eagle.eagle
25.04.24, 08:48
Tydzień przed 45 urodzinami.
Schyliłam się i już nie wstałam.
Dobrze że miałam telefon obok, zadzwoniłam do córy aby gotującą wodę wyłączyła. Nakleiła od razu plaster rozgrzewający i proszę bardzo po półgodziny już dreptam i siedzę. Trochę jeszcze boli ale mało. Nie wiem skąd to, napewno mnie nie przewiało, ciężarów też nie nosiłam. Już chyba ten czas.