lucerka
28.04.24, 14:20
Czy to normalne w wieku nastoletnim, że dziecko a konkretnie córka jest zafiksowana na ojcu? Poświęca mu całą uwagę, mówi,że jest najmądrzejszy, tylko jego opinia się liczy itd. Ciesze sie, że ich relacja się rozwinęła w ten sposób a jednocześnie mi przykro, że jak jesteśmy razem (ojciec jest dochodzący, ale prawie codziennie ) to tylko jest do taty przyklejona, a ja jestem takim piątym kołem u wozu - czy jak to się mówi.
Może powinnam przejść nad tym do porządku dziennego? Potrząśnijcie mną bo chyba straciłam perspektywę.