Dodaj do ulubionych

Wszywka i mąż

27.12.23, 18:37
Dość dawno temu pisałam na ematce, ale chyba konto wygasło, w każdym razie nie mogłam się na nie zalogować. A mam... DOŚĆ, DOŚĆ, DOŚĆ. Dość swojego męża, który od prawie 3 lat pije dużo i coraz więcej. Niby chodzi do pracy, ale po pracy zawsze coś musi, jak on to ujmuje, "łyknąć". W weekendy najczęściej zalewanie się na umór. Ile ja się prosiłam, tłumaczyłam to nie zaliczę. Nawet jak coś podziałało, to podziałało tylko na parę dni. Dosłownie. Mąż nie jest agresywny po alkoholu, raczej kładzie się spać czy coś próbuje oglądać, ewentualnie marudzi pod nosem, ale to nie zmienia faktu, że coraz bardziej jego zapita twarz, zapach, wszystko działa na mnie jak płachta na byka. Syn i córka od dawna ochłodzili z nim relacje. Trzy tygodnie temu mąż postanowił się zaszyć. Zrobienie wszywki miało być starszakiem psychicznym, żeby nie brać alkoholu do ust i NIBY coś ze sobą zacząć robić wiecej (taaaa). Nie pił do...dzisiaj. Wróciłam po pracy, a mąż oświadczył, że wypił dwa piwa, "tylko dwa, powoli, bo nie wiedziałem, jaki będzie efekt, ale chyba mi wszyli jakieś witaminy, bo nic się nie dzieje". Ściana. Coś się przelało we mnie. Wyżalić się tylko chciałam, bo już teraz dotarło do mnie, że mąż obecnego stanu NIE chce zmieniać.

Czy możliwe, że zaszyto mu witaminy czy po prostu co organizm, to inna reakcja?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:43
      Lol. Nawet myślałam że wątek na poważnie ale ostatnie pytaniem zaorało sprawę.
      Tak, zaszyto mu witaminy 🤣🤣
    • maleficent6 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:43
      Taaaak, wszyto mu rutinoscorbin 🙈
    • raczek47 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:43
      Niestety esperal nie dziala
      weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,29391640,woydyllo-osiatynska-moi-pacjenci-mieli-wszytych-nawet-16-esperali.html

      Przykro mi ,ale tylko silna wola własna może spowodować,że mąż stanie się niepijacym alkoholikiem. Nic innego .Wiem z osobistego rodzinnego doświadczenia.
      • justa87 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:47
        Bez znaczenia już. Myślałam, że może rzeczywiście będzie chciał zmiany, skoro nawet zdecydował się na wszywkę, ale pięknie wszystko pękło dzisiaj.
        • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:54
          Gdyby chciał zmiany poszedłby na odwyk i na terapię, esperal nie jest dowodem na chęć zmiany tylko próbą żeby zmieniło się samo.
      • gorzka.gorycz Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:19
        Działa, ale nie na wszystkich. Znałam trzy osoby z wszytym esperalem i u wszystkich akurat działał.
        • aandzia43 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 20:23
          Odstraszająco działa na wielu, też znałam takich co nie pili jak byli zaszyci. Terapiująco z alkoholizmu nie działa, wiadomo.
          • gorzka.gorycz Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 21:10
            Pewnie, że to nie terapia. Ale jako straszak działa.
    • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:46
      W jakim celu jesteś wciąż żoną alkoholika? Dzieci dorosłe czy mieszkają z Wami? Jak niedorosłe to rozwód na już.
    • cegehana Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:47
      Wężykiem podkreśl przedostatnie zdanie: mąż nie chce niczego zmieniać.
    • abecadlowa1 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:47
      justa87 napisała:

      > Czy możliwe, że zaszyto mu witaminy czy po prostu co organizm, to inna reakcja?

      A jakie to ma znaczenie? Pytam w kontekście faktu, że jeżeli postanowisz zmarnować swoje życie trwając przy alkoholiku, to drugiego nie dostaniesz.
      • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:49
        Dzieci ma. Jeśli nieletnie to nie tylko swoje życie marnuje.
        • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:53
          Jeżeli istnieje naprawdę to jest solidnie współuzależniona jeśli jest w stanie uwierzyć w taką durnotę, wymysloną przez alkusa, jak "wszyto mi witaminy".
          A dzieci mam nadzieję dorosłe, jeśli "ochłodziły z nim relacje". Bo jeśli małe i ochłodziły relacje a autorka nadal tkwi w czymś takim to patrz wyżej: sroooogie współuzależnienie.
      • justa87 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:50
        Podobno przy esperalu zapitym można zejść. Czy to tylko bujda na resorach i alkoholik może swobodnie pić?
        • justa87 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:51
          Czy zgon tylko przy niewyobrażalnej ilości? Bo mąż żywy, ale czy efekty zapicia wszywki mogą wyjść po kilku/nastu godzinach?
          • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:53
            Znaczy tę wszywkę masz Ty i pytasz czy nie grozi Ci śmierć jak jednak wypijesz więcej? Bo dokładńie tak brzmisz.
            • justa87 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:54
              🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
              • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:56
                To przeczytaj swój wpis.
                I zobacz CZYM się martwisz.
              • tokyocat Re: Wszywka i mąż 28.12.23, 11:25
                Sprawdz to. Kup mu dwie wodki i niech pije az zejdzie.
          • raczek47 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:54
            Przeczytaj co ci zalinkowalam?
            Czytałaś w ogóle jej książki o alkoholizmie ? Jeśli jeszcze chcesz pomóc mężowi,przeczytaj.
            • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:55
              NIE! Ona nie ma pomagać mężowi tylko sobie i dzieciom. Terapia przede wszystkim.
              Mąż, jeśli będzie chciał wyjść z nałogu, drogę na terapię, odwyk i AA znajdzie.
              • raczek47 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:58
                To ona zdecyduje.
                • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:59
                  Niestety tak, ona. Nawet wiem jak zdecyduje tongue_out
                • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:05
                  O czym? O własnym współuzależnieniu?
            • maleficent6 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:57
              Pomóc mężowi? Żartujesz?
              • raczek47 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:03
                Trzeba przeczytać książki Woydyłło,żeby dyskutować na czym ta pomoc ma polegać.
                • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:06
                  Nie, trzeba być fachowcem by wiedzieć, że alkoholikowi, który NIE chce się leczyć się NIE pomaga!
                  • raczek47 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:11
                    W skrócie i jak przedszkolakowi: pomaga się pozornie nie pomagając,ale to ma mnóstwo niuansów.
                    • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:14
                      Tak, pozornie nie pomagając, mnóstwo niuansów, rozkminianie i dzielenie włosa na czworo i tracenie życia na pomaganie komuś, komu w tym układzie perfekcyjnie dobrze, bo choćby nie wiem co zrobił to zaślepiona i współuzależniona żona będzie traciła czas na czytanie jak misiowi pomoc, gdyż to oczywiście on jest w tym wszystkim najważniejszy.
                      • raczek47 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:22
                        Nie namawiam jej na to ale nie znamy historii ich miłości,która przecież ich kiedyś połączyła. I powodow dla których mąż został alkoholikiem.
                        • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:25
                          A nie no wiadomo, jak historia miłości to trzeba trwać i pomagać.
                          Za takie wpisy powinien być ban bo są skrajnie szkodliwe a współuzależnione kobiety się czepiają takich bzdur i trwają latami niszcząc swoje życie i pozwalając na niszczenie życia dzieci bo historia miłości.
                          Niedobrze mi.
                        • maleficent6 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:27
                          raczek47 napisała:

                          > Nie namawiam jej na to ale nie znamy historii ich miłości,która przecież ich k
                          > iedyś połączyła. I powodow dla których mąż został alkoholikiem.

                          Jpdle 🤷
                        • m_incubo Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:29
                          Aż sprawdziłam dwukrotnie czy to nie nanga pisze.
                          Nawet gdyby ich kiedyś energia kosmiczna połączyła, to w sytuacji gdy mąż jest alkoholikiem nie ma to kompletnie żadnego znaczenia.
                          A raczej ma o tyle, że przez takie idiotyczne sentymenty babka dłużej będzie tkwiła w goownie.
                          • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:31
                            Aż sprawdziłam dwukrotnie czy to nie nanga pisze.

                            To samo skojarzenie. Co do reszty też się zgadzam.
                        • abidja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:31
                          raczek47 napisała:

                          > Nie namawiam jej na to ale nie znamy historii ich miłości,która przecież ich k
                          > iedyś połączyła. I powodow dla których mąż został alkoholikiem.

                          Ich milosci juz nie ma. Jest alkohol.
                          Jej kochanego meza juz nie ma. Jest alkohol.
                          Nie ma powodu. Sa POWODY dla ktorych alkoholik pije. 100000000 powodow.
                          Zaczynajac od pogody, pracy, kolegow, zony, dzieci, sasida, kasiera w banku, zony, auta, psa, zony td itp i tak bez konca.
                          Alkoholik pije bo chce, musi.

                          Alkoholik musi sam chciec sie leczyc. Jesli tego nie zrobi to jego zone czeka zarzygany dom, smierdzacy maz, obsikane spodnie, i ciagle zycie w klamstwie...
                          24h/7 czuwanie. A bedzie tylko gorzej i gorzej.

                          A ty wyjezdzasz tu z miloscia...No ludzie!!!!
                          Ty?!


                          • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:33
                            Znamienne że to ona powinna mieć na uwadze historię ich miłości. No przecież nie on, on ma POWÓD więc może mieć w du*ie rodzinę.
                            Rzyg.
                          • raczek47 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:34
                            Przeczytałaś co napisałam w tym wątku ? Nie namawiam jej do trwania przy alkoholiku absolutnie.
                            Polecam za to książki Ewy Woydyłło n/t.
                            • maleficent6 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:36
                              A ja ci, raczku, polecam wziąć do serca to, co poniżej do ciebie napisałam.
                            • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:36
                              Tak, niestety przeczytałam.
                • maleficent6 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:21
                  Nie, nie trzeba. W twoim przypadku trzeba natomiast iść wreszcie do specjalisty zrobić porządek z głową, bo rzadko się udzielasz, ale ewidentnie coraz bardziej szkodliwie.
                  Ona ma pomóc jedynie sobie oraz ma obowiązek chronić dzieci.
        • iwles Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:53
          "Podobno przy esperalu zapitym można zejść. Czy to tylko bujda na resorach i alkoholik może swobodnie pić?"


          Ale czy to jest twoim największym problemem? Chyba nie.
        • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:54
          Swobodnie zwykle nie może ale na zgon nie masz co liczyć.
    • bistian Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 18:54
      Rozmawiałem ze znajomym, który się zaszył. Nie pije teraz zupełnie, ale mówi, że mała ilość alkoholu nie daje efektu, te dwa piwa, to taki limit, dopiero poza tym czułby się fatalnie. Pewno też jest inna reakcja każdego organizmu, ale fakt, liczy się konsekwencja, bez tego nic nie działa.
    • 35wcieniu Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:05
      Szybko poszło. Do przewidzenia.
      • panna.nasturcja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:07
        Prawda? Zazwyczaj na tę agresję pani broniącej męża alkoholika potrzeba jednak kilku godzin. A tu 15 minut i po sprawie.
        Niesamowite jak to jest symptomatyczne.
        Tylko, jak zawsze, dzieci szkoda.
    • zerlinda Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:09
      Witaminy? Jesteś pewna że to mąż pije a nie Ty?
    • bei Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:13
      Przeczytaj te informacje
      www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/esperal-disulfiram-jak-dziala-i-jakie-sa-skutki-uboczne-posiadania-wszywki-alkoholowej-aa-oyTe-vtQi-QB4L.html

      Myślę, że Twój mąż już był u chirurga i pozbył się tych tabletek, inaczej miałby b silnego kaca
      • abidja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:17
        Albo sam je sobie "wypruł". One sa wkladane dosc płytko. Na glodzi alkoholowym pijak jest w stanie zrobic wszystko by wypic.
    • abidja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:15
      Nie, nie zaszyto mu witamin.
      Zaszyto mu esperal.
      Efekty moga byc rozne a na pewno dlugofalowe wliczajac uszkodzenua watroby, nerek. Ale twoj maz pijac i tak sobie je uszkadza wiec zaden to straszak i motywacja.

      Masz wplyw na to co ty zrobisz. Tu i teraz.
      On pic nie przestanie chocbys wierszem go prosiła.
      Idz na tetapie, grupy Alannon, chron dzieci przed kontaktem z pijanym ojcem ale nie klam ze z tatusiem wszystko ok, tylko spi zmeczony.
      Z tego malzenstwa mozesz uratowac tylko siebie.
      Wspolczuje ci bardzo. Ciezka droga przed toba ale warto, naprawde warto zyc bez zapijaczonego meza obok siebie I klamstw, klamstw w ktorych mozna sie udusic, oszalec....
    • nangaparbat3 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:18
      Sama wszywka nikogo nie uleczy.
      To co możesz zrobić, to znaleźć grupę dla współmałżonków osób uzależnionych i zadbać o siebie i dzieci.
    • bazia_morska Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:22
      Najlepsze podsumowanie: "esperal to taki ochroniarz"
      vm.tiktok.com/ZGeFKXdkd/
    • zaspasniegowa Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:29
      Pamiętam twoje wątki. Jak zwykle tutaj, dostałaś masę dobrych rad i wsparcia. Jak widać nic z tego nie zastosowałaś jeszcze, ale może teraz jest ten moment kiedy będziesz gotowa.
      Terapia dla Ciebie i potem wszystko inne.
      • abidja Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 19:34
        To ta od zasikanego meza w lozku???
    • alexandra1984 Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 20:13
      moj tez zapil wszywke i to az dwa razy, a za pierwszym razem bal sie, ale i tak tylko odliczal az minie rok wiec tylko moge Tobie powiedziec, ze szczerze Tobie wspolczuje. Przechodzilam to.
      • alexandra1984 Re: Wszywka i mąż 28.12.23, 07:47
        i polecam oczywiscie Al Anon, ale szczerze dla mnie kluczowa byla terapia DDA/DDD bo to w dziecinstwie wszystko sie zaczelo - to dlaczego takiego partnera wybralam o to dlaczego to tolerowalam, pomagalam i 'ratowalam'.
    • eagle.eagle Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 20:17
      Obojętne co mu zaszyli. On po prostu chce pić. Jak będzie miał np kaca giganta, albo by się źle czuł to za tydzień by go sobie sam wygrzebał.

      Polecam AlAnon, broniłam się przed tym z 15 lat , co prawda później już nie musiałam. Niedawno byłam na dwóch spotkaniach, naprawdę warto pójść zobaczyć czy to dla Ciebie. Większości tam przypadków, faceci po zmianie zachowania kobiety przestawali pić. Często po 2-4 latach ale przestawali, chociaż nie wszyscy. Bo tam się uczysz że nie masz wpływu na drugą osobę, i w końcu przestajesz dawać jej komfortu picia.
    • szorstkawelna Re: Wszywka i mąż 27.12.23, 21:25
      Szczerze współczuję.
      Czy mąż zawsze miał skłonność do przesadnego picia czy faktycznie ni z tego ni z owego zaczął więcej pić trzy lata temu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka