Dodaj do ulubionych

Żyć na własnych zasadach

04.06.24, 21:43
Historia potencjalna. Mogłaby się zdarzyć.

Jest kobieta 70+, wdowa, w kondycji fizycznej średniej i z cukrzycą. Mieszka sama, od lat nie pracuje, ma niewielu znajomych, raczej nigdzie nie wychodzi, czasem do kościoła, ale też rzadko.

Ma 2 dzieci, córka z rodziną mieszka bliżej, ale nie blisko, syn (samotny) dużo dalej, ale matkę odwiedza raz na miesiąc. Córka i jej rodzina są częściej, posprzątają, zrobią zakupy. Syn zostaje na dłużej podczas urlopu. Syn i córka dobrze się dogadują.

Czy taka kobieta ma prawo żyć, jak chce? Żyć na własnych zasadach? Czy powinna podporządkować się swoim dzieciom?

Bo ona pije. "Elegancko" pije, a to koniaczek, a to likierek, za swoje, nie ma długów. Pije i słabnie, coraz rzadziej wychodzi z domu. Wciąż jest lekko "pod humorkiem", o lekach zapomina.
Syn z córką wymyślili dom spokojnej starości, żeby nie piła i miała towarzystwo, blisko i z dobrymi warunkami .......... Kobieta odmawia.

Czy kobieta ma prawo robić, co jej się podoba, czy powinna poddać się woli swoich dzieci? Czyja wygoda albo czyje widzimisię jest ważniejsze? Bo prawdy obiektywnej nie ma.

A gdybyście to Wy były tą kobietą?
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 21:46
      Ja bym jeszcze chodziła na dansingi, zamawiała sushi i znalazła kochanka 60 plus, byle sprawnego..matko, ona nie słabnie od koniaczku...kufa, mam nadzieje że ma wredna przyjaciółkę...big_grin
    • ikonieckropka Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 21:48
      Pewnie, że ma prawo, ma już słabą siłę rażenia, nie skrzywdzi mocno piciem innych ludzi, w tym małych. A dzieci... Mogą tylko rozmawiać i przedstawiać plusy zmiany.
    • ekstereso Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 21:49
      Nie no, teraz już mamy odpowiadać na czyjeś fantazje? Nie, dzięki, to dla mnie o krok za daleko, ale może dziewczynom się spodoba 😁
    • gryzelda71 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 21:52
      A ona uzależniona od tych dzieci? Wydzwania do nich, jeczy, że powinni nią się zajmować?
      • wakacje_50 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 21:54
        Przyjmijmy, że nie wydzwania i nie jęczy, ale oczekuje. A dzieci czują się w obowiązku. No i po ludzku się martwią.
        • gryzelda71 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 21:56
          Jak oczekuje? Ze flaszkę z.zakupami dostarcza?
      • m_incubo Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 16:57
        gryzelda71 napisała:

        > A ona uzależniona od tych dzieci?

        Nie, od alkoholu.
    • primula.alpicola Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 21:56
      Cukrzyca plus likierek plus brak ruchu i leków, hmm, chyba już niedługo będą się dzieci zamartwiać.
      Syn i córka muszą się pogodzić z decyzjami matki, bo co innego mogą zrobić?
      • agnes_gray Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 23:00
        Albo dopiero będą musieli się martwić na poważnie, jak pani zalegnie.
      • riki_i Re: Żyć na własnych zasadach 06.06.24, 00:11
        primula.alpicola napisała:

        > Cukrzyca plus likierek plus brak ruchu i leków, hmm, chyba już niedługo będą si
        > ę dzieci zamartwiać.

        Danuta Rinn żyła całkiem długo. Ze zmrożoną wódeczką, a nie likierkiem.
    • babcia47 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 23:14
      Przypomniało mi się gdy mlodsza siostra u której mieszkała moja babcia opowiadała ze zgorszeniem 8 zdziwieniem mojej mamie ze babcia regularnie sięga do barku by wspomóż się kieliszkiem likieru lub koniaczku. Siostry byly w jeszcze większym szoku gdy lekarz prowadzacy babcie, któremu to opowiedzaly nie tylko nie oburzył się ale wrecz powiedział że to dobrze bo poprawua babci krążenie i pobudza apetyt a to bardzo dobrze dla jej zdrowia i przy okazji samopoczucia jeseli dodatkowo sue odpręży
    • majenkirr Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 23:20
      Dajcie kobicie spokój. Ile jej zostało? Niech sobie pije na zdrowie.
      • senin1 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 23:25
        Nawet jak nie na zdrowie, to niech sobie zycie umili tak, jak sie jej podoba.
        • aqua48 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 17:22
          senin1 napisała:

          > Nawet jak nie na zdrowie, to niech sobie zycie umili tak, jak sie jej podoba.

          Jak jej się podoba i na własnych zasadach, owszem ale tylko jeśli nie będzie oczekiwać od bliskich opieki i pomocy.
      • marta.graca Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:27
        70+- spokojnie może pożyć jeszcze 10 lat, a nawet więcej. Jak jej się pogorszy zdrowie od picia, albo jak jej się zakręci w głowie, potknie się i coś sobie połamie, to będzie duża komplikacja dla rodziny.
        • senin1 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:57
          będzie duża komplikacja dla rodziny.

          Jak 50 lat wczesniej podcierala tej rodzinie d... tudziez zmieniala pieluchy, to tez byla to duza komplikacja. Dla niej.

          No i przez nastepne 20 lat kombinowala/ zapi....la zeby na wszystko starczylo.

          Dla mnie to tzw. potencjalna sprawiedliwosc dziejowa

          ale przeciez wcale tak nie musi byc, bo jeden dodatkowy kieliszeczek zalatwi sprawe na amen.
          Mysle ze pani jest tego wszystkiego swiadoma. I moze wlasnie o to jej chodzi wink
          • marta.graca Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 12:33
            Dzieci się na świat nie prosiły. Jak się nie chce zmieniać pieluch i zasuwać, że by starczyło, to się nie ma dzieci lub ma się ich mniej.
            • senin1 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 13:08
              Dzieci się na świat nie prosiły. Jak się nie chce zmieniać pieluch i zasuwać, że by starczyło, to się nie ma dzieci lub ma się ich mniej.

              Nie wazne ile ich miala. Jak nie chca to niech nie pomagaja. Na razie tylko oczekuje ale ich nie zmusza. Zreszta nie ma jak. Wiec o co chodzi?
    • buldog2 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 23:26
      Ciekawa historia. Zderzenie dwóch zasad:
      - mam prawo (moje ciało mój wybór i warianty),
      - mam do tego prawo, oczekuję, wymagam pomocy.

      Zderzenie dwóch racji (zasad) być może z różnych kodeksów etycznych.
      Dobry pomysł na dramat, może tragedię. Nie przesadzam.

      Zajrzyj, proszę do rosyjskiego wątku. Na końcu jest wzmianka o historii, która umieszczona została w konkretnej chwili, w konkretnej sytuacji i zaważyła na dalszych zmianach i charakterze relacji Ru-UA.
    • klaramara33 Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 23:30
      Zabawne pytanie
      • cranberries1983 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:30
        to kolejne pytanie, jak zajumać babci mieszkanie smile
        • senin1 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 12:01
          to kolejne pytanie, jak zajumać babci mieszkanie

          albo: jak podrzucic bombelki. Nie da sie, przeciez pije.
    • 35wcieniu Re: Żyć na własnych zasadach 04.06.24, 23:31
      Aż się prosi:

      więc jeszcze seta, znakomicie
      padniemy, ale zgódźcie się
      że z tylu różnych dróg przez życie
      każdy ma prawo wybrać źle


      Dlaczego miałaby nie mieć prawa?
    • dwa_kubki_herbaty Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 00:24
      Jest alkoholiczką w dodatku cukrzykiem.
      Niby moze żyć jak chce, ale przysparza zmartwień i klopotów bliskim.
      Taki tryb życia raczej nie sprzyja ograniczeniu alko, pewnie za chwilę będzie pić więcej i albo się przekręci, albo stoczy i już elegancko nie będzie.
      A moze sobie jeszcze żyć tak pijąc i kolejne 10 lat do czasu aż nerki przestaną pracować.
      • asia.sthm Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:20
        O rany, ale pojechałaś, ale widać jak się wczułaś.
        Fatimskie przepowiednie to pestka 😆
    • waleria_bb Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 00:39
      Wydumana historia, ale picie generalnie uprzykrza rodzinie życie w większości przypadków. Choćby przez zamartwianie się, czy po likierze/koniaku seniorka wzięła leki.
      • marta.graca Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:28
        I jak alkohol będzie z tymi lekami działać. Moja babcia i bez picia ma czasem problem z utrzymaniem równowagi, a co dopiero po likierku. Kilka jej koleżanek już nie żyje po tym jak się przewróciły i uległy poważnym złamaniom.
    • la_mujer75 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 10:51
      Miałam sąsiadkę, która dożyła 97 lat. Codziennie piła lampkę koniaku. Jedną.
      Nie miala cukrzycy, ogólnie była bardzo zdrowa.
      Do 96 lat mieszkala sama, bo wdową została po 60. I jak mówiła- to jej przedlużyło zycie smile
      • danaide2.0 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:20
        Królowa matka też co wieczór coś pijała, są tu detektywki z lepszą pamięcią - co to było, koniak, gin?

        Dużym problemem może być też jakość trunku, który tyle pomaga co szkodzi.
        • chatgris01 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:23
          Gin.
        • babcia47 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 23:54
          Mi się przypomina kawałek wystepu kabaretowego gdzie wypicie kieliszka wina do obiadu to aperitif a wypicie szklanki piwa pod golonkę to pijaństwo
    • zerlinda Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:06
      Cóż, pani lat 70 z cukrzycą to nie jest zramolala staruszka. Do tego alkoholiczka. Nie chcę do domu opieki, bo tam nie można pić. Ma prawo. Od dzieci nie ma prawa oczekiwać niczego, bo nie jest w niedostatku, bezdomna. Na miejscu dzieci czekam, co będzie dalej. Jak matka rzeczywiście wymagać będzie opieki, to załatwiam ten dom. Podpisze w stanie upojenia alkoholowego zgodę bez problemu.
      • abecadlowa1 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:14
        zerlinda napisała:

        > Nie chcę do domu opieki, bo tam nie można pić.

        Życia nie znasz
        • cranberries1983 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:19
          za dps się płąci, takze dzieci mamy nie oddadzą smile
        • zerlinda Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 22:12
          Mozna? To faktycznie życia nie znam.
    • ogorkowa1377 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:28
      Drogi przyjacielu, jeżeli picie przeszkadza Ci w pracy, musisz rzucić. Pracę.

      Tak mi się skojarzyło.
    • cranberries1983 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 11:29
      absolutnie nie!
      Powinno przepisac mieszkanie na dzieci i iść do domu starców, żeby im nie przeszkadzać!! Biżuterię też im oddać
    • jdylag75 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 12:08
      Każdy ma prawo robić co mu się podoba, byleby nie obarczał otoczenia skutkami swoich działań i nie miał wymagań względem bliskich.
      Niestety moja matka zawsze robiła co chciała, nie liczyła się z nikim, ze sobą również, ma zniszczone ciało, zdrowie się sypie nieproporcjonalnie szybko, całe życie uciekała od problemów swoich i naszych - teraz psychika siada, wszystkich ludzi do siebie pozrażała, a ojciec jako strefa buforowa przestał wystarczać, z dziećmi więzi nie stworzyła. Moją siostrę to frustruje, ja się nie wtrącam, jeśli mówi mi ze zrobi coś nie groźnego zachecam - przynajmniej ma zajęcie, ojca mi żal, bo on jest dla mnie rodzicem nr 1, ale dziesiatki lat nie pacyfikował matki. Nic nie damy rady zrobić, ona się nie zmieni, bo nie widzi takiej potrzeby, minimalizuję kontakt, co raczej przychodzi mi bez trudu bo mama nigdy nie miała czasu dla mnie, nie mam przyzwyczajenia by z nią często rozmawić - tak wybrała.
      • waleria_bb Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 15:17
        Niestety moja matka zawsze robiła co chciała, nie liczyła się z nikim, ze sobą również, ma zniszczone ciało, zdrowie się sypie nieproporcjonalnie szybko.
        Jakbym o swojej czytała, nikt i nic nie przekona, żeby zadbać o ciało, wreszcie się dokładniej przebadać, zrobić potrzebne zabiegi. Jeszcze zaprezentuje ośli upór i wnerwi człowieka idiotycznym gadaniem typu: przyjdzie choroba i schudnę, teraz nie będę sobie odmawiać. 🫣 Nic dobrego z tego nie wyjdzie, ale machnęłam ręką.
    • conena Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 12:18
      a jak kupuje alko, skoro słabnie i coraz rzadziej wychodzi?
      • zerlinda Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 12:39
        Kobieta ma raptem 70 lat, ma cukrzycę a nie problemy ortopedyczne, czy neurologiczne. Może spokojnie funkcjonować przez kolejnych 20 lat.
      • riki_i Re: Żyć na własnych zasadach 06.06.24, 00:15
        conena napisała:

        > a jak kupuje alko, skoro słabnie i coraz rzadziej wychodzi?

        Znałem panią, co generalnie popylała przy balkoniku, ale listonosz przyniósł emeryturę, to po alkohol pędziła hyżo i bez balkonika. Wódka czyni cuda! wink
    • koronka2012 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 12:40
      Dom spokojnej starości, pomijając już wszystko inne, rzadko kiedy dostarcza towarzystwa na poziomie, potrafię tam ludzie schorowani, często z demencją i odpalani wieku starczego. Większość osób leży, to nie jest sanatorium gdzie króluje rozrywka.

      W życiu nie przeniosła bym się gdzieś gdzie muszę żyć pod dyktando zasad jakbym była na koloniach. Pani chce żyć na swoich zasadach, a że odbija się to na jej zdrowiu - no cóż, kiedyś trzeba umrzeć. Ona najwidoczniej nie ma w sobie chęci życia do dziewięćdziesiątki i w sumie trudno się dziwić
      • waleria_bb Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 15:21
        Regularnie popijająca pani (mimo swojej cukrzycy) też przez wielu nie będzie uznana za towarzystwo na poziomie.
        • beneficia Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:49
          Dla tych z demencją i odpałami?
      • cranberries1983 Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:07
        dom starcó też niezle kosztuje, takze z reguły to zamyka temat
    • efekt.papageno Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 16:38
      Wiesz, mnie też przedostatni mój psychiatra koniecznie chciał wysłać do domu opieki, a mam 32 lata i tylko lekkie uzależnienie (dzięki Bogu nie od alkoholu i narkotyków). A ja kompletnie nie widzę siebie w DPSie, bo jestem młodą, pełną energii dziewczyną i wszędzie mnie pełno. Nie wyobrażam siebie w piżamce z jakimiś staruszkami, przykutą do łóżka. W domu mam porządek, mieszkanie po remoncie. Głodna nie chodzę. Więc kompletnie nie wiem, z jakiej paki DPS?

      Zresztą, nasi psychiatrzy to już sami powinni domu opieki szukać. I to pilnie. Większość jest już w wieku mocno emerytalnym, a partnera brak...
      • zerlinda Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 16:50
        Przecież masz dwie lewe rece i ani ugotować, ani posprzątać nie możesz. Widocznie psychiatra wiedział, gdzie twoje miejsce.
        • efekt.papageno Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 16:54
          Co nie oznacza, że ktoś mi nie ugotuje i nie posprząta, za drobną opłatą. Jak totalnie połamią mi się nogi i nie wejdę nawet do siebie na parter, lub spotka mnie jakieś inne nieszczęście, to pójdę do tego DPSu, ale teraz, w wiośnie życia? Nein.
          • efekt.papageno Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:29
            A, dopowiem jeszcze, że psychatrów jak i dentystów trzeba zmieniać co jakiš czas, jak i ja robię. To już kolejny mój psychiatra od czasów tej dziwnej kobiety i jakoś żaden inny o DPSie oprócz niej się nawet drobnym słówkiem nie zająknął. A tamta była dziwna, że szkoda na nią słów. Nawet moją opiekunkę wzięła za osobę z diagnozą, bo "skoro się z tobą zadaje"...
            • riki_i Re: Żyć na własnych zasadach 06.06.24, 00:16
              cześć lajtova!
    • cegehana Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 17:43
      Pytanie sformułowałas tak, że trudno na nie odpowiedzieć inaczej niż: tak. Ani cukrzyca, ani wiek, ani posiadanie dwójki dzieci ani rzadkie wychodzenie z domu nie odbiera jej tego prawa. A że dużo alkoholu pić nie powinna to druga prawda. Nie powinna, ale prawo na wybrać inaczej.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:11
      To jest mój plan na emeryturę 8)
      • beneficia Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:51
        Tak jest, emeryt hedonista 👍
    • bene_gesserit Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:42
      To jest samobójstwo, na własnych warunkach. Jej sprawa. Ona ma prawo się powoli zabijać, dzieci mają prawo się martwić, ale to wszystko.
      • beneficia Re: Żyć na własnych zasadach 05.06.24, 18:52
        Proszę Cię, życie powoli zabija.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka