Dodaj do ulubionych

Poukładajcie mi to proszę

15.12.23, 10:29
Jakiś czas temu dowiedziałam się dlaczego moja siostra jest na mnie obrażona. 20 lat temu, jako studentka, pomagała mi przy dziecku. Chodziła z wózkiem na dlugie spacery, często kilka razy w tygodniu, a ja w tym czasie mogłam pracować. Trwało to około 2 lat. Teraz zerwała kontakt ze mną, a tę sprawę podała jako powód. Zbieram szczękę z podłogi. Żałuję, że mi wtedy pomagała. Teraz wiem, że lepiej byłoby komuś zapłacić, a nie żerować na pomocy rodziny. Wtedy było to normalne. Teraz nie. Czy ja zrobiłam coś złego? Kasy nie chce, bo chciałam jej teraz oddać za tamte lata. Ona ma żal o zmarnowany czas.
Obserwuj wątek
    • wunder-gaffe Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:32
      prosbaoporade5 napisała:
      > Kasy nie chce, bo chciałam jej teraz
      > oddać za tamte lata.

      Ile kasy chciałaś jej oddać za tamte lata?
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:36
        Policzyć tak, jak dziś wzięłaby studentka za np 4 h spaceru dziennie z wózkiem po parku. Do konkretnej kwoty nie doszło, bo ona nie chce pieniędzy.
        • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:13
          Czyli że siostra dwa lata pracowała u Ciebie na pół etatu (4h dziennie), za co nie płaciłaś jej ani grosza, bo rzekomo „wtedy to było normalne”?
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:23
            Czyli pomóc w rodzinie trzeba opłacać.
            • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:30
              Pomoc to w awaryjnej sytuacji, a nie regularnie przez długi okres czasu.
            • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:30
              Pomoc to jest zajęcie się dzieckiem raz tak rodzice chcą wieczorem do kina pójść, a nie regularna, codzinna, nieodpłatna praca przez dwa lata.

              Nie dziwie się, że siostra zerwała kontakty, jeśli zamiast naprawdę szczerego „dziękuję” usłyszała coś w stylu „a to pomoc w rodzinie trzeba opłacać (tu mina zdumionego karpia), no to powiedz teraz ile Ci przelać, żebyś przestała się pultac nie wiadomo o co”…?
              • 18lipcowa3 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:38
                Ale siostra powinna się obrazić 20 lat temu po ostatnim spacerze max
                • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:59
                  Być może wówczas miała tłuczone do głowy, że „pomoc w rodzinie” rozumiana jako stała praca od 12 tygodnia do 3 roku życia dziecka - jest jej obowiązkiem i że nie należy się jej nie tylko zapłata, ale nawet zwykle „dziękuję”.
                  • milupaa Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:55
                    Teraz to już jest przedawnienie sprawy. Mogła się wcześniej obudzić.
                • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:20
                  Mogła też po pierwszym spacerze, a nawet przed pierwszym.

                  A jednak nie mogła.
              • szare_kolory Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:02
                memphis90 napisała:

                > Nie dziwie się, że siostra zerwała kontakty, jeśli zamiast naprawdę szczerego „dziękuję” usłyszała coś w stylu „a to pomoc w rodzinie trzeba opłacać (tu mina zdumionego karpia), no to powiedz teraz ile Ci przelać, żebyś przestała się pultac nie wiadomo o co”…?


                Po pierwsze: nie byłaś świadkiem tej rozmowy, nie wiesz czy przebiegała w taki obraźliwy sposób. Po drugie, jeśli młodsza siostra wtedy czuła się wykorzystana, powinna była wtedy to powiedzieć. Rozumiem, że świadomość bycia wykorzystaną mogła do niej dotrzeć później. Więc wtedy, kiedy ją to uderzyło powinna była mówić. Może coś zaszło między siostrami teraz, że ten temat wypłynął, może autorka nie rysuje pełnego obrazu (i to obstawiam), ale jednak trywializowanie to nie jest coś, co pomaga.
                • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:06
                  Wtedy nie było nic obraźliwego co mogłam zrobić. Nie oczekiwałam też by siostra cokolwiek zawaliła np na studiach. Mieszkała z rodzicami, nie musiała się martwić o utrzymanie. Nie byłam niewdzięczna. Ale teznie otrzymywała ide mnie kasy za to.
                • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:34
                  >Po pierwsze: nie byłaś świadkiem tej >rozmowy, nie wiesz czy przebiegała w >taki obraźliwy sposób
                  Sama taka propozycja złożona po 20 latach jest po prostu obraźliwa…

                  >Po drugie, jeśli młodsza siostra wtedy >czuła się wykorzystana, powinna była >wtedy to powiedzieć
                  Skoro nikt wówczas nie pytał jej o zdanie czy w ogóle chce pracować nieodpłatnie na pół etatu, to może nie mogła…

                  >Więc wtedy, kiedy ją to uderzyło >powinna była mówić
                  No to właśnie powiedziała.

                  >ale jednak trywializowanie to nie jest >coś, co pomaga.
                  Trywializowanie to jest mówienie „ojtam, ojtam, było mówić 20 lat temu, a nie teraz”.
                • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 12:23
                  Och, na bank ta rozmowa przebiegła delikatnie, miło i z wyczuciem, poznać po tym, że po niej siostra zerwała kontakty
          • vivi86 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:26
            a ile tu obecnych nadal myśli, że pełny etat przy wnukach to psi obowiązek dziadków? Pardon, babć, dziadkowie jakoś nie są angażowani.
          • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:44
            Nie "rzekomo", nie "rzekomo".
            Było normalne. Może nie wszędzie, ale w wielu domach.
            Co więcej, w wielu dalej jest to normalne.
            Mówię z perspektywy tej, która też musiała pomagać, a jak nie pomagała - bo np. chciała coś zrobić ze swoim własnym, dorosłym życiem - był wielki aj waj.
            Czyli nie mówię, że to było dobre.
            Mówię, że istniało i niektórym nie przychodziło do głowy, by to kwestionować.
        • kitty4 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:41
          Czyli wykorzystywalaś siostrę przez 2 ! lata po 4 h dziennie trzy razy w tygodniu i częściej i do głowy Ci nie przyszło żeby jej to zrekompensować, czyli zapłacić ? WOW............ A postaw się w drugą stronę - pracujesz u kogoś 4 h 3 razy w tygodniu za darmoszkę ....nie chciałabyś, prawda ?
          • sloneczna_paraolka1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:54
            gdyby miała płacić to zapewne nie opłacałoby się jej pracować.
            • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:26
              Ale to już nie problem siostry.
    • demodee Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:35
      > Teraz wiem, że lepiej byłoby komuś zapłacić, a nie żerować na pomocy rodziny.

      Ale jak to "żerować"? Zmuszałaś ją do tych spacerów? Siostra zawalała przez nie jakieś egzaminy?
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:37
        Studiowała dziennie. Studia ukończyła beż zawalania.
        • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:45
          A mogła była pójść do płatnej pracy, I choc czesciowo nie musiec jeszcze weekendami i wakacjami zapieprzać zeby sie samodzielnie na dziennych utrzymac. Trochę młodości przez ten ekspansywnie dowalony babysitting jej jednak umknelo.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:16
            Za wszystko płacili rodzice.
            • roma2 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 08:53
              Też bym z tobą nie miała ochoty mieć bliskie stosunki
    • borsuczyca.klusek Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:38
      A jak w ogóle doszło do tej pomocy? Bo jeżeli na forum rodzinnym ustaliliście, że dziewczyna ma pomagać i koniec to rzeczywiście słabo.
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:44
        Tak mogło być. Nie pamiętam. Prawdopodobnie była zbyt młoda, żeby się "postawić".
        Później dziecko poszło do żłobka, więc był to czas od ukończenia urlopu macierzyńskiego do wieku 3 lat chyba.
        • borsuczyca.klusek Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:07
          Nie pamiętasz w jakiej formie i okolicznościach prosiłaś ją o pomoc? A może żadnej prośby nie było...
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:13
            Nie pamiętam. Mam dziury w pamięci dotyczące tamtego okresu. Ojciec dziecka był leniem. Jestem dziś po rozwodzie z nim. Źle wspominam tamten czas. Byłam zmęczona. Dziadkowie pracowali. Siostra była ratunkiem w tamtym czasie.
            • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:15
              ale to nie problem Twojej siostry, że zrobiłaś sobie dziecko z leniem i „byłaś zmęczona”.
              • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:26
                W jaką czułą nutę uderzyła prośba, że tak po niej jedziesz?

                No nie nie pamięta, kortyzol zalał jej mózg i nie pamięta.
            • borsuczyca.klusek Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:20
              Wygląda na to, że siostra wszystko to w sobie dusiła przez te lata.
            • hummorek Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:13
              Chyba jaja sobie robisz, jak można tego nie pamiętać?
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:21
                Dla mnie wtedy to zupełnie nie było widziane jako wykorzystywanie. Prośba o pomoc. Nie codziennie, ale często. Nie było umowy i ustaleń. Pomagała tez moja mama. Siostra dziennie studiowała, więc chocbydlatego nie była to codzienna pomoc. To był spacer w parku. Nigdy siedzenie w domu i pilnowanie.
                • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:37
                  prosbaoporade5 napisała:

                  > Dla mnie wtedy to zupełnie nie było widziane jako wykorzystywanie.

                  A dla niej? Jak ona to widziała?
                • laura.palmer Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:50
                  prosbaoporade5 napisała:

                  > To był spacer w parku. Nigdy siedzenie w domu i pilnowanie.

                  Nie no, czterogodzinny spacer po parku z dwulatkiem, który nie wysiedzi przecież tyle w wózku, to sam relaks. 😳
                • jammer1974 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:12
                  prosbaoporade5 napisała:

                  > To był spacer w parku. Nigdy siedzenie w domu i pilnowanie.

                  A ty myslisz ze spacery z cudzym dzieckiem to przjemnosc?
                • niemcyy Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:19
                  prosbaoporade5 napisała:

                  > To był spacer w parku. Nigdy siedzenie w domu i pilnowanie.

                  Co za roznica?
              • koronka2012 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 07:12
                hummorek napisała:

                > Chyba jaja sobie robisz, jak można tego nie pamiętać?

                A ty pamiętasz każde zdarzenie sprzed wielu lat?!
                Ja nie pamiętam zeszłego tygodnia, a już rozmów w ogóle nie rejestruję…
          • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:20
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Nie pamiętasz w jakiej formie i okolicznościach prosiłaś ją o pomoc? A może żad
            > nej prośby nie było...

            No ale to siostra przypomniałaby sobie po 20 latach o zmarnowanej młodości? To trochę dziwne. Chyba że siostra musi teraz się w jakiejś sprawie znowu nagiąć do planów autorki lub autorka poprosiła siostrę o coś o jeden raz za dużo.
            Czasami głupia sprawa może wytrącić z równowagi.
            Kiedyś zrezygnowałam z udziału w Świętach bo po raz kolejny moje plany dla organizatora nie miały znaczenia i to ja musiałam się dostosować do wszystkich. Wtedy chodziło o śniadanie i o przesunięcie go o powiedzmy godzinę. Z małym dzieckiem zwyczajnie nie dałabym rady wyrobić się na 10.00 bo musiałam jeszcze pomóc ojcu po wylewie.
            • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:25
              Sadze, ze między siostrami nie było psiejsko czarodziejsko, tylko autorka nie bardzo zwracała na to uwagę.
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:30
                Było neutralnie
                • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:31
                  Oj z tego compiszesz nie zwalasz na siostrę uwagi, więc mogłaś niezauwazyc.
                  • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:42
                    Ona mieszka od lat daleko. Stąd ograniczony kontakt.
                    • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:55
                      Może siostra robi czystki w swoim życiu i stwierdziła że miałkie relacje nie są jej potrzebne.

                      Nie napisałaś czy siostra np przestała dzwonić, czy powiedziała ci wprost, Nie kontaktuj się ze mną mam cię dość bo 20 lat temu zmarnowałaś mi młodość. Może coś jeszcze dodała.

                      tak zmuszanie studenta czy studentki do poświęcenia kilkunastu godzin tygodniowo do pomocy może nie jest marnowaniem młodości ale jest to wyzysk
              • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:32
                gryzelda71 napisała:

                > Sadze, ze między siostrami nie było psiejsko czarodziejsko, tylko autorka nie b
                > ardzo zwracała na to uwagę.

                A to możliwe. Tylko bardzo mnie dziwi powód do zerwania kontaktu. Oczywiście każdy pretekst jest dobry. Ale ja nie rozkminiałabym co było 20 lat temu. Za to do zerwania kontaktu z nie lubianą osobą być może wystarczyłby jakiś drobny pretekst.
            • borsuczyca.klusek Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:32
              turbinkamalinka napisała:

              > borsuczyca.klusek napisała:
              >
              > > Nie pamiętasz w jakiej formie i okolicznościach prosiłaś ją o pomoc? A mo
              > że żad
              > > nej prośby nie było...
              >
              > No ale to siostra przypomniałaby sobie po 20 latach o zmarnowanej młodości? To
              > trochę dziwne.

              Raczej siostra cały czas to pamiętała, ale dopiero teraz nabrała siły by to wyartykułować.

              Zobacz dla siostry to zmarnowane lata młodości a autorka nawet tego za bardzo nie pamięta. I nie chcę tu w nią rzucać kamieniem, bo na pewno też nie było jej łatwo. Tylko podejrzewam, że gdzieś w toku całego zamieszania plany i potrzeby młodszej siostry zostały zepchniete na boczny tor i to bez zbytniego pytania jej o zdanie.
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:39
                To nie był etat 4 h dziennie.
                • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:51
                  prosbaoporade5 napisała:

                  > To nie był etat 4 h dziennie.

                  To jest według ciebie mało?
                  Przecież u młodej osoby to szmat czasu.
                  • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:53
                    To NIE były codziennie 4 h. Ona dziennie studiowała. Po mojej pracy ja zawsze sama się zajmowałam dzieckiem.
                    • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:02
                      „Policzyć tak, jak dziś wzięłaby studentka za np 4 h spaceru dziennie z wózkiem po parku. „
              • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:48
                Ciężko coś wywnioskować. Ja bym pewnie pamietała i owszem jakby moje potrzeby (prośby) były olewane przez te 20 lat to bym w pewnym momencie wybuchła i coś powiedzieła. Ale samo zdarzenie sprzed 20 lat nie byłoby powodem zerwania kontaktów. Raczej całokształt relacji. Coś na mnie w trudnych momentach mogłaś liczyć ja na ciebie nie.
                • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:04
                  Siostra mieszka daleko, nie spotykają się na plotki, nie dzwonią do siebie. Pewnie widują się na pogrzebach i ślubach. Te kontakty wyglądają na zerwane wieki temu…
                  • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:06
                    Mylisz się.
            • kasiamat00 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:44
              Albo teraz siostra poprosila o pomoc i uslyszala "nie"...
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:47
                O nic nie prosiła. Pomogłabym gdyby tak było.
            • kachaa17 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 16:53
              Może poszła na terapię i sobie uświadomiła swoje uczucia.
        • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:48
          prosbaoporade5 napisała:

          > Tak mogło być. Nie pamiętam. Prawdopodobnie była zbyt młoda, żeby się "postawić
          > ".
          > Później dziecko poszło do żłobka, więc był to czas od ukończenia urlopu macierz
          > yńskiego do wieku 3 lat chyba.


          No paczpani, jakby tobie ktoś dokooptowal darmowe pół etatu pracy opiekuńczej, to byś się stawiała, ale ze ty dowalasz innym, bez mozliwosci odmowy, to jest fair? Fajny podwójny standard, taki wyjatkowo sprawiedliwy. Tak, siostra ma prawo do różnych reakcji, szczegolnie gdy ktos ja perfidnie wrabial.
        • chatgris01 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:18
          W wieku 3 lat to chyba do przedszkola, a nie żłobka?
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:50
            Zatem trwało to krócej. Bo był żłobek.
    • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:42
      No.poszla dziewczyna na terapię.
      W sumie nie wiemy jak to wyglądało. Może mieszkaliście na kupie z rodzicami i na młodsza była wywierana presja, że trzeba pomóc. Nie wiem, nie wiem...
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:44
        Co teraz mogę z tym zrobić ja?
        • anilorak174 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:48
          Iść na terapię 😉
        • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:06
          Ot siostra dusiła to w sobie, teraz przemówiła.
          • 18lipcowa3 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:39
            To słabe.
            • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:47
              Niekoniecznie.
            • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:49
              18lipcowa3 napisała:

              > To słabe.
              >

              Odcięcie się bez podania powodu lepsze?
            • wkswks Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:33
              Moim zdaniem nie słabe tylko ratujące psychikę siostry. Juz uszczęśliwiła innych, czas na nią
              • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:54
                Najmłodszym jest łatwiej wyrwać się z chorego schematu. Ja tam bardziej współczuję tej starszej bo widać że ciągle tkwi w zależności. Ematka zresztą bezbłędnie wyczuwa krew
                • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:21
                  septembra napisała:

                  > Najmłodszym jest łatwiej wyrwać się z chorego schematu.

                  No, jak śmiała się wyrwać i zadbać o siebie.

                  Ja tam bardziej współcz
                  > uję tej starszej bo widać że ciągle tkwi w zależności.

                  w jakiej zależności? To ona była wkręcana w pomoc?

                  > Ematka zresztą bezbłędni
                  > e wyczuwa krew

                  Ematka próbuje pani powiedzieć jak to może wyglądać z punktu widzenia siostry, żeby autorce łatwiej było to sobie poukładać (w końcu o to prosi) a co autorka z tym zrobi to już jej sprawa.
                  • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:26
                    muszebosieudusze napisała:

                    > septembra napisała:
                    >
                    > > Najmłodszym jest łatwiej wyrwać się z chorego schematu.
                    >
                    > No, jak śmiała się wyrwać i zadbać o siebie.
                    >

                    Dlaczego dopisujesz mi coś do postu? To twoje słowa, a nie moje.


                    > Ja tam bardziej współcz
                    > > uję tej starszej bo widać że ciągle tkwi w zależności.
                    >
                    > w jakiej zależności? To ona była wkręcana w pomoc?
                    >
                    > > Ematka zresztą bezbłędni
                    > > e wyczuwa krew
                    >
                    > Ematka próbuje pani powiedzieć jak to może wyglądać z punktu widzenia siostry,
                    > żeby autorce łatwiej było to sobie poukładać (w końcu o to prosi) a co autorka
                    > z tym zrobi to już jej sprawa.
                    >


                    Ematka doskonale potrafi zgnoić kogoś w kim wyczuwa ofiarę.
                    • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:27
                      septembra napisała:

                      > muszebosieudusze napisała:
                      >
                      łodszym jest łatwiej wyrwać się z chorego schematu.
                      > >
                      > > No, jak śmiała się wyrwać i zadbać o siebie.
                      > >
                      >
                      > Dlaczego dopisujesz mi coś do postu? To twoje słowa, a nie moje.

                      Interpretuję. Młodsza była wykorzystywana, ale "bardziej współczujesz starszej".
                      • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:29
                        Ja nie odpowiadam za twoje interpretacje.
                        • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:33
                          A mówię że odpowiadasz? Po prostu dało mi do myślenia że bardziej współczujesz stronie wykorzystującej niż wykorzystywanej.
                          • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:36
                            Kombinuj, kombinuj.
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:55
                Pewnie masz rację. Tylko można to powiedzieć inaczej, niż zrywając kontakt.
                • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:07
                  To jest taka klisza że aż bije po oczach: przemocowa rodzina, młodsze dziecko ucieka daleko z łatką czarnej owcy, starsze zostaje przykute poczuciem odpowiedzialności za cały system i w poczuciu krzywdy.

                  Idź na terapię, dla siebie i dla swojej rodziny (dzieci)
                  • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:10
                    Myślę, że trafiłaś z diagnozą.
                  • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:13
                    Zabolało mnie to co napisałaś, bo to jest prawda. Płaczę.
                    • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:16
                      Przykro mi, naprawdę. Zmień to, masz taką możliwość.
                      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:19
                        Jak mogę to zmienić? Rozumiem to chyba. Czy są jakieś książki, które mogłabym przeczytać? Czy powinnam nalegać na pogodzenie z siostrą?
                        • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:25
                          Iść na terapię. Rozumieć to jedno, a umieć zdrowo reagować to coś innego. Spisz sobie co cię boli, wybierz sobie kogoś, zapisz się i idź powiedz to co tu piszesz.
                        • po_godzinach_1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:25
                          prosbaoporade5 napisała:

                          > Jak mogę to zmienić? Rozumiem to chyba. Czy są jakieś książki, które mogłabym
                          > przeczytać? Czy powinnam nalegać na pogodzenie z siostrą?

                          Możesz ją tylko przeprosić za to, że zmarnowała przez twoje dziecko czas i tyle.

                          Nie masz wpływu na to, co ona zrobi.
                          • langsam Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:01
                            Oraz przeprosić za to, że nie wpadło jej do głowy, że te czterogodzinne spacery miesiącami to był dla siostry koszt i poświęcenie.
                          • silenta Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 12:09
                            A co tu dziecko winne?
        • 152kk Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 13:19
          Zadzwonić do siostry i podziękować za jej ogromna pomoc wtedy. I przeprosić, że zamiast być dla niej wsparciem jako siostra to nie widziałaś, że ja wykorzystujesz, bo byłaś zajęta własnymi problemami i przemęczona. Ale ja bardzo kochasz iprosisz, żeby Ci wybaczyła i chciałabys żebyście miały nadal dobre kontakty. I żecieszysz się, że była z tobą szczera obiecujesz, że zrobisz wszystko żeby byc bardziej uważa na jej potrzeby i żeby mogła na ciebie liczyć
          • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 14:59
            152kk napisała:

            > Zadzwonić do siostry

            A mnie to chyba szlag by trafił jakbym komuś powiedziała "daj mi spokój i nie dzwoń do mnie" a ta osoba by tego nie szanowała. Pewnie okopałabym sie na pozycji i przy kazdej próbie kontaktu utwierdzałabym się w przekonaniu że postępuję słusznie odsuwając się
            Moim zdaniem autorka powinna poczekać na ruch siostry
    • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:44
      Nie chodzi o tamtą sprawę, tylko o coś aktualnego co przelało czarę.
      Nie macie przypadkiem starzejących się rodziców?
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:47
        Mamy
        • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:53
          To duże wyzwanie, a jeśli komunikacja między wami i tak szwankuje to tym trudniejsze. Musisz z nią pogadać, forum ci nie powie o co jej chodzi, tylko przyjmie któraś stronę (w zależności od własnych doświadczeń)
        • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:09
          No to chyba oczywiste co masz zrobić? Powiedzieć jej, słuchaj, ty przejęłaś obowiązki wtedy, to ja teraz przejmę większość obowiązków w sprawie rodziców, powinnam i to wyrównać wcześniej, sorry.
          Ona robiła coś dla ciebie żebyś ty mogła PRACOWAĆ I ZARABIAĆ. Ergo, powinnaś jej wtedy odpalać cześć zarobków.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:12
            Tylko teraz to 100 % ewentualnych obowiązków będzie na mnie. Ona tu nie mieszka.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:32
              No to niech się w jakimś procencie dokłada finansowo do pomocy, ale mniej niż by w innych okolicznościach miała dokładać.
            • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:34
              A Ty chcesz, zeby przyjechała sie zajmować rodzicami na równi z tobą, albo na to łożyła, co nie?
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:36
                Mylisz się. Jest mi to obojętne.
                • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:02
                  Właśnie widać po twoim żaleniu się, jak ci to obojętne XD
                  • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:58
                    Nie brakuje mi kasy. Nie na to się żalę przecież. Nie rozumiesz?
    • senin1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:45
      A podziekowalas jej za to? Za kazdym razem?
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:47
        Wtedy to nie pamiętam. Teraz tak.
        • evening.vibes Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:55
          prosbaoporade5 napisała:
          > Wtedy to nie pamiętam.

          No i tu jest clou. Pewnie ani nie podziękowałaś ani się nie zrewanżowałaś.
    • alpepe Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:47
      Czy było w międzyczasie coś, o co ONA cię prosiła, a ty się wymówiłaś? Czy na przykład prosiła cię o pożyrowanie kredytu lub pożyczenie pieniędzy, a ty odmówiłaś? Czy może potrzebowała, byś ty się zajęła jej dzieckiem, a ty odmówiłaś? Czy rodzice pompowali w ciebie i twoje dziecko pieniądze, a nie w nią?
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:48
        Nie. Nic z tego nie miało miejsca.
        • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:17
          Czyli że nagle jednego dnia, w samym środku radosnych siostrzanych pogaduszek przy winku, powiedziała „zrywam kontrakt, bo 20 lat temu zajmowałam się dzieckiem”. I wyszła.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:25
            Nie było nigdy radosnych pogaduszek. Kontakt był normalny ale raczej sporadyczny.
            • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 12:33
              kontakt dobrych sióstr "normalny ale sporadyczny" to oksymoron
              macie kontakt sporadyczny bo jest chłodno i nieszczerze. Kontakt nigdy nie był więc normalny, najwyżej formalny, nie udało się nawiązać relacji. Nie wiem dlaczego, na to pytanie sama musisz poszukac odpowiedzi jeśli ci jest do czegokolwiek potrzebna.
          • 18lipcowa3 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:40
            Może jakas choroba psychiczna dopadła siostrę?
            • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:05
              Tja, asertywność.
              • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:11
                Albo siostra zaczela czytać ematkę i jej łuski opadły z oczu.
                • malgosiagosia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 01:13
                  muszebosieudusze napisała:

                  > Albo siostra zaczela czytać ematkę i jej łuski opadły z oczu.
                  >

                  Tutaj łusk mogly jej wyrosnac, a nie opasc. Luski i kly.
                  • malgosiagosia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 01:14
                    I pazury.
                    • chatgris01 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 11:11
                      I płetwy!
                      • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 13:46
                        a jeśli była szczepiona to także trzecia ręka oraz jakieś dodatkowe organy w kolorze zielonym
    • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:51
      ja to chyba bym się cieszyła że taka osoba się wymiksowała. Nie chciałabym mieć w otoczeniu osoby która jest tak pamiętliwa i szuka pretekstu żeby na mnie rzygnąć po 20 latach. Nie wiem jak było u ciebie. Ale też jakieś 20 lat temu pomagałam bratu i bratowej przy córkach. Bywało że codziennie. Jedną odbierałam z przedszkola druga miała wtym czasie spacer, szłyśmy na plac zabaw. Potem w domu dawałam jakiś obiad. Jak chcieli gdzieś wyjść to mogli mi dzieci podrzucić nawet na noc.Pamietam że dostawałam za to jakieś symboliczne pieniądze. Teraz to pewnie byłoby 50zł za taki dzień smile
      Jeśli nie dawałaś jej kasy to owszem mogła czuć lekki żal ale na bogów nie przez 20 lat. Mnie się wydaje że chodzi o coś więcej a to zajmowanie się dzieckiem to tylko jakiś pretekst.
      • anilorak174 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:53
        Też uważam, że zajmowanie sie dzieckiem to pretekst. Moze ma żal do rodzicow o jakieś nierowne traktowanie i odbiła sobie na Tobie?
        • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:11
          anilorak174 napisała:

          > Też uważam, że zajmowanie sie dzieckiem to pretekst. Moze ma żal do rodzicow o
          > jakieś nierowne traktowanie i odbiła sobie na Tobie?

          Jeszcze tak pomyślałam że może siostra sama mając dziecko poprosiła o zajęcie się nim a autorka odmówiła? Albo siostra poprosiła o jakiś konkretny prezent dla dziecka? I siostra pomyślała sobie "to ja tyle godzin straciłam na zajmowanie się jej dzieckiem a ona nawet jednego dnia dla mnie nie poświęci". Ale też ja bym pewnie przypomniała że siedziałam po kilka godzin tygodniowo z siostry dzieckiem a nie zrywała kontakt.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:15
            Ona nie ma dzieci
            • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:36
              Przecież to nie ma znaczenia czy poprosiła cię o przypilnowanie dzieci, karmienie kota w trakcie jej wyjazdu, pomoc w czymś czym zajmujesz się zawodowo, odebranie z lotniska czy pożyczenie butów. Może odmówiłaś kiedy cię o coś prosiła (być może nie pierwszy raz) i siostra stwierdziła że jesteś niewdzięczną szują i nie ma co sobie tobą głowy zawracać.
            • vessss Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:38
              A może nadal w rodzinie jest wyręczanie się siostrą, bo ona nie ma dzieci i "ma czas". Jeśli zobaczyla, że na nią zwalą się obowiązki np. opieki nad rodzicami, bo inni zawsze mają dzieci, pracę itp., a wie, że się ugnie jak na nią wsiądą to postawiła krechę.
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:44
                Rodzicami zajmuje się ją. Ona mieszka daleko.
                • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:58
                  To może znalazła sposób na wyleczenie się z wyrzutów sumienia, przyjęcie roli poszkodowanego w rodzinie może temu służyć.

                  Nie znam chyba dorosłych sióstr które mają dobry kontakt, zawsze jest jakiś żal o traktowanie przez rodziców, o wykorzystywanie.
                  • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:00
                    A tu jeszcze święta za pasem, idealne środowisko do kłótni rodzinnych
                  • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:21
                    Zanim wiele sióstr, które mają dobry kontakt. Ja i moja siostra jesteśmy najlepszym przykładem.
                    • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:22
                      *znam
                      • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:49
                        Nie twierdzę że nie istnieją, tylko że ja nie znam. Fajnie że nasz dobre układy z siostrą.
      • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:19
        1000zl 20 lat temu za przyprowadzenie dzieci z przedszkola to nie były wcale „symboliczne pieniądze”…
        • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:27
          memphis90 napisała:

          > 1000zl 20 lat temu za przyprowadzenie dzieci z przedszkola to nie były wcale „
          > symboliczne pieniądze”…
          >
          To nie było 1000zł bo nie robiłam tego codziennie. Poza tym napisałam że dziś to by było jakieś 50zł za taki dzień. wtedy to było bardzie 10-20zł smile Ale ja akurat nie narzekam i nie mam czego wypominać. Mogę zawsze brata liczyć. Z resztą na szwagierkę również mimo że ona żoną brata nie jest od kilku ładnych lat. Nie mówiąc już że mam dość bliski kontakt z "małymi" kuzynkami i też w razie awarii mogłabym na nich polegać.
          • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:36
            Pozazdrościć dobrych stosunków z rodzeństwem 👍 Ale też Twój brat pewnie nie powiedziałby „nie pamiętam, jak do tego doszło, że Turbinka pomagała nam przy dzieciach, chyba nasi rodzice jej kazali i nie miała nic do gadania, ale w sumie to nie wiem, bo byłem wtedy zmęczony”, a na pytanie o podziękowanie nie odpowiedziałby „nie wiem, chyba nie, a to w rodzinie trzeba dziękować i płacić?”
            • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:44
              To brat cioteczny smile
              A akurat pamięta że zostałam w to w pewien sposób wmanewrowana. Żaba się powoli gotowała. Coś na zasadzie raz zostałam z małą na czas ich pójścia na zakupy, później poszli do kina, później szwagierka (najpierw pracowała na pół etatu) poszła na cały etat i brat się czasami nie wyrabiał z pracy po dziecko... A później poszło z górki jak coś się działo dzwonili do mnie tongue_out Nawet pamietam że pod choinkę dostałam od nich telefon smile
              Tylko że to nie ma i nie miało znaczenia bo ja mogłam odmówić. Nie brali mnie na litość, nie wymuszali. To były zwykłe prośby. I nawet jak w planach miałam siedzenie w domu i ruszanie palcem w bucie oni nie nalegali i nie twierdzili że mogę to robić u nich w domu. Ż resztą między nami jest zasada. Nie chcesz czegoś zrobić to odmów. Nikt się nie obrazi nawet jak powód odmowy jest absurdalny.
              • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:53
                Tym bardziej zazdroszczę, z rodzeństwem ciotecznym - żeby mieć dobre stosunki - to trzeba mieć naprawdę dobre stosunki i się lubić… Moje drogi z kuzynami rozeszły się, kiedy zaczęli jeździć na jakieś manifestacje przeciw mniejszościom seksualnym oraz monetyzowac rozwody kościelne, tj chciałam powiedzieć „wyszukiwać kruczki pozwalające na stwierdzenie nieważności, które wcale nie jest tym samym, co rozwód”.
                • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:06
                  No wiesz to nie nasz zasługa. Mój tata był "malutkim" braciszkiem ciotki. On się urodził jak ciotka miała 15 lat. Jak mój ojciec miał 2 latka babcia pogoniła dziadka i została z dzieciakami sama. Ciotka i ojciec byli bardzo zżyci. Ciotka zajmowała się bratem jak babcia pracowała. Później jak ciotka urodziła mojego brata ciotecznego mój ojciec też im zabierał czasami szkraba w razie potrzeby, czy robił remonty (wujek miał dwie lewe rece do spraw technicznych). Z resztą tak jakoś u nich było że w razie jakiejś potrzeby najpierw zwracali się do siebie. Później ja jeździąłm do ciotki na działkę lub z ciotką "gdzie". Później przyszłą pora na rewanż smile Nie wymuszony ale taki bardziej wyuczony, naturalny. Ale chyba zawsze jest tak że chętnie oddajemy to co dostaliśmy. Jak nie bezpośrednio to chociaż pośrednio. Jesli wzajemności nie ma to łątwiej jest odmówić, olać czy własnie ograniczyć lub zerwać kontakt
            • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:07
              memphis90 napisała:

              > a na pytanie o podziękowanie nie odpowie
              > działby „nie wiem, chyba nie, a to w rodzinie trzeba dziękować i płacić?”
              >


              Jesteś pewna że to cytat z autorki?
              • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 17:51
                prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:23
                Czyli pomóc w rodzinie trzeba opłacać.
                • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 17:53
                  Na pytanie o podziękowanie
                  prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 10:47
                  Wtedy to nie pamiętam.
      • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:12
        Czekaj czekaj.Czuje się i pamięć to co cię gryzie a nie to co wybierasz.
      • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:50
        turbinkamalinka napisała:

        > ja to chyba bym się cieszyła że taka osoba się wymiksowała. Nie chciałabym mieć
        > w otoczeniu osoby która jest tak pamiętliwa i szuka pretekstu żeby na mnie rzy
        > gnąć po 20 latach. Nie wiem jak było u ciebie. Ale też jakieś 20 lat temu pomag
        > ałam bratu i bratowej przy córkach. Bywało że codziennie. Jedną odbierałam z pr
        > zedszkola druga miała wtym czasie spacer, szłyśmy na plac zabaw. Potem w domu
        > dawałam jakiś obiad. Jak chcieli gdzieś wyjść to mogli mi dzieci podrzucić nawe
        > t na noc.Pamietam że dostawałam za to jakieś symboliczne pieniądze. Teraz to pe
        > wnie byłoby 50zł za taki dzień smile
        > Jeśli nie dawałaś jej kasy to owszem mogła czuć lekki żal ale na bogów nie prze
        > z 20 lat. Mnie się wydaje że chodzi o coś więcej a to zajmowanie się dzieckiem
        > to tylko jakiś pretekst.

        Ale ty jakby nie wrabialas perfidnie ludzi w darmowe pół etatu pracy opiekuńczej i postępujesz fair.
        • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:09
          No w tym wypadku to akurat brat ze szwagierką mnie wmanewrowali. Ale ja się na to zgodziłam. Czasami odmawiałam bo miałam swoje sprawy. Może nie najważniejsze ale jednak swoje i miałam do tego prawo. I owszem bywało tak że zajmowałam się którąś bratanicą np przez tydzień po 8 godzin dziennie. Ale nigdy nie było to kosztem mojego "młodego" życia. Chyba normalnie jest. Jest prośba i jest możliwość odmowy jesli coś nam nie pasuje. Tutaj chyba tej możliwości odmowy zabrakło.
    • 1.wetta.1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:14
      Mój siostrzeniec urodził się, kiedy byłam na piątym roku i zaczynałam pisać pracę magisterską. Moja siostra delikatnie mówiąc nie była zbyt zainteresowana macierzyństwem na tym etapie, więc ja z naszą mamą przejmowałysmy opiekę nad niemowlakiem. W życiu nie przyszloby mi do głowy wypominać siostrze, że zajmowałam się jej dzieckiem. Zresztą do tej pory mam znakomity kontakt z siostrzeńcem, jest mi tak bliski jak moje dzieci.
      Siostra też po upływie niewielkiego okresu zmieniła swe nastawienie do dziecka i była zaangażowaną na 100% matką.
      • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:21
        Ale w tym wypadku wiadome tylko, że autorka zdziwiona, że siostra wyduklala o.co.ma żal.
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:27
          Zdziwiona jestem skalą i zerwaniem kontaktu. Próbowałam to "naprawiać". Chciałam uczciwie zapłacić teraz.
          • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:32
            A z ciekawości, ile byś zaplacila?
            • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:50
              Ile powinnam Twoim zdaniem?
              • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:52
                Nie mam takiej sytuacji. Ale ty chciałaś zapłacić więc jakas sumkę chciałaś zaoferować i o nią pytam
              • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:09
                Proponowanie gratyfikacji osobie dorosłej, samodzielnej jest śmieszne. Czas na to był 20 lat temu. Nie chce mi się wierzyć że siostra miała full wypas kieszonkowe i nie miała jakiś swoich młodzieńczych potrzeb z których nie musiałaby się tłumaczyć. Teraz podejrzewam że twoja siostra swoje potrzeby realizuje sama.
          • borsuczyca.klusek Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:53
            Moim zdaniem z tą zapłatą to bardzo słabo wyszło. Trzeba było uderzyć się w piersi i przyznać, że wtedy zwaliłaś na nią cześć swoich obowiązków, ale bez tej pomocy byś sobie nie poradziła. Coś w tym stylu...
            • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:00
              Tak zrobiłam. Zapytałam jak jej to mam teraz wynagrodzić.
              • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:09
                Noni gdybybpowiedziala ze np 10 tysi tk byś blikiem przelała? Czybot tak na odczepnego rzuciłaś, nie mając pojecia ile jej oferować i z nadzieją, że nie zgodzi się na kasę.
                • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:12
                  Przelalabym nawet więcej.
              • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:13
                prosbaoporade5 napisała:

                > Tak zrobiłam. Zapytałam jak jej to mam teraz wynagrodzić.

                A ona ci powiedziała "daj mi świety spokój" Może zwyczajnie nie jesteście sobie blisko i nie obchodzi jej co u ciebie. Może ma bliższe sobie osoby do dzwonienia i gadania o pogodzie. Bo wygląda to tak jakbyście wspólnych tematów nie miały a ją zwyczajnie nudzi gadka o niczym.
          • doloresamigo Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 23:55
            Może siostra chodzi na terapię i się przepoczwarza. Może stąd ta kanciasta forma- bo co do treści żalu macie zbieżne stanowisko, nieprawdaż?

            prosbaoporade5 napisała:

            > Zdziwiona jestem skalą i zerwaniem kontaktu. Próbowałam to "naprawiać". Chciała
            > m uczciwie zapłacić teraz.
      • jammer1974 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:18
        1.wetta.1 napisał(a):

        > Mój siostrzeniec urodził się, kiedy byłam na piątym roku i zaczynałam pisać pra
        > cę magisterską. Moja siostra delikatnie mówiąc nie była zbyt zainteresowana mac
        > ierzyństwem na tym etapie, więc ja z naszą mamą przejmowałysmy opiekę nad


        Masz odemnie medal ziemniaka
    • jkl13 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:30
      Niezależnie od tego, w jaki sposób powstał wówczas pomysł, aby siostrą tobie pomogą (dobrowolnie czy przymuszona), czy za to podziękowałaś czy nie, czy odwdzieczyłaś się czy nie, duszenie tego w sobie przez 20 lat nie jest normalne. Jeżeli siostrą miała pretensje o zmarnowany czas (nawet słuszne), mogła o tym wspomnieć dużo wcześniej. Dużo gorsze czyby przedawniają się po 20 latach, niż zmuszenie do opieki nad siostrzeńcem.
      Musi jej dolegać coś innego, albo jest poważnie zaburzona. Tak czy inaczej musi sama zechcieć powiedzieć, o ci jej chodzi. Może za kolejne 20 lat się dowiesz smile
      • senin1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:46
        duszenie tego w sobie przez 20 lat nie jest normalne.

        jest jak najbardziej normalne, no chyba ze poszesz z perspektywy wyteraupowanej nowoczesnej ematki. Pomysl - inne czasy, inne podejscie do spraw takich jak pomoc w rodzinie . To jest od wiekow walkowane na ematce, ze: " teraz wiem ze rodzice mnie krzywdzili" "teraz wiem ze moja matka byla toksyczna". Teraz wiem, ze moja siostra wykorzystywala mnie jako bezplatna nianie" ( dopiero po 20 latach doszlam do tego, ze to nie bylo w porzadku, bo wszyscy wokol mowili, ze tak sie nalezy, ze rodzinie trzeba pomagac .... blablabla)

        Dziewczyna nie jest zaburzona, ot po prostu zaczyna widziec przeszlosc z innej perspektywy.... eh, co ja tu mam tlumaczyc. Latke zanurzonej przypiac najlatwiej
        • jkl13 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:59
          Wiesz, jestem w wieku tej siostry. I też 20 lat temu zajmowałam się nie swoim dzieckiem - moją dużo młodszą siostrą. I też z ówczesnym chłopakiem, obecnym mężem, na randki chodziłam z maluchem, albo po pracy (studiowałam zaocznie i pracowałam) leciałam do przedszkola, aby ją odebrać i zabrać na plac zabaw. I co, po 20 latach miałabym wypomnieć siostrze, że musiałam się nią zajmować? Albo matce, że wrobiła mnie w opiekę nad rodzeństwem? Co miałam do powiedzenia to już dawno temu powiedziałam, siostra do dzisiaj jest mi wdzięczna za wychowanie i do dzisiaj nie może zrozumieć, że mi się chciało ją wszędzie ze sobą zabierać.
          Patrząc teraz, powinnam mieć żal o to udupienie z siostrą. Ale wtedy w ogóle tego nie odbierałam w ten sposób, a rym bardziej po 20 latach nie mam potrzeby wypominania czegokolwiek komukolwiek. Było jak było.
          • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:09
            >Co miałam do powiedzenia to już dawno >temu powiedziałam,
            No a ta siostra powiedziała teraz.
          • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:25
            > Ale wtedy w ogóle tego nie odbierałam w ten sposób, a rym bardziej po 20 latach nie mam potrzeby wypominania czegokolwiek komukolwiek

            Ale ludzie są różni i mają różne potrzeby. Nie każdy musi mieć tak jak Ty.
            • milupaa Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 19:10
              No są różni, bardziej normalni i mniej normalni. Moim zdaniem też wypominanie tego po 20 latach nie jest normalne. Albo w ogóle nie o to chodzi albo siostra ma kryzys i tak sobie zbiera teraz kto kiedy i jak ja skrzywdził.
              • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:27
                > Moim zdaniem też wypominanie tego po 20 latach nie jest normalne

                A moim zdaniem w tym przypadku nie chodzi tylko o zajmowanie się dzieckiem przed 20 laty, sprawa ma drugie dno. Znamy relację wyłącznie jednej strony. Dlatego nie odważylabym się oceniać "normalności" zachowania siostry po tak niepełnym i subiektywnym opisie sytuacji.
      • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:56
        Być może siostra wreszcie wyłożyła dobitnie, rozwiewając mit „dobrych stosunków”.
        • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:15
          Co za przypadek że postanowiła się rozprawić z tym mitem akurat gdy trzeba się zająć rodzicami.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:20
            Dlatego postanowiłam, że NIGDY nie poproszę jej już o pomoc i że rodzicami zajmę się sama. Wtedy będę w zgodzie że sobą.
            • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:35
              Nie będziesz w zgodzie ze sobą, tylko będziesz w sobie hodować żal
              • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:51
                Rodzinne?
          • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:43
            septembra napisała:

            > Co za przypadek że postanowiła się rozprawić z tym mitem akurat gdy trzeba się
            > zająć rodzicami.

            Czemu akurat teraz. Może postanowiła to zrobic w białych rękawiczkach. Jak tylko mogła wyprowadziła się daleko. Może uciekła od 'kochanej" rodzinki.
          • galaxyhitchhiker Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:07
            Nie teraz. Parę miesięcy temu był wątek o siostrze, która przy jakiejś okazji wygarnęła autorce żal za niepożyczenie lepszego roweru rok wcześniej. Tam jest kwas od dawna, a biorąc pod uwagę wybiórczość pamięciową autorki, to obstawiam, że po prostu nie słucha co się do niej mówi albo kompletnie ignoruje to, co dla niej niewygodne. Siostrze się nie dziwię, jak ktoś nie potrafi docenić co dla niego robisz, to w końcu przestajesz się starać.
            • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:19
              Tak. Dostała gorszy rower.
              • galaxyhitchhiker Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:41
                Pamiętam, bo w tamtym wątku sama pisałam, że swojego bym nie oddała. Ale jak się Twoje wątki poukłada razem - jeszcze z tym, w którym forum musiało Ci uświadomić, że pochodzisz z przemocowego domu, bo sama nie umiałaś tego zauważyć - to kroi się szeroki kontekst, w którym zachowanie siostry już nie dziwi. Zobacz, Ty nawet tutaj wypierasz jak bardzo siostra ułatwiła Ci opiekę nad dzieckiem, trywializujesz jej pomoc, nie umiesz podziękować ani okazać wdzięczności, nie doceniasz siostry ani tego co dla Ciebie zrobiła. Potrafisz opisać sytuacje, kiedy to ona była ważniejsza od Twoich potrzeb? Bo wiesz, zupełnie inaczej wygląda "nie chciała mi pożyczyć swojego roweru, małpa jedna", a "to ja kosztem własnego życia zajmowałam się jej dzieckiem, żeby mogła wrócić do pracy, a ona uważa, że jej się należało i nie dość, że nawet nie podziękowała, to jeszcze do dzisiaj traktuje mnie jak popychadło".
                • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:48
                  Nie trywializuję niczego. Nie traktuję jej jak popychadło.
                  • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:14
                    Wypierasz w opór. No cóż, taki mechanizm, częsty.
              • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:12
                O, ja wątku o rowerze nie kojarzę, ale całość układa się w spójny obrazek rodziny z duuużymi problemami, które dostrzega się lub wypiera w zależności od pozycji w tej rodzinie.

                Mówisz, że rodzice nie potrzebują pomocy - w sensie mają kasę? A rozgrywali tą kasą sprawy między wami?
                • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:51
                  Kasa nie była tematem rozgrywek.
                  • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:58
                    prosbaoporade5 napisała:

                    > Kasa nie była tematem rozgrywek.

                    A co było?
                    • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:03
                      Nie wiem. Chyba nic w moim odczuciu wtedy.
                      • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:28
                        prosbaoporade5 napisała:

                        > Nie wiem. Chyba nic w moim odczuciu wtedy.

                        A może siostra ma inne odczucia? Może po prostu ją zapytaj?
      • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:14
        jkl13 napisała:

        > Niezależnie od tego, w jaki sposób powstał wówczas pomysł, aby siostrą tobie po
        > mogą (dobrowolnie czy przymuszona), czy za to podziękowałaś czy nie, czy odwdzi
        > eczyłaś się czy nie, duszenie tego w sobie przez 20 lat nie jest normalne.

        To jest narracja rodem z #metoo, 20 lat temu jej nie przeszkadzało że ją obmacywał, teraz jej się przypomniało.
        • szara.myszka.555 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 01:37
          "To jest narracja rodem z #metoo, 20 lat temu jej nie przeszkadzało że ją obmacywał, teraz jej się przypomniało."

          Obrzydliwy komentarz, widać empatii nie masz za grosz. I masz ogromne szczęście, że nic traumatycznego Ci się nie przytrafiło.

          Mózg ma swój mechanizm obronny, często wypiera bolesne wspomnienia na długie lata.
    • 18lipcowa3 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:37
      Szuka zaczepki
      Nie wierz w to przecież to bez sensu
      • gryzelda71 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:51
        Jakiej zaczepki. Siostra moze mieć żal. A że teraz w końcu to powiedziała. Bywa.
      • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:11
        Nie zaczepki tylko pretekstu nie dokładania dokładnie fifty fifty tej samej kasy za rychłą opiekę nad starzejącymi się rodzicami.
        • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:25
          Ale autorka nic nie wspomina o tym że rodziców trzeba finansować. Pisze tylko o pomocy pewnie w jakiś drobnych sprawach.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:27
            Nie trzeba ich finansować.
            • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:30
              Slowo "rychły" oznacza że w jakiejś przyszłości być może jednak będzie trzeba, albo chociaż zarządzać tym co zgromadzili, a to też np czasochlonne jest.
    • mama-ola Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 11:41
      Spotkała miłość swojego życia i on jej wyznał, że chciał z nią być, ale zrezygnował, bo myślał, że ma nieślubne dziecko, z którym spaceruje po parku. Zepsułaś siostrze życie miłosne, to się nie dziw, że nie chce Cię znać.
    • asfiksja Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:06
      >Wtedy było to normalne
      Zależy od środowiska. W moim nie było. Co prawda moje najstarsze dziecko ma 18 lat, ale ma 20-letnią kuzynkę. Zupełnie nie kojarzę takich oczekiwań. Natomiast i wtedy, i trochę jeszcze teraz istnieją oczekiwania co do babć (żałuję, bo na ten pociąg też się nie załapałam).
      Jeśli chcesz odnowić dobre relacje z siostrą - pokornie ją przeproś, powiedz, że byłaś zbyt młoda i niedoświadczona, żeby sobie zdawać sprawę, że ją wykorzystujesz do pracy niewolniczej pod presją rodziny. Na oddanie jej należności z odsetkami za 20 lat cię raczej nie stać, więc tego nie proponuj.
      Owszem, została wykorzystana - został jej skradziony piękny czas, który mogła wykorzystać na budowanie relacji zawodowych, uczenie się, życie towarzyskie itd. Tego jej nikt nie zwróci. Możesz jej też powiedzieć, że nigdy nie będziesz na swoją córkę (jeśli masz) wywierać takiej presji, bo teraz już wiesz, że to złe.
    • wena-suela Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:23
      Trudni zrobić cokolwiek innego. Zaproponowałaś gratyfikację. Siostrę dopadła ruminacja. Z powodu dość urojonego poczucia wykorzystaną. Nie martw się. Staraj się rozmawiać normalnie, dziękuj oferuj zapłatę, ale niczego nie zmienisz. Siostra sama sobie narzuciła te rolę i sama musi z niej wyjść.
    • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 12:40
      Robisz za kozła ofiarnego. Siostra zaczęła układać sobie w głowie, czemu w życiu nie wyszło jej tak, jak chciała i padło na ciebie. W przeciwnym razie musiałoby paść na rodziców (a tego może nie chce) albo co gorsza na nią. Piszesz, że nie ma dzieci - a chciała/chce? Jak wygląda jej życie przez porównanie - z tobą, znajomymi, ludźmi z jej bańki, modelką z insta?

      Też jestem z miotu, że rodzinie (tej najbliższej) się pomaga za free. Pisałam siostrze wypracowania, uczyłam ją do egzaminów z matematyki do szkoły średniej - na ematce wyjaśniono mi, że za tego pomoc się płaci. O? Rili? Ale nie miałam wtedy ani teraz żalu o kasę (która wtedy jeszcze szybciej się dewaluowała niż teraz). Miałam o atmosferę, o brak życzliwości, wdzięczności, podziękowania. Ale już mi przeszło. Stracony czas? To ostatnie, na co bym wpadła. Czasu mieliśmy dużo (czasy przed Internetem big_grin ). Naprawdę ciekawi mnie tok myślenia twojej siostry - przecież nie chce pieniędzy. A może jeszcze nie wie, ze chce, że mnóstwo studentów zarabia na swoje utrzymanie, na swoje studia i też "traci czas", więc może powinna dołączyć do ich grona, przyjąć zapłatę i nie czuć się wykorzystana?
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:03
        Pieniędzy nie chce. Wyżaliła się również mojemu dorosłemu już dziecku, z którym ma dobry kontakt.
        • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:15
          Na razie wygląda na to, że ona jest dopiero na etapie rozeznawania się, czego chce.

          O proszę, dobry kontakt z drugim człowiekiem. I co, tak z niczego ten kontakt, czy jednak po części z tego bezpowrotnie straconego czasu?
          • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:27
            danaide2.0 napisała:

            > Na razie wygląda na to, że ona jest dopiero na etapie rozeznawania się, czego c
            > hce.
            >
            > O proszę, dobry kontakt z drugim człowiekiem. I co, tak z niczego ten kontakt,
            > czy jednak po części z tego bezpowrotnie straconego czasu?
            • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:28
              Sorry, przed pierwszą kawą.
      • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:20
        danaide2.0 napisała:

        >Naprawdę ciekawi mnie tok myślenia twojej sio
        > stry - przecież nie chce pieniędzy.


        Może nigdy nie usłyszała „dziękuję, bez ciebie nie wiem jak bym dała radę”.
        • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:27
          Opisałam podobną (moją) historię? Opisałam.

          Tak, nie wiem, czy to kwestia mojego domu, wielu domów, społeczeństwa. Nie wszyscy ""praktykowali wdzięczność". To się "należało".
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:39
            Tak. Sama też świadczyła takie rodzinne usługi bez oczekiwania wdzięczności. Tak było.
            • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:40
              *świadczyłam
            • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:49
              Ale siostrze tak powiedzmy po kilka godzin tygodniowo zajmowałaś się siostry sprawami? I tak przez 2 lata? Bo przy żalu twojej siostry nie ma znaczenia ile pomogłaś cioci heli, wujkowi Heńkowi czy mamie. Znaczenie ma na ile ta twoja pomoc siostrze realnie pomogła jej w życiu. Bo tobie chyba bardzo. Dzięki siostrze miałaś co do gara włożyć i za co kupić pieluchy. Argument że twój mąż był leniwy i nie zajmował się a rodzice pracowali jest tak bzdurny że pominę.
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:53
                Może liczyć się to, że pomagałam w nauce gdy miala pytania? Gdyby miała inne potrzeby też bym pomogła.
                • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:56
                  prosbaoporade5 napisała:

                  > Może liczyć się to, że pomagałam w nauce gdy miala pytania? Gdyby miała inne po
                  > trzeby też bym pomogła.

                  Czy przez dwa lata udzielałaś jej korków na poziomie akademickim, kosztem tego, ze moglabys kosic na tej analizie mayematycznej czy programowaniu swietna kase na komercyjnych korkach? Bo wiesz, jak jej lekcje w podstawowce tłumaczyłaś, to trochę inna relacją.
                  • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:59
                    Czyli musi być 1 do 1 ? Imna pomoc jest zbyt mała.
                    • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:17
                      prosbaoporade5 napisała:

                      > Czyli musi być 1 do 1 ? Imna pomoc jest zbyt mała.



                      To nie ja tu porównuje tłumaczenie kilka razy matematyki ogarnietej czwartoklasistce w podstawowce do dwóch lat czterogodzinnej opieki dzień w dzień przez pięć dni w tyg nad dwulatkiem typu high need baby.
                      Tak, tego typu wymiana wtedy na studiach byłaby symetryczna.
                      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:22
                        To nie były CODZIENNE spacery.
                      • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:56
                        O to, to. Moje ulubione.
                        Pomoc, której udziela się mi to takie poświęcenie.
                        Pomoc, której ja udzielam jest nic niewarta.

                        Rozliczanie każdej godziny, każdej złotówki, którą można wycisnąć z każdej poświęconej komuś godziny jest... takie mocno kapitalistyczne. Przecież nie wszystko da się zmierzyć, zważyć, policzyć.

                        A w międzyczasie dziecko stało się oczywiście HNB, a ogarnięta czwartoklasistka nie mogła ogarnąć matematyki sama...
                    • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:39
                      Nie, nie musi. Ale weź pod uwagę że pomoc w nauce rodzeństwu to trochę co innego. Mieszkając razem jest wymiana przysług. Ty jej pomogłaś z matmy ona tobie pożyczyła bluzkę. Ty jej pożyczyłaś bluzkę a ona za ciebie pozmywała. Poza tym ta pomoc odbywała się w dogodnym czasie dla obydwu stron. W tej sytuacji raczej coś takiego nie występuje. To raczej siostra musiała się dostosować do tego jak tobie pasuje. Więc jakby weszła w rolę dyspozycujnej opiekunki do dziecka. Dysponowanie cudzym czasem nie jest fer.
    • kotbieta Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:09
      Przypomina mi się jak miałam 17 lat i moja matka próbowała mnie wrobić w opiekę na dzieckiem swojej młodszej siostry. Umówiła mnie na 9 rano w sobotę u siostry, wyszłam z domu o 8 rano, poszłam do koleżanki, wróciłam o północy mając w tym czasie wyłączony telefon. Awantura była nieziemska, ale raz na zawsze została przesądzona sprawa opieki: z bachorem nie zostałam nawet godziny.

      Powiedz zatem swojej siostrze, że za brak asertywności i frajerstwo się płaci. Tak działa ten świat. Niech Ci podziękuje za tę cenną lekcję sprzed 20 lat - może teraz będzie potrafiła odmówić sierota jedno. Zero współczucia dla ochotniczek.
      • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:22
        No to siostra asertywnie wyprowadziła się z rodzinnego miasta i pewnie poza jakimiś okazjonalnymi momentami zająć się rodzicami nie ma zamiaru. Może finansowo chociaż coś pomoże
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:23
          Nie oczekuje tego od niej.
          • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:55
            prosbaoporade5 napisała:

            > Nie oczekuje tego od niej.

            Właśnie widać XD
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:24
          Mieszka za granicą, więc na 100 % nie pomoże.
          • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:29
            W tej historii musi być jakieś drugie dno i dotyczyć całej rodziny.
            • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:38
              Też mi się tak wydaje.
            • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:58
              Generalnie może wszysc troje wsiedli wtedy na te młodsza i nic dziwnego że się odcięła jak najszybciej się dało, s teraz łokaboga, turbowyrodną z niej robią. Life, to takie bardzo polskie i dulskie.
              • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:42
                Dopiero co sama oskarżałas, że siostra na pewno nie chce się opiekować rodzicami…
                • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:45
                  Nie mieszka tutaj
    • smoczy_plomien Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:23
      Czyli Twoja siostra pewnego dnia wstała i ni z tego, ni z owego postanowiła się obrazić za krzywdę sprzed 20 lat?

      Wydaje mi się, że czegoś w tej historii brakuje. Nie było może tak, że poprosiła Cię o jakąś pomoc, której jej odmówiłaś?
    • sloneczna_paraolka1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:51
      twoja siostra jest nienormalna.
      Bo i ile powinnaś jej płacić ,to branie tego za wymówkę do zerwania kontaktu po 20 latach jest chore.
      • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:00
        Wiesz zwykle rodziny jak kogoś wykorzystują / traktuja jak kozla ofiarnego, itp a ta osoba się w końcu odetnie, to nie przepuszcza żadnej okazji aby te wyrodna córkę obsmarować przed całym światem jak się tylko da.
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:01
        I boli mnie, że opowiedziała o tym mojemu dziecku, robiąc że mnie tą złą. Moje dziecko zostało poinformowane, że to moja wina, że kontakt został zerwany.
        • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:07
          prosbaoporade5 napisała:

          > I boli mnie, że opowiedziała o tym mojemu dziecku, robiąc że mnie tą złą. Moje
          > dziecko zostało poinformowane, że to moja wina, że kontakt został zerwany.
          Mogłyście faktycznie załatwić między sobą te sprawę.
          Ale może siostra chciała dać znać Twojej młodej, żeby sie szanowala i nie dala sama się wcisnąć w takie darmowe usługi opiekuncze i zrobić z siebie frajerki, skoro Ty i reszta rodziny wcześniej mieliscie te zapędy wobec niej samej
        • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:57
          Czyli twoja siostra powiedziała twojemu dziecku nieprawdę, że się nim zajmowała przez 2 lata?
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:00
            Tak. I że dlatego zerwała ze mną kontakt.
            • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:03
              Czyli jednak nie zajmowała się twoim dzieckiem?
              • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:20
                muireade napisał(a):

                > Czyli jednak nie zajmowała się twoim dzieckiem?



                Wychodziła na spacery po kilka razy w tygodniu, więc raczej 3-4 dni po kilka godzin, nie 1.
                • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 08:41
                  Wiem, ale ona teraz znacznie umniejsza wkład tej siostry.
    • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 13:57
      Dowalacie mi. A czy płaciliście za opiekę i pomoc przy dzieciach np. Waszej matce i wszystkim innym "pomocnikom" z rodziny? Ile? Ile daliście babci za siedzenie z wnukiem 8h dziennie? Konkretnie.
      • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:02
        Mieliscie nieciekawy układ rodzinny i nie twoja wina, że się takim ludziom w takim układzie przytrafilas, wez to na klatę i idź przed siebie.
      • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:05
        prosbaoporade5 napisała:

        > Dowalacie mi. A czy płaciliście za opiekę i pomoc przy dzieciach np. Waszej mat
        > ce i wszystkim innym "pomocnikom" z rodziny? Ile? Ile daliście babci za siedzen
        > ie z wnukiem 8h dziennie? Konkretnie.

        Konkretnie to nie z nami chcesz sobie coś poukładać tylko z siostrą. To znaczy nie wiem czy chcesz z nią naprawić relacje czy udowodnić sobie, że ona jest nieuzyta i obrażalska wiec nie ma co żałować ze się obraziła. Sprecyzuj cel najpierw.
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:09
          Relacji już raczej nie uda się naprawić.
          • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:12
            Czyli mamy ci w ramach poukładania napisać, ze siostra jest walnięta a ty w porzo. Yyyy No trudno będzie.
            • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:13
              Nie.
              • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:37
                No niestety miała prawo do radykalnej reakcji. No i ta relacja wasza wcale od momentu jej wyprowadzki za fajna i bliska jednak jakoś nie była. Zapewne obie macie zupełnie inne kręgi bliższych znajomych i przyjaciół, również w dobrych rodzinach się tak zdarza, nie użalaj się. To nie jest tak że relacje rodzeństwa niezaleznie od tego jak toksycznie zachowywal sie caly system rodzinny, zawsze muszą byc bliskie i serdeczne.
                • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:38
                  Między nami jest duża różnica wieku. Nie mamy żadnych wspólnych znajomych.
                  • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:46
                    Ha, zaraz, będąc osobą 40+, dowiesz się, jak źle żyłaś od osób 20+.

                    Które żyją w cokolwiek innej rzeczywistości, ale co tam, nie ma to jak oceniać przeszłości z teraźniejszej perspektywy.
                    • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:53
                      Dziękuję.
                    • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:51
                      Tja, bo ematka to głównie jest 20+ 😂
                      • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:09
                        Jak pisałam tu o swoich problemach po latach okazało się, że aktywnie jechały po mnie kobiety 20/30. Dziś nadal są przed 40.
                        Akurat ciebie to nie dotyczy, wiem. Widać coś tam musisz sobie odbić na forumce, nomen omen, "proszę".
      • trampki-w-kwiatki Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:06
        Nie wszyscy tutaj obecni mieli okazję korzystać z usług członków rodziny. Moje dziecko bywało u babci w odwiedzinach, ale babcia miała na głowie opiekę nad tatą, więc za bardzo nie miała jak pomagać przy wnuczce.

        Ale, ale. Pamiętam jako żywo, jak 20 lat temu brat próbował mnie wmanewrować w opiekę nad jego synem, który chorował w czasie żłobkowym. Przesiedziałam bite dwa tygodnie z ruchliwym maluchem i nie usłyszałam swłowa wdzięczności. Szybko poszłam po rozum do głowy i uznałam, że mam lepsze formy spędzania wolnego czasu oraz ludzi, którzy potrafią wdzięczność okazać. Ja poczułam się wtedy mega frajerką.
      • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:54
        Ale czemu ty chcesz porównywać inne rodziny? Są rodzice którzy żeby iść do pracy wynajmowali płatne opiekunki, są tu na forum matki którym teściowa czy matka chcętnie siadziały z dziećmi. A są takie które nawet wnuka nie widziały. Relacje są różne.
        Ja pisałam. Mnie brat płacił za zajmowanie się dzieckiem/ dziećmi. Nie była to cena rynkowa ale jednak. Czasami dostawałam kasę a czasami jakiś drobiazg. Ale ja mogłam odmówić, nie musiałam się podporzątkować pracy brata. Spokojnie mogłam powiedziec "sorry brat ale zmęczona jestem i nie dam rady" Czy twoja siostra miała ten luksus?
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:55
          Miała.
          • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:02
            Niekoniecznie wiedziała, że ma.
      • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:07
        prosbaoporade5 napisała:

        > Dowalacie mi.

        Witamy na emamie wink

        A czy płaciliście za opiekę i pomoc przy dzieciach np. Waszej mat
        > ce i wszystkim innym "pomocnikom" z rodziny? Ile? Ile daliście babci za siedzen
        > ie z wnukiem 8h dziennie? Konkretnie.
      • smoczy_plomien Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:22
        Kiedy potrzebowaliśmy opieki nad 2-latkiem codziennie przez 2 miesiące, to oczywiście zaproponowaliśmy, żeby była to płatna usługa.
      • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:44
        Nie płaciłam, albowiem żaden z członków mojej rodziny nie opiekował się moimi dziećmi. Żadna babcia nie siedziała 8h dziennie, ani nawet godziny dziennie.
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:49
          Memphis90 Ty piszesz dziesiątki odp w tym wątku i stale to samo. Twoje zdanie już znam. Nie wnosisz nic oprócz hejtu tutaj dla mnie. Proszę nie pisz już. Dziękuję za Twoje cenne uwagi alę one się już powtarzają.
          • memphis90 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:53
            Zadałaś pytanie - dostałaś odpowiedź. Nie moja wina, że odpowiedź jest nie po myśli.
      • jammer1974 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:26
        prosbaoporade5 napisała:

        > Dowalacie mi. A czy płaciliście za opiekę i pomoc przy dzieciach np. Waszej mat
        > ce i wszystkim innym "pomocnikom" z rodziny? Ile? Ile daliście babci za siedzen
        > ie z wnukiem 8h dziennie? Konkretnie.

        A tak konkretnie moja droga to nikomu nie placilam. Sama i tylko sama opiekowalam sie moim dzieckiem.
        Kosztem mojego zycia zawodowego.
        Na tym to polega.
        Jesli ma sie dziecko to samemu sie za to placi.

        A w twoim przypadku zaplacila za to twoja siostra a nie ty.
      • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 12:42
        Mojej matce, która zgodziła się zajmować moim synem przez ok. 2,5 roku kupiłam nowe mieszkanie z wskazanymi przez nią wygodami w mieście wojewódzkim. Mieszkanie kosztowało 240 tysięcy (to było z 15 lat temu).
        Weź kalkulator i sobie policz.
        • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 12:45
          PS. kredyt spłacam do dziś
        • mia_mia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 15:33
          Już nie przesadzajmy, kupiłaś mieszkanie, bo chciałaś, bo pewnie potem będzie dla Twoich dzieci, to nie jest normalne wynagrodzenie za opiekę nad dzieckiem przez 3 lata.
          • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 15:55
            Od 15 lat mieszka w nim mama i jeśli pożyje tyle, co moja babcia (jej mama) to jeszcze ze 20 lat przed nią. Więc łaskawie nie wykręcaj kota ogonem, mieszkanie zostało kupione dla niej.
            "Kupiłaś bo chciałaś", oczywiście, jak bym nie chciała to bym nie kupiła big_grin
            A także jak ona by nie chciała.
            A także, jakby to nie było częścią umowy: opieka nad wnukiem za mieszkanie takie, jak starsza pani chce.

            Wiem, wiem, babcie rypią półtora etatu (ach te dojazdy do pracy i nadgodziny) za darmoszkę latami i mogą liczyć najwyżej na lepszy kremik pod choinkę oraz wyrazy wzruszenia. Może być tak, a może być inaczej.
            • mia_mia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 16:14
              Mało kogo stać, pomimo nawet najszczerszych chęci, na kupowanie rodzicom mieszkania za niespełna 3 lata opieki nad wnukiem, już dużo taniej byłoby wynająć opiekunkę. I też chyba niewielu rodziców oczekuje takich wyrazów wdzięczności.
              • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 16:44
                Oczywiście że mało. Pewnie chodzi o kilka kwestii. Jak ze wszystkim. Forumka miała możliwość to kupiła. A czy mieszkanie jest na mamę czy na forumkę jest kwestią zabezpieczenia na wypadek np kolejnego ślubu mamy, czy no żeby nie dziedziczył ktoś inny np rodzeństwo forumki czy mieć mamę bliżej. To że mieszkanie jest na forumkę nie ma większego znaczenia bo było kupione z myślą o mamie. A że na forumkę? W razie jakiś komplikacji np choroba łatwiej będzie np sprzedać. Odwrotna sytuacja kiedy rodzice przepisują na dzieko a póżniej mieszkają w podarowanym mieszkaniu do śmierci.
              • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 16:59
                Oczywiście, że mało, ale nas było. Poza tym moja mama naprawdę potrzebowała tego mieszkania. To, które miała było kiepskie dla starzejącej się samotnej osoby i było w innym mieście- więc jeśli miała się podjąć opieki nad wnukiem, to nawet nie mogła bez mieszkania.
                Taniość opiekunki mnie nie interesowała, opiekunka to obca osoba i nie mam zaufania nawet 5% które miałam dla własnej matki. Taka opiekunka jak babcia nie "przelicza mi się" więc po cenie rynkowej. I jeszcze parę powodów.
                Było pytanie ile zapłaciliśmy swoim rodzicom, uważam, że zadane z przekąsem, bo pytająca chyba zakłada, że okrągłe zero jak ona siostrze. Będzie więc musiała poszerzyć nieco poglądy.
                • shellyanna Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 17:20
                  No właśnie. Obstawiam, ze mama sprzedała stare mieszkanie, które faktycznie było jej, a Ty kupiłaś nowe, dla swojej wygody i interesu, na siebie i przedstawiłaś to mamie jako deal życia smile

                  Gdyby Ci się noga podwinęła, mama zostaje z niczym. Taki to deal dla mamy.
                  • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:46
                    To obstawiaj big_grinbig_grin
                • mia_mia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:24
                  Czyli kupiłaś w sumie sobie mieszkanie, żeby mama mogła zajmować się wnukiem i żeby Tobie było łatwiej zajmować się mamą w przyszłości i z innych powodów jak piszesz, a nie jako wyraz wdzięczności czy zapłatę za opiekę nad wnukiem.
                  Moim dzieckiem mama się nie zajmowała, dzieckiem siostry bardzo często (tak, niania też była przez jakiś czas i ojciec obecny), chociaż to zdecydowanie nie jej misja życiowa i zarzekała się, że wnuków niańczyć nie będzie i jakoś nie wyobrażam sobie, żeby przyjęła za to pieniądze, mieszkanie czy choćby zwrot pięniędzy za wyjścia do restauracji, jakieś atrakcje, które sponsorowała. Teraz jej siostra została babcią i kuzynce pomagają obie, też w grę nie wchodzą żadne gratyfikacje, bo u nas w rodzinie się tego nie praktykuje, pomoc w miarę możliwości otrzymuje ten kto jej potrzebuje.
                  • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:47
                    Po opisie jak masz w rodzinie już rozumiem, co tak ubodło smile
                    • mia_mia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:59
                      Chętnie dowiem się co, gdybyś mogła sprecyzować.
                      • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 20:14
                        Ok, musiałabym dopytać, czy "pomaganie" to darmowa praca na pełny etat- ale ponieważ o tym jest cała ta gałąź, to rozumiem, że tak.
                        Piszesz o tym jako o prawidłowym rozwiązaniu, oraz że do głowy by nikomu nie przyszło, że może być inaczej. Uściślijmy co by nie przyszło do głowy: to, że za pełnoetatową pracę można komuś wynagrodzić adekwatnie a nawet hojnie.
                        Ok. Mnie by przyszło. Uważam też, że nazywanie takiej pracy "pomocą" jest sporym nadużyciem, bo pomoc to jest wtedy, jak mam 2 razy do roku wyjazd służbowy, mąż nie zdąża do przedszkola, więc dziecko odbiera babcia. Przychodzenie rano, całodniowa opieka, wychodzenie np. o 17 to nie jest taka sama "pomoc" jak opieka nad leżącym członkiem rodziny jest "siedzeniem w domu".
                        • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 20:15
                          *jest taka sama
                        • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 20:35
                          Sytuacja twoja i prośby nie są takie same. Urodziłaś dziecko, a jego wychowanie w pierwszych latach powierzyłaś komuś innemu. Tak, za to się płaci.
                • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 20:28
                  Zdecydowanie będzie musiała poszerzyć.

                  O nowy standard na ematce - mieszkanie dla rodzica za opiekę nad dzieckiem. Już nie wnikam, czy to mieszkanie z bidetem czy bez.

                  Nie, ja z tych, co dzieckiem zajęło się samo, ale nie postawiłam z tego powodu wątkodajki pod pręgierzem tylko dlatego, że siedziała w rodzinnym schemacie nie mając pojęcia, że kogoś to krzywdzi.
                  • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 11:34
                    "O nowy standard na ematce - mieszkanie dla rodzica za opiekę nad dzieckiem. Już nie wnikam, czy to mieszkanie z bidetem czy bez"
                    niesamowite jak niektórych ugryzło, że tak można big_grin
                    Tak, można.
                    Nie każdy wykorzystuje matkę (siostrę, teściową) do darmowej roboty. Będziecie musiały z tym żyć smile
                    • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 12:30
                      Ależ moja droga - mnie to nie ugryzło, wręcz przeciwnie - cieszę się, że ktoś tak bez ogródek pokazuje, ile warta jest opieka nad dzieckiem. Zawsze wiedziałam, z kalkulatorem czy bez, że moje siedzenie w domu ma konkretny wymiar finansowy.

                      Szkoda tylko, że nowy ematkowy standard po prostu na razie słabo ma się do rzeczywistości i piszę to jako ta, która opiekowała się dzieckiem zupełnie sama i której sąd nie przyznał nawet złotówki alimentów z tytułu nieobecności ojca na dodatkową opiekę dla dziecka i chwilę wytchnienia dla siebie - a wprost o taką pomoc wnioskowałam w wymiarze 2 godzin dziennie (lub 14 na tydzień). No ale wniosek o alimentów to nie krojenie budżetu w oparciu o przewidywane potrzeby przyszłe - za mało włożyłam, by cokolwiek wyjąć.

                      Pamiętaj, że jednakowoż porównałaś się z autorką, która korzystała z pomocy w wymiarze, dajmy na to 20 godzin tygodniowo. Tyle robiłam jako au-pair i miałam za to wikt (różny), opierunek i dach nad głową oraz jakieś grosze na basen, ciuchy, płyty, bilet do kina czy na koncert - ale na pewno nie mieszkanie. Ty po prostu oddałaś dziecko matce na wychowanie, a Twoja matka się zgodziła, bo raczej nie brzmi jak typ jeżdżący do Aspen i przyjmujący żigolaków, ale próbuj dalej. Typ jeżdżący, choć bynajmniej nie do Aspen, to moja matka. O żigolakach nic mi nie wiadomo. Stawkę podałaś, hmm, nierynkową bynajmniej, ale dla imigrantki, nawet z językiem obcym (inwestowanie w dwujęzyczność dziecka) tego byś nie zrobiła, prawda? I tak, można przypuszczać, że "zapłata matce" jest częściowo "inwestycją w siebie". Inne opcje to:
                      - easy come easy go,
                      - szaleństwo,
                      - zapłata matce za wychowanie, zadośćuczynienie za bycie zdzirą...? Eee, cokolwiek za daleko. Niemniej gdzieś usłyszałam, że od rodziców dostajemy i dajemy dzieciom i tak leci przez pokolenia. Oczywiście może lecieć też w górę, w bok - ale nie róbmy zasad z wyjątków.
                      • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 12:34
                        Jest jeszcze opcja, że wygrzebaliście się z koszmarnej biedy i mieszkanie dla matki jest formą prezentu, a nazwanie tego "zapłatą za opiekę nad dzieckiem" jest formułką służącą zachowaniu przez nią godności. Nie wiem, jeszcze co.

                        Idealna ilustracja sytuacji - kto bogatemu zabronismile
          • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 16:12
            mia_mia napisał(a):

            > Już nie przesadzajmy, kupiłaś mieszkanie, bo chciałaś, bo pewnie potem będzie d
            > la Twoich dzieci, to nie jest normalne wynagrodzenie za opiekę nad dzieckiem pr
            > zez 3 lata.

            Czepiasz się szczegów. Jeśli mieszkanie było kupione z myślą o starości i komforcie mamy i czuje się ona w tym mieszkaniu dobrze. Nie ma problemu aby mama zrobiła sobie rement po swoje potrzeby i gust. To Chyba jedyna różniaca jest taka że tego mieszkania nikt po niej nie będzie dziedziczył. Spokojnie można powiedzieć że to mieszkanie jest kupione z myślą o niej.
            • mia_mia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 16:18
              Nie znam nikogo kto 3 lata swojej pracy w opiece nad dziećmi wycenia na równowartość mieszkania w mieście, oczywiście można mieć gest, ale to wyjątkowa sytuacja i coś jeszcze raczej coś więcej za tym stoi.
              • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 17:02
                Ty nie znasz, my tak zrobiliśmy.
                A wśród znanych mi osób poza znaną wszystkim opieką za wyrazy wdzięczności mam i takich, którzy potraktowali babcię hojniej niż my.
                • chatgris01 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 17:09
                  A bez tej opieki nad dzieckiem nie kupiłabyś mamie mieszkania, jakbyś mogła? Po to choćby, żeby na starość była bliżej córki i miała bardziej komfortowe warunki?
                  • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:50
                    "A bez tej opieki nad dzieckiem nie kupiłabyś mamie mieszkania, jakbyś mogła?"
                    No więc tak:
                    jak bym mogła, to oczywiście bym kupiła.
                    Nie mogłabym, gdybym musiała jednocześnie opłacić sobie opiekunkę dla dziecka przez kilka lat. Tak więc, gdyby babcia nie chciała się zajmować wnukiem, to może dołożyłabym się do remontu tego co miała, na przykład. Dogadałyśmy się w sposób, który bardziej niż powyższe pasował nam obu.
                    • chatgris01 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:53
                      OK, rozumiem. Spytałam z ciekawości.
                • shellyanna Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 17:16
                  A Twoja mama wcześniej gdzie mieszkała? … 😁
                  • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:52
                    W tzw. starym budownictwie.
                • mia_mia Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:35
                  To tylko potwierdza, że rodziny są różne, u nas nikt nie przyjąłby pieniędzy za pomoc, poza sytuacjami gdzie się chce komuś pomóc, a ta osoba nie przyjęłaby pomocy za nic, wtedy wymyśla się różne zadania.
                • mid.week Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:44
                  anorektycznazdzira napisała:

                  > mam
                  > i takich, którzy potraktowali babcię hojniej niż my.
                  >

                  No np Rihanna kupila babci wyspę
                  • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:52
                    Na przykład! big_grin
            • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 20:49
              Jak to nikt nie będzie dziedziczył po matce anorektycznej? Będzie dziedziczyła ona. Kupno mieszkania dla matki jest de facto inwestycją we własną przyszłość - mieszkanie kiedyś wróci, w międzyczasie zyska na wartości. Koszt opieki nad dzieckiem = zyskom utraconym z ewentualnego wynajmu mieszkania przez czas życia matki pomniejszonych o zwyżkę wartości mieszkania. Może jeszcze jakiś podatek od spadku wchodzi w grę.
              • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 11:29
                Nie czytasz ematki? Polecam. Starsza pani może mieszkanie przepisać na nową emerytalną miłość, przewalić na żigolaków i wypady do Aspen, albo podarować ojcu Rydzykowi. Nie musi, ale MOŻE skoro jest jej. Ja zaś będę je dziedziczyć O ILE ona tak zadecyduje, ma na to jeszcze parę lat, bo cieszy się dobrym zdrowiem.
                Może jakoś to zdołacie zakumać, nie poddawajcie się.
        • shellyanna Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 16:58
          Kupiłaś z myślą o matce, ale dla siebie. To jest twoje mieszkanie i twój kredyt. Nie mamy smile
          • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 18:55
            Kredyt jest mój, mieszkanie jest jej. Nie umiesz sobie tego wyobrazić? To nie jest moja jedyna nieruchomość.
      • 152kk Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 14:43
        Nie zatrudniałam babć, cioc itd za darmo do opieki nad dziećmi. Kiedy takiej opieki potrzebowałam zatrudniłam opiekunki (za wynagrodzeniem). Moja i meza matka oraz ojciec, owszem, zajmowali się moimi dziećmi doraźnie niecodziennie np. odbierając że szkoły. I robiły to nieodpłatnie, ale za każdym razempamietalam, żeby im bardzo za to podziękować. My też im pomagaliśmy no. zawożą do lekarza, do sklepu na większe zakupy, splacajac kredyt na ich mieszkanie. To nie była całkiem równa wymiana, kiedy dzieci były małe, zdaje sobie sprawę, ale teraz, kiedy są starsi i nie mają tyle siły, to my więcej pomagamy.
        Moim zdaniem właśnie taką sytuacją - gdy wymiana przysług jest wzajemna i w miarę proporcjonalna - jest ok. Ty dostałaś od siostry bardzo dużo (i nie chodzi tylko o czas czy pieniądze, tylko o to, że pomogła ci kiedy byłaś w trudnej sytuacji wyjść z niej), a siostra prawie nic, nawet szczerej wdzięczności. Naprawdę nie dostrzegasz, że to nie fair?
        • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 21:03
          Teraz to spłaca, sprawując wyłączną opiekę nad ich wspólnymi rodzicami. Na razie może to drobnostka, ale czas jest nieubłagany będzie dużo gorzej. 100 razy bardziej wolałabym chodzić na spacery z wózkiem niż opiekować się staruszkami.

          Może siostra też to dostrzega, więc się profilaktycznie obraziła?
    • natalyaxx Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:32
      Nieźle ją wykorzystałaś, niestety nie dziwię się, żal mi tylko jej, że się zgodziła. Dwa lata, dramat.
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:58
        Co mogę zrobić? Powiesić się?
        • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:22
          Możesz wypierac dalej albo się z tym pogodzić nie wiem jak tam między wami było, ale raczej nie byłyście sobie nigdy za bliskie, ot chłodne i z-zewnatrz-poprawne relacje.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:49
            Tak. Relacje były poprawne.
            • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:09
              Czyli generalnie wszystko zawsze było w porządku, nikt na nikim niczego nie wymuszał, rodzice traktowali was sprawiedliwie, relacje między wami były poprawne i dlatego właśnie siostra po 20 latach postanowiła zerwać z tobą kontakt z powodu bezpłatnej opieki nad twoim dzieckiem.
              Serio nie widzisz, że trochę się to nie klei?
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:11
                Widzę
        • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:06
          A może po prostu pogadaj z siostrą i wyjaśnienie sobie nieporozumienia? Ja mam wrażenie, że opieka nad twoim dzieckiem to tylko jedna z przyczyn żalu twojej siostry do ciebie, tam musi być coś więcej. Ale bez szczerej rozmowy tego się nie dowiesz.
      • bene_gesserit Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 18:41
        natalyaxx napisała:

        > Nieźle ją wykorzystałaś, niestety nie dziwię się, żal mi tylko jej, że się zgod
        > ziła. Dwa lata, dramat.


        Zerwanie relacji to jednak głupie wyjście. Dla wykorzystanej również. Przed niczym jej nie broni, a niewyjaśniona, nieprzepracowana sprawa może w niej tkwic jak cierń. Nie mówiąc już o tym, że nadal temu wspomnieniu towarzyszą gwałtowne, raniące uczucia, bo próbowała w konflikt wciągną dziecko, co jest bardzo niskie i toksyczne.
    • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:51
      Moja rada dla mnie samej NIGDY NIE PROŚ NIKOGO O POMOC. I druga rada ZAWSZE PŁAĆ ZA WSZELKIE FORMY POMOCY.
      • klaramara33 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:57
        Ojej z takim podejściem to smutne już teraz wdzę dlaczego nietórzy nie proszą o pomoc nawet jak widzę,że potzrebują.
      • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:59
        Czyli jednak poprosiłaś o coś siostrę a ta pokazała ci środkowy palec? Coś ci powiem. Jeśli ktoś ma coś robić przez kilka godzin w tygodniu przez 2 lata to już nie jest zwykła pomoc. Ze strony proszącego jest to wykorzystywanie a ze strony pomagającej praca. Za to należy się jakaś gratyfikacja.
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:02
          Nigdy później o nic nie prosiłam.
        • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:44
          A jak mąż zostawia żonę i jedzie do matki w każdy weekend to jest to jeszcze pomoc czy już wykorzystywanie?
          • anorektycznazdzira Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 12:48
            to jest xujowy mąż
          • berdebul Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 12:49
            Mąż chce, żonie nie przeszkadza, mąż nie zaniedbuje dzieci/domowych obowiązków/etc, to czemu miałoby to komuś przeszkadzać?
            • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 20:44
              Skąd założenie, że "mąż chce"?
              Może jeździ i marnuje czas swojego życia, bo leżąc na kanapie wymyśliłby lek na raka?
              Skąd założenie, że "żonie nie przeszkadza"?
              Skąd założenie, że "mąż nie zaniedbuje"? Czas dany jednym jest przecież czasem automatycznie zabranym drugim, jak wynika z tego wątku.

              Pal sześć, że większość ludzi i tak masę czasu przepieprza. Ale co innego, jak ten czas przepieprzam, a co innego, jak ktoś przepieprza go mi!

              Drugiego dnia wątku mój umysł skręcił w stronę listy osób, którym mogłabym zarzucić, że zmarnowały mi mój czas. Zapewniam, że będzie tego dużo więcej niż większość popołudni z dwóch lat!
              • berdebul Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 21:55
                Gdyby żonie przeszkadzało, to powinna to powiedzieć. Jak jeździ, widać wszyscy są zadowoleni. Czy próbujesz sugerować, ze mąż jest ofiarą przemocowych rodzic i jeździ z poczucia obowiązku? Mimo wszystko co innego jeździć do starszego rodzica, prawdopodobnie wdowy (statystyka), a co innego być wrabianym, jako młode dziewczę i odwalać pańszczyznę, bo siostra postanowiła rozmnożyć się z nierobem.
                • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 00:33
                  Nie widzisz, że dostałaś jedno zdanie i dopowiadasz całą opowieść?
                  Czy gdybyś dostała następujące zdanie "Czy jeśli siostra pomaga siostrze przy dziecku to jest to pomoc czy wrabianie?" to bez kontekstu tej opowieści też miałabyś różne odpowiedzi? A nawet jeśli ty miałabyś jedną, to w każdym razie mogłyby istnieć różne warianty tej opowieści?

                  Są różne modele rodzin i różne modele pomocy. Nie wiem, czy istnieje jeden wzór na granice pomocy dla wszystkich.
                  • berdebul Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 02:05
                    Do startera jest kontekst:
                    - dziecko z nierobem
                    -pół etatu
                    -2 lata.
                    Tak, regularna, kilkugodzinna „pomoc” to w najlepszym wypadku nadużywanie uprzejmości, w najgorszym gwóźdź do trumny relacji.
      • muireade Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:00
        To teraz się stosuj do swojej rady.
        • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:03
          Tak zrobię
      • asfiksja Re: Poukładajcie mi to proszę 17.12.23, 13:33
        >NIGDY NIE PROŚ NIKOGO O POMOC. I druga rada ZAWSZE PŁAĆ ZA WSZELKIE FORMY POMOCY.
        Takie rzeczy mówią zwykle ludzie, którzy JUŻ SKORZYSTALI z darmowej pomocy. Uświadomcie to sobie, ludzie. Jeśli korzystaliście z darmowej pomocy przy dzieciach to mieliście pod tym względem lekko w życiu. Udało wam się, jesteście do przodu o ten czas i pieniądze. Cieszcie się z tego, odrobina wdzięczności wobec tych, którzy to zapewnili też by była nie od rzeczy. Fochowanie się jest natomiast nie na miejscu.
        I przede wszystkim nie róbcie założenia, że przecież wszyscy tak mieli albo że to nic wielkiego. Owszem, 2 lata możliwości pracy w czasie, kiedy ktoś się odpowiedzialnie opiekuje twoim dzieckiem to jest coś wielkiego.
    • po_godzinach_1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:54
      Teraz jest obrażona, bo 20 lat temu chodziła czasem na spacery po parku z twoim dzieckiem?

      Nie wierzę.
      • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:58
        Pewnie to bardziej złożony problem. My pochodzimy z rodziny przemocowej.
        • po_godzinach_1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:00
          prosbaoporade5 napisała:

          > Pewnie to bardziej złożony problem. My pochodzimy z rodziny przemocowej.

          Też myślę, że chodzi o coś innego.
        • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:05
          prosbaoporade5 napisała:

          > Pewnie to bardziej złożony problem. My pochodzimy z rodziny przemocowej.

          Ależ żadne pchodzenie nie usprawiedliwia Twojego jako dorosłej pelnoletniej i poczytalnej osoby narzucania swojej siostrze dysponowania jej czasem w wymiarze 4h przez 2 lata od pn do pt, bez nawet suchego dziękuję. Jak ty się narzucasz to OK, ale z siostry która wyraziła po latach swoje zdanie robisz nawiedzona szajbuske i oczekujesz że całe forum będzie Ci potakiwac. Nie dziwne ze siostra dala tez znac tej córce która die opiekowała, jaka postawa (wrabianie kobiet w darmowe usługi opiekuncze, dzuadkowie kiedys sie zestarzeja i zamiast uczyc sie czy dorabiac bedzie czuwac przy lozkach) może dominować w tej rodzinie.
          • danaide2.0 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:17
            Jak wyobrażasz sobie narzucenie przez jedną siostrę drugiej wychodzenia z dzieckiem na spacery przez 2 lata? W międzyczasie trzymała ją przykutą do wózka? A na spacery wysyłała umyślnego pod bronią w obstawie?

            Ten przymus ma dużo bardziej skomplikowane przyczyny.
            • shule_aroon Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:26
              danaide2.0 napisała:

              > Jak wyobrażasz sobie narzucenie przez jedną siostrę drugiej wychodzenia z dziec
              > kiem na spacery przez 2 lata? W międzyczasie trzymała ją przykutą do wózka? A n
              > a spacery wysyłała umyślnego pod bronią w obstawie?
              >
              > Ten przymus ma dużo bardziej skomplikowane przyczyny.

              byc moze rodzice plus żalaca się na plodzimierza-nieogara mloda matka wsiedli na najmłodsza siostrę że "rodzina musi sobie pomagać, co ci szkodzi, że poświęcisz te kilka popołudni w tygodniu dla siostrzenicy", a widzisz że Aśka musi stanąć na nogi i z dzieckiem od nieogara odejść- zrob to dla niej. Trzeba sobie pomagać, powtarzane jak mantra, przy jednoczesnym zdejmowaniu z watkodajki-starszej corki odpowiedzialności za niefortunny wybór życiowy.
              • po_godzinach_1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:27
                shule_aroon napisała:


                > byc moze rodzice plus żalaca się na plodzimierza-nieogara mloda matka wsiedli n
                > a najmłodsza siostrę że "rodzina musi sobie pomagać, co ci szkodzi, że poświęci
                > sz te kilka popołudni w tygodniu dla siostrzenicy", a widzisz że Aśka musi stan
                > ąć na nogi i z dzieckiem od nieogara odejść- zrob to dla niej. Trzeba sobie pom
                > agać, powtarzane jak mantra, przy jednoczesnym zdejmowaniu z watkodajki-starsze
                > j corki odpowiedzialności za niefortunny wybór życiowy.
                >

                Myślałaś o tym, żeby brać pieniądze za pisanie scenariuszy ?
              • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:48
                W tamtym czasie jeszcze z mężem się nie kłóciliśmy tak by rodzina znała temat.
                • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:14
                  prosbaoporade5 napisała:

                  > W tamtym czasie jeszcze z mężem się nie kłóciliśmy tak by rodzina znała temat.

                  A jednak angażowaliście siostrę do pomocy. Rodzina myślała, że siostra to robiła z wyjątkowej miłości do maluszka?
            • po_godzinach_1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:26
              danaide2.0 napisała:


              > Ten przymus ma dużo bardziej skomplikowane przyczyny.

              Nie wiemy czy przymus. Może siostra nie miała nic przeciwko spacerom, dopiero teraz ma żal o zmarnowany czas.
              • muszebosieudusze Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:37
                Tak, z cała pewnością studentka ze śpiewem na ustach układała swój harmonogram pod siostrzenicę w wymagającym wieku zamiast bujać się z ekipą znajomych przez dwa lata. Na pewno tak było. To jest jakby normalne wśród 20letnich lasek.
                • po_godzinach_1 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:51
                  muszebosieudusze napisała:

                  > Tak, z cała pewnością studentka ze śpiewem na ustach układała swój harmonogram
                  > pod siostrzenicę w wymagającym wieku zamiast bujać się z ekipą znajomych przez
                  > dwa lata. Na pewno tak było. To jest jakby normalne wśród 20letnich lasek.
                  >

                  Widzę, że nie odróżniasz być może od na pewno.
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 16:01
            Jak to bez dziękuję? Skad wiesz, że bez dziękuję.
            • maslova Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:18
              prosbaoporade5 napisała:

              > Jak to bez dziękuję? Skad wiesz, że bez dziękuję.

              A skąd ty wiesz? Przecież sama pisałaś, że nie pamiętasz, co wtedy dokładnie się działo?
        • turbinkamalinka Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:23
          A nie zerwała kontaktu również z rodzicami?
          • prosbaoporade5 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:45
            Z rodzicami nie zerwała ale ograniczyła.
    • klaramara33 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 14:56
      O matlo przecież droosła była ale jak widać nadal niedojrzała.
    • bene_gesserit Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 15:08
      Siostra powinna co najmniej mieć pretensje do samej siebie, że dała się wkręcić w taki, bez obrazy, frajerski układ.

      Rozumiem, żeloda dziewczyna dała się w to wkręcić, bo presją rodziny, bo co, siostrze nie pomozesz, bo była nieasertywna. Ale jednak godziła się na to. Dwa lata.

      Przeproś ja. Zamiast wciskać forsę po prostu przeproś i podziękuj, z serca, szczerze. Z tym, że to się uda tylko wtedy, jeśli naprawdę żałujesz i jeśli jesteś naprawdę wdzięczna.
      • kotbieta Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 17:34
        bene_gesserit napisała:

        > Siostra powinna co najmniej mieć pretensje do samej siebie, że dała się wkręcić
        > w taki, bez obrazy, frajerski układ.

        Dokładnie to samo napisałam. Już widzę jak facet pozwala sobie na coś takiego...
      • jammer1974 Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:37
        bene_gesserit napisała:

        > Siostra powinna co najmniej mieć pretensje do samej siebie, że dała się wkręcić
        > w taki, bez obrazy, frajerski układ.

        To tak jakbys powiedziala dziecku-ofierze przemocy ze same jest winne bo nikt jej lancuchami nie skuwal i moglo uciec.

        W takich sytuacjach dzialaja przerozne czynniki ktore powoduja ze ktos zgadza sie na wykorzystywanie tak jak siostra autorki. Obie pochodza z rodziny przemocowej.
        Nie, siostra nie jest winna. Jest ofiara wykorzystania.
        Czy autorka jest sprawca wykorzystania? Technicznie oczywiscie tak. Ale nie wykluczam ze ona tez ma zaburzone postrzeganie rzeczywistosci i ograniczona zdolnosc zrozumienia swojej roli w sytuacji.

        Tak czy owak ofiara nigdy nie jest winna. Brak protestu czy nie dosc slyszalny protest nie jest wina ofiary. Winny zawsze jest sprawca.
        • septembra Re: Poukładajcie mi to proszę 15.12.23, 21:40
          Analogia mocno na wyrost..
          • jammer1974 Re: Poukładajcie mi to proszę 16.12.23, 00:28
            septembra napisała:

            > Analogia mocno na wyrost..

            Dlaczego?
            Siostra czuje sie wykorzystania. Czuje sie ofiara.
            Podane fakty wskazuja ze ma do tego prawo. Zostala wmanewrowana w regularna darmowa opieke nad nie swoim dzieckiem w najlepszym okresie swojego zycia.
            Mogla czas spedzac z przyjaciolmi a biegala z dzieckiem siostry po parkach. W tym sensie stracila ten czas.
            A w zamian nie dostala nawet podziekowan (siostra w kazdym razie nie pamieta tychze wiec raczej ich nie bylo). Siostra pracowala wiec mogla jej kupic chocby bilet do kina zeby poszla z przyjaciolmi. Nigdy niczym sie nie odwdzieczyla.
            Nawet teraz probuje nam delikatnie umniejszac zaangazowanie siostry (a bo ona tylko! po parku biegala). Bieganie po parkach z cudzymi dziecmi to niebywala przyjemnoscia dla mlodej dziewczyny.
            To ze nikt jej biciem do tego nie zmuszal. Ani jej konczyn nie polamal tudziez papierosem nie przypalal to jeszcze nie oznacza ze nie jest ofiara w tej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka