wakacje_50
22.02.24, 18:30
Czy w ogóle zwracacie uwagę na takie rzeczy?
Czytam, że pomimo wojny i sankcji nadal do Polski trafia dużo produktów rolnych z Rosji. Głównie marchew i cebula. Czyli pośrednio i nieświadomie finansujemy putlera.
Chciałabym nie kupować niczego od nich, ale jak to zrobić?
W marketach zwykle jest wpisany kraj pochodzenia towaru. Choć ostatnio bardzo tania marchew w lidlu była podejrzana, bo nie znalazłam napisu, skąd jest. Wierzę, że duża sieć nie pozwoli sobie na wpadkę.
Ale na takich bazarach to nie bardzo jest jak to sprawdzić. Spytam skąd, to powiedzą, że z giełdy.
A może olać, bo w końcu na marchwi i cebuli się nie upasą...