Dodaj do ulubionych

Męczy mnie

04.01.24, 23:33
A mnie męczy że muszę się przygotowywać żeby kogoś zaprosić, muszę czyścić, sprzątać i poświęcać czas na te wszystkie czynności żeby z kimś pogadać u siebie w domu. Co więcej męczy mnie to że aby wyjść do ludzi muszę odpowiednio przygotować też siebie. W skrócie jak pomyślę ile mam się wcześniej narobić by coś zrobić to mi się tego odechciewa.Marzy mi się spontan, samo działanie bez tej całej nabudowy, ale tak się nie da, czy ja mam początki jakiejś depresji?
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Męczy mnie 04.01.24, 23:38
      Da się. Odpowiedni ludzie nie potrzebują nadbudowy.
      • tt-tka Re: Męczy mnie 05.01.24, 08:51
        cegehana napisał(a):

        > Da się. Odpowiedni ludzie nie potrzebują nadbudowy.

        Slicznie dziekuje jako czlowiek nieodpowiedni smile

        ja tak mam - moge wpuscic znajomych, a zwlaszcza zaprzyjaznionych w swoj balagan, a na spotkanie poleciec prosto z pracy, ale jednak wole ogarnac i troszke sie odrestaurowac. Moze roznica w tym, ze ja nie czuje przymusu, tylko chec ?
    • berdebul Re: Męczy mnie 05.01.24, 00:16
      Nie musisz, wystarczy mieć porządek w domu. Brak włosów w wannie i kurzu na kafelkach to nie jest jakieś super ogarnięcie i wylizanie domu. 🤷‍♀️
    • taje Re: Męczy mnie 05.01.24, 00:24
      Umawiaj się na mieście.
    • ewka.n Re: Męczy mnie 05.01.24, 00:29
      Miałam podobnie. Już właśnie sama myśl, że MUSZĘ powodowała, że czułam się zmęczona, zniechęcona itd. Przyczyną był chyba m.in. wpajany mi jakiś tam rys perfekcjonizmu. Aż pewnego razu zwyczajnie nie zdążyłam posprzątać jak mi się wydawało, że powinnam i... nikt nic właściwie nie zauważył, bo to raczej szczerzy i bezpośredni ludzie. Było zajebiście, a ja od tej pory trochę wyluzowałam i wyszło mi to na dobre smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka