Dodaj do ulubionych

Rozwód u notarusza lub USC

18.06.24, 09:30
i.pl/rozwod-u-notariusza-albo-w-usc-nadciaga-rewolucja-i-zmiany-w-prawie-majace-umozliwic-szybsze-rozwody-kto-skorzysta-na-nowym/ar/c1-18613755
Ma nadzieję, że przejdzie.
Nigdy nie rozumiałam, dlaczego dwoje ludzi, którzy zgodnie postanowili się rozstać musieli czekać nie-wiadomo-ile na sprawę w sądzie.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:32
      Poczekamy, zobaczymy.
      Jestem za tylko jestem ciekawa, jak im to wyjdzie w praktyce.
      • mag-la-swag Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 19:13
        We Francji juz od pewnego czasu jest. Jak nie ma nic do podzialu i wszystko jest uzgodnione , nie ma zadnej szarpaniny. Idzie szybko, tanio i bez bolu.
      • memphis90 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 19:14
        Ja tam byłam zwolenniczką idei rozwodów cywilnych wyłącznie za zgodą proboszcza. To było nowatorskie i oryginalne, a nie że „mój prawnik skontaktuje się z twoim prawnikiem” - toż pół świata już tak ma!
    • alpepe Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:32
      W Chinach idziesz do urzędu i się rozwodzisz.
      • ixiq111 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:36
        Trzeba iść z jeszcze-małżonkiem, czy można samemu?
        • krwawy.lolo Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:38
          Można wysłać sąsiadkę.
        • 35wcieniu Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:39
          Samemu, po co druga strona ma wiedzieć że zmienia jej się stan cywilny xD
        • angazetka Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:45
          A ślub bierzesz sama czy jednak z jeszcze-nie-małżonkiem?
      • ayelen40 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 12:01
        We Francji jeśli nie ma dzieci też.
    • angazetka Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:33
      Może niech najpierw ogarną małżeństwa jednopłciowe albo choć związki partnerskie, co to Tusk w 2011 mówił, że "zaraz po wyborach".
      • atoness Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 11:43
        Święte słowa.
      • skumbrie Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 11:57
        >co to Tusk w 2011 mówił, że "zaraz po wyborach".


        Związki jednopłciowe trafiły do szafy razem z "koniec lekcji religii w szkołach".
        Nie wierzę, że można być tak naiwnym, żeby ufać politycznym obietnicom. Dorosnij.
        • angazetka Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 12:46
          Gdzie napisałam, że ufam? Wróć do szkoły i naucz się czytać.
      • vivi86 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 18:58
        Ach te 100 konkretów
        • angazetka Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 08:25
          2011 był chwilkę przed 100 konkretami.
      • babcia47 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 12:17
        angazetka napisała:

        > Może niech najpierw ogarną małżeństwa jednopłciowe albo choć związki partnerski
        > e, co to Tusk w 2011 mówił, że "zaraz po wyborach".

        A potem się okazało co to znaczy byc w koalicji z PSL, podobnie jak teraz. Juz wówczas czytalam o tym ze właśnie koalicjant im zablokował możliwość wprowadzenia związków partnerskich ale nawet wtedy zbytnio nie było to nagłaśniane. Dzis nikt juz nie bawi się z wyciszaniem tych tendencji i nawet w Polsce 2500zł palcem pokazują kto sypie piasek w trybu. Pidobnie było z nepotyzmem w tam tym czasie. PSL szalało a po poniosło tego koszty. Sędzia ktory podczas prowokacji telefonicznej byl gotow ustawiać rozprawy pid zapotrzebowanie polityczne... tez był zwolennikiem PSL. Na koalicji z ta partia jeszcze żadna jak dotąd nie wyszła dobrze. Mi się kojarzy z takim mniejszym pis
    • dwa_kubki_herbaty Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:37
      Moja koleżanka złożyła pozew poczatkiem grudnia, w polowie stycznia dostała pismo o terminie rozprawy na koniec lutego, w polowie marca była już po rozwodzie.
      Rozwód bez orzekania o winie, dzieci nie mają.
      Ci co pisza o jakis problemach, długich terminach, kilku sprawach, badaniach, opiniach to zwiazki, gdzie jednak ktos do kogoś ma jakies ale i gdzie są dzieci.
      A i w sądzie odrazu powiedziała, że wraca do swojego nazwiska - nie wiem czy u notariusza będzie taka możliwość,
      • eagle.eagle Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:53
        W sądzie się nie wraca do swojego nazwiska, trzeba to zrobić w USC.
      • stasi1 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 11:41
        U mnie rozprawa trwała 15 minut ale przygotowania znacznie dłużej. Najpierw nie chcieli przyjąć w sądzie papierów bo to należy do drugiego sądu bliżej miejsca zamieszkania. W tym drugim że nie ma mowy bo tamten jest kompetentny, wróciłem do pierwszego a tutaj jakiś remont więc dalszy problem. Spieszyć mi się nie śpieszyło więc te korowody trochę trwały.
      • brenda_bee Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 15:09
        Nie do końca. Pozew idzie do losowania i zależy jakiemu sędziemu przypadnie. Jak sędzia ma kilkaset spraw w referacie ( częste) to nie ma przebacz, terminów nie przeskoczysz.
        • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 23:57
          brenda_bee napisała:

          > Nie do końca. Pozew idzie do losowania i zależy jakiemu sędziemu przypadnie. Ja
          > k sędzia ma kilkaset spraw w referacie ( częste) to nie ma przebacz, terminów n
          > ie przeskoczysz.
          >

          Znajomy adwokat mówił mi, że czasem przeskoczysz. Jak jest koniec roku i sędziowie mają niewyrobione targety, to biorą szybkie sprawy, typu rozwód 15 minutowy, żeby poprawić swoje wyniki.
          • memphis90 Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 07:29
            Jest losowanie. Sędziowie nie „biorą spraw”, bo to stanowiłoby pole do korupcji i nadużyć.
            • daniela34 Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 07:54
              memphis90 napisała:

              > Jest losowanie. Sędziowie nie „biorą spraw”, bo to stanowiłoby pole do korupcji
              > i nadużyć.
              >


              Jest losowanie (które wydłuża czas trwania spraw tak nawiasem mówiąc), ale to co forumka miała na myśli, ze sędziowie "biorą sprawę" to prawda. Biorą sprawę ze swojego referatu, do której już zostali wylosowani - taką, która można wepchnąć na początek lub koniec wokandy, bo wiadomo że jest na 15 minut.
              • daniela34 Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 07:59
                Inaczej mowiac: do sądu wpływa pozew Kowalskiej beż orzekania o winie, bez dzieci. Sprawdzana jest poprawność formalna pozwu, nadawana sygnatura, losowany sędzia. Sprawę dostaje sędzia Skrupulatny. I teraz - jeśli z pozwu wynika, że sprawa jest krótka (a można nawet zrobić tak, że druga strona podpisze takie oświadczenie, że się zgadza z pozwem i też prosi o szybki termin) to jest szansa na takie wepchnięcie na wokandę. Oczywiście nie zawsze i nie wszędzie ale udało mi się mieć termin rozprawy po 3 miesiącach (w tej chwili czas oczekiwania w Krakowie to około 9 miesięcy na posiedzenie w sprawie zabezpieczenia)
                • daniela34 Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 08:06
                  No i taki tip, jeśli chcecie szybkiego rozwodu (dopóki nie weszły te zmiany) to właśnie jest to, żeby do pozwu dołączyć od razu oświadczenie pozwanego albo żeby pozwany zaraz po nadaniu sygnatury napisał takie oświadczenie, że się zgadza na rozwód i też prosi o szybki termin. Bo inaczej sąd doręczy pozew I będzie czekał na odpowiedź na pozew I dopiero z niej się dowie, że jest zbieżność stanowisk i już samo to czekanie wydłuży sprawę o ponad miesiąc (obieg korespondencji).
                  • memphis90 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 18:49
                    Czekaj, czekaj… Czyli że raz, że jest losowanie, a dwa, że potem sędzia sobie sam ustala kolejkę i terminy na to, co wylosował…? Znaczy się może zerknąć na akta, stwierdzić „lomatko, co za chu..za się szykuje, nie no, ja mam teraz na głowie e8 bombelka, potem wakacje, bo mi się należy, 70 rodziców na jesieni do zorganizowania - dobra, lądujecie na końcu, widzimy się za 9 miesięcy, hahaha”…
                    • daniela34 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 19:16
                      No jest losowanie przydzielające do konkretnego składu sędziowskiego. A dalej to już zależy od tego jaka to jest sprawa. Prosty przyklad: sędzia ma rozpisane wokandy na jakiś tam czas do przodu, zapełnione sprawami, które wpłynęły wcześniej. Wpływa sprawa Nowaka (taka jak opisałam- bez winy, bez dzieci, zgoda ww wszystkim) I sprawa Kowalskiego (15 świadków zgłoszonych w pozwie). Oczywiste chyba jest, że często Nowak zostanie wepchnięty na wokandę po sprawie Zięby (czterech świadków i strony, zaplanowana od 12.00 do 14.00), a sprawa Kowalskiego musi czekać aż będzie wolny termin na kilka godzin.
                      No chyba że Kowalski wniósł o zabezpieczenie którego nie da sie wydac na niejawnym, to się gdzieś wciśninie termin na rozpoznanie zabezpieczenia.
                      I to jest jedyne rozsądne podejście.
                      Sorry, z mojej perspektywy już losowanie, które ma niby zapobiegać nadużyciom j korupcjom i wszystkim takim bardzo brzydkim rzeczom, wydłużyło czas rozpoznania spraw. Bo losowanie jest ślepe i nie uwzględnia różnic w obciążeniu sędziów.
      • konsta-is-me Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 15:17
        Acha, nie mam dzieci, brak kłótni o majątek - rozwodzę się od kilku lat , bo albo współmałżonek zmienia nagle zdanie a poza tym od prawie 2 lat czekam na ustalenie ( czy jak to się tam nazywa ) miejsca rozwodu przez sąd ( było zawarte poza EU).
      • agus-ka Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 15:19
        Uwierz mi, że to jakiś wyjątek. Na sprawę o alimenty czekałam 8 miesięcy w pierwszej instancji. W drugiej instancji nie wiadomo, ok roku.
        Sądy w największych miastach są zapchane sprawami. Czeka się naprawdę długo.
        • cranberries1983 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 18:44
          podbijam, sprawa o rozwod, pierwsze posiedenie bez jakiegolwiek postanowienia o zabezpiczeniun po 6 miesiącach!
          • memphis90 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 18:51
            Dla mnie najdroższe jest to, jak składasz pozew, on wpada w jakieś limbo i potem przez kilka miesięcy nie wiesz totalnie nic… Ani sędziego, ani terminu, ani info, że wpadł im do niszczarki czy coś…
            • daniela34 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 19:23
              A wystarczy konto w portalu sądowym i możesz wiedzieć czy coś się dzieje
              • daniela34 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 19:33
                Przykład z mojej aktualnej sprawy; pozew złożony w marcu, w pozwie brak winy (niestety nie mamy stanowiska pozwanego, ale probujemy) 11 marca losowanie, 12 marca akta idą do protokolanta, 12 kwietnia wychodzą zlecenia przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, 16 kwietnia wychodzi pozew do doręczenia pozwanemu, pozwany odbiera 20 kwietnia, ma 2 tygodnie na odpowiedź, składa w terminie, niestety, nie będzie bez winy. Na termin sobie jeszcze poczekamy...
              • memphis90 Re: Rozwód u notarusza lub USC 22.06.24, 14:40
                Jak nie było losowania, to chyba nie za wiele się dowiesz poza tym, że wpłynęło i siedzi w limbo, a tak w ogóle to wakacje są…
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:59
      USC to sensowne miejsce, odciążyłoby to znacznie sądy a i urzędnicy USC mieliby wreszcie co robić zamiast głównie drapać się po jajkach.
    • mayaalex Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 09:59
      Tak jest generalnie w Belgii, u notariusza podpisujesz wczesniej wypracowane z druga strona porozumienie (pomaga to, ze poza wyjatkowymi przypadkami opieka nad dziecmi jest naprzemienna i nie ma alimentow na ex malzonka, nie orzeka sie tez o winie - jesli ktos nie chce sie porozumiec to wtedy oczywiscie pozostaje adwokat i sad ale to mniejszosc przypadkow). Tak jest szybciej, latwiej i taniej a poniewaz na bardziej skomplikowanej drodze sadowej w standardowych przypadkach i tak niewiele lub nic sie nie zyska, raczej wiekszosc zacheca to do zawarcia kompromisu u notariusza.
    • salatka_z_cynamonem Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 10:39
      Jak nie ma kwestii spornych odnośnie dzieci i majątku to rozwód powinien być tak samo łatwy jak ślub.
      • marta.graca Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 11:31
        Jest. Trwa jakieś parę minut w sądzie.
        • hrasier_2 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 11:39
          marta.graca napisała:

          > Jest. Trwa jakieś parę minut w sądzie.
          >
          Tylko jak jest ugoda proszę pani. Przeważnie nie ma. Więc o expressie można zapomnieć.
          • amarantha Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 11:56
            hrasier_2 napisał:

            > marta.graca napisała:
            >
            > > Jest. Trwa jakieś parę minut w sądzie.
            > >
            > Tylko jak jest ugoda proszę pani. Przeważnie nie ma. Więc o expressie można zap
            > omnieć.

            Czyli opcja rozwodu w USC nic nie zmieni, jeżeli małżonkowie będą się żreć o majątek czy dzieci – przecież USC nie będzie tego rozstrzygał, tylko skieruje sprawę do sądu.
            • marta.graca Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 21:55
              No, ale teraz te wszystkie proste sprawy, gdzie strony są zgodne, musi rozpoznać sąd. Jeśli się je przeniesie do USC, to sady będą odciążone chociaż w części.
          • dwa_kubki_herbaty Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 20:16
            A jak u notariusza chce się rozwieść albo przed urzędnikiem SC jak nie jesteście dogadani?


            • ayelen40 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 21:39
              Proponujé pojedynek na miecze bądź rewolwery!
              • memphis90 Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 07:31
                Miecze dają przecież przewagę mężczyznom już na starcie - siłą, zasięg itd. Każdy powinien wybrać sobie broń k tyle.
        • grruu2.0 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 12:45
          Ale dlaczego urzędnik wystarcza do zarabia małżeństwa, a do jego rozwiązania musi być sędzia? To brak konsekwencji
          • marta.graca Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 13:27
            Ale mnie się pytasz? To nie ja wprowadzałam te przepisy.
          • katriel Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 22:47
            > dlaczego urzędnik wystarcza do zarabia małżeństwa, a do jego rozwiązania musi być sędzia?

            Bo w Konstytucji jest napisane, że małżeństwo jest pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej. No więc Rzeczpospolita chroni małżeństwo w ten sposób, że utrudnia jego rozwiązanie.
            • grruu2.0 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 23:16
              A dlaczego nie chroni w ten sposób, że sąd bada, czy ma ono szansę powodzenia?
              • marta.graca Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 07:19
                Ale jak miałby sąd to badać? Jeszcze przed zawarciem?
      • ixiq111 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 12:34
        No właśnie.
        Żeby wziąć ślub wystarczy:
        - mieć 18 lat
        - mieć pełna zdolność do czynności prawnych
        - coś tam zapłacić

        Posiadanie dzieci - nie ma wpływu. Urząd nie bada, czy samotna matka właśnie nie zostaje małżonką przemocowca lub pedofila.

        Zawrzeć związek małżeński można praktycznie na zasadzie widzi-mi-się.

        Ale się rozwieść - to już może okazać się trudniejsze i czasochłonne. O kosztach nie wspominam.
        Do małżeństwa nie można nikogo przymusić, ale są sytuacje, gdzie sąd nie orzeknie rozwodu.
        • konsta-is-me Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 16:36
          A kto i jak miałby to badać ?
    • hrasier_2 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 11:37
      A dlaczego nie w Żabce? Bzyk i po sprawie. Co tam jakiś związek między kobietą i facetem. Do tego jakaś karta na bonusy.
      • ayelen40 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 12:02
        Ślub też mógłby być w Żabce. Albo w Biedronce przy samoobsługowej.
    • straszliwywypadek Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 12:38
      ixiq111 napisała:
      > Nigdy nie rozumiałam, dlaczego dwoje ludzi, którzy zgodnie postanowili się rozs
      > tać musieli czekać nie-wiadomo-ile na sprawę w sądzie.


      Niepoważni ci ludzie. Najpierw się zgodnie pobierają a potem zgodnie rozwodzą.
      Prościej byłoby zlikwidować śluby. Nie będzie ślubów, nie będzie rozwodów.
    • cranberries1983 Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 12:41
      niezły pomysł, moez to część spraw skrócić
    • sueellen Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 15:13
      Jeśli obydwoje są zgodni to powinno być to właśnie taką formalnością. Moim zdaniem zawarcie małżeństwa powinno być droga przez mękę, nie rozwód.
      • angazetka Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 15:19
        Pewnie, dlaczego ludzie mają się cieszyć.
        • sueellen Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 16:59
          angazetka napisała:

          > Pewnie, dlaczego ludzie mają się cieszyć.
          >
          A z czego się cieszyć? Małżeństwo w 50% przypadków i tak prowadzi do rozwodu.
          • marta.graca Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 18:39
            Skąd te dane?
          • angazetka Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 11:45
            Mało kto jednak zawiera je z tą myślą. Ja tam się na swoim ślubie cieszyłam ile wlezie...
    • abria Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 19:11
      Wygląda jakby Kosiniak - Kamysz przygotowywał się do 2 rozwodu i zaraz 3 ślubu.

      Czujecie jaki ma tupet? Związki partnerskie blokuje, a sam 3 ślub będzie brał.
    • monte.pulciano Re: Rozwód u notarusza lub USC 18.06.24, 23:24
      Prawnicy rozwodowi stracą finansowo. Procedura rozwodu będzie bardzo prosta jak np we Francji. Skoro procedura zawarcia małżeństwa jest tak prosta to i rozwód powinien być bardzo prosty. Chyba że są przedrozwodowe spory to sprawa rozwodowa trafia do sądu.
      Już dawno taka procedura rozwodowa powinna być wprowadzona.
      • agus-ka Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 16:35
        Nie stracą. Ci co zgodnie się rozwodzą nie biorą prawników. Ci co idą na noże, dalej to będą robić w sądzie.
        • marta.graca Re: Rozwód u notarusza lub USC 22.06.24, 16:02
          Jasne, że biorą. A jak ktoś potrzebuje asysty prawnika do zgodnego rozwodu, to może będzie potrzebował też do rozwodu w USC, np. żeby przygotować ugodę, na której nie będzie stratny.
      • ayelen40 Re: Rozwód u notarusza lub USC 22.06.24, 14:46
        W Niemczech wprowadzili przymus adwokackiej przy rozwodzie i nikt nic nie traci.
    • afro.ninja Re: Rozwód u notarusza lub USC 19.06.24, 07:33
      Zawsze byłam w szoku jak to jest na filmach w USA. Przyjeżdżał mąż, żona i mówił partnerowi podpisz papiery. Żadnych sądów, oczekiwania. Tłumacz się obcym ludziom, czemu się chcesz rozwodzić. Jakoś nie pytali jak się poszło do USC, czemu ślub?!
      • la_mujer75 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 11:38
        Tak się dzieje, gdy wczesniej małżonkowie są w separacji. Czyli wszystko mają ustalone. Podział majątku, alimenty, opiekę nad dziećmi, etc. I w tej separacji można i do końca życia być. A może być tak, że jeden z małżonkow stwierdza, że jednak on chce pełnego rozwodu (bo np. planuje sobie kolejny śłub) i wtedy drugi małzonek nie ma wyboru, i musi grzecznie podpisać rozwód.
        A gdy nie mogą dojśc do porozumienia, to się nawalają w sądzie.
    • monte.pulciano Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 15:05
      Oby gumofilce nie fikały



      -
      x.com/okiemtomkaw?ref_src=twsrc%5Egoogle%7Ctwcamp%5Eserp%7Ctwgr%5Eauthor
    • volta2 Re: Rozwód u notarusza lub USC 20.06.24, 19:27
      notariusze robią takie przewały, że w ciągu roku od wprowadzenia takiej procedury wieszczę, że niejedna/niejeden obudzi się rozwiedziony, bo przyjdzie pan z panią, oświadczą zgodnie o chęci rozwodu i kto by tam jakoś szczegółowo badał papiery... zanim ruszy machina wyprowadzony mająteczek będzie nie do odzyskania
    • monte.pulciano Re: Rozwód u notarusza lub USC 22.06.24, 11:52

      Co urzędnik złączył niech urzędnik rozłączy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka