Dodaj do ulubionych

Spadek w sądzie

23.05.24, 16:13
Odrzuciłam spadek po ojcu ( miał duże dlugi) u notariusza.Jedyny żyjący to brat , dzieci brata i dzieci pozostałego rodzeństwa ( rodzeństwo zmarło już wcześniej ).
I teraz jak to wygląda, sąd sam zawiadamia resztę spadkobierców ( ja nie znam adresów itd.) w sumie nawet nie znam nazwisk wszystkich? Podałam jedynie nazwiska rodzeństwa ojca.
I jeśli mieszkają w różnych miastach to gdzie się odbywaja rozprawy ?
I jak wygląda kwestia kosztów - kto płaci za te rozprawy ?
Tak , wiem że mogą odrzucić u notariusza, ale chodzi mi o to kto zawiadamia spadkobierców ,jeśli ja nie znam adresów/ nazwisk.
Część była na pogrzebie , czyli niejako wiedzą o śmierci , część nie była czyli właściwie nie wiem czy wiedzą czy nie.




Obserwuj wątek
    • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 17:03
      Sąd spadku (czyli ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego) z urzędu (czyli sam) poszukuje spadkobierców, jest do tego zobowiązany na mocy odpowiednich przepisów.
      Od jakiegoś czasu sądy mają dostęp do systemu Pesel, więc dysponując nazwiskiem pracownik ustali aktualny adres spadkobiercy, a w przypadku jego śmierci- dane jego dzieci. Wystarczy jakikolwiek punkt zaczepienia i będzie szukać. Ostatecznie, gdy nie znajdzie spadkobierców albo wszyscy odrzucą spadek, spadek nabędzie gmina, w której zmarły.mial ostatnie miejsce zamieszkania.
      • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 17:05
        Ps. Co do kosztów zwykle koszty pokrywa wnioskodawca. Rozprawy do co zasady nie są dodatkowo płatne, mieszczą się w ogólnych kosztach danej sprawy. Natomiast opłatę za złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku ponosi każdy spadkobierca we własnym zakresie, niezależnie od tego, czy oświadczenie składa w sądzie czy przed notariuszem.
        • eagle.eagle Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 17:09
          jkl13 napisała:

          > Ps. Co do kosztów zwykle koszty pokrywa wnioskodawca. Rozprawy do co zasady nie
          > są dodatkowo płatne, mieszczą się w ogólnych kosztach danej sprawy.




          Natomiast
          > opłatę za złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku ponosi każdy spadkobierca w
          > e własnym zakresie, niezależnie od tego, czy oświadczenie składa w sądzie czy p
          > rzed notariuszem.


          To dlaczego jak mój syn wniósł do sądu o stwierdzenie nabycia spadku musiał zapłacić za wszystkich spadkobierców bo inaczej sąd odrzuciłby wniosek ?
          • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 17:29
            Ale co to znaczy za wszystkich spadkobierców? Opłata od wniosku o stwierdzenie nabycia spadku wynosi 105 zł (100 zł opłata od wniosku i 5 zł za wpisanie postanowienia spadkowego do rejestru). Taką opłatę wnosi wnioskodawca, żeby sąd w ogóle raczył zająć się wnioskiem.
            Jeśli ktokolwiek w toku sprawy składa oświadczenie spadkowe, zobowiązany jest do uiszczenia opłaty 100 zł za złożenie takiego oświadczenia (nie wnuoskodawca a osoba, która oświadczenie sklada). Opłatę tę wnosi się po złożeniu oświadczenia albo jest zasadzana jako koszty sądowe w postanowieniu spadkowym. Jakimi kosztami został obciążony twój syn?
            • eagle.eagle Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 17:50
              Musiał zapłacić 3 razy (jak nie 4) po 100 zł bo inaczej sąd by odrzucił wniosek. Plus te 5 zł .
              • eagle.eagle Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 17:53
                Nikt poza nim nie składał żadnego oświadczenia, bo nie było takiej potrzeby.
              • hrasier_2 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:06
                eagle.eagle napisała:

                > Musiał zapłacić 3 razy (jak nie 4) po 100 zł bo inaczej sąd by odrzucił wniosek
                > . Plus te 5 zł .
                Jak były jakieś niejasności to sąd nałożył daninę na jednego, czyli na twojego syna. Tu jest inna sytuacja. Bo każdy odrzuca jeśli chce.
                • eagle.eagle Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:09
                  Wszyscy spadek przyjęli nie było żadnych niejasności.
                  • hrasier_2 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:14
                    A kto wszczynał sprawę o spadek? Nie syn.
                    • eagle.eagle Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:16
                      Syn. Ale jkl13 napisała że każdy płaci za siebie, stąd mój post.
                      • hrasier_2 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:21
                        U Ciebie moja droga to jest inna sprawa, a u założycielki tego wątku inna. I wszystko jasne. Do zobaczenia. Człowiek się stara jak może to jeszcze kijem po grzbiecie.
                      • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 22:35
                        Każdy płaci za swoje oświadczenie spadkowe. Natomiast gdy nikt nie składa oświadczenie albo termin na ich złożenie minął i toczy się "zwykła " sprawa spadkowa, wtedy opłatę ponosi ten, kto składa wniosek. Ale wynosi ona 100 zł, a nie 400.
              • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 22:33
                Ale jest to możliwe tylko w sytuacji, gdy wniosek obejmował kilku spadkodawców, np.oboje dziadków, ojca i wujka. Wtedy faktycznie, 100 zł liczone jest za każdego ze zmarłych.
      • stasi1 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:01
        I ten sąd znajduje tych spadkobierców czy też poprzestaje na formule że nie udało ich się ustalić? Oczywiście bank wierzyciel po odpowiednim czasie potrafi to ustalić
        • konsta-is-me Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:47
          To były pożyczki głównie w parabankach, lichwiarskie
          Zdaje się teraz to nielegalne,wobec tego taki dług jest umarzany czy dalej istnieje czy jest "nieważny"?
          Wiem tylko że coś tam spłacał , miał komornika przez jakiś czas a potem już nie ( ale na pewno nie spłacił całości, to była duża suma).
          • mava12 Re: Spadek w sądzie 03.06.24, 08:00
            >To były pożyczki głównie w parabankach, lichwiarskie

            a to teraz nie jest juz tak, że wszystkie spadki są przyjmowane "z dobrodziejstwem inwentarza"?
            Coś kiedyś słyszałam więc poszukałam i teraz czytam;

            "18 października 2015 roku weszła w życie nowelizacja Kodeksu cywilnego, na mocy której wprowadzono zmianę przychylną dla potencjalnych spadkobierców. Art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw zmienił brzmienie artykułu 1015§2 k.c., stanowiąc, że w razie niezłożenia oświadczenia o przyjęciu spadku, uznaje się, że spadkobierca przyjął go z dobrodziejstwem inwentarza. Przed nowelizacją sytuacja osób nieznających się na prawie spadkowym była trudna. W przypadku, gdy spadkobierca nie wiedział o powinności złożenia oświadczenia o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku, domniemywało się przyjęcie proste. Oznaczało to nieograniczoną odpowiedzialność za długi spadkowe."

            Oczywiście najprostsze jest odrzucenie spadku ale nawet jeśli ktos tego nie zrobi to nie odpowiada swoim majątkiem za długi. Co najwyżej będzie miał mnóstwo problemów bo bedzie musiał zrobić spis inwentarza itp, no ale z torbami nie pójdzie. Dobre i to.
            Poszukaj wśród rzeczy osobistych po ojcu, może gdzieś jest choćby jakiś telefon do dalszej rodziny, żeby ich uprzedzić.
        • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 22:38
          Nie ma czegoś takiego jak ustalanie spadkobierców po jakimś czasie. Jeśli w trakcie postępowania spadkowego nie ustalono spadkobierców, spadek nabywa gmina i to do niej wierzyciel (np. bank) występuje z zadaniem spłaty długów zmarłego. Nikt już potem nie ustala innych spadkobierców, nie ma takiej możliwości.
          Jedyny wyjątek jest taki, gdy zglosi się spadkobierca, o którym nikt nie wiedział i chce nabyć spadek. Ale wtedy to ten osobnik musi wystapic do sądu z wnioskiem o zmianę postanowienia spadkowego, bank nadal niczego i nikogo nie ustala.
      • never.surrender7 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 18:32
        Wiesz, to nie jest takie proste, bo:
        - wiele ludzi nie jest nigdzie zameldowanych, choć mieszkają w Polsce
        - spadkobiercy mieszkają za granicą, w najlepszym razie baza PESEL zawiera nazwę kraju, nigdy adres
        - ludzie zameldowani pod jakimś adresem pod nim nie mieszkają
        Poza tym umiera np. Marian Malinowski, urodzony w 1940 r. Po wpisaniu do bazy zapytania osoby, których ojcem jest Marian Malinowski, nawet po zawężeniu dat urodzenia 1960-2000 (co jest i tak jakimś uproszczeniem, bo nasz przykładowy Marian mógł zostać ojcem i po 60. urodzinach) wyskakuje kilkadziesiąt lub kilkaset wyników i de facto niemożliwe jest ustalenie, które to dzieci "naszego" Mariana. Oczywiście, jak wpiszemy też do wyszukiwarki dane żony Mariana wyniki będą inne, ale nie mamy pewności, czy Marian miał tylko małżeńskie dzieci...
        • budyniowatowe Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 20:00
          never.surrender7 napisał(a):


          > Poza tym umiera np. Marian Malinowski, urodzony w 1940 r. Po wpisaniu do bazy z
          > apytania osoby, których ojcem jest Marian Malinowski, nawet po zawężeniu dat ur
          > odzenia 1960-2000 (co jest i tak jakimś uproszczeniem, bo nasz przykładowy Mari
          > an mógł zostać ojcem i po 60. urodzinach) wyskakuje kilkadziesiąt lub kilkaset
          > wyników i de facto niemożliwe jest ustalenie, które to dzieci "naszego" Mariana
          > . Oczywiście, jak wpiszemy też do wyszukiwarki dane żony Mariana wyniki będą in
          > ne, ale nie mamy pewności, czy Marian miał tylko małżeńskie dzieci...

          W moim akcie urodzenia jest wpisane gdzie i kiedy urodzil sie moj ojciec. Takze nawet przyslowiowy Jan Nowak urodzony pierwszego stycznia 1940 w Warszawie nie bedzie figurowal w akcie urodzenia dziecka innego Jana Nowaka ktory sie urodzili pierwszego stycznia 1940 roku w Poznaniu.
          • never.surrender7 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 21:09
            Budyniowate masz rację, jeżeli chodzi o dane zawarte w zupełnym akcie stanu cywilnego, ale w bazie PESEL nie ma wszystkich danych z akt stanu cywilnego - są tylko imiona i nazwiska (wyłącznie rodowe) rodziców, nie ma natomiast dat urodzenia i innych danych rodziców.
            Od 3 lat bodaj dzieciom wpisuje się też PESEL rodziców, co właściwie rozwiązuje problem, ale dotyczy niewielkiej części populacji.
            • never.surrender7 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 21:15
              I teraz wobraź sobie taką sprawę o stwierdzenie nabycia spadku po zadłużonym, po którym wszyscy odrzucają: najpierw dzieci, potem wnuki, rodzice nie żyją, więc rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, wnuki rodzeństwa, następnie zstępni nieżyjących już dziadków - czyli rodzeństwo obojga rodziców, to rodzeństwo także nie żyje, ale ma dzieci, wnuki, prawnuki (od zeszłego roku te prawnuki już nie dziedziczą). W sumie trzeba znaleźć kilkadziesiąt osób...
              • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 22:42
                Czasem nawet kilkaset (rekordowa sprawa u mnie w sądzie miała 230 uczestników, wszyscy odrzucali spadek). I tak, da się ustalić te dane, choć taka sprawa trwa zwykle kilka lat, zanim wszyscy spadek odrzucą i nabędzie go gmina.
        • jkl13 Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 22:40
          Oczywiście się mylisz. Po wpisaniu danych ojca (tego konkretnego zmarłego ojca, o ustalonym numerze pesel) w systemie ujawnione zostaną tylko jego dzieci, a nie każdego Mariana malinowskiego. Bez zawężania dat. Po prostu wszystkie dzieci, które jako ojca w akcie urodzenia mają tego konkretnego Mariana malinowskiegk.
          • jana111 Re: Spadek w sądzie 24.05.24, 00:54
            Tak powinno być, ale nie zawsze będzie. Czasami będzie powiązanie numerów PESEL w bazie a czasami nie. Czasami dane nie będą aktualne (tak moja babcia figurowała jako żyjąca przez wiele lat). Natomiast same USC mają dostęp też do innych danych i powiązań i potrafią takie rzeczy bezproblemowo i błyskawicznie ustalić.
          • never.surrender7 Re: Spadek w sądzie 24.05.24, 22:52
            Jeszcze raz: w bazie PESEL dla osób urodzonych przed (chyba) 2021 r. w sekcji "rodzice" są wyłącznie imiona i nazwiska rodowe rodziców, nie ma numeru PESEL rodziców, dat ich urodzenia itp., więc w przypadku wpisania popularnego imienia i często spotykanego nazwiska wyskakują dziesiątki wyników
            • jana111 Re: Spadek w sądzie 03.06.24, 00:05
              Moje dziecko rocznik 2005 jest związane z moim PESELem. To na pewno. Za to dziecko rocznik 2009 nie. Też moje. Co sąd wyszukuje nie wiem, nie sądzę, żeby posiłkował się tylko bazą PESEL, prędzej występuje o zapytania do USC jeśli w ogóle to robi z urzędu.
              Natomiast USC potrafi np. po numerze PESEL osoby urodzonej w latach 40 znaleźć jej rodziców, którzy zmarli zanim jeszcze baza zaczęła funkcjonować. Mają u siebie powiązanie aktu urodzenia z aktem ślubu a stamtąd już prosto do aktów zgonu i pozostałych.

        • koronka2012 Re: Spadek w sądzie 03.06.24, 09:55
          Nie znam struktury tej bazy, Ale byłoby idiotyzmem gdyby dzieci Malinowskiego nie były powiązane z nim w żaden sposób. Może nie jest to widoczne w akcie urodzenia ale przecież podaje się dane rodziców, to czemuż ich pesele miałoby być niepowiązane?

          Dodatkowo dziwi mnie że sąd sam z siebie szuka spadkobierców, to chyba jakieś novum, bo moja szwagierka o śmierci swojego biologicznego ojca dowiedziała się po latach a na pewno jakiś spadek zostawił. Była dzieckiem ślubnym, więc trudno żeby nikt o niej nie wiedział
          • jana111 Re: Spadek w sądzie 03.06.24, 12:15
            Sąd ustala spadkobierców może w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku ale na pewno nie w sprawie o odrzucenie. Tutaj termin 6- miesięczny na odrzucenie otwiera się z momentem dowiedzenia się, że jest się spadkobiercą. Co może być zaraz po śmierci spadkodawcy a może być i 5 lat po.
            Co do sytuacji szwagierki, to sąd postępowanie prowadzi na wniosek, nie ma wniosku, nie ma postępowania, które nie jest obowiązkowe w jakimś określonym terminie. Może być przeprowadzone zaraz po śmierci a może być 5 czy 10 lat później.
            • koronka2012 Re: Spadek w sądzie 03.06.24, 14:17
              Chodziło mi o to że takie postępowanie z pewnością było, miał dzieci z kolejnego małżeństwa, I biedny nie był. Musieli zataić istnienie szwagierki, zresztą to nie jedyny znany mi przypadek kiedy inni spadkobiercy pominęli kogoś (świadomie).

              Stąd moje zdziwienie że sąd jakoby sam sprawdzał krąg spadkobierców.
              • jana111 Re: Spadek w sądzie 03.06.24, 15:45
                Rozumiem.
                Zapewne oświadczyli (kłamliwie a ze skutkami prawnymi), że innych dzieci nie miał.
                Sąd przyjmuje zapewnienie spadkobierców i na jego podstawie prowadzi postępowanie, nie sądzę że przeprowadza samodzielnie dochodzenie czy aby czegoś nie zataili.
                Z tym, że szwagierka zapewne zdaje sobie sprawę, że są odpowiednie postępowania sądowe, cywilne jak i karne, których może użyć żeby postanowienie sądu zmienić. Czas na zmianę postano liczony (zapewne) od dowiedzenia się o śmierci ojca, nie od samej śmierci.
    • hrabina_niczyja Re: Spadek w sądzie 23.05.24, 19:19
      Nie martw się tym. Ty siebie już zabezpieczyłaś. Co zrobi reszta to już nie twój problem.
    • rosie Re: Spadek w sądzie 24.05.24, 07:13
      A chciałabyś żeby Ciebie nikt nie powiadomił o spadku z długami? Być może nie utrzymujesz kontaktu z rodziną ale możesz powiadomić osoby, z którymi masz kontakt. Jeśli kuzynostwo utrzymuje ze sobą kontakt, to informację przekażą dalej.
      • konsta-is-me Re: Spadek w sądzie 24.05.24, 20:27
        A skąd pomysł, że nie zawiadomiłam/nie chce zawiadamiać i nie utrzymuje kontaktu ? Ja pytałam o inną sytuacje.
    • sanciasancia Re: Spadek w sądzie 24.05.24, 07:46
      Sprawdź, czy nie musisz odrzucić spadku w imieniu swoich dzieci. Musisz wtedy wystąpić o pozwolenie do sądu rodzinnego, a potem odrzucić spadek w imieniu dzieci u notariusza.
      • jkl13 Re: Spadek w sądzie 24.05.24, 07:52
        Już nie trzeba zgody sądu rodzinnego na odrzucenie spadku w imieniu dzieci, pod koniec zeszłego roju zmieniły się przepisy. Teraz wystarczy, że oboje rodzice stawią się u notariusza i odrzucą spadek w imieniu dzieci.
        Chyba że nie ma zgody obojga, to wtedy nadal wymagana jest zgoda sądu.
        • sanciasancia Re: Spadek w sądzie 24.05.24, 07:56
          O, super!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka