Dodaj do ulubionych

Dożywocie

08.02.24, 14:57
Na fali wątku o spadku. Jakiś czas temu spotkałam znajomego i opowiedział mi ciekawą historię smile Od chyba 7 miesięcy "goszczą" w pokoju stołowym ciocię-babcię jego żony. Osobę wiekową , schorowaną która pojawiła się u nich nagle. Nie minęli z nią kontaktu z 10 lat , podobno zabiegali ale ona nie bardzo chciała. Ciocia to właścicielka bardzo dużego i pięknego mieszkania w pięknym Polski mieście , samotna , bezdzietna. No i stopniowo zaczęły wychodzić kwiatki bo ciotka z powrotem do domu zaczęła zwlekać. Nie przeciągając otóż ciocia nie ma gdzie wrócić , bo mieszkanie przepisane dożywociem kilka lat temu na obce małżeństwo. Ciotka wylądowała na kawalerce na wynajem... (tam ją umieścili i już się nie interesują) i sobie już nie radzi. Tak ich pięknie urządziła że oprócz małych dzieci , wyczerpującej pracy mają w salonie ciotkę obłożnie chorą.

A druga historia to już klasyk z dożywociem: Jest dwóch dorosłych braci , każdy na swoim, umiera ich ojciec w mieszkaniu zostaje matka. Matka związana bardziej z jednym z synów "beniaminkiem". Postępowanie spadkowe po tacie przeprowadzone. Mama jakoś tak bardziej ciepło nastawiona do tego spychanego a to częściej dzwoni a to z życzeniami no zainteresowanie o 100% większe i w rozmowie przemyca że z tą jego częścią to i tak nic nie będzie teraz a i przecież potem i tak wszystko synowie dostaną i mógłby przepisać na nią , to potem z bratem się podzielą.. smile Kuzyn nie bardzo zapalił się do pomysłu a mamusia zamilkła. No powód był , bo sprawdził KW i kochana mamusia z braciszkiem nie wytrzymali.. Przepisała ukochanemu synkowi swoje udziały w zamian za dożywocie ! A on ostał się z 1/6 i płaceniem podatku za lokal do którego nie ma dostępu , bo przecież nie może zakłócać miru domowego matce. Nie ma kluczy , nikt nie chce go tam wpuścić. Ot takie historie ku przestrodze.
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Dożywocie 08.02.24, 15:09
      Umowę dożywocia można sądownie rozwiązać, jeśli jedna ze stron nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, więc nie pleć głupot i nie opowiadaj bajek.
      • lati7 Re: Dożywocie 08.02.24, 15:46
        mamtrzykotyidwato5

        Nie opowiadam bajek i nic nie napisałam o rozwiązaniu umowy dożywocia. Owszem wspomniał o problemie , bo podobno nie jest tak łatwo po wielu latach odkręcić dożywocie. Ciotka tajemnicza , nie mają dostępu do jej kont bankowych i dokumentów. Doradziłam sprawdzenie zapisów w KW nieruchomości. No i chyba tylko siłą musieli by ją wyprowadzić z ich mieszkania sad
        • abria Re: Dożywocie 08.02.24, 19:45
          jeżeli ciotka taka tajemnicza, to niech sobie radzi sama i wynosi sie do siebie a nie zawraca doope innym
          bym ją wywalila po max miesiacu bez skrupułów
        • husky_cat Re: Dożywocie 09.02.24, 16:46
          Sorry, ale to są ochotnicy a nie ofiary.
          Skoro ciotka taka tajemnicza to niech mieszka sama. Oni wobec niej nie mają żadnych zobowiązań.
          Zagralabym w otwarte karty na ich miejscu i ewentualnie zgodzilabym się na opiekę w zamian za majątek gdy tylko uda się uniewaznic obecną umowę dożywocia.
          Od razu zabralabym panią do prawnika by poznać opcje, w razie gdyby nie było możliwości rozwiązania tamtej umowy albo byłoby ryzyko, że potrwa to lata i seniorka wcześniej umrze to odwiozlabym panią do kawalerki. Sorry to obca osoba i sama wybrała zarówno oddalenie się od rodziny jak i osoby, które obdarzyła majątkiem.

          Druga sytuacja, asap wystąpić o zniesienie współwłasności i spłatę
      • panna_lila Re: Dożywocie 08.02.24, 20:56
        Odnośnie rozwiązania umowy dożywocia- to nie jest tak, że wola rozwiązania musi być o obu stronach? Bo jak tylko jedna chce to jeszcze za mało nawet jeśli druga się nie wywiązuje. Tak kiedyś chyba na ematce czytałam, że jest to baaaardzo trudny proces.
      • koronka2012 Re: Dożywocie 08.02.24, 21:02
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > Umowę dożywocia można sądownie rozwiązać, jeśli jedna ze stron nie wywiązuje si
        > ę ze swoich obowiązków, więc nie pleć głupot i nie opowiadaj bajek.

        W fikcyjnym świecie jest to realne ale nie w przypadku bezradnej schorowanej staruszki. Sama znam przypadek kiedy taka babcia po umowie dożywocia wylądowała w domu opieki, to też jest zajęcie się…
        • mamkotanagoracymdachu Re: Dożywocie 08.02.24, 22:12
          koronka2012 napisała:

          > mamtrzykotyidwato5 napisała:
          >
          > > Umowę dożywocia można sądownie rozwiązać, jeśli jedna ze stron nie wywiąz
          > uje si
          > > ę ze swoich obowiązków, więc nie pleć głupot i nie opowiadaj bajek.
          >
          > W fikcyjnym świecie jest to realne ale nie w przypadku bezradnej schorowanej st
          > aruszki. Sama znam przypadek kiedy taka babcia po umowie dożywocia wylądowała w
          > domu opieki, to też jest zajęcie się…

          W wątku obok jest udowadniane od 300 postów, że matka powinna trafić do domu opieki, bo tam będzie mieć fachową opiekę. Więc może to była najlepsza opcja dla tej staruszki?
          • koronka2012 Re: Dożywocie 08.02.24, 22:41
            Ta pani była na chodzie, i mogła mieszkać sama u siebie. Została otumaniona lekami, podsunięto jej dokumenty do podpisu których nie rozumiała. Była bez telefonu, odcięta od rodziny. Nie dało się tego odkręcić bo ten hochsztapler od razu sprzedał jej mieszkanie. Straciła wszystkie swoje prywatne rzeczy, pamiątki rodzinne itd.
    • zerlinda Re: Dożywocie 08.02.24, 15:10
      Pierwsza historia- nie ma ofiar..W życiu bym nie trzymała w salonie dalekiej krewnej. No chyba że o czymś nie wiemy.
    • alpepe Re: Dożywocie 08.02.24, 15:41
      A on ostał się z 1/6 i płaceniem podatku za lokal do którego nie ma dostępu , bo przecież nie może zakłócać miru domowego matce. Nie ma kluczy , nikt nie chce go tam wpuścić.
      Co do pierwszego, umowę dożywocia można rozwiązać, co do drugiego, nie rozumiem tego o płaceniu podatku, poza tym można wnieść do sądu o zniesienie współwłasności, jak się kuzyn postawi, to jego brat jest w obowiązku go spłacić. I wtedy można powiedzieć, sayonara do rodziny.
      • profes79 Re: Dożywocie 08.02.24, 19:39
        Podatek płaci się solidarnie.
        • alpepe Re: Dożywocie 08.02.24, 19:46
          Nie twierdzę nic innego. Nadal nie rozumiem z tym podatkiem.
        • koronka2012 Re: Dożywocie 08.02.24, 21:03
          profes79 napisał:

          > Podatek płaci się solidarnie.

          Ale wiesz że solidarnie to nie znaczy po równo?

          • profes79 Re: Dożywocie 08.02.24, 21:15
            Wiem - to znaczy, że jak sie nie zapłaci to skarbówka ściąga z tego współwłąściciela, co go ma pod ręką i niezależnie od ilości udziałów. Wszystko. Pozostawiając dochodzenie roszczeń temu, z którego ściągnięto.
            Czyli gościu mimo 1/6 udziałów jeżeli nie ureguluje podatku to będzie miał przegwizdane i nikogo nie będzie obchodziło, że on swoją 1/6 zapłacił,.
            • koronka2012 Re: Dożywocie 08.02.24, 22:00
              Tylko nie wiem skąd założenie że akurat on będzie tym pierwszoplanowym do ścigania?
              • profes79 Re: Dożywocie 08.02.24, 22:04
                Ale może być. Jak nie zapłaci to jest ryzyko egzekucji skarbowej.
                • alpepe Re: Dożywocie 08.02.24, 22:48
                  No i? No i on występuje o zapłatę do własciciela 5/6, bo wyłożył kasę.
                  • profes79 Re: Dożywocie 09.02.24, 16:33
                    Rewelacja. Orientujesz się jakie konsekwencje ma egzekucja skarbowa i ile trwa cywilne postępowanie sądowe?
    • arabelax Re: Dożywocie 08.02.24, 15:45
      "wyladowala NA kawalerce". Na dachu?

    • 152kk Re: Dożywocie 08.02.24, 16:33
      Kompletnie nie rozumiem jaka tu przestroga, szczegolnie że opisane "problemy" nie są trudne do rozwiązania. Tylko trzeba chcieć cos zrobić, a nie tylko opowiadać znajomym, jacy to biedni jesteśmy z tą okropną rodziną.
      • koronka2012 Re: Dożywocie 08.02.24, 21:04
        Jeśli tobie się wydaje że wyprocesowanie czegokolwiek w sądzie to „nie jest trudna sprawa” do rozwiązania to żyjesz w jakimś innym świecie
        • alpepe Re: Dożywocie 08.02.24, 22:48
          Ale może warto najpierw spróbować?
    • vivi86 Re: Dożywocie 08.02.24, 20:09
      Zostanie jematką, przkaze to co ma na schronisko i jako jeden z nielicznych naprawdę dorobi się sam suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka