Dodaj do ulubionych

No i, kurcze, klops

17.06.24, 08:06
Pamiętacie mój wątek o zaproszeniu syna na wesele jako towarzystwo dla kolegi?

Syn nie pojechał, bo się nie zgodziłam. Chodzi od tygodnia naburmuszony, ale sądziłam, że gniewa się ogólnie i dla zasady

Pojechał za to inny chłopiec, z którego mamą się znam i w czasie wczorajszego, przypadkowego spotkania wyraziła zdziwienie, że mój syn nie mógł. Okazało się, że chłopcy fajnie się bawili, że nawet nie mieli aż tak dużo czasu, by pograć w samotności, bo para młoda wynajęła studentów do opieki, więc najpierw grali w jakąś grę "terenową" z zadaniami a potem w jakąś detektywistyczną na zasadach escape roomu. Zaopiekowani byli też przez towarzystwo babć i cioć.
Nikt się nie spił, nikt nie pobił, chłopak wrocil cały, zdrowy, najedzony i wybawiony. Rodzice zapraszający zadowoleni, bo ich nieśmiałek pewnie cały czas siedziałby z nimi, a tak z kolegą było mu raźniej.

Teraz ci chłopcy to najlepsi przyjaciele, a mój poszedł w lekką odstawkę, więc chodzi naburmuszony, ale się nie przyznaje.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:09
      No cóż. Pretensji do forum mieć nie możesz, ja zresztą napisałam, że bym puściła.
      • zajonc_w Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:16
        Ależ nie mam pretensji, po prostu wiele sytuacji mam takich, że cokolwiek nie postanowię to doopa
        • alpepe Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:23
          Bo zwykle wychodzi z ciebie właśnie bojcydupa, aka zając.
          Ja tam wierzę w ludzi i gdyby mi obcy ludzie chcieli wziąć dziecko do towarzystwa, to ufam, że wiedzą, co robią, bo w końcu to dla nich odpowiedzialność, tak na marginesie. I akurat ja się nigdy nie zawiodłam, ale to chyba też kwestia środowiska, w którym się obracasz. Jak ktoś ma wokół siebie pijaków i nieciekawy element, to będzie się bał.
    • kot_filemon88 Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:19
      No widzisz, dlatego ja zawsze robię odwrotnie niż to co piszą ematki 😄😜 Słuchaj następnym razem swojego syna po prostu.
    • hmmm_taka_sprawa Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:23
      Nie wierzę w tę historię. Gra terenowa, escape room na weselu? Obce ciotki, babcie, które zamiast własnej zabawy otaczały życzliwą uwagą obce dziecko? Za dużo tego dobrego.
      • elinborg Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:27
        No pewnie, bajkopisarstwo kwitnie.
      • zajonc_w Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:38
        "Escape roomy" to u nas kwitną nawet na urodzinach, żeby zająć wczesnych nastolatków. To nie są profesjonalne pokoje; wersją amatorska z wykonywajiem zadań i znajdowaniem przedmiotów.
        • elinborg Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 09:03
          Tak, i te zadania dostosowane zarówno dla wczesnych nastolatków, małych dzieci i prawie dorosłych.
    • chococaffe Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:30
      Dziwne, że wczesniej ci nie powiedziano o studentach (ilu??) do opieki nad dwójką (?) chłopców
      • zajonc_w Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:36
        Para studentów. Znam relacje z 2 ręki tylko od mamy zaopiekowanego chlopca
    • aqua48 Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:41
      zajonc_w napisała:

      > para młoda wynajęła studentów do opieki, Zaopiekowani byli też przez towarzystwo babć i cioć.

      A czy WIEDZIAŁAŚ o tym przed podjęciem decyzji? Bo zdaje się, że państwo zapraszający nie poinformowali Cię o takiej opiece.
      • zajonc_w Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:42
        Nie, oczywiście, że nie wiedziałam
        • little_fish Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 09:00
          Może dlatego, że z nimi nie porozmawiałaś... No chyba że sami nie wiedzieli
    • laura.palmer Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:44
      W poprzednim wątku mamy: "Zaproszony, bo kolega na weselu nie będzie miał rówieśników, sam też jest jedynakiem. Są młodsze dzieci, takie 2-5 lat, jest młodziez powyżej 17."

      Serio myślisz, że ktoś uwierzy z bajeczkę o parze młodej wynajmującej studentów (w liczbie mnogiej (!)) do organizowania gier terenowych i escape roomu dla dwóch 11-latkow? I że armia babć oraz cioć zamiast się bawić, siedziała i sprawowała opiekę nad tak dużymi chłopcami? Litości. 🤦‍♀️
      • abacab.82 Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:47
        Za siedmioma lasami i górami, w krainie jednorożców s...jących tęczą, pewnie są takie wesela.

        A na tym forum laska rozpaczliwie domaga się atencji.
        • memphis90 Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 08:57
          To otwiera całkiem nowy level oczekiwań weselnych.

          Nie wystarczy zaprosic różnych dalekich kuzynek i to obowiązkowo wszystkich z danej linii, nie tylko tych, z którymi ma się kontakt
          Trzeba zaprosić z potomstwem.

          Nie wystarczy zaprosić potomstwa kuzynek.
          Trzeba zaprosić potomstwo z osobą towarzyszącą.

          Nie wystarczy zaprosić potomstwa kuzynek z osobami towarzyszącymi.
          Trzeba zatrudnić grupy animatorów, osobnych dla każdej grupy wiekowej potomstwa dalekich kuzynek oraz osób towarzyszących potomstwa dalekich kuzynek…
          • daniela34 Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 09:21
            Po tych wszystkich ematkowych wątkach wyświetlił mi się niedawno na Fb z jakiegoś portalu, napisany w konwencji listu do redakcji autorstwa oburzonej matki dzieciom, której pociechy zostały wprawdzie zaproszone na wesele, ale para młoda nie zorganizowała dla nich żadnych atrakcji ijaktakmożna 😀
            Tematy weselne zawsze aktualne 🤣
            • daniela34 Re: No i, kurcze, klops 17.06.24, 09:22
              *artykuł z jakiegoś portalu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka