default
02.06.24, 17:59
Sunia, ok. 15 lat, do tej pory w bardzo dobrej formie, bez żadnych chorób. Kaszle od tygodnia, to jest taki raczej mokry kaszel, charczenie, jakby chciała coś wykrztusić. Czasem po takiej serii charczenia wypluwa trochę spienionej śliny. Gorączki nie ma, ale jest osłabiona, na spacerach ledwo idzie, gdy się zatrzymujemy - kładzie się. Apetyt ma, zjada wszystko normalnie.
Była u weta już trzy razy, dwa razy u pani, która stwierdziła że nie wie co to jest i poleciła konsultacje z kolegą. Kolega do przepisanych wcześniej leków wykrztuśnych i antybiotyku w zastrzykach dołożył jakieś tabletki nasercowe (weterynaryjne). Ale też nie postawił żadnej diagnozy.
Mania czuję się po tych wszystkich medykamentach tak samo. Osłabiona, kaszel nie ustaje. Może w ciągu dnia jest trochę mniejszy, ale noce są koszmarne, w ogóle nie śpimy, bo ona bezustannie charczy.
Co to może być, ktoś miał coś podobnego ???