Dodaj do ulubionych

Smaki dzieciństwa

20.01.24, 12:50
Co eMatka wspomina najczulej?
Ja kotlety schabowe ze szkolnej stołówki, cienkie i kruche, prawie łamiące się w zębach. Zapewne składające się bardziej z tartej bułki, niż z mięsa, niemniej niebo w gębie.
Chrupiącą bułkę z masłem, polędwicą (ewentualnie baleronem) i ogórkiem konserwowym. ( Teraz wolę kiszone)
Obserwuj wątek
    • panirobak82 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 12:55
      Ziemniaczki i marchewka z groszkiem, zupa jarzynowa
    • hell-raiser1 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:11
      Ematek mówi że to wodzianka śląska, który robił kiedyś mój tato😊
    • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:15
      Bułki z przedziałkiem z masłem. Te prawdziwe.
      Taka bułka z masłem śniła mi się nawet kiedy leżałam pod kroplówkami na intensywnej terapii i byłam baaardzo głodna.
      • kochamruskieileniwe Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 12:58
        Ja znam je jako poznańskie. One były pszenno-żytnie.
        Takie świeże. Z masłem i serem smażonym (bez kminku!!!)

        o raju, ale bym zjadła....


        A z takich dzieciecych smaków:

        letni obiad:
        zupa nic
        kurczak pieczony, młode ziemniaki oraz sałata ze śmietaną (słodka) albo mizeria (słona)
        smile

        i cukierki czarna perełka - takie w żółtym okragłym pudełku.
        • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 13:04
          Tak, poznańskie smile
          • kochamruskieileniwe Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 13:08
            Dlaczego sa nie do dostania? Wszystkie pseudopoznańskie jakieś takie nadmuchane, nawet z wielkpolskiej lokalnej piekarni, z któreh w dzieciństwie były one normalne, prawdziwe. . A te poznańskie były taki bardziej gniotowate (ale nie gnioty!)
            Ech....
            • kochamruskieileniwe Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 13:09
              A z pieczywa - to jeszcze z dzieciństwa - chlebek turecki. Taki wrzecionowaty z rodzynkami. Z masłem i kakao.

              Oj. Uciekam z tego wątku.
            • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 13:11
              Tak, gniotowate właśnie. Z miąższu można było ludziki lepić 😅 uwielbiałam je, próbowałam pięć z różnych przepisów ale to nie to sad
              • kochamruskieileniwe Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 13:12
                bo były pszenno-żytnie (zreszta one miały taki ciemniejszt miąższ), a nie same pszenne.
                Ach...
                • kochamruskieileniwe Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 13:13
                  jak będę miała kiedyś czas - poszukam Polskiej Normy na nie! kiedyś na wszystko była norma.
                  • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 13:14
                    Nie zapomnij się podzielić!
    • draconessa Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:24
      Smak swiezego chleba z piekarni, do ktorej chodzilam z Babcia. Zalewajka Babci. Chleb ze smalcem, ktory Babcia przygotowywala samodzielnie. Wiem, Babcia iBacia...Mama nie umiala i nadal nei umie dobrze gotowac big_grin
      • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:29
        U mnie w rodzinie nikt nie potrafił gotować, pewnie dlatego smakiem mojego dzieciństwa jest bułka 😂
    • abecadlowa1 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:32
      Kogel mogel
      Naleśniki z jabłkami i cynamonem
      Szare kluski z kaczką
      Letnią zupę warzywną z babcinego ogrodu
      Podpłomyki pieczone na tradycyjnej kuchni opalanej drewnem
    • stasi1 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:32
      Niektórzy to tej tartej bułki w ogóle nie jedzą. Ja kiedyś się najadłem panierką od dwóch ryb które znajome kupiły i scedowały na mnie
    • memphis90 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:48
      Kasza manna polana sosem z miksowanych truskawek.
      Visolvit paluchem z papierka.
      • abecadlowa1 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:33
        A to nie był vibovit?
        • lilia.z.doliny Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:17
          Vibovit vs visolvit to przecież jak:
          Pies i kot
          Bydgoszcz i Toruń
          Pochwowy i lechtaczkowy
          Morze i góry
          Grzybowa i barszcz
          Kielecki i ten drugi
          NIEROZSTRZYGALNE
        • default Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:19
          Vibovit był gorszy w smaku, miał taki posmak lekarstwa. Visolvit smakował jak oranżada w proszku (którą też się jadło na sucho, palcem, nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek ją rozpuszczała w wodzie 🙂).
          • lena.morgenstern Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:23
            Jestem team Visolvit ☺️
            • lilia.z.doliny Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:27
              Muszę absolutnie zaprotestować!
              #teamvibovit
              • majenkirr Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:32
                Vibovit faktycznie. był lepszy, ale visolvit tez zjadliwy.
            • konsta-is-me Re: Smaki dzieciństwa 22.01.24, 09:48
              #team Visolvit, Vibovit rzeczywiscie mial taki dziwny posmak, troche z siarka mi sie kojarzy.
              Za to Visolvit byl albo drozszy albo mniej dostepny, bo byl raraytasem rzadko mi dostepnym i tylko od kolezanek.
      • krwawy.lolo Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 17:33
        Kasza manna ze słodkim syropem to było najsrożse paskudztwo, jakie pamiętam. Placki z jabłkami mojej matki przy tym to niebiańskie danie.
    • daniela34 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:50
      Poziomki z ogrodu babci. Wielkie, słodkie, pyszne i ile chcieć.
      Od 25 lat takich nie jadłam.
      • hanusinamama Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 16:51
        Ja pamiętam zbieranie c ciotką poziomek w lesie na trawkę. Robiło się takie korale z poziomek
    • krwawy.lolo Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:50
      Jak już o babci mowa, to zupa grzybowa z łazankami. Potrawa, która nieco osładzała niewyobrażalną nudę wigilii u "dziadków".
      • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:52
        Mnie te nudę osladzaly uszka bez barszczu. Ale robione, na szczęście, przez sąsiadkę:p
    • beneficia Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:50
      Za komuny jadałeś polędwicę?
      Musi ktoś w rodzinie był wysoko...
      • krwawy.lolo Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:54
        Okazjonalnie, na święta. Stąd pamiętam.
      • princesswhitewolf Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 16:17
        bez przesady, nie cala komune byly braki, np za Gierka to bylo calkiem niezle. Poza tym poledwica w kazdej swini jest
        • hanusinamama Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 16:52
          A kazdy świnię hodował jak wiadomo...
          • princesswhitewolf Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 21:37
            w miesnym sprzedawali czesci swini. totalne braki w sklepach byly w pierwszej pol lat 80tych, wczesniej nie
        • hell-raiser1 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 17:12
          princesswhitewolf napisała:

          > bez przesady, nie cala komune byly braki, np za Gierka to bylo calkiem niezle.
          > Poza tym poledwica w kazdej swini jest
          Tak było propagowali mięso z kurczaka, jako alternatywa dla schabowego. Lub wędliny z mączki rybnej. A kto miał znajomości w mięsnym to dostał polędwicę. Nawet było ciężko na wsi o świninę.
          • princesswhitewolf Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 21:38
            to w latach 80tych dopiero takie jazdy byly bo wszystko wysylali do Rosji
            • kokosowy15 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 21:58
              Braki w zaopatrzeniu z lat 80 były spowodowane raczej sankcjami niż wysyłaniem do Rosji. Przemysłowa hodowla, rozwinięta za Gierka wymagała przemysłowych pasz, a te sprowadzano. W Polsce nie rosły cytrusy, banany, awokado ale świń i krów nie brakowało, ryby były tanie, mleko przynoszono do domu a ciastko kosztowało 2 złote.
            • babcia47 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 22:07
              Dokładnie. Problemy z mięsem i wędlinami oraz wprowadzenie kartek to dopiero lata 80te. Pod koniec lat 70tych problem byl tylko w okolicach swiat gdy kupowało się duże ilości i określony asortyment by na przykład zrobić pieczenie lub samodzielnie ugotować szynkę. Szynkę jako wedline jadałam regularnie od lat 60tych gdy moi rodzice byli młodym małżeństwem czyli biedni i na dorobku. Tylko jaka to była szynka... nieostrzyknieta wo naturalnym smaki i zapachu soczysta z wąskim sierpem delikatnego tłuszczyku z jednego Bożego. Ostatni raz taka jadłam w latach 80tych a to czerwona teraz nawet jakobdelikatesowe wyroby to blady cień tamtej. Nawet w latach 60yych nie było problemu z dostępem do mirsie choc nir bylo takiego asortymentu jak teraz i byly stosunkowo drogie dlatego nie kupowało się kilogramami poza okresem świątecznym. Pozatym nie było jeszcze praktycznie lodówek wiec kupowało się do bezpośredniego spożycia
            • hell-raiser1 Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 00:21
              Do zaostrzenia protestu w czerwcu 1976 r. w Radomiu doszło, gdy robotnicy odkryli, że w stołówce Komitetu Wojewódzkiego PZPR są produkty niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Szydlak z PZPR.był odpowiedzialny za mięso u Gierka. Młódka jesteś to nie wiesz.
              • babcia47 Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 00:38
                hell-raiser1 napisał:

                > Do zaostrzenia protestu w czerwcu 1976 r. w Radomiu doszło, gdy robotnicy odkry
                > li, że w stołówce Komitetu Wojewódzkiego PZPR są produkty niedostępne dla zwykł
                > ych śmiertelników. Szydlak z PZPR.był odpowiedzialny za mięso u Gierka. Młódka
                > jesteś to nie wiesz.

                Owszem w sklepach za żółtymi firankami byly towary w dużo większym asortymencie za to po symbolicznych cenach a do protestów doszło z powodu ogłoszenia drastycznych podwyżek cen urzedowych w tym mięsa ktore mogly sprawić ze wielu ludzi na wiele produktow nie będzie stać, w tym mieso.
            • hell-raiser1 Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 00:24
              princesswhitewolf napisała:

              > to w latach 80tych dopiero takie jazdy byly bo wszystko wysylali do Rosji
              Takie były hasła, a odpowiedź niżej. Z jakiego okresu pochodzi wyliczanka: Nie ma szynki, nie ma gnata, Hermaszewski w kosmos lata. Nie ma mięska, nie ma serka, jak tu lubić wujka Gierka.
              • babcia47 Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 00:49
                Marudzisz, wujka Gierka bardzo lubiono choc do czasu gdy kredyty zaczęły przygniatać gospodarję, przestarzały przemysl i rolnictwo przestały nadążać a ludzie masowo wypuszczeni za granicę na wojaże zaczęli zauważać ze mozna zyc inaczej ze w sumie sa wykorzystywani gdy chodzi o prace, jest urawnilowja ktora nie daje szans by się wybić własnymi siłami i trzeba się kisić w partyjno- socjalistycznym sosie albo zwiewac za granicę na co niektórzy nie mieli ochoty. Sporo ludzi wtedy zaczelo na własną rękę zdobywać rynki zagraniczne. Codzienne życie bylo do ogarnięcia, ceny piza momentami gdy próbowano nagle zarobić kosztem obywateli tez do przyjęcia. Gorzej bylo z dostępnością trwałych dobr a juz szczegolnie mieszkań ale ten ostatni problem mamy do dzis. Aby kupic samochod trzeba było czekać lata chyba ze mialo sie dewizy, sprzęt agd byl drogi i tez trzeba było wystac. Wogole dostępne artykuły przemysłowe byly Przasnysz w małym wyborze i czesto trudno dostępne pozavduzymi miastami. Tylko Ślask mial zawsze wszystkiego po kokardkę
          • babcia47 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 22:14
            hell-raiser1 napisał:

            > princesswhitewolf napisała:
            >
            > > bez przesady, nie cala komune byly braki, np za Gierka to bylo calkiem ni
            > ezle.
            > > Poza tym poledwica w kazdej swini jest
            > Tak było propagowali mięso z kurczaka, jako alternatywa dla schabowego. Lub węd
            > liny z mączki rybnej. A kto miał znajomości w mięsnym to dostał polędwicę. Nawe
            > t było ciężko na wsi o świninę.
            Guzik prawda. Nawet moja niezbyt zamożna rodzina na przełomie lat 70 i 80tych dorabiala sie w ten sposób xe wiosna k7powala prosięta, do później jesieni tuczyli i sprzedawali na ubój przed świętami, wybudowali za to nowy dom i kupil maszyny. Nie potrzebowali do tego pomieszczeń w ciepłej porze roku. Tdzymali dziesiątki zwierzaków w stodole, na zewnątrz w odrodzony zagrodzie, chlewikach. Właśnie drob byl wówczas droższy i mniej dostępny bo na skalę przemysłowa hodowla ruszyła dopiero w latach 80tych, zresztą najpierw na jajka a potem mięsne odmiany
            • babcia47 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 22:17
              Ps. Do czasu wybuchu choroby szalonych krow najtańszym mięsem byla wołowina ale po zmniejszeniu poglowia bo ludzie bali się przez kilka lat kupować ceny wyjechały w kosmos
      • engine8t Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 01:32
        Ojciec pewnie zaopatrywal sie w Konumach.
    • migafka357 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:53
      Naleśniki z białym serem i pierogi z mięsem robione przez moją mamę. Niby robię tak samo, a jednak to nie to. A może to kwestia, że jak się jest dzieckiem i mama robi, to smakuje najpyszniej smile
      • krwawy.lolo Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:55
        Nie każdy ma miłe skojarzenia z gotowaniem matki.
        • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:56
          Zdecydowanie nie każdy:p
          Popisowym daniem mojej był makaron z jajkiem i keczupem tortex
          • filifionka.b Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:59
            Sam makaron z jajkiem uwielbiam i mogłabym dopisać do "comfort food", ale ketchup tortex moim zdaniem jest niejadalny smile
            • szarmszejk123 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:01
              Dawno go nie widziałam, ale pamiętam jako coś, co z wyglądu przypomina bardziej sweet chilli sauce niż keczup:p takie czerwonawe lekko przezroczyste.
              • filifionka.b Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:10
                Tak, właśnie taki przezroczysto-kisielowaty, o smaku bardzo luźno przypominającym keczup! Ja nie znoszę, ale wiem że ma swoich fanów 😂
                • beata985 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:46
                  To ja fanką tortexu jestem właśnie...
                  Żaden inny mi nie smakuje do tego stopnia, że potrafi spaskudzić mi całe danie.
                  Bywają jego braki i ostatnio sobie już zapas zrobilam.
    • filifionka.b Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 13:54
      Ziemniaki z panika, pomidor prosto z pola, taki ciepły od słońca. Kawa inka pita w upał. Biszkopty okrągłe maczane w herbacie podczas czytania książki w hamaku. Drożdżówka z wiśniami ze słoika... Plus wiele innych tradycyjnych pyszności, jak pierogi i pączki domowe. Wszystko zasługa babci, mama nie odziedziczyła talentu ani chęci.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:07
      Śledzie w śmietanie z ziemniakami w mundurkach u moich dziadków ( babcia odpowiadała za ziemniaki, dziadek za śledzia), mizeria babci, pampuchy z sosem truskawkowym z przedszkola i jajka na twardo z sosem musztardowo-chrzanowym ze szkolnej stołówki.
      Proste, tanie dania a nie jestem w stanie odtworzyć tego smaku
    • slatynka85 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:11
      Pajda chleba na to gęsta śmietana (można było kroić) z cukrem.
      Pajda chleba z masłem i cebulką zieloną.
      Porzeczki zrywane prosto z krzaczka
      Masło kupowane na kilogramy, kocham go dziś smak masła, aczkolwiek chyba tylko łaciate jest minimalnie podobne
      • princesswhitewolf Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 16:18
        > gęsta śmietana (można było kroić)

        ?

        a jak to w ogole jest mozliwe? tak gesta smietana jest w wyniku tego ze nie ma serwatki juz duzo ale to juz kierunek masla.
        • snakelilith Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 19:53
          Bzdura. Tradycyjna niepasteryzowana śmietana stawała sIę taka gęsta przez bakterie mlekowe, tak samo jak z mleka robiło się kwaśne mleko. W Niemczech dostępna jest kupna kwaśna śmietana z 10% tłuszczu. Jest tak gęsta, że można ją prawie kroić.
          • ritual2019 Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 09:09
            Przeciez w uk tez jest tal gesta smietana. Clotted cream super ze scones.
            • snakelilith Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 10:13
              Clotted cream ma więcej tłuszczu i jest trochę inaczej produkowany (przez podgrzewanie), ale tak jak gęsta kwaśna śmietana jest z niehomogenizowanej i niepasteryzowanej śmietany.
              • ritual2019 Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 10:37
                To jest najbardziej gesta smietana, ma bardzo duzo tluszczu, minimum to 55%. Double cream i soured cream tez sa geste ale 'lzejsze'. Princesswhitewolf zdziwienie jest osobliwe jak zwykle.
                • ritual2019 Re: Smaki dzieciństwa 21.01.24, 10:45
                  Double cream ma 48%, single cream ma 18% i ta jest plynna. Sour cream jest gesta, ma zazwyczaj ok 18% tluszczu. Jest jeszcze whipping cream 35% plynna do ubijania.
    • 3-mamuska Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:12
      Nasleniki z serem lub dzemem truskawkowym.
      Takie wielkie ,mniejsze dzieci dostawaly pół ,starsze całego , nastolaki 1.5, matko jakie to bylo dobre.
      Zupa jarzynowa, pomidorowa z ryżem.
    • heca7 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:15
      Barszcz czerwony z uszkami. Kanapki z pomidorem i cebulką. Kanapki z baleronem. Kurczak pieczony z duszoną marchewką, cynaderki z sosie.
    • wapaha Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:17
      Kotlety ziemniaczano-grzybowe z sosem -smak z przedszkola, nieodnaleziony
    • szczypawka100 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 14:49
      Racuchy drożdżowe ze stołówki szkolnej, rydze opiekane na płycie kuchni węglowej u mojej babci, ziemniaki pieczone w piecu tej kuchni
    • czarna_kita Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:14
      Kasza manna z jagodami albo truskawkami (po dziś dzień uwielbiam), leniwe pierogi z bułką tartą, cukrem i cynamonem, świeżo upieczony jeszcze ciepły chleb z masłem. A u babci pamietam chleb z cebulą! Pulki z parnika posypane solą, świeże mleko prosto od krowy-pamiętam najpierw dostawały koty a potem my smile
    • kozica111 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:17
      Chlebek z masłem i musztardą.
    • lena.morgenstern Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:22
      Pomidorowa mojej mamy. I placki ziemniaczane, groszek z marchewką, fasolka po bretońsku.
      Agrest, poziomki, porzeczki prosto z krzaczka. I rabarbar „maczany w cukrze”.
      Świeży, zielony groszek (od lat nie jadłam 🙁).
      Bułki drożdżowe nadziewane makiem z fasolą, pieczone przez babcię - do dzisiaj nie mogę znaleźć przepisu na takie nadzienie. Babcia pochodziła z Wołynia, może ktoś z Was zna coś podobnego?
      Babcia robiła tez „maczałkę” - ziemniaki gotowane w mundurkach, do tego coś w rodzaju pasty czosnkowej i świeży chlebek, który maczało się w tej paście.
    • alexandra1984 Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:27
      ja nabardziej rzeczy, ktorych obecnie nie jem w ogole czyli mleko skoncensowane w tubce, andruty, pampuchy, chalke z maslem, paluszki rybne (teraz wiem, ze to swinstwo, ale zawsze sie cieszylam jak je mama robila) ...
      • krwawy.lolo Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 18:06
        Pampuchy, pamiętam, Gdynia, 10-go Lutego. Doskonałe były.
        • krwawy.lolo Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 18:07
          Pamiętam też doskonały kulebiak w Newskiej. Ale to już niedziecięce smaki.
    • dame_de_coeur Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:45
      Obwarzanki z solą lub makiem.
      Placki ziemniaczane, zupa kalafiorowa i szczawiowa, jabłka papierówki, siemię lniane na mleku i kawa Inka.
    • default Re: Smaki dzieciństwa 20.01.24, 15:49
      Przeróżne zupy mojej mamy. Miała talent do gotowania zup, wszystkie były pyszne i aromatyczne - chociaż nie używała kostek bulionowych 😉 No i były to często zupy "improwizowane", bo chociaż gotowała też klasyczne, jak pomidorowa, krupnik, ogórkowa, żurek itp. - to umiała też stworzyć zupę "z niczego", z jakichś wydawałoby się zupełnie nie pasujących produktów, z jakichś resztek z lodówki - a która okazywała się przepyszna. Pamiętam jak pytałam "mamo, a jaka zupa dzisiaj?", a ona rzucała jakąś wymyśloną ad hoc nazwę, np. "pędzonka", "paryżanka", "mazurska" itd.
      W ogóle gotowała bardzo dobrze, ale z tych zup była wręcz słynna w całej rodzinie 🙂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka