Dodaj do ulubionych

Koleżanka-wampirka

    • princy-mincy Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 11:55
      Mam jedną taką znajomą. Była kiedyś całkiem bliską koleżanką ale właśnie takie zagrywki sprawiły, że jest tylko znajomą.
      Nie zerwałam całkowicie kontaktu bo mamy wielu wspólnych znajomych, widujemy się często na różnych imprezach i spotkaniach, czasem nawet wspólnie na kijki chodzimy. Ale właśnie, gadam z nią tylko i wyłącznie o dupie maryni, kosmetykach, książkach, filmach. Nic osobistego a jeśli już trochę osobistego to tylko neutralne lub pozytywne sprawy.
      • lodomeria Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 13:23
        Dzięki za podzielenie się!
    • asfiksja Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 12:52
      >Jak sobie radzicie z osobami, które chcą Wam wmówić problem? Albo drążą w rozmowie tak, żeby naciągnąć na smutki i żale?
      Przytuliłabym do serca taką osobę, o ile faktycznie nie udziela rad i nie rozplotkowuje uzyskanych informacji. Dałabym ci w zamian taką, co tylko czeka aż powiesz, że dziecko chore, pracy nadmiar i pralka się zepsuła, a ta cię zaraz oświeci, że to tak naprawdę twoja wielka wina, bo wszystko źle robisz, nie dbasz itd. Po czym oplotkuje cię przed ciotką, że nie poświęcasz jej dość czasu.
      • lodomeria Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 13:21
        Yyy na serio takie cos by Cię urządzało? Na to, że popsuła mi się pralka, ta koleżanka reaguje raczej 'oj, no co wy teraz zrobicie, taki wydatek, taki kłopot, ja to sobie nie wyobrażam kupowania pralek'. Następnego dnia rano przysłałaby wiadomosc 'no współczuję, taka zepsuta pralka, to musi naprawdę psuć humor i jeszcze to szukanie nowej'. Przy następnym spotkaniu po dwóch tygodniach znów by zaczęła od tej pralki - jak ja bym już nie pamiętała, że miałam popsutą pralkę i powiedziała, że no przecież weszłam na stronę sklepu i po paru godzinach mi przywieźli nową, to by zapytała co innego mi się od tamtego czasu popsuło i czy jestem pewna, że nic.
        Własnie jakos w tej trosce nie ma serdecznosci czy zatroskania - pewnie dlatego wątek aż założyłam, bo cos mi nie gra i nie wiem, jak reagować, albo czym takie zachowanie może być motywowane.
        Jakakolwiek sprawa, z której jej się zwierzę - umniejszam, nie widzę pełnej skali problemu itp.
        To ja już chyba wolę umniejszanie wink

        • niemcyy Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 13:28
          A ty co jej odpowiadasz na takie jeczenie o pralce?
          • lodomeria Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 13:55
            W trakcie rozmowy - chyba raczej nic, bo jestem w szoku. Zwykłe pytanie 'co słychać', no i zwykła odpowiedź 'a w porządeczku, ale mielismy przygodę zepsuła nam się pralka'. Nie chciałam się żalić, no może trochę chciałam sobie ulżyć, że akurat tak niefortunnie wypadło, bo chciałam sobie nowy żyrandol kupić, a tu kasa na pralkę musi isc. Już bylismy prawie w drodze do sklepu z żyrandolami, a tu pralka zpaikała i wyzionęła ducha.
            I nagle z takiej nieco ciekawszej odpowiedzi na pytanie 'co słychać, co nowego', robi się psychoanaliza i zasmucanie.
            No i wtedy, nawet jesli chciałam się pożalić, że to nie fair, że się akurat miała kiedy ta pralka popsuć, czuję opór przed tym wyolbrzymianiem i raczej idę w stronę zamykania tematu albo wręcz umniejszania 'no rety, to tylko pralka, wiadomo było, że stara i tak się nam się długo trzymała'.
    • trampki-w-kwiatki Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 14:05
      Jak już koniecznie musisz się z nią spotkać to używaj często słów "no, opowiadaj" i nie mów absolutnie niczego o sobie i swoich prywatnych sprawach.
      Ale i tak uważam, ona jest do utylizacji towarzyskiej.
    • arthwen Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 14:08
      Dla mnie to co piszesz to jest abstrakcja smile Nie znam nikogo takiego, serio. Nawet jak ktoś dopytuje o jakieś mniej pomyślne rzeczy, to raczej z troską i propozycją pomocy, a nie w taki sposób.
    • mid.week Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 16:18
      Nie utrzymuje kontaktów z męczącymi mnie ludźmi
    • loganberry Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 16:55
      A to nie zwykła, prozaiczna zazdrość? "Tej Lodomerii to coś za dobrze w życiu, nie może tak być, coś znajdziemy?"
      Ja miałam jedną podobną znajomość. Nie to samo ale podobny klimat. Sąsiadka. W każdej sytuacji potrafiła znaleźć słaby punkt, wypatrzeć jakiś brak którego nikt by bez niej nie zauważył i na niego przekierować uwagę wszystkich, czegoś się uczepić i maglować to w kółko, wbić szpileczkę.
      Wysyłam jej zdjęcie naszych dzieci bawiących się wspólnie w moim ogrodzie - jedyny komentarz: "ooo bramka wam chyba rdzewieje?"
      Albo: inna sąsiadka pokazuje zdjęcia z przymiarek sukienki ślubnej. Sąsiadka po turbo kuracji przedślubnej odchudzająco - upiększającej, odmieniona, zrobione włosy, zęby, generalnie petarda. Komentarz P.: "och cudnie Zosiu, i ten kolor, od razu mniej ci te popękane naczynka widać..." Przyglądam się Zosi - faktycznie jakiś pajączek jest czy dwa, w życiu bym ich bez tego komentarza nie zauważyła.
      Umarła (znajomość) śmiercią naturalną po przeprowadzce.
      • lilia-anna Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 17:52
        Też mi się zdaje, że to może być zazdrość. Mam taką ciocię i taką sąsiadkę. "Ojej, Lilianko, jakaś ty biedna z tą pracą; bałabym się takiej odpowiedzialności!" (praca biurowa, ani lekarzem nie jestem, ani ludzi z płomieni nie wynoszę...), "Z dwójką dzieci musi ci być strasznie ciężko!" (dzieci szkolne, zdrowe, bezproblemowe), "Taki duży dom utrzymać to wielki wydatek, no nie wyobrażam sobie tego!" (bynajmniej nie 300 m.kw.), "Ależ tam gorąco w tej Grecji macie, koszmar jakiś, w życiu bym nie poleciała!" (koniec września kilka lat temu, jeszcze przed tymi pożarami), "Szkoła prywatna dla dzieci to nie najfajniej jednak; moja Julcia najlepiej czuje się w rejonowej podstawówce" (na dwie zmiany). I tak dalej w ten deseń...
    • dwa_kubki_herbaty Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 17:56
      Noe mamy takich osób koło siebie, bo nawet jak ktos taki się pojawia to po kilku zdaniach więcej z nim slowa nie zamieniamy, udajemy niedostępnych, wszechwiedzący, lepszych a oni takich nienawidzą. Zajmuje to okolo 5 min ;P
    • milupaa Re: Koleżanka-wampirka 09.11.23, 19:57
      Nie wiem co poradzić ale chyba wiem skąd jej się to bierze : czuje się wtedy potrzebna. Widać ma zaniżone poczucie własnej wartości. Ja bym unikała.
    • natalyaxx Re: Koleżanka-wampirka 10.11.23, 14:09
      Nie toleruję takich osób w moim otoczeniu, nie byłoby szans bym się z taką osobą kolegowała. Odpowiedz sobie na proste pytanie: po co Ci to.
    • 21mada Re: Koleżanka-wampirka 10.11.23, 14:54
      Odpowiem porzekadłem: Jak jest się dupą wołową to ma się koleżanki-wampirki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka