kropkaa Re: Moda na niepicie 10.03.24, 11:38 Przede wszystkim alkohol w restauracjach jest niewspółmiernie drogi do jakości. Kieliszek zwykłego wina kosztuje od 20 - 30 zł, jakieś chardonay czy inne pino grigio. Czyli tyle pewnie płacą za butelkę w hurcie. Drinki to od 30 zł. Ostatni raz wydałam 30 zł na aperiol spritz jakieś 1.5 roku temu. W fancy lokalu spodziewałam się czegoś więcej niż resztki wody, która gazu nie pamięta, szklanki lodu i prosseco z biedry. Piwo - 20 zł, coraz częściej 400 ml a nie pół litra. Więc jak za 2 czy 3 kieliszki podłego wina mam zapłacić tyle, ile za butelkę całkiem przyzwoitego w sklepie z winami, to wolę to drugie i spotkać się ze znajomymi w domu. Z jedzeniem niestety jest tak samo - ceny wysokie wszędzie, jakość mocno średnia. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Moda na niepicie 10.03.24, 11:42 Nie zauważyłam tego trendu. Tzn. ograniczenie alkoholu tak, i u siebie i w otoczeniu, ale całkowite odstawienie to jakiś promil. Młodzi piją, biorą też inne używki. Moje ograniczenie wynika z peselu. Coraz gorzej znoszę toksynę, po prostu. Słabiej śpie, słabiej ćwiczę, skóra wygląda gorzej- i to wszystko nawet po niewielkiej ilości. Natomiast kiedy zdarza się jakaś grubsza okazja, to owszem, wypijam więcej a skutki uboczne wrzucam w koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Moda na niepicie 10.03.24, 11:52 tromedlov napisał(a): R > aczej widzę podejście, że alkohol może sobie być ok, ale my osobiście przez nie > go tracimy np. część kolejnego dnia. A dzień ten jest zbyt cenny. Nie piję tyle, żeby przez alkohol tracić część kolejnego dnia. Jakie proste, a jakie skuteczne > Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Moda na niepicie 10.03.24, 12:22 Dokładnie. Zdarzyło mi się stracić dzień, po weselu na Wschodzie, kac był niemożebny, alkohol wychodził porami skóry, a kierowca PKSu wjeżdżał w każdą dziurę, nawet tę nie po drodze Ale to było ćwierć wieku temu, a ja już dawno dorosłam i wiem, kiedy, ile i czego mogę wypić, aby nic nie tracić. A że z wiekiem faktycznie nawet wino mi nie służy, czerwonego praktycznie nie piję, a białego zdecydowanie mniej. Nie potrzebuję do tego jednak żadnych ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Moda na niepicie 10.03.24, 12:01 Ja nie pije i w moim otoczeniu nikt tez nie pije. Bylam na wielu bezakoholowych weselach i imprezach, za kazdym razem bylo super. Wczoraj mialam wizyte na sali gdzie odbedzie sie slub mojej corki. Wlasciciel zapytal czy bedzie moja rodzina z Polski i ile wodki m’a w tym wypadku zamowic. Odpowiedzialam ze 0. Nie bedzie zadnej wodki ani innego alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Moda na niepicie 10.03.24, 12:13 Brzmi jak opowieść i coming-uocie, a rzecz dotyczyła tylko zamówienia napoju z karty? Try harder. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Moda na niepicie 10.03.24, 12:34 W życiu mi się nie zdarzyło patrzeć co biorą inni i dostosowywać się. Umawianie się „nie pijemy” wydaje mi się dziwne. Niech każdy bierze na co ma ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_2009 Re: Moda na niepicie 10.03.24, 13:06 Ilość spożywanego alkoholu w Polsce na głowę wzrasta, młodzi nie piją... Czyli dajemy radę Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Moda na niepicie 10.03.24, 15:04 ewa_2009 nigdy nie przegladalam statystyk dotyczacych alkoholu, ale paradoksalnie moze byc podobnie jak ze spozyciem miesa. Z tego co sie orientuje spozycie miesa rosnie, a przeciez mamy tylu wegan/wegetarian i w dodatku vege restauracje, vege opcje w zwyklych restauracji i produktow vege w kazdym markecie w dobrej cenie itd. wiec ... z tym alkoholem wierze ze trend trendem, ale spozycie ogolne i tak wzrasta Odpowiedz Link Zgłoś
tromedlov Re: Moda na niepicie 10.03.24, 15:09 Paradoksalnie to jest jak z najszybciej tyjącymi dziećmi w Europie. W szkole moich dzieci praktycznie nie ma otyłych dzieci (poza nielicznymi wyjątkami, ale to są dzieci pod kontrolą). A na te moje dzieci przypada całe mnóstwo otyłych gdzie indziej. I tak samo w ogóle z otyłymi - w moim otoczeniu otyli stanowią wyróżniającą się mniejszość. A gdzie indziej - wiadomo, statystyki nie biorą się znikąd. Czyli właśnie kolejny kamyczek do rozwarstwienia społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Moda na niepicie 10.03.24, 13:32 Ogółem "podobno" Polacy piją bardzo dużo. Podobno. Uhm. Ile to było, codziennie dwa piwa na łebka? Codziennie. Wliczając w to niepijących i pijących od święta. No i nie, nie zauważyłam zmian w otoczeniu, ale też nie obracam się w kręgach, które kiedykolwiek piły dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Moda na niepicie 10.03.24, 14:24 W moim otoczeniu nie było mody na picie. Na imprezach owszem alkohol był ale w małych ilościach. Ja z mężem raz na 3-4 tygodnie albo po piwie albo 1-2 kieliszki nalewki domowej. Natomiast znane mi osoby pokolenia Z,w tym nasza córka nie piją alkoholu lub bardzo sporadycznie. Koło mnie zlikwidował się właśnie 24godz. monopolowy. A otwarty kilka miesięcy temu sklep z winami raczej słabo ciągnie. I co zastanawiające prawie nie widać pijanych na ulicach. Chciałabym wierzyć, że to zmiana pokoleniowa Odpowiedz Link Zgłoś
kizolda Re: Moda na niepicie 10.03.24, 14:26 Kolejna durna odklejka sojowej warszawski stanowiącej może 10% populacji miasta. A ematka jak zwykle mitomania lvl hard "po jednym piwie następny dzień umieram". Serio można być tak głupim, czy to jakaś forma trolowania? Co do alkoholi bezalkoholowych to równie mądre co "sojowe mięso", czyli zwykły, obrzydliwy bezsens. Problemy garstki nudzących się korposzczurów bez głębszych zainteresowań. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Moda na niepicie 10.03.24, 14:53 Już wiemy jakie masz "głębsze" zainteresowania. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Moda na niepicie 10.03.24, 16:03 Nie mam pojęcia ale ładnie napisał/napisała "Problemy garstki nudzących się korposzczurów bez głębszych zainteresowań. " w temacie alkoholu Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Moda na niepicie 10.03.24, 17:41 I ten obrzydliwy brak alkoholu 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Moda na niepicie 10.03.24, 15:42 Przepraszam odpadam. Co inteligencja i hobby ma do twierdzenia “mnie tam desperados 0% smakuje i pije sobie dla przyjemności” Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Moda na niepicie 10.03.24, 21:59 pieknie napisane bezlkoholowe martini dl autorki tego wątku! Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: Moda na niepicie 11.03.24, 01:35 Jak masz problem z piciem nie misz o nim pisać Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Moda na niepicie 11.03.24, 07:10 Zależy. Bezakoholowe piwo jest prawie nieodróżnialne. Natomiast bezalkoholowe wino to jakiś absurd, to jest tak obrzydliwe, że nie piłabym tego nawet gdyby mi dopłacali. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Moda na niepicie 10.03.24, 15:00 ja nigdy nie rozumialam mody na picie od kiedy pierwszy raz sprobowalam alkoholu. Nawet jesli niepicie to moda (a nie troska o zdrowie) to i tak korzystny trend. Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Moda na niepicie 10.03.24, 15:21 Niedawno piłam grzaniec z wina 0% świetne, ale pewnie gdybym miała za ten ciepły sok sama zapłacić to wolałabym herbatę. Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: Moda na niepicie 10.03.24, 17:18 W 2017 roku umówiłam się na drinka ze znajomymi. Poprosiłam barmana o jakiś bezalkoholowy koktajl. Zaproponował mi sok i rzucił tekstem, ze jak chciałam bezalkoholowo to mogłam iść do kawiarni, a nie do klubu. Mamy rok 2024 i najlepszy koktajl / drink jaki piłam na ostatnim wyjeździe to był moktail właśnie (na bazie ogórka i kokosa. Jeśli chodzi o alk, to w domu alkoholu nie pijemy, ale kiedyś faktycznie piątkowy wieczór z netflixem kojarzył mi się obowiązkowo z winem. Potem już niekoniecznie musiał być piątek, mogła być środa. Dość łatwo można przekroczyć cienka czerwona linie. Nie jest mi to wino do szczęścia potrzebne i nie mam z jego picia do oglądania filmu żadnego pożytku. Zdarza mi się na imprezach nie pic wcale i zdarza mi się upić. Nie mam mocnej głowy. Lubię się po alku wygłupiać. Staram się pilnowac i pozwalam sobie na odpalenie wrotek rzadko i w sprawdzonym towarzystwie. Niestety albo może i lepiej 😁 takich okazji jest może 1-2 w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Moda na niepicie 10.03.24, 18:40 Zastanawiam się jak to z tym piciem jest...w moim powiedzmy osiedlowym sklepie (a robię tam zakupy, raczej drobne raz lub dwa razy w tygodniu), jestem jedyną osobą z całej kolejki, która nie konsumuje żadnych cytrynówek, piw, małpek nic. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Moda na niepicie 10.03.24, 18:52 Nie wiem, jak jest z "warszawką", Wydaje mi się, że po prostu wyższa klasa średnia na poważnie wzięła się za zdrowy styl życia: zdrowe jedzenie, ruch... Alkohol, a przynajmniej jego nadużywanie, już nie pasują. Ale, poza praktykującymi muzułmanami, nie znam ludzi, którzy w ogóle nie piją alko. Po prostu ograniczają się do imprez. Za to mam wrażenie, że narkotyki zrobiły się znacznie bardziej dostępne, przynajmniej tu gdzie mieszkam. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Moda na niepicie 10.03.24, 21:57 brednie w dni niepowszednie Polacy grzeją bardziej jak w PRL, polecam zwrócić uwagę na ilość kupowanych małpek i zalegające na mieście buteleczki owszem w wyższych sferach jest moda na niepicie, ale to tak jak z wege, paleo i apperolkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kocimietka88 Re: Moda na niepicie 10.03.24, 22:35 Nie piję, nie lubię, poza tym źle trawię alkohol. Taka moda mi się podoba..mamy schamiałe społeczeństwo, które tylko czeka, by się napić Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: Moda na niepicie 11.03.24, 01:33 Alkohol to narkotyk i trucizna i nie piję tego syfu. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Moda na niepicie 11.03.24, 07:07 A prawda jest taka, że większość nie pije, bo bierze metforminę, którą wszystkim się przepisuje jak cukierki. Połowa moich znajomych nagle zeznaje, że im to zapisano. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Moda na niepicie 11.03.24, 08:29 No nie wiem, czy to tak dobrze, że u każdego w miarę zdrowego, dość sensownie się odżywiającego i uprawiającego sport 40-latka na podstawie jednego badania się od razu wjeżdża z ciężką artylerią typu metformina i statyny. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Moda na niepicie 11.03.24, 09:43 Jestem w miarę zdrową, dobrze odżywiającą się prawie 40-latką i metforminy nie biorę. Mój mąż również nie. Koleżanki też nie, za wyjątkiem jednej, która ma sporą nadwagę i konkretne wskazania. Poniosło cię z tym, że "u każdego". Może w twojej bańce. 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Moda na niepicie 11.03.24, 09:45 A wiesz, jakie wyniki badań mieli twoi znajomi? Może mieli cukier i cholesterol na kosmicznym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Moda na niepicie 11.03.24, 15:41 Wiem, jakie ja miałam. Minimalnie przekroczone stężenie insuliny, przy powtórzonym badaniu w normie, glukoza w normie. Bez żadnych innych badań ani weryfikacji zaproponowano mi metforminę. Odpowiedz Link Zgłoś
youngagain Re: Moda na niepicie 11.03.24, 07:24 Ja ostatnio już nie piję bo nie czuję ochoty. Wiem, że nie służy to mojemu organizmowi i jakoś naturalnie przestało mnie ciągnąć do alko. I uważam, że faktycznie pociąg do alkoholu jest skorelowany ze stanem psychicznym dość mocno - jak się człowiek czuje taki stabilny ze sobą to przestaje potrzebować regulatora. Mam w lodówce pół butelki wina od chyba 2 miesięcy i nie mam ochoty nawet lampeczki sobie nalać. Pewnie wyleję. W moim przypadku może to nie jest moda chociaż tak, zauważam ten trend wokół siebie i dał mi trochę inspiracji - ale bardziej widzę zmianę wewnatrz siebie i to robi różnicę najbardziej. Oglądałam w weekend serial "Jeden dzień" i byłam naprawdę zmęczona tym, ze ten alkohol był wszędzie. Na imprezach, pisząc, rozmawiając. Wszędzie ta lampka wina przysłowiowa. Cieszę się, że ludzie od tego odchodzą Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Moda na niepicie 11.03.24, 10:40 Nie zauważyłam tego trendu. Sama bardzo mało piję: najpierw ze względu na okresy ciąży i karmienia piersią, potem po prostu uznałam, że ten alkohol nie jest mi potrzebny do szczęścia. To są koszty finansowe, zdrowotne i podobno ma wpływ na urodę. I po co mi to? Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Moda na niepicie 11.03.24, 12:27 W pracy to więksośc facetów i są na imprezach nastawieni na picie, kobiety tak nie ale to mniejsość. Mój dobry kolega już nawet nie chce chodzić na takie imprezy bo ma dość chlania. Wśród znajomych to piwko, winko bez upijania się. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Moda na niepicie 11.03.24, 13:45 "Raczej widzę podejście, że alkohol może sobie być ok, ale my osobiście przez niego tracimy np. część kolejnego dnia. A dzień ten jest zbyt cenny." Rozumiem że jesteś z frakcji "piję więc automatycznie połowę następnego dnia mam kaca"? No tak, to jest problem, poza tym jeszcze ciąg możesz złapać. W takiej sytuacji należy wyeliminować alkohol całkowicie. Jako osoba bez problemu alkoholowego mogę wypić na spotkaniu towarzyskim, grzecznie pójść spać, wstać bez kaca i nie tracić cennego dnia. "Pamiętam, jak się jeszcze niedawno (15 lat temu) szukało knajpy, w której się nie pali (przed zakazem - dramat). A teraz jest szukanie knajpy, w której można się napić bezalkoholowych drinków, bezalkoholowego wina itp." O lat bezalkoholowe piwa są w każdej knajpie. Miasto wojewódzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Moda na niepicie 11.03.24, 15:07 Zdecydowanie jest taki trend. Zauważyłam to rok temu w restauracjach na Cyprze. Tylko my i ludzie w podobnym wieku (50+) mieli wino/inny alkohol na stole. Młodzi pili sok, lemoniadę, energetyki, wodę. Tak samo było w tym roku. Mój 23 letni syn praktycznie nie pije. Faza próbowania alkoholu miała miejsce podczas imprez z okazji 18 urodzin. Minęła bez echa. Jednak moje "dziaderskie" pokolenie nie wyobraża sobie spotkania towarzyskiego czy dobrej kolacji bez wina. Odpowiedz Link Zgłoś
dreg13 Re: Moda na niepicie 11.03.24, 15:35 A tu mam zabawną historię sprzed dwóch lat. Bylam na weselu, gdzie było bardzo dużo młodych znajomych państwa młodych oraz starsze rodzeństwo i kuzynostwo. Młodzi około 30tki, rodzeństwo i kuzynostwo 40+. Od samego początku młodzi narzucili tempo picia, a ci starsi zabawowo dołączyli, bo przecież jak równi z równymi. Zakończyło się tym, że brat i siostra pana młodego nie doczekali nawet 22, tak samo brat młodej. Trzeba bylo te zgony zawiezc do domu (ja zawozilam, bo nie piłam), razem z ich dziecmi. Opieka dla dzieci byla, wiec tu sie nie martwcie, ale dzieci były w autentycznym szoku. Co się okazało? Owa „młodzież” trzydziestoletnia tempo picia narzuciła, gdyż w dużej mierze to picie markowała, a owym starszym najwyrazniej do glowy to nie przyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś