Dodaj do ulubionych

Hejt na dzieci

17.04.24, 14:17


Będąc w restauracji/kawiarni o wiele częstszym przypadkiem niż problematyczne dzieci są dorośli, którzy:
- prowadzą zbyt głośne rozmowy, często używając wulgarnego języka,
- prowadzą głośne rozmowy telefoniczne, czasami nawet na głośniku,
- awanturują się z obsługą,
- mogą wdać się z tobą w utarczkę słowną (lub gorzej),
- rozpychają się, szczególnie tam gdzie stoliki są ustawione bardzo blisko,
- zostawiają po sobie bałagan.

W pozostałej przestrzeni publicznej:
- zasmrodzony i zarzygany tramwaj/autobus to w 99,9% przypadkach dzieło dorosłego,
- jeżeli z kimś wejdziesz w konflikt, to z dorosłym,
- zaśmiecona lub zdewastowana przestrzeń publiczna to głównie dzieło dorosłych,
- głośne zachowania uskuteczniane są przede wszystkim przez dorosłych.

Tymczasem w mediach społecznościowych często to dzieci są wrogiem publicznym numer jeden. W kraju, który w związku z demografią nie ma żadnej przyszłości, pozwala się na tworzenie atmosfery niechęci do w gruncie rzeczy nieszkodliwych i niewinnych istot. Jest to przede wszystkim nieuczciwe, a już na pewno szkodliwe. Dzieci, jakiekolwiek by nie były irytujące, są na samym końcu problemów z jakimi się stykacie podczas interakcji ze społeczeństwem.

Na koniec odniosę się do trendu knajp/hoteli tylko dla dorosłych. Generalnie uważam, że jeżeli ktoś chce przyjąć taki model biznesowy to powinien móc to zrobić. Jednakże uważam to za szkodliwy element kulturowy, gdyż jest to kolejna cegiełka do budowania atmosfery niechęci do dzieci, co ma ogromny wpływ na podejście do tematu przez wchodzącą w dorosłość część społeczeństwa.
Obserwuj wątek
    • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:21
      Akurat hotele bez dzieci jak najbardziej budują pozytywny klimat, bo kto chce wypoczywać bez nich nie jest zmuszony do ich towarzystwa - na przykład zmęczeni rodzice.
      Co do reszty to pełna zgoda, to dorośli są w zdecydowanej większości koszmarnymi chamami i brudasami, dzieci mniej przeszkadzają
      • turbinkamalinka Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:28
        Dla mnie to taka pokoleniowa lawina. Jesli dorośli nie potrafią się zachować to ich dzieci też będą problemem
      • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:19
        grruu2.0 napisała:

        > Akurat hotele bez dzieci jak najbardziej budują pozytywny klimat, bo kto chce w
        > ypoczywać bez nich nie jest zmuszony do ich towarzystwa - na przykład zmęczeni
        > rodzice.
        > Co do reszty to pełna zgoda, to dorośli są w zdecydowanej większości koszmarnym
        > i chamami i brudasami, dzieci mniej przeszkadzają

        Czy można też otwierać hotele dla osób do 40 roku życia albo tylko dla białych?
        • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:40
          Ja jestem za... Tak jak za tym żeby istniały siłownie tylko dla kobiet, choć do nich nie chodzę.
        • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:44
          Ojoj dyskryminacja panie!
        • 4sycje Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:41
          Jeśli kolorowi i osoby powyżej 40 roku życia zaczną być tak uciążliwe, jak współczesne dzieci, to pewnie pojawi się oferta na rynku.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:24
            4sycje napisała:

            > Jeśli kolorowi i osoby powyżej 40 roku życia zaczną być tak uciążliwe, jak wspó
            > łczesne dzieci, to pewnie pojawi się oferta na rynku.

            Osoby po 40 roku życia są często nawet bardziej uciążliwe, zwłaszcza jak dołożysz alkohol.
            Kto o tym decyduje?
            Każdego można wykluczyć?
            • 4sycje Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:30
              Następna DDA?
              Może nie chodźcie po melinach, przestaniecie wszędzie widzieć alkoholików robiących rozróby.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:22
                4sycje napisała:

                > Następna DDA?
                > Może nie chodźcie po melinach, przestaniecie wszędzie widzieć alkoholików robią
                > cych rozróby.

                Wystarczy że trafiłam raz na wakacje "all inclusive" i nie trzeba aż melin. Hotel był 5*, z 5 aquaparkami dla dzieci. Nadal upojeni piwskiem tatusiowie o 12 w południe wpadali do basenów. I co im zrobisz?
                • escott Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 15:09
                  Na wszelkich basenach (a chadzam dużo) dzieci są akurat absolutnym koszmarem, wrzeszczącym bez opamiętania, chlapiącym, miotającym się, biegającym dookoła i przepychającym się bezwzględnie. Nie da się im tego zabronić, na tym polega dobra zabawa dzieci w basenie. Natomiast bardzo łaknęłabym godzin/basenów tylko dla dorosłych. Nigdy na basenie natomiast nie spadł na mnie żaden pijak, więc nie traktuję ich jak jakiegoś większego problemu.
                  • la_felicja Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 21:23
                    escott napisała:

                    > Na wszelkich basenach (a chadzam dużo) dzieci są akurat absolutnym koszmarem, w
                    > rzeszczącym bez opamiętania, chlapiącym, miotającym się, biegającym dookoła i p
                    > rzepychającym się bezwzględnie. Nie da się im tego zabronić, na tym polega dobr
                    > a zabawa dzieci w basenie. Natomiast bardzo łaknęłabym godzin/basenów tylko dla
                    > dorosłych. Nigdy na basenie natomiast nie spadł na mnie żaden pijak, więc nie
                    > traktuję ich jak jakiegoś większego problemu.

                    W UK na basenach są godziny dla dorosłych, dla seniorów a także tylko dla kobiet (to super sprawa)
                    Są też godziny dla rodzin.
                    • kocynder Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 21:39
                      I to jest jak najbardziej ok. Kiedyś chodziłam na basen i tam był też początkowo dość ostry podział: godziny dla "zawodowców" i dla "spacerowiczów", godziny dla rodzin i dla "antyrodzinnych"... Zdecydowanie było to fajne. Niestety, później ktoś uznał, że to jest "be" i "fuj", więc przestano tego pilnować - a ja przestałam tam bywać: bo dla mnie żadna frajda płynąć rekreacyjną żabką i być co chwilę potrącaną przez mijającego mnie "sprintera", ani też nie widzę przyjemności w tym, że co 5 minut świdruje mi w uszach dziecięcy pisk "Maaaamaaaa, a on na mnie chlapie!" czy "Maaamaaa, kupę!"...
                      • thank_you Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 11:19
                        Ludzie generalnie nie trzymają się zasad. Zapominają o ruchu prawostronnym - idą cała szerokością chodnika. Rowerzyści dzwonią na pieszych na chodnikach.
                        Próbują wejść do środka (sklepu/klatko/autobusu/tramwaju) zanim wyjdą/wysiada ludzie.
                        Nie ustąpią osobie z wózkiem w kolejce do windy, gdy obok są schody (a winda ma piktogramy).
                        W komunikacji miejskiej zajmują miejsca dla wózków/wózków inwalidzkich i wielce zdziwieni, gdy wyprasza się ich z tego miejsca.
                        Ostatnio widziałam sytuację dwóch nastolatek, które podsiadły starszą osobę w metrze i przez jakieś 3 min w ogóle nie kumały o co chodzi pozostałym pasażerom.
                        Psiarze puszczają (oczywiście niegryzące!) psy, których pyski są na wysokości twarzy dziecka.
                        Palacze smrodzą idąc po chodniku i zostawiając za sobą smugę dymu
                        Schody ruchome zastawione na całej szerokości
                        Na basenie też jest zasada - każdy kolejny tor jest dla szybszych pływaków, chodzi o to, żeby ograniczyć wpadanie na siebie.

                        Jest szereg zasad, które ludzie mają gdzieś.
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 09:11
                      la_felicja napisała:

                      > escott napisała:
                      >
                      > > Na wszelkich basenach (a chadzam dużo) dzieci są akurat absolutnym koszma
                      > rem, w
                      > > rzeszczącym bez opamiętania, chlapiącym, miotającym się, biegającym dooko
                      > ła i p
                      > > rzepychającym się bezwzględnie. Nie da się im tego zabronić, na tym poleg
                      > a dobr
                      > > a zabawa dzieci w basenie. Natomiast bardzo łaknęłabym godzin/basenów tyl
                      > ko dla
                      > > dorosłych. Nigdy na basenie natomiast nie spadł na mnie żaden pijak, wię
                      > c nie
                      > > traktuję ich jak jakiegoś większego problemu.
                      >
                      > W UK na basenach są godziny dla dorosłych, dla seniorów a także tylko dla kobie
                      > t (to super sprawa)
                      > Są też godziny dla rodzin.


                      No ale rozumiem, że te godziny to tylko sugestia, tak? Czy jak przyjde poza godzinami dla seniorów będąc seniorem to usłszę, że jestem za stara żeby mnie wpuścić?
                      • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:09
                        Nie, ale jak przyjdziesz w godzinach dla seniorów nie będąc seniorem, to nie wejdziesz. Dla seniorów to sugestia, dla innych zakaz.
              • kamin Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 11:06
                Z dwoja złego wolę nocować w hotelu w którym odbywa się kinderbal niż wieczór kawalerski.
                Gdyż właśnie dzieci bawią się bezalkoholowo i bez zaczepiania osób postronnych.
            • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:50
              Ale przecież w hotelach czy restauracjach child free chodzi głównie o sfokusowanie na pewnej grupie odbiorców w tym przypadku na dorosłych. Taki obiekt nie będzie miał placu zabaw, animatora czy dziecięcego menu. Jest to jasny komunikat przydatny również dla dzieciatych, bo od razu wiedzą jakich miejsc omijać.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:21
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Ale przecież w hotelach czy restauracjach child free chodzi głównie o sfokusowa
                > nie na pewnej grupie odbiorców w tym przypadku na dorosłych. Taki obiekt nie bę
                > dzie miał placu zabaw, animatora czy dziecięcego menu. Jest to jasny komunikat
                > przydatny również dla dzieciatych, bo od razu wiedzą jakich miejsc omijać.
                >

                Nie, nie chodzi o to. Gdyby o to chodziło, to wystarczyłoby właśnie - nie dostosowywać obiektu do potrzeb dzieci, bez zakazu wstępu. Chodzi o to, żeby inni dorośli nie byli "narażeni" na kontakt z cudzymi dziećmi. Co moim zdaniem wyczerpuje znamiona dyskryminacji ze względu na wiek.
                • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:24
                  Tylko, że z takich obiektów korzystają również dzieciaci gdy uda im się sprzedać bombelka na weekend, więc dalej uważam że takie rozwiązanie służy obu stronom.
                  • septembra Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:34
                    Generalnie zakaz wstępu określonych ludzi zawsze służy komuś. Pytanie dlaczego niektóre zakazy są społecznie akceptowalne a inne nie.
                • la_felicja Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 13:59
                  Bo tak łatwiej niż np otworzyć restaurację ze strefą ciszy i wypraszać wrzeszczące dzieci w połowie posiłku
                  • septembra Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 16:23
                    Jeszcze gorsze byłoby to że ze strefy ciszy trzeba by wypraszać także dorosłych.
                    • kocynder Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 09:06
                      A bywa... Pamiętam jazgot której gwiazduni, że została poproszona o wypad ze strefy ciszy w pociągu, a ona TYLKO pytlowała przez telefon. I na pierw zwróconą jej uwagę, że jest w strefie ciszy uznała, że jako gwiazduni to jej wolno. I niespodzianka, bo okazało że jednak nie.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 09:13
                    la_felicja napisała:

                    > Bo tak łatwiej niż np otworzyć restaurację ze strefą ciszy i wypraszać wrzeszcz
                    > ące dzieci w połowie posiłku

                    No właśnie, strefa ciszy dotyczy wszystkich i to jest ok. Do biblioteki też można przyjść z dzieckiem, ale wiadomo, że nie może się tam głośno bawić. Fakt, że czasem jakieś dziecko się rozpłacze nie oznacza, że trzeba zakazać dzieciom wstępu prewencyjnie.
    • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:21
      Skąd to przekleiłaś?
      • lajtova Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:30
        Z dorady.
        • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:32
          Obstawiam, że z Twittera 🙄
          • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 16:55
            Już mam jest to tekst uczestnika wykopu o nicku wjtk123

            Ładnie to tak robić lajtova?
            • srubokretka Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 18:20
              Zlodziejka- do tego co do tej pory soba reprezentowala. Pasuje do wizerunku na jaki tu pracuje.
    • homohominilupus Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:23
      Jesteś tą babką co ma profil histeria sztuki? Też o tym pisala i to całkiem sensownie.

      Jak nie lubię rozdartych bachorow i mam nadwrażliwość na wysokie dźwięki to pewne argumenty do mnie przemawiają, sporo racji w tym jest. Jakem bezdzietna lambadziara.
      • lajtova Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:29
        Nie. Pierwsze o niej słyszesmile
        Jestem nawróconą antydzieciarą.
    • berdebul Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:27
      Szkodliwe jest twierdzenie, ze jak nie będzie takich miejsc to będzie super. Miejsca 12/16/18+ funkcjonują w wielu krajach od dawna, w tym w tych z dużo wyższa dzietnością.
      • lajtova Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:30
        Ale w tych miejscach będą paskudnie zachowujący się 12/16/18+.
        Co za różnica.
        • berdebul Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 17:22
          Nikt Cię nie zmusza do bywania w takich miejscach, masz wybor. Ten sam wybór powinien dotyczyć ludzi, którzy chcą spędzić czas wyłącznie wśród dorosłych. Bez animacji. Tylko z katolikami.
          • lajtova Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 17:27
            Nie do końca. Nie wpuszczanie dzieci to dyskryminacja.
            • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 17:30
              Niewpuszczanie mężczyzn do siłowni tylko dla kobiet też?
          • asia_i_p1 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 18:13
            Ale tu nie chodzi o to, że brak wyboru. Tylko o to, że niektóre kryteria oparte na przynależności do kategorii a nie na zachowaniu są społecznie akceptowalne bardziej (zakaz wstępu dla dzieci), niektóre mniej (zakaz wstępu dla kobiet/ mężczyzn), a niektóre w ogóle (zakazy wstępu oparte na narodowości/ cechach antropologicznych).
            • septembra Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 18:25
              IMO są akceptowalne bo dzieci są postrzegane w wielu kontekstach jako tacy prawie ludzie, ale jeszcze nie w pełni.

              Plus wzrost akceptacji dla bezdzietności, co samo w sobie jest pozytywne, ale niektórzy nie potrafią grać w "ja jestem ok i ty jesteś ok" i tę akceptację dla bezdzietności rozumieją jako obrzydzanie dzietności, co już jest negatywnym zjawiskiem.
              • asia_i_p1 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 18:40
                Mnie się wydaje, że tu jeszcze może grać kwestia odwracalności/ nieodwracalności. Dziecko jest kategorią tymczasową, że tak powiem.
        • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 15:36
          lajtova napisał(a):

          > Ale w tych miejscach będą paskudnie zachowujący się 12/16/18+.
          > Co za różnica.
          Dla mnie np. różnica, bo jestem wrażliwa na wysokie dźwięki. Głośne męskie głosy potrafię bez problemu zignorować i skupić się na sobie czy moim rozmówcy. Głosy dzieci dosłownie wwiercają mi się w mózg i zaczynam jeść czy pić kawę na wyścigi, a nie po to wychodzę do kawiarni, żeby wypić kawę w progu i uciekać.
    • jammer1974 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:31
      Ogolnie w Polsce jest ogromny het na dzieci i ich mamy zwane madkami. Nigdy tatusiom sie nie dostalo.
    • czekamnawiatr Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:33
      Dziś. Dokładnie dziś w owadziej : kolejka. Podchodzi dwóch małolatów z dwoma lodami i grzecznie pytają czy ktoś ich przepuści. Stałam na końcu więc jakby bez prawa głosu. Nikt nie chciał, a jeden stsrszy pan wystosował mowę o rozwydrzonych bachorach. Chłopcy odnieśli lody do lodówki i wyszli. Gdy nadeszła moja kolej dostałam z łokcia od jednej babulenki. Babulenka rzuciła kasjerce paczka pomidorów. Kasjerka zaczęła nabijać, ja rzekłam że " mogła pani zapytać czy może itd" . Babulenka wyskoczyła z twarzą. A co mi to przeszkadza??? Ona stać nie będzie! Po czym zabrała pomidorki i poooszla.
      Tak się zamyśliłam.... teraz to nasza młodzież pod kloszem chowana i widać mocno dup...wata. nie umie się rozpychać. A taka babcia? Powojenny chów. I z łokcia strzeli i z japa wyskoczy.
      • lajtova Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 14:40
        Polska młodzież jest bardzo grzeczna i miła.
        Nawet ziomeczki/mordeczki nie mają problemu z dzien dobry czy przepraszam.
        • babcia47 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:34
          I każdy patrzac spod byka zapyta uprzejmie czy masz jakiś problem ;p
      • babcia47 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:42
        No widzisz jak to się przeplata.. ja robie zakupy co 10-15 dni i zawsze mam wózek wyładowany z spora górką. Przy taśmie wole miec wiecej czasu by przy wykładaniu towarów od razu je odpowiednio segreguje by po skasowaniu szybko i sensownie spakować a potem miec mniej problemu z rozpakowaniem w domu. Do tego zjechałam się przy kasie z podobna emerytką tj ona tez wózek po dach ibx chęcią spokojnego rozpakowania. W międzyczasie przepuściliśmy z 10 osob , zaczynając panią z dziećmi i 10 towarami by nie musieli czekać zanim się wykokosimy. Kolezanka z tyłu pilnowała czy nie ustawia się z tyłu taki klient z mala ilością zakupów a ja z przodu zostawiłam kawałek taśmy by mieli gdzie je wyłożyć.
        • kocynder Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 18:31
          I to jest fajne! I oby takich więcej!
          Ja dziś w dwóch sklepach miałam dwie skrajnie różne sytuacje. W jednym (kupowałam tylko gazetę) "babcia" tak z 75+++ sama z siebie zaproponowała, żebym przed nią, bo ona ma sporo rzeczy i potrwa. W drugim (miałam więcej rzeczy, ale tez nie jakieś góry) po mojej odmowie przepuszczenia (za mną nie było kolejki, a kasjerka właśnie zaczęła skanować moje artykuły) dwóch "dżentelmenów" koło 14 lat mnie zwyzywało od starych szmat, bo oni mają tylko paczkę chipsów i muszą CZEKAĆ!
          I jaki z tego wniosek? Ani że młodzi ludzie są super mili, grzeczni a starzy to zgredy i parszywce ani na odwrót. Po prostu kultura i obejście nie zależą od metryki. smile
          • zosia_1 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:54
            Czyli jak Ciebie babcia przepuściła to dobrze, ale jak Ciebue poproszono o przepuszczenie, to podła młodzież
            • kocynder Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:12
              Nie. Po pierwsze: ilość artykułów - gdy wspomniana babcia mnie przepuszczała ona miała pełen wózek, a ja jedną gazetę + ekspedientka nie zaczęła jeszcze kasować jej produktów, kiedy wspomniani młodzieńcy zażyczyli sobie przepuszczenia - ja miałam rzeczy sześć czy siedem a kasjerka już rozpoczęła mój paragon. I po drugie, ważniejsze: ja nie oczekiwałam przepuszczenia, a gdyby nawet rzeczona starsza pani mnie nie przepuściła - nie przyszłoby mi do głowy ja zwyzywać. I młodzież nie podła, tylko chamska, oraz nie dlatego, że poprosiła o przepuszczenia a dlatego, że po chamsku się odezwała na nie spełnienie oczekiwań. Proste, czy nadal za trudne, Zosieńko?
              • homohominilupus Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:53
                To była twoja babcia?
              • la_felicja Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 14:01
                Mogłaś odpowiedzieć coś w rodzaju: przepuściłabym was chłopcy, ale kasjerka już zaczęła kasować
        • danaide2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:23
          Wózek wyładowany ze sporą górką zazwyczaj ma się w takich miejscach, w których jest wiele kas, w tym kasy samoobsługowe albo kasy do 10 artykułów. Ludzie z wielkimi koszykami ustawiają się za podobnymi sobie i cześć pieśni. Wpuszczacie osoby, dla których kolejka do 10 towarów jest za długa? Rozumiem szybko topiące się lody, ale to jakaś licytacja na Versailles w Carrefour?

          Inna sprawa, że jak nawet chciałam ostatnio przeżyć ematkową przygodę życia i poszłam do biedry w sobotę, zastałam pustki oraz dodatkowo masło w promocji. U nas w weekend to pewnikiem city brejki, susi, a nie jakieś walki o miejsce w kolejce.
      • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:45
        Mnie w absolutny szok wprawiła sąsiadka z klatki. Jechałam windą z rowerem, więc oczywiście zajmowałam całość, stałam trzymając rower pionowo, bo inaczej nie wchodzi. Na którymś piętrze winda się zatrzymała, sąsiadka taka z 65 lat, powiedziała żebym wcisnęła guzik zamykania drzwi. Nie zrobiłam tego, bo trzymałam rower, więc drzwi zamknęły się 3 sekundy później. Potem dorwała mnie na dole i zaczęła wrzeszczeć: ty szmato życzę ci jak najgorzej, oby twojej dzieci nie dożyły pełnoletności. Probowala mnie uderzyc, ale tu się przeliczyła, bo ja jestem jednak silna i mnie stara raszpla szarpać nie będzie, to ją otrzeźwiło trochę. Jeszcze usłyszała, że jestem brzydka, głupia a w moim domu są takie awantury, że pół osiedla słyszy i ludzie z bloku obok gadają 😀 Aż mi się uruchomiły geny moich przodków z okolic Kercelaka i babsztyl otrzymał klasyczną wiązankę
        • zosia_1 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:55
          Czyli jesteście siebie warte
          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:15
            Czekaj, jesteśmy siebie warte, bo nie nacisnęłam guzika w windzie??? I to usprawiedliwia taki atak?
        • alpepe Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:11
          O, mnie też ostatnio małzeństwo emerytów wyzywało, że jestem brzydka i głupia i jestem młoda, a wyglądam staro i takie tam big_grin.
          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:16
            Najzabawniejsze że ona mi powiedziała, że jestem zupełnie płaska i żebym sobie biust zrobiła. I teraz jeszcze pomyśli, że to z jej powodu wszystko big_grin
            • moni_485 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 06:45
              Ja takich ekstremalnych przeżyć nie miałam. Ale wybrałam się ostatnio dla odstresowania do Akwarium Gdyńskiego. No i miałam pecha, bo przyszła grupa przedszkolaków + 2 panie z nimi. Niesamowicie się darły te dzieci, że aż głowa mnie rozbolała, a panie miały kompletnie wywalone na to, że w tym miejscu mieszkają żywe stworzenia (mam nadzieję, że do nich hałas nie dochodził) i że są inni zwiedzający, którzy zamiast wyciszać się słuchają wrzasków. Pomieszczenia tam są małe, dlatego chcąc nie chcąc szybko wyszłam. Nawet nie mam pretensji do dzieci, ale te panie naprawdę powinny uciszać te dzieci. Do tej pory żałuję, że nie byłam na tyle asertywna, żeby te młode panie doprowadzić do pionu.
        • danaide2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:31
          Moje dziecko też wyzwała jakaś kobita mieszkająca niedaleko (co nie przeszkodziło jej potem słodko świergotać do mojego dziecka, gdy to przytargało ślicznego pieska, którym się akurat zajmowało), jakiś czas potem naskoczyła na mnie (naskoczyłam back więc wg zosinej teorii też pewnie jestem jej warta) i jeszcze wyzwała mnie od czarownic.
          Czary mary, abrakadabra i za chwilę kobita znikła z mieszkania komunalnego wraz z całym majdanem.
          • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:54
            A mnie kiedyś wyzwał tatuś bombelka kiedy zwróciłam grzecznie uwagę, że jego latorośl sypie piachem w ludzi 🙄
            • danaide2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:46
              Zapewniam, że żadne z nas nie sypało nikogo piachem. Mamy tu beton lub ziemię porośniętą zielonym, ale i tym nikogo nie obrzucaliśmy.
              • kocynder Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 11:01
                No, myślę, że gdybyś obrzuciła kogoś betonowa płyta wielkości 1x1 metr, to raczej by nie zgłaszał sprzeciwów... wink
    • srubokretka Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:09
      lajtova choragiewka wszystko zrobi dla klikow. Juz jest ok, zeby dzieci do szkoly chodzily? Nie musza w domu jak w wiezieniu? Do kosciola tez moga wyjsc?
    • ichi51e Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 15:40
      Jest to problem zastępczy każdy może sobie ponarzekać nie angażując się osobiście (bo ja to dzieci nie mam ale/moje dzieci są ok ale) można sobie bić pianę ile wlezie. A lajki leca
    • laluna82 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 17:30
      Ja też nie lubię tego trendu przeciw dzieciom. Owszem, bywają głośne i upierdliwe ale to członkowie społeczeństwa. Pełnoprawni. A porównywanie praw dzieci do praw zwierząt, co teraz często się zdarza, to w ogóle jakieś kuriozum.


      • berdebul Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 18:42
        Nie, dzieci nie mają pełni praw. Nie mogą głosować na przykład i nie jest to dyskryminacja.
        • 4sycje Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:42
          Nie szkaluj bombelków!
      • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:34
        laluna82 napisała:

        > Ja też nie lubię tego trendu przeciw dzieciom. Owszem, bywają głośne i upierdli
        > we ale to członkowie społeczeństwa. Pełnoprawni. A porównywanie praw dzieci do
        > praw zwierząt, co teraz często się zdarza, to w ogóle jakieś kuriozum.
        >
        >

        Zgadzam się. Przy czym wypychanie dzieci z przestrzeni publicznej to też dyskryminacja kobiet, bo to jednak matki najczęściej się nimi zajmują we wczesnym dzieciństwie. I nie trzeba zakazów, wystarczą krzywe spojrzenia żeby takiej matce odechciało się wychodzić z domu.
      • la_felicja Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 14:02
        Jednakże restauracja tylko dla dorosłych w mieście, gdzie do wyboru jest kilka innych restauracji, to nie jest hejt ani dyskryminacja. To wyjście naprzeciw potrzebom klientów.
      • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 15:44
        Ok, czy jakby wpuszczać z dziećmi, a potem tak jak awanturujących się dorosłych wyrzucać ekipę z lokalu w środku posiłku byłoby lepiej? Bo nie wiem, co innego można zrobić z kilkoma 8-9 latkami biegającymi po hard rock cafe o 23. A nie, wiem, wezwać policję żeby sprawdziła, czy każde z bombelków ma trzeźwego opiekuna, bo po zawartości stolika śmiem wątpić.
        Jakbym chciała na placu zabaw zająć huśtawkę, to bym usłyszała, że plac jest dla dzieci. Na salę zabaw pewnie też by mnie nie wpuścili. Po prostu nie wszystko jest dla wszystkich i jak się idzie z dzieckiem, to nie ma potrzeby pchać się koniecznie do tej właśnie knajpy czy hotelu, który jest dla dorosłych.
    • vivi86 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 17:32
      Nope. Nie widziałam takich zachowań doroych w lokalu. Za ro widziałam bombelki ganiające się wokół sotosu o centymetry mijające kelnerki że stosem talerzy i rodziców mających to w d.
      Kelnerzy nie mogli interweniować bo zakazał tego szef w obawie przed bluzgami w sieci autorstwa madek i tatełów.
      Bezstresowe wychowanie zbiera żniwo.
      • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 18:23
        Nigdy nie słyszałaś radosnej grupki, której rozmowy słychać po drugiej stronie lokalu?
        • vivi86 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:01
          W Polsce nie. We Włoszech, Hiszpanii i Portugalii owszem, ale oni tak mają.
          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:02
            Widocznie bezstresowo wychowywani...
            • vivi86 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:58
              W ich normie się to mieści w naszej mniej.
              • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:17
                Uwielbiam te wschodnie kompleksy, które każą to samo w Polsce nazywać chamstwem a za granicą lokalnym kolorytem
                • vivi86 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:37
                  Twierdzisz, że coś takiego jak różnicę kulturowe nie istnieje?
                • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 17:48
                  Przez Skandynawów to dopiero muszą kompleksy przemawiać.
    • cegehana Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 17:55
      Hejt w ogóle jest toksyczny, nawet jak nas bezpośrednio nie dotyczy. Ale rzeczywiście są takie treści w mediach, że mam wrażenie że nadal za dużo się tych dzieci rodzi, skoro nawet dla tych co są nie ma jakiegoś minimalnego szacunku. Co do hoteli itd. to jasna gra wiele ułatwia. Lepszy hotel dla dorosłych niż taki niby egalitarny, w którym dzieci muszą odczuwać że są niemile widziane.
    • 4sycje Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:38
      Tak, dla bezdzietnej osoby, przyzwyczajonej do jakiegoś komfortu życiowego, hałasy generowane przez dzieci potrafią być bardziej uciążliwe niż odgłosy budowy.
      Nad śmieciarzami i rzygaczami nikt się nie rozczula, że "to tylko śmieciarz/rzygacz". I nie idą na nich (bezmyślnie) wspólne podatki. Ponadto dzisiejsi rodzice naprawdę potrafią być jak z kawału "nie kop pana, bo się spocisz".
      Niechęć do was i waszych dzieci będzie coraz większa, bo coraz więcej będzie osób bezdzietnych z wyboru, których będzie irytowalo to, o czym napisałam powyżej.
      • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:18
        Jak nie idą? Przecież wydajemy ogrom kasy na sprzątanie ulic. Myślisz że te wszystkie pety na trawnikach i chodnikach to dzieci rzucają?
        • 4sycje Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:25
          Mówisz, że bombelki nie śmiecą, gdyby nie peciarze to nie trzeba by było sprzątać ulic, a kasa dawana za rozmnażania ma taki sam sens, jak finansowanie sprzątania przestrzeni wspólnych? Fascynujace.
          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 05:19
            Sądząc że składu śmieci, śmiecą głównej dorośli: pety, puszki, małpki i psie gówna. Do tego lodówki, opony o cały syf podrzucany w różnych miejscach to raczej też nie przez dzieci.
            Nie napisałam, że wydawanie na sprzątanie nie ma sensu, tylko że to jest konkretna kasa z podatków. Więc nie piszę, że ona nie idzie na dorosłych, bo głównie na nich idzie.
            I taka ciekawostka: połowę tego, co wydajemy e ramach 800 plis na dzieci kosztuje nas rocznie nadużywanie alkoholu przez dorosłych:
            businessinsider.com.pl/wiadomosci/alkoholizm-w-polsce-ile-kosztuja-skutki-naduzywania-alkoholu/gx99rpr
            • 4sycje Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 06:49
              Ładne odwracanie kota ogonem, doceniam.
              • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:01
                Raczej próba przejścia od emocji do faktów
            • moni_485 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 06:50
              <I taka ciekawostka: połowę tego, co wydajemy e ramach 800 plis na dzieci kosztuje nas rocznie nadużywanie alkoholu przez dorosłychsuspicious

              To żadna ciekawostka. Tym bardziej, że dorośli płacą za alkohol, w cenę którego wliczone są różne podatki, tak samo jest z papierosami. 800 plus powinni zlikwidować, przynajmniej w takiej formie w jakiej jest teraz.
              • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:01
                Masz w tym zalinkowanym tekście napisane, jak koszty mają się do wpływów z akcyzy.

                Dlaczego uważasz, że pijakowi należy się kasa z podatków bardziej niż dzieciom?
                • moni_485 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:03
                  Cytuję 4sycję "Ładne odwracanie kota ogonem, doceniam".
                  • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:06
                    A ja doceniam pobłażliwość wobec dorosłych i kult pijaństwa
                    • moni_485 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:17
                      <Dlaczego uważasz, że pijakowi należy się kasa z podatków bardziej niż dzieciom?
                      A ja doceniam pobłażliwość wobec dorosłych i kult pijaństwa>


                      Powinnam ci teraz odpisać stosując twój tok rozumowania, że rodzice powinni sami zapracować na swoje dzieci a nie brać 2400 miesięczne plus inne benefity i mieć na sztuczne cycki i siłownię. Podobało by ci się? Myślę, że raczej nie. Dlatego odpuść sobie i mnie DDA/DDD.
                      • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:24
                        Ja na swoje dzieci pracuję, podatki płacę i to spore, więc w czym problem? Więc raczej idąc Twoim tokiem rozumowania, to nie muszę ich wychowywać, bo w końcu płacę tak jak alkoholik za alkoholi palacz za papierosy, a jak płacisz to się należy
                        • 4sycje Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:34
                          Dorosła osobą pracuje i płaci podatki, klękajcie narody.
                          Też możesz spróbować ogarnąć emocje, jak napisano piwyżej, to nie jest wątek o byciu DDA. I naprawdę nie musisz odpisywać na każdy post, w tym wątku czy jakimkolwiek innym.
                          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:45
                            No w przypadku palacza i pijaka to wyczyn dla Ciebie 😀 A dda to nie wiem, o co ci chodzi
                            • 4sycje Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:28
                              Ale co wyczyn? Palacze nie pracują? Wysokofunkcjonujacy alkoholicy też nie? A może umieszczasz siebie w tej samej kategorii co "palacza i pijaka"? Ty sama jeszcze wiesz z jakim chochołem walczysz?
                              A z DDA chodzi o to, że twoje wypowiedzi o alkoholu - często zupełnie od czapy, np. tutaj - są takie jakbyś nie wiedziała, że można pić alkohol i nie być alkoholikiem.
                              • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 08:35
                                Ale ja nie piszę tu o piciu tylko o nadużywaniu bo o tym jest link. I to nadużywanie nadal jako społeczeństwo dużo kosztuje
    • ichi51e Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 19:39
      Mnie to śmiesza głośno protestujące przeciwko obecności dzieci aktywistki w wieku 20+ 🤷🏻‍♀️
      • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 15:48
        Bo? Człowiek 20+ nie ma prawa do swojej opinii w kwestii bezpośrednio go dotyczącej? Słynne "jeszcze się rozmyślisz i będziesz mieć stadko" i "każda prawdziwa kobieta marzy o dziecku"?. No więc nie, nie każda się rozmyśla, a nawet jak za 10 lat się rozmyśli, to teraz może woleć miejsca bez dzieci.
        • ichi51e Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 17:02
          No właśnie śmieszy mnie takie podcinanie gałązki na której za chwilę się będzie siedziało nie poradzę. A to właśnie matki zostaną zamknięte na placach zabaw jak się dzieci wywali. 🤣
          • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 17:06
            Nie wiesz, czy będą siedziały, bo mogą nie chcieć i nigdy nie usiąść. Zresztą, z lokali bez dzieci często korzystają ludzie, którzy nie po to załatwiają opiekę własnym dzieciom, żeby słuchać krzyku cudzych.
            • ichi51e Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 07:32
              Statystycznie one lub ich siostry raczej się rozmnożą - żeby populacja spadła wystarczy że ludzie mają po 1 dziecku i to się właśnie dzieje. No ale przy jednym to można przetrzymać dla sprawy.
              • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:12
                Statystycznie to na spacerze z psem macie po 3 nogi. Pojedynczy ludzie to nie statystyka i nie wiesz, która będzie mieć więc wg Ciebie powinna siedzieć cicho, a która mieć nie będzie i może gadać.
                • ichi51e Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:17
                  Pożyjemy zobaczymy 🙄
                  • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:24
                    A dopóki nie zobaczymy, to nie zakładamy, że każdy w wieku rozrodczym będzie miał stadko cudownych bombelków, więc powinien siedzieć cicho. Inaczej bezdzietne kobiety nie miałyby prawa głosu do menopauzy.
                  • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:32
                    Ale wypierasz teraz istnieje osób bezdzietnych?
                    • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 13:12
                      Wystarczy wziąć pod uwagę rodziny wielo i bardzo wielodzietne, żeby wiedzieć, że statystyka jest w tym przypadku o kant. Ale to by nie pasowało do teorii, że wszystkie młode kobiety w końcu dorosną do dziecka. A potem jest zdziwienie, że kobieta jajowodów nie może podwiązać "bo jeszcze się rozmyśli". Właśnie dzięki takim ichim nie może.
                    • 4sycje Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 17:00
                      > Ale wypierasz teraz istnieje osób bezdzietnych?

                      Niektórych rodzicielstwo tak "uszczęśliwiło", że widocznie muszą. wink
                • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 13:54
                  nick_z_desperacji2 napisała:

                  > Statystycznie to na spacerze z psem macie po 3 nogi.

                  Jak ktoś pisze taką głupotę, to w trochę mi się odechciewa dyskutować. Spałaś na matematyce czy co?
    • jammer1974 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 20:16
      Akurat na czasie
      • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 00:15
        Też mam obrazek 😁
    • szczera.wiera Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 21:03
      Btw nie widziałam dorosłego rzygajacego w kawiarni, natomiast dziko wrzeszczące i biegające jak poparzone bombelki i owszem
    • kolorowa-branzoletka Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 21:04
      Nie no, badzmy powazni. Jasne, ze zdarzaja sie glosni i przeszkadzajacy dorosli w lokalach. Niemniej w porownaniu do prawdopodobienstwa spotkania tamze glosnyc i przeszkadzajacych dzieci, jest to zjawisko rzadkie. Z jakiegoz to powodu samotnie podrozujacy dorosli wzdrygaja sie na widok dzieci w fotelu obok? A przeciez powinni prosic obsluge o usadzenie ich obok czyjegos dziecka, skoro to taki miod i duze prawdopodobienstwo, ze beda mieli dzieki temu cichy i spokojny lot... No niemyslacy jacys.
      • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:08
        Regularnie spotykam w kawiarniach ludzi gadających głośno na słuchawkach. Ostatnio leciałam i koło mnie była dwulatka na kolanach mamy. Była zdecydowanie cichsza niż koleś kilka foteli dalej, ktory się głośno awanturował że jak to zamknięta toaleta i jego nie obchodzi, że mówili bo on chce skorzystać.
        • subskrybcja Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:10
          grruu2.0 napisała:

          > Regularnie spotykam w kawiarniach ludzi gadających głośno na słuchawkach. Ostat
          > nio leciałam i koło mnie była dwulatka na kolanach mamy. Była zdecydowanie cich
          > sza niż koleś kilka foteli dalej, ktory się głośno awanturował że jak to zamkni
          > ęta toaleta i jego nie obchodzi, że mówili bo on chce skorzystać.

          Ale jak dorosłemu zwrócisz uwagę, to większość z nich pogdera pod nosem ale sie uciszy
          Zwróć uwagę, ze za głośno się zachowują grupie 15 latków. Obyś w łeb nie dostała sad


          • 4sycje Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:23
            Mam wrażenie, że większość matek dostaje jakiejś gluchoty na hałasy generowane przez dzieci, ewentualnie przyzwyczajenie do wrzasku każe im traktować to jako normę. I stąd niezrozumienie oczywistości. Tekst o tym jaką dyskryminacja są przestrzenie (lokale, hotele) tylko dla dorosłych miłościwie pominę. Kojarzą mi się kocie kawiarnie, gdzie powprowadzano próg wiekowy, bo słodkie bombellki i ich inteligentni inaczej rodzice nie rozumieją, że kot to nie zabawka.
            • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:46
              Wręcz przeciwnie, hałasu są odczuwalne. Co nie zmienia faktu, że pijackie ryki i permanentne bluzgi dorosłych ludzi w przestrzeni publicznej doprowadzają mnie do szału. Podobnie jak głośne darcie się do telefonu
              • 4sycje Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 06:50
                Poprzednia odwracanie kota ogonem jednak ładniejsze. sad
              • moni_485 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 06:52
                grruu2.0 napisała:

                > Wręcz przeciwnie, hałasu są odczuwalne. Co nie zmienia faktu, że pijackie ryki
                > i permanentne bluzgi dorosłych ludzi w przestrzeni publicznej doprowadzają mnie
                > do szału. Podobnie jak głośne darcie się do telefonu

                Mnie też to wnerwia.
            • ichi51e Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 00:07
              Jako bywalec kocich kawiarni mogę powiedzieć że trafiają się tam również nienormalni dorośli łapiący koty w celach wymuszania kontaktu bądź walący je pierzakami. Nie bez powodu te miejsca mają regulaminy jak dla przedszkolaków mimo że nie ma tam dzieci
              • 4sycje Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 06:52
                Pewnie tak, trafiają się. A dziecko zachowując się jak bachor w komplecie z niereagujacym rodzicem, to w zasadzie reguła w takich miejscach. Stąd limit wiekowy, najczęściej określony na 13 lat.
          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:45
            Nie chcesz wiedzieć, co usłyszałam od pani lat 60 plus jak jej zwróciłam uwagę, że do wyrzucania petow śluzu kosz a nie trawnik
      • ichi51e Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:10
        Lepiej siedzieć obok niż przed 🤣
    • subskrybcja Re: Hejt na dzieci 17.04.24, 22:05
      lajtova napisał(a):

      >
      >
      > Będąc w restauracji/kawiarni o wiele częstszym przypadkiem niż problematyczne d
      > zieci są dorośli, którzy:
      > - prowadzą zbyt głośne rozmowy, często używając wulgarnego języka,
      > - prowadzą głośne rozmowy telefoniczne, czasami nawet na głośniku,
      > - awanturują się z obsługą,
      > - mogą wdać się z tobą w utarczkę słowną (lub gorzej),
      > - rozpychają się, szczególnie tam gdzie stoliki są ustawione bardzo blisko,
      > - zostawiają po sobie bałagan.
      >
      > W pozostałej przestrzeni publicznej:
      > - zasmrodzony i zarzygany tramwaj/autobus to w 99,9% przypadkach dzieło dorosłe
      > go,
      > - jeżeli z kimś wejdziesz w konflikt, to z dorosłym,
      > - zaśmiecona lub zdewastowana przestrzeń publiczna to głównie dzieło dorosłych,
      > - głośne zachowania uskuteczniane są przede wszystkim przez dorosłych.
      >
      > Tymczasem w mediach społecznościowych często to dzieci są wrogiem publicznym nu
      > mer jeden. W kraju, który w związku z demografią nie ma żadnej przyszłości, poz
      > wala się na tworzenie atmosfery niechęci do w gruncie rzeczy nieszkodliwych i n
      > iewinnych istot. Jest to przede wszystkim nieuczciwe, a już na pewno szkodliwe.
      > Dzieci, jakiekolwiek by nie były irytujące, są na samym końcu problemów z jaki
      > mi się stykacie podczas interakcji ze społeczeństwem.


      Dorośli plus dzieci i nastolatki takie od 10 roku życia wzwyż. Głośno sie zachowują, klną, plują, śmiecą, kłócą się, słuchaj a muzyki z telefonów na cały głos, palą i pyskują dorosłym.

      Jeden nastolatek, serio, wypalił babce po 40stce na Ty, jak zwróciła mu uwagę, że głośno sie zachosuje. Dobrze, ze od milfów nie zwyzywał, powinna to docenić.

    • zoja1x Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 00:22
      Nic nie jest czarno-białe, a ten tekst jest tendencyjny.

      Ten "hejt na dzieci" to konsekwencja obecnych metod wychowawczych polegających na braku jakiejkolwiek dyscypliny, np. dziecko lata i drze się jak opętane, a rodzice kompletnie nie reagują.

      W życiu nie widziałam dorosłych zachowujących się w ten sposób, więc już serio nie przesadzajmy, że to dorośli rozrabiają w przestrzeni publicznej, a dzieci to same świętoszki.

      Z jednym wyjątkiem - grupy młodych dorosłych ze Skandynawii. Spotkałam się z tym zjawiskiem kilka razy, głównie w miastach turystycznych typu Sopot czy Kraków. Otóż taka grupa młodych osób w restauracji robi tak nieprawdopodobny hałas (każdy się drze po prostu), że osoby siedzące kilka metrów dalej nie są w stanie prowadzić normalnej rozmowy, bo się nie słyszą (serio). A nowo wchodzące osoby patrzą z niedowierzaniem, skąd dochodzi to źródło nieprawdopodobnego wręcz jazgotu.
      • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 05:20
        Nie widziałaś nigdy pociągu z kibicami?
        • moni_485 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:01
          Gru masz rację, zgadzam się z tobą w 100%, ale dzieci naprawdę potrafią być upierdliwe. Najbardziej irytujące jest to, że dzieci nie mówią tylko krzyczą. W pewnych sytuacjach to jest nie do zniesienia. Byłam świadkiem w Sopocie w kawiarni, gdzie stoły dla gości były blisko siebie jak facet nie wytrzymał, podszedł do ojca dwóch małych dziewczynek i głośno powiedział mu co o nim myśli, bo te stanęły tuż przy jego uchu i przez ok. 10 minut darły się i jazgotały. Ojciec z matką mimo wkur..... spojrzeń gości nie reagowali, a mamusia jeszcze głupio się uśmiechała. W końcu jedno z dzieci wlazło brudnymi butami na stołek obity materiałem. Zero reakcji rodziców. I to ludzi wnerwia, że nie tłumaczą dzieciom, że między ludźmi należy być w miarę cicho. A potem z takich dzieci wyrastają dorośli, którzy wnerwiają swoim zachowaniem ciebie.
          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:06
            Oczywiście, że potrafią być upierdliwe. Natomiast to są dwie strony. Ja mam tłumaczyć dzieciom, że mają być cicho między ludźmi, a tymczasem one muszą słuchać w autobusie, jak się baba dre do telefonu "u lekarza byłam, tak u lekarza, Halina a teraz w autobusie jadę, halo, halo, jadę". Ja mam ich uczyć kultury, a jak zwracam uwagę dorosłej kobiecie, żeby nie smiecila, to ona mi mówi : zamknij mordę mała dziw... Nie ma dnia, żeby moje dzieci wychowywane na kulturalnych ludzi nie były narażone w przestrzeni publicznej na bluzgi z ust dorosłych.
            • wapaha Re: Hejt na dzieci 21.04.24, 09:53
              grruu2.0 napisała:

              > Oczywiście, że potrafią być upierdliwe. Natomiast to są dwie strony. Ja mam tłu
              > maczyć dzieciom, że mają być cicho między ludźmi, a tymczasem one muszą słuchać
              > w autobusie, jak się baba dre do telefonu "u lekarza byłam, tak u lekarza, Hal
              > ina a teraz w autobusie jadę, halo, halo, jadę". Ja mam ich uczyć kultury, a ja
              > k zwracam uwagę dorosłej kobiecie, żeby nie smiecila, to ona mi mówi : zamknij
              > mordę mała dziw... Nie ma dnia, żeby moje dzieci wychowywane na kulturalnych lu
              > dzi nie były narażone w przestrzeni publicznej na bluzgi z ust dorosłych.

              Masz uczyć (ja tak robię) mimo to dodając,że to,że ktoś jest dorosły nie oznacza że jest mądry i zachowuje się dobrze. I powtarzam słowa,które mówił mi mój tata : równaj do lepszego a nie w dół

              I tak uczę moje dzieci kultury porządku reagowania itd mimo że widzą wokół dorosłych robiących inaczej. Niedorzecznością i nie do pomyślenia dla mnie jest że nie będę żyć jak porządny przyzwoity czlowiek (o wychowywac tak dzieci) bo inni porządni nie są 🙄
              I mowiac nieskromnie w 3/3 mi (nam)się to udało. Mam fantastyczne dzieci
          • ichi51e Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:06
            A dlaczego ten facet któremu dziecko stało nad uchem nie powiedział „dziewczynki ciszej trochę albo idź wrzeszcec do ucha swojemu tatusiowi?” Nie rozumiem dlaczego ludzie boją się zwrócić uwagę dziecku
            • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:08
              Bo ludzie w ogóle nie potrafią się komunikować. U nas dominuje brak komunikowania swoich granic, bierna agresja albo atak.
            • moni_485 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:19
              Nie wiem, nie zapytałam go.
              • ichi51e Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:22
                No właśnie to jest dziwne. Ludzie będą hejtować na forach cierpieć w milczeniu patrzeć jak dzieci psocą a nikt nie wyśle dziecku jednoznacznego sygnału uważając że powinien to zrobić ktoś inny (najlepiej rodzic w końcu od tego jest) i tak i dzieci i rodzice(!) dostają sygnał „nikomu to nie przeszkadza”
                • berdebul Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:05
                  Nawet jak wyślesz, to niewiele zmienia. Do rodziców tez nie dociera. Za to pretensje jak dziecko wyrżnie bo biegało wokół stolika i wplatało się w torbę na laptop - od razu adresują i lecą z mordą.
                  Unikam miejsc gdzie wpuszczają dzieci, bo nie po to wychodzę żeby się użerać.
        • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 15:52
          grruu2.0 napisała:

          > Nie widziałaś nigdy pociągu z kibicami?
          Widziałam tramwaje pełne kibiców co dwa tygodnie, byli bardzo spokojni. Za to kibole demolujący okolicę nie tylko nie są społecznie akceptowani, ale też bierze się za nich policja, więc to raczej kiepski przykład.
          • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 17:16
            Tak się za nich bierze, że stoją dookoła i słuchają wrzasków, że białe kaski robią laski... Zero reakcji na bluzgi w miejscu publicznym, co jest swoją drogą strasznie demoralizujące, bo jak wytłumaczyć dzieciakom, że policja nie reaguje na łamanie prawa?
      • 4sycje Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 07:37
        > Ten "hejt na dzieci" to konsekwencja obecnych metod wychowawczych polegających
        > na braku jakiejkolwiek dyscypliny, np. dziecko lata i drze się jak opętane, a r
        > odzice kompletnie nie reagują.
        >
        > W życiu nie widziałam dorosłych zachowujących się w ten sposób, więc już serio
        > nie przesadzajmy, że to dorośli rozrabiają w przestrzeni publicznej, a dzieci t
        > o same świętoszki.

        Piszesz oczywistości, ale wyparcie już poszło i się nie zatrzyma.
    • emma.sto Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:37
      Co za bełkot.
      • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 09:41
        W dodatku nie jej tylko ukradziony 🙄
    • escott Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 15:25
      Ludzie są potwornie przebodźcowani i przemęczeni i szukają łatwego wroga, żeby na niego zwalić na to winę. A dzieci w przestrzeni publicznej potrafią być wyjątkowo męczące, dzieci w grupach to kakofonia i eksplozja wiercenia się, gorsza od najbardziej gadatliwej pani Halinki z telefonem. No więc nie, nie są na samym końcu problemów i zwykle przeszkadzają najbardziej, chyba że naprawdę trafi się tłum meneli. To nie znaczy, ze wolno sączyć hejt albo zakazać wstępu do przestrzeni publicznych, których naprawdę potrzebują. Ale niektórzy ludzie starają się być z dala od bodźców, które trudno im znieść, na przykład w knajpie, z której tłum meneli się wyrzuca, albo w hotelu, w którym nie ma wrzeszczących dzieci. To nie jest moralna skaza tylko właśnie to osławione dbanie o swoje granice. Dzieci nie potrzebują być we wszystkich hotelach i knajpach, nic im nie ubędzie. I to nie jest też "wina" dzieci, przeważnie w ogóle najbardziej męczące są interakcje dzieci z rodzicami. Ostatnio w pociągu zdarzyło mi się przez bite dwie godziny słuchać jak matka użera się z hiperaktywnym, hiperznudzonym kilkulatkiem. Chłopiec po prostu był dzieckiem, potrzebującym zajęcia. Ona po prostu była zmęczoną matką, która usiłowała spełnić jego potrzeby, ale pokrywka już jej odskakiwała (serio rozumiem). Razem byli koszmarni, w małej przestrzeni, w długim odcinku czasowym. Ale to był pociąg, w pociągu mają prawo być wszyscy, którzy wykupili bilet, więc to doskonale akceptuję. Chłopiec musiał się ponudzić, żeby dotrzeć na miejsce, nie dało się tego uniknąć. Gdyby to było w miejscu, w którym się mamy relaksować, w drogiej knajpie celującej w dorosłych, w hotelu, to by mnie szlag trafił, bo są knajpy, w których dzieci nie będą się aż tak nudzić, mają kąciki i naprawdę nie muszą epatować swoim znudzeniem wszystkich wokół.
    • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 16:00
      Jak była dyskusja o dorosłych autystach, to ematki jak jeden mąż twierdziły, że wystarczy dostosować, wyciszyć, przyciemnić i będzie ok, bo alienujemy nieneurotypowych. Ale jak komuś biegające i krzyczące dzieci przeszkadzają, to jest to hejt na dzieci, dorośli są gorsi, nagle ludzie przebodźcowani i z nadwrażliwościami sensorycznymi czy zwyczajnie zmęczeni znikają. Ciekawe zjawisko.
    • thank_you Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 17:40
      Przed urodzeniem syna bywałam w takich miejscach, ale nie doceniałam. Po jego narodzinach - pokochałam. Pragnęłam ciszy i spokoju jak Kania dżdżu. Wbrew temu co jest w tym wątku napisane, w tych miejscach panuje niepisana zasada, że wyjeżdżają tam ci, którzy pragną spokoju i ten spokój zapewniają.
      Śniadania w hotelach, w których jest więcej dzieci to przedsionek piekła, o typowo wakacyjnych i rodzinnych hotelach nie wspominając. W takich miejscach ciezko tłumaczyć dziecku, czemu ono jako jedyne nie może swobodnie plątać się pod nogami gości. Sama nie pozwalam na to, aby moje dzieci były uciążliwe i czasami zastanawiam się czy nie poddaję ich nadmiernej presji? uncertain
    • laluna82 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 18:45
      Przecież tu nie o to chodzi. Gdybym zobaczyła małe dzieci w HRC o 23.00 też byłabym zniesmaczona.
      Natomiast teraz przez wielu ludzi, najczęściej przez kobiety (młode, ok 20 letnie i te starsze ok 50-60 lat), dzieci traktowane są jak zło konieczne. Dziecko płacze w sklepie - madka, bezstresowe wychowanie, 800 plus i tego typu teksty. To jest nie ok.
      • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 19:31
        No widzisz, właśnie o to chodzi, że skoro rodzice nie potrafią wyczuć, że z bombelkiem do lokalu z alkoholem w nocy to niekoniecznie, czy że latanie miedzy stolikami i darcie się nie jest właściwym zachowaniem, to są ludzie, którzy chcą skorzystać z wyjścia bez takich "atrakcji". Gdyby rodzice rozwydrzonych tylko-dzieci reagowali i wychodzili jak tylko-dziecko robi się nieznośne, to nie byłoby potrzeby zakazów. łatwiej zakazać z góry, niż użerać się z rodzicami, czy granica, za która jest noga-dupa-drzwi zostala przekroczona, czy jeszcze nie.
        • kocynder Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 21:15
          Zwłaszcza, że ta granica dla każdego może być inna... Sytuacja:
          Przy stole siedzi matka z dwójką dzieci (lat 7 i 5). Czy granicą jest, że dzieci rozmawiają swoimi przenikliwymi, świdrującymi głosikami, śmieją się głośno, przepychają na krzesłach? Czy granicą jest, że dzieci pokrzykują, biegają dookoła stołu bawiąc się "w samolot"? Czy granicą jest, gdy siedmiolatek opluje stolik, a pięciolatek wlezie nań butami? Czy granicą jest...
          • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 23:14
            Dokładnie. I idąc dalej, jeśli uznamy, że mogą bawić się w samolot i na którymś wyląduje gorąca herbata niesiona przez kelnerkę, to matka weźmie za to odpowiedzialność, czy będzie chciała odszkodowania? Bo w sumie winna jest matka, która na to pozwoliła i kawiarnia, która takie zabawy toleruje. Najmniej winna jest kelnerka, a ona akurat zapewne wyleci z pracy, bo przynosi straty.
          • 4sycje Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 07:29
            Dla osoby nieirzyzwyczajonej do uciążliwości dzieci i/lub niemającej na ową uciążliwość ochoty, wszystko powyższe jest granicą. Stąd pomysł na miejsca beż dzieci, żebym nie musiała w hotelu lub kawiarni znosić chociażby "świdrujących głosików".
            • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 07:34
              Ależ byłby piękny wątek, jakby jakiś facet napisał, że chce lokalu dla mężczyzn, żeby nie słychać babskich wysokich głosików i chichotów 😀
              • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 07:41
                Są lokale tylko dla mężczyzn. Przykładowo u nas w mieście do klubu ze striptizem kobiet nie wpuszczają. Jakoś zbiorowych protestów nie widziałam 🙄
                • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 07:48
                  Próbowałaś? smile
                  • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 08:32
                    Wejść czy protestować?
                    • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 08:33
                      Wejść
                      • borsuczyca.klusek Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 09:29
                        Nie mam zwyczaju pchać się gdzie mnie nie chcą.
              • thank_you Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 10:07
                Może, ale muszę Cię zmartwić - w tych hotelach itp. w większości są rodzice, którzy mają dość także swoich dzieci, więc przez weekend/tydzień chcą mieć gwarancję spokoju. Kobiety i mężczyźni.
                Do dziś pamiętam, jak wyjeżdżałam i po wejściu do pokoju hotelowego miałam ochotę się rozpłakać ze szczęścia, bo… nikt do mnie nie mówił, nikt niczego ode mnie nie chciał. Zasuwałam zasłony, robiłam rzut w chłodną pościel i tak sobie leżałam w ciszy. Rodzice też są przebodźcowani. Hotele/restauracje „od” to taka sama „dyskryminacja” jak wieczory w saunach „tylko dla kobiet” lub ten klub ze striptizem „tylko dla mezczyzn”.
                • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 10:12
                  Ale ja nie mam nic przeciwko takim biznesom. Po prostu sobie wyobraziłam, jakby się ematki zabulgotały, jakby jakiś facet napisał, że nie może znieść tych babskich cienkich głosików i chichotów i marzy o knajpie, gdzie może spokojnie pogadać z kumplami
                  • ichi51e Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 10:14
                    Fryzjer męski widzisz mnie?
                  • thank_you Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 11:20
                    Nie pierwszy i nie ostatni raz by coś pobulgotaly - i tyle. smile Sprawczosc: zero.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:27
                    Są tacy którzy bulgoczą o wszystko i tacy, którzy zdają sobie sprawę, że nie są pępkiem świata. Bulgoczący sobie bulgoczą, a reszta to olewa i tyle.
                • septembra Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:08
                  thank_you napisała:

                  > Może, ale muszę Cię zmartwić - w tych hotelach itp. w większości są rodzice, kt
                  > órzy mają dość także swoich dzieci, więc przez weekend/tydzień chcą mieć gwaran
                  > cję spokoju. Kobiety i mężczyźni.
                  > Do dziś pamiętam, jak wyjeżdżałam i po wejściu do pokoju hotelowego miałam ocho
                  > tę się rozpłakać ze szczęścia, bo… nikt do mnie nie mówił, nikt niczego ode mni
                  > e nie chciał. Zasuwałam zasłony, robiłam rzut w chłodną pościel i tak sobie leż
                  > ałam w ciszy. Rodzice też są przebodźcowani.

                  A jakby w tym hotelu były dzieci to ktoś by do ciebie mówił w tej zimnej pościeli?
                  Hotele dla dorosłych niosą z kolei ryzyko wieczorów kawalerskich i panieńskich.


                  Ja doskonale rozumiem potrzebę odcięcia się od bodźców, sama uskuteczniam takie wypady bez dzieci. Tylko jakoś nie widzę tej zasady dzieci=hałas, brak dzieci=cisza. Ostatnio specjalnie polowałam na pociąg ze strefą ciszy, ale niestety dosiadła się parka która trajkotała całą drogę. Pelnoletni.
                  • thank_you Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 14:36
                    Nie, pisałam, że potrzebna była mi cisza BEZ MOICH dzieci i że ludzie wybierają miejsca „od” żeby nie słyszeć czyichś dzieci - na śniadaniu/w hotelowym lobby/na korytarzu. Potrafia mieć dość swoich, więc tym bardziej nie chcą słuchać obcych.
              • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:19
                Jak miejsca/godziny tylko dla kobiet, tylko dla mężczyzn czy tylko dla pełnoletnich. Są miejsca tylko dla odpowiednio ubranych. I tylko miejsca bez dzieci budzą jazgot, bo przecież na kilkadziesiąt czy kilkaset restauracji w takiej Warszawie rodzice muszą, absolutnie muszą iść z dzieckiem właśnie do tej, która jest tylko dla dorosłych.
                • septembra Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:23
                  Jazgot? To normalna rozmowa, jak nie umiesz udźwignąć to napij się melisy.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:29
                    To poczytaj sobie dramatyczne wpisy na fb chociażby, jak to dziecko ma traumę bo gdzieś nie weszło. Albo jeszcze większa traumę, bo ktoś mu zwrócił uwagę, że w ZOO nie karmi się zwierząt pączkami.
                    • septembra Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 12:33
                      Na razie to w tym wątku mam kopalnię frustracji, ludzie którzy próbują uczyć innych kultury posługują się językiem który kipi pogardą.
                    • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 13:33
                      Wiesz jaki problem mają dorośli ludzie w ZOO jak im się zwróci uwagę, że jest zakaz palenia?
                      • thank_you Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 14:39
                        Ostatnio w zoo zwracałam uwagę prostaczce, która wyzywała pracownika, który miło i kulturalnie poinformował ją, gdzie i z jakiego powodu należy odstawić hulajnogę.
              • 4sycje Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 17:05
                > Ależ byłby piękny wątek, jakby jakiś facet napisał, że chce lokalu dla mężczyzn
                > , żeby nie słychać babskich wysokich głosików i chichotów 😀

                Albo gdyby rudy student napisał że nie chce w lokalu mężczyzn w przedziale wiekowym 28-31,5 w granatowych płaszczach i z małymi łaciatymi psami.
    • headonshouldersbaby Re: Hejt na dzieci 18.04.24, 19:19
      to jest kraj w którym kobiety w ogromnej większości ( w tym matki (!!!! ) drą japy o prawo do aborcji do 9 miesiąca z każdego powodu, nie szukaj tu sensownych wypowiedzi, dziecko to nie człowiek.
      • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 07:35
        Kto się domaga prawa do aborcji w 9 miesiącu? Chyba Ci się z Rosją pomyliło
      • mamkotanagoracymdachu Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 09:14
        headonshouldersbaby napisała:

        > to jest kraj w którym kobiety w ogromnej większości ( w tym matki (!!!! ) drą
        > japy o prawo do aborcji do 9 miesiąca z każdego powodu

        Chyba nie mieszkamy w tym samym kraju.
        • grruu2.0 Re: Hejt na dzieci 19.04.24, 09:23
          W Rosji jakiś czas temu były takie aborcje, ale wraz z problemami demograficznymi Putin zaczął to mocno ograniczać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka