Dodaj do ulubionych

Agresywny nastolatek

22.12.23, 00:18
"Przyłapaliśmy" syna, jak szarpał i wrzeszczal, bo tego już nawet krzykiem nazwać nie można, na swoją dziewczynę uncertain. Szarpanina w domu, gdzie normalnie byliśmy obecni i syn wiedział o tym, była kłótnia między dzieciakami i w tym momencie syn tak się zachował. Krzykow nie dało się nie słyszeć. Młodzi oboje po 15 lat. Nie chce zdradzać szczegółów od A do Z co się działo zaraz po naszej interwencji, tylko rad, co powinniśmy zrobić. Mąż później zapowiedział synowi, że zero prezentów na święta, zabiera mu kieszonkowe i zawiesza wszystkie przyjemności, skoro ten się nie umie zachować. Syn dotychczas nieagresywny, od roku bardziej klotliwy z nami, potrafi odpyskować nawet przy drobnym zwróceniu uwagi, ale w szkole nikt się nigdy na niego nie skarżył. Syn się "tłumaczył" poniesieniem i emocjami, że tak nie chciał, i czasem to silniejsze od niego. Same kary tu raczej, moim zdaniem, nie wystarcza. Psycholog?

W domu ani w najbliższym otoczeniu (rodzina) nie było nigdy żadnych form przemocy, więc tym bardziej ciężko zrozumieć taką reakcję.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 00:29
      Jaki jest związek braku prezentów na Święta z zachowaniem syna?
      • bi_scotti Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 00:43
        I know, powazny watek, ale odpowiedz na pytanie o zwiazek narzuca sie sama:
        You better watch out
        You better not cry
        Better not pout
        I'm telling you why
        Santa Claus is coming to town

        He's making a list,
        And checking it twice;
        Gonna find out Who's naughty and nice.
        Santa Claus is coming to town

        He sees you when you're sleeping
        He knows when you're awake
        He knows if you've been bad or good
        So be good for goodness sake!


        "Naughty" nie dostaja prezentow - w sumie slusznie. Life.
      • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 01:01
        Zachował się w sposób kompletnie nieakceptowalny, wiec nikt nie chce sprawiać mu przyjemności.
      • sueellen Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 01:06
        angazetka napisała:

        > Jaki jest związek braku prezentów na Święta z zachowaniem syna?
        >
        Związek jest taki, że tradycyjnie tym niegrzecznym w zależności od kraju zamiast prezentów daje się rózgi albo węgielki (choć przypuszczam że niektórzy dorośli z chęcią narozrabialiby tak bardzo, by zasłużyć na tonę węgla).
    • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 00:59
      Psycholog. I test, czy czegoś nie bierze, jak mu tak hamulce puszczają.

      • bene_gesserit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 01:44
        berdebul napisała:

        > Psycholog. I test, czy czegoś nie bierze, jak mu tak hamulce puszczają.
        >

        Bardzo dobry pomysł. Test na narkotyki przy wykorzystaniu włosów można kupić w sieci.
    • bene_gesserit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 01:41
      Trening radzenia sobie z emocjami. Wyznał, że sobie nie radzi.

      Ta dziewczyna nadal chce z nim być?
      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 07:20
        bene_gesserit napisała:

        > Trening radzenia sobie z emocjami. Wyznał, że sobie nie radzi.
        >
        Tak to nazwał. Ponosi go, silniejsze od niego, chciałby inaczej, a nie potrafi się powstrzymać - to mniej więcej jego tłumaczenie. Wcześniej nie przejawiał żadnych oznak agresji, żeby widac było, że sobie z emocjami nie radzi. Ale skądś się to wziąć musiało. Dlatego dla mnie tu jest potrzebna pomoc, a nie same kary, zakazy czy nakazy. Raczej nikogo to panowania nad sobą nie uczy.

        Co do dziewczyny i co było/jest "po" - to jest właśnie ta część tematu, której nie chce poruszać w wątku.
        • asia_i_p Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:17
          A on potrafi być w miarę uczciwy wobec siebie? Bo jeżeli tak, to odpowiedź na pytanie "Czy tak samo zachowałby się, gdyby sytuacja miała miejsce w domu dziewczyny?" powinna dać mu w miarę dobry obraz, czy rzeczywiście emocje go ponoszą, czy jednak daje sobie na takie poniesienie wewnętrzne pozwolenie.

          Są zajęcia z treningu zastępowania agresji - program zawsze brzmi świetnie, ale znalezienie wolnych miejsc to sztuka.
        • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 08:38
          Namiekacu jejcrodzicow dopilnowalabym zerwania wszelkich kontaktów. Ciekawe, zecs analogicznej sytuacji jematusia nie głaskałaby przemocowca po głowie tylko wystawiała walizki i to nie czekając na powtórkę. Przyjrzyj się też sobie pod kątem toksycznej matki i jeżeli nic się nie zmieni - nie daj Bóg czyjejś teściowej.
          • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 08:39
            Na miejscu jej rodziców
      • la_felicja Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 20:02
        bene_gesserit napisała:

        > Ta dziewczyna nadal chce z nim być?
        >
        Jeżeli chce, to należałoby ją wysłać pilnie na terapię
    • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 07:59
      Bycie w związku jest trudne dla dorosłego, a co dopiero dla dzieciaka, który ma 15 lat i mózg mu się wywraca na nice. Z tego co obserwuje, jakaś 1/3 chłopców w tym wieku dostaje małpiego rozumu,można się wściec po prostu, od kiedy przyszły do nas (ło) dzieciaki po SP, nie ma tygodnia, żebym nie gasiła jakiegoś pożaru.
      Kara musi być, ale dlaczego 3 naraz? Rozumiem że męża poniosło, ale wycofalabym się z tego. "Synu, byłem wstrząśnięty twoim zachowaniem, dlatego 3 kary, ale przemyślałem to i kara będzie jedna. "
      A potem niech siada razem i może ojciec mu opowie, jak sobie radzi że złością?
      On źle postąpił, ale póki co jest to jeden błąd - nie eskalujcie, bo wepchniecie go w powtarzanie.
      • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:00
        Ja bym to zachowanie traktowała jako nieumiejętność, pewne emocjonalne niedołęstwo, a nie zło.
        • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:08
          On nie jest agresywny, tylko zachował się agresywnie. Cel- więcej się tak nie zachowywać
          Nie przeginajcie z oburzeniem , a przede wszystkim nie odrzucacie go. I nie walkujcie tego bez końca. Zrobiłeś źle, więcej nigdy tak nie rób. Koniec.
          Nie chcesz pisać, co go tak bardzo wytrąciło z równowagi, więc trudno coś więcej napisać. Ale Wy może wiecie, co go dotknęło, więc możecie wiedzieć, gdzie jest jego czuły punkt, z czym sobie nie radzi, w czym należałoby go wzmacniać.
          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:18
            Nikt nie mówi o odrzucaniu młodego. Moim zdaniem męża poniosło za bardzo, zbyt dotkliwe te kary, za dużo ich i boję się skutku odwrotnego od zamierzonego - że na pewno nie będzie lepiej, a frustracja będzie rosła.
            Za to wyglądało to po prostu paskudnie, widzieć własnego dzieciaka, jak szarpie i wrzeszczy na drugą osobę to nie jest przyjemny widok i chodzi też o same słowa syna: że go poniosło i to silniejsze od niego. Tylko ja tu widzę pole do pomocy, a nie samego nawału kar.
            • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:07
              Moim zdaniem męża poniosło za bardzo, zbyt dotkliwe te kary, za dużo ich i boję się skutku odwrotnego od zamierzonego - że na pewno nie będzie lepiej, a frustracja będzie rosła.

              dokładnie tak bedzie
            • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:08
              Mąż nie zapanował nad emocjami. Jak się chce dziecko uczyć panowania nad emocjami...trzeba najpierw nauczyć się panować nad swoimi.
              Tłumaczysz męża, ze go poniosło bo to nie była komfortowa sytuacja. Tylko, że mąż jest dorosły. Te kary nic nie załatwią, bo chłopak i bez nich wie że źle zrobił. Jak zabranie prezentu pomoże mu okiełznać emocje?
            • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:28
              Jak piszesz "agresywny nastolatek", to go jakoś skreslaez.
              Trzeba bardzo uważać na słowa, chociaż mało jest takich - jeśli w ogole- co nigdy nie zalicza poważniejszej wpadki.
              • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 08:41
                Ja nie zaliczyłam. To jestxprzemocowiec. Jakby sytuacja miała miejsce w małżeństwem ematusia natychmiastveystawila by walizki. No chyba, że mocna w gębie jest tylko na forum.
            • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:59
              Oczywiście, trzeba wiedzieć, co sie wydarzyło. Oczywiście nic nie usprawiedliwia stosowania przemocy, ale owszem, jesteśmy tylko ludźmi i w stanach silnego stresu i wzburzenia możemy zachować sie zle, nawet wiedząc, ze to złe. Jeśli ktoś zostal zdradzony, poważnie oszukany, okradziony, to potrząśnięcie sprawcą nadal nie jest ok, ale dawałabym pięciu kar tylko właśnie zastanowiła sie nad nauka metod kontroli gniewu.

              Pamietam dawny wątek jakiejś laski, która żaliła sie, ze facet zastosował wobec niej przemoc, a mianowicie pociągnął ja za kucyk. Wątek sie rozrósł i w końcu z opowieści wynikło, ze zastosowała wczesniej taki ogrom passive agressive, ze zaczęłam podziwiać gościa, ze tylko pociągnął za kucyka, bo ja bym już chyba naprawdę pociągnęła z liścia w stylu alexis z Dynastii, spakowała sie i wyszła.
              • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:12
                Memphis sugerujesz, że to ta 15latka sprowokowała atak? Byłabyś tak samo wyrozumiała i szukająca wymówek gdyby chodziło o twoją córkę?
                • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:19
                  Nie sugeruje. Sugeruje ze trzeba zapytać o powód.
                  Ze trzeba z dzieckiem porozmawiać. Sam przyznał, że ma problem z opanowaniem. Potrzebuje pomocy.
                  Musi ponieść konsekwencje swojego zachowania. Mam 2 córki i szczerze nie chciałabym aby któaś spotykała sie z chłopakiem, który nie panuje nad sobą. I to powinno go spotkać.
                  Ale w domu od rodziców powinien dostać pomoc.
                • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:23
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Memphis sugerujesz, że to ta 15latka sprowokowała atak? Byłabyś tak samo wyrozu
                  > miała i szukająca wymówek gdyby chodziło o twoją córkę?

                  Moja córka jako czterolatka przybiegła z rozdrapanym policzkiem. Zobacz co mi kicia zrobiła! Był płacz, tulenie, pocieszanie, i wreszcie: Ale wiesz, mamo, kicia miała rację.
                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:31
                    nangaparbat3 napisała:

                    > borsuczyca.klusek napisała:
                    >

                    > Moja córka jako czterolatka przybiegła z rozdrapanym policzkiem. Zobacz co mi k
                    > icia zrobiła! Był płacz, tulenie, pocieszanie, i wreszcie: Ale wiesz, mamo, kic
                    > ia miała rację.
                    >

                    Jak dla mnie to jest wpis roku na tym forum. A myślałam, że tego co pisałaś w wątku o kazirodztwie nic nie pobije.
                    • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:36
                      Jeżeli byłabym matką tej dziewczyny kontekst by mnie nie interesował. Jako matka tego chłopaka? Tak chciałabym wiedzieć co się stało. Własnie po to aby się nie powtórzyło. Aby wiedzieć co powoduje tak trudne do opanowania emocje w moim dziecku.
                      Brakuje mi tylko bursuczyca zebys napisała, ze chłopakowi trzeba powiedzieć ze rodzice teraz sie za niego wstydzą, dać karę i wysłać do pokoju. Mamusia i tatuś dumni...a sprawa ani troche nie została naprawiona.
                      Wychowanie dziecka to długa i trudna droga. Przede wszystkim nie mozna wymagać od dziecka jednego, samemu robiąc coś przeciwnego.
                      Chcemy aby chłopak panował nad emocjami...i tata sam nawalił w tym temacie.
                      Chłopak musi ponieśc konsekwencje swojego zachowania...ale ty mylisz konsekwencje z karą.
                      Rodzice muszą (a raczej powinni ) mu pomóc w jego problemie.
                    • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:37
                      a dlaczego akurat?
                      jesli kicia była męczona, ciągana za ogon , szarpana - to slusznie sie obroniła i miała racje
                      • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:22
                        I dziewczyna też z pewnością za mocno ciągnęła za ogon i została w odwecie poszarpana. Logiczne.
                        • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:24
                          dalej to samo
                          nie widzisz róznicy miedzy kotem a człowiekiem?
                          masz nastolatki w domu? wspolczuje. IM.
                          • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:31
                            Nie wiem czy zauważyłaś, ale to nanga wyskoczyła z kocią analogią zupełnie z tyłka.
                            • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:36
                              ale to bezsensowne porównianie bo prawem kota jest bronic sie drapiąc
                              i jesli dzieciak kota męczył to słusznie dostał pazurem

                              dziewczyna nie jest winna temu że chłopak ją szarpał
                            • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:23
                              borsuczyca.klusek napisała:

                              > Nie wiem czy zauważyłaś, ale to nanga wyskoczyła z kocią analogią zupełnie z ty
                              > łka.

                              Z żadnego tyłka.
                              Wiem co potrafi nastolatka zrobić chłopakowi, jak upokorzyć.
                              Wiem też, że są chłopcy skłonni do przemocy i bez przyczyny.
                              Jak tu było, nie wiemy.
                              Chłopak zrobił źle i nie powinien używać siły pod żadnym pozorem.
                              Ale z faktu że użył nie wynika, że ona jest niewinna ofiarą.
                              • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:52
                                nangaparbat3 napisała:

                                > Chłopak zrobił źle i nie powinien używać siły pod żadnym pozorem.
                                > Ale z faktu że użył nie wynika, że ona jest niewinna ofiarą.

                                Nic nie usprawiedliwia podniesienia ręki na dziewczynę. Jeśli go źle potraktowała, mógł ją zostawić.
                    • black_magic_women Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 21:08
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > nangaparbat3 napisała:
                      >
                      > > borsuczyca.klusek napisała:
                      > >
                      >
                      > > Moja córka jako czterolatka przybiegła z rozdrapanym policzkiem. Zobacz c
                      > o mi k
                      > > icia zrobiła! Był płacz, tulenie, pocieszanie, i wreszcie: Ale wiesz, mam
                      > o, kic
                      > > ia miała rację.
                      > >
                      >
                      > Jak dla mnie to jest wpis roku na tym forum. A myślałam, że tego co pisałaś w w
                      > ątku o kazirodztwie nic nie pobije.


                      Dzięki borsuczyco, że napisałaś i to co ja myślę.
                    • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 17:16
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      >
                      > Jak dla mnie to jest wpis roku na tym forum. A myślałam, że tego co pisałaś w w
                      > ątku o kazirodztwie nic nie pobije.

                      Nie ma tego złego.
                      Ten kot miał ewidentnie o wiele większe kompetencje wychowawcze, niż nanga.
                      A przynajmniej nie p&*@ na forum.
                • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 08:44
                  Mnie zdumiewa ts wyrozumiałość i szukanie wymówki co do syna. Jakby tak zrobił mąż jematusi to by wystawiła walizki*

                  *chyba, że to tylko takie opowiastki ns potrzeby forum.
              • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 08:42
                Masz link?
              • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:04
                Oczywiście nic nie usprawiedliwia stosowania przemocy, ale owszem, jesteśmy tylko ludźmi i w stanach silnego stresu i wzburzenia możemy zachować sie zle, nawet wiedząc, ze to złe.

                A czyli jak dostanisz od kogos w pysk no to bedzie ok bo ktos byl zdenerowowny?
                Aha "spodniczka byla za krotka" sama sobie winna.
            • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:51
              No jasne że męża poniosło za bardzo, jedno przewinienie jedna kara, a syn może ma temperament i impulsywność po nim. Nie pozwól żeby mąż karał syna za własne problemy z temperamentem.
          • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:27
            Nanga zaraz ci wyjdzie, że chłopak jest tu ofiarą 🤦‍♀️
            • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:34
              Nie no, żeby było jasne, syna nie traktuje jako ofiary. Napisałam, że potrzebny psycholog czy podobna forma pomocy, ale nie usprawiedliwiam takiego zachowania, bo o co by w kłótni nie poszło, to nikt by szarpany być nie chciał.
              • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:12
                Tylko weź pod uwagę, że te kary męża wynikły z jego nie panowania nad swoimi emocjami. Nic tu zupełnie nie dadzą. Macie w domu 15 latka a mąż zachował się jakby chciał ukarać 5 latka...
                • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:02
                  Albo wynikły z pogladow męża, który szarpanie kobiety uważa za coś obrzydliwego, zasługującego na karę.
                  • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:54
                    Ja też tak uważam ale kara tu nic nie załatwi.
                    I o ile na 5 latku brak prezentu moze by i zrobił wrażenie (ale raczej nie załatwił problemu) tak na 15latku?
                    Dzieciak mówi, ze nie radzi sobie z emocjami. To jest prośba o pomoc.
                    Reakcja męża jakby wskazuje, ze dzieciak od taty nie bardzo ma się jak uczyć panowania nad emocjami
                    • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:27
                      hanusinamama napisała:


                      > Dzieciak mówi, ze nie radzi sobie z emocjami. To jest prośba o pomoc.
                      To jest prośba o pomoc albo rodzaj uniku i manipulacji.
                      W sumie nic nie wiemy o tym chłopcu.

                      > Reakcja męża jakby wskazuje, ze dzieciak od taty nie bardzo ma się jak uczyć pa
                      > nowania nad emocjami
                      >

                      A to fakt.
                    • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:24
                      Myślisz, ze brak prezentu, kieszonkowego i nie pamietam ci było trzecie, nie zrobi na nim wrażenia? Imho mocny bodziec.

                      Imho tam są 3 rzeczy do załatwienia - kara, jeżeli rodzice stosują, drugie to pomoc - psycholog(?), a trzecie to realacja matka-ojciec. Oni nue maja wspólnego frontu, co widać w tym wątku.
                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:03
                    berdebul napisała:

                    > Albo wynikły z pogladow męża, który szarpanie kobiety uważa za coś obrzydliwego
                    > , zasługującego na karę.


                    Wątpię.
                • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:10
                  hanusinamama napisała:

                  > Tylko weź pod uwagę, że te kary męża wynikły z jego nie panowania nad swoimi em
                  > ocjami. Nic tu zupełnie nie dadzą. Macie w domu 15 latka a mąż zachował się jak
                  > by chciał ukarać 5 latka...
                  >

                  5 latka? 5 latek ma koszonkowie i dodatki na telefon i wyjścia?
                  Bardzo dobrze nich siedzi w domu, bo w końcu kogoś pobije i będą większe kłopoty jak kogoś zabije niefortunie kogoś szarpiąc czy popychając.
            • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:09
              Nie jest. Ale przyznał ze nie radzi sobie z emocjami. Trzeba mu w tym pomóc. Na teraz nie pomogli
            • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:10
              Dodajmy, ze ojciec tez zadziałął w emocjach...i dał durną kartę ( któa nic nie da) bo nie zapanował nad emocjami. Powiedz co ta kara da?
              • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:16
                Dla mnie ta kara dana na gorąco to jest jasny sygnał, że takie zachowania są nieakceptowalne i nie będzie na nie przyzwolenia. Teraz rodzice mają czas by na spokojnie wdrożyć inne działania naprawcze. Nie mówię, że kara ma być jedyną podniesioną konsekwencją, ale na pewno nie mają się z niej wycofywać.
                • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:18
                  zle rozumujesz
                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:21
                    Czyli według was rodzice z uśmiechem na ustach powinni wręczyć synusiowi prezent za kilka dni jakby się nic nie stało i nic złego nie wydarzyło?
                    • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:27
                      Nic borsuczyca nie rozumiesz. Dla ciebie jest albo kara albo głaskanie po głowie.
                      Wychowywanie dzieci polega na czym innym.
                    • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:32
                      nadal nie rozumiesz
                    • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:25
                      Nie, lepiej żeby przez kolejny tydzień nie odezwali się do niego słowem.
                    • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:05
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Czyli według was rodzice z uśmiechem na ustach powinni wręczyć synusiowi prezen
                      > t za kilka dni jakby się nic nie stało i nic złego nie wydarzyło?

                      Borsuczyca po co odwracasz kora ogonem?
                • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:05
                  Nie, ta kara to jasny sygnał ze ojciec pomyślał ze może za mało dyscypliny wdrożył wcześniej i teraz trzeba nadrobić stracone lata.
                • bluea.nne Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:37
                  Też tak myślę
              • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:32
                hanusinamama napisała:

                > Dodajmy, ze ojciec tez zadziałął w emocjach...i dał durną kartę ( któa nic nie
                > da) bo nie zapanował nad emocjami. Powiedz co ta kara da?
                >
                Dokladnie - tatę ponosi, to i syna.
              • enith Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:28
                hanusinamama napisała:

                > Dodajmy, ze ojciec tez zadziałął w emocjach...i dał durną kartę ( któa nic nie
                > da) bo nie zapanował nad emocjami.

                "Nie chce zdradzać szczegółów od A do Z co się działo zaraz po naszej interwencji, tylko rad, co powinniśmy zrobić. Mąż później zapowiedział synowi, że zero prezentów na święta, zabiera mu kieszonkowe i zawiesza wszystkie przyjemności, skoro ten się nie umie zachować."

                Skąd pomysł, że ojciec "zadziałał w emocjach"? Bo z pierwszego posta wcale tak nie wynika, a to zdaje się jest twoim największym zarzutem wobec ojca, że dał się ponieść emocjom. Nie dało ci do myślenia, że autorka wątku tematu nieprzemyślanych kar rozpoczętego przez ciebie w ogóle nie pociągnęła? Ona uważa, że jest ich za dużo (ten nieszczęsny prezent), a nie, że jej mąż działał bezmyślnie. Sama za to przyznała, że dnie całe po incydencie ona sama nie ma żadnego pomysłu na wyciągnięcie konsekwencji, bo, jak sama pisze, jest słaba i od zawsze dawała się dziecku manipulować (m. in. sprzątając za niego pokój). Zwróć też uwagę, że jedynymi osobami, które podjęły dotychczas jakiekolwiek działania, są ojciec sprawcy i ojciec ofiary. Matka sprawcy abdykowała z roli wychowawczej, bo nie wie, co robić. To niech chociaż nie wcina się w paradę tym, co wiedzą i robią.
                • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:46
                  enith napisała:

                  > Mąż później zapowiedział synowi, że
                  > zero prezentów na święta, zabiera mu kieszonkowe i zawiesza wszystkie przyjemn
                  > ości, skoro ten się nie umie zachować."
                  >
                  > Skąd pomysł, że ojciec "zadziałał w emocjach"? Bo z pierwszego posta wcale tak
                  > nie wynika,


                  Jak najbardziej wynika. Na jak długo ma to kieszonkowe odebrane, co to są „wszystkie przyjemności” (czy wycieczki szkolne tez w to wchodzą? A wakacje? A mycie głowy szamponem o ładnym zapachu i wycieranie dupy miękkim papierem też?) A komputer mu wolno mieć? Bo na komputerze na pewno robi szkolne prace ale może tez grać albo filmy oglądać albo muzyki słuchać. I na jak długo?
                  A co będzie jesli psycholog stwierdzi że zachowanie ejst wynikiem jakiejś choroby?
                  A co, jesli psycholog stwierdzi, ze jest wynikiem metod wychowawczych OJCA?
                  I lat but not least, jesli ojciec odebrał wszystkie przywileje bez jakiegoś ograniczenia czasowego, to co sobie zostawił na okoliczność jakiegoś kolejnego złego zachowania które nastąpi przed bezterminowym odebraniem wszystkich przyjemności?
                  Jeśli czegoś tu nie ma to grosza przemyślenia.
                  • berdebul Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 19:27
                    Wszystko ponad to co musisz dziecku zapewnić - ubranie, dach nad głowa, jedzenie, ale już nie super-duper nowa bluza, bilet do kina, czy fajny prezent.
                    • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 19:44
                      berdebul napisała:

                      > Wszystko ponad to co musisz dziecku zapewnić - ubranie, dach nad głowa, jedzeni
                      > e, ale już nie super-duper nowa bluza, bilet do kina, czy fajny prezent.

                      No to bluza która jest po prostu nowa ale nie jest z kilogramów to jest ponad to czy nie? A wycieczka szkolna? A jakiekolwiek kieszonkowe na wycieczkę? A książka, która nie jest lektura szkolna? A radio, które nie jest Radiem Maryja? A sprawozdania z sejmu? A cukier lub cytryna do herbaty?
                      I NA JAK DŁUGO to ma być zawieszone? Bo z relacji matki nigdzie nie wynika, ze to zostało określone.
                      • berdebul Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:00
                        A potrzebuje nowej bluzy, bo nie ma innych? Jak ma, to nie ma nowej bluzy.
                        Wycieczki szkolne nie są obowiązkowe.
                        Podobnie kieszonkowe.
                        Pozostałe pomijam, bo płyniesz.

                        Z relacji matki niewiele wynika, poza zablokowaniem kar, faktem ze prezenty dała, oraz ze wybiera się do psychologa (rychło w czas).
                        • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:40
                          Ma 15 lat, szybko rośnie, za chwilę będzie mieć spodnie typu „woda w piwnicy” i bluzy typu „wycierałem wodę w piwnicy”. To może dostać nową, czy ma iść na kilogramy? Czy chodzić w za krótkich i jeszcze sobie kartkę na plecach przyczepić z tłumaczeniem dlaczego? I do kiedy ten brak nowych bluz i wycieczek szkolnych, do dorosłości? Do matury? Do czasu kiedy jest na utrzymaniu rodziców?
                          To nie ja płynę, to kara jest idiotyczna bo niejasna.
                        • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:45
                          Hm, jakbym była wycjowawczynią twojego syna a szarpana dziewczyna również uczennica tek klasy, to ode mnie osobiście miałby bana na wyjazdy w tym roku szkolnym.
                • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:56
                  enith napisała:

                  > Matka sprawcy abdykowała z roli wychowawczej, bo nie
                  > wie, co robić.

                  Kazdy rodzic ktory by niespodziewanie został skonfrontowany z taką sytuacją naprawdę nie wiedziałby co robić, dopóki przynajmniej nie rozezna przyczyn. To znaczy ematka już wiemjakmjestnorzyczyna, mianowicie zła matka, ale to raczej nie jest takie proste.

                  >To niech chociaż nie wcina się w paradę tym, co wiedzą i robią.

                  To znaczy komu? Ojcu dziewczyny, który obił chlopakowi gębę? Zrozumiałe, uniósł się emocjami, ale to nie znaczy, ze „wiedział co robi”. Wręcz bym powiedziała, ze się wyklucza.
                  Ojcu dziecka, który wrzucił na ruszt wszystkie możliwe konsekwencje, bez żadnych ram czasowych ani warunków typu „odzyskasz to i to gdy zobaczymy ze robisz to i to i to przynosi takie i takie skutki?” Tak, ten z cała pewnością wiedział co robi.
                  Czy ematka, która już wie, ze autorka wychowala dziecko na przyszłego mordercę?
                  Plażo, proszę….
                  • berdebul Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 22:58
                    Matka abdykowała wcześniej, patrz opis sprzątania pokoju, który sprzątała matka.
      • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:24
        nangaparbat3 napisała:


        > Kara musi być, ale dlaczego 3 naraz? Rozumiem że męża poniosło, ale wycofalabym
        > się z tego.

        A ja nie.
        Widać, że mąż chce młodego jeszcze wychować zamiast rozłożyć bezradnie ręce.

        I nie jest wytłumaczeniem, że inni chłopcy w tym wieku też tak mają.
        • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:34
          W ten sposób nie wychowa.
          Owszem, wielu innych tak ma, kwestia testosteronu i dojrzałości. Przypuszczam, że ten konkretny 15-latek jest zwyczajnie za młody na dziewczynę, nie umie sobie radzić z przypływami emocji.
          • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:59
            Mąż autorki był świadkiem skandalicznego zachowania, na które stanowczo zareagował. Wycofywanie się teraz z tego byłoby moim zdaniem dużym błędem. I nie mówię, że na karach mają poprzestać tylko, że przynajmniej dzieciak dostał jasny sygnał że jego postępowanie nie będzie akceptowane.
            • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:06
              Mąz autorki sam nie pohamował emocji. Prawda jest taka ze takie karty w emocjach są najgłupsze.
              Źle chłopak zrobił, sam przyznaje ze nie umie nad tym zapanować. Tu trzeba mu pomóc a nie durne kary dawać. Kara nie spowoduje, ze zapanuje nad emocjami.
              Dziecku można dać jasny sygnał, że zachowanie jest nieakceptowalne...bez głupich kar.
              • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:08
                dokładnie tak
                zachowaliscie się oboje jak on, jak 15 latki
              • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:13
                Mąż autorki przede wszystkim zareagował zamiast kwoczyć bombelka
                • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:15
                  Ja nie mówię o kwoczeniu. Dzieci się wychowuje borsuczyca.
                  Zarówno kwoczenie jak i głupie kary nie są wychowywaniem.
                  Mąz autorki jedyne co zrobił to upuścił pary z gwizdka. Też go emocje poniosły
                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:18
                    A jakie kary nie są dla ciebie głupie? A może żadne?
                    • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:19
                      Od dawno juz wiadomo ze kary guano dają
                      zwlaszcza u nastolatków gdzie juz zbierasz co zasiałaś a nie wychowujesz...
                      masz nastolatki w domu? brzmisz jakbys nigdy w zyciu nie widziała 15 latka na oczy
                    • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:25
                      Prawde mówiąc żadne. Kara daje tylko złudzenie, że zareagowaliśmy. Nie wychowuje.
                      Tutaj dodatkowo tatuś zareagował też na gorąco. Jedyne co ojciec zrobił to dał upust swoim emocjom.
                      I nie chodzi o kwoczenie. Można dziecko wychowywać bez takich głupich zachowań.
                      W tym wieku to juz bardziej się zbiera co się zasiało. A tu ojciec zareagował na niekontrolowanie emocji...niekontrolując emocji.
                      • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:58
                        Co byś sama zrobiła w takiej sytuacji?

                        Przypominam, że oni byli bezpośrednimi świadkami wydarzenia. To nie było tak, że ktoś im doniósł i dowiedzieli się po fakcie.
                        • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:07
                          Poważnie i spokojnie porozmawiała, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Przy czym dzieciak dobrze wię, że źle zrobił. Temu tłumaczyć nie trzeba. Natomiast wymaga pomocy w okiełznaniu emocji. I chyba nie tylko on. Jak alpepe napisała, Dziecko jest jak soczewka skupiająca w miniaturze wszystkie problemy otoczenia. Tu trzeba się zastanowić kto w domu się tak zachowuje. Kto wybucha i nie umie opanować emocji. I nauczyć tego i dzieciaka i tego dorosłego. Iść do psychologa. Potem moze poszukać warsztatów.
                          • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:38
                            Poważnie i spokojnie porozmawiała, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Przy czym dzieciak dobrze wię, że źle zrobił. Temu tłumaczyć nie trzeba.

                            😂😂😂no i powiedził no i za chwile zrobi to samo. Więzniowie też często mowią co komisja od zwolnień chce uslyszeć, co mu adwokat powie żeby w sądzie lepiej wyglądało.

                            Nic go nie tlumaczy nic, ani wiek ani hormony ani nic.
                            Nie startuje się do nikogo z łapami.

                            Masz racje oni nie powinni dawac mu kar.
                            Tato dziewczynki powinien gownierza zlapać za fraki i pokazać mu co otrzyma w zamin jak będzie agresywny do jego dziecka. Ja bym tak zrobiła.
                            Nigdy nie uderzyłam mojego dziecka zadbego zwiarzaja ani nikogo, ale w obronie własnego dziecka nie mam skrupułów. Nie ręcze za siebie gdyby mi ktoś dzieciaka skrzywdził.
                            Tym bardziej ze autorka przezornie nie pisze co się wydarzyło konkretnie.
                            • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:45
                              Tata dziewczynki sprzedał mojemu plaskacza
                    • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:07
                      Dokładnie tak - żadne. Moje dzieci chyba nigdy nie dostały kary - mogły ponieść konsekwencje tj np nie przeczytałeś lektury na czas, wiec dzisiaj siedzisz i czytasz do oporu, zamiast oglądać tiktoki czy jeździć na rowerze. Ale żadnego odbierania telefonów, pieniędzy, prezentów, zakazów wyjścia czy spotkań ze znajomymi „bo tak”. Gdyby kiedyś popadli w kłopoty i pieniądze = zakup narkotyków albo wyjście ze „znajomymi” = picie, cpanie czy łamanie prawa, to owszem - ale miałoby to wtedy konkretne uzasadnienie i cel.
                      • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:13
                        A twoje dzieci szarpały kogoś przy tobie czy ich przewinienia ograniczały się do nie przeczytania lektury?
                        • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:21
                          A co zmieniło zachowanie rodzica. Po raz kolejny pokazał ze sam nie panuje nad emocjami. NIe dał po raz kolejny zapewne przykładu.\
                          To tak jakbyś za to ze dziecko w piaksownicy uderzyło kolege...zbiła to dziecko.
                      • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:33
                        U mnie to samo, po prostu nie jest to potrzebne przy regularnym procesie wychowawczym i braku zaburzeń u dzieci, bo wtedy inaczej może być.
                      • wkswks Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 10:22
                        Ale za pobicie za trzy lata dostanie zawiasy a po kolejnym ataku pójdzie siedzieć. Jak już ojciec rzucił tymi karami, to powinno tak zostać. Jak dziewczyna się pochwali, spadną na niego gorsze gromy i ostracyzm. Brak prezentów będzie jego najmniejszym problemem.
                      • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:40
                        memphis90 napisała:

                        > Dokładnie tak - żadne. Moje dzieci chyba nigdy nie dostały kary - mogły ponieść
                        > konsekwencje tj np nie przeczytałeś lektury na czas, wiec dzisiaj siedzisz i c
                        > zytasz do oporu, zamiast oglądać tiktoki czy jeździć na rowerze. Ale żadnego od
                        > bierania telefonów, pieniędzy, prezentów, zakazów wyjścia czy spotkań ze znajom
                        > ym

                        Serio bicie kogoś to brak czytania lektury masakra
                        Jakie konsekwecje powinien poniesc chlopak?
                        Konkrety napisz.
              • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:26
                hanusinamama napisała:

                > Mąz autorki sam nie pohamował emocji. Prawda jest taka ze takie karty w emocjac
                > h są najgłupsze.

                Mąż autorki pokazał mu ze jesli zle się zachowujesz mozesz otrzymać w zamin konsekwecję.
                Nich sie cieszy ze ojcec lub brat dzieczyny nie pokazal mu jak to jest skakać do słabszych. Jak taki sylny i mu rączki chodzą to niech skacze do rownych sobie. Jakby mi ktos tak corke potraktował to nie ręcze za siebie.

                Na niektórych tylko takie argumenty działają i myślę ze syn autyrki to taki przypadek.
                Mamusia broni a tato zly bo zabral przywileje.
                Paycholog bo biedaczek sobie nie radzi.


                > Źle chłopak zrobił, sam przyznaje ze nie umie nad tym zapanować. Tu trzeba mu p
                > omóc a nie durne kary dawać. Kara nie spowoduje, ze zapanuje nad emocjami.
                > Dziecku można dać jasny sygnał, że zachowanie jest nieakceptowalne...bez głupic
                > h kar.
                >

                Niby jak. Zabirą do psychologa. Jakie to bedzie pokazanie ze zachowanie jest nieakceptowalne. Bo jakiś ktoś bedzie gadal?
                W sumie wiezienie tez jest za ostrą karą bo przecież bez glupich kar można pokazać ze tak sie nie robi.
                Uczyć tak to można maluchy.

                Skoro jest dość dorosly do posiadania dziewczyny to jest dość dorosly zeby wiedziec ze ludzi sie niw krzywdzi jak nie panuje nad sobią niech wlanie piescią w ścianę a nie kogoś szarpie.
                Ciekawe czemu nie chce napsiać dokładnie co się stało, bo pewnie inaczej byś wtedy pisała.

                • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:50
                  Zgadza się - na niektórych działa tylko argument siły. To osoby z patologii. Patologia nie musi być biedna i bezrobotna.
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:52
                    Dostał. Nie umarł od tego, ale sugerujecie, że powinien syn dostać solidniejsze lanie?
                    • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:48
                      Są ludzie, którzy o tym wiedzą i sklepią twojego syna, jak będzie sie tak zachowywał- szarpał kobiety. Agresorzy wobec kobiet są w półświatku na liscie największej pogardy obok dziecko-i matkobójców. Takie szarpnięcie dziewczyny na ulicy, gdy w pobliżu bedą panowie spod znaku husarii i BHO skończy się w szpitalu.
                      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:52
                        Uff, całe szczęście że kodeks honorowy półświatka włączy się do gry. Z całą pewnością pomoże dzieciakowi skalibrować zachowanie, panować nad emocjami i rozróżniać zachowania dopuszczalne i nie.
            • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:08
              Zareagował i wystarczy. O ile dobrze kojarzę, prezenty pod choinkę domyślnie są za cały rok, a nie pojedynczy incydent.
              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:15
                Mąż dobrze wie, że syn czeka na prezent, bo miał dostać prezent ze swojej listy, czyli taki, który mu pasuje, i uznał, że tak będzie bardziej dotkliwie - zabrać go. Ale zapowiedziałam mężowi, że czego jak czego, ale prezent młody dostanie.
                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:19
                  Prezent możecie dać z opóźnieniem np po miesiącu jak zobaczycie poprawę i chęć pracy nad sobą.
                  • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:20
                    oszalałaś?
                  • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:28
                    Nudzisz. Niby w jaki sposób 15-latek ma pracować nad sobą? Z dziewczyną powinien zerwać skoro generuje aż takie emocje i tyle.
                    • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:02
                      Wygląda na to, że w tym wątku problemem nie jest, że dzieciak szarpał dziewczynę tylko aż trzy kary. No rzeczywiście straszne.
                      Ciekawe co byście powiedziały gdyby to wasza córka została tak potraktowana a rodzice sprawcy będący świadkami ojojojali nad synusiem.
                      • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:08
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > Wygląda na to, że w tym wątku problemem nie jest, że dzieciak szarpał dziewczyn
                        > ę tylko aż trzy kary.

                        Dokladnie. Do tego zbadaj mu tarczyce i takie zachowanie to norma rozwojowa.
                        Nastepnym razem pobije (oby nie zabil) a wtedy doradza jak znalezc dobrego odwokata.
                        • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:11
                          Odklejka niezła.
                          Nikt nie napisał ze szarpanie to norma rozwojowa. Zmyslasz teraz.
                          • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:44
                            18lipcowa3 napisała:

                            > Odklejka niezła.
                            > Nikt nie napisał ze szarpanie to norma rozwojowa. Zmyslasz teraz.
                            >

                            Jak to nikt? Triss stwierdzila ze testosteron wiec norma i mu wolno nie panować nad sobą.
                            • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:29
                              Nie, że wolno, ale że u męskich nastolatków w okresie największego wpływu testosteronu występują zachowania agresywnie impulsywne (nie u wszystkich tak samo). Stąd bójki, owo wspominane na ematce chodzenie na solo, wyżywanie się na przystankach i kubłach na śmieci, zainteresowanie sportami ekstremalnymi itp.
                              Rolą dorosłych jest ujmowanie owej energii w akceptowalne ramy, kanalizowanie przez sport, aktywność fizyczną, niedopuszczanie do kumulacji frustracji, dawanie narzędzi do rozładowywania jej itp.
                              • enith Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:40
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Stąd bójki, owo wspominane na ematce chodzenie na solo, wyżywanie się na przys
                                > tankach i kubłach na śmieci, zainteresowanie sportami ekstremalnymi itp.

                                Problem w tym, że ten chłopak nie poszedł na solo z równym lub silniejszym od siebie. Tu w ogóle nie byłoby tematu. Poszarpał kogoś dużo słabszego i mniejszego od siebie. Hormony buzują pewnie 99 procentom dorastających chłopców (zresztą dziewczętom pewnie też), ale fizyczne ataki na słabsze ofiary to chyba (mam taką nadzieję) rzadkość. Bo nawet nastolatek z głupiejącymi hormonami wie, że słabszych się nie bije. I właśnie dlatego wyżywają się np. w sportach ekstremalnych. Ten chłopak nie wybrał sportu, wybrał bezbronną dziewczynę.
                                • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:48
                                  fizyczne ataki na słabsze ofiary to chyba (mam taką nadzieję) rzadkość

                                  wręcz przeciwnie, patrząc na historię ludzkości, to akurat norma (cynicznie)
                                  realistycznie - między wie, a nie robi jest duża przestrzeń. Zabrakło mechanizmów samokontroli i tu rola rodziców, żeby oprócz sankcji dać nastolatkowi narzędzia na przyszłość.
                      • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:08
                        dla ciebie jest tylko kara albo ojajajanie
                        nie znasz nic pomiedzy?
                        • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:29
                          Na razie to ojojojacie nad karą a nie nad zachowaniem chłopaka.

                          Ja bym chciała tylko przypomnieć, że świat jest brutalny i gdyby młody się tak zachował wśród obcych ludzi to całkiem prawdopodobne, że zarobiłby w dziób od większego od siebie.
                          I dopiero byłby płacz i lament.
                          • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:34
                            borsuczyca.klusek napisała:

                            > Ja bym chciała tylko przypomnieć, że świat jest brutalny i gdyby młody się tak
                            > zachował wśród obcych ludzi to całkiem prawdopodobne, że zarobiłby w dziób od w
                            > iększego od siebie.
                            > I dopiero byłby płacz i lament.

                            Gdyby sie tak zachowal poza domem to wezwano by policje i moglby miec powazne problemy.
                          • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:40
                            zapytam, jeszcze raz :

                            Skoro teraz juz mu zabraliscie wszystko to co nastepnym razem zrobicie JESLi sie powtórzy
                            zawieziecie go na komisariat? strącicie do lochu?
                            Kary ( jak juz sie je daje tez trzeba stopniować
                          • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:45
                            No to by zarobił. Mnóstwo chłopaków na własnej skórze uczy się nie skakać z rękami do innych, też zwykły element dorastania.
                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:53
                            borsuczyca.klusek napisała:

                            > Na razie to ojojojacie nad karą a nie nad zachowaniem chłopaka.
                            >
                            > Ja bym chciała tylko przypomnieć, że świat jest brutalny i gdyby młody się tak
                            > zachował wśród obcych ludzi to całkiem prawdopodobne, że zarobiłby w dziób od w
                            > iększego od siebie.

                            Life. Twoim zdaniem rola ojca to pranie po dziobie czy jak?
                      • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:13
                        Ale chcesz rozwiązać problem - przeanalizować skąd sie wziął, jaka umiejetność u nastolatka leży, jak pomoc, by to zachowanie nie powtórzyło sie w przyszłości - czy pławic sie w poczuciu ukarania sprawcy? To, ze zrobił zle, to jest oczywiste, do tego nie trzeba dyskusji na 1000 wpisów. Pozostają pytania „dlaczego” i „co dalej”. A na to zabranie prezentu nijak nie pomoże. I jeśli w domu jest problem - dopalacze, siłowniany testosteron, towarzystwo, nieuswiadomione niewłaściwe relacje rodzinne (dlaczego nastolatek od roku „pyskuje” i „rzuca sie nie wiadomo o co”?) - to żadna „poprawa” w żaden miesiąc magicznie nie zajdzie. Po prostu.
                        • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:31
                          Przede wszystkim sam chłopak wie ze źle zrobił. Powiedział, że nie radzi sobie z emocjami. To jest prośba o pomoc.
                      • cosmetic.wipes Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:45
                        Bez względu na działania lub ich brak rodziców chłopaka, stanowczo moja 15-latka nie miałaby już kontaktu z tym chłopakiem. Więc jego rodzice mogliby go zatłuc lub zaglaskac, wisiałoby mi to luźnym kalafiorem. Przy czym w ogóle pomysł "związku" w tym wieku jest dla mnie kuriozalny.
                        • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:56
                          NO i ograniczenie kontaktu lub go zerwanie będa konsekwencjami zachowania chłaopaka
                          KOnsekwencje to co innego niz kara
                        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:47
                          15 lat to liceum już. Jak świat światem pary się tworzyły, przy czym zgodzę się, że to chłopak niegotowy.
                          • cosmetic.wipes Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 18:05
                            W mojej bańce pary się tworzyły jednak bliżej 17-18 r.ż.
                            • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 18:31
                              Ok, ja pierwszego chłopaka miałam w pierwszej klasie a potem już poszło 😁 to samo w pokoleniu młodych. Może genetyczna skaza.
                        • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 09:06
                          This.
                      • bluea.nne Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:40
                        Dokładnie. Czytam ze zdziwieniem.
                      • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 08:59
                        Prawda jak punkt widzenia zmienia perspektywę? Jakby je mąż tak potraktował to by wystawiły walizki. Chyba, że to tylko taka poza na forum.
                    • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:43
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Nudzisz. Niby w jaki sposób 15-latek ma pracować nad sobą? Z dziewczyną powinie
                      > n zerwać skoro generuje aż takie emocje i tyle.

                      Tak tak triss glupia dziewczyna chloptasia porwokuje dobrze ze w ciaze nie zaszła.
                      Poczekamy czy jak twoją coreczkę poszarpie czy mu powiesz ze ma z nią zerwać , bo generuje nerwy. A jej ze trzeba bylo go nie denerwowac bo mu hormony skaczą a ty go prowokujesz.
                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:38
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > Prezent możecie dać z opóźnieniem np po miesiącu jak zobaczycie poprawę i chęć
                    > pracy nad sobą.

                    Napisz, jakie to konkretnie mają być oznaki.
                • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:20
                  Ale zapowiedziałam mężowi, że czego jak czego, ale prezent młody dostanie.

                  brawo ty
            • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:13
              To znaczy co, gdyby zastosował jedna karę to by był sygnał ze może jednak akceptuje, dopiero trzy kary naraz coś by synowi rozjaśniły?
              Znam ojca który miał podobny klimat do tego opisanego, tez mu się wydawało ze daje jasne sygnały - No i niby dawał, tylko nie takie jak chciał. Facet miał przemocowych rodziców i nie umiał się komunikować inaczej, mylił autorytet ze strachem.
          • sloneczna_paraolka1 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:15
            triss_merigold6 napisała:

            > W ten sposób nie wychowa.
            > Owszem, wielu innych tak ma, kwestia testosteronu i dojrzałości. Przypuszczam,
            > że ten konkretny 15-latek jest zwyczajnie za młody na dziewczynę, nie umie sobi
            > e radzić z przypływami emocji.

            Serio twój syn szarpał kolegów koleżanki ciebie ojczyma i siostrę , bo to taki okres hormony i młody wiek?
            • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:36
              Nie, dlaczego? Mój syn od dziecka miał i ma możliwość wyżywania się w konfrontacji fizycznej sportowej, ujmowanej od początku w bardzo jasne i przestrzegane reguły. Wszyscy trenerzy zwłaszcza wobec chłopaków kładli nacisk na samokontrolę i odpowiedzialność w posługiwaniu się ogromną przewagą fizyczną i techniczną, jaką nabyli przez lata treningów. Plus harcerstwo jako czynnik formujący postawy i również przez lata uczenie się, w jaki sposób rozwiązywać konflikty.
        • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:04
          Zabieraniem prezentów go wychowa?
          • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:09
            kurde rodzice z koszmaru
      • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:40
        > potem niech siada razem i może ojciec mu opowie, jak sobie radzi że złością?
        Daje na przykład 3 kary naraz…
    • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:31
      Mąż później zapowiedział synowi, że zero prezentów na święta, zabiera mu kieszonkowe i zawiesza wszystkie przyjemności,

      omg
      serio?
      zamiast pogadac jak facet z facetem ...
      • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:35
        No, dokładnie.
      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:37
        Ale jak facet z facetem, czyli...? Chodzi o to, jak TY to rozumiesz.

        A co do kar, to też uważam, że to nic nie da i zebrało się tego o wiele za wiele.
        • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:15
          Synu, zlosc , wscieklos są normalne, każdy je czasem czuję i nie ma w nich nic złego. Ale pod ich wpływem można coś złego zrobić. Jak mnie ogarnia wściekłość, mówię sobie w myślach, że jestem wściekły, albo w myślach przeklinam - to mnie odrobinkę uspokaja. Siadam i przez moment liczę oddechy. Cokolwiek, niech mu po prostu opowie, co sam robi w chwilach silnej złości. Podzieli się doświadczeniem, ale najpierw tym, że wie, że bywa ciężko.
          Jeden epizod nie wymaga psychologa, chyba że jest coś więcej. A jak psycholog, to nie dla piętnastolatka, tylko dla całej rodziny.
        • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:16
          to odwieś mu te kary, nie umiesz sie postawić męzowi, pogadaj z nim bez świadków i dodatkowo powiedz
          niech się ogarnie a nie zachowuje jak pan i władca

          z młodym normalnie, zapytaj co i dlaczego a potem wyjasnij czemu to jest nieakceptowalne i ze w ten sposób nigdy nie stworzy relacji, moze to jednorazowy incydent był , a z drugiej strony
          Skoro teraz juz mu zabraliscie wszystko to co nastepnym razem zrobicie JESLi sie powtórzy
          zawieziecie go na komisariat? strącicie do lochu?
          Kary ( jak juz sie je daje tez trzeba stopniować
          • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:28
            18lipcowa3 napisała:

            > to odwieś mu te kary, nie umiesz sie postawić męzowi, pogadaj z nim bez świadkó
            > w i dodatkowo powiedz
            > niech się ogarnie a nie zachowuje jak pan i władca

            Tiaa, powinna sie postawic mezowi i nagrode jeszcze jakas dac synowi.

            > z młodym normalnie, zapytaj co i dlaczego a potem wyjasnij czemu to jest nieakc
            > eptowalne i ze w ten sposób nigdy nie stworzy relacji, moze to jednorazowy incy
            > dent był ,

            Przeciez juz z nim rozmawiali. On od roku zachowuje sie agresywnie w stosunku do rodzicow takze. Jaka byla ich reakcja ze po takiej akcji trzeba mu tlumaczyc ze jest to nieakveptowalne? Na pewno zrozumie po rozmowie.😀

            > zawieziecie go na komisariat? strącicie do lochu?

            Nastepnym razem pobije dziewczyne (albo kogos innego) lub dzgnie nozem itp bo to bedzie silniejsze od niego wiec policja go zabierze i odizoluje od spolecznstwa. Tyle ze wtedy bedzie za pozno na jakiekolwiek dzialania rodzicow oprocz oplacania adwokata.
            • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:33
              masz na mysli to ?

              "Syn dotychczas nieagresywny, od roku bardziej klotliwy z nami, potrafi odpyskować nawet przy drobnym zwróceniu uwagi, ale w szkole nikt się nigdy na niego nie skarżył.":


              norma- zupełna norma
              • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:36
                Dokładnie, to norma.
              • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:53
                18lipcowa3 napisała:

                > masz na mysli to ?
                >
                > "Syn dotychczas nieagresywny, od roku bardziej klotliwy z nami, potrafi odpysko
                > wać nawet przy drobnym zwróceniu uwagi, ale w szkole nikt się nigdy na niego ni
                > e skarżył.":
                >
                >
                > norma- zupełna norma
                >
                Moze u ciebie to norma. Ja mam dwoje dzieci 21 i 16 lat i ani starsza ani syn tak sie nie zachowywali.
                • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:58
                  widocznie nie byli w normie albo byli tak zastraszeni ze sie bali
                  pyskowanie to normalny przejaw rozwoju nastolatka
                  • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:12
                    18lipcowa3 napisała:

                    > widocznie nie byli w normie albo byli tak zastraszeni ze sie bali
                    > pyskowanie to normalny przejaw rozwoju nastolatka
                    >
                    Nie, sa wlasnie w normie emocjonalnej oraz wychowali sie w otoczeniu gdzie awantury nie sa norma. Ja wiem ty i tobie podobne nie zrozumieja bo darcie mordy, epitety i inne dzihady jak to sie tu okresla sa elementem codziennosci.
                    • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:14
                      U mnie nikt sie nie bije, nie szarpie.
      • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 09:12
        A potemcsiecdziwcie, że jak przemoc w rodzinie to jest propozycją mediacji.
    • koronka2012 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:32
      Przebadajcie go, rozumiem hormony ale to jest zbyt intensywne. Kary są bezsensowne bo on wie że źle zrobił i tego żałuję, tylko ma problem z kontrolowaniem emocji i trzeba mu w tym pomóc
    • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:35
      Jeżeli zawsze był spokojny, do tego czasu kilka miesięcy przed,Ty brzmisz jak spokojna rozsądna osoba, to trzeba chyba substancje wykluczyć. Tak, piszę pod wpływem ostatnich historii na forum.
      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 08:51
        Jeżeli pod słowem "substancje" mają się kryć narkotyki, to to nie ta historia.
        • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:14
          Jaka masz pewnosc ze nie zazywa narkotykow? Co do zachowania to jest nieakceptowalne i potrzebuje diagnozy psychologicznej oraz (najprawdopodobniej) terapii uczacej panowania nad agresywnymi zachowaniami. Czy pomoze tego nie wiadomo, ale sprobowac zawsze warto.
          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:22
            Po prostu mam 🤷‍♀️
            • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:29
              Tiaaa...
              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:35
                Nie "tiaaa" tylko mam. Naprawdę, nie wszystkie nastolatki biorą czy brać zaczną.
                • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:37
                  Super ze wiesz na 100%. Teraz pozostaje ci tylko znalezc mu terapie. Co z tego bedzie to sie okaze.
          • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:38
            Już bez przesady z narkotykami, to może być zwykły zaburzony dom wbrew temu, co tu pisze mama.
            • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:43
              Nie musza być narkotyki, znajomy zaczal mieć jazdy od „odzywek” na siłownię…
              • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:46
                To mogą być też hormony, ale ja się skłaniam ku domowi jednak, czasem coś jest tak oczywiste, tak na widoku, że nikt tego nie zauważa, widać dopiero w lustrze lub po zachowaniu dziecka.
                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:51
                  Ale co chcesz przez to powiedzieć? Że tak naprawdę dochodzi u nas do przemocy, szarpiemy i popychamy się nawzajem, a się dziecka czepiamy, jak robi to samo (co byłoby absurdalne)?
                  • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:57
                    Tak. Chcę powiedzieć, że po reakcji twojego męża można wnioskować, że tak sielsko anielsko u was nie jest i ono powiela wasze reakcje, tylko w inny sposób. Co to w ogóle za pomysł typu: masz szlaban, masz szlaban na wszystko, suchy chleb będziesz żarł za to, co zrobiłeś dziewczynie, a prezenty to sobie możesz w telewizji pooglądać, bo też nie dostaniesz. To też przemoc. To nie wychowanie. Wychowanie to byłoby w tym momencie wyproszenie syna z pokoju, w którym darł się na dziewczynę, zmiana tematu i odizolowanie go od niej fizyczne i psychiczne, to pomoc, by wyszedł z tej sytuacji już, natychmiast. Potem przeproszenie dziewczyny, również we własnym imieniu, bo ona była ofiarą przemocy w waszym domu. Potem rozmowa.
                  • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:10
                    Nie musicie szarpać i popychać. Twój mąż nie opanował emocji. Macie pretensje do syna o jego zachownaie i mąz zachowuje się bardzo podobnie.
                    Nie trzeba szarpać ani bić dziecka. Twój mąż nie panuje nad emocjami. Te kary to było upuszczenie sobie z gwizdka, tak jak szarpanie było u syna.
                    • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:57
                      Już wiem to mężowi trzeba wystawić walizki! 🙄
                      • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:59
                        Nadal nie rozumiesz. W rodzinie dziecko jest własnie taką soczewką. Zbiera w sobie zachowania rodziców opiekunów.
                        Jak tata nie umie radzić sobie z emocjami to pomocy wymaga nie tylko taki syn ale i tata.
                        NIe wystawiania walizek ale właśnie pomocy w radzeniu sobie z emocjami.
                        Gówna da jak rodzic zabroni palenia, gdy sam pali.
                        Tak samo nic nie da gadanie "panuj nad sobą" jeżeli tata nie panuje.
                        Chłopak teraz poniesie konsekwencje, mam nadzieje ze dziewczyna zerwie kontakt a jak nie to rodzice ją do tego przekonają.
                        Natomiast jego rodzice są od tego aby chłopakowi pomóc aby to się nie powtórzyło.
                        • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:11
                          hanusinamama napisała:


                          > Natomiast jego rodzice są od tego aby chłopakowi pomóc aby to się nie powtórzył
                          > o.
                          >

                          Żeby pomóc muszą sobie uświadomić, że problem istnieje i że jest poważny. A tu dla forumki największy ból jest o to, że młody nie dostanie prezentu na święta.

                          Poza tym też zastanawiam się ilu rodziców zareagowało by zupełnie spokojnie na taką scenę pod swoim dachem.
                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:22
                            borsuczyca.klusek napisała:

                            > Żeby pomóc muszą sobie uświadomić, że problem istnieje i że jest poważny. A tu
                            > dla forumki największy ból jest o to, że młody nie dostanie prezentu na święta.
                            >
                            > Poza tym też zastanawiam się ilu rodziców zareagowało by zupełnie spokojnie na
                            > taką scenę pod swoim dachem.

                            No już wiemy ze ty i borsuk wyznaczylobyscir wszystkie możliwe kary jakie wam do głowy przyszły, tylko wiesz, jakby potem młody coś zrobił następnego dnia to już byście byli wybęckani z kar.
                            Poznałam kiedyś kobietę, córkę wojskowego, ktora wychowywała dyscypliną, za spóźnienie córki karała ją szlabanem na jeden dzień za każda minutę. Raz córka nie ze swojej winy się spoznila pół godziny ale i tak dostała szlaban bo nie zadzwoniła uprzedzić. Dwa tygodnie później była po próbie samobójczej.
                            • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:25
                              Aha porównujmy spóźnienie do szarpania dziewczyny pod nosem matki i ojca. Rzeczywiście duże podobieństwo sytuacji.
                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:56
                                borsuczyca.klusek napisała:

                                > Aha porównujmy spóźnienie do szarpania dziewczyny pod nosem matki i ojca.

                                Nie.
                                Ale Ok, może oświeć nas jak powinny wyglądać właściwe konsekwencje.
                          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:52
                            borsuczyca.klusek napisała: 9

                            > hanusinamama napisała:
                            >
                            >
                            > > Natomiast jego rodzice są od tego aby chłopakowi pomóc aby to się nie pow
                            > tórzył
                            > > o.
                            > >
                            >
                            > Żeby pomóc muszą sobie uświadomić, że problem istnieje i że jest poważny. A tu
                            > dla forumki największy ból jest o to, że młody nie dostanie prezentu na święta.

                            Problem jest. Syn w rozmowie że mną się bardziej otworzył.
                            Prezent na święta- młody dostanie, bo nie widzę sensu w karaniu go brakiem, i to mężowi zapowiedziałam.
                            Ale syn potrzebuje pomocy i to jest dla mnie wyjątkowo jasne. I nie zostanie olane.

                            > Poza tym też zastanawiam się ilu rodziców zareagowało by zupełnie spokojnie na
                            > taką scenę pod swoim dachem.

                            Na taka sytuację nie da się zareagować spokojnie. Nie umiem przejść obojętnie, jak ktoś komuś coś na ulicy robi, a to przecież obcy, a miałabym przejść obojętnie wobec syna, który własną dziewczynę szarpie i drze się?
                    • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:56
                      hanusinamama napisała:

                      > Nie musicie szarpać i popychać. Twój mąż nie opanował emocji. Macie pretensje d
                      > o syna o jego zachownaie i mąz zachowuje się bardzo podobnie.

                      Bzdura. Nie szarpał i nie popychał. Co za dyrdymały wypisujesz. Sama chęć ukarania bynajmniej nie oznacza nieopanowania emocji.
                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:09
                    mlekoczykakao80 napisała:

                    > Ale co chcesz przez to powiedzieć? Że tak naprawdę dochodzi u nas do przemocy,
                    > szarpiemy i popychamy się nawzajem, a się dziecka czepiamy, jak robi to samo (
                    > co byłoby absurdalne)?

                    Nie mam pojęcia, jak jest u Was , ale to fakt że rodzice karzą swoje dzieci, kiedy te zachowują się dokładnie jak matka i ojciec.
                  • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 09:21
                    Syn dopuścił się przemocy i jakby był mężem jematusi to już by zbierał walizki zpod drzwi chyba, że te buńczuczne twierdzenia na forum to blaga
            • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:44
              alpepe napisała:

              > Już bez przesady z narkotykami, to może być zwykły zaburzony dom wbrew temu, co
              > tu pisze mama.
              >

              Oczywiscie plus moga byc dopalacze ktore poteguja takie zachowania.
              To moga byc mikrouszkodzenia w mozgu ktore ujawnily sie podczas dojrzewania, moze byc tolerancja (jest) na takie zachowania wszak pyskuje i rzuca sie od roku nawet z drobnych powodow. To moga byc rozne rzeczy.
              • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:49
                Z mojego doświadczenia z nastolatkami, to te które „rzucają sie i pyskują nawet z drobnych powodów” po prostu reagują na niewłaściwe zachowania rodziców, a powodu są „drobne” tylko w opinii rodziców. Tyle, ze utarło sie, ze „co wolno wojewodzie…”, wiec jak rodzic brzydko zwraca sie do dziecka, to mu wolno, bo jest dorosły, a jak dziecko odpowie - to „rzuca sie i pyskuje”.
                • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:56
                  Tiaaa...
                  A z moich doswiadczen z nastolatkami (a pracowalam z nimi takze) to przyczyn moze byc wiele i sa one rozne. Zazwyczaj sa to roznego rodzaju bledy wychowawcze, m.in wlasnie nie reagowanie na nieodpowiednie zachowania, nie korygowanie ich az jest za pozno. Mnostwo rodzicow jest poprostu nieudolnych wychowawczo.
                  • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:58
                    Fajnie, że się zgadzasz memphis.
                  • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:11
                    Czyli napisałaś to co memphis.
                    • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:15
                      Zupelnie tego nie napisalam. Takie reakcje jak alpepe, hanusinamama, lipcowa, memphis90 itd to jest wlasnie klasyka nieudolnpsci wychowawczej oraz uznawanie agresji jako normy bo jest elementem codzinnosci od zawsze.
                      • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:18
                        Uśmiałam się.
                        • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:22
                          ja też
                        • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:23
                          Smiech to zdrowie, w przeciwienstwie do agresji.
                          • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:27
                            ale nikt z nas nie jest agresywny ani jej nie popiera
                            cos ci sie pomieszało
                            • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:30
                              Najma utożsamia pyskowanie rodzicom z biciem innych. Odpał zupełny.
                              Ale u niej jest dużo sprzeczności.
                              • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:12
                                Tutaj doszło do szarpania dziewczyny w dodatku przy świadkach.
                                Jestem w stanie się założyć o wszystko, że gdyby coś takiego spotkało twoją córkę to rozniosłabyś tego chłopaka, jego rodziców i każdego kto stanąłby na drodze.
                                • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:43
                                  Sama zachowujesz się teraz jak 15 latka popadając w skrajności,
                                  Ludzie Ci próbują wytłumaczyć od 100 postów , to może jak krowie na rowie
                                  - nikt nie broni chłopaka
                                  - chłopak zrobił źle
                                  - nikt nie chce go ojojać i tulić za to ani nagradzać ani udawać ze nic się nie stało
                                  - powinien ponieść konsekwencje, zapewne dziewczyna się obrazi albo zerwie – to będzie bardzo dobra nauczka
                                  - rodzice powinni mu wyjaśnić co i jak zrobił źle i pomóc mu w panowaniu nad tym- sami bądź psycholog i dodatkowo być gotowi na to ze to jeszcze mu zajmie czasu
                                  - kary typu zabieranie prezentu, zabieranie kasy są bezsensowne
                                  - skoro teraz go ukarali wszystkim co można to co zrobią jak chłopak jeszcze raz zrobi cos podobnego? Co zrobią jak im się kary wyczerpią?
                                  - nastolatki nie panują nad emocjami, bywają opryskliwe, obrażone ,pyskują- to nic złego
                                  Osoby które popełniły błąd to chłopak- szarpanie i rodzice- reakcja nieadekwatna do sytuacji
                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 12:36
                                    18lipcowa3 napisała:

                                    > Sama zachowujesz się teraz jak 15 latka popadając w skrajności,
                                    > Ludzie Ci próbują wytłumaczyć od 100 postów , to może jak krowie na rowie

                                    Nie to wy przez sto postów dziamgacie, że biedny bombelek prezentu na święta nie dostanie i szukacie miliona wymówek dlaczego go nerwy poniosły i że to przecież norma.

                                    > - nikt nie broni chłopaka
                                    > - chłopak zrobił źle

                                    Chłopak zrobił może źle no, ale przecież nie na tylko by jego rodzony ojciec mógł go ukarać we własnym domu. Co to to nie.

                                    > - rodzice powinni mu wyjaśnić co i jak zrobił źle

                                    Ale moment przecież tam wyżej piszecie, że on wie co zrobił źle no to co chcesz mu tłumaczyć skoro on już wie?

                                    > - kary typu zabieranie prezentu, zabieranie kasy są bezsensowne
                                    > - skoro teraz go ukarali

                                    Na razie to piękne żniwo zbiera brak kar i stawiania jakichkolwiek granic.

                                    • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 12:41
                                      Nie to wy przez sto postów dziamgacie, że biedny bombelek prezentu na święta nie dostanie i szukacie miliona wymówek dlaczego go nerwy poniosły i że to przecież norma

                                      PRZECIEŻ o pyskowaniu do rodziców było że to NORMA a nie szarpanie dziewczyn.
                                    • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:00
                                      Mylisz stawianie granic z karami. W sumie nie szkodzi...dzieci nie masz.
                                      • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:03
                                        hanusinamama napisała:

                                        > Mylisz stawianie granic z karami. W sumie nie szkodzi...dzieci nie masz.
                                        >

                                        Nie mam i mieć nie będę a na mojej długiej liście powodów jest między innymi punkt o tym żeby moje niedoszłe dzieci nie musiały się w życiu użerać z wykwitami nieudolnego wychowania innych rodziców.
                                    • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:02
                                      Naciągasz borsuczyca albo złośliwie przekręcasz.
                                      Pyskowanie rodzicom jest normą.
                                      Szarpanie kogokolwiek nie jest. Pytanie czy dzieciak sam w domu szarpany nie był.
                                      Takie reakcje na emocje nie biorą się z powietrza.
                                      Faktycznie jemu nie trzeba tłumacyzć ze źle zrobił BO ON TO WIE. Ma dostać jasne info: nie podoba nam się to, jest to złe zachowanie....oraz : pomożemy ci abyś tak nie reagował
                                      • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:07
                                        Ale zobacz hanusina co wy w tym wątku robicie. Ciągle jest szukanie wymówek i usprawiedliwień.
                                        Poszarpał dziewczynę - "może został przez nią sprowokowany", "może sam był szarpany", "może jego rodzice szarpią się przy nim" i tak dalej i tak dalej.

                                        Moim zdaniem lepiej żeby autorka wątku usiadła i sobie uświadomiła, że ma poważny problem z synem i ten problem eskaluje zamiast szukać usprawiedliwień, że "może to świat jest zły".

                                        Popatrz jak w dalszej części wątku wypiera, że to na pewno nie narkotyki, bo ona by zauważyła. Ile już w tym roku mieliśmy takich wątków, że dzieciak niby coś odwalił pierwszy raz a potem się to okazał być wierzchołek góry lodowej?
                                        • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:30
                                          borsuczyca.klusek napisała:

                                          > Ale zobacz hanusina co wy w tym wątku robicie. Ciągle jest szukanie wymówek i u
                                          > sprawiedliwień.
                                          > Poszarpał dziewczynę - "może został przez nią sprowokowany", "może sam był szar
                                          > pany", "może jego rodzice szarpią się przy nim" i tak dalej i tak dalej.


                                          To nie są wymówki, nie rozróżniasz powodow od wymówek. No raczej jakoś powód miał, to wcale nie znaczy ze ten powód był dobry a reakcja adekwatna, ale chyba nie było tak, ze umawiali się do kina i znienacka ja zaczął szarpać? Coś go sprowokowało i nie umiał sobie poradzić z tym czymś, zareagował wiec w sposób jaki znał - a sądząc po impulsywnejninbezsensiwbejnreakcji ojca, znał go od ojca.
                                          • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:40
                                            Gdyby ojciec był takim paskudnym przemocowem jakim go tu przedstawiacie to by dał chłopakowi w łeb zamiast zabierać kieszonkowe.
                                            • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:04
                                              borsuczyca.klusek napisała:

                                              > Gdyby ojciec był takim paskudnym przemocowem jakim go tu przedstawiacie to by d
                                              > ał chłopakowi w łeb zamiast zabierać kieszonkowe.

                                              Przemoc nie zawsze jest fizyczna j większość osób tu twierdzi ze ojciec zareagowal impulsywnie, emocjonalnie i bez zastanowienia, co może oznaczać, że syn nie bardzo miał od kogo czerpać wzorce wyważonego reagowania na emocjonalne sytuacje, a nie, ze ojciec jest paskudnym przemocowcem.
                                              • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:21
                                                Dokładnie. Radzenia sobie z emocjami dzieci uczą się w domu.
                                          • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:23
                                            Nie rozróżnia powodu od wymówki oraz kary od konsekwencji.
                                            • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:32
                                              Konsekwencja szarpania jest rozpad związku, co nue znaczy ze rodzice nie mogą nałożyć kary, aby syn poczuł jak bardzo nie do zaakceptowania jest takie zachowanie. Gdyby to było na ulicy to mogło się skończyć policją.
                                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:38
                                                berdebul napisała:

                                                > Konsekwencja szarpania jest rozpad związku, co nue znaczy ze rodzice nie mogą n
                                                > ałożyć kary, aby syn poczuł jak bardzo nie do zaakceptowania jest takie zachowa
                                                > nie. Gdyby to było na ulicy to mogło się skończyć policją.

                                                Oczywiście ze by mogło. Ale policja nie jest od wymierzania kary, gdyby policja go doprowadziła do aresztu to jak psu buda by mu się należał obrońca i sąd, który by zdecydował o wysokości kary, najpierw rozważając okoliczności. I może ta kara byłaby wyższa a może niższa. A tu niektore osoby wydają wyrok tylko na podstawie informacji, ze został przyłapany na takiej a takiej czynności.
                                                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:48
                                                  muszebosieudusze napisała:

                                                  > A tu niektore osoby wydają wyrok tylko na po
                                                  > dstawie informacji, ze został przyłapany na takiej a takiej czynności.
                                                  >
                                                  >

                                                  Za to inne szukają szeregu usprawiedliwień. Łącznie z takimi, że może to dziewczyna sprowokowała.

                                                  Autorko wątku wiesz przynajmniej o co poszło? Syn ci powiedział?
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:02
                                                    Aha, aha. A u was biją Murzynów.
                                                    Oczywiście ze raczej poczuł się sprowokowany i raczej przez nią a nie przez, na przykład, sąsiada. Nikt o zdrowym umyśle nie szarpie ludzi nie mając ku temu powodu. Co nie znaczy ze to jest właściwa reakcja i ze to jest usprawiedliwienie i ze w ogóle ten powód tak obiektywnie miał ręce i nogi.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:03
                                                    Tak, powiedział.
                                              • ferra Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:18
                                                I powinno zakończyć się policją.
                                                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:27
                                                  Zakończyło się spotkaniem z ojcem dziewczyny. Policja zbędna.
                                                  A syn po NR do psychologa.
                                            • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:35
                                              hanusinamama napisała:

                                              > Nie rozróżnia powodu od wymówki oraz kary od konsekwencji.
                                              >
                                              >

                                              Konsekwencja nie wyklucza kary i na odwrót
                                    • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 09:29
                                      Bezstresowo wychowanie
                      • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:21
                        Dodaj jeszcze ze tylko w PL taka nieudolność.
    • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:14
      Ta, nikt nie jest agresywny w waszej rodzinie i zachowanie męża to potwierdza.
      Paradne.
      Dziecko jest jak soczewka skupiająca w miniaturze wszystkie problemy otoczenia. Advent to czas pokuty i refleksji, wykorzystajcie to jako rodzina, nawet niewierząca, bo wasze dziecko świeci światłem odbitym, a jeśli ci się to światło nie spodobało, to zrób coś z twoim własnym i ze światłem twojego męża i nie wiem, kto tam jest jeszcze w waszym otoczeniu.
    • turzyca Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:22
      >W domu ani w najbliższym otoczeniu (rodzina) nie było nigdy żadnych form przemocy, więc tym bardziej ciężko zrozumieć taką reakcję.
      >Syn się "tłumaczył" poniesieniem i emocjami, że tak nie chciał, i czasem to silniejsze od niego. Same kary tu raczej, moim zdaniem, nie wystarcza. Psycholog?

      Możliwe, że syn jest bardziej reaktywny niż Wy, że jego reakcje emocjonalne są silniejsze.
      Czy on wie, co powinien był zrobić? Czy umie wyjść z konfliktu? Jeśli Was tak nie "nosi", to mógł nie mieć okazji podpatrzeć, jak sobie radzić.

      Skoro to pierwszy raz i jest skruszony, to ja bym go nie karała, tylko nauczyła, jak powinien się zachować - na tym polega dla mnie proces wychowawczy. Teraz - przeprosić dziewczynę, zadośćuczynić. Na przyszłość - co powinien robić, gdy krew go zaczyna zalewać. Jest sporo metod, jest literatura, są warsztaty. Nauka obchodzenia się ze swoimi emocjami jest ważna, pomaga przejść przez życie.
      • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:42
        To pierwszy raz kiedy rodzice byli swiadkami, ich obecnosc nie powstrzymala go w zaden sposob ale przeciez autorka napisala to:

        Syn dotychczas nieagresywny, od roku bardziej klotliwy z nami, potrafi odpyskować nawet przy drobnym zwróceniu uwagi, ale w szkole nikt się nigdy na niego nie skarżył.

        Agresywne zachowania sa norma od roku, jak widac nawet z drobnych powodow. Oni to toleruja, wszak w szkole nikt sie nie skarzy...
        • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:44
          Pyskowanie rodzicom to nie są „agresywne zachowania”. Szczególnie, jeśli kompetencje rodzicielskie ograniczają sie do nakładania kar na wszystko.
          • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:58
            memphis90 napisała:

            > Pyskowanie rodzicom to nie są „agresywne zachowania”. Szczególnie, jeśli kompet
            > encje rodzicielskie ograniczają sie do nakładania kar na wszystko.
            >

            Pyskowanie rodzicom (ani komukolwiek) nie sa norma, zapewniam. Tak jak norma nie jest wrzeszczenie i popychanie (i co tam jeszcze sie dzialo).
            • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:23
              Czyli nastolatek powinien zawsze trzymać buzie w ciup, raczki w maldrzyk, a odpowiadać wyłącznie „jako rzeczesz, ojcze”.
              • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:28
                Nie zapomnij o "co wolno wojewodzie to nie tobie..."
                A potem szok, niedowierzanie, że dziecko weszło w przemocowy związek jak w masło i nie broniło się.
                Chcemy dzieci asertywnych, umiejących zadbać o swoje sprawy, umiejących się psotawić jak dzieje się im lub komuś krzywda? To nie tresujemy jak pieska
              • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:28
                memphis90 napisała:

                > Czyli nastolatek powinien zawsze trzymać buzie w ciup, raczki w maldrzyk, a odp
                > owiadać wyłącznie „jako rzeczesz, ojcze”.
                >
                Nastolatek ma prawo wyrazic swoje zdanie ale jak kazda inna osoba w sposob cywilizowany a nie pyskujac, wrzeszczac, popychajac itd.
                Skoro szkola sie nie skarzy to znaczy ze tam sie tak nie zachowuje, natomiast w domu owszem, czesto i z byle powodu. Doszlo nawet do sytuacji z powazna przemoca jakiej dopuscil sie wobec dziewczyny wtedy gdy rodzice byli obecni. Z tego wynika ze w domu nie mial hamulcow bo to 'niewinne' pyskowanie jest akceptowane.
              • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:18
                Pyskowanie to norma, ale szarpanie dziewczyny przy świadkach już nie.
                • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:05
                  A kto tu pisze, ze szarpanie kogokolwiek to norma?
                  Borsuczyca coś sobie ubzdurałaś ze chłopaka bronimy.
                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:38
                    hanusinamama napisała:


                    > Borsuczyca coś sobie ubzdurałaś ze chłopaka bronimy.
                    >

                    Na czele z autorką wątku niuniacie nad nim, że biedaczek prezentu na święta nie dostanie.
                    • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:15
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > hanusinamama napisała:
                      >
                      >
                      > > Borsuczyca coś sobie ubzdurałaś ze chłopaka bronimy.
                      > >
                      >
                      > Na czele z autorką wątku niuniacie nad nim, że biedaczek prezentu na święta nie
                      > dostanie.
                      Generalnie jak czytam ten wątek, to mi się ten dowcip przypomniał:
                      Mężczyzna został napadnięty przez chuliganów, brutalnie pobity i ograbiony. Leżał na chodniku cały we krwi. Drugą stroną ulicy szedł policjant. Popatrzył na leżącego i poszedł dalej. Po kilku minutach przechodziła grupa skautów, ale także nie zwróciła uwagi na pobitego. Podobnie było z przechodzącymi zakonnicami. Wreszcie pojawił się psycholog. Zobaczył leżącego, przyjrzał mu się i wykrzyknął:
                      - Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!

                      Już widzę wzmożenie jakie by tu było, gdyby to e- córka oberwała od chłopaka....
                      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:21
                        runny.babbit napisał(a):

                        > > Na czele z autorką wątku niuniacie nad nim, że biedaczek prezentu na świę
                        > ta nie
                        > > dostanie.

                        Pokaż to niunianie.

                        > - Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!

                        Psychologicznej? Oczywiście że tak. Tobie się wydaje że nałożenie naraz wszystkich kar jakie ojcu przyjdą do głowy (gdyby rzecz się wydarzyła za pół roku to ojciec by mu z automatu odwołał wszystkie wyjazdy wakacyjne) naucza młodego właściwego radzenia sobie z emocjami i impulsami czy jak? Zwłaszcza kary nałożone przez równie nieumiejącą sobie radzić z impulsami osobę? Nie, to go tylko nauczy „poczekaj aż to ja będę po stronie karzącej a nie karanej”.
                        • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:01
                          muszebosieudusze napisała:

                          > runny.babbit napisał(a):
                          >
                          > > > Na czele z autorką wątku niuniacie nad nim, że biedaczek prezentu n
                          > a świę
                          > > ta nie
                          > > > dostanie.
                          >
                          > Pokaż to niunianie.
                          Na początek może trzeba ci pokazać kto napisał o niunianiu, bo na pewno nie ja. Słowo klucz " cytat".


                          > > - Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!
                          >
                          > Psychologicznej? Oczywiście że tak. Tobie się wydaje że nałożenie naraz wszystk
                          (...)
                          > rzez równie nieumiejącą sobie radzić z impulsami osobę? Nie, to go tylko nauczy
                          > „poczekaj aż to ja będę po stronie karzącej a nie karanej”.
                          >
                          Dobre sobie. Gdyby chłopaczek odwalił taki numer nie w zaciszu własnego domu, a na ulicy albo w szkole, to miałby na karku policję, a nie pomoc psychologiczną. Tak funkcjonujemy w społeczeństwie - zrobisz coś złego, jest kara.
                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:07
                            runny.babbit napisał(a):

                            > Dobre sobie. Gdyby chłopaczek odwalił taki numer nie w zaciszu własnego domu, a
                            > na ulicy albo w szkole, to miałby na karku policję, a nie pomoc psychologiczną
                            > . Tak funkcjonujemy w społeczeństwie - zrobisz coś złego, jest kara.

                            Miałby, ale policja nie jest od wymierzania kary. I jak najbardziej, organ od wymierzania kary mógłby zarządzić że sprawca ma przerobić kurs anger management. A jak go wyśle do pierdla to tam tez, uwaga, jest dostępny psycholog.

                            Ja nie wiem jaka powinna być kara dla chłopaka bo nie znam okoliczności przyrody. W przeciwieństwie do ciebie i borsuczycy, najwyraźniej.

                            Natomiast na pewno nie jest dobrym pomysłem nakładanie kilku kar na raz za jedno przewinienie bez rozeznania sytuacji.
                            • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:19
                              muszebosieudusze napisała:

                              > runny.babbit napisał(a):
                              >
                              > > Dobre sobie. Gdyby chłopaczek odwalił taki numer nie w zaciszu własnego d
                              > omu, a
                              > > na ulicy albo w szkole, to miałby na karku policję, a nie pomoc psycholo
                              > giczną
                              > > . Tak funkcjonujemy w społeczeństwie - zrobisz coś złego, jest kara.
                              >
                              > Miałby, ale policja nie jest od wymierzania kary. I jak najbardziej, organ od w
                              > ymierzania kary mógłby zarządzić że sprawca ma przerobić kurs anger management.
                              > A jak go wyśle do pierdla to tam tez, uwaga, jest dostępny psycholog.

                              Ale, uwaga, obecność psychologa nie zwalnia od kary.
                              >
                              > Ja nie wiem jaka powinna być kara dla chłopaka bo nie znam okoliczności przyrod
                              > y. W przeciwieństwie do ciebie i borsuczycy, najwyraźniej.
                              >
                              O, za to wiesz że dziewczyna go sprowokowała. Ciekawe.
                              >

                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:37
                                runny.babbit napisał(a):

                                > Ale, uwaga, obecność psychologa nie zwalnia od kary.

                                No i? A ja pisze ze zwalnia?

                                > O, za to wiesz że dziewczyna go sprowokowała. Ciekawe.

                                Brzytwa Ockhama. Jeśli ją szarpał bez powodu to powinien się pilnie udać na rezonans mózgu bo zdrowi ludzie nie traktują bliskich w ten sposób.
                                Natomiast wcale nie twierdzę, ze jego reakcja była adekwatna, z reakcja przesadzil, cokolwiek by to nie było, zwłaszcza jeśli jest od niej większy i silniejszy.
                                • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:45
                                  muszebosieudusze napisała:

                                  > runny.babbit napisał(a):
                                  >
                                  > > Ale, uwaga, obecność psychologa nie zwalnia od kary.
                                  >
                                  > No i? A ja pisze ze zwalnia?
                                  A ja piszę żeby go nie wysyłać do psychologa? Nie, a mimo to mi o nim piszesz.
                                  >
                                  > > O, za to wiesz że dziewczyna go sprowokowała. Ciekawe.
                                  >
                                  > Brzytwa Ockhama. Jeśli ją szarpał bez powodu to powinien się pilnie udać na rez
                                  > onans mózgu bo zdrowi ludzie nie traktują bliskich w ten sposób.
                                  Rozkoszna jesteś. Sprawcy zawsze mają "jakiś" powód.

                                  > Natomiast wcale nie twierdzę, ze jego reakcja była adekwatna, z reakcja przesad
                                  > zil, cokolwiek by to nie było, zwłaszcza jeśli jest od niej większy i silniejsz
                                  > y.
                                  >
                                  >
                                  Ale nie aż tak przesadził, żeby za mocno karać, co nie?
                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:01
                                    runny.babbit napisał(a):

                                    > Ale nie aż tak przesadził, żeby za mocno karać, co nie?


                                    Generalnie kara nie powinna być za mocna, powinna być adekwatna.
                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:40
                                runny.babbit napisał(a):


                                > O, za to wiesz że dziewczyna go sprowokowała. Ciekawe.
                                > >
                                >
                                I czytaj uważnie. Napisałam „poczuł się sprowokowany”. To nie znaczy ze ona do niego zygała i prowokowała, tylko ze on coś tak odebrał i zareagował.
                                • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:43
                                  muszebosieudusze napisała:

                                  > runny.babbit napisał(a):
                                  >
                                  >
                                  > > O, za to wiesz że dziewczyna go sprowokowała. Ciekawe.
                                  > > >
                                  > >
                                  > I czytaj uważnie. Napisałam „poczuł się sprowokowany”. To nie znaczy ze ona do
                                  > niego zygała i prowokowała, tylko ze on coś tak odebrał i zareagował.
                                  >
                                  >
                                  Kpiny sobie urządzasz? Oczywiście że się poczuł sprowokowany, jak większość damskich bokserów. Tylko że dla mnie to żadna okoliczność łagodząca.
                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:00
                                    Nie, mówię ze nie umiesz czytać. Nie wiem czy są jakieś okoliczności łagodzące.
                                    • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:48
                                      Może jednak nie umiesz pisać? Bo jak na osobę która tak mało wie i to przyznaje, to zadziwiająco dużo się produkujesz w obronie chłopaka.
                                      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:57
                                        runny.babbit napisał(a):

                                        > Może jednak nie umiesz pisać? Bo jak na osobę która tak mało wie i to przyznaje
                                        > , to zadziwiająco dużo się produkujesz w obronie chłopaka.

                                        Nie, nie w obronie chłopaka. Może zasłużył na mniejszą, może na większą karę.

                                        Produkuję się w temacie porywczego stylu wychowawczego ojca. Naucz się tym rozróżniać.
                                        Ilustracja: gdy George Floyd zapłacił fałszywą dwudziestką czy co to tam miał i został za to zabity przez policję, to to było dla większości normalnie myślących osób oczywiste, że policja grubo przegięła i ich reakcja była kompletnie nieadekwatna do rangi przewinienia. Ale były takie osoby jak ty czy borsuczyca, które rozumowały na zasadzie "aha, czyli skoro nie zgadzasz się z działaniem policji to znaczy że bronisz Floyda i uważasz, że każdy powinien sobie móc kupować co chce własnoręcznie narysowanymi pieniędzmi, tak?"
                                        • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:03
                                          Floyda wplatujesz w ten wątek? Chyba ci peron odjechał 😂 A może już argumentów brakuje i stąd ta desperacka próba. Może i niezbyt skuteczna, ale za to śmieszna.
                                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:18
                                            I znowu. Nie, właśnie cały czas mówię że ja nie piszę o czynie chłopaka tyko o porywczym wyznaczaniu kary i o tym, że niektóre panie widząc krytykę karciciela odbierają ją jako obronę karanego. Exemplum to ty i borsuczyca.
                                            Jasne że użyłam mocno przesadzonego przykładu żeby pokazać mechanizm, jakoś zupełnie nie jestem zaskoczona, że nie zakimałaś.
                                            • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:30
                                              A ty zakumasz wreszcie, że skupiając się na ojcu, okolicznościach, dziewczynie i czym tam jeszcze, rozmywasz winę chłopaka? Skoro lubisz porównania, to jesteś jak ci którzy pochylają się z troską nad przestępcami, bo trudne dzieciństwo mieli i mamusia ich nie kochała.
                                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:38
                                                runny.babbit napisał(a):

                                                > A ty zakumasz wreszcie, że skupiając się na ojcu, okolicznościach, dziewczynie
                                                > i czym tam jeszcze, rozmywasz winę chłopaka?

                                                Bredzisz.

                                                Skoro lubisz porównania, to jesteś
                                                > jak ci którzy pochylają się z troską nad przestępcami, bo trudne dzieciństwo m
                                                > ieli i mamusia ich nie kochała.

                                                Kolejna brednia, ty piszesz o traktowaniu przestępców a ja piszę o porywczym wymierzaniu kary, bez uzgodnienia z matką dziecka. To po prostu nie ma szansy się sprawdzić jako metoda wychowawcza, a o to chodzi w karze, nie?
                                                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:44
                                                  muszebosieudusze napisała:

                                                  > runny.babbit napisał(a):
                                                  >
                                                  > > A ty zakumasz wreszcie, że skupiając się na ojcu, okolicznościach, dziewc
                                                  > zynie
                                                  > > i czym tam jeszcze, rozmywasz winę chłopaka?
                                                  >
                                                  > Bredzisz.
                                                  >

                                                  Wszyscy bredzą tylko nie ty 😀
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:49
                                                    Nie wszyscy. Ale ona akurat tak. To są dwie osobne rzeczy i jeśli wypowiadam
                                                    Się w sprawie stylu wychowawczego ojca to to nie ma nic wspolnego z rozmywaniem winybsyna, to jest brednia i tyle. BTW, po raz piąty uprzejmie proszę o jakiś konkret, na czym polega „zdecydowana i stanowcza kara”.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:58
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > BTW, po raz piąty uprzejmie proszę o jakiś
                                                    > konkret, na czym polega „zdecydowana i stanowcza kara”.
                                                    >

                                                    Zdecydowana była REAKCJA ojca. Chłop na gorąco ZAREAGOWAŁ na niedopuszczalne i skandaliczne zachowanie swojego syna pod jego własnym dachem zamiast patrzeć jak ciele w malowane wrota.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:15
                                                    Ale rozumiesz, że zdecydowana reakcja ojca to mogła być „natychmiast idź do swojego pokoju i poczekaj aż zdecydujemy z matką jakie konsekwencje poniesiesz”, a nie rzucanie bez zastanowienia wszystkimi możliwymi karami, stawiając przy okazji matkę w głupiej sytuacji (ona tez jednak powinna mieć coś do powiedzenia)?
                                                    Nadal mylisz zdecydowanie i stanowczość z porywczością i impulsywnością i tyle.
                                                • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:48
                                                  muszebosieudusze napisała:

                                                  > runny.babbit napisał(a):
                                                  >
                                                  > > A ty zakumasz wreszcie, że skupiając się na ojcu, okolicznościach, dziewc
                                                  > zynie
                                                  > > i czym tam jeszcze, rozmywasz winę chłopaka?
                                                  >
                                                  > Bredzisz.
                                                  Powaliła mnie siła tego argumentu 😂
                                                  >
                                                  > Skoro lubisz porównania, to jesteś
                                                  > > jak ci którzy pochylają się z troską nad przestępcami, bo trudne dzieciń
                                                  > stwo m
                                                  > > ieli i mamusia ich nie kochała.
                                                  >
                                                  > Kolejna brednia, ty piszesz o traktowaniu przestępców a ja piszę o porywczym wy
                                                  > mierzaniu kary, bez uzgodnienia z matką dziecka. To po prostu nie ma szansy się
                                                  > sprawdzić jako metoda wychowawcza, a o to chodzi w karze, nie?
                                                  >

                                                  Ojej, to już się nie podoba porównywanie do przestępstw? To po co pisałaś Floydzie?
                                                  Ojciec był rozsierdzony, co w opisywanej sytuacji jest zupełnie normalna reakcją. Psychotyczne i nienormalne byłoby zachowanie zimnej krwi na taki widok.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:19
                                                    runny.babbit napisał(a):

                                                    > Ojej, to już się nie podoba porównywanie do przestępstw? To po co pisałaś Floyd
                                                    > zie?

                                                    Nigdzie nie porównywałam przestępstw, kolejny chochoł z twojej strony.


                                                    > Ojciec był rozsierdzony, co w opisywanej sytuacji jest zupełnie normalna reakcj
                                                    > ą. Psychotyczne i nienormalne byłoby zachowanie zimnej krwi na taki widok.

                                                    Owszem, był rozsierdzony, każdy by był. I dlatego, skup się, to nie był dobry moment na podejmowanie decyzji o konsekwencjach, ZWŁASZCZA jeśli kara dotyczy porywczego zachowania i wybuchu agresji. Co tobie się wydaje ze podobne leczy podobne czy jak? Przecież tu jedyna lekcja jaka młody może na logikę wyciągnąć to jest „silniejszy decyduje”.
                                                  • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:36
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > runny.babbit napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ojej, to już się nie podoba porównywanie do przestępstw? To po co pisałaś
                                                    > Floyd
                                                    > > zie?
                                                    >
                                                    > Nigdzie nie porównywałam przestępstw, kolejny chochoł z twojej strony.
                                                    Wcale nie porównywałas, wcale. Tylko tak od czapy uznalas że to dobra ilustracja, na dodatek tworząc chochoły pt. co ja z borsuczyca byśmy powiedziały.



                                                    > > Ojciec był rozsierdzony, co w opisywanej sytuacji jest zupełnie normalna
                                                    > reakcj
                                                    > > ą. Psychotyczne i nienormalne byłoby zachowanie zimnej krwi na taki widok
                                                    > .
                                                    >
                                                    >
                                                    > rywczego zachowania i wybuchu agresji. Co tobie się wydaje ze podobne leczy pod
                                                    > obne czy jak? Przecież tu jedyna lekcja jaka młody może na logikę wyciągnąć to
                                                    > jest „silniejszy decyduje”.
                                                    >
                                                    Może wreszcie pojmiesz, że na taką akcję jaką syn odstawił jest gwałtowna reakcja. I to bardzo życiowa lekcja, że nie zawsze konsekwencje i kary są proporcjonalne do czynu. Bo jakby wystartował z łapami do kogoś innego lub w innych okolicznościach, to mógłby wylądować na oiomie lub w skrajnych przypadkach w trumnie.
                                        • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:14
                                          Proszę mnie nie wciągać w sprawę Floryda. Nie wypowiadałam się wtedy na ten temat w żadnym wątku.

                                          Poza tym czy dzisiaj jest konkurs na najbardziej z dudy porównanie?
                                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:31
                                            OK, rzeczywiście źle sformułowalam i wyszło tak, jakbyście wy dwie tak twierdziły w sprawie Floyda, my bad, sorki. Chodziło mi o pokazanie sposobu rozumowania u pewnych osób po tamtych wydarzeniach, i wy tu wpadacie w podobny mechanizm. A naprawdę to są dwie niezależne rzeczy, dwa niezależne uczynki i trzeba je oceniać niezależnie. Nawet jak żona przemocowego pijaka go w końcu zaciupie to jednak raczej stanie przed sądem, tyle, że ma sporą szansę na uniewinnienie. Ale nie ma tak, że jak miała powód do zaciapania to policja powie "a to my dziękujemy, nie mamy tu nic do roboty".
                                            • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:44
                                              Jednak śmiem twierdzić, że proces wychowywania dziecka ciut się różni od postępowania karnego i procesu sądowego.
                                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:32
                                                No różni się, no i? Nadal nie odpowiedziałaś co to jest adekwatna stanowcza i zdecydowana kara. Jeszcze raz przypominam, ze porywcza i bez uzgodnienia z matką dziecka (tak, rodzice powinni trzymać wspolbybfront ale to nie polega na tym ze ojciec rzuca kara a matka się nie sprzeciwia tylko ze ustalają razem) jest jakby odwrotnością stanowczości i zdecydowania, ale nadal liczę że w koncu rzucisz jakimś konkretem.
                                                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:40
                                                  Ale rozumiesz, że to była nagła i gorąca sytuacja i pewnie oboje byli w niezłym szoku? A ty uważasz, że powinni udać się na spokojnie na obrady do drugiego pokoju? Powiedz jak to widzisz?
                                                  A może ojciec powinien pogrozić palcem i powiedzieć "oj nieładnie, nieładnie"
                                                  • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:50
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Ale rozumiesz, że to była nagła i gorąca sytuacja i pewnie oboje byli w niezłym
                                                    > szoku? A ty uważasz, że powinni udać się na spokojnie na obrady do drugiego po
                                                    > koju? Powiedz jak to widzisz?
                                                    > A może ojciec powinien pogrozić palcem i powiedzieć "oj nieładnie, nieładnie"
                                                    A potem dodać, że może i dziewczyna trochę poszarpana, jednak nie można pozwolić by taki pojedynczy incydent zakłócił miłą, rodzinną atmosferę wigilijnego rozdawania prezentów 🤣znajmy umiar...
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:55
                                                    Muszebosieudusze, możesz mi wierzyć, że zareagowalabys podobnie. Gdybyś widziała własnego dzieciaka w akcji, w akcji pt szarpanie dużo drobniejszej, słabszej fizycznie dziewczyny połączone z darciem gęby, to by Cię w sekundzie święty spokój opuścił.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:02
                                                    Podobnie to znaczy jak? Nie twierdzę że nie opuściłby mnie święty spokój oraz że nie popełniłabym jakiegoś błędu, co nie zmienia faktu, że błąd to nadal byłby błąd. Ojciec o ile mógł zareagować i zrozumiałe że nawrzeszczał czy co tam zrobił o tyle z wyznaczaniem kary więcej sensu by miało "idź do swojego pokoju a matka i ja się zastanowimy nad konsekwencjami". Nie byłoby wtedy odkręcania i stawiania cię w głupiej sytuacji.
                                                    Nie miałam zamiaru tego rozbierać na czynniki pierwsze, napisałam wydawało mi się że dość oczywistą rzecz, mianowicie że uczynek syna i reakcja ojca to są dwa osobne wydarzenia a nie naczynia połączone, no i dwie osoby jakoś nie mogą tego przyswoić i biją zdechłego konia od paru godzin, no trudno.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:09
                                                    Na reakcję ojca DZIEWCZYNY byś chyba zawału dostała. A to młody odebrał jego wkurw.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:16
                                                    I można się tylko cieszyć, że ojcowie wzięli sprawy w swoje ręce. Jeden zareagował na gorąco a drugi posprzątał bez brania jeńców.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:30
                                                    mlekoczykakao80 napisała:

                                                    > Na reakcję ojca DZIEWCZYNY byś chyba zawału dostała. A to młody odebrał jego wk
                                                    > urw.

                                                    No, ale to jest jednak co innego, ojciec dziewczyny nie jest odpowiedzialny za wychowanie twojego syna ani dawanie mu przykładu, nie jest tez zobowiązany niczego z tobą ustalać. A twój mąż jednak owszem.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:11
                                                    Syn zarobił od ojca dziewczyny w pysk. Nie mocno, nie pobił go, tylko dostał z liścia. 15 latek. Wiem, jakie masz zdanie o karach wymienionych przez męża. A jak na takie coś reagujesz/myślisz, że właśnie tak byś zareagowała?
                                                    Ja - ojca mlodej, cóż, rozumiem.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:14
                                                    To, że ma zakaz zbliżania się do niej, to oczywiste.
                                                  • junebug Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:56
                                                    Czyli "zarobienie w pysk" od ojca dziewczyny rozumiesz, a zabranie prezentu spod choinki przez własnego ojca to przesada, tak?
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:07
                                                    Tak, przesada. Bo syn już został dostatecznie ukarany. I nie dostanie prezentu to nie była jedyna kara. Więc ile tego jeszcze? Wyjazd wakacyjny też zabrać? Nie.
                                                    Czasem lepiej jak zaboli (z bólem serca, niestety) niz tysiąc innych nakazów, zakazów, kar
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:10
                                                    Ojca dziewczyny o tyle rozumiem, że dowiedział się, że inny facet mu córkę szarpał. Bardziej by mnie pewnie zdziwiło, gdyby nie zareagował. Bo chyba logiczne, że ojciec młodej nie zabierze synowi kieszonkowego.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:13
                                                    To, że syn potrzebuje psychologa to inna inszosx. To forma pomocy, skoro sobie nie radzi z emocjami. I konieczność.
                                                    Ale taka pomoc przyniesie pozytywny skutek, a jaki skutek odniesie tysiąc kar?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:22
                                                    Ale jak ci psycholog zaleci karanie syna, to grzecznie wykonasz.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:34
                                                    taki-sobie-nick napisała:

                                                    > Ale jak ci psycholog zaleci karanie syna, to grzecznie wykonasz.


                                                    Psycholog będzie rozmawiał z synem, niekoniecznie z nią.
                                                  • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 10:16
                                                    Nauczy się hamować? Bo synek rozumie tylko ten argument.
                                                  • asia_i_p Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 10:49
                                                    Czyli syn ma już wzorzec impuls-złość-rozładowanie fizyczne, a ty mu pokazałaś, wybierając karę "w pysk od ojca dziewczyny zamiast zatrzymanie prezentu przez własnego ojca", że taki wzorzec jest ok impuls-złość-rozładowanie fizyczne-spokój- zamiatamy pod dywan. Czyli nie liczy się, jak bardzo sam sposób rozładowania złości nie jest w porządku, byleby było szybko po wszystkim i byle w sprawę nie zaangażował się nikt z zewnątrz?

                                                    Dlaczego zgodziłaś się, żeby ten facet uderzył twoje dziecko, a miałaś opory przed niefizycznym ukaraniem tego dziecka? Twojemu dziecku nadal należała się fizyczna ochrona z twojej strony, dużo bardziej niż ochrona przed utratą prezentu.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 10:53
                                                    Ten facet (ojciec dziewczynki) spotkał się z moim młodym sam na sam.
                                                  • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:12
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > mi s
                                                    > ię że dość oczywistą rzecz, mianowicie że uczynek syna i reakcja ojca to są dwa
                                                    > osobne wydarzenia a nie naczynia połączone,

                                                    Bez uczynku syna, nie byłoby reakcji. To oczywiste.

                                                    no i dwie osoby jakoś nie mogą teg
                                                    > o przyswoić i biją zdechłego konia od paru godzin, no trudno.

                                                    Uff, dobrze że ty w tym nie bierzesz udziału 😀

                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:31
                                                    runny.babbit napisał(a):

                                                    > Bez uczynku syna, nie byłoby reakcji. To oczywiste.

                                                    Ale i jeden i drugi uczynek należy ocenić osobno i po prostu nie jest tak, ze ocena jednego umniejsza lub zwiększa wymiar drugiego.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:38
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > runny.babbit napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Bez uczynku syna, nie byłoby reakcji. To oczywiste.
                                                    >
                                                    > Ale i jeden i drugi uczynek należy ocenić osobno i po prostu nie jest tak, ze o
                                                    > cena jednego umniejsza lub zwiększa wymiar drugiego.
                                                    >

                                                    Tylko dziwnym trafem występem syna zupełnie się rozmył i w pewnym momencie został zdegradowany do "jednego przewinienia".
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:48
                                                    A to nie było jedno? To ile ich było?
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:55
                                                    W ogóle uznajmy, że nic się nie stało a to dobry chłopak tylko czasem matce pyskował
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:19
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > W ogóle uznajmy, że nic się nie stało a to dobry chłopak tylko czasem matce pys
                                                    > kował

                                                    Bardzo fajny chochoł, taki w ogóle nie bez sensu. Czy ja gdzieś uznałam, że nic się nie stało czy co?
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:28
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Ale rozumiesz, że to była nagła i gorąca sytuacja i pewnie oboje byli w niezłym
                                                    > szoku?

                                                    Rozumiem, dlatego dziwie się osobom które stoją murem za ojcem i jego decyzją podjętą w stanie, cytuję, niezłego szoku. Nie chodzi o to czy ta decyzja była adekwatna czy nie, tylko ze podejmowanie decyzji w takim stanie to był błąd i ojciec powinien tez umieć powoedziec „muszę przemyśleć twoje zachowanie i porozmawiać z twoja matka czy kara jest adekwatna”. Tyle.
                                                    Ty i ta druga cały czas bronicie prawa dorosłego faceta do porywczości i impulsywnych decyzji i trzymania się postanowień podjętych w szoku. Nastolatek ma trzymać nerwy na wodzy i ponosić konsekwencje, to jasna sprawa, ale dorosły nie?


                                                    > A ty uważasz, że powinni udać się na spokojnie na obrady do drugiego po
                                                    > koju? Powiedz jak to widzisz?

                                                    Napisałam już jak. Natomiast szósty raz pytam jak TY to widzisz. Oświecisz mnie w końcu?

                                                    > A może ojciec powinien pogrozić palcem i powiedzieć "oj nieładnie, nieładnie"

                                                    Błagam. Nie bredź i nie stawiaj Chochołów.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:37
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > Rozumiem, dlatego dziwie się osobom które stoją murem za ojcem i jego decyzją p
                                                    > odjętą w stanie, cytuję, niezłego szoku. Nie chodzi o to czy ta decyzja była ad
                                                    > ekwatna czy nie, tylko ze podejmowanie decyzji w takim stanie to był błąd

                                                    Ale właśnie ta sytuacja wymagała nagłego działania i nagłej decyzji. Co innego gdyby dostali telefon ze szkoły, że wydarzyła się taka sprawa i proszę przyjechać. Byłby czas na zastanowienie i omówienie sprawy.
                                                    Poza tym inaczej reagujemy gdy coś widzimy a słyszymy a inaczej gdy ktoś nam to przekazuje.


                                                    > Ty i ta druga cały czas bronicie prawa dorosłego faceta do porywczości i impuls
                                                    > ywnych decyzji i trzymania się postanowień podjętych w szoku.

                                                    A ja nie rozumiem dlaczego ty i inne forumki usiłujecie odsunąć ojca od od jego wychowawczej roli. To jest jego dzieciak i on jest odpowiedzialny za jego zachowanie, nie ja czy ty. Dajmy mu kredyt zaufania, że jednak w przypadku własnego, rodzonego dziecka potrafił ocenić sytuację lepiej niż pani z forum.


                                                    Nastolatek ma trz
                                                    > ymać nerwy na wodzy i ponosić konsekwencje, to jasna sprawa, ale dorosły nie?

                                                    A to ojciec kogoś szarpał w nerwach? Czyżby coś mi umknęło?
                                                    Naprawdę chcesz porównywać niedopuszczalne i przemocowe zachowanie syna do tego, że ojciec wymierzył mu zbyt dotkliwą według ciebie karę?


                                                    > Napisałam już jak. Natomiast szósty raz pytam jak TY to widzisz. Oświecisz mnie
                                                    > w końcu?

                                                    Widzę to tak, że matka pobłaża a ojciec usiłuje wychowywać. Jakich deklaracji tu ode mnie oczekujesz?

                                                    > > A może ojciec powinien pogrozić palcem i powiedzieć "oj nieładnie, nieład
                                                    > nie"
                                                    >
                                                    > Błagam. Nie bredź i nie stawiaj Chochołów.
                                                    >

                                                    Chochoł to został postawiony na początku, że ojciec jest ten zły a zachowanie syna jest jego winą.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:56
                                                    Wymagała szybkiego i zdecydowanego działania. Żadna miara nie wymagała szybkiego decydowania o rodzaju kary, bez porozumienia z matka, to jest jaka straszna brednia.
                                                    Po raz siódmy: jak powinna wygladac reakcja ojca tak, żeby była adekwatna i żeby nie stawiała matki w głupiej sytuacji?
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 23:00
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > Po raz siódmy: jak powinna wygladac reakcja ojca tak, żeby była adekwatna i żeb
                                                    > y nie stawiała matki w głupiej sytuacji?
                                                    >

                                                    Matka sama się tu stawia w głupiej sytuacji i sama dołki kopie, bo sobie "nie wyobraża świąt bez prezentu dla syna". Wybacz, ale ja tu nic już nie jestem w stanie poradzić.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 23:47
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Matka sama się tu stawia w głupiej sytuacji i sama dołki kopie, bo sobie "nie w
                                                    > yobraża świąt bez prezentu dla syna".

                                                    Być może powinna sobie wyobrazic, po uzgodnieniu z ojcem. Czy gdyby ojciec powiedział, ze zamierza synowi obciąć jaja to matka tez powinna się zgodzić bez szemrania, bo ojciec postanowił to zdecydowanie i stanowczo?


                                                    Wybacz, ale ja tu nic już nie jestem w st
                                                    > anie poradzić.

                                                    Ale ja nie pytam o poradę. Pytam jak powinna wyglądać według ciebie modelowa kara. Ze mną się nie zgadzasz no to chyba masz jakieś wyobrażenie? Przy czym „reakcja powinna być zasadnicza” to puste słowa. Po raz ósmy pytam. I to jest i tyle komiczne ze ty jakoś nie jesteś w stanie odpowiedzieć tylko kręcisz się jak gunwo w przeręblu ale to ja rozwadniać winę syna. Haha.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 23:59
                                                    muszebosieudusze napisała:


                                                    Czy gdyby ojciec powiedział, ze zamierza synowi obciąć jaja to matka tez powinna się zgodzić
                                                    > bez szemrania, bo ojciec postanowił to zdecydowanie i stanowczo?
                                                    >


                                                    Kolejne cudowne porównanie w twoim wykonaniu. Które to już w tym wątku?

                                                    > Ale ja nie pytam o poradę. Pytam jak powinna wyglądać według ciebie modelowa ka
                                                    > ra.

                                                    Nie ma czegoś takiego jak modelowa kara i dobrze o tym wiesz. Ja daję rodzonemu ojcu kredyt zaufania, że ten najlepiej zna swojego dzieciaka. Ty pociskasz ciemnotę i robisz z faceta jakiegoś potwora a z zasądzonej kary nie wiadomo jaką krzywdę.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:08
                                                    Nie porównanie tylko pokazanie dlaczego porywcza reakcja nie jest dobra. Może byc głupia, nieadekwatna i niemożliwa do cofnięcia. A ty jej bronisz, utrzymujesz ze sytuacja wymaga szybkiego wyznaczenia kary,. Cały czas czekam na jakiś logiczny powód.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:15
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > A ty jej bronisz, utrzymujes
                                                    > z ze sytuacja wymaga szybkiego wyznaczenia kary,. Cały czas czekam na jakiś log
                                                    > iczny powód.
                                                    >

                                                    Dla mnie szybkie wymierzenie kary tak jak zrobił to mąż autorki to jasny sygnał, że zachowanie młodego było bezdyskusyjnie nieakceptowalne. To nie była dla mnie sytuacja wymagająca siedzenia i dumania tylko konkretnej akcji.
                                                    Ty się z tym nie zgadzasz i w sumie ok, do porozumienia jak widać nie dojdziemy.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:20
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Dla mnie szybkie wymierzenie kary tak jak zrobił to mąż autorki to jasny sygnał
                                                    > , że zachowanie młodego było bezdyskusyjnie nieakceptowalne.

                                                    Można było oświadczyć ze czeka go kara a rodzaj ustalić z matka.


                                                    To nie była dla mn
                                                    > ie sytuacja wymagająca siedzenia i dumania tylko konkretnej akcji.

                                                    Pierdolenie. Szybkiej akcji tak, ale w tamach tej akcji nie musialo i nie powinno być natychmiastowego określania kary, bo wtedy jest więcej niż prawdopodobne, ze kara nie będzie adekwatna, będzie tylko odbiciem własnej frustracji, w tym również karaniem syna za własne bledybwychowawcze.

                                                    > Ty się z tym nie zgadzasz i w sumie ok, do porozumienia jak widać nie dojdziemy

                                                    Jak widać.
                                                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 08:26
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > muszebosieudusze napisała:
                                                    >
                                                    > > A ty jej bronisz, utrzymujes
                                                    > > z ze sytuacja wymaga szybkiego wyznaczenia kary,. Cały czas czekam na jak
                                                    > iś log
                                                    > > iczny powód.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Dla mnie szybkie wymierzenie kary tak jak zrobił to mąż autorki to jasny sygnał
                                                    > , że zachowanie młodego było bezdyskusyjnie nieakceptowalne. To nie była dla mn
                                                    > ie sytuacja wymagająca siedzenia i dumania tylko konkretnej akcji.
                                                    > Ty się z tym nie zgadzasz i w sumie ok, do porozumienia jak widać nie dojdziemy
                                                    > .


                                                    W pełni się zgadzam, że sytuacja wymagała natychmiastowej i zdecydowanej akcji. I ta się wydarzyła, rodzice wkroczyli i przerwali przemoc wobec dziewczynki. Do tego młody zobaczył wzburzenie obojga - jeśli nie jest ciężko zaburzony, to takie wzburzenie rodziców na widok jego postępowania jest najsilniejszym czynnikiem wychowawczym. Potem poniósł konsekwencje swego postępowania - policzek od ojca dziewczynki i zakaz kontaktów.
                                                    Trzy kary wymienione jednym tchem przez ojca są przeciwskuteczne, bo syn będzie uważał siebie za ofiarę. Jedna jest ok. I wsparcie, którego celem jest nieuciekanie się młodego do przemocy. To najtrudniejsze.
                                                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 08:28
                                                    Jeszcze dodam, że zdolność wycofania się z błędnej decyzji jest jedną z ważniejszych oznak dojrzałości i pewności siebie.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:37
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    Potem poniósł konsekwencje swego postępowania - policzek od o
                                                    > jca dziewczynki i zakaz kontaktów.

                                                    Oj widzę, że zatoczyliśmy koło. Czyli przemoc fizyczna w postaci strzału w pysk jest ok i jest to konsekwencja a zabranie kieszonkowego i prezentu jest nie ok, bo to za dużo jak na jedno przewinienie?

                                                    A czy gdyby płaskacza wypłacił rodzony ojciec to byłoby dobrze czy niedobrze? Bo szczerze już się pogubiłam.
                                                  • bluea.nne Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 21:36
                                                    Bardzo trafne pytanie, też chętnie się dowiem
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:17
                                                    Nie robię potwora z ojca tylko zauważam, że decyzje wychowawcze, podjęte porywczo i impulsywnie, w stanie silnego wzburzenia i szoku, niemal na pewno będą złe. Bykybyvzrozumiale, ja wiem, w czasie wojny pod ostrzałem wroga, gdzie trzeba bliskawicznie reagować, ale tu już szkoda się stała. Według ciebie decyzja o rodzaju kary podjęta błyskawicznie,,impulsywnie, w stanie szoku i wzburzenia, jest właściwym postępowaniem, od paru godzin czekam na objawienie dlaczego tak uważasz.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:31
                                                    Szkoda była w trakcie wykonywania. To nie był czyn dokonany tylko dokonywany. Wymagał reakcji. Według ciebie facet miał powiedzieć "będzie kara, ale jeszcze nie wiem jaka"?

                                                    No dla mnie to brzmi nienaturalnie jak dialog z trudnych spraw.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 01:12
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Szkoda była w trakcie wykonywania. To nie był czyn dokonany tylko dokonywany. W
                                                    > ymagał reakcji.

                                                    Ty udajesz czy naprawdę nie rozumiesz? Na ów czyn rodzaj kary wybrany w tym momencie nie miałby żadnego wpływu. Czy może myślisz, że młody by szarpał pannę, a stary by wyliczał "zabiorę ci kieszonkowe", młody nic, dalej szarpie bo na xuj mu kieszonkowe, stary więc podnosi stawkę, że zabierze mu prezenty a młody dalej tarmosi i dopiero gdy stawka jest odpowiednio wysoka to przestaje? Reakcja w danym momencie powinna sprowadzić się do urwania szarpaniny i uspokojenia dziewczyny a chłopak powinien zostać poinformowany że czekają go konsekwencje, w tym konfrontacja z rodzicami laski, kara i nieprzyjemna rozmowa. Naprawdę nie ma żadnego benefitu w tym, że kara zostanie nałożona natychmiast, zwłaszcza że i tak jej natura jest odroczona (świąt jeszcze nie ma, kieszonkowe to też przyszła kasa).

                                                    Według ciebie facet miał powiedzieć "będzie kara, ale jeszcze n
                                                    > ie wiem jaka"?

                                                    Oczywiście, niby skąd ma wiedzieć jaka ma być kara skoro czyn właśnie jak to ujęłaś "jest dokonywany" a on nie miał sekundy żeby tę karę przemyśleć? "O karze zdecydujemy z matką jak wyjdziemy z szoku." Tobie się pierdzieli kara z zemstą czy obroną własną czy co?

                                                    > No dla mnie to brzmi nienaturalnie jak dialog z trudnych spraw.

                                                    No logiczne, jak do kogoś przemawia kortyzol i porywczy tryb komunikacji to inny do niego nie przemówi. Xuj z tym, że tak podjęta decyzja ma ogromne szanse być nietrafiona i w którąś stronę przesadzona.
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 06:42
                                                    Tylko do tego się odbiór, do tego że bez namysłu będzie zawsze zła decyzja wychowawcza. Nie zgadzam się z tym. Coś jak chirurg w trakcie operacji, widzi coś i reaguje. My rodzice mamy tysiące dni z dzieckiem za sobą, miliony sytuacji i często instynktownie zareagujemy dobrze, w zwojach mózgowych mamy już zapisane godziny przemyśleń i poprzednie decyzje.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 06:52
                                                    Kara wymyślona w momencie szoku i wzburzenia (nie reakcja! Nie myl tego) bez namysłu i rozeznania sytuacji która się widzi po raz pierwszy i widzi się jej fragment nie będzie jednym z tych częstych przypadków o których mówisz. Między innymi dlatego ze rodzice powinni zając wspolny front a matka nie miala na to szansy.
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 09:31
                                                    To uzupełniam: nawet kara nadana w momencie wzburzenia może być trafna.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 13:08
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > To uzupełniam: nawet kara nadana w momencie wzburzenia może być trafna.

                                                    No,,dlatego w cywulilizowanym świecie stosuje się lincze i samosądy zamiast oddawania sprawy do sądu. Oh, wait…. Nie, wlasnie są nielegalne,,bo w czasie wzburzenia reakcje są nieadekwatne a czlowiekiem rządzą emocje a nie rozum.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 13:16
                                                    Dlaczego z uporem maniaka porównujesz wychowywanie do sądu? To może w ogóle zabieramy dzieci od rodziców zaraz po urodzeniu i oddawajmy do specjalnych placówek gdzie będzie sędzia, prokurator i ława przysięgłych. Oczywiście taka złożona z ematek.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 13:26
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Dlaczego z uporem maniaka porównujesz wychowywanie do sądu?

                                                    Bo samo istnienie instytucji sądu odzwierciedla właśnie to co ci próbuje od wczoraj powiedzieć i nie wiem, czemu to dla ciebie jest jakaś niezrozumiała koncepcja: sądy nie maja innej moralności i norm niż ludzie, natomiast nie unoszą się emocjami przy wydawaniu wyroków.

                                                    To może w ogóle zab
                                                    > ieramy dzieci od rodziców zaraz po urodzeniu i oddawajmy do specjalnych placówe
                                                    > k gdzie będzie sędzia, prokurator i ława przysięgłych. Oczywiście taka złożona
                                                    > z ematek.

                                                    Bingoooooo! Oczywiście znów sprowadzasz do absurdu ale w końcu docierasz do sedna:,A czemu służą twoim zdaniem tysiące postów na ematce z opisywaniem skomplikowanych sytuacji rodzinnych z pytaniem o obiektywna ocenę i właściwa reakcje, miliony pytań typu AITA, Dear Abby i inne tego typu idee i rozwiązania?

                                                    Oraz, słyszałaś kiedykolwiek powiedzenie o tym, ze do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska?
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:49
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > Bo samo istnienie instytucji sądu odzwierciedla właśnie to co ci próbuje od wc
                                                    > zoraj powiedzieć i nie wiem, czemu to dla ciebie jest jakaś niezrozumiała konce
                                                    > pcja: sądy nie maja innej moralności i norm niż ludzie, natomiast nie unoszą si
                                                    > ę emocjami przy wydawaniu wyroków.

                                                    Dla mnie porównanie sądy do procesu wychowywania jest absurdalne z kilku powodów. Ludzie zasiadający w organach sądowych mają doświadczenia i całe księgi kodeksów i przepisów a żeby zostać rodzicem wystarczy skutecznie ruszyć lędźwiami. Nie ma szkół, kursów i certyfikatów na dobrego rodzica, nawet ludzie mający wykształcenie kierunkowe popełniają błędy i kierują się emocjami, bo uwaga nie da się oddzielić rodzicielstwa od emocji.

                                                    > Oraz, słyszałaś kiedykolwiek powiedzenie o tym, ze do wychowania dziecka potrze
                                                    > bna jest cała wioska?
                                                    >

                                                    Pytać wioskę o zdanie czy o radę to nie to samo co pozwolić wiosce decydować za siebie. A ty chcesz pozbawić tego ojca możliwości decydowania o wychowywaniu własnego syna. Z góry założyłaś, że on zrobił źle mimo że to on zna tego dzieciaka od małego i towarzyszy mu w każdym dniu życia.

                                                    Poza tym nawet jak przyjmiemy koncept ławy przysięgłych, to taka ława też nie zawsze jest jednomyślna i co wtedy? Nawet tutaj mamy spory rozrzut głosów. Mój głos jest w mniejszości, ale nie jest jedyny.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 18:19
                                                    Borze szumiący. No zgadza się, wychowywanie dzieci jest trudne bo nie ma jasnych wytycznych jak w manualnych i tutorialach, każde jest inne i inaczej reaguje. Dlatego ludzie sobie na bieżąco kalibrują standardy, konfrontując swoją sytuację z panującymi normami - pytając na ematce lub idąc do sądu.
                                                    To jest właśnie to czego brakuje ofiarom przemocy, nawiasem mówiąc - tej kalibracji. Dlatego przemocowy partnerzy najpierw często odcinają partnerkę od jej kręgu wsparcia.
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 11:49
                                                    Jako Ex pracownik służby więziennej i ośrodka szkolno-wychowawczego powiem ci, że takie matki jak ty, robià swoim dzieciom najwiekszą krzywdę.
                                                    Twoj syn już przekroczył wiekC kiedy może odpowiadać jak dorosły. Jak nie wdrożyła w domu planu atomowego, przy następnym wybuchu wyląduje w systemie. I to w najlepszym wypadku. Bo może i w zawiasach a następnie w więzieniu. Terapia to za mało, na wychowywanie jest za późno, teraz możesz tylko zminimalizować straty. Czyli ostro przykręcić śrubę, a przy następnym wybuchu wzywać karetkę z pasami. Lepszy psychiatryk niż więzienie.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 15:17
                                                    wkswks napisał(a):

                                                    > Jako Ex pracownik służby więziennej i ośrodka szkolno-wychowawczego powiem ci,
                                                    > że takie matki jak ty, robià swoim dzieciom najwiekszą krzywdę.


                                                    Nie wiem w jakim charakterze robiłaś w tym ośrodku wychowawczym ale mam nadzieję że w żadnym terapeutycznym, bo nie wyobrażam sobie żeby profesjonista mający cokolwiek wspolnego z pomocą psychologiczną powiedział „tacy XXX jak ty to właśnie krzywdzą najbardziej”.
                                                  • ferra Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 15:44
                                                    Niekoniecznie, albowiem narcyzów/narcyzki tworzą matki. Syn autorki miał byc nagrodzony - pomimo przemocy. Argumentacja, ze to za caly rok bla bla bla - z dupy. Tu jest klasyczna "blizsza cialu koszula". Autorka chce, aby syn uniknął konsekwencji.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:08
                                                    ferra napisała:

                                                    > Niekoniecznie, albowiem narcyzów/narcyzki tworzą matki.

                                                    Litości, ja wiem ze narcyz to jest obecnie „it” zaburzenie osobowości które przykleja się każdemu ale po pierwsze nie są znane wszystkie przyczyny (a wśród tych które są podejrzewane, uwaga, olewanie i brak wsparcia dziecka tez jest brane jako możliwa przyczyna), po drugie skąd ci nagle tworzenie narcyza tu wyskoczyło? Co się będziemy szczypać, dołóż mu jeszcze psychopatię, bordera i ODD.

                                                    > Autorka chce, aby syn uniknął k
                                                    > onsekwencji.
                                                    >
                                                    Gdzie to wyczytalas? Tam zdaje się ojciec wymyślił kilka kar, nie jedną.
                                                  • ferra Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:38
                                                    Jesli pochylilabys sie nad geneza przemocy - jako zjawiska - to zawsze stoi za tym dysfunkcja. Przyczyna - do ustalenia. Nie mówimy o przyklejeniu każdemu. Raczej o świadomości zjawiska, które to dotąd było zaledwie liźnięte - włącznie z psychologami/terapeutami (pobieżne traktowanie na studiach). To szalenie istotne dla dobrostanu ludzkości, że jest dostęp do wiedzy i jest ona nagłaśniana. Ci, którzy się specjalizują w tych właśnie zaburzeniach - mówią wprost - podawane procenty na poziomie 5 % społeczeństwa, jest "żartem". Skala faktyczna jest porażająca, zwłaszcza, że 90% dorosłych (metrykalnych) jest niedojrzałych. Zatem niedojrzali ludzie w ciałach dorosłych - nie mogą stworzyć, wychować niezaburzonych kolejnych pokoleń. I tak się to kręci.

                                                    Mówimy o postawie matki - rozmydlić zdarzenie. Ciekawe, czy ojciec wyręczał syna w sprzątaniu pokoju (tak jak matka).
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:40
                                                    Naprawdę rozmydlić?
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:49
                                                    ferra napisała:

                                                    > Jesli pochylilabys sie nad geneza przemocy - jako zjawiska

                                                    Ale ty diagnozujesz narcyzm a jie zastanawiasz się nad genezą przemocy

                                                    - to zawsze stoi za
                                                    > tym dysfunkcja.

                                                    No, u bliskiej osoby to była choroba psychiczna.


                                                    > Przyczyna - do ustalenia.

                                                    Jak do ustalenia? Przecież już napisałaś ze to wina matki, case closed.
                                                  • ferra Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:12
                                                    W przypadku narcyzmu - odpowiedzialność matki/głównego pierwszego opiekuna. W przypadku tego konkretnego chłopaka - o ile sprawa ujrzy swiatło proceduralne (oby rodzice dziewczyny zgłosili) testy narko/psycho/tomografia/rezonans mózgu, wówczas byłoby wiadomo.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:19
                                                    ferra napisała:

                                                    > W przypadku narcyzmu - odpowiedzialność matki/głównego pierwszego opiekuna.

                                                    Podaj link do tych rewelacji, albo po Nobla się zgłoś, bo wszystkie znane mi źródła mówią tylko o tym ze naprawdę to nie wiadomo, wymieniają prawdopodobne przyczyny i nigdy tylko jednej.

                                                    W p
                                                    > rzypadku tego konkretnego chłopaka - o ile sprawa ujrzy swiatło proceduralne (o
                                                    > by rodzice dziewczyny zgłosili) testy narko/psycho/tomografia/rezonans mózgu, w
                                                    > ówczas byłoby wiadomo.

                                                    Przecież ty już wiesz ze narcyzm, z winy matki. Na podstawie kilku postów. Na co rezonans skoro ematka jest niezawodnym diagnostą.
                                                  • ferra Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:40
                                                    Nie wyręczę Cię (nie znoszę lenistwa mentalnego) - właśnie masz szansę się doedukować. Dla własnej (i nie tylko) korzyści. Jest sporo wolnego czasu (święta) - warto skorzystać z tego czas na własny sensowny rozwój.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:59
                                                    ferra napisała:

                                                    > Nie wyręczę Cię (nie znoszę lenistwa mentalnego) - właśnie masz szansę się doed
                                                    > ukować. Dla własnej (i nie tylko) korzyści. Jest sporo wolnego czasu (święta)
                                                    > - warto skorzystać z tego czas na własny sensowny rozwój.
                                                    >

                                                    To do mnie? (mam drzewko od najnowszego). Rzecz w tym, ze to raczej ty się musisz doedukowac.
                                                  • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:16
                                                    Jeśli 90% dorosłych jest niedojrzałych stanowi to normę, a nie patologię.
                                                  • ferra Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:36
                                                    Nie, np. jeśli 90% ludzi ćpa- to nie jest to normą, jest tylko zjawiskiem powszechnym. Powszechny - nie jest synonimem - właściwy/poprawny.
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:26
                                                    Kiedyś do aresztu przywieźli chłopaczka: blond włosy, drobny. Myślałam ze to wczesny nastolatek a miał 17 lat. To była jego druga wizyta. Przy pierwszej pobił babcię, babcia wycofała zarzuty ale zerwała z nim kontakt. Potem zatłukł mamusię. Mamusię, która przekonała babcię, żeby nie skarżyła tego biednego chłopca. Myślisz, że chlopiątko miało jakąkolwiek refleksję, żal, cokolwiek? Jego największą bolączką w pierwszym tygodniu był fakt, że w poniedziałek dostał chleb z soboty i na to wysmarował skargę. A jeszcze pisał żałosne listy do babci, żeby mu fajki wysłała.
                                                    Tak więc na zdrowie, idź dokup jeszcze więcej prezentów i licz na to, że obcy psycholog naprawi twoje błędy wychowawcze z 15 lat.Mam nadzieję, że osobą która zabije będziesz ty a nie ktoś z dalszego otoczenia.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:33
                                                    wkswks napisał(a):

                                                    > Tak więc na zdrowie, idź dokup jeszcze więcej prezentów i licz na to, że obcy p
                                                    > sycholog naprawi twoje błędy wychowawcze z 15 lat.

                                                    W pierwszym poście jest czarno na białym „same kary nie wystarczą” i psycholog wymieniony oprócz nich. NIE ZAMIAST nich.
                                                    A dziecko wychowują oboje rodzice (plus wioska). Rany boskie, co to za lincz sie tu odpierdala? Wy sobie własne porażki wychowawczy odbijanie czy jak?
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:36
                                                    Nie tego nie widzą. Nie chce widzieć. Klapki na oczach i czytają to, co chcą.
                                                    I już mam syna przyszłego mordercę, damskiego boksera. I stwierdzenie, że na terapię za późno. A tymczasem terapia jest polecana niezależnie od wieku.
                                                  • ferra Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:42
                                                    On jest damskim bokserem.
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:43
                                                    Na wychowanie jest za późno. Teraz zbierasz plony. A terapia nie zastąpi braku tolerancji w domu. Dawanie prezentów to tolerancja. „Synu zepsułeś tegoroczne święta, chyba nie zdziwisz się, gdy nic nie znajdziesz pod choinką?”.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:46
                                                    Już mąż zadbał o to, żeby młodemu za komfortowo nie było.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:57
                                                    I akurat kto jak kto, ale on nie jest z tych odpuszczających
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:01
                                                    Ale ty wkroczyłas i zapowiedziałas mężowi, że syn prezent dostanie. Czyli pokazałaś mezowi, ze guzik ma do gadania w kwestii syna i synowi, że w tym domu może więcej niż mąż i ojciec.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:18
                                                    To nie o to chodzi. Po prostu pierwszy raz widzę, że mąż do tego stopnia nie odpuszcza i jest tak zawzięty na niego.
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:48
                                                    Twój mąż widział jak rosły chłopak szarpie drobniejsza i przestraszoną dziewczynę. Gdyby pogadał i zapomniał to źle by o nim świadczyło.
                                                  • enith Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:25
                                                    mlekoczykakao80 napisała:

                                                    > To nie o to chodzi. Po prostu pierwszy raz widzę, że mąż do tego stopnia nie od
                                                    > puszcza i jest tak zawzięty na niego.

                                                    Bo po raz pierwszy wasz syn szarpał słabszego od siebie. Reakcja adekwatna do akcji. I dlaczego piszesz o mężu "zawzięty"? Czym się ta zawziętość objawia? Bo jeśli chodzi o dopilnowanie odbycia kar, to podpowiem, że to się nazywa "konsekwencja". Z którą ty jesteś na bakier, skoro dałaś synowi prezent WBREW ustaleniom ojca. Syn chociaż podziękował, czy uznał, że mu się należy? I jak zareagował mąż?
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:51
                                                    enith napisała:

                                                    >I dlaczego piszesz o mężu "zawzięty"? Czym się ta zawziętość objawia? Bo
                                                    > jeśli chodzi o dopilnowanie odbycia kar, to podpowiem, że to się nazywa "konsek
                                                    > wencja".

                                                    A zauważyłaś, że z wyjątkiem prezentu który jest akcją potencjalnie jednorazową, nie ma tu żadnego kryterium odbycia kary, tzn uznania ze została odbyta, zatem nie można jej konsekwentnie wyegzekwować ani dopilnować? Ha, i przyszłoroczny prezent jest pod znakiem zapytania, bo to w sumie tez przyjemność, a one są zawieszone bezterminowo… To ze wszystkie ematki jadą po autorce to nic nowego, wiadomo, ze matka zawsze winna. Ale to, ze wszystkie tak bronią idiotycznej kary (nie mówię o jej wysokości), to w sumie zaskoczenie.
                                                  • enith Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 19:02
                                                    Syn doskonale wie, że przyszłoroczny prezent nie stoi pod znakiem zapytania. Ani żadne inne przyjemności. Ani kieszonkowe. Spytaj matki. Nic, z tego co ustalił ojciec, nie zostanie wobec syna wyegzekwowane, więc nie szalej z teoriami o trwających w nieskończoność karach. Jak na razie decyzją matki syn nie odbył żadnej kary i nie poniósł żadnych konsekwencji.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 19:38
                                                    enith napisała:

                                                    > Syn doskonale wie, że przyszłoroczny prezent nie stoi pod znakiem zapytania. An
                                                    > i żadne inne przyjemności. Ani kieszonkowe. Spytaj matki. Nic, z tego co ustali
                                                    > ł ojciec, nie zostanie wobec syna wyegzekwowane, więc nie szalej z teoriami o t
                                                    > rwających w nieskończoność karach.

                                                    Skup się i czytaj uważnie. Nie piszę o tym co zdecydowała matka i jakie kary poniesie syn, piszę o karach nałożonych przez ojca, które uważasz za przykład konsekwencji, zrównoważonego podejmowania racjonalnych decyzji i zdrowego rozsądku wychowawczego. No i z relacji matki nigdzie nie wynika, żeby zostały przez ojca wyznaczone jakieś ramy czasowe albo warunki do spełnienia, co skutecznie uniemożliwia egzekwowanie ODBYCIA kary. Czy ten ojciec tu pisze i dokłada te informacje i wy to wszystkie widzicie a ja nie, bo mam go wygaszonego? Dramatika jest tym ojcem czy po prostu sobie wymyślacie?
                                                  • longina84 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 19:48
                                                    Brawo! Chyba trafna diagnoza z tym odbijaniem własnych porażek, nie widzę innego wyjaśnienia.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:33
                                                    Już robisz z mojego młodego mordercę? Pięknie, szybko Ci przyszło. Ematka (nie)zaskakuje.
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:37
                                                    Ta droga jest bardzo krótka. A twoj syn skończył 15 lat, czyli za pobicie pójdzie siedzieć do aresztu. Ale sie nie martw, małoletni siedzą w jedynkach z lgbt i pedo, żeby im inni tyłków nie przeorali.
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:41
                                                    Uściślę: droga agresywnych dzieci, których matki bagatelizują wybryki.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:43
                                                    Ja nie bagatelizuje jego wybryku. Ale nie będę dzwoniła na niego po policję i dam sobie rękę i cycki uciąć, że też byś nie zadzwoniła ma SWOJE dziecko. A i propozycja policji już padła.
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:45
                                                    Właśnie nie czytasz: masz
                                                    Zadzwonić po karetkę. Po policję zadzwonią inni, gdy twoj syn „wybryknie” w ten sposób poza domem. Inna opcja- dostanie solidny wpierdziel od silniejszych. Ta ostatnia opcja jest nagorszą z tych trzech.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:48
                                                    Miałabym zadzwonić na 112 i co powiedzieć (chodzi o opcję karetki)?
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:53
                                                    Ze syn ma napad szału i nie jesteście w stanie nad nim zapanować.
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:12
                                                    A dyspozytor nie jest zobowiązany wysłać patrolu policji?
                                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 17:13
                                                    Przy takim zgłoszeniu*
                                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 18:35
                                                    Bedzie zadawał pytania i jak uzna ze jest niebezpieczny to wezwą policję. Ale to na gowniarza kozę podziałać otrzeźwiająco. Bo jeśli ktos wpada w szał, to wpadnie bez patrzenia na okoliczności. Jeśli natomiast wpada w „szal” i atakuje słabszych a nie robi tego przy silniejszych, to jest to demoralizacja i błędy wychowawcze a nie amok. I wtedy masz odpowiedź jak postępować. Bo o ile w prawdziwym
                                                    Szale występuje czarna dziura w świadomości to i prezent mozna dać i kieszonkowe (pod warunkiem ze nie wydaje na narkotyki); a jak tobi świadomie, to trzeba drastycznie gowniarzowi przykręcić śrubę. Obok terapii.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 18:22
                                                    Poza tym szanuje to ze dla ciebie jest absurdalne. Moje dzieci maja w sumie prawie 55 lat, wiem co nie działało, więc chyba jednak zostanę przy swoich ocenach co w wychowaniu działa a co nie 😘
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:54
                                                    Manipulujesz, więc nie będę na to odpowiadać.
                                                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 08:32
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Tylko do tego się odbiór, do tego że bez namysłu będzie zawsze zła decyzja wych
                                                    > owawcza. Nie zgadzam się z tym. Coś jak chirurg w trakcie operacji, widzi coś i
                                                    > reaguje. My rodzice mamy tysiące dni z dzieckiem za sobą, miliony sytuacji i c
                                                    > zęsto instynktownie zareagujemy dobrze, w zwojach mózgowych mamy już zapisane g
                                                    > odziny przemyśleń i poprzednie decyzje.

                                                    Moja praca szkolnej pedagozki przynajmniej w połowie polega na rozplątywanie skutków pochopnie podjętych decyzji, zwłaszcza podejmowanych w emocjach. One naprawdę powodują wiele złego.
                                                    Potrzebujemy zwolnić - tak jak na niektórych ostatnio przebudowanych ulicach.
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 09:25
                                                    Oczywiście, że tak, przecież ja nie twierdzę, że wszystkie natychmiastowe decyzję są błędne. Tylko, że wiele jest. Po tych decyzjach Ty jako pedagożka nic się nie dowiesz o nich w większości, nie mówiąc o konieczności interwencji. Jestem po prostu przeciwniczką trendu zawsze i nigdy. Forumowiczka twierdzi, że decyzje bez przemyślenia zawsze są błędne. Stoję na stanowisku, że zdecydowanie nie jest to prawda.
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 09:25
                                                    Wszystkie natychmiastowe słuszne* 😁
                                                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 11:41
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Oczywiście, że tak, przecież ja nie twierdzę, że wszystkie natychmiastowe decyz
                                                    > ję są błędne. Tylko, że wiele jest. Po tych decyzjach Ty jako pedagożka nic się
                                                    > nie dowiesz o nich w większości, nie mówiąc o konieczności interwencji. Jestem
                                                    > po prostu przeciwniczką trendu zawsze i nigdy. Forumowiczka twierdzi, że decyz
                                                    > je bez przemyślenia zawsze są błędne. Stoję na stanowisku, że zdecydowanie nie
                                                    > jest to prawda.


                                                    Z tym się zgadzam .
                                                    Jednocześnie uważam, że jak się ochlopnie i zrozumie, że decyzja była niesłuszna i więcej może przynieść szkody niż pożytku, należy się wycofać i ją zmienić. Nie ma gorszej rzeczy niż trwanie w bezrozumnym uporze, co niestety często się dzieje w relacjach z młodzieżą, tak rodziców jak i nauczycieli.
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:55
                                                    To wiadomo, z wycofaniem się z biednej decyzji nigdy nie miałam problemu.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 13:13
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Oczywiście, że tak, przecież ja nie twierdzę, że wszystkie natychmiastowe decyz
                                                    > ję są błędne. Tylko, że wiele jest.

                                                    Ekstreso sorry prezentujesz rozumowanie na zasadzie „przecież większość pijanych kierowców dojeżdża do domu bez szwanku”.
                                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 13:30
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > ekstereso napisała:
                                                    >
                                                    > > Oczywiście, że tak, przecież ja nie twierdzę, że wszystkie natychmiastowe
                                                    > decyz
                                                    > > ję są błędne. Tylko, że wiele jest.
                                                    >

                                                    Oraz, ja nie pisałam o decyzjach natychmiastowych tylko decyzjach podjętych w chwili szoku i wzburzenia. Wręcz zaznaczyłam, ze są sytuacje kiedy decyzje musza być natychmiastowe (na przykład strzela do ciebie wróg i toniesz żyć albo nie żyć). Ale to po prostu nie jest ta sytuacja i natychmiastowa decyzja o karze nie daje żadnych, żadnych korzyści.
                                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:56
                                                    Przedstawilam już swoje stanowisko, nie rozumiem z czego wynika Twoja trudność w zaakceptowaniu, że ktoś inny myśli inaczej niż Ty.
                                                  • junebug Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 23:24
                                                    To stawiasz znak równości między ojcem krzyczącym "żadnych przyjemności i prezenty pod choinkę" a chłopakiem szarpiacym dziewczynę?

                                                    Ludzie czasami tracą opanowanie. Większość wyjdzie i trzaśnie drzwiami, ale jest też mniejszość, która wbije ci nóż między żebra.

                                                    Co ciekawe zachowanie ojca jest uważane za agresywne, impulsywne i ogólnie przemocowe. Ale jakby to ojciec dziewczyny był świadkiem sytuacji i młodzieńca trochę poszarpał to już jest ok. On nie musi zachować spokoju.
                            • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:24
                              muszebosieudusze napisała:

                              > Natomiast na pewno nie jest dobrym pomysłem nakładanie kilku kar na raz za jedn
                              > o przewinienie bez rozeznania sytuacji.
                              >

                              I właśnie dlatego się nie zgadzamy. Dla ciebie jest to "tylko" jedno przewinienie a dla mnie nieakceptowalny występek wymagający stanowczej i zdecydowanej reakcji.
                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:28
                                Co?
                                Nie, nie zgadzamy się bo produkujesz bełkoty po prostu wiec nie bardzo się jest z czym zgadzać. „Stanowcza i zdecydowana reakcja” to nic nie znaczy.
                                Czyli jakby ta reakcja to była jedna kara to bys powiedziała, że jedna kara to jak nie kara, za mało stanowcza i zdecydowana czy co?
                                Już pytałam jaka kara twoim zdaniem jest odpowiednia (a w przeciwieństwie do sądu nie znasz okoliczności) i jakoś nie odpowiedziałaś..
                                • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:33
                                  A, i trzy różne kary z dostępnych pod ręką, wymierzone ad hoc, nie świadczą ani o stanowczości ani o zdecydowaniu, raczej wprost przeciwnie.
                                  A teraz skup się: być może po rozeznaniu sytuacji okazałoby się ze konsekwencje powinny być poważniejsze a nie lżejsze, nie wykluczam tego.
                                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:40
                                  muszebosieudusze napisała:


                                  > Już pytałam jaka kara twoim zdaniem jest odpowiednia (a w przeciwieństwie do są
                                  > du nie znasz okoliczności) i jakoś nie odpowiedziałaś..
                                  >

                                  A skąd mam to wiedzieć? Nie znam tego dzieciaka nie ja go wychowuje, ale ruszyło mnie to co napisała nanga o wycofywaniu się z kary i autorka, że ona wbrew mężowi zrobi po swojemu.
                                  A wszystkich okoliczności nie zna żadna z nas nawet autorka, ale ja tu widzę pobłażającą matka, która by pyłek spod stóp synkowi usunęła i ojca, który przynajmniej się stara postawić jakieś granice.
                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:59
                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                    > A wszystkich okoliczności nie zna żadna z nas nawet autorka,

                                    Co nie zmienia faktu ze uważasz karę za adekwatna, choć nie wiesz do czego

                                    > ale ja tu widzę po
                                    > błażającą matka, która by pyłek spod stóp synkowi usunęła i ojca, który przynaj
                                    > mniej się stara postawić jakieś granice.

                                    Równie dobrze może być tak ze ojciec ma tendencje do rzucania karami bez zastanowienia a matka stara się w nich zachować jakieś sensowne proporcje (oraz zostawić sobie jakieś kary w odwodzie).
                                    • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:10
                                      muszebosieudusze napisała:

                                      > borsuczyca.klusek napisała:
                                      >
                                      > > A wszystkich okoliczności nie zna żadna z nas nawet autorka,
                                      >
                                      > Co nie zmienia faktu ze uważasz karę za adekwatna, choć nie wiesz do czego
                                      >

                                      Uważam wycofywanie się z kary i dawanie prezentu w takich okolicznościach za błąd.
                                      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:20
                                        > Uważam wycofywanie się z kary i dawanie prezentu w takich okolicznościach za błąd.

                                        A wyznaczanie kary bez zastanowienia to nie błąd? Jak to się ma do "stanowczej i zdecydowanej", czy tobie się przypadkiem stanowczość z porywczością nie myli?
                                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:52
                                  muszebosieudusze napisała:

                                  > Co?
                                  > Nie, nie zgadzamy się bo produkujesz bełkoty

                                  Aha i nie produkuję bełkotu tylko jestem mniejszościowym głosem zdrowego rozsądku 🙄
                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:57
                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                    > muszebosieudusze napisała:
                                    >
                                    > > Co?
                                    > > Nie, nie zgadzamy się bo produkujesz bełkoty
                                    >
                                    > Aha i nie produkuję bełkotu tylko jestem mniejszościowym głosem zdrowego rozsąd
                                    > ku 🙄

                                    No i tu się właśnie nie zgadzamy, nie jesteś.
                                    Ale jestem na ten głos rozsądku otwarta, po raz trzeci pytam jaka by miała być ta stanowcza i zdecydowana kara, adekwatna do ciężaru występku.
                            • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 10:00
                              Ale ten psycholog to zamiast pierdla czy jednak niezależnie od odsiadki?
                      • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:26
                        Nie zauważyłąś ze pyta matka chłopca?
                        Ukamieniować go ma? Ona pyta co zrobić aby chłopak tak nie robił.
                        Kary i chłosty nic nie pomogą.
                        Chłopak wymaga pomocy, możliwe ze w domu nie miał wzorca jak sobie radzić z trudnymi emocjami.
                        Rodzice dziewczyny jak najbardziej mają prawo być na chłopaka źli.
                        Pisąłyśmy ze dziewczyna powinna z nim zerwać kontakt (i tak jej musi zadość uczynić).
                        Kolejna która karami dzieci wychowuje?
                        Wiesz kto karze? Ten kto ma przewagę. Jak taki dzieciak dorośnie też będzie innych karał bo wreszcie ma nad kimś przewagę. Tyle dają kary...nic więcej
                        • berdebul Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:17
                          Mówisz, ze mandaty i więzienia należy zlikwidowac?
                      • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 09:58
                        Albo jematusia od męża. No wystawienie walizek jak nic suspicious
                • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:32
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Pyskowanie to norma, ale szarpanie dziewczyny przy świadkach już nie.


                  Ciekawe to twoje „i to przy świadkach”. Znaczy bez świadków to już można?
                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:37
                    muszebosieudusze napisała:

                    > Ciekawe to twoje „i to przy świadkach”. Znaczy bez świadków to już można?
                    >

                    Taka agresja przy świadkach oznacza, że chłopak nie ma już żadnych granic i żadnych hamulców i z dużym prawdopodobieństwem wcześniej dochodziło do podobnych epizodów bez świadków.
                    • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:40
                      Z opisu wynika nie ze agresja wybuchła
                      przy świadkach tylko ze świadkowie się objawili w trakcie. Przyłapali go na tym.
                      • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:44
                        Szarpanina odbyła się w domu, w którym rodzice byli obecni. Tak wynika ze startera.
            • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:27
              Jest normą. Dziecko w domu włąśnie uczy się stawiania swoich granic. Walczenie o swoje. I bardzo dobrze. Będzie umiało odmówić, postawić się lub nie zgodzić na przekraczanie jego granic.
        • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:46
          pyskowanie rodzicom to nie agresja tylko norma rozwojowa w tym wieku
        • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:50
          Okazjonalne pyskowanie rodzicom to norma, a nie agresja.
          • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 15:00
            W tym wątku nie ma żadnego "okazjonalnego" pyskowania, a już na pewno nie w normie.
            Okazjonalne pyskowanie to jest gdy czasami po imprezie dzieciak zrobi dramę z wrzaskami, że znowu nie mógł dłużej zostać, a nie regularne wyskakiwanie z ryjem za każdym razem, gdy rodzic zwraca uwagę.
            • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 16:49
              To raczej oznaka, że go nikt nie wysłuchiwał w tym domu. Ale teraz z ofiary stał sie agresorem.
        • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:25
          Pyskownie to norma rozwojowa. Jak mnie pyskująca młoda czasami wnerwia tak jednocześnie dziekuje bogom za normę rozwojową.
          Takie grzeczniutkie, robiące wszystko co sie im nakazuje, bez miaukniecia...potem dają się właśnie bić, wykorzystywać.
          Chcesz mieć dziecko któe umie powiedzieć nie...szanuj, że ćwiczy to w domu
          • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:36
            dokładnie a cwiczy w domu bo w domu sie czuje bezpiecznie
            • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:42
              Czyli tak jak napisalam, agresja jest elementem zycia wielu na tym forum, uwazaja to za norme takze 'bohater' watku jest w normie rozwojowej i 'cwiczy' w domu co jest zupelnie normalne. A kicia miala racje. 😀😀😀
              • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:43
                Lecz się.
              • 152kk Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:03
                Pyskowanie to agresja ( jeśli przez pyskowanie rozumiemy teksty typu "odczep się", wulgarne odpowiadanie na prośby itp), ale tez normą rozwojowa. Wiek nastoletni to wiek testowania granic i nie ma się co dziwić lub doszukiwać patologii w rodzinie, jeśli nastolatek tak się próbuje z rodzicami. Ale takie zachowania, choć normalne w tym wieku, nie powinny być akceptowane i w tumzakresue najmądrzejszych na rację. Trzeba nastolatka uczyć, że ma prawo się sprzeciwiać, mówić "nie", ale z zachowaniem kultury i szacunku do rozmówcy.
                • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:19
                  Oczywiscie ale nadal pamietaj że to nastolatek- najpierw robi potem mysli.
                  Poczytajcie sobie coś o dojrzewaniu mózgu nastolatka. Moze wam rozjasni.
                  • 152kk Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:55
                    Nie musisz mi polecać czytania o mózgu nastolatka bo już się naczytalam i nadoswiadczalam. Wychowanie właśnie na tym polega: na treningu potrzebnych na przyszlość spolecznych umiejetnosci, w sytuacjach w miarę bezpiecznych, w rodzinie. Jesli nastolatek - m.in. na skutek negatywnej reakcji rodzicow na kazde, nawet drobne, agresywne zachowania wobec nich nauczy sie rozładowywać negatywne emocje w sposób nieagresywny, to łatwiej mu będzie panować nad sobą w poważniejszych sytyacjach i wobec osob spoza rodziny. Jeśli natomiast rodzice nie reagują na drobne przejawy agresji to nastolatek nie dostaje po pierwsze jednoznacznego sygnału, że agresja jest nieakceptowalna, a po drugie - narzędzi, żeby sobie radzić że złością, frustracja.
            • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:25
              No to teraz poćwiczył na dziewczynie. Możemy się wszyscy rozejść do domu.
              • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:29
                ty jestes normalna? czy nie widzisz drzewka?
                rozmawiamy o pyskowaniu DO rodziców.
                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 12:37
                  A ty nie widzisz bardzo niepokojącej eskalacji zachowań czy nie umiesz dodać dwa do dwóch?
                  • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:05
                    A ty teoretyzujesz.
                    • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:13
                      Nie tylko ja. Przynajmniej nie snuję domniemań, że to dziewczyna zaczęła czy sprowokowała. Jakoś dziwnym trafem tego się w ogóle nie czepiasz.
    • bib24 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:44
      zbadaj mu tarczycę. wrzeszczenie, którego nie da się zatrzymać może byc objawem nadczynności.
      na wszelki wypadek.
      pije? ćpa?
      • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:46
        No nie, po prostu nie. Szarpanie i atakowanie fizyczne ludzi to naprawdę nie jest objaw nadczynnosci tarczycy…
        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:48
          Przy tarczycy bywa różnie. Moja kuzynka była zdenerwowana, często miała wahania nastroju, wyszło po długim czasie, że właśnie tarczyca źle działała. Po lekach poprawa i sama określiła, że się czuje o niebo lepiej.
          • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:28
            I atakowała fizycznie, szarpała, biła ludzi…? Tak, tarczyca może spowodować wahania emocji, wiec osoba wczesniej stosująca przemoc fizyczną może to zacząć robić częściej albo szybciej sie „odpalać” do bicia, ale to nie tarczyca jest powodem stosowania przemocy wobec kogoś.
            • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:57
              Zakładam, że ile ludzi tyle objawów. Nie wszystkie muszą być książkowe i oczywiste
        • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:59
          memphis90 napisała:

          > No nie, po prostu nie. Szarpanie i atakowanie fizyczne ludzi to naprawdę nie j
          > est objaw nadczynnosci tarczycy…
          >

          Oczywiscie ze nie, to jest norma rozwojowa.😀
        • bib24 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:59
          nie miałaś poważnej nadczynności. można komuś przy.per.dolić takie to są nerwy. sprawdzić można, drogo nie jest a od razu będzie wyelimnowana chyba jedyna przyczyna fizyczna.
          • memphis90 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:28
            Miałam TSH 0.0004
          • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 17:19
            No, tu nawet na nadczynność tarczycy się muszą niektóre gwiazdy licytować.
            Nie miałaś prawdziwejnadczynności!
            Nie miałaś prawdziwego związku!
            Nie przeżyłaś prawdziwej straty, jprdl big_grin
        • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:59
          Ale jak masz nadczynność tarczycy, to ciężej się opanować
      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 09:46
        Nie pije i nie ćpa.
        A takie badania podstawowe pewnie warto zrobić, bo przy tarczycy ludzie rzeczywiście różne jazdy miewają.
        • ritual2019 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:00
          mlekoczykakao80 napisała:

          > Nie pije i nie ćpa.
          > A takie badania podstawowe pewnie warto zrobić, bo przy tarczycy ludzie rzeczyw
          > iście różne jazdy miewają.

          A to gdy np stoja przy tej tarczycy? 😀😀😀
        • bib24 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:00
          nie pije dużo energetyków? tak mi jeszcze przyszlo do glowy to pytanie.
        • banicazarbuzem Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:10
          Sorki, nie jedna na tym forum była tego pewna a potem szok
          • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:26
            banicazarbuzem napisała:

            > Sorki, nie jedna na tym forum była tego pewna a potem szok

            Więcej niż jedna
        • bene_gesserit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:12
          mlekoczykakao80 napisała:

          > Nie pije i nie ćpa.

          Bez obrazy, ale tego nie możesz być pewna. Pewnie, że łatwiej w to wierzyć, ale w tej sytuacji warto wydać parę złotych na test.
          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:15
            Oczywiście, przy czym "siedzę w temacie"używek wszelakich i nie ma raczej opcji, żebym przeoczyła u dziecka we własnych czterech ścianach.
            • hanusinamama Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:23
              Nie mowie, ze twój pije czy ćpa. Bo tu raczej bym poszukała wzorca reagowania na emocje w domu (patrz twój mąż).
              Natomiast mogłaś przeoczyć. Znajoma przeoczyła poczatki anoreksji u córki... a zajmuje się tym zawodowo.
            • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:37
              W wypadku własnych dzieci nie ma "siedzących w temacie". Mogę sypać przykładami jak z rękawa.
              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:48
                Przeoczysz dziecko pijące czy biorące narkotyki?
                • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:29
                  mlekoczykakao80 napisała:

                  > Przeoczysz dziecko pijące czy biorące narkotyki?
                  Oczywiście. Ile to rodziców dałoby sobie rękę odciąć, że ich dziecko to nic nie bierze, nie pije, nie pali.. i by bez ręki chodzili.
                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:35
                    Ja byłam pewna, że nie przeoczę, ale historię z forum pokazały mi, że mogę się zaskoczyć. Na szczęście na razie dalej jestem bez negatywnych doświadczeń.
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:38
                      Czyli w naszej sytuacji zrobiłabyś test? Swojemu dziecku byś zrobiła, jakbyś nakryla na takim zachowaniu?
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:06
                        I to tylko luźne pytanie, bo w tej sprawie decyzje mam już podjętą.
                        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:52
                          Bardzo prawdopodobne. Zresztą wątpię czy by się przeciwstawiał. Czułby się winny i jeżeli nie miałby być do ukrycia, czemu miałby odmawiać?
                • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:33
                  Oczywiście. Nawet jeśli jesteś specjalistka od tego.
                  • bene_gesserit Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 09:40
                    Myślę, że to naturalne. Wierzyć, że inne dzieci, to możliwe, jak się tak czasem popatrzy, to prawdopodobne, ale nie nie. Bycie specjalistka od tego w pewnym sensie pogarsza sprawę, bo umacnia iluzję.

                    Tymczasem dzieci cpają, mają debili kolegów i eksperymentują. Fajna rodzina, dobry kontakt, długie rozmowy prowadzone z dzieciakami na dowolne tematy, miłość i oparcie - i i tak może pójść coś bardzo złe. Widziałam, jak poszło. Część znajomych tej rodziny zrobiła testy swoim "on - nigdy w życiu" dzieciom, część spadła ze stołków, bo okazywało się, że dzieci brały narkotyki, i to nie był jeden epizod.

                    A część rodziców wolała nie wiedzieć.
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:03
                      Synowi nie planuje robić testów tego typu, jasne, że zawsze były dzieci które cpały, no ale nie. Mam pewność, że nie.
                      • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:18
                        Skoro masz pewność, a syn nic do ukrycia test to tylko formalność, ja się mogę poddawać testom codziennie, bo nie mam nic na sumieniu.
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:32
                          Ja w życiu. Gdyby mi ktoś wystrzelił ze słowami, że mi zrobi narkotest, to bym się w głowę puknęła, i tyle by mnie widzieli. A też nic do ukrycia nie mam.
                      • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:21
                        A co byś sobie dała uciąć, że nie?
                        (Lepiej, żeby to było coś parzystego).
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:30
                          Wszystko
                          • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:00
                            W ogóle nie rozumiem takiego zastrzegania, że na bank i nigdy. Zakładam że z bardzo dużym prawdopodobieństwem mój syn nic nie bierze. Więcej nie mogę powiedzieć o młodym chłopaku, który spedza czas że znajomymi, wychodzi, chodzi na imprezy. Co więcej, ja nawet nie mam potrzeby posiadania większej pewności, bo to by odznaczało, że siedzę mu na ogonie. Taka pewność to ja mam wobec męża ale nie nastolatka, któremu zawsze może odwalić bo to taki wiek.
                          • mara_marzanna Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 23:43
                            Zapewne jeszcze niedawno byś sobie dała wszystko obciąć, że syn nigdy swojej dziewczyny nie napadnie.
    • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:20
      Ja jestem z frakcji zero tolerancji dla przemocy wobec kobiet. Zwłaszcza bardzo młodych.

      Jak to „szarpanie” wyglądało ? Bardziej jak wyładowanie emocji z kłótni ( szarpali się wzajemnie za bluzy) czy jak chęć zrobienia krzywdy ( szarpał ją za włosy, za szyję, od tylu ) ? Od tego uzależniłabym dalsze działania.
      • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 10:40
        nellamari napisała:

        > Ja jestem z frakcji zero tolerancji dla przemocy wobec kobiet. Zwłaszcza bardzo
        > młodych.
        >
        A mężczyzn i stare kobiety to juz wolno tłuc?
        • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:09
          Czy nie zrozumiałaś co jest przedmiotem wątku czy rozjuszył Cię mój sprzeciw przeciwko przemocy wobec dziewczyny ?
          • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:35
            Rozjusza mnie zawsze wyjmowanie jednej konkretnej grupy. I robi bardzo dużo złego w sferze praw człowieka.
            • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:37
              A vTy wypoei we działasz się OGOLNIE i do tego się odniosłam.
            • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:13
              Wyjmowanie praw człowieka robi bardzo dużo w sferze praw zwierząt. To pewnie tez Cię rozjusza.
        • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:20
          A to dziewczyna szarpała chłopaka? Czy na razie jesteśmy na etapie, że prowokowała?
          • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:24
            Nie, ja szarpałam jak syn autorki, byłam atakującą strona.
          • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:25
            Ja chciałabym się dowiedzieć, bo wątkodajka napisała nieprecyzyjnie.

      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:59
        Tzn syn ja szarpał za przód bluzki, przy okazji wrzeszcząc. Tyle widzieliśmy my. Jej raczej jego szarpać by ciężko było, bo między nimi wzrostowo przepaść.
        • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 12:34
          To poważna sprawa w takim razie. Zgadzam się, ze po takim incydencie trudno bawić się w prezenty pod choinka jakby nigdy nic.

          Jak reagowaliście jak syn był młodszy ? W jaki sposób regulowaliście „rozwojową” przemoc w stosunku do rodzeństwa / do rówieśników ? Czy jest taka możliwość, ze syn nie miał prawa okazywać „złych” emocji i nauczył się je w sobie kłębić, do czasu aż straci panowanie i wybuchną ? Trochę jak garnek pod ciśnieniem …
          Dlaczego o to pytam ? Bo pisałaś,ze jak dotąd syn był „nieagresywny”.

          Zastanów się sama, ale tez porozmawiaj z synem w jakie ma zapalniki, kiedy włącza mu się agresor, czy tylko w stosunku do słabszych, jaki jest schemat , syn powiedział wam wyraźnie, ze to nie był pierwszy raz czyli to się z pewnością powtórzy - > Syn się "tłumaczył" poniesieniem i emocjami, że tak nie chciał, i czasem to silniejsze od niego
          • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:27
            A jak miał tłumaczyć? To jest doskonała wymówka.
            • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:11
              Nie o to chodzi, tylko o to, że czasem to mu się zdarza, ze traci panowanie nad sobą w złości i włącza mu się agresor. Czyli nie tłumaczy, ze „ nie wiem co we mnie wstąpiło, nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło”. Jest schemat.
    • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:21
      Na pociechę, ja zachowałam się kiedyś jak Twój syn. Owszem, różnica płci zmienia sprawę, bo mój chłopak wtedy mnie unieruchomił i powiedział, że jeżeli tak się będę zachowywać, to mimo, że mnie kocha to odejdzie. Zadziałało jeżeli chodzi o fizyczny atak na kogokolwiek. Teraz jestem jedną ze spokojniejszych i pogodniejszych ludzi jakich znam, ale to było lata dojrzewania , zanim tak się koło 35 roku wyrobiłam 🤪
      • asia_i_p Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:36
        Może nie tyle różnica płci, ile różnica siły zmienia wszystko. Twój chłopak nie musiał się bać o swoje fizyczne bezpieczeństwo, nie miał poczucia utraty kontroli.
        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:43
          Właśnie to miałam na myśli, skrótem myślowym poleciałam.
    • kotbieta Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 11:33
      Będzie miał powodzenie wśród koleżanek, zresztą pewnie już ma: łobuz kocha najmocniej wink
      A na serio nie róbcie z igły wideł i pozwólcie nastolatkowi przejść młodzieńczy bunt, oczywiście stawiając jasne granice: w domu nie ma przemocy i krzyków!
      • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:37
        Żartujesz chyba. Gdybym zobaczyła, że mój syn szarpie dziewczynę to na pewno nie przeszła bym nad tym do porządku dziennego.
        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 13:37
          Błędy robi słownik.
        • bluea.nne Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:17
          Ja też nie...
      • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:41
        A poza domem są??????
    • asia_i_p Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 14:32
      A ja tak z zupełnie innej beczki - czy ta dziewczyna została zaopiekowana w tej sytuacji? Usłyszała przepraszam, ktoś się o nią zatroszczył, zaprosił, żeby usiadła, pomógł się uspokoić, odprowadził do domu?

      Czy wszyscy się skupili na synu, a ona sobie po doznanym upokorzeniu - bo dla takiej nastolatki bycie szarpaną przez chłopaka przy jego rodzicach, to jest także upokorzenie, poczucie bezradności, strach - po prostu poszła?
      • alpepe Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:04
        No ja mam nadzieję, że oni przeprosili dziewczynę, choć tyle.
      • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:17
        Ja mam nadzieję, że ta dziewczyna jest z wspierającego domu i powie rodzicom o tym, co ja spotkało, a nie uzna tego za normę.
      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 15:36
        Oczywiście, została przeproszona i uspokojona. Ciężko było przejść koło tego obojętnie, bo dziewczyna się bala, popłakała. Inaczej to się przedstawia na forum, a inaczej, jak się na żywo widzi taka scenę. Trzeba by chyba było być troglodytą, żeby olać.
        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:57
          Oczywiście. Ja też mam nadzieję, że powie rodzicom i najprawdopodobniej to związek zakończy: ułatwi to synowi uczenie się.
    • bluea.nne Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:21
      Trzeba szukać przyczyny i nie usprawiedliwiac. Nie rozumiem tych wpisów, pt.co mają prezenty do takiego zachowania. Mąż ma rację. Niech młody odczuje skutki swojego postępowania. Takie zachowanie w stosunku do dziewczyny dobrze o nim nie świadczy, to taka czerwona flaga. Dziewczyna powinna z nim zerwać.
    • enith Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:38
      Czy syn, gdy traci nad sobą panowanie, szarpie także równych bądź wyższych wzrostem i siłą kolegów, czy na fizyczny atak pozwala sobie tylko wobec dużo niższej i słabszej od siebie dziewczyny? Bo jeśli skacze z łapami do wszystkich, to można uznać za niepanowanie nad sobą, ale jeśli tylko wobec osoby, o której wie, że mu nie odda, to już zimna kalkulacja i hormonami czy tam czymkolwiek nie da się tego usprawiedliwić. I czy to na pewno był pierwszy raz, czy tylko pierwszy raz, gdy byliście z mężem świadkami takiego zachowania? Czy jej rodzice wiedzą o tym, co zrobił jej wasz syn? Jeśli tak, zareagowali na to jakoś? Co syn mówi o tym, co zrobił dziewczynie teraz, gdy emocje już opadły? No i czy przeprosił dziewczynę on sam, czy tylko wy w jego imieniu?
      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 16:40
        enith napisała:

        > Czy syn, gdy traci nad sobą panowanie, szarpie także równych bądź wyższych wzro
        > stem i siłą kolegów, czy na fizyczny atak pozwala sobie tylko wobec dużo niższe
        > j i słabszej od siebie dziewczyny?


        To jest bardzo dobre pytanie i synowi należy uświadomić, że dobrym miernikiem oceniania własnej reakcji jest „czy tak samo zachowałbym sie w stosunku do dyrektora szkoły albo kogoś dwa razy większego”.
      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:27
        Rodzice jej się dowiedzieli. Zareagowali, a głównie ojciec dziewczyny. Tylko to już zostawiam nam, bo świat jest jednak mały.
        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:08
          Bardzo dobrze, dziewczyna wyjdzie z przekonaniem, że ktoś kto ją kocha stanął w jej obronie, no i zakładam, że związek się skończy: ona nauczy się, że przemocy od swojego chłopaka/ faceta nie można akceptować, a on- że się nie opłaca tak zachowywać.
          • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:28
            Jesteś pewna, że nauka, którą ma chłopak wynieść, to że agresja się "nie opłaca"? 🤦🏻‍♀️
            Twój dobór słów w tym wątku (zresztą nie tylko) już któryś raz z kolei jest dość niefortunny.
            To stałe deficyty w klarownym wyrażaniu myśli czy już odklejenie na poziomie nangi?
    • junebug Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 17:37
      Ooo to się zdziwiłam. Dzieci ematek były na tym forum rozszarpywane" za dużo mniej. A tu pełne zrozumienie dla przemocowca-in-the-making 🤯. Oczywiście, najgorszy jest ojciec, bo nakrzyczał i odebrał prezencik. Co za agresor! Nic dziwnego, że dziecko 15latek szarpie dziewczynę jak ma taki przykład od ojca.

      Dla syna polecam terapię. Im szybciej nauczy się panować nad emocjami tym lepiej dla niego. I zero kontaktu z dziewczyną. Ją trzeba teraz chronić.

      • nellamari Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:23
        Ten wątek w sumie jest bardzo pouczający, bo pokazuje co i w jakim stopniu jest akceptowalne w rodzinach pewnych ematek, które te normy obyczajowe wyniosły zapewne z domu pochodzenia.

        Na margnesie co się późnej dziwić społecznej akceptacji przemocy wobec kobiet, myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, skoro i kształcona ematka, nierzadko ematka ecórkom pochyla się nad rozdygotanych emocjami wrażliwego misiaczka. syn ja szarpał za przód bluzki, przy okazji wrzeszcząc (…) Jej raczej jego szarpać by ciężko było, bo między nimi wzrostowo przepaść.

        • chatgris01 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:37
          nellamari napisała:

          > Ten wątek w sumie jest bardzo pouczający, bo pokazuje co i w jakim stopniu jest
          > akceptowalne w rodzinach pewnych ematek, które te normy obyczajowe wyniosły za
          > pewne z domu pochodzenia.
          >
          > Na margnesie co się późnej dziwić społecznej akceptacji przemocy wobec kobiet,
          > myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, skoro i kształcona ematka, nierzadko ema
          > tka ecórkom pochyla się nad rozdygotanych emocjami wrażliwego misiaczka. syn
          > ja szarpał za przód bluzki, przy okazji wrzeszcząc (…) Jej raczej jego szarpać
          > by ciężko było, bo między nimi wzrostowo przepaść.

          >

          Tak, też czytam ten wątek i mam oczy jak spodki.
          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 18:41
            Nellamari, ale ja nie olewam zachowania syna. Nie zostawię tego tak. Pogadalam z nim, otworzył się bardziej. Sprawa jasna: nie zamierzam udawać, że nic się nie stało i go głaskać po głowie. Bo, widząc to, byłam pewna, że gdyby nie to, że akurat byliśmy prawie za ścianą i przerwaliśmy to, to syn mógłby dziewczynę uderzyć.
            • enith Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:26
              A jaka jest postawa syna teraz? Czy rozumie, jak poważny był jego występek wobec dziewczyny? Czy osobiście ją przeprosił? Czy również, jak niektóre mamy tutaj, uważa, że ojciec potraktował go niesprawiedliwie serwując kilka dość dotkliwych kar naraz, czy jednak zgadza się z tym, że kaliber występku je uzasadnia? Dobrze, że rozmawiasz z synem, że próbujecie dojść, co takiego się z synem dzieje i skąd ten brak kontroli u niego. Zmuszaj syna do refleksji, kuj żelazo póki gorące. A z jego ojcem twórzcie spójny front. Niezależnie od tego, czy kary były zasadne czy nie, nie może być tak, że jeden rodzic robi jedno, a drugi coś wręcz przeciwnego. Nie boisz się, że odwołując kary męża dasz synowi sygnał, że nie uważasz syna zachowania za aż tak złe? Tu trzeba działać mądrze, spokojnie i z konsekwencją. Może pogadaj z mężem o tych karach, czy utrzymuje swoje stanowisko, czy działał pod wpływem impulsu i ustalcie jakieś nowe, ale ważne, żeby wspólne stanowisko. Jest jasne, że muszą być dla syna jakieś konsekwencje, co do tego chyba nikt nie ma tu wątpliwości. Może nawet spytajcie syna, co on uważałby za adekwatną do przewinienia konsekwencję.
              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:46
                On ma zakaz zbliżania się do dziewczyny. Mnie się zwierzył, że ma momenty, że czuje przypływ agresji, wzburzenie i nie potrafi wtedy tego opanować. Wtedy nie panuje nad sobą. I że podobno podobnie bylo przy ich kłótni, nie potrafi się opanować. To nie była łatwa rozmowa.
                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:48
                  Ja uważam za przegięcie niedawanie prezentu. Mąż chciał dotkliwie, ale chyba nie tędy droga. Co nie jest równoznaczne z tym, że ja już mu odpuszczam i przestaje widzieć problem..
                  • junebug Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:05
                    Nie danie prezentu pod choinkę damskiemu bokserowi jest zbyt dotkliwą karą?!
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:33
                      Syn po NR do psychologa. Bo na pewno coś się dzieje.
                      Tak, przegięcie. Bo tych kar było więcej.
                  • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:57
                    TBH miałabym problem, żeby dać prezent chłopakowi szarpiącemu dziewczynę. Miałabym problem, żeby z takim przebywać, mam potężna alergie na damskich bokserów.
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:00
                      To jest mój syn. Od partnera się odizolujesz, od dziecka nie bardzo.
                      • berdebul Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:52
                        Jak będzie bił żonę, to też? W mojej bańce przemocowców spotyka ostracyzm. I tak, mam znajomych, którzy goszczą synową z wnukami, a syna nie, za przemoc właśnie.
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 23:07
                          Teraz to syn jest nastolatkiem. Dopiero. Do jego dorosłości zostało kilka lat. Mam nadzieję, że przemoc nie będzie eskalowac, stąd psycholog wejdzie, a nie zlekceważenie.
                          • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 02:13
                            Dobrze, że interweniujecie, być może to ostatni moment, żeby naprostować dziecko. Warto mu też zrobić badania, bo czasem rozchwianie psychiczne wiąże się z zaburzeniami somatycznymi.

                            Wy jesteście w stanie najlepiej ocenić, czy ma dostać prezent, czy nie, i jaka skala kar jest potrzebna. Z pewnością widzi, że przemoc wobec kobiet jest niedopuszczalna i nieakceptowalna. Dobry trening radzenia sobie ze złością, z agresją i asertywności (prawdziwej, czyli w szacunku do drugiej osoby) może rozwiąże problem, jeśli przyczyna leży tylko w emocjach.
                • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:50
                  A jak przyjął ten zakaz? Masz wrażenie że mocno go dotknął czy nie aż tak? ( W tych młodych związkach naprawdę każda reakcja jest możliwa)
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 19:59
                    Raczej nie aż tak, ale może też dlatego, że jest duży kwas, raczej też nie chciałby się więcej skonfrontować z ojcem dziewczyny. Tutaj nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć, a nie wiem co on czuje i co się dzieje w jego głowie.
                    • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:03
                      Jasne. Może bardziej wstrząsnęło nim jego zachowanie i konsekwencje niż samo zerwanie.
                    • enith Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:34
                      mlekoczykakao80 napisała:

                      > Raczej nie aż tak, ale może też dlatego, że jest duży kwas, raczej też nie chci
                      > ałby się więcej skonfrontować z ojcem dziewczyny.

                      Ha! Kto wie, czy to właśnie nie ostry wkurw ojca dziewczyny skierowany na twojego syna podziała odstraszająco wielokrotnie skuteczniej, niż jakiekolwiek kary nałożone przez twojego męża czy pogadanki z tobą. Warto synowi uświadomić, nie, nie straszyć, ale właśnie uświadomić, że poszarpane dziewczyny nierzadko mają ojców czy starszych braci, którzy bez wahania staną w ich obronie z bardzo przykrymi skutkami dla bijących ich córki/siostry. Uważam, że syn odebrał właśnie bolesną lekcję życia, że są na świecie silniejsi od niego i każda akcja powoduje reakcję. I w sumie patrząc po reakcji ojca dziewczyny, to nieotrzymanie prezentu na święta od rodziców, to i tak jest pikuś w porównaniu z tym, co mogło się zdarzyć.
                      Z synem powinniście iść do psychologa, musi nauczyć się prawidłowo rozładowywać agresywne emocje, bo nawet jeśli ze strachu przed przykrymi dla siebie konsekwencjami nikogo już więcej nie poszarpie, to nie macie gwarancji, czy nie zwróci się dla odmiany ku autoagresji.
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:43
                        Ojciec dziewczyny zareagował ostro, miło dla syna nie było, ale z drugiej strony wcale mu - ojcu młodej- się nie dziwię.
                        Po nw roku psycholog bez dwóch zdan, bo to co syn mówi, brzmi niepokojąco
                        • enith Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:13
                          Czyli macie plan. To bardzo dobrze. Teraz pozostaje porozmawiać z mężem o tych karach. Nie mówię, że macie je odkręcać, ale powinniście ustalić wspólne stanowisko i się go konsekwentnie trzymać. Nie sabotujcie nawzajem swoich ustaleń. Czy mąż po ochłonięciu jest skłonny do rozmowy z tobą i nałożenia nowej, adekwatnej kary, tym razem przemyślanej?
                      • junebug Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:28
                        Taaaak... Synu, nie bij kobiet, bo ci ich ojciec lub brat odda. To sobie mały przemocowiec znajdzie jedynaczkę.
                        • enith Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 22:40
                          No, tej koleżanki, dzięki stanowczej reakcji jej ojca, już nie poszarpie. Ale masz rację, strach przed wpierdolem nie może być jedyną motywacją, by nie bić kobiet. I dlatego pisałam również o psychologu, żeby syn nauczył się agresję rozładowywać w sposób zdrowy, nie skierowany ani na innych, ani na niego samego.
                          • nellamari Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 06:49
                            To dość chwiejna i słaba motywacja. Jako dorosły mężczyzna będzie pewnie silniejszy niż ojciec danej kobiety. Ta hipotetyczna kobieta może tez ojca nie mieć lub mieć ojca, który nie stanie w jej obronie.

                            Moim zdaniem mlekoczykakao ma tu bardzo dużą rolę do odegrania jako matka, o ile ma prawidłową więź z dzieckiem.

                            Na razie pisze składnie i widać, że jest nie głupia, ale za słabo reaguje IMO, bo ma w domu potencjalnego boksera (może tez trafić na nią samą z czasem) , tu raczej psychiatra niż tylko psycholog i jakaś wizyta w organizacji kobiecej zajmującej się przemocą z młodym i/albo pogadanka z wychowawcą z poprawczaka.



                            Ale masz rację, strach przed wpierdolem nie może być jedyną motywacją, by nie bić kobiet
                            • enith Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 07:08
                              nellamari napisała:

                              > To dość chwiejna i słaba motywacja. Jako dorosły mężczyzna będzie pewnie silnie
                              > jszy niż ojciec danej kobiety.

                              Masz rację, ale w tej chwili ta motywacja działa. Idę o zakład, że ten plaskacz, którego zarobił od ojca dziewczyny, podziałał otrzeźwiająco dużo lepiej, niż sto nieotrzymanych za karę prezentów od rodziców. Ważne, żeby się chłopak następnym razem zastanowił nad potencjalnymi konsekwencjami swojego zachowania, żeby się zawahał, a nie bezmyślnie dawał ponieść emocjom. Akcja z ojcem broniącym córki na pewno zmusiła go do jakiejś refleksji. Jakiej, to już zależy od tego, jak sprawę poprowadzą rodzice. Na razie matka nie odpowiedziała na pytania, jak po całej akcji zachowuje się syn, czy ma jakieś przemyślenia, czy próbuje się wybielać, czy wręcz przeciwnie i czy w ogóle przeprosił dziewczynę za to szarpanie. Trudno prognozować, czy i jaką naukę z całego zajścia wyniesie ich syn.
                              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 10:04
                                Przede wszystkim powtarza, że my nie rozumiemy, jakie to jest uczucie, jak wzbiera ni z tego ni z owego złość i wściekłość i to taka, że on traci wtedy kontrolę. Że już nie raz miał tak, że uderzał w przedmiot z całych sil, żeby upuścić pary i się wyżyć. Dziewczynie nie chciał zrobić krzywdy, tylko znowu stracił kontrolę i nie myślał w tej chwili o tym, że jesteśmy w domu i logiczne, że wejdziemy.
                                • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 10:05
                                  Na jakiś sport go zapiszcie.
                                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 10:08
                                  On jakby sam nie do końca jest w stanie zrozumieć, co się z nim dzieje.
                                  • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 10:09
                                    I to jest całkowicie zrozumiałe. W jego wieku ma prawo.c
                                  • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 11:01
                                    W tym powinien mu pomóc psycholog, tylko efekty nie pojawią się od razu. Czas kiedy wyżywał się na przedmiotach do tego nie przeznaczonych to był dobry moment, ale czasu się nie cofnie.
                                • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 10:58
                                  Gorzej jak następnym razem będzie pod ręką nóż albo coś innego, wy też możecie go zdenerwować i dojdzie do tragedii.
                                  Ja po takim numerze doradzałabym unikanie kontaktów z chłopakiem, tylko nawet strach zerwać, bo nie wiadomo co zrobi, złość i wściekłość będą spore.
                                  Biedna dziewczyna, nieźle się wpakowała, a tu rozważania, że zabranie prezentu i kieszonkowego to za dużo.
                                  Jedna impulsywna reakcja może zniszczyć mu życie, nie wiadomo co by było gdyby nie było Was w domu.


                                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 11:20
                                    Syn się do dziewczyny na pewno nie zbliży, mogę to zagwarantować
                                • blue_meerkat1 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 16:06
                                  'Przede wszystkim powtarza, że my nie rozumiemy, jakie to jest uczucie, jak wzbiera ni z tego ni z owego złość i wściekłość i to taka, że on traci wtedy kontrolę. '

                                  To mi zapala czerwone lampki bo to kuz jest schemat nie jednorazowy problem - zamiast powtarzac ze nikt go nie rozumie, syn musi sie nauczyc rozpoznawac w jakich sytuacjach wlacza mu sie wscieklosc i zamiast okladac przedmioty reagowac wczesniej. Mysle ze przydalaby sie tez konkretna rozmowa ze za kilka lat taka reakcja skonczyc sie moze interwencja Policji i problemami wiekszymi.niz brak prezentow. Nie dziwie sie reakcji ojca dziewczyny.
                                  • blue_meerkat1 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 16:14
                                    Nie doczytalam - nie dziwie sie, ale nie popieram.
                                  • berdebul Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 21:04
                                    A ja się dziwię, normalni ludzie nie biją innych ludzi.
                • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:34
                  Ale w szkole jakoś potrafi się opanować, co nie?
                  Po prostu wiedział, że od tej dziewczyny nie zarobi w ryj tak, że się butami nakryje, stąd i ta "niemożność" powstrzymania się.
                  Stawiam dolary przeciwko orzechom, że przy kolesiu o tyle przewyższającym go siłą i wzrostem, co on swoją dziewczynę, jego samokontrola wzbiłaby się na dużo wyższy poziom niż myślisz.
                  Nie zgadzam się z głosami, że kary od ojca i jego reakcja są przesadzone.
                  Nie są. Gdyby tak wychowywali syna na co dzień (czemu autorka zaprzecza, więc pozostaje tylko w to uwierzyć) to można by się spierać. W sytuacji z wątku natomiast i jakiejkolwiek innej tego kalibru reakcja ojca jest całkowicie słuszna.
                  Mama ojoja dalej, cóż, powodzenia.
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:38
                    Jego wzrost ciężko przebić, ale nie o wzroście ten wątek.
                    Nigdzie mu nie ojojam.
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:41
                      A nie dawanie prezentu to przesada. Bo głównie się o to rozchodzi.
                      • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:44
                        Twoim zdaniem na pewno przesada.
                        Moim nie, choć jestem w mniejszości, i piszę to jako osoba, która bynajmniej nie wychowywała dzieci metodą zakazów i kar.
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:45
                          A moim tak i dlatego normalnie dostanie
                          • junebug Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:58
                            A jak następną dziewczynę zabije to też będzie prezent pod choinką?

                            Czy ty nie rozumiesz, że on stosował przemoc domową? To nie było szarpanie kolegi, który go wkurzył (nie żebym popierała, ale kaliber trochę inny).

                            Wiesz, że to wydarzenie na zawsze będzie miało wpływ na tą dziewczynę? Czas pokaże dopiero czy będzie uciekać od przemocowców czy wręcz przeciwnie.

                            Za następne 15 lat będziesz wręczać prezenty synowej z grubą warstwą korektora i pudru pod okiem.
                      • junebug Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:53
                        Nie dawanie prezentu to świetna kara. Boże narodzenie to najbardziej "prezentowe" święta. Brak prezentu pod choinką będzie dawał wyraz temu jak bardzo rodzice są jego zachowaniem zawiedzeni i jak bardzo to co zrobił było szokujące i złe.
                        Trochę taka alienacja z rodzinnej, świątecznej radości.
                        Taka "terapia szokowa" może zadziałać.
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:08
                          Z ostracyzmem ze strony ojca styka się od tego dnia każdego dnia.
                          • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:17
                            A z twoim? Bo niestety im dłużej się tutaj wypowiadasz, tym bardziej człowiek ma wątpliwości.
                        • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:52
                          Ja bym inaczej na to patrzyła, danie prezentów, normalne święta, mogłyby być odebrane jako przejście nad tym zdarzeniem do porządku, absolutnie nie chciałabym radzić, aby skreślić dziecko, nie wiem jakie to mają być prezenty i w sumie niewiele wiemy o dziecku i sytuacji, bo chyba zupełnie nie jest to obiektywne ze strony mamy.
                    • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:42
                      To dobrze, że zauważyłaś, że wątek nie jest o wzroście.
                      Teraz jeszcze zauważ, jakie są twoje reakcje.
                      Natomiast sytuacji, że dzieciak dostał w dziób od ojca dziewczyny, bo tak zrozumiałam, i ty uznałaś to za pouczające konsekwencje, to w ogóle nie skomentuję.
                      Ale przyznam, że bardzo ciekawa jestem finału problemu, do którego rozwiązania wszyscy podchodzicie od dudy strony.
                      Pisz koniecznie.
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:44
                        Ale o jaki finał tobie chodzi?
                        • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:04
                          A co, finał już był i sprawa zamknięta?
                          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:06
                            Nie, ale nie będę pisała, co u psychologa ani nic podobnego
                • leosia-wspaniala Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:47
                  Ojej, nie potrafi się opanować także przy większych od siebie czy tylko przy słabszych? Przy ojcu dziewczyny też by nie potrafił?
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:48
                    Miał ojcu dziewczyny oddać?
                    • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:53
                      mlekoczykakao80 napisała:

                      > Miał ojcu dziewczyny oddać?


                      A co, w tym wypadku potrafił się powstrzymać?
                      Zaskakujące.
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:07
                        Lepiej jakby się z nim bił?
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:11
                          Przeczytałaś, że on ma PIĘTNAŚCIE lat? Miał się stawiać doroslemu?
                          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:12
                            I to w dodatku ojcu dziewczyny, która tak potraktował?
                            • enith Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:59
                              mlekoczykakao80 napisała:

                              > I to w dodatku ojcu dziewczyny, która tak potraktował?

                              Chodzi pewnie o to, że przy kimś większym, silniejszym twój syn potrafił się powstrzymać, bo wiedział, że skakanie z rękami skończy się dla niego rozsmarowaniem na najbliższej ścianie. Czyli w tej konkretnej sytuacji potrafił jednak skalkulować, kiedy może sobie na agresję pozwolić, a kiedy mu się to absolutnie nie opłaci. Tak wobec przedmiotów czy mniejszej od siebie dziewczyny, nie wobec jej ojca, nauczycieli, większych od niego kolegów. Nie można więc usprawiedliwiać, że syn ot, traci kontrolę, macha łapami naokoło, a kto się nawinie, ma pecha. Syn przynajmniej do jakiegoś tam stopnia kontroluje swoje zachowanie. Przy ojcu dziewczyny dał radę. Czemu przy niej samej nie? Bo dał sobie wewnętrzne przyzwolenie na takie zachowanie. I wtedy niestety upada jego argument, że to jest silniejsze od niego, że nad tym nie panuje, że całkowicie traci kontrolę i niech się dzieje wola nieba. No jednak nie.
                              • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:08
                                Przy ojcu dziewczyny był potulny bo wiedział że dostanie, wiedział że źle zrobil , sytuacja nie była na gorąco bo zdaje się spodziewał się tego spotkania. Jeśli wie że źle zrobil i żałuje to oczywiste że nie oddał ojcu dziewczyny
                                • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:23
                                  No właśnie.
                                  Jest potulny kiedy musi, a kiedy może, to sobie pozwala.
                                  Nie na tym polega niestosowanie przemocy, że nie stosuje się jej, bo jest ryzyko, że ten drugi przypi.erdoli mocniej. Równie dobrze można powiedzieć, że ty nie kradniesz, bo się boisz ze cię złapią i będzie wiocha na całą biedronkę.
                                  Mniej bym się skupiała na tym, że on wie, że to nieładnie.
                                  On to wiedział zawsze.
                                  Bardziej się należy skupić na tym, że mimo wiedzy, że tak się nie robi, on uznał, że w tym wypadku (dziewczyna) jednak może.
                                  I nie, to nie są standardowe zachowania u 15 latków i typowy dla wieku brak kontroli nad emocjami. Przeciwnie, jest alarmująco nietypowy.
                                  A raczej owszem, typowy - ale dla pięciolatków i to takich trochę wyjeżdżających z jakiegoś powodu poza normę.
                              • ferra Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:48
                                Dokładnie Enith.
                          • berdebul Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:20
                            Czyli potrafi się powstrzymać, tylko do słabszych ma długie rączki?
                          • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:31
                            W wieku 15 lat odebrał dość ważną lekcję, a nawet kilka.
                            Po pierwsze, z łapami opłaca się startować tylko do słabszych, głównie do kobiet.
                            Po drugie, od starszych (no, czasem) i silniejszych (zawsze) opłaca się raczej zebrać oklep w milczeniu, niż "nie panować nad emocjami".
                            Czyli generalnie - na przemoc odpowiada się przemocą, i nawet matka uważa, że to ok.
                            Po trzecie, mamusi wystarczy zaserwować parę głodnych kawałków i nawet prezent świąteczny się dostanie.
                            Po czwarte, ojcem można się nie przejmować, czego by nie zdecydował, matka zrobi po swojemu.
                            Następnym razem na pyskowaniu się nie skończy i w ryj dostaniesz ty. Tylko wątpię, czy twój tata będzie w stanie załatwić tę sprawę.
                            • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:46
                              Nie, lepiej zabrać mu prezent, kieszonkowe, przyjemności, od razu też wyjazd wakacyjny i kazmy jeść chleb z pasztetową. I ile tak? Do śmierci?
                              Młody trafi do psychologa, który, mam nadzieję, podpowie nam, co robić dalej, żeby syn się uczył panowania nad emocjami, żeby agresja właśnie nie eskalowała. Tego się nie osiągnie zabranie prezentu i mamony.
                              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:49
                                Swojego syna w takiej sytuacji wsadziłabyś do klatki i obwoziła po mieście czy od razu madejowe łoże?
                                Czy może zasięgnięcie pomocy u kogoś, kto się zna na dzieciakach i ich problemach?
                                • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:13
                                  Widzisz tylko psycholog nie ma magicznej różdżki i do czasu jeśli terapia zadziała miną przynajmniej miesiące, jeśli od razu się uda, a mogą minąć lata (nadal zakładając, że się uda) do tego czasu może dostać od silniejszego tak, że będzie dochodził do siebie miesiącami, latami, jeśli kiedykolwiek lub wpakować komuś nóż w żebra, bo go wkurzył, nawet Wam, rodzeństwu i z konsekwencjami, to może być dosłownie sekunda, która przesądzi o życiu syna Was lub co najgorsze innych ludzi.
                                  Nie zauważyliście, że on się nie kontroluje wcześniej, nie wierzę, że nie było sygnałów.
                              • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:51
                                mlekoczykakao80 napisała:


                                > Młody trafi do psychologa,

                                Oczywiście. Przynajmniej tyle.
                                Ale to nie sam "młody" ma trafić do psychologa, tylko starzy też, a właściwie przede wszystkim starzy.
                                Masz tego świadomość, mam nadzieję.
                              • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:58
                                mlekoczykakao80 napisała:

                                > Nie, lepiej zabrać mu prezent, kieszonkowe, przyjemności, od razu też wyjazd wa
                                > kacyjny i kazmy jeść chleb z pasztetową. I ile tak? Do śmierci?

                                Wyjazd wakacyjny jest za kilka ładnych miesięcy, więc można mieć nadzieję że do tego czasu uda wam się wrócić na właściwe tory. Kieszonkowe i prezenty to są przywileje, które twój mąż obciął synowi za jego skandaliczne zachowanie. Nikt tu nie postuluje suchego chleba czy chodzenia w dziurawych butach.


                                > Młody trafi do psychologa, który, mam nadzieję, podpowie nam, co robić dalej, ż
                                > eby syn się uczył panowania nad emocjami, żeby agresja właśnie nie eskalowała.
                                > Tego się nie osiągnie zabranie prezentu i mamony.

                                Tylko pamiętaj, że psychologa też trzeba słuchać a nie robić po swojemu. I przygotuj się, że fachowiec może powiedzieć rzeczy, które niekoniecznie by się chciało usłyszeć.
                              • berdebul Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 23:02
                                Nie galopuj. Tak, zabrać prezent i przyjemności, bo zrobił coś absolutnie niedopuszczalnego, coś co gdyby wydarzyło się na ulicy skończyłoby się pewnie policją. Dziwne, ze rodzice dziewczyny nie poszli na policję, tylko ręcznie wymierzyli „sprawiedliwość”.
                            • junebug Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:48
                              m_incubo napisała:

                              > W wieku 15 lat odebrał dość ważną lekcję, a nawet kilka.
                              > Po pierwsze, z łapami opłaca się startować tylko do słabszych, głównie do kobie
                              > t.
                              > Po drugie, od starszych (no, czasem) i silniejszych (zawsze) opłaca się raczej
                              > zebrać oklep w milczeniu, niż "nie panować nad emocjami".
                              > Czyli generalnie - na przemoc odpowiada się przemocą, i nawet matka uważa, że t
                              > o ok.
                              > Po trzecie, mamusi wystarczy zaserwować parę głodnych kawałków i nawet prezent
                              > świąteczny się dostanie.
                              > Po czwarte, ojcem można się nie przejmować, czego by nie zdecydował, matka zrob
                              > i po swojemu.
                              > Następnym razem na pyskowaniu się nie skończy i w ryj dostaniesz ty. Tylko wątp
                              > ię, czy twój tata będzie w stanie załatwić tę sprawę.
                              >
                              10/10
                            • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:16
                              Piękne podsumowanie.
    • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:43
      Ciekawa jestem czy ile i czy tyle wyrozumiałości miałyby matki szarpanych (bitych) córek.
      • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 20:44
        Ile i czy tyle, tak miało być.
      • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 22.12.23, 21:33
        O właśnie. Czy też by tak się martwily, czy aby nie za surowo ojciec go potraktował....
        • bluea.nne Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 08:05
          Dokładnie
        • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 21:37
          runny.babbit napisał(a):

          > O właśnie. Czy też by tak się martwily, czy aby nie za surowo ojciec go potrakt
          > ował....


          Nie. Martwimy się o to, że chaotyczne kary nie są skuteczne, a wręcz na odwrót - rodzą bunt zamiast refleksji.
      • kotbieta Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:35
        przecież córki to ochotniczki xdd
        a na serio, to jakby triss czy jej głupszemu klonowi (lipcowa) chłopak tak potraktował córkę, to byłoby ujadanie, że "patologia", rodzice nieudolni wychowawczo, że kurator, szkoła itp. mają z tym coś zrobić wink
        • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 00:40
          Po lipcowej to by został lej większy niż po bombie wodorowej 🙄
          • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 08:03
            No i wlasnie o to chodzilo.
            Plaskacz od starego dziewczyny, zerwanie i to jest kara.i to są dobre konsekwencje pokazujące że ludzie przemocy nie akceptuja.
            A nie tatuś jak ostatnia pi....a zabrał mu prezent jak 5 katkowi i kieszonkowe. Kar wam zaraz zabraknie.Rola rodziców w tej sytuacji jest rozmowa z synem i zorganizowane pomocy psychologicznej.

            Dziękuję za uwagę
            • triss_merigold6 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 08:38
              W pełni się zgadzam.
              Wzburzenie rodziców, dosadny ochrzan od ojca dziewczyny, zerwanie to są konsekwencje, które coś pokazują.
              • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:21
                Co pokazują, czego uczą? Nic mu przecież się nie stało, nawet prezenciki dostanie, choć zachował się jak gnój.
                Za chwile będzie nowa dziewczyna, będzie lepiej się krył z agresją, jeśli faktycznie traktuje rówieśników (a może tylko dziewczyny?) przemocowo.
            • junebug Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 11:43
              18lipcowa3 napisała:

              > No i wlasnie o to chodzilo.
              > Plaskacz od starego dziewczyny, zerwanie i to jest kara.i to są dobre konsekwen
              > cje pokazujące że ludzie przemocy nie akceptuja.
              > A nie tatuś jak ostatnia pi....a zabrał mu prezent jak 5 katkowi i kieszonkowe.
              > Kar wam zaraz zabraknie.Rola rodziców w tej sytuacji jest rozmowa z synem i zo
              > rganizowane pomocy psychologicznej.
              >
              > Dziękuję za uwagę
              >
              >
              >
              Jak ojcu-piź***e zabraknie kar to zawsze zostają "konsekwencje". Plaskacz zawsze pod ręką.
              • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 11:54
                Nawet jeśli ten plaskacz spełniłby swoją rolę, to przecież nie jest sposobem na rozwiązywanie problemów wychowawczych. Jakby go zbiła matka albo ojciec to byłyby inne reakcje, już nie pierwszy raz czytam, że pobicie przez obcą osobę jest bardziej akceptowane niż pobicie przez rodziców i nie podoba mi się to, bo uczy dzieci, że przemoc jest rozwiązaniem, za chwilę one same będą biły.
                Ojciec dziewczyny powinien zgłosić atak na policję, przesłuchanie i ewentualne oskarżenie też zrobiłyby wrażenie na nastolatku, jeśli do tej pory nie miał takich doświadczeń.
                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:30
                  Wolałabyś 15 letnie dziecko zgłoszone na policję czy jednak lepszy ten liść?
                  Syn od tego nie umarł. I chyba lepsza taka konsekwencja niż policja.
                  • junebug Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:43
                    Dla synka i jego mamusi oczywiście lepszy plaskacz niż prawdziwe konsekwencji. Dla ukrócenia takich zachowań lepsza policja.
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:44
                      Czyli ty na mojego młodego dzwoniłabyś po policję?
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:46
                        Syn ma problemy, co nie ulega wątpliwości. Po nowym roku od razu psycholog. I może lepsze to niż policja, nie uważasz?
                        • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:10
                          Zdajesz sobie sprawę z tego, że efekty terapii nie są od razu, jeśli będą, a do tego czasu jego impulsywność może mieć nieodwracalne skutki?
                        • berdebul Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:07
                          Konsekwencje prawne wynikające z szarpania (co zrobisz jak Ciebue ktoś poszarpie na ulicy?) to jedno, a terapia i to biegusiem to drugie. Jedno nie wyklucza drugiego. Tak jak odebranie przywilejów nie wyklucza pójścia do psychologa.
                      • junebug Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 15:02
                        Oczywiście. A gdyby szarpał bliską mi osobę uzylavtm wszystkich dostępnych narzędzi prawa. Żeby ukarać jego i nauczyć ją, że tak się postępuje z agresorami.
                      • black.emma Re: Agresywny nastolatek 27.12.23, 19:48
                        Oczywiście, że na miejscu rodziców dziewczyny zgłosiłabym to na policję.
                  • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:08
                    Czy lepsza to się okaże, po liściu szybko przestaje boleć i konsekwencje są mniejsze niż po policji i sprawie. Bronisz syna, ale to może mieć gorsze konsekwencje niż zgłoszenie sprawy na policję, bo następnym razem zrobi coś o nieodwracalnych skutkach i karę będzie wymierzał sąd, a nie tata zabierający prezent spod choinki i kieszonkowe.
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:36
                      Zaraz wsadzisz mojemu młodemu glocka w ręce. Zrobił źle to nie podlega dyskusji. Myślę, że strzał w twarz, którego to się raczej nie spodziewał, potrafi zadziałać otrzeźwiająco. Choć, oczywiście, to ostatecznośc, a zadaniem nas, rodziców, jest poszukanie mu pomocy profesjonalisty.
                      • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:02
                        Chyba nikt, absolutnie nikt nie spodziewa się, że jego dziecko weźmie glocka do ręki, a jednak to się dzieje. Gdyby policzek w twarz rozwiązywał problem to sama byłabym za wymierzaniem takiej kary, a więzienia byłyby puste.
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:14
                          A co miał ojciec dziewczynki zrobić? Lepsze to, naprawdę, chwila poczucia się niemiło niż policja dla piętnastolatka.
                          • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:17
                            mlekoczykakao80 napisała:

                            > A co miał ojciec dziewczynki zrobić? Lepsze to, naprawdę, chwila poczucia się n
                            > iemiło niż policja dla piętnastolatka.

                            Dać mu prezent świąteczny.
                            Na pewno jakiś dla niego mieli.
                            • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:24
                              Gdyby to był twój syn to ochoczo wtedy też byś chciała policję?
                              • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:38
                                Chyba tak, przecież inne konsekwencje będą dużo poważniejsze i nieuniknione, a nie tylko zabranie „zabawki” spod choinki
                              • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:16
                                O, kolejna, która kryje wybryki synusia patusa.
                                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:30
                                  I to wyszło spod klawiatury matki narkomanki? Tfu, brawo.
                                  • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:34
                                    Przynajmniej nie zmieniła nicka...
                                    • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:40
                                      big_grin
                                      Prawda? Jak na nowy nick, jest całkiem nieźle zorientowana, kto i co...
                                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:43
                                      A ja zmieniłam, bo naprawdę, żaden powód do dumy dziecko, które szarpie słabszą dziewczynę.
                                  • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:39
                                    Doświadczenie przeze mnie przemawia i stąd czuję się właśnie w prawie zabierać głos, w przeciwieństwie do pań, które mają spokojne dzieci i sobie teoretycznie tu pitolą. Ja swoją "patuskę" wzięłam w ryzy, odkąd się dowiedziałam o narkotykach, nie zawahałam się też poinformować odpowiednich organów, co nawywijała, zamiast cieszyć się, że nikt nic nie wie i że zamiecie się jej zachowania pod dywan. Kilka dni temu miałyśmy rozprawę z powodu incydentu, który miał miejsce wiele miesięcy wcześniej, było to dla mnie bardzo upokarzające, uwierz, ale dzisiaj zrobiłabym to samo, zawiadomiłabym szkołę, bo efekty wychowawcze są.
                                    Spłycanie problemu i brak konsekwencji z reguły nie kończy się dobrze, serio, nie jestem tutaj teoretykiem.
                                    Aha, zanim moje dziecko się rozhamowało, też chodziło po psychologach, nic z tego nie wyszło, nie chciało współpracować, mydliło oczy, manipulowało i opowiadało jakieś bzdety (to jej własna opinia na dzisiaj), więc czasami terapia nie wystarcza, bo jakimś innym nurtem dzieją się niedobre rzeczy, którym trzeba powiedzieć po prostu stop.
                                    To, że używasz wobec mnie argumentu ad personam, pokazuje tylko, że jesteś dość zaślepioną mamuśką, no ale twój wybór.
                                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:42
                                      Twoja córka ma problem z narkotykami. Jest punkt zaczepienia. A mój syn? Nie wiem.
                                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:46
                                        Ale chyba lepiej psycholog, terapia niż udawanie, że nie było, nie miało miejsca i jest cacy.
                                        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:52
                                          Terapia jest w jakimś sensie, albo może być, zamiataniem pod dywan. Łatwiej powiedzieć, że syn chodzi do psychologa niż że ma sprawę za pobicie I chodzi do psychologa.
                                      • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:51
                                        Właśnie, nie wiesz, a pisałas, że na pewno wiesz, że nie.
                                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:52
                                          OMG, napisałam, że na pewno nie narkotyki.
                                          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:53
                                            Ale z tyłka i z niebios też nie spadło jego zachowanie
                                          • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 21:01
                                            Myślałam, że już dopuściłas do siebie, że nie wiesz co nim powodowało, ale tak w pełni dalej nie. Gdybym miała streszczenie napisać to napisałabym: matka sądzi, że syn nie bierze,a nie: syn nie bierze.
                                      • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:54
                                        Już wcześniej jej zachowania pozostawiały wiele do życzenia, a mnie się zdawało - bo i różne mądrale mi to mówiły - że taki wiek i norma rozwojowa, a pod spodem tej normy rozwojowej była po prostu zgnilizna.
                                        Na pewno ostre konsekwencje mu nie zaszkodzą i ograniczenie różnych przywilejów, aż pokaże swoimi zachowaniami, że na nie zasługuje.
                                        I może faktycznie od czasu do czasu rób te testy, trzeba było zrobić i teraz, bo ten incydent nie jest normalny.
                                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:59
                                          O testach już mi tutaj pisano.
                                          Mnie zaskoczyło, jak on powiedział, że uderzał w/niszczył przedmioty, jak w nim buzowało. Ja nigdy nic takiego nie widziałam i nie słyszałam. Nie chce, żeby w przyszłości poszło to tak daleko, że będzie lał ew żonę czy własne dzieci.
                                          • enith Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 00:40
                                            mlekoczykakao80 napisała:

                                            > Mnie zaskoczyło, jak on powiedział, że uderzał w/niszczył przedmioty, jak w nim
                                            > buzowało. Ja nigdy nic takiego nie widziałam i nie słyszałam.

                                            Czyli syn od roku boksuje ściany waszego mieszkania i niszczy w nim przedmioty, ale ty z uporem maniaka twierdzisz, że używki na 1000 procent byś zauważyła. Nie widzisz w tym sprzeczności? Nie masz choć odrobiny podejrzeń, że może twoje dziecko od roku bierze jakieś gówno, po którym mózg mu się zlasował do tego stopnia, że napadł na swoją dziewczynę pod waszym dachem nie krępując się waszą obecnością? Nic, ani tyci tyci podejrzeń? Odpowiedz sobie na pytanie, czemu tak zażarcie bronisz się przed zrobieniem dziecku testu, który w kilka minut da ci odpowiedź, co może być przyczyną tej dramatycznej zmiany zachowania. Czego się boisz?
                                            • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 01:05
                                              Wiesz, u znajomego coś takiego to była schizofrenia.
                                              Jakie narkotyki u początkującego by dały takie objawy? Bo po trawie się nie jest agresywnym, po kwasach tez nie, jakby był na speedzie to by zauważyła.
                                              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 01:10
                                                Weź mnie nie strasz, tym bardziej, że w rodzinie mamy młodego (25+) chłopaka ze schizofrenią.
                                                Ale NAPRAWDĘ nigdy nie zauważyłam, nie słyszałam,zeny on coś niszczył. Nic. Oczywiście, mógł to robić jak nas nie było lub tak cicho, że nie było słychać, ale szok i tak miałam.
                                                • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 13:58
                                                  mlekoczykakao80 napisała:

                                                  > Weź mnie nie strasz, tym bardziej, że w rodzinie mamy młodego (25+) chłopaka ze
                                                  > schizofrenią.

                                                  Tu nie chodzi o straszenie, trzeba z młodym pójść na diagnozę. Jeśli nie jest chory, to choroba nie zostanie stwierdzona, a jeśli jest, to trzeba go leczyć.
                                            • ferra Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 01:38
                                              prawdy
                                              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 01:42
                                                Prawdy?
                                                Zrobienie "głupiego" testu nie jest dla mnie problemem. Tylko że jakoś jestem pewna, że wyjdzie czysty.
                                                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 01:45
                                                  I żadne dragi nie będą grane. Wspominałam, że siedzę w temacie, nie są mi używki obce, i porobionych ludzi widuje.
                                                  • ferra Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 02:14
                                                    Dla scislosci - nie gowniany test z apteki - tylko wyniki z krwi/wlosa.
                                                • ferra Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 02:12
                                                  zamiast tracic czas na forum - powinnas miec juz wynik testu - nie sądzisz?
                                                • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 13:54
                                                  mlekoczykakao80 napisała:

                                                  > Zrobienie "głupiego" testu nie jest dla mnie problemem. Tylko że jakoś jestem p
                                                  > ewna, że wyjdzie czysty.

                                                  Jego zachowanie mocno śmierdzi jakimś nadużywaniem albo przynajmniej okazjonalnym braniem. Pytanie, czego, bo testy nie wykazują wszystkiego i zawsze, nawet x czasu po wzięciu.

                                                  Może warto porozmawiać z tą dziewczyną i zapytać, czy ona nie wie czegoś nt. tego problemu. I z kolegami.
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 14:04
                                                    ardzuna napisała:

                                                    > Może warto porozmawiać z tą dziewczyną i zapytać, czy ona nie wie czegoś nt. te
                                                    > go problemu. I z kolegami.

                                                    Niech już oni lepiej zostawią tę dziewczynę w spokoju i w ogóle się z nią nie kontaktują.
                                                  • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 17:13
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    >
                                                    > Niech już oni lepiej zostawią tę dziewczynę w spokoju i w ogóle się z nią nie k
                                                    > ontaktują.

                                                    Zdecydowanie.
                                                    Dywagacje niech sobie prowadzą wspólnie, rodzinnie, u tego psychologa, do którego ponoć trafią, a od dziewczyny niech się lepiej odstosunkują.
                                                  • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 03:29
                                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                                    > Niech już oni lepiej zostawią tę dziewczynę w spokoju i w ogóle się z nią nie k
                                                    > ontaktują.

                                                    Bez przesady. Na miejscu tej dziewczyny wolałabym, żeby rodzina szarpiącego skontaktowała się ze mną i dowiedziała czegoś o swoim dziubdziusiu, co może pomogłoby zawalczyć z problemem i doprowadzić do tego, żeby więcej żadna dziewczyna nie była przez niego szarpana.
                                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:49
                                    Trochę weź na wstrzymanie. Alex piszę z otwartą przyłbicą, nie zamiata pod dywan i nie wybiela tego, co robiła córka, czego jeszcze oczekujesz?
                                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 21:15
                                    Alex przynajmniej bierze zachowanie swojej latorośli na klatę, nie rozmydla tematu, nie szuka wymówek, nie twierdzi że wyciągnięte konsekwencje są zbyt surowe. Ty natomiast drugi dzień pomstujesz, że jak to twój syn miałby nie dostać prezentu.
                              • berdebul Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 23:03
                                Gdyby to była moja córka, to policja byłaby grana, bo takie zachowanie to skrajna patusiarnia.
                          • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:18
                            Lepsze tylko dla Twojego syna.
                          • mara_marzanna Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 23:54
                            Na miejscu ojca dziewczyny zgłosiłabym sprawę w szkole agresora. Niech się tam mu też przyjrzą.
                            • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 13:55
                              Na miejscu rodziców chłopca też bym to zgłosiła w szkole. Żeby wyeliminować problem, konieczna jest współpraca.
                      • asia_i_p Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 10:54
                        Nie, nie działa otrzeźwiająco. Utwierdza wzór, że jak jest konflikt, to ktoś kogoś walnie, kogoś poboli, swoja sprawa, byleby nie wszedł w to nikt z zewnątrz.
        • nellamari Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 06:55
          Wystarczyłoby, żeby chłopak zamiast szarpać dziewczynę, poszarpał kota wyrywając mu wąsy albo kopnął z buta psa i niejedna dzwonilaby już po antyterrorystów. Ale młoda dziewczyna … to całkiem co innego, wyjątkowa sytuacja w dobrym domu z choinką i BN, - widać jakoś go sprowokowała, w końcu nikt przy zdrowych zmysłach nie szarpie nikogo bez powodu, n’est-ce pas ?

          Strażniczki patriarchatu zawsze na posterunku.
          • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 08:05
            Jako matka dwóch córek jestem ostatnią osobą którą można posądzic o bycie strażniczką patriarchatu.
            Ba i bez córek nie bylam ,moja matka nawet nie była. W takim domu wyrosłam.
            • nellamari Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 09:37
              Wybacz, ale istniejąca progenitura płci dowolnej niczego nie udowadnia, zbyt liczne są matki córek głosujące za zakazem aborcji czy matki córek zamykające oczy na ich krzywdę w imię portek w domu.

              W tym wątku akurat najaktywniej działa bezdzietna forumka ( której bezdzietność jest oczywiście wypomniana ), a przemocowca broni przez rozmywanie odpowiedzialności matka z wykształceniem pedagogicznym, która cieszy się, że jej malutką córkę podrapał w twarz kot.

              • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 10:03
                Ja wiem że nie udowadnia ja tylko piszę bo zostało mi zarzucone bronienie przemocowca.
                Przy czym mimo wszystko jako matka córek , ktore moglyby być szarpane jestem w stanie zrozumieć że chłopak potrzebuje pomocy a nie kar.
                Dla mnie przemocowcem jest 25 latek który szarpie a 15 latek mówiący że ma z tym problem i chce pomocy - no jeszcze nie.
                Jestem w stanie zrozumieć że im szaleją hormony i emocje do tego stopnia że sobie z tym nie radzą. Widzę co mam w.domu, obserwuje znajomych córek - wiem jak jest.
                Ani nanga ani borsukowa nie są dla mnie autorytetami. Obie głoszą teorie bardzo szkodliwe i nie chciałabym by miały obie z młodzieżą do czynienia.
                • bluea.nne Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 11:28
                  Serio obserwujesz u znajomych swoich dzieci aż takie nie radzenie sobie z emocjami? Ja też mam dwie córki, które mają duże grono znajomych i zaczynam myśleć ( po lekturze między innymi tego wątku), że ich nie doceniam🙃 może żyjemy pod kamieniem😉, ale te dzieci zachowują się normalnie. Takie zachowanie nie mieści się w głowie...
                  Ale na pewno zaraz się dowiem, że nie znam swoich dzieci albo je zastraszam, bo nie pyskuja(= nie wydzierają się) na nas itp.
                  • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 11:55
                    Chwiejność emocji. Emocjonalne przesadzone reakcje na różne rzeczy.
                    Zmienność nastrojów, próby przekraczania granic. Obserwuje. Wszystko w normie.
                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:41
                  18lipcowa3 napisała:


                  > Dla mnie przemocowcem jest 25 latek który szarpie a 15 latek mówiący że ma z ty
                  > m problem i chce pomocy - no jeszcze nie.
                  > Jestem w stanie zrozumieć że im szaleją hormony i emocje do tego stopnia że so
                  > bie z tym nie radzą.



                  A 14 latek, który zabił nożem swoją 13 letnią dziewczynę jest dla ciebie przemocowem czy jeszcze nie?
              • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 14:55
                nellamari napisała:

                która cieszy się, że jej malutką c
                > órkę podrapał w twarz kot.
                >

                Nie zrozumiałaś. Ja owszem, cieszyłam się, że czteroletnią córka sama z siebie rozumie i akceptuje, że ktoś przez nią zaatakowany czy dręczony ma prawo się bronić.

                Przeinaczasz cudze wypowiedzi, a puszysz się, jakbyś wszystkie rozumy zjadła.
                • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:07
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Przeinaczasz cudze wypowiedzi, a puszysz się, jakbyś wszystkie rozumy zjadła.
                  >
                  >

                  Twoje wypowiedzi w tym i innych wątkach są czasem takie, że pozostaje tylko załamać ręce.
                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:27
                    Ależ załamuj 😊
                • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:26
                  Najgorsze, że i tobie się wydaje, że jakieś rozumy posiadasz.
                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:51
                    m_incubo napisała:

                    > Najgorsze, że i tobie się wydaje, że jakieś rozumy posiadasz.
                    >

                    Usłyszeć coś takiego od Ciebie to dla mnie komplement 😘
                    • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:16
                      I słusznie, bo byłam w tym wypadku wyjątkowo życzliwa wobec pierdół, które potrafisz sadzić. Ten wątek to lajt.
                      • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 18:01
                        Daj spokój, jeszcze wpadnę w samouwielbienie ❤️
                • nellamari Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:52
                  Czteroletnia córka wydolnej wychowawczo matki uczona jest od pierwszej sekundy raczkowania, że rączki są do głaskania, nie bicia, a kotek to żywa istota i nie można go dręczyć, bo boli.

                  Gdzie byłaś jak trzeba było zaopiekować się czteroletnią córkę ?
                  Czterolatka już mówi, rozumie zasady, potrafi zachować się przedszkolu. Tez byś się tak cieszyła jakby kot drapał ja w oko?
                  • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 18:00
                    Nie wiem, ile masz lat, ale na pewno jesteś dzieckiem
                    • nellamari Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 18:41
                      Jestem czyimś dzieckiem, tak. Na szczęście nie pedaloszki z mało subtelnym rysem sadystycznym.
                      • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 19:22
                        Powinnaś krzyżem leżeć w podzięce.
            • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:18
              No to wyobraź sobie lipcowa, że któraś z twoich córek (jedna już chyba właśnie w liceum jest?) ma takiego chłopaka-patusiaka, została zbluzgana, poszarpana, nastraszona.
              Dalej uważasz, że prezenciki mu się należą?
              • 18lipcowa3 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:41
                Ależ ja od początku stawiałam się w pozycji matki dziewczyny z racji tego że mam tylko córki.
                I uważam że należy sie zerwanie i ewentualna męska rozmowa z ojcem dziewczyny.
                Bo w przyszłości jak dziewczyna będzie dorosła albo tatusia zabraknie to ma być nauczona ewakuacji z takiej relacji przede wszystkim.
                Prezencik pod choinkę czy kieszonkowe.to pikuś przy tym.
                • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:44
                  No tak, ale to jest to, co może z tego wyciągnąć ta dziewczyna, dzięki rodzicom.
                  Damski bokser też powinien dostać swoją lekcję.
                  I jak najbardziej odebranie oczekiwanych przyjemności taką lekcją też dla niego będzie, że rodzice nie akceptują, nie tolerują jego zachowania, a nawet wręcz ich to brzydzi.
                  Dziewczyna już niestety swoją dostała sad.
          • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:47
            nellamari napisała:


            > Ale młoda dziewczyna … to całkiem co innego, wyjątkowa sytuacja w dobrym domu z

            Właśnie, co tam, że dziewczyna na samym początku swojej związkowej drogi stała się ofiarą przemocy i może jeszcze długo będzie borykać się z brakiem zaufania i strachem przed płcią przeciwną. Pochylmy się nad dziubdziulkiem, który nie dostanie prezentu na święta. To jest prawdziwe nieszczęście.
            • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 12:50
              Czy ja gdzieś napisałam, że syn jest biednym dziubdziulkiem i należy się nad nim pochylać?
              • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:03
                Uznajesz, że zabranie mu przywilejów i prezentu na święta to przesada i zbyt dotkliwa kara. Burzysz się też na radę wykonania testów narkotykowych.

                Niestety, ale z zewnątrz to dla mnie tak to właśnie wygląda.
            • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 13:36
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Właśnie, co tam, że dziewczyna na samym początku swojej związkowej drogi stała
              > się ofiarą przemocy i może jeszcze długo będzie borykać się z brakiem zaufania
              > i strachem przed płcią przeciwną.

              Nad dziewczyna jak najbardziej należy sie pochylić i wziąć pod uwagę to przy wyznaczaniu kary.
              Ale to nie jej rodzice tu piszą z pytaniem o postępowanie.
      • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 16:23
        W sytuacji szarpania córki udalibysmy się na policję. W przypadku szarpiącego syna mogę tylko powiedzieć, że chciałabym żeby też tak to się skończyło, natomiast czy gdyby rodzice dziewczyny nie zgłosiliby sami byśmy to zrobili, nie potrafię powiedzieć.
    • enith Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 17:41
      OK, załóżmy, że ojciec nie nałożył na syna tych kar, że obydwoje ochłonęliście po incydencie, a następnie już na spokojnie zabraliście się za omówienie, co robić dalej. Jaką TY zaproponowałabyś karę dla syna, mając świeżo w pamięci, co syn zrobił koleżance i fakt, że gdybyście z mężem w porę nie interweniowali i nie weszli do jego pokoju, to mogło się skończyć na rękoczynach (według twojej oceny). Co TY uważasz za adekwatną karę w takim przypadku?
      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 20:36
        Nie wiem. Po prostu nie wiem. Nie mam pojęcia jaka kara byłaby karą adekwatną. Nie jestem najlepsza w wymierzaniu kar i wyciąganie konsekwencji. Nie miałam wcześniej takich drastycznych sytuacji. A to nie spóźnienie godzinne do domu, tylko fizyczne zaatakowanie mlodej dziewczyny.
        • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 21:00
          No to skoro nie wiesz, to może pozwól ojcu swojego dziecka raz zadziałać, zamiast go podkopywać.
          Rodzice powinni być w kwestiach wychowawczych raczej jednolici, jeśli się miotacie, targujecie, to nastolatek będzie z tego korzystał i tyle, bo nie będzie dorosłych osób decyzyjnych.
          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 01:07
            alex_vause35 napisała:

            > No to skoro nie wiesz, to może pozwól ojcu swojego dziecka raz zadziałać, zamia
            > st go podkopywać.
            > Rodzice powinni być w kwestiach wychowawczych raczej jednolici

            Widzisz ze sobie przeczysz? Tak, powinni być jednolici, co oznacza ze ona nie podkopuje decyzji ale on nie podejmuje bez niej. Oni mogą ustalić ze ona nie wie u niech on zadecyduje ale tak nie było.
            • enith Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 03:47
              "Nie jestem najlepsza w wymierzaniu kar i wyciąganie konsekwencji."
              Może mąż całkiem nieźle zna żonę i już wie, że liczyć na nią nie może? Przecież widać w tym wątku, że ona najlepiej nie karałaby syna w ogóle. Prezent dostanie oficjalnie wbrew woli ojca, kieszonkowe będzie mu można spokojnie wypłacać "pod stołem", żeby się ojciec nie dowiedział i wszystko wróci do normy. Aż do następnego razu. A do czasu, gdy i o ile terapia zacznie przynosić skutki, syn będzie odwalać dowolne akcje ze świadomością, że nie spotkają go za nie żadne konsekwencje, bo go matka zawsze wybroni.
              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:28
                O prezencie męża uprzedziłam. Tak, prezent ani nie poprawi ani nie zepsuje syna. A on na to czeka. I to droga rzecz, na tyle, że nie po to wydane pieniądze, żeby to, no co? Schować do piwnicy? Wyrzucić?
                • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:33
                  Nie trollujesz aby? Nie wierzę co czytam.
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:38
                    Aby nie. Taka widocznie ze mnie idiotka, że mu dam.
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:41
                      Tak, tu część pań zachowałaby się jak mąż, ale część sama stwierdziła, że tyle kar naraz (prezent to nie JEDYNA) to owszem, przegięcie pały.
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:43
                        Przegięcie by nie było, gdyby chodziło TYLKO o ten nieszczęsny prezent.
                      • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:15
                        Kary i konsekwencje (jednocześnie) może by coś pomogły, ale wygląda na to, że ani jednego ani drugiego nie będzie. Nie wierzę, że będziesz chciała zrobić coś, żeby uchronić kolejną dziewczynę, ale powtórzę zrób coś, żeby chronić syna przed poważnymi konsekwencjami, bo następnym razem może dojść nawet do nieodwracalnej tragedii.
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:19
                          Syn po nw roku idzie do psychologa. Pewnie skończy się na terapii. Co mogę więcej?
                          Mam nadzieję, że tam go nauczą, jak panować nad agresją.
                          • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:38
                            Przecież ten problem hodowaliście latami i go nie zauważyłaś, terapia to dobry pomysł, ale całej rodziny, tylko na efekty trzeba czekać, a Wy za bardzo już nie możecie sobie na to pozwolić.
                          • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 13:47
                            mlekoczykakao80 napisała:

                            > Syn po nw roku idzie do psychologa. Pewnie skończy się na terapii. Co mogę więc
                            > ej?

                            Iść na terapię rodzinną, powinniście wypracować lepszy sposób funkcjonowania w rodzinie.
                  • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:51
                    Ja też coraz bardziej podejrzewam trolling
                    • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:54
                      Wiesz, jestem ciekawa, ile z was zachowałoby się tak, jak mój mąż, gdyby to dotyczyło WASZYCH dzieci. Teoretyzowax łatwo.
                      Znaczy, borsuczyco z borsukiem, waszym problemem to nie będzie nigdy.
                      • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:07
                        Ojej, to tylko w stosunku do syna jesteś taka miękka buła? W sumie on ma tak samo, wie do kogo może z łapami, a gdzie lepiej uszy położyć po sobie. Nie będę się więcej udzielać tutaj, bo moje podejrzenia o trolling wzrosły jeszcze bardziej, więc szkoda czasu.
                      • wkswks Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 14:21
                        Ja! Zdecydowanie. Takiego patusiarstwa nie nagradzam prezentami. Prezent mozesz sprzedać i uwaga na oczach syna wpłacić pieniądze na konto fundacji na rzecz kobiet uciekających przed przemocą domową. Tej lekcji nie zapomniałby do końca życia. Ale ty wolisz czekać az spotka w życiu większego kozaka niż in sam.
                        • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 14:23
                          Dlatego biorę go do psychologa i ba terapię.
                          Możesz mi wierzyć, że nie mam w dupie, że skrzywdził te dziewczynę.
                      • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 15:12
                        Wiesz, ja po takiej akcji naprawdę nie miałabym w sobie zgody na danie drogiego prezentu. Po prostu nie. 15l potrzebuje jasnego przekazu moim zdaniem a nie lewą ręką grożę, prawą daję. Bardzo mi pasujesz do nauki która pisała przed kilkoma tygodniami , tylko ta miała starszego syna, który przygotowywał się na medycynę pod wpływem ojca a sam chciał być mechanikiem lotnictwa. Macie ten sam sposób myślenia.
                        • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 15:12
                          Matki nie nauki *
                    • berdebul Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:03
                      Takich matek synusiow jest mnóstwo. Niestety.
                      • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:18
                        A potem odwiedzają ich w więzieniu albo na cmentarzu, bo wystartują do silniejszego.
                • berdebul Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:51
                  Spieniężyć, a całość kwoty przekazać na fundację zajmująca się przemocą domową/przeznaczyć na psychologa dla dziewczyny, która może mieć problem z poradzenie sobie z agresją, której doświadczyła w Waszym domu.
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:52
                    Serio?
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:57
                    Od opłacania psychologa dziewczyna na rodziców własnych, a nie rodziców chłopaka.
                    • berdebul Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:01
                      Jeżeli Twój pies pogryzie innego psa, to płacisz za leczenie. Jeżeli Twoje dziecko krzywdzi inne, to bądź gotowa, ze możesz płacić za psychologa.
                      To Ty jesteś odpowiedzialna za jego zachowanie. Dla dziewczyny to mogło być traumatyczne wydarzenie, trudne do zapomnienia i poradzenia sobie bez profesjonalnego wsparcia, które kosztuje.
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:06
                        Ale ty uważasz, że n nie jest łatwo i dobrze się czuje z tym, że on ją tak potraktował? Myślisz, że to MOJA wina (skoro jestem odpowiedzialna za jego zachowanie), że tak do niej wystartował z łapami i pyskiem? Że to niby ja go nauczyłam takiego czegoś? Czytasz się?
                        • berdebul Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:19
                          A kto go wychowuje? Tak, rodzice ponoszą odpowiedzialność za zachowanie swojego dziecka.
                          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:21
                            A myślisz, ze ktoś w pełni rozumu uczy dzieci, żeby dręczyły innych ludzi?
                            Co ci próbuje przekazać? Nie potrafię pojąć, SKĄD w nim takie zachowania.
                            • berdebul Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:32
                              Myślę, że problem jest od lat, przeczytaj co napisałaś niżej o sprzątaniu pokoju. Dzieci, które nie mają stawianych granic, które dorastają w domu bez jawnych, klarownych zasad, nigdy nie uczą się radzić sobie z emocjami. Pomijając dziwną relację między Tobą i mężem, brak wspólnego frontu wychowawczego. Męża znalazłaś wczoraj w płatkach śniadaniowych, ze nie macie przebadanego tematu kar u wymagań?
                              • berdebul Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:32
                                Przegadanego.
                            • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 11:45
                              Nie nauczyliście go (wy albo profesjonalista do którego powinniście go zabrać wcześniej) panować nad emocjami, takie zachowania jeśli nie ma zmian organicznych w mózgu nie pojawiają się nagle i znikąd. Miejmy nadzieję, że jest jeszcze szansa to odkręcić.
                              A jak zachowywał się w przedszkolu, szkole?
                            • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 12:14
                              A potrafisz powiedzieć w takim razie, czego go nauczyłaś?
                              I czego nadal uczysz?
                            • asia_i_p Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 11:07
                              Ale nie czujesz wspólnego korzenia w tym, co on robi i w tym, co ty robisz?

                              Ty wolisz, żeby stał się obiektem agresji fizycznej, byleby nie było długotrwałego pogorszenia nastroju (niedanie prezentu), ujawnienia sprawy poza rodziną (dostanie w twarz od ojca dziewczyny radykalnie zmniejszyło szansę, że facet zgłosi atak na policję) ani straty finansowej (zmarnowane pieniądze na prezent, opłata za psychologa dziewczyny). To jest to, co sytuacja kryzysowa odsłoniła z twojej hierarchii wartości i modelu załatwiania konfliktów.

                              I to jak najbardziej może owocować tym, że twojemu synowi będzie łatwiej zaatakować fizycznie dziewczynę, żeby to ona z nim zerwała niż samemu z nią zerwać lub dążyć do zgody za pomocą trudnych i długich rozmów.

                              Obydwoje macie tendencję do unikania konfliktów, dopóki się da, a kiedy już zaistnieją, rozstrzygania ich wybuchem przemocy i szybkiego powrotu do sytuacji bezkonfliktowej. Nie próbuję być złośliwa, też mam takie tendencje, bardzo trudno jest odmawiać dziecku łagodnie i uparcie przez dłuższy czas, łatwiej ustąpić albo wrzasnąć i rozładować napięcie kłótnią. Ale to nie jest dobry wzorzeć.
                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:51
                                Asia ale ojciec dziewczyny chyba nie pytał autorki czy może młodemu dać po gębie ani nie ostrzegal ze zamierza to zrobić, więc co ona tu niby ma woleć?
                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:53
                            berdebul napisała:

                            > A kto go wychowuje? Tak, rodzice ponoszą odpowiedzialność za zachowanie swojego
                            > dziecka.

                            Czyli rodzice spierdolili wychowanie (zatem ich wina) a potem karzą dziecko za swoje błędy. No wreszcie do tego doszlas, parę dni ci to zajęło.
                            • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:56
                              Otrząśnij się: ty go już nie wychowasz. Teraz za wszelka cenę musisz postarać się o to, żeby się nie stoczył. Metody nie musza być wychowawcze, mają być skuteczne. Moim zdaniem lepszy żywy, nie skazany syn, który zerwie z tobą kontakty, niż syn w więzieniu lub w trumnie. Ale ty widać masz inne priorytety.
                              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 15:02
                                Akurat 15 latek potrzebuje rodziców i ich przewodnictwa bardzo, jak najbardziej może go jeszcze wychowywać, to jest cholernie trudny moment dla niego.
                                • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 15:29
                                  Potrzebuje rodziców - tak, ale charakter i nawyki już ukształtowane. Żeby nawyki zmienić, musi zmienić się otoczenie, czyli „synu nie ma prezentów, gdy tak się zachowujesz”
                                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 15:43
                                    E skąd. Nie może zmienić temperamentu bo z tym się rodzi, ale charakter i nawyki można kształtować całe życie.
                        • wkswks Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 14:22
                          Odpowiadasz za syna. W sumie to powinni sie zgłosić na policję a potem wystawiać am rachunki za psychologa. Wtedy do twojej zakutej głowy może coś dojdzie
                          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 14:30
                            Widocznie na jakimś etapie życia młodego coś spiertolilośmy, że w taki sposób się zachowuje. I wolałabym, żeby to było wynikiem jakiegoś zaburzenia, które można ustabilizować lekami niż mieć dzieciaka, który ma w czterech literach szacunek do innych.
                    • ardzuna Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 13:43
                      mlekoczykakao80 napisała:

                      > Od opłacania psychologa dziewczyna na rodziców własnych, a nie rodziców chłopak
                      > a.

                      Gdyby ją pociął nożem, też od opłacania jej leczenia byliby jej rodzice, a nie wy?
                      Nie wierzę w to, co czytam.
                    • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 15:54
                      mlekoczykakao80 napisała:

                      > Od opłacania psychologa dziewczyna na rodziców własnych, a nie rodziców chłopak
                      > a.

                      Jednak powinnaś to przynajmniej zaproponować.
                      Możliwe ze jej rodzice podziękują i przyjmą pomoc a możliwe że uznają ze psycholog wcale nie jest potrzebny bo dziewczyna dostała jasny przekaz od obu stron ze to co się wydarzyło to nie jest norma, nie miało prawa się wydarzyć, nie jest tym czego powinna oczekiwać i w żaden sposób nie powinna szukać w sobie problemu czy winy ze coś tam sprowokowała. Psycholog by był potrzebny gdyby była tak traktowana niejednokrotnie i nie umiała tego przerwać na przykład, ale to już jej rodzice wiedzą lepiej. I zaproponowanie psychologa będzie kolejnym sygnałem że wszyscy wiedza która strona ponosi odpowiedzialność za to co się stało i sama ta świadomość lasce pomoże.
                  • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 15:13
                    Jako matka dziewczyny zdecydowanie nie przyjęłabym ani grosza ani kwiatka ani nic
        • borsuczyca.klusek Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 21:11
          mlekoczykakao80 napisała:

          > Nie wiem. Po prostu nie wiem. Nie mam pojęcia jaka kara byłaby karą adekwatną.
          > Nie jestem najlepsza w wymierzaniu kar i wyciąganie konsekwencji.

          No to może właśnie daj działać mężowi.
        • runny.babbit Re: Agresywny nastolatek 23.12.23, 21:31
          To tym bardziej pozwól mężowi działać, zamiast go hamować.
        • enith Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 00:19
          mlekoczykakao80 napisała:

          > Nie jestem najlepsza w wymierzaniu kar i wyciąganie konsekwencji.

          Czyli twój mąż nie mogąc liczyć w tej kwestii na ciebie, sam wymierza synowi kary. On jest w domu tym złym policjantem, ty chodzisz dumna z łatką tego dobrego, który przed karami wybroni (tutaj to danie prezentu WBREW ustaleniom poczynionym przez męża). Dajecie synowi fatalny przykład. Zamiast karać wspólnie (i nagradzać wspólnie), ty wysługujesz się mężem, a jak ci jego ustalenia nie pasują, bez cienia refleksji je sabotujesz. Skoro sama nie potrafisz, to może chociaż zezwól mężowi na działanie bez chamskiego podważania jego autorytetu u syna?
          • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 10:37
            Ja nie umiem być twarda. Czyli szybko mięknę, odpuszczam. Nawet w tak codziennych sprawach, jak np syn był jeszcze małym dzieckiem, bez problemu potrafił mnie tak uprosić,że w efekcie końcowym to ja np sprzątałam jego pokój.
            Tylko on mi wcześniej nie dawał powodów, żebym nieustępliwa miała być, bo po prostu był normalnym chłopakiem. Ciężko do porządku dziennego przejść z faktem, że się zachował jak skończony agresor do w sumie bliskiej jemu samemu osoby.
            • m_incubo Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 12:12
              Cudowne.
            • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 15:19
              Czyli wprost piszesz, że działałas na szkodę syna bo po prostu nie umiesz i już. Zastanów się przynajmniej teraz, skoro nie zrobiłaś tego na etapie pokoju, do czego prowadzi Twoje wygodnictwo i brak umiejętności znoszenia dyskomfortu. Jak widać, jednak na syna rzeczywiście nie spadła pomroczność jasna. Ale po tym mailu prawie mam pewność że jesteś mamą od niedoszłego mechanika lotnictwa.
              • ekstereso Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 16:14
                I jeszcze powiem, żeby nie było, ja też bywam wygodnicka, nie zawsze dopilnowałam wszystkiego, dlatego myślę, że wiem, o czym piszę. U nas nie poszło w zła stronę się to po pierwsze fuks ( temperament itd), po drugie jednak jestem też stanowcza, po trzecie u mnie w wychowaniu brała udział mądra i wspierająca wioska, żeby nie było że jadę po Tobie. Chciałam pojechać po postawie, nie osobie, przepraszam.
            • mrs.solis Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 15:44
              Jprdl, oby sie z twoim synalkiem nie skonczylo tak jak z tym Nikodemem ze Szczytna, ktory pod domem skatowal swoja dziewczyne tak , ze ledwo przezyla. Tam mamusia twierdzila, ze to dziewczyna miala na jej synka zly wplyw , wiec widocznie zasluzyla na to skopal jej twarz na miazge.
              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 15:46
                mrs.solis napisała:

                >Tam mam
                > usia twierdzila, ze to dziewczyna miala na jej synka zly wplyw , wiec widocznie
                > zasluzyla na to skopal jej twarz na miazge.

                Przecież autorka niczego takiego nie twierdzi, komuś tu zaczyna peron odjeżdżać
                • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 16:05
                  Normalka, na ematce jestem od 13-14 lat i ZAWSZE tutaj tak jest
              • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 16:08
                mrs.solis napisała:

                > Jprdl, oby sie z twoim synalkiem nie skonczylo tak jak z tym Nikodemem ze Szczy
                > tna, ktory pod domem skatowal swoja dziewczyne tak , ze ledwo przezyla. Tam mam
                > usia twierdzila, ze to dziewczyna miala na jej synka zly wplyw , wiec widocznie
                > zasluzyla na to skopal jej twarz na miazge.

                Nigdzie nie napisałam, że mojego "synalka" dziewczyna sprowokowała.
                Reprezentujesz ten sam poziom co pani, która napisała o pocięciu nożem.
                • mrs.solis Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 17:18
                  Idz spakuj mu prezent i wloz pod choinke i modl sie zebys kiedys nie byla w takiej samej sytuacji jak wyzej wymieniona mamusia, bo wtedy zrobisz i powiesz wszystko zeby nie dostal 20 lat odsiadki.
                  • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 19:35
                    Skończ, bo chore rzeczy opowiadasz.
                    Napisz, co Ty bys zrobiła swojemu synowi, gdybyś miała sytuację podobną do naszej.
                    Może nie zauważyłaś, ale ANI JEDNYM SLOWEN nie usprawiedliwiam syna.
                    • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 19:52
                      Nie przejmuj się, jasne ze masz kocioł i szok i wbrew temu cnoty niektóre twierdzą to nie jest dobry czas na decyzje. Oczywiście ze względu na xujowa sytuację najlepiej by było gdyby wszystko t była fikcja i nikomu nic się nie stało, no ale przyjmijmy ze nie jest. To co forum w tej chwili odpala to specjalna wersja krótkiej spódniczki, czyli złudzenie, że wszystko zależy od wychowania i im się nic takiego nie przydarzy bo w przeciwieństwie do ciebie umieją wychowywać. No a wychowanie to jest bardzo dużo ale nie 100%. Oprócz tego są inne wzorce i feedback otoczenia, nie mówiąc o tym co się dzieje w jego mózgu.
                      Reszta to złudzenia w stylu „wystaw walizkę”. Kurde, laski w obliczu zdrady czy zachowań pachnących przemocą jakby nie było faceta niebędącego rodzonym synem najpierw raczej stosują wyparcie, szukają tłumaczenia, ale oczekują, ze ty z zimna krwią zadzwonisz na policję. Tylko ze łatwo to komuś mówić, chciałabym widzieć jak same to robią.
                      • mlekoczykakao80 Re: Agresywny nastolatek 24.12.23, 20:01
                        muszebosieudusze napisała:

                        > , ale oczekują, ze ty z zi
                        > mna krwią zadzwonisz na policję. Tylko ze łatwo to komuś mówić, chciałabym widz
                        > ieć jak same to robią.
                        >
                        Tak, ja też i to podkreśliłam w kilku postach
    • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 08:28
      Q5-latek i dziewczyna. Drudzy Pati i Kacper? Nie idźcie tą drogą.
    • vivi86 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 09:09
      Takxsie zastanawiam w którym momencie kłamiecie aa się kurzy:
      1-ojojając na przemicowcem i kara nie bo to nic nie da?
      czy
      2-buńczucznje zapowiadając wystawienie mężowi przemocowvowu walizek po pierwszym razie?

    • longina84 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 20:10
      Czytam i nie mogę uwierzyć, co się w tym wątku porobiło. Może pójdę nawet jeszcze dalej, dzięki niemu zaczynam rozumieć, dlaczego tyle ematek ma problemy wychowawcze takiego kalibru. Bawi to, że nie zauważacie jak nieskuteczne są pewne metody, co widać po zakładanych wątkach, a dalej udzielacie tych samych przeciwskutecznych rad.
      Źle się stało, bardzo źle. Tylko że kary to nie są konsekwencje. Kary deprawują, bo odbierają podmiotowość - tata i mam o mnie decydują, a nie ja. Konsekwencją dla tego chłopaka jest utrata dziewczyny, stres związany z konfrontacją z ojcem dziewczyny, utrata reputacji i zaufania u rodziców, ostracyzm ojca, strach przed ewentualnym zgłoszeniem sprawy, strach, że to się zdarza, a dalej może się to skończyć znacznie gorzej, strach przed kolejnym związkiem. To są konsekwencje. Bo konsekwencja to coś, co ma bezpośredni związek z czynem. Nie może być karą za niezjedzenie kolacji umycie zębów, bo nie zawiera to logicznego ciągu przyczynowo-skutkowego. Dalej, w ramach kary można odebrać tylko to, co byłoby nagrodą a nie normą. Jeżeli prezenty pod choinką w tej rodzinie są normą, to nie jest dobrym pomysłem wykluczanie dziecka. Bo pytanie, czy jakby mąż spowodował wypadek na drodze, to nie dostałby prezentu od żony czy raczej po prostu musiałby się liczyć z kosztami, mandatem, większymi składkami. No i wspomniane wykluczenie. W nastolatku bardzo łatwo zbudować poczucie czegoś takiego, że popełnił tak straszny czyn, że rodzice nigdy nie wybaczą, zawsze już będzie miał łatkę, będzie marginesem, patusem, czarną owcą, nie dostanie szansy. To najprostsza droga do degeneracji - brak opcji na rehabilitację.
      • longina84 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 20:12
        A taki ktoś, kto ma uczucie, że nie będzie miał nikogo, kto go wysłucha, tylko wszyscy będą dla niego wymiarem sprawiedliwości nie widzi już dla siebie żadnych szans i brnie dalej, bo nie ma zupełnie niczego do stracenia, bo to nie Play Station jest dotkliwą stratą.
        • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 21:01
          Misiaczku on jest na prostej drodze do tego, że nie będzie miał nikogo w przyszłości. Poza tym odbieranie przywilejów nie zrozumie 5 latek. A 15 latek doskonale rozumie, że skiepścił rodzinie święta, wiec nikt nie ma głowy do robienia mu prezentów. Robisz debila z czlowieka, który właśnie złamał kodeks karny i może odpowiadać jak dorosły. I to ostatni dzwonek zeby w środowisku domowym spotkał go na tyle duży ostracyzm, że się nie odważy ponawiać czynu.
          • longina84 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 21:26
            Laleczko, system myślenia, o którym piszę działa u każdego człowieka, dorosłego także, u nastolatka jednak najmocniej - ten, kto nie ma już nic do stracenia, nie ma potrzeby się starać. Jeżeli chce się karać, to trzeba wyznaczyć sposoby, dzięki którym kara zostanie zniesiona i metody na poprawę. Brak opcji pójścia do kina, imprezę czy zagrania w Play Station nie naprawi chłopaka, jeśli ma problem z agresją. Zabawne, bo gadacie jak bardzo poważna to rzecz, a jednocześnie ją spłycacie, wierząc że brak prezentu może to załatwić albo matka ma podpierdzielić syna na policję. Paradne jest też to, że notorycznie mówi sie tu o karaniu dzieciaków za własne błędy wychowawcze. Osobiście jeśli bym już szła w niedawanie mu prezentu, to zastosowałabym to samo na matce i ojcu albo zamieniła je na upominki w stylu czekolady, tudzież zamieniłabym ten pierwotny duży prezent dla chłopaka choćby na coś takiego. Wykluczenie ze społeczności to zawsze zła metoda - dla 5latka, 15latka i 95latka. Koniec kropka.
            • berdebul Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:04
              Nikt nie mówi, ze brak prezentu załatwi sprawę. Część mówi, ze nie wyobraża sobie usiąść przy stole i cieszyć się prezentami z kimś, kto kilka dni wcześniej zaprezentował zachowanie skrajnej patusiarni z prognozami na bycie damskim bokserem.
              • longina84 Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:39
                A ja mówię, że przylepianie mu takich łatek, jak to zrobiłeś, i pokazywanie: nasze święta nigdy już nie będą takie jak kiedyś, jest tragedią i nie ma w tym w ogóle żadnego resocjalizacyjnego sensu. Ktoś, kto ma problem usiąść z "takim człowiekiem" przy stole tez już powinien się pochlastać, bo przecież chłopak wychowany na piersi matki. Tia, wierzysz, że coś wyjdzie z chłopaka, z którym rodzice nie mają ochoty usiąść przy wigilijnym stole? Wierzysz? I jak nie mają ochoty się cieszyć prezentami, to niech wszyscy zrezygnują, nie tylko jego wykluczą. Jeżeli dzieci w naszych domach mają takie poczucie bezpieczeństwa, że zamiast im pomóc, to będziemy stosować ostracyzm, to ja się nie dziwię, skąd tyle wychowawczych wątków, serio, nie mam wątpliwości co do tego.
                • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:51
                  Ale jakie „wszystkie święta”? zespuł te święta i nie powinien byc nagradzany. Prezent nie jest produktem pierwszej potrzeby.
                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:55
                    wkswks napisał(a):

                    > Ale jakie „wszystkie święta”? zespuł te święta i nie powinien byc nagradzany.

                    No wszystkie, bo kara nałożona przez ojca nie zawierała żadnych ram ani kryteriów pozwalających na ocenę ze została odbyta. Nie powiedziano, ze brak przyjemności na trzy miesiące czy na pół roku, nie powiedziano, ze kara trwa dopóki młody nie pójdzie na kurs radzenia sobie ze złością i otrzyma certyfikat ukończenia - jest bezterminowa. Nigdzie nie jest powiedziane, ze do następnych świat czy do urodzin by minęła.
                    • berdebul Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:57
                      Bo nikt nie dał ojcu czasu na rozmowę i wyznaczenie ram czasowych, tylko ojciec dowiedział się ze uja może, bo matka zniosła wszystkie restrykcje, żeby dziubdziusiowi nie było niemiło.
                      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:02
                        berdebul napisała:

                        > Bo nikt nie dał ojcu czasu na rozmowę i wyznaczenie ram czasowych, tylko ojciec
                        > dowiedział się ze uja może, bo matka zniosła wszystkie restrykcje, żeby dziubd
                        > ziusiowi nie było niemiło.

                        Nieprawda. Ojciec nie musiał od razu narzucać kar, mógł powiedzieć, ze musi się z matka naradzić.
                      • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:05
                        A jednak na wyznaczenie kar miał czas. Problem, którego wszyscy nie wiedzieć czemu tu unikamy to - chłopak prowadzi swoją walkę być może dlatego, że jego rodzice ze soba walczą o to, który model wychowawczy jest lepszy.
                        • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:06
                          Ale on ma 15 lat i konsekwencje swojego zachowania poniesie sam. Jak mamusia nie pokaże, że tego nie akceptuje - to młody jest na prostej drodze do wykolejenia.
                          • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:10
                            Ale nie dano mu ponosić samemu. Kolejny raz pytam, czy ojciec lub matka nie dostaliby prezentu, bo spowodowali kolizję na drodze? To kij i marchewka, żadne wychowanie.
                            • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:33
                              Jakby moj maz spowodował kolizję to prezent dla niego byłby ostatnia rzeczą o jakiej bym myślała.
                              • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 01:00
                                Ojoj! Bo to jest takie strasznie niebywałe, że zdarzy sie komuś kolizja. No to okej, przy tym systemie wartości rzeczywiście wszystkie proponowane przez Ciebie metody wobec dziecka, które zastosowało przemoc, są na miejscu. Tylko współczuję Ci nieco, bo np. zarysujesz sąsiadowi samochód i nie masz prezentu. Np. rocznica ślubu wykasowana, nie było 30 lat razem. Nie chce myśleć, co Cię spotka, jeśli mąż stwierdzi, że popełniasz błędy wychowawcze na dziecku, to chyba już nie tylko nie da Ci prezentu, ale zleje rózgą. Sorry, ale odnoszę wrażenie, że żyjesz na innej planecie, tzn. nie w dużym mieście, gdzie kolizja albo zarysowanie samochodu może się zdarzyć każdemu, kto jeździ nawet mega sprawie, ale w dużym natężeniu ruchu, podług wielu i to skomplikowanych przepisów i to w godzinach szczytu, i jeździ tak np. codziennie przez wiele godzin. W każdym razie powiem Ci, że współczuję Wam świąt, jeśli aż tak nie potraficie uznać, że ludzie ogólnie błądzą, mają problemy, z nich trzeba wychodzić, ciągle się karać, zamiast dawać sobie wsparcie.
                                • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 09:23
                                  Co innego jest zarysować komuś samochód przez przypadek, a co innego, żeby rozładować swoją złość przy czym jak można porównywać atak na człowieka ze stłuczką.
                                  Przy czym jeśli syn nie zaatakował dziewczyny, a w złości tylko zniszczył jej bardzo drogi telefon czy coś i trzeba byłoby wyskoczyć z wielu tysięcy zachowanie mamy pewnie byłoby inne, a tak to „tylko” zaatakował dziewczynę strat nie ma.
                            • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 09:17
                              Kolizja ma charakter nieintencjonalny, chyba, że masz na myśli zdarzenie spowodowane ewidentnie z czyjejś winy jak jazda po pijaku czy w jakiś wyjątkowo nieodpowiedzialny sposób, wtedy raczej nikt nie będzie bawił się w prezenty i inne miłe gesty wobec sprawcy.
                              • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 10:31
                                No ja mam to namyśli, ale pikające zwolenniczki antypedagogiki tego nie kapują. To takie jak ona wypaczyły pojęcie „bezstresowego wychowania”. Ich dzieci zbierają plony nieprzystosowania społecznego.
                            • alex_vause35 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 16:32
                              Porównujesz kolizję z zaatakowaniem fizycznym i bluzgami do słabszej osoby, w dodatku w relacji emocjonalnej? Ty nawet nie musisz się starać, żeby wyjść na główną idiotkę tutaj.
                        • berdebul Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:09
                          Matka nie ma modelu wychowawczego, co jasno napisała - odpuszcza, jest niekonsekwentna, syn obraca nią jak chce, w tym jak miał sprzątać pokój, to ona robiła za niego.
                          Nałożył sankcję, następnie powinien ustalić z matką na jak długo i to przekazać synowi. Wraz z terminem wizyty u specjalisty, oraz info co grozi za pobicie człowieka, jeżeli zostanie powiadomiona policja i jak długo może się to ciągnąć w papierach.
                          • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:17
                            Z tym mogę się zgodzić, jeśli już się uparto na kary, to tak powinno to wyglądać, choć mnie zadziwia ustalanie, czy kary maja sens, kiedy dziecko ma 15 lat.
                            • berdebul Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 11:15
                              Rezygnujemy z więzień, poprawczaków itd?
                    • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:00
                      Dla mnie to jasne, że dopóki się nie poprawi w zachowaniu. To nie jest dzidziuś, sam
                      Powinien ogarnąć, że długość kary jest zależna od jego zachowania. Pogonić na jakichś sport, ograniczyć giereczki i komputerki i zobaczyć czy poziom
                      Agresji się zmniejszy.
                      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:06
                        wkswks napisał(a):

                        > Dla mnie to jasne, że dopóki się nie poprawi w zachowaniu.


                        Uch, dobrze ze o tej pracy z więźniami piszesz w czasie przeszłym, bo czarno bym widziała
                        ich resocjalizację z takimi ekspertami. To ze to jest dla ciebie jasne nie znaczy ze jest jasne dla wszystkich zainteresowanych a nawet jak jest, to bez jasnych kryteriów każdy z nich może inaczej interpretować „poprawę w zachowaniu”. No bo nawet jeśli już nigdy nikogo nie uderzy, to do kiedy ma trwać kara, żeby mieć pewność ze to trwała zmiana? Dzień? Miesiąc? Rok? Trzy lata?
                        • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:08
                          Ja nie byłam wychowawcą w areszcie😀 Za to dokładnie wiedziałam, czemu kogos przywieźli.
                      • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:06
                        Hahahaha, po prostu wyjdzie z założenia, że nie będzie miał dziewczyny albo jej nigdy nie pokaże rodzicom, boszsz, jakie piękne myślenie życzeniowe, że w dzisiejszych czasach można mieć nad dziećmi kontrolę a nie budować z nimi zaufanie.
                • berdebul Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:56
                  Dlaczego nie będą takie jak kiedyś? Te konkretne święta, od tego konkretnego wydarzenia dzieli kilka dni. Ofc możemy świętować jak zawsze i powiedzieć, ze w sumie nic wielkiego się nie stało, tylko się Krzysiu nie denerwuj, żebyś nie poszarpał babci. Możemy tez przestać udawać i powiedzieć, ze nie mamy nastroju na świętowanie, kasa zamiast na prezent poszła na fundację XYZ wspierająca kobiety uciekające od przemocowych partnerów.

                  Akcja z ojcem dziewczyny pokazuje, ze młody potrafi się kontrolować. Inaczej oddałby ojcu. Autorka pisze ze syn od jakiegoś czasu rozładowuje stres/frustrację/złość agresją, ale nigdy tego nie widziała - czyli kontroluje. Upuścił sobie pary na słabszą, mniejszą, nie mająca szans obrony dziewczynę, mimo ze wiedział ze rodzice są w domu.
                  • milka_z_karmelem Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:19
                    Z drugiej strony, co miał w głowie? Myslał, że dziewczyna nie powie swojemu tacie? Raczej powinien wiedzieć, że nie będzie - SŁUSZNIE! - siedziała cicho. Swoją drogą dobrze, że dostał tylko plaskacza, bo mogło go spotkać gorsze lanie (nie popieram)
                    • milka_z_karmelem Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:23
                      Swoją drogą pan tata dziewczyny co chciał pokazać chłopakowi? Że nie można szarpać i bić - bijąc?
                      • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:25
                        A dziwisz się? Tu dużo jest propozycji leczenia przemocy przemocą. Jak choćby ta propozycja, że jak na wigilie przyjdzie rodzina to warto poddać syna linczowi i powiedzieć co zrobił.
                      • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:30
                        Niech sie cieszy ze na plaskacza się skończyło. Tak, świat to nie tęczowa kraina z jednorozcami. Niektórzy na agresje odpowiadają agresją. Koniecznie uświadom o tu
                        Swoje dzieci.
                        • milka_z_karmelem Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:39
                          To do mnie? Jeżeli tak to mój starszy syn bolesnie przekonuje się, jak się kończą nielegalne interesy. I już wie, że to nie tęczowa kraina z jednorożcami.
                      • mia_mia Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 09:28
                        Może był wychowany podobnie, powinien zamiast samemu wymierzać sprawiedliwość zgłosić sprawę na policję, w szkole chłopaka i wystąpić o odszkodowanie czy zwrot kosztów ewentualnej pomocy psychologicznej. To by była jakaś nauczka.
                  • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:20
                    Bo dostał już tu na przykład łatkę mordercy? A jeszcze padają propozycje, by obdzielić rodzinę tymi wspaniałymi wieściami co zrobił. Ja dodatkowo proponuję jeszcze relację na ig, bo wstyd wg którejś z Was dobrze robi i jeszcze poopowiadac o tym w szkole dziecka i w swojej pracy, bo wtedy chłopak się zmieni.
              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:45
                berdebul napisała:

                > Nikt nie mówi, ze brak prezentu załatwi sprawę. Część mówi, ze nie wyobraża sob
                > ie usiąść przy stole i cieszyć się prezentami z kimś, kto kilka dni wcześniej z
                > aprezentował zachowanie skrajnej patusiarni z prognozami na bycie damskim bokse
                > rem.

                Czyli co, w ogóle obciąć młodego przy stole i zamiast łamać się z nim opłatkiem to zamknąć w pokoju o suchym chlebie, żeby móc w spokoju się cieszyć prezentami?
                • berdebul Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:56
                  Dlaczego odciąć i dlaczego o chlebie i wodzie, zawsze tak dramatyzujesz?
                  • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:01
                    berdebul napisała:

                    > Dlaczego odciąć

                    Noooo to ty piszesz ze ludzie sobie nie wyobrażają cieszyć się kolacja świąteczna i prezentami w jego towarzystwie przy stole, wiec ty mi wyjaśnij.

                    > i dlaczego o chlebie i wodzie, zawsze tak dramatyzujesz?

                    Przecież to ty przedstawiasz logikę „obciąć wszystko ponad niezbędną normę”, ja tylko ci pokazuję co to w praktyce oznacza. Kolacja świąteczna to jest coś ponad normę, zwłaszcza kesli z deserem.
                    • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:05
                      Ponad normę to jest wymyślanie deseru ekstra dla syna. Jedzenie tego co wy- nie jest ekstra. Prezent dla przedszkolaka mimo że dzien wczesniej stłukł zastawę- ok; prezent dla wyrośniętego nastolatka mimo że szarpał dziewczynę- duży błąd.
                    • berdebul Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:07
                      Nope. Dramatyzujesz. Normalne jedzenie to nie chleb i woda. Prezenty to ekstrasy, a nie pierwsza potrzeba. Opłatka nie używam, wiec nie wiem co bym zrobiła.
                      Dlaczego ma nie usiąść, niech siedzi przy stole. Ale prezentów, kieszonkowego itd Nope. Oraz poinformowałabym gości dlaczego.
                      • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:09
                        Tak, zawstydzenie działa bardzo wychowawczo.
                        • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 04:20
                          wkswks napisał(a):

                          > Tak, zawstydzenie działa bardzo wychowawczo.


                          Wychowawczo dziala wstyd odczuwany kiedy rozumiemy, że zrobiliśmy coś złego. Zawstydzanie (takie jak np proponuje Berdebul) jest wyłącznie destrukcyjne. Jest przemocą i to jedna z paskudniejszych, nie wychowuje, tylko upokarza.
                          • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 10:28
                            Działa wyśmienicie w grupie rowiesniczej. Np dziewczyna, która przespała się z kolegą swojego chłopaka „bo mu było smutno”, spotkała się z takim ostracyzmem grupy, wręcz więziennym, że zapewne do końca życia nikogo nie zdradzi. Ja nie twiedzę, ze to jest wychowawcze. Ważne jest żeby wyplenić pewne zachowania i każdy sposób jest dobry. Ważniejsze niż samopoczucie syna autorki jest to, żeby więcej nie szarpał dziewczyn.
                            • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:44
                              wkswks napisał(a):

                              > Działa wyśmienicie w grupie rowiesniczej. Np dziewczyna, która przespała się z
                              > kolegą swojego chłopaka „bo mu było smutno”, spotkała się z takim ostracyzmem g
                              > rupy, wręcz więziennym, że zapewne do końca życia nikogo nie zdradzi.

                              😳 może już nie dawaj żadnych rad wychowawczych. Aha, a kolega tez się spotkał z ostracyzmem?
                              • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:53
                                Kolega też sie potknął z ostracyzmem. Ale to ostracyzm koleżanek zabolał najbardziej. A komu bardziej koleżanki potrzebne? Dziewczynie czy chłopakowi? Wsród takich ludzi wyląduje twoj syn, jak się za niego nie weźmiesz.
                                • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:58
                                  Ale serio uważasz że to jest fajny wzorzec na przyszłość, „nigdy więcej żadnego faceta nie zdradzić bo już ma nauczkę że spotka ja więzienny ostracyzm”? Ty się czytasz? Rozumiesz co to znaczy jeśli dziewczyna wejdzie w związek z facetem z tendencja do dominujących i przemocowych zachowań, a ona będzie bała się odejść, bo oprócz tego ze będzie się bała reakcji faceta to już wie, ze reszta się od niej odwróci? Straszne jest to co wypisujesz.
                                  • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 15:03
                                    To sa dzieci zdemoralizowane. One maja nie popełniać przestępstw (1.cel); ukończyć szkole (2.cel); pracować czyli byc obowiązkowym )3.cel). Wszystko inne to utopia. Zejdź z chmurki na ziemię.
                                    • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 15:14
                                      Znaczy utopią jest, żeby również znały swoje prawa i umiały zawalczyć o siebie? Przecież to co opisujesz to niemal metody z Mechanicznej Pomarańczy.
                                      • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 15:27
                                        Ale jakie metody? Słuchaj, zgłoś sie na wolontariat w takie miejsce, popracuj i pogadamy. Życie to nie różowa kraina jednorożców. W polskich warunkach resocjalizacja nie istnieje! I cały czas ci powtarzam- psycholog nie naprostuje twojego syna, ty musisz zrobić co w twojej mocy.
                        • berdebul Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 11:17
                          Coś powiedzieć trzeba, żeby ewentualni pozostali goście nie przyszli z prezentami.
                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:41
                            berdebul napisała:

                            > Coś powiedzieć trzeba, żeby ewentualni pozostali goście nie przyszli z prezenta
                            > mi.

                            A to wszyscy mają karać chłopaka czy rodzice? Czy ty za bardzo nie odjeżdżasz? Y, a w mikolajkach klasowych mógłby w iść udział czy nie?
                          • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 14:46
                            A i jeszcze - a czy on ma kupować komuś prezenty? Bo jeśli on innym tak a inni jemu nie to to nie jest wychowawcze. Jeśli pn jest całkiem wykluczony z brania i z dawania to to jest w ogóle jakieś krzywe. No ale tu tez jest zgryz, bo wybieranie, kupowanie i dawanie prezentów to tez jest przyjemność….
                      • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:14
                        Tak, jeszcze niech wszyscy pomidorami w niego rzucą przed egzekucją. Niech po prostu zostanie ścięty lub wypędzony z miasteczka tymi zgniłymi warzywami i owocami, a rodzice niech się chwalą publicznie, jak duże mają problemy wychowawcze, super!
                        • wkswks Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:28
                          Dramatyzujesz. Niestety nieadekwatne reakcje powodują eskalację problemu.
                      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 04:32
                        berdebul napisała:

                        > Nope. Dramatyzujesz.
                        > Dlaczego ma nie usiąść, niech siedzi przy stole.

                        To się może zdecyduj czy może usiąść czy cześć sobie nienwyobraza siedzieć z nim przy stole.
                        • berdebul Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 11:19
                          To nie oznacza braku jedzenia, imho sam młody nie będzie chciał siedzieć kiedy inni beda cieszyć się prezentami, a jego i tak spotka milczenie ze strony ojca.
                          • nangaparbat3 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 15:42
                            berdebul napisała:

                            > To nie oznacza braku jedzenia, imho sam młody nie będzie chciał siedzieć kiedy
                            > inni beda cieszyć się prezentami, a jego i tak spotka milczenie ze strony ojca.

                            Karanie milczeniem jeszcze dorzucimy?
                            A wiesz, że badając chłopców z zaburzeniami zachowania stwierdzono, że najwięcej miało ojców mieszkających z nimi i ignorujących?
            • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:53
              Twoje wywody można podkreślić jednym wielkim: ha ha ha.
              • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:57
                wkswks napisał(a):

                > Twoje wywody można podkreślić jednym wielkim: ha ha ha.


                Ale może bądź konsekwentna. Skoro ematki sobie nie wyobrażają zasiąść przy stole z młodym bokserem, to jakie widzisz rozwiązanie, oprócz „hahaha”?
                • wkswks Re: Agresywny nastolatek 25.12.23, 23:58
                  Zasiąść przy stole czy dać prezent?
                  • longina84 Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 00:14
                    Bardebul napisała o jednym i drugim
    • milka_z_karmelem Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 20:26
      www.netkobiety.pl/t132583.html

      Brzmi znajomo?
      • muszebosieudusze Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 20:31
        Ta sama osoba to pisała 😁
        • milka_z_karmelem Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 20:41
          Zgnoiło się to - netkobiety - forum odkąd nie ma moderacji, ale zaglądam tam czasem, bo niektóre normalne z czasów swietnosci osoby zostały. I taki 'kwiatuszek'.
      • enith Re: Agresywny nastolatek 26.12.23, 20:35
        Ale jaja.
        Plus natomiast taki, że przynajmniej poszarpana małolata z tej konkretnej historii (bo w innych pewnie tak) nie istnieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka