jagnaodboryny
09.06.24, 21:02
Właśnie wyciągnęłam z siebie 2 kleszcze, wczoraj piękna pogoda to poplewiłam pod krzakami i nie pod krzakami.
No i oczywiście zestresowałam się. Wyciągniete maleńkie, chyba w całości i chyba martwe takie wysuszone były i się wogóle nie ruszały. Dlaczego?
Nieraz wyciągałam je zwierzakom, czasem były martwe (stosuje krople) czasem żywe.
Dlaczego u mnie były martwe? To dobrze czy źle? Mam w domu antybiotyk, stosuje się go na bolereliozę, brać?