eagle.eagle
20.05.24, 19:17
Od teraz na błędy w wyrazach już będę inaczej patrzeć. Mój pełnomocnik w sądzie jest dyslektykiem lub kimkolwiek takim. Dzisiaj siedzę na sali sądowej koło niego, pisał na laptopie o co ma zapytać i nagle widzę zlepek liter móndów - bo wyrazem tego trudno nazwać. Konia z rzędem kto zgadnie co to słowo znaczy.
A niech sobie pisze jak chce, aby mnie wybronił 😁
Oczywiście w większości w pisanych przez niego wyrazach są błędy - ale że to dobry chłopak to nie będę się nabijać.