lajtova 27.04.24, 14:46 Chcesz być prawdziwą emamą? No to jeśli masz kota musisz mieć osiatkowany balkon. Inaczej fora ze dwora! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aankaa Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 14:47 siatka przydaje się też, żeby nie zastanawiać się (co wiosnę) jak pozbyć się jaj gołębi czy innych fruwadeł Odpowiedz Link Zgłoś
pytajacakinga Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 14:49 Uffff na szczęście mam i kota i siatke Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 14:53 Nie mam balkonu, mam koty. Siatki brak, znaczy mam przechlapane? Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 14:59 to powinnaś mieć siatki w oknach, coby kotecki mogły się wylegiwać na parapetach Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 16:28 Dajemy rade a przy okazji na cito suszymy dresy skoro jeszcze puec sie włącza czasem Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 16:30 Okno witrynowe ale obok drugie skrzydło uchylone Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 21:19 Może od razu taka klatka za oknem, w której kiedyś w angielskich dzielnicach robotniczych dzieci trzymano? Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 21:56 E tam klatka, teraz się robi luksusowe woliery i catia. www.wirefence.co.uk/catio-ideas/ Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 22:04 No tak. Na dzieci tez by się nadały. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:14 Kotecki sie wyleguja na parapetach, uchylne okna nigdy nie zrobiły im krzywdy ale kajam się nie myślałam o specjalnych zabezpieczeniach przed tymi uchylnymi bo za mało sie uchylają a może mam od lat wyjątkowo mądre koty. Dom mam 4 kondygnycyjny, jest gdzie sie rozpędzić i gdzie schować . Jedna z kotek zyje w nim 21 lat i nie zglasza pretensji a swiat zewnetrzny jej nie pociąga.. no czaeem wyszła na taras i wracala wystraszona . Za oknem mamy ogrod i ptaszki wiec jest na co popatrzeć i pogadać do nich a gdy jakaś mucha, komar, ćma wpadnie przez uchylone okno to jest na co zapolowac. Długo w domu nic nie polata ani nie połazi. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:16 Ps. Mialam plany zrobić wolierę na tarasie ale inflacja mnie pokonała Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:13 Moim zdaniem te wypadki z kotami co utknęły w oknie zdążają się głównie ludzia którzy wychodzą i zostawiają kotom uchylone okna. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 21:46 Hmm... ja zostawiam i przez ćwierć wieku żadnemu nie przyszło wsadzić tam łebka czy łapki . Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:52 aankaa napisała: > to powinnaś mieć siatki w oknach, coby kotecki mogły się wylegiwać na parapetach Nie mam parapetów! 😱 Co robić?? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 16:24 Postawic mały stoliczek, moze byc z poduszeczką. Kotecki to lubią Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 17:05 To tak jak ja. I na dodatek otwieram okna a koty się wylegują na parapecie. Czasem "gadają" z kotami sąsiada, który też nie ma balkonu, siatki, ma koty i otwiera okna Odpowiedz Link Zgłoś
moni_485 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:02 Moje koty mają osiatkowany taras. Balkon to za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 21:20 No to jak do ogrodu wychodzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 21:48 Nie wiem jak moni ale ja łącznie z bramą garazowa mam 4 opcje by wyjść z domu do ogrodu. Gdy planowałam woliere na tarasie to z drzwiami z siatki ktore by mi pozwoliły zejść z niego bezpośrednio Odpowiedz Link Zgłoś
komunia23 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:17 Nie mam kota, ale gdybym miała to na pewno balkon byłby osiatkowany. U mnie w bloku tylko jeden taki jest, chociaż wiem że mnóstwo ludzi posiada koty. Po prostu są leniwi i i nieodpowiedzialni. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:14 Osiatkowanie nie jest tanie. U mnie to kosztowało 2500 Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiktrzy Re: Osiatkowany balkon 29.04.24, 00:05 Zależy od lokalizacji, rodzaju balkonu. Ja w 2019 płaciłam z balkon na 3 piętrze 4,5 x 1,2 m 400 zł. Teraz kosztowało by to 700 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:17 koty powinny się nauczyć nie skakać - bo ja nie będe wydawała tysięcy na osiatkowanie i patrzyła na świat zza siatki jak w więzieniu Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:23 Tej siatki w ogóle nie widać bardzo szybko się człowiek przyzwyczaja. No i brak ptaków bezcenny Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 08:11 abria napisała: > ja i tak nie mam kotów ani psów I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela1976 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 20:24 Ja mam koty i balkon. Nieosiatkowany. Spółdzielnia się nie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 30.04.24, 16:29 izabela1976 napisała: > Ja mam koty i balkon. Nieosiatkowany. Spółdzielnia się nie zgadza. Moja nie raczyła odpowiedzieć, dlatego osiatkowałam bezinwazyjnie (zaczepy zamocowane w sposób nieniszczący elewacji). Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Osiatkowany balkon 29.04.24, 01:58 Leniwi? Nie każda spółdzielnia wydaje zgodę na osiatkowanie balkonów, to psuje ogólny wygląd budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 07:59 Wygląda lumpiarsko, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:22 Mam balkon i ogródek, niczego jeszcze nie osiatkowałam, bo koszty są niemałe a gwarancji brak (rok temu ogródek osiatkowali sąsedzi - koty uciekły po 2h - przeszły przerwą między mocowaniami siatki. Zabezpieczenie wykonała polecana na wszelkich forach firma). Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:35 Mam koty i nieosiatkowany balkon. Balkon jest niezadaszony i brzydko by to wyglądało. Koty nie są wypuszczane na balkon. Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:37 Być może osiatkujemy balkon w przyszłości, żeby nie trzeba było pilnować wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 15:47 Oj tak- u mnie dokładnie tak jest- i taras i okna😂 Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 16:09 Dokładnie😂😂 U mnie nawet konie mają swoje siatki😂 Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 18:14 A co ten koń ma na głowie i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 18:28 Ma siatkę/maskę przeciw owadom. Muchy i inne paskudztwa strasznie lgną do wrażliwych miejsc- do ich chrap, uszu i oczu- w masce są spokojniejsze, bo nie są pokąsane 😁 . Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 16:08 Koto-ważka Dzięki siatce nie odfrunie. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 16:33 Mam! Niestety, obawiam się, że to i tak nie pomoże. Nadal nie mam bidetu. Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 17:07 Ale że na balkonie bidet? I siatka? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 17:11 Nie, siatka w bidecie. A kot w zmywarce. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 18:16 Nie mam kota 🙄 Mam tylko Borsuka, w dodatku starego... Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 18:40 zawsze możesz go osiatkować albo chociaż taki kapelusik jak dla konia mu kupić Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 18:43 Kapelusik z siatką to akurat ma 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 14:09 U nas seniorzy też w takich chodzą 😹 Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:02 Nie zdałam egzaminu na ematkę ¯\_(ツ)_/¯ Mam kota wychodzącego, siatka na nic, bo balkon kota nie interesuje. Dobra, nie tyle wychodzącego, co mój kot ma bardzo ekscytujące życie nocne i właściwie w domu jedynie stołuje się. A jak rano naje się, i odeśpi, pomizia, powkurza psy, to po wszystkich rytuałach idzie sobie, w nieznanym nam kierunku, i nie ma go... aż do kolejnego poranka. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:06 Czego budzisz. Daj mi pospać 🐈⬛ Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:12 Mam jeden osiatkowanie drugi nie osiatkowanie. Osiatkowany - no nie ma tego nieba co było ale za to może być cały czas otwarty kot uwielbia zero stresu Nieosiatkowany - drzwi muszą być zamknięte, gołębie cały czas przylatują i brudzą, kot stoi i drapie łapa w szybę. Dla mnie osiatkowany wygrywa Odpowiedz Link Zgłoś
butkasuflera Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 19:39 co złego w osiatkowanym balkonie - mam taki i jakoś żyję, no i mój kot także w odróżnieniu od kota sąsiadki , co spadł z pierwszego pietra Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 20:28 A to nie jest standard? Akurat nie mam kota ,ale widuje i widywałam mnóstwo osiatkowanych balkonów,wydawało mi się że to norma. Odpowiedz Link Zgłoś
raphidophora_tetrasperma Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 20:29 Ufff. Mam osiatkowany balkon bez kota. Czy to znaczy, że jestem nademamą? Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 28.04.24, 07:58 No właśnie, u mnie to samo. Pewnie trzeba przejść do punktu kolejnego: sprawdź, czy ma bidet. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Osiatkowany balkon 27.04.24, 21:06 Wyobrażam sobie moje trzy młode kotecki+nieosiatkowany balkon, taa... Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Osiatkowany balkon 28.04.24, 03:09 O, to mój syn jest prawdziwym e-synem. W ciągu kilku dni od adopcji kota wynajął firmę do osiatkowania balkonu. Droga ta przyjemność była ale oczywista dla kogoś kto dba o bezpieczeństwo swojego kota. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Osiatkowany balkon 28.04.24, 03:11 Ja mam same zabezpieczenia na okna. Takie ograniczniki, żeby kot nie przewiesił dię w uchylnym oknie. Fundacyjny wymóg przy naszych 2 adopcjach. Sensowny. Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: Osiatkowany balkon 28.04.24, 07:19 Mam przeszkloną loggię, wiec siatka jest zbyteczna. Tylko trzeba pilnować, żeby okna były pozamykane jak kot się tam wybiera. 3-ci rok tam mieszkamy i jeszcze nie wypadł, choć zdarzyło się zdejmować go z doniczek z kwiatkami na zewnątrz… Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 28.04.24, 07:55 Mam osiatkowany balkon, nie mam kota. Czy jestem ematką? Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Osiatkowany balkon 29.04.24, 23:56 Głupia pewnie jestem ale nie rozumiem po co osiatkować balkon jak nie ma / nie będzie kota? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Osiatkowany balkon 29.04.24, 23:57 Jak mi montowali siatkę to opowiadali że głównie wcale nie z powodu kotów ale przeciw ptakom ludzie siatki zakladaja Odpowiedz Link Zgłoś
jaktolecialo Re: Osiatkowany balkon 30.04.24, 06:25 Nie mam kota, mam osiatkowany balkon, bo nie chcę gołębi (mam uraz, bo kiedyś podczas mojej dłuższej nieobecności wykluły się pisklaki, to ile brudu i hałasu z tego było zostało mi mocno w pamięci, podziękuję za kolejną taką przyjemność). Poza tym mam bardzo skocznego i nadaktywnego psa. Różne rzeczy mogą mu strzelić do głowy, a tak spokojnie może sobie korzystać z balkonu, nie muszę go mieć ciągle na oku. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 30.04.24, 12:56 Mój się wyprowadził z eksem, a siatka została Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 30.04.24, 12:57 Kot oczywiście... Może jeszcze kiedyś jakiś ze mną zamieszka, więc siatki nie ma sensu zdejmować... Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 30.04.24, 16:27 Weź chociaż tymczasa, dom tymczasowy dla kota oznacza szansę na przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 30.04.24, 16:45 Mam uczulenie i nie mogę żyć z dachowcem, tylko syberyjski albo rosyjski niebieski, a takich na tymczasie się nie widuje Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Osiatkowany balkon 30.04.24, 19:03 Aby napewno? Przyjechal do mnie szwagier syna ponoć od dziecka uczulony na siersc kocią. Panika i szukanie dyżurnej apteki by choc podstawowe leki kupic. Nue udało się i o dziwo chlopak nie mial reqkcji alergiicznej. Dzis mają wlasne koty bo moje jak na złość lepiły się do niego i wsorbalo go Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 01:54 Znam alergiczkę, która prowadzi DT Jedne koty (dachowce) jej nie uczulają, inne bardzo (też dachowce). Podobnie zresztą jeden kociarz u mnie w rodzinie - miał swoje dwa dachowce od lat i ma je nadal. Dwa inne uczulają go bardzo. Musiałabyś po prostu bardziej spokojnie poszukać sobie dachowca na tymczas/do DS i trochę czasu z nim spędzić. Są ludzie, których uczulają także syberyjczyki, one też się zresztą różnią osobniczo pod kątem uczulania. I ludzie się różnią, nie wszystkich uczula ten sam koci alergen. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 01:55 Rosyjskie niebieskie uczulają tak jak każde inne. Jeśli możesz mieć ruska. to możesz mieć i dachowca, ale pewnie nie każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 03:28 Akurat trochę się znam na immunologii, a przed zamieszkaniem że zwierzęciem zrobiłam porządny risercz. Najpopularniejszy alergen Fel d 1 to białko znajdujące się w ślinie kota. Kot rozprowadza je po futrze podczas toalety. Białko jest niewielkie i cholerstwo jest wyjątkowo lotne. Niektóre rasy mają tego białka mniej. I tak, nie tylko to białko uczula oraz nie wszystkie koty z ras hipoalergicznych mają go tak samo mało. Ja poza spotkaniem z kotem w hodowli prosiłam o wyczesanie sierści i sprawdzałam, czy konkretne zwierzę mnie uczula. Sprawdziłam dobrze, przeżyłam spokojnie kilka lat z kotem, w tym czasie jakikolwiek kontakt z dachowcem powodował odczyn skórny, łzawienie i katar. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 13:50 lilia_tygrysia napisała: > Akurat trochę się znam na immunologii, a przed zamieszkaniem że zwierzęciem zro > biłam porządny risercz. Najpopularniejszy alergen Fel d 1 to białko znajdujące > się w ślinie kota. Kot rozprowadza je po futrze podczas toalety. Białko jest ni > ewielkie i cholerstwo jest wyjątkowo lotne. Niektóre rasy mają tego białka mnie > j. Do tego momentu zgoda. Do tych ras nie zalicza się rosyjski niebieski. W internecie znajdziesz mnóstwo mitów na temat ras rzekomo hypoalergicznych. I tak, nie tylko to białko uczula oraz nie wszystkie koty z ras hipoalergicz > nych mają go tak samo mało. I nie wszystkie dachowce mają go tak samo dużo. > Ja poza spotkaniem z kotem w hodowli prosiłam o wyczesanie sierści i sprawdzała > m, czy konkretne zwierzę mnie uczula. Tę samą procedurę można zastosować z sukcesem do wyboru dachowca, także na tymczas, celem uratowania mu życia. Staranny wybór kota nie jest procedurą zarezerwowaną tylko do kupna kota z hodowli Ratować życie też można takiemu kotu, którego obecność w twoim domu tobie nie zaszkodzi. Inne koty będą zdane na innych ratowników. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 14:17 ardzuna napisała: Staranny wybór kota nie jest procedurą zarezerw > owaną tylko do kupna kota z hodowli Nie wiem jak w Polsce, ale tutaj przytułki ci wciskają co oni chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 14:27 W Polsce jest do wyboru, do koloru. A każda duża kocia organizacja, która poszukuje domów tymczasowych dla pojedynczych kotów, pomoże wytypować odpowiedniego kota. W międzyczasie poczytałam sobie trochę literatury naukowej. Nie ma naukowych dowodów na hypoalergiczność żadnej rasy kociej, ale jako rasa okrzyknięta przez hodowców hypoalergiczną występują wyłącznie syberyjczyki, raz też znalazłam koty balijskie. Koty domowe produkujące mało białka Fel d 1 produkują go stabilnie mało. Człowiek oczywiście może być uczulony na inne kocie białko i dla takiej osoby wszystkie rozważania o Fel d 1 nie mają sensu. www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6764004/ Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 16:05 Ja akurat miałam syberyjczyka. Nad tymczasem się zastanawiałam, ale o ile jednorazowe wkładanie kocich kłaków do oczu w celu sprawdzenia czy na pewno nie uczula było ok, to regularne testowanie się w ten sposób raczej nie wydaje mi się dobrym pomysłem Szczególnie że większe prawdopodobieństwo, że dachowych uczuli, jest większe. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 16:31 Czasem szukają domu osierocone koty po śmierci właściciela, siedzą same w mieszkaniu i czekają, aż się ktoś ulituje. Odwiedzenie takiego kota w jego domu wiele daje informacyjnie (można odwiedzić kilka razy), bo dom jest przesycony jego alergenami. Zdarzają się też fundacyjne DT z jednym kotem. Jeśli opiekun nie jest alergikiem, to w przypadku gdyby jego kot cię nie uczulił, można dokonać roszady między kotami. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 20:30 Przekonujesz... Kuwety i drapak wciąż stoją, chociaż rok minął. Co trzeba zrobić, żeby zostać DT? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 01.05.24, 21:38 <3 Po prostu odezwać się do jakiejś dużej kociej organizacji z okolic. Dużej, bo jest większa szansa na posiadanie przez nią mało zakoconych DT, z których łatwiej ci będzie wyłowić odpowiedniego kota. W Warszawie np. jest to Jokot. Skąd jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Osiatkowany balkon 02.05.24, 11:30 ardzuna napisała: > Czasem szukają domu osierocone koty po śmierci właściciela, siedzą same w miesz > kaniu i czekają, aż się ktoś ulituje. Odwiedzenie takiego kota w jego domu wiel > e daje informacyjnie (można odwiedzić kilka razy), bo dom jest przesycony jego > alergenami. Ot choćby właśnie dziś zobaczyłam takie ogłoszenie: www.facebook.com/groups/1032549703429158/permalink/8311237522226970/?app=fbl Odpowiedz Link Zgłoś