Dodaj do ulubionych

Podziękowanie

23.02.24, 21:31
No i mam w domu dziecko. I w tym domu nie poznaję swojego dziecka. Z jednej strony jest osobą, którą dobrze znam, z drugiej mężczyzną, którego nigdy nie miałam okazji poznać. I choć te zmiany już w jakimś stopniu widzieliśmy w szpitalu, to w domu nas zaskoczyły. Umie się otworzyć, umie się śmiać, wygląda zdrowo, witalnie, choć wrócił z naręczem leków. Co nas zaskoczyło - jest pełen energii, powiedziałabym, że aż jest w euforii, pomijając momenty. My trochę też jesteśmy w euforii, patrząc na tę przemianę. Aż nas to nieco przeraża. Tak samo jak to, jak jednak długo będziemy musieli budować zaufanie, bo się orientujemy, że mimo profilaktyki strasznie go kontrolujemy i drżymy o każdy jego samodzielny krok. Wiemy, że ta euforia to moment, przyjdzie się jeszcze zmierzyć z wieloma wyzwaniami, ale gęba mi się śmieje teraz, gdy na niego patrzę. Widzę, że już mu dobrze, lepiej niż dwa miesiące temu, ze sobą i z innymi, a to wydaje mi się kluczowe. I chciałam podziękować wszystkim, którzy wtedy nam udzielili rad, podpowiedzieli opcje, możliwości, dawali szansę.
Obserwuj wątek
    • banicazarbuzem Re: Podziękowanie 23.02.24, 21:41
      Nie pamiętam Twoich poprzednich wątków, przepraszam (możesz przypomnieć?).
      Ale bardzo się cieszę, że idzie ku dobremu
      • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 23.02.24, 21:49
        Celowo wolałabym nie, zresztą jeśli ktoś chce, może wyszukać. Dziękujemy za dobre słowo.
    • berdebul Re: Podziękowanie 23.02.24, 21:49
      Leki pod kluczem, macie w domu bardzo małe dziecko.
      Podziwiam Wasz optymizm. Wyjście z nałogu to ciężka praca, a pozostanie trzeźwym jeszcze większa.
      • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 23.02.24, 21:51
        Cieszymy się chwilą, nie chcemy być w ciągłym strachu, musimy się też nauczyć korzystać z miłych momentów. Nie możemy żyć w paraliżu.
        • banicazarbuzem Re: Podziękowanie 23.02.24, 21:55
          Już wiem i przytulam Cię cieplutko. Ciesz się chwilą i doceniaj każdą dobrą chwilę. Pisz jak będzie Ci ciężko
          • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 23.02.24, 22:01
            Bardzo dziękuję.
        • berdebul Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:26
          To nie kwestia paraliżu, tylko realnej oceny sytuacji.
          • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:40
            Tylko co z tą realną oceną? Co ona tu wnosi? Przez realną ocenę, mamy się już nigdy razem nie pośmiać, nigdy nie spędzić razem miło czasu, nigdy się nie powygłupiać, nigdy niczego nie celebrować?
            • berdebul Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:46
              Mniej egzaltacji, więcej rozsądku. 85% wraca po pierwszym odwyku.
              • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:47
                I co w związku z tym?
                • berdebul Re: Podziękowanie 24.02.24, 21:25
                  Mniej fruwania na różowej chmurce, więcej rozsądku i moderowania kontaktów z dzieckiem, któremu drugi i ostatni rodzic może za chwile znowu zniknąć.
                  • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 21:33
                    Mamy dużo porad, bardzo sensownych. Wiemy, w jaki sposób postępować, ale i tak dziękujemy za Twój wkład.
      • alex_vause35 Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:39
        Właśnie miałam to samo napisać, ale nie chciałam psuć wątku wink.
        Z drugiej strony doświadczenie tych pozytywnych zmian, bycie w abstynencji i budowanie siebie na nowo - to jest coś, do czego można wrócić, jak się upadnie, taką przynajmniej mam nadzieję.
        • berdebul Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:47
          Statystyka jest nieubłagana, a oni mają tam małe dziecko, które straciło matkę. Stabilność, rozsądek, a nie wieczne wysokie C i nakręcone emocje.
          • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:49
            Rozumiem. I atmosfera stypy, tego trzeba.
            • alex_vause35 Re: Podziękowanie 24.02.24, 13:17
              Ja nie mam atmosfery stypy, ale nie mam złudzeń i jakby co, zrobię konkretnie to albo tamto, zależy jak rozwinie się sytuacja. Co mi pozwala spać spokojnie. I cieszyć się i być ogromnie dumną z każdego miesiąca abstynencji, ze świadomością, że to jest dopiero sam początek drogi (córka ma podobnie ślizgające się podejście do wszystkiego, jak zawsze miała, ale teraz o wiele łatwiej jest mi to wyłapać i skonfrontować ją z konsekwencjami), bo wychodzenie z uzależnienia, przebudowanie własnego charakteru to jest orka na ugorze, i dla dotkniętego tą chorobą, i dla rodziny).
              Warto, żeby syn miał grupę wsparcia dla ludzi, którzy skończyli leczenie itp. itd., jeśli odpowiadają mu takie klimaty.
              • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 13:30
                Zostaje pod opieką terapeutyczną, to nie koniec. Dodatkowo musi kontynuować terapię pod kątem otrzymanej diagnozy psychiatrycznej i z samego psychiatry korzystać. Jeśli chodzi o grupę, mówi, że pewnie będzie chodził na Al-Anony, Nar-Anony, choć do tego jest najbardziej sceptyczny, ale będziemy to jeszcze omawiać. Dziś już euforii mniej, jest duma, radość, ale i trochę strachu, bo jest sam z małym.
                • bazia_morska Re: Podziękowanie 24.02.24, 14:45
                  Zostawiasz go samego z malym dzieckiem, ktore juz raz zostawil i zniknal z domu. Nie, luzik, co mogłoby się stać?
                  • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 14:59
                    Zaraz, kiedy zniknął z domu? On się małym nigdy wcześniej nie zajmował, więc nigdy nie prysnął z domu, zwłaszcza naszego, bo w tym nawet nie mieszkał, nigdy też nie mieszkał z matką małego. I tak, pozwalamy im spędzać ze sobą odrobinę czasu. Na początek niewiele, stopniowo będziemy poszerzać, jeśli będzie wszystko w porządku. Dzisiaj to było łącznie około dwóch godzin, poszli na basen, odwiezieni, odstawieni na miejsce i przywiezieni.
                    • berdebul Re: Podziękowanie 24.02.24, 21:05
                      Basen jako idealne miejsce na pierwsze 1:1 z dzieckiem, którego się nie zna. 😱 Wy nie możecie być prawdziwi.
                      • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 21:17
                        A co jest nie tak z basenem? Doprawdy, ciekawe, co w tym złego. No i chyba coś Ci się pomyliło, bo nie widzieli się pierwszy raz w życiu i nie było to pierwsze miejsce, w którym byli razem, nie, to nie są obcy ludzie, a nawet podczas tych dwóch miesięcy utrzymywali w pewnych dopuszczalnych formach kontakt.
        • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 12:47
          To, że nam nastrój dopisuje nie znaczy, że nie wiemy z czym się mierzymy.
    • jammer1974 Re: Podziękowanie 24.02.24, 13:03
      Bardzo sie ciesze i Wam bardzo kibicuje. Dzieki ze podzielilas sie tym.
      • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 13:47
        Dużo przed nami, ale korzystamy z tych dobrych momentów. Dużo dyscypliny i samokontroli widzimy u syna.
    • geez_louise Re: Podziękowanie 24.02.24, 21:14
      Trzymam za Was kciuki. A Ciebie szczerze podziwiam za optymizm i chęć do normalnego życia. Pewnie, że może i będzie jeszcze różnie. Ale dajesz radę!
      • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 21:17
        Dziękuję.
      • ikoniecikropka Re: Podziękowanie 24.02.24, 21:19
        Wprawdzie dzisiaj już popołudniu tak wesoło nie było, no ale i tak - jest w porządku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka