default
27.05.24, 22:29
Siedzę sobie na tarasie jeszcze, a pieski już się pospały na swoich legowiskach, oprócz Ireny, która oczywiście wybrała najwyższe dostępne miejsce - na szczycie poduszek na tarasowej kanapie 😀
Swoją drogą - dopiero teraz jest fajnie, dzisiejsza pogoda - upał i bezustanne słońce - to jak dla mnie masakra. Piesy też wykończone, nawet nie chciały iść na spacer. A to dopiero maj ! 🫤