Dodaj do ulubionych

Trauma rodzinna

14.01.24, 11:02
Wczoraj byłem na kolejnym spędzie rodzinnym. I stałe pytanie: kiedy będziesz miał żonę. Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • wirl Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:10
      Rzucam: "a kto ze mną wytrzyma?" i śmieję się do rozmówcy.
    • wunder-gaffe Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:12
      tanebo001 napisał:
      > Wczoraj byłem na kolejnym spędzie rodzinnym. I stałe pytanie: kiedy będziesz mi
      > ał żonę. Jak sobie z tym radzicie?

      Ja mam konkubinę.
      Ale rozumiem, że pytanie było do ematek. Tylko nie wiem czy ematki są pytane dlaczego nie mają żon.
    • tt-tka Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:16
      Odpowiadaj, ze kiedy prawo rodzinne, cywilne i podatkowe oraz polityka mieszkaniowa i socjalna zmieni sie w sposob dla ciebie satysfakcjonujacy smile
    • slatynka85 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:22
      Najlepiej jak w tym kawale

      Gdy bywałem na weselach stare ciotki zawsze poklepywały mnie po ramieniu mówiąc: "Nie przejmuj się będziesz następny".
      Przestały tak robić, gdy ja także poklepywałem je i mówiłem to samo, tylko na POGRZEBACH!
    • ichi51e Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:25
      Moja ciotka kiedy jako lekko po 20 spotykały mnie podobne pytania powiedziała że jak przestają pytać również jest średnio przyjemnie.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:26
      Ja bym odpowiadała w zależności od tego, kto pyta:

      - Po co mi żona? Po to, żebym się z nią kłócił i tak okłamywał, jak ty swoją?
      - Jak ty schudniesz, to ja się ożenię.
      - A ty kiedy się rozwiedziesz z mężem, który cię zdradza i nie szanuje?
      itd, itp, na każdego można znaleźć coś, co mu się bardzo nie spodoba i nigdy więcej cię nie zapyta o żonę.


      A tak w ogóle, to problemem jest nie to, że cię pytają, tylko to, czy tobie to doskwiera, że żony nie masz.
      Jeśli dobrze ci jest tak, jak jest, to czemu się przejmujesz ich gadaniem?
      A jeśli ci źle, to szukaj żony na wszelkie możliwe sposoby. Każda potwora znajdzie swego amatora.
      Gdzieś jest taka kobieta, która cię pokocha i którą ty pokochasz, tylko trzeba ją znaleźć.

      Może swatka? Są takie agencje. Wprawdzie sporo się płaci, ale może warto, bo sami dobierają wstępnie ludzi, jest pełna dyskrecja, umawiają na pierwszą randkę, w bezpiecznym miejscu, wiesz z kim się spotkasz, wiesz że też jest zainteresowana małżeństwem, a nie seksem na chwilę, wiesz że to nie oszustka, jak nie wypali, to masz następne próby.
      Może spróbuj jeśli ci zależy? To nie wstyd szukać drugiej połówki.
    • heca7 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:29
      Odpowiedz, że jak polecisz do Rzymu. A jak zapytają kiedy lecisz, dodaj -nie wybieram się tongue_out wink
      • sol_13 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:35
        Znam wersję z Radomiem.
      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:38
        Ta metoda ma jedną wadę. Ja nie chcę ich zranić. To moja najbliższa rodzina.
        • bene_gesserit Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 01:26
          A oni mają cię w nosie.

          Tanebo,, bucie grzeczna dziewczynka ma sporo minusów, między innymi ten, że ludzie po tobie mogą jeździć w stylu dowolnym, a ty się nie odgryziesz, bo nie chcesz ranić ich uczuć
        • marta.graca Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 07:44
          Skoro zadają takie pytania, to znaczy, że uczuciowość nie jest ich mocną stroną. Nie możesz powiedzieć, że prosisz, by nie poruszali tego tematu, bo jest dla Ciebie przykry?
          • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:10
            "Ale dlaczego przykry?"
            • maslova Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:25
              Czyli tradycyjnie niedasie.
            • marta.graca Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:31
              "Myślisz, że nie jest mi przykro, że tak długo nikogo nie mam?"
    • hell-raiser1 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:45
      Ty to już na ematce się zestarzejesz. I na koniec nowe pokolenie cię przytuli. Ale co z tego jak dalej będziesz samotny. Miałeś już tu różnych porad i nic z tego nie wynika. Jedna ci została w sercu i nie możesz się uwolnić.
      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:59
        Niby jakie rady? Żadnych pożytecznych nie pamiętam.
        • mama-ola Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 12:03
          tanebo001 napisał:

          > Niby jakie rady? Żadnych pożytecznych nie pamiętam.

          Rada dotycząca swatki forumki Mamtrzykoty jest sensowna i życzliwa.
          • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 12:19
            Byłem. Brak chętnych.
            • chatgris01 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 13:58
              Zapisz się do renomowanego biura matrymonialnego (płatnego).
              • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 14:39
                To było płatne. I renomowane.
                • chatgris01 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:23
                  To spróbuj z innym.
                  Chyba, że grasz w "tak, ale..." i wcale nie chcesz tak naprawdę.
                • emka_bovary Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:25
                  Ale szukasz koniecznie bezdzietnej panny?
                  • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:28
                    Bezdzietnej tak. Panna czy rozwódka mnie nie interesuje.
                    • chatgris01 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:31
                      Czyli tylko wdowa? A co złego w bezdzietnej rozwódce?
                      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:36
                        Inaczej. Nie interesuje mnie jej stan cywilny.
                        • chatgris01 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:48
                          No mężatki chyba jednak nie chcesz suspicious
                          • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:55
                            Może być.
                          • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:55
                            W końcu po co są związki otwarte?
                    • emka_bovary Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 18:08
                      Ale w wieku "Abrahamowym" to już raczej wszyscy mają dawno dorosłe dzieci, więc to też taka przeszkoda?
                      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 18:11
                        Zdziwisz się ale wszystkie 40+ miały dzieci w wieku szkolnym.
                        • chatgris01 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 18:27
                          To poczekaj jeszcze z 15 lat cool
                        • trampki-w-kwiatki Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 22:50
                          No stary, tych bezdzietnych po 40 to jest jednak trochę mało...
                          • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:08
                            Ale coś tam jest. Z trzech bliskich przyjaciółek 40+ dwie co miesiąc nadal wyją do księżyca.
                          • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:10
                            Poza tym związki bezdzietnego z dzieciatą nie ma szans.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:18
                              No masz ci los. Jakoś mój partner jest bezdzietny i sobie chwali. Jest ojczymem od środy do soboty, potem odpoczywa. Do bycia ojcem na pełen etat się nie spieszył, ale na kawałek etatu świetnie sobie radzi.
                              • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:26
                                Masz ci los. Mój bardzo dobry kumpel też był. Aż dorosły i usłyszał: "nie jesteś moim ojciem, wypie..aj z domu"
                                • 35wcieniu Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:38
                                  Dziwnym nie jest. Jak masz kumpli podobnych do siebie to jest to jedyne sensowne zdanie, które można do was wygłosić.
                                  • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:41
                                    To stygmatyzowanie ludzi. I o dziwo robi to ematka...
                                    • 35wcieniu Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:50
                                      Że nie rozumiesz słów, których używasz to też nie dziwi.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 00:09
                                  No cóż, każda historia jest inna. Być może twój kumpel również używał kiedyś względem młodego argumentum ad "nie jestem twoim ojcem"? Generalnie coś tu poszło nie tak.
                                  • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 00:32
                                    Ja to nazywam zasadą wzajemności. Powiedzmy że kobieta wiąże się z facetem. Ona ma dzieci a on nie. On inwestuje swoje uczucia w jej dzieci. Ona tylko w niego. Inaczej jest gdy on i ona mają dzieci. Wtedy on inwestuje uczucia w jej dzieci a ona w jego. Rozstanie jest wtedy trudniejsze.
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 09:50
                                      Jeeez, człowieku. Jak ty takie kalkulacje na uczuciach wyczyniasz to nic dziwnego, że jesteś sam. "Inwestuje swoje uczucia w jej dzieci...", no <facepalm>.
                                      Uważasz, że tracisz coś na tym, że "inwestujesz swoje uczucia"? Swoją drogą co za głupia terminologia, kiedyś mówiło się po prostu "polubić kogoś", "pokochać" etc. Inwestowanie kojarzy mi się z nastawieniem a priori na jakąś założoną stopę zwrtotu z tej inwestycji. Jak kogoś polubisz czy pokochasz to sam fakt istnienia tej emocji jest już korzyścią dla Ciebie, bo to po prostu faje uczucie. A jeszcze do tego jak rodzi wzajemność, to już w ogóle jest super.
                                      Masz rodzeństwo? Bo na przykład ja latami niańczyłam syna mojego brata. To nie jest moje dziecko, ale mam z nim bardzo mocną więź, kocham go jak własnego syna, którego nigdy nie miałam i mieć nie będę. Podobnie mój "dziadek" traktował mojego tatę, a swego "przyszywanego" syna.
                                      Mój chłop po prostu lubi a nawet kocha moją córkę. Ba, on od dawna nie mówi o niej "twoja córka", ale "nasza córka" i dokładnie tak ją traktuje, z poszanowaniem miejsca dla jej taty. Z Twoim nastawieniem to on do dzisiaj byłby sam. No ale każdemu jego porno, jak to mówią.
    • m_incubo Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:48
      I to jest ta "trauma", tak?
      Ciężko ci współczuć, naprawdę. Raczej ma się ochotę strzelić w łeb, żeby wszystko wskoczyło na swoje miejsce, jeśli cokolwiek tam w ogóle jest.
      • cegehana Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 15:22
        To jak najbardziej może być trauma. A wręcz może to być przyczyna, dla której osoba wychowana w nieżyczliwym i nie wspierającym środowisku rodzinnym może tej rodziny nie chcieć bądź nie umieć założyć. W tego rodzaju "żartach" nie ma nic śmiesznego, robią prawdziwą krzywdę.
        • m_incubo Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 07:08
          Proponuję jednak znać umiar w szafowaniu traumami.
          • waleria_bb Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 07:21
            Robienie za czarną owcę rodziny przez lata to trauma, nie umniejszaj. Takie dogadywanie można zignorować, jeśli występuje sporadycznie. Wiem, że układy rodzinne to rzadko tęcza i jednorożce, ale można wymagać od najbliższych choć minimum- akceptacji i braku wpędzania w kompleksy. Zwłaszcza w tak delikatnych sprawach jak związki, małżeństwo.
            • m_incubo Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:22
              Ale co ty wiesz o jego rodzinie, żeby tu wyskakiwać, że robią z niego czarną owcę, wpędzają w kompleksy? Być może to stereotypowe ciotki z pokolenia 65+ których życie kręci się wokół małżeństwa.
              Rodziny nikt z nas nie zna. Tanebo znamy ze smerdolenia na forum od dekady lub lepiej.
              Osobowość, którą prezentuje na forum (nie sądzę, by prywatnie był inny) powoduje niepowstrzynaną chęć wyskoczenia przez zamknięte okno.
              • cegehana Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 10:08
                Wiem to co o niej napisał. Trauma relacyjna to termin, którego definicję wyczerpuje to, co opisał Tanebo (kontekst bliskiej relacji, powtarzające się wydarzenia, negatywne i trwałe zmiany jako skutek). Takie zachowanie w pracy mogłoby być ukarane pod zarzutem mobbingu. W rodzinie - wciąż przez wiele osób akceptowane.
    • runny.babbit Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:49
      Pytaj: " a w jakim celu pytasz?" Ewentualnie " do czego potrzebna ci odpowiedź na to pytanie?". Ponieważ w 99,9% przypadków jest to zwyczajne wścibstwo, to przecież nie masz obowiązku niczyjej ciekawości zaspokajać.
    • memphis90 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:52
      „Jak tylko usankcjonują małżeństwa jednopłciowe”
      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 11:58
        To poniżej pasa.
        • heca7 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 14:05
          Nie, dlaczego? Dodaj, że nie weźmiesz ślubu dopóki twoi znajomi geje nie będą też mieli do tego prawa. Że solidaryzujesz się dyskryminowanymi osobami LGBT+ .
          • m_incubo Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 14:12
            Ale w jakim celu ma kłamać?
            Nie w tym rzecz, żeby wymyślać najróżniejszej maści wykręty, bo to niczego nie zmienia, pytania będą padać nadal, tylko by odpowiedzieć wprost: nie twoja sprawa.
    • 35wcieniu Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 12:05
      Wątasek rozbiegowy, tanebo znowu ma ochotę pogadać o czymkolwiek, żeby tylko ktoś mu odpisał. Lepiej narysuj nowy projekt bukieciarni, tam jest lepsza zabawa i więcej odpowiedzi.
      Takie pytania to niektórzy i owszem, słyszą w wieku 20+ czy 30+.
      Typa w wieku, w którym tanebo jest (lub kreuje się że jest) nikt już o to nie pyta bo i po co.
    • demono2004 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 12:05
      Zawsze mozesz powiedzieć, ze jesteś gejem. Jaki problem?
    • rosapulchra-0 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 12:08
      Mnie nikt o żonę nie pytał.
    • cegehana Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 12:56
      Najlepiej nic nie odpowiadać lub wcale nie zadawać się z ludźmi, których Twoje problemy obchodzą tylko o tyle, że mogą Ci sprawić przykrość. Możesz oczywiście rzucać jakimiś ciętymi ripostami, ale w ten sposób będziesz grać w tę grę - w którą wcale grać nie chcesz i nie musisz. Cokolwiek odpowiesz to będzie punkt do kolejnej zaczepki. Powiem więcej: jak przyjedziesz kiedyś z żoną to zaczepki się wcale nie skończą.
      • taniax Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 13:18
        Bo nie chodzi o żonę tylko o samą potrzebę walenia komuś tekstami, miałbyś żonę to by były inne złośliwości podszyte troską. Ludzie to bardzo lubią bo to jest stawianie siebie wyżej ale nie wszędzie można więc jak nawinie się ktoś z rodziny korzystają ile się da, bo każdy wychodzi z założenia że rodzinie można więcej.
    • danka88 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 14:49
      Powiedz że lubisz mężczyzn
      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 15:15
        To na pewno zmniejszy liczbę komentarzy.
    • emka_bovary Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:16
      Serio w tym wieku pytają?
      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:20
        Tak
        • emka_bovary Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:24
          Dziwne 😀
    • galaxyhitchhiker Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 16:49
      A nie możesz po prostu prawdy powiedzieć: "jeszcze się taka nie urodziła coby mi dogodziła - wszystkie są brzydkie, głupie i tylko czyhają na moją kasę". Bo przecież właśnie taki jest powód, co nie?
      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 17:01
        Nie jest taki
        • galaxyhitchhiker Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 17:05
          To podaj ten drugi: nie dorosłem do małżeństwa, nie nadaję się na partnera.
          • szpil1 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 17:09
            galaxyhitchhiker napisała:

            > To podaj ten drugi: nie dorosłem do małżeństwa, nie nadaję się na partnera.

            Trzeci powód to ten, że żadna rozsądna kobieta nie zechce chama. A Tanebo co i raz w swoich postach odsłania się jako wyjątkowe chamidło.
            • galaxyhitchhiker Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 18:00
              To jest w drugim: nie nadaję się na partnera smile
              • szpil1 Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 20:33
                Też prawda smile
        • pursuedbyabear Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 17:10
          Jest.
          Nieustannie na forum sugerujesz, że kobiety lecą tylko na kasę.
          Nie masz żadnego hobby, gardzisz kobietami, ożenisz się z tym, kogo widzisz w lustrze. BTW, jak tam psychoterapia, na którą miałeś iść?...
    • princesswhitewolf Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 18:04
      masz specyficzna rodzine. Mnie nigdy nikt nie dopytywal czy bede miala meza. Moja siostrzenice ktora jest w zwiazku 15 letnim od 17 roku zycia tez nikt nie meczy o slub. Nie chca slubu to nie. Mamy 21 wiek
    • mia_mia Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 20:53
      Nie planuję mieć żony, ani nawet męża, lubię konkubinatsmile
      Mamy w najbliższej rodzinie geja, on się nie ukrywa, nawet osoby publiczne przyjaźniące się z nim o nim piszą publicznie, ale niektórzy nie chcą wiedzieć czy zauważyć (w przypadku niektórych to i lepiej, bo nie są lgtb friendly, chociaż nie wiedząc uwielbiają tą osobę ), jednak w naszej rodzinie nie ma głupich czy krępujących pytań ani o związki ani o dzieci, bywają żarty, ale akceptowane przez wszystkie strony.
    • trampki-w-kwiatki Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 22:55
      Na moich spędach rodzinnych nikt mnie o żonę nie pyta, bo widzą, że mam ciągotki do płci przeciwnej.
      I że tak w ogóle dobrze mi w konkubinacie 😜
    • angazetka Re: Trauma rodzinna 14.01.24, 23:00
      Po tytule spodziewałam się ukrywanego samobójstwa dziadka czy coś, a nie pytania o ślub.
      Mnie nie pytano. Jedna ciotka namaściła mnie na starą pannę, gdy miałam 25 lat. Ups big_grin
    • srubokretka Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 00:28
      > I stałe pytanie: kiedy będziesz miał żonę. Jak sobie z tym radzicie?

      Nie znam cie, wiec jakos to po mnie splynelo. ;D
    • nangaparbat3 Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 07:29
      Mówię, że się do tego nie nadaje. Serio.
      • tanebo001 Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:10
        "A dlaczego się nie nadajesz?"
        • maslova Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:31
          "Niedasie".
          • maslova Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:31
            Oraz "Toniezadziala".
        • marta.graca Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 08:33
          Zbyt dużo powodów, by je teraz omawiać. Może jeszcze herbatki?
        • nangaparbat3 Re: Trauma rodzinna 15.01.24, 10:06
          Bo gospodyyni że mnie jak złodziej dupy trąba.
          Poza tym boje się bljskosci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka