ophelia78
27.01.24, 23:12
Od 2 tygodni jestem podziębiona.
Skorzystał z Waszych rad i masakryczny bol gardła zniknął. Nie goraczuje, nie mam kataru. Testy rsv, grypa, covid negatywne. Byłam u lekarza -, osłuchowo czysto. A jednak mecza mnie ataki kaszlu. Takie napadowe, bez kdksztuszania, szczególnie wi3czorem.
Lekarz przepisał Levopront, mam jeszcze Sinecod -, wszystko to leki hamujące odruch kaszlowy. Powiedział że taki kaszel moze sue długo utrzymywać, do 3 tygodni
Ale cholera mnie zaraz weźmie - mam wrażenie że od tego kaszlu to już nie wszystko boli.
Jakieś magiczne leki i sposoby babuni pliz?
Zanim płuca wypluje..