grey_delphinum
23.06.24, 08:21
Syn wyjeżdża pociągiem z grupą znajomych do totalnej dziury w pomorskiem (nad jezioro), ale umyślił sobie, ze wróci do Krakowa sam wcześniej niz oni.
Nie wiadomo dokładnie, kiedy to będzie, bo zależy to od faktu, kiedy ktos tam na miejscu będzie mógł go podrzucić do miejscowości, przez którą kursują pociagi do Koscierzyny, by mógł dojechać do Gdańska Oliwy, by tam złapać połączenie do Krakowa (można wziąć jeszcze pod uwagę jakąś inną kombinację połączeń przez Chojnice i Tczew) .
I teraz moje pytanie - czy w ogole w wakacje jest szansa, że syn dotrze do Gdańska i tam na miejscu w kasie kupi bilet do Krakowa, czy konieczny jest wcześniejszy zakup? Czy zawsze w takim pociągu trzeba miec miejscówkę, czy też w razie czego sprzedadzą synowi bilet "stojący"?
Wieki nie jechałam pociągiem nad morze, nie mam pojęcia, czego syn moze się spodziewać.
Oczywiście dla niego nie ma problemu - pomysł na połączenie z Gdańska do Krakowa ma taki - "wsiadam do pociagu, szukam konduktora, płacę za bilet i jadę" 😉.