dreg13
19.12.23, 10:39
Nie zjedzcie mnie, bo nie mam złych intencji. Sporo moich znajomych ma podwójne - panieńskie +mężowe. Nie oceniam tego, nie moja sprawa. Sama nie zmieniałam, gdyby ktoś pytał.
Przy okazji ostatnich wyborów zdałam sobie sprawę, że w ogóle ich nie zapamiętuję. Zapamiętuję tylko nazwiska pojedyczne, natomiast te podwójne (w stanowczej większości kobiece) nie dość, że mi umykają z pamięci, to po prostu wzrokowo je omijam.
Miałam na ten temat dyskusję w pracy. Jedna koleżanka wyszła za mąż i po raz kolejny zmieniła nazwisko (do roboty przyszła z panieńskim, zmienila na męża, rozwiodła się, wróciła do panieńskiego, wyszła za mąż i znowu zmieniła na męża) i naprawdę każdy to ogarnął szybko. A jednocześnie widzę błędy, jak ktoś wpisuje te podwójne u osób, które są tu od wielu lat pod dokładnie tymi samymi danymi.
I teraz czytam o aferze Srzępki z Dramatycznym. Pojawia się przy okazji (z ratusza) wiele kobiet i kurczę, mimowolnie te podwojne nazwiska stają się dla mnie nieistniejące. Jest Aldona coś tam coś tam i Renata Kaznowska.
Czy ktoś jeszcze tak ma?