Dodaj do ulubionych

I am Celine Dion

25.06.24, 15:01
Dokument na prime. Zaczęłam oglądać bo myślałam że będzie to opowieść o karierze i twórczości. Tymczasem jest o chorobie i rozpaczy. Ona co 5 minut zalewa się łzami... Rozumiem że cierpi, ale zaskoczona jestem tym publicznym cierpieniem przed kamerami. Ona zawsze była skryta osobą która wydawała się naprawdę cenić i chronić swoją prywatność, a teraz wszystko nagle rozbebeszyla. Szkoda, bo mógłby być super dokument.
Obserwuj wątek
    • elinborg Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:08
      Widocznie miała taką potrzebę. To jest jej życie teraz, cierpienie i ból. Zdaje się, że wiedziała o chorobie wcześniej i ukrywała ją, chroniła, jak mówisz, swoją prywatność. Teraz może pękła, może nie daje rady, wiele przeszła w życiu.
      Po prostu nie oglądaj.
      • bi_scotti Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:16
        elinborg napisała:

        > Zdaje się, że wiedziała o chorobie wcześniej i ukrywała ją, chroniła, jak mówisz, swoją prywatność.

        Z tego, co padlo w kilku interviews, sama diagnoza zajela ponad 10 lat uncertain No idea czy "ukrywala" - raczej chyba nikt nie umial jasno okreslic co znacza kolejne symptoms. Teraz, mam wrazenie (again - iles tam interviews in media + ten document) ona ma jakies poczucie misji zarowno jesli chodzi o rozpowszechnienie info na temat samej choroby jak i strasznego uporu zeby znow spiewac. Well, good luck ... Cheers.
        • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:25
          Oglądając ten dokument mam wrażenie że patrzę na żywego trupa. Osobę która już zakończyła życie, ale jeszcze nie opuściła ziemskiej powłoki.
          • elinborg Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:33
            Może tak się czuje. Źle, może choroba postępuje, traci nad nią kontrolę
            Miała potrzebę nagrać coś takiego, to nagrała. Nie jestem w stanie jej negatywnie ocenić, bo po prostu nie wyobrażam sobie, jak ona musi się czuć. To jest straszna choroba, zabiera powoli, nie daje nadziei.
            • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:35
              Mogła nagrać, nie musiała tego upubliczniać. Mogła zostawić to na ileś lat aż emocje opadną lub... umrze i wtedy dorosłe dzieci mogłyby zadecydować co pokazać publice, a co zostawić.
              • szpil1 Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:47
                sueellen napisała:

                > Mogła nagrać, nie musiała tego upubliczniać.

                Nie tobie o tym decydować.
              • tania.dorada Re: I am Celine Dion 26.06.24, 00:04
                sueellen napisała:

                > Mogła nagrać, nie musiała tego upubliczniać. Mogła zostawić to na ileś lat aż e
                > mocje opadną lub... umrze i wtedy dorosłe dzieci mogłyby zadecydować co pokazać
                > publice, a co zostawić.

                Ty patrz, to całkiem jak ty mogłabyś ze swoimi postami.
              • panna.nasturcja Re: I am Celine Dion 26.06.24, 10:38
                A dlaczego to dzieci miałby decydować co ona sama chce pokazać lub nie? To jest przecież jej decyzja.
          • memphis90 Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:33
            To nie oglądaj
            • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:36
              Trochę za późno.
              • memphis90 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 16:04
                Masz nauczkę na przyszłość.
    • memphis90 Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:13
      Rolki o tym, że choruje na stiff man syndrome wrzucała już dobry rok temu, kiedy odwoływała koncerty. Również bardzo emocjonalne.

      Przy okazji Michael J. Fox również zrobił dokument o swojej chorobie - bez łez, ale z dosłownymi koszmarnymi sytuacjami życia codziennego, kiedy np przewraca sie na środku ulicy. Doskonały dokument, na pewno robi wiele dobrego dla osób z ch. Parkinsona.
      • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:21
        Pokazać jak się żyje z chorobą to jedno, ale "emocjonalne rolki" nie pomagają. Z Britney spears zrobiły totalna wariatkę. Myślę że po latach Celine będzie żałować. Jej dzieci są jeszcze mocno młodociane. Nie sądzę by ten dokument był w ich interesie. O wiele lepiej by było gdyby to nakręciła ale zostawiła w archiwum by dzieci kiedyś w przyszłości zrobiły o niej dobry dokument. Źle mi się to oglądało. Mówiła o sobie w czasie przeszłym, jakby już była martwa i nic ja w życiu nie czeka. Tymczasem ma dwoje jeszcze całkiem małych dzieci.
        • elinborg Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:35
          Ona może mieć straszna świadomość, że nie dożyje tego "po wielu latach". Może to jej pożegnanie. Niech płacze i rozpacza, jeśli to jej daje ulgę.
        • memphis90 Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:39
          Celiny jakoś nikt za wariatke nie ma, więc jaki problem? Moja ciotka miała łzy w oczach, jak widziała rolkę o tym dlaczego jej koncert jest odwolany i nie zwracała się o zwrot kosztów biletów, mając nadzieję, że koncert odbędzie się za rok. Myślę, że dla Celine taka reakcja fanów była super budująca.


          >Myślę że po latach Celine będzie żałować.
          Jeszce się nie trafiła osoba, która by żałowała czegoś z grobu, więc niech Ciebie głowa o żale Celiny nie boli. Serio.

          >Nie sądzę by ten dokument był w ich >interesie.
          Czy dokument dotyczył dzieci i obnażał ich intymne sprawy?

          >O wiele lepiej by było gdyby…
          O ile mi wiadomo Celine nie jest ubezwłasnowolniona, choroba nie dotyczy mózgu, jest więc poczytalna i wie co robi. Nie musi pytać emigrantek z Polski co byłoby lepsze, robi to, co sama uznaje za stosowne.
          • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:50
            memphis90 napisała:

            > Czy dokument dotyczył dzieci i obnażał ich intymne sprawy?
            >

            Owszem. Dzieci w nim występowały i założę się że nie obędzie się bez komentarzy na ich temat.
            • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:58
              Jej dzieci od zawsze były medialne, zawsze lubiła wszystko pokazywać mediom.
              To że napiszesz piąty raz że nie słyszałaś o niej plotek nie zmienia faktu. Nie było plotek bo nie prowadziła specjalnie kontrowersyjnego obyczajowo życia, ale swoje "zwykłe" (huehue) życie pokazywała bardzo hojnie.
            • memphis90 Re: I am Celine Dion 27.06.24, 19:23
              Nie, dokument NIE dotyczył dzieci i NIE obnażał żadnych ich intymnych spraw. Jest jedna scena jak ze śmiechem malują kokosy i jakieś 15 sek jak grają na VR. Jeśli odczuwasz palącą potrzebę, by komentować fakt malowania kokosów tak, by dzieci tego pożałowaly, to problem leży po Twojej stronie…

              W samym dokumencie nie ma obsolutnie NICZEGO, co by mogło „nie leżeć w ich interesie”.
        • midge_m Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:21
          Britney Spears cierpi na "mental issues" więc jej rolki są raczej ich objawem niż przyczyną.
          • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 18:26
            midge_m napisał(a):

            > Britney Spears cierpi na "mental issues" więc jej rolki są raczej ich objawem n
            > iż przyczyną.

            No właśnie Celine też raczej nie jest w dobrej formie psychicznej. Twórców filmów dokumentalnych powinna obejmować etyka zawodowa.
            • gryzelda71 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 08:46
              I co powinni zrobić?
    • geez_louise Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:17
      Ona jest prawdziwą divą i nieszczególnie cokolwiek kryła. Kiedyś (z 20 lat temu) oglądałam film o niej z czasów kiedy zaczęła występować w Vegas, wywlekała tam wszystko.

      Byli fantastycznie dobrani z mężem, on zarządzał jej karierą i całym życiem (ale dbając o to, żeby to ona szczęśliwa i zadowolona, a nie o swoje widzimisię), ona uwielbiała być tak zaopiekowana. Oboje świecili własnym światłem jak mówili o sobie nawzajem. Bardzo mi jej teraz szkoda.
      • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:31
        No patrz, tyle lat a ja nie wyląpałam ani jednej sensacji ( poza małżeństwem z dużo starszym facetem, ale to było dawno temu). Jest i była divą ale taka bez skandali.
        • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:35
          Nikt nie twierdzi że były skandale, po prostu nigdy nie była szczególnie skryta, sama mówiła że uwielbia się dzielić z fanami wszystkim.
        • geez_louise Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:37
          Najwyraźniej nie interesowałaś się tym tematem wcześniej. Nie wikłała się w skandale, była bardzo szczęśliwa, ale nie ukrywała żadnych szczegółów ani faktów ze swojego życia. Pokazywała całą rodzinę, opowiadała o swoim życiu. Może robiło to inne wrażenie jak była ze wszystkiego zadowolona.
          • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:52
            No nie mam zwyczaju śledzić gwiazd, więc nie zauważyłam. Na ematce o niej też była raczej cisza więc plotek żadnych nie słyszałam.
            • bi_scotti Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:07
              sueellen napisała:

              > No nie mam zwyczaju śledzić gwiazd, więc nie zauważyłam.

              And that's your problem, not Celine's.
              Ona ma gigantyczny fandom przeciez nie tylko w Quebec tongue_out Miliony ludzi sledzili jej zycie & jej kariere, wiedza "wszystko" o niej, o jej rodzinie, znaja kazda nutke/slowo kazdej piosenki - I'm sure ze document o chorobie bedzie obejrzany wiele razy przez miliony widzow na calym swiecie & wiekszosc ogladajacych poczuje zyczliwosc, wspolczucie dla CD, a moze znajda sie i tacy, dla ktorych her story bedzie wsparciem w ich wlasnej chorobie/chorobach no i przy okazji pozyskaja jakas wiedze/info o nie az tak powszechnej przypadlosci. Moze wrecz komus pomoze przy okazji diagnozy, who knows. CD jest "bigger than life" - taka postac. Nawet jej lzy maja wiekszy ciezar. Z tym nie ma co walczyc/na to sie obruszac - that's how it is. Life.
              • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 18:37
                bi_scotti napisała:

                > sueellen napisała:
                >
                > > No nie mam zwyczaju śledzić gwiazd, więc nie zauważyłam.
                >
                > And that's your problem, not Celine's.


                Problem jest taki że etyka dokumentalistów zeszła na psy. Dziś Celine, jutro kto inny. Może będę miała wypadek i będę leżała z połamanymi rękami i nogami w rowie, w szoku i przyjdzie taki dziennikarzyna by pokazać światu cierpienie człowieka potrąconego przez pirata drogowego. Nie, dziękuję.
                • gryzelda71 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 08:48
                  Ale to oni bez jej wiedzy to w świat puścili?
                • annaboleyn Re: I am Celine Dion 26.06.24, 10:41
                  Więc mówisz, że z ciężką chorobą należy sobie radzić w sposób, który ty zaakceptujesz?
                  Oraz że masz takie interesujące życie i nie śledzisz losów celebrytek, dlatego obejrzałas pilnie i do końca dokument, którego ja bym nawet nie włączyła?

                  Co do leżenia w rowie - spokojnie, jedyne na co możesz liczyć to dwulinijkowa wzmianka na lokalnym portalu informacyjnym, zainteresowanie świata twoimi losami będzie proporcjonalne do twoich dokonań smile

                  Ciebie nawet orać nie trzeba, sama się bronujesz.
                • afro.ninja Re: I am Celine Dion 26.06.24, 15:12
                  Ale Celine Dion chciała pokazać swoje cierpienie, by w końcu móc być w zgodzie z sobą i swoimi fanami. Przecież mówi o tym w filmie!
                  • pffpffpff Re: I am Celine Dion 27.06.24, 19:50
                    Dokładnie. Mówi, że chce być z nimi szczerą i ma dość okłamywania. Opisuje jakie sztuczki stosowała, żeby się nie połapali, że ma tak gigantyczne problemy z głosem.

                    Do tego muzyka, o czym też mówi, była całym jej życiem. Prowadziła ją. A kontakt z publicznością był jej powietrzem. A teraz to straciła.

                    Tak, ona pewnie czuję się martwa przez to. I pewnie jedyne, co trzyma ją teraz przy życiu, to dzieci.

                    Smutny dokument.
    • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:26
      Skryta osoba? Ona? Przecież ona nigdy nie ukrywała że jest uzależniona od fanów, dzielenia z nimi życia itd.
    • glasscraft Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:46
      sueellen napisała:

      > Dokument na prime. Zaczęłam oglądać bo myślałam że będzie to opowieść o karierze i twórczości. Tymczasem jest o chorobie i rozpaczy.

      O czym zupelnie, ale to zupelnie widz nie ma sie jak dowiedziec, zanim nie zacznie ogladac. Poniewaz nie ma, ale to nie ma takiej zajawki jak sie tylko prime otworzy:

      "Directed by Academy Award nominee Irene Taylor, I Am: Celine Dion gives us a raw and honest behind-the-scenes look at the iconic superstar’s struggle with a life-altering illness. Serving as a love letter to her fans, this inspirational documentary highlights the music that has guided her life while also showcasing the resilience of the human spirit."
      • afro.ninja Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:56
        Szczerze, to dobrze, że jest o chorobie.
        Lady Gaga też nagrała dokument o chorobie i też z niej biło, takie przygnębienie, smutek, beznadzieja. Sama mówiła, że dobrze, że jest bogata, to może próbować każdych metod złagodzenia bólu, ale co z biednymi, którzy tak cierpią?!
        Selma Blair, tez nagrała doskonały dokument jak walczy ze stwardnieniem rozsianym. Pokazywali ją, jak byla zdrowa, ale podstawą dokumentu, była codzienna walka z chorobą.
      • bieda_tubka Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:23
        przecież to sue, ona nigdy nic nie wie i wiecznie zdziwiona
        • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 18:30
          bieda_tubka napisała:

          > przecież to sue, ona nigdy nic nie wie i wiecznie zdziwiona

          No, biedna sue nie śledzi życia innych bo ma swoje, o wiele ciekawsze.
          • gryzelda71 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 08:49
            Ale film obejrzany. Ech dziwaczna z ciebie. Ale, za.to z ciekawym zyciem hehe
          • m_incubo Re: I am Celine Dion 26.06.24, 15:09
            I z tego zajęcia swoim arcyciekawym życiem oglądasz dokument o kobiecie, o której niewiele wiesz, niewiele słyszałaś, nie interesujesz się nią, a sam dokument ci się nie podoba.
            Co się wydarzyło w tym twoim arcyciekawym życiu, że zostałaś na kilkadziesiąt minut przymusowo unieruchomiona przed telewizorem bez możliwości siegniecia nawet po pilota?
            • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 16:57
              m_incubo napisała:


              > Co się wydarzyło w tym twoim arcyciekawym życiu, że zostałaś na kilkadziesiąt m
              > inut przymusowo unieruchomiona przed telewizorem bez możliwości siegniecia nawe
              > t po pilota?

              Upał się wydarzył i skutecznie zniechęcił od ukochanych zajęć. Bez obaw, guziczek wcisnęłam, dokumentu nie skończyłam..
              >
              • m_incubo Re: I am Celine Dion 27.06.24, 08:00
                >Bez obaw

                Dzięki, uspokoiłaś mnie.
    • afro.ninja Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:52
      A co ma robić, udawać, że jest super? Kobieta cierpi, choroba nieuleczalna, no tragedia!
      Choroby neurologiczne są bardzo ciężkie i ludzie nie do końca zdają sobie sprawę, jakie to codzienne cierpienie, a lekarstwa nie ma.
      • elinborg Re: I am Celine Dion 25.06.24, 15:56
        Tak właśnie to widzę, jest szczera. Ma prawo płakać, użalać się; nie wiadomo, ile jej zostało.
        Niektórzy są "dzielni", albo udają, że są. Jeśli tylko im to pomaga, też mają prawo.
      • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:13
        afro.ninja napisała:

        > A co ma robić, udawać, że jest super?

        Nie ona. Oglądając to widziałam kobietę złamaną, w kiepskiej kondycji psychicznej, bardzo słabą, która potrzebuje opieki i ochrony. Tymczasem Amazon postanowił zarobić na jej cierpieniu. Nic na to nie poradzę, że dokument wywołał u mnie złość . Nie na nią, ani jej chorobę tylko na ludzi którzy postanowili zarobić na niej i jej cierpieniu. Nie interesuje mnie co sama wrzucała na socjale. Tu chodzi o dokument który został przez kogoś wyreżyserowany i wypromowany na dużej platformie cyfrowej która suksrybują miliony ludzi. Hieny i tyle.
        • elinborg Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:16
          Ale chyba chciała właśnie takiego dokumentu? Widziała go przed dystrybucją?
        • glasscraft Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:19
          W pierwszym wpisie jakos ci zlosc na platforme nie wybijala, tylko na CD, bo ci popsula ogladanie swoimi lzami. A jak na forum nie zazarlo, to nagle to amazon jej kuku robi i zarabia na cierpieniu.
          • bieda_tubka Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:24
            i zapewne Celine nie wiedziała, jaki będzie format dokumentu i się na niego wcale nie zgodzila!
            • kk345 Re: I am Celine Dion 25.06.24, 17:19
              Nawet nie zauważyła, że ktoś z nią rozmawia w towarzystwie kamerzysty, z zaskoczenia ją wzięli...
            • memphis90 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 16:11
              I na pewno sama na nim nie zarobiła…
        • summerland Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:32
          Ona chyba też zarobiła na tym wywiadzie. Nie mówię, że to źle.
        • afro.ninja Re: I am Celine Dion 25.06.24, 17:24
          Amazon?! Zaproponowali jej film, a ona się zgodziła. Myślę, ze to nie byla jedyna stacja ktora chciala zrobic o niej film. Nie wierzę, że chodzi o pieniądze. Być może Celine Dion chciala pokazać ogrom ludzkiego cierpienia, nagłośnić swoją chorobę, może tak woła o pomoc.
          • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 18:33
            afro.ninja napisała:

            >
            > Być może Celine Dion chciala pokazać ogrom ludzkiego cierpienia, nagłośnić sw
            > oją chorobę, może tak woła o pomoc.

            Być może. Jak na razie to ja widzę twórców filmu żerujących na załamanej kobiecie która najprawdopodobniej jest w ciężkiej depresji.
            • bi_scotti Re: I am Celine Dion 25.06.24, 18:41
              sueellen napisała:

              > Jak na razie to ja widzę twórców filmu żerujących na załamanej kobiec
              > ie która najprawdopodobniej jest w ciężkiej depresji.

              Zle widzisz. W minionym tygodniach mialam wrazenie, ze mi CD z lodowki wyskoczy - udzielila ilus tam interviews, promowala document, ktory tak Cie bulwersuje, pojawil sie gossip, ze w jakiejs formie wystapi na otwarciu Olympics w Paryzu ... C'mon, to jest bardzo swiadoma swoich dzialan true Diva, ktora dokladnie wie jak uzywac media na swoja korzysc. No worries - mam 100% pewnosci, ze nikt CD nie wykorzystuje - mozesz spac spokojnie. Inna sprawa, ze choroba dopadla ja paskudna & mozna tylko wspolczuc, eh ... Cheers.
            • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 25.06.24, 22:37
              Z pewnością dlatego promuje film wraz z jego rezyserką.
              • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 25.06.24, 22:39
                https://www.oregonlive.com/resizer/v2/Z4TTMUJPANECTD7OMR6GZIOUWU.jpg?auth=e3b16275de071059cb7d3ccf1ae1c19b4488eee2b971bd9c5f69326c9f0521ec&width=500&quality=90
            • memphis90 Re: I am Celine Dion 27.06.24, 19:29
              >załamanej kobiecie która >najprawdopodobniej jest w ciężkiej >depresji
              Dopowiadasz sobie, żeby pasowało do bulwersu, że Ci się dokument nie spodobał. Obrzydliwe zachowanie, serio.

              Ku….fffa, Celine pokazuje, jak leży na ziemi w tonicznym skurczu nie mogąc ruszyć palcem - gdyby była „złamaną kobieta w ciężkiej depresji” to by chyba o tym powiedziała, skoro mówi otwarcie o wszystkim innym…? Dlaczego jesteś tak zadufana w sobie, że dajesz sobie prawo, żeby tonem znawcy dopowiadać to, czego Celine nie mówi…?
    • fabryka.lodow.napatyku Re: I am Celine Dion 25.06.24, 16:09
      sueellen napisała:

      . Ona zawsze była skryta osobą która wydawała się naprawdę cenić
      > i chronić swoją prywatność, a teraz wszystko nagle rozbebeszyla. Szkoda, bo móg
      > łby być super dokument.

      skryta osoba? nawet z pogrzebu meza jest cala relacja na youtube
      pokazala sie taka jaka jest, bez grama botoxu, z ogromnym cierpieniem, i to co bylo, minelo, piekne koncerty, muzyka i ogromny magazyn z rzeczami z tego okresu. byla diva, nieprzecietna, wyjatkowa, dopadlo ja zycie, niestety
    • szarmszejk123 Re: I am Celine Dion 25.06.24, 18:45
      Dzizas, jakim pustostanem zalecialo w tym wątku, szok.
      Radzę w przyszłości rozważniej dobierać filmy, kto wie co jeszcze strasznego możesz zobaczyć.
    • tryggia Re: I am Celine Dion 25.06.24, 18:51
      Celine jest chodząca autokreacją.
      Od nastolatki wybitnie egzaltowana i teatralna. A jej stary husband, nasilił wrażenie, że ona ma osobowość histrioniczną, troszkę trącącą o krzywdę w dzieciństwie.
    • pepsi.only Re: I am Celine Dion 25.06.24, 20:18
      Nie uważam, żeby wcześniej była skryta. Jak już zabierała głos, to mówiła o prywatnych sprawach, o rodzinie.
      Dlatego np wiem o chorobie jej siostrzenicy.I wiem, że wspierała fundacje- miała wręcz w tym misję.

      Teraz przypuszczam, bo filmu na prime nie widziałam, i chyba nie chcę oglądać, znów mówi o chorobie (swojej), bo ma w tym cel. Bo ma misję. Bo chce szerzyć wiedzę o tych schorzeniu, i nieść pomoc chorującym. Bo czuje się ambasadorką wszystkich chorujących- jej głos ma wielki zasięg, światowy.
      • sueellen Re: I am Celine Dion 25.06.24, 22:03
        pepsi.only napisała:

        Bo ma misję. Bo chce szerzyć
        > wiedzę o tych schorzeniu, i nieść pomoc chorującym.

        Absolutnie nie. Mówi wyłącznie o sobie i płacze i opowiada głupoty np o tym jak chodziła w za małych albo za dużych butach bo rozmiar nie był ważny,... jak jej się buty spodobały to ona się do nich dopasowywała.

        Robiła wrażenie osoby bardzo chorej i zmęczonej życiem, psychicznie złamanej i zdruzgotanej, gotowej kłaść się do grobu.
        • glasscraft Re: I am Celine Dion 25.06.24, 22:35
          Jak na kogos, kto podobno sam przeszedl przez ciezka chorobe i tez sie szykowal na wycieczke na drugi swiat, to jestes wyjatkowo "empatyczna".
          • annaboleyn Re: I am Celine Dion 26.06.24, 10:42
            glasscraft napisała:

            > Jak na kogos, kto podobno sam przeszedl przez ciezka chorobe i tez sie szykowal
            > na wycieczke na drugi swiat, to jestes wyjatkowo "empatyczna".

            Prawda??
            I też konsekwentnie opowiada głupoty wink
            >
        • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 25.06.24, 22:42
          Co powinna mówić żeby cię zadowolić? O sobie źle, o chorobie źle, o pierdołach typu buty źle, może po prostu nie jesteś targetem i trzeba było obejrzeć tylko zwiastun (tam też jest ten fragment o butach, o tym że mówi o sobie i o chorobie)
        • afro.ninja Re: I am Celine Dion 26.06.24, 08:37
          No i co w tym dziwnego?! Mnóstwo kobiet ma hopla na punkcie butów. Nawet tutaj piszą, jak to biegają w szpilkach i to najwygodniejsze buty świata.
          • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 08:58
            afro.ninja napisała:

            > No i co w tym dziwnego?! Mnóstwo kobiet ma hopla na punkcie butów. Nawet tutaj
            > piszą, jak to biegają w szpilkach i to najwygodniejsze buty świata.

            W za małych szpilkach? Ona w za małych butach chodziła.
            • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 26.06.24, 10:13
              No ale co z tego? Do tego uważasz że też ja ktoś zmusił czy co? Nie stać jej było na pasujące?
              Chciała to chodziła, mówi o tym bo lubi mówić o sobie, oglądać tego nie trzeba, w czym jest problem?
            • afro.ninja Re: I am Celine Dion 26.06.24, 14:56
              W za dużych też.
        • elinborg Re: I am Celine Dion 26.06.24, 08:52
          Może robiła wrażenie osoby chorej i zmęczonej życiem, psychicznie złamanej itd. , bo, niespodzianka, tak się czuje?? Czy ktoś pod przymusem każe ci oglądać ten film? Nie jesteś odbiorcą, nie rozumiesz, nie masz empatii, dziwujesz się temu, że chora kobieta płacze i wygląda jak chora- po co to oglądasz, skoro nie chcesz?
          • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 09:04
            No nie jestem. Taniej sensacji i ekshibicjonizmu emocjonalnego nie kupuję. Widać jestem w mniejszosci. Trudno.
            • szarmszejk123 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 09:37
              Hmm, ciężka choroba jest dla ciebie tanią sensacją? To jakie tematy uważasz za poważne?
              • 35wcieniu Re: I am Celine Dion 26.06.24, 10:21
                No bo to jest tak. Ciężka choroba to tania sensacja, pierdoły w stylu buty to zbytnia trywialność. A tu mindfuck to w filmie jest i to i to.
                Wydaje mi się że sueellen powinna obejrzeć coś o A. Hepburn. Ona miała, nie zgadniesz sueellen co. SARENKI.
        • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 26.06.24, 15:22
          To straszne, naprawdę. Masz taki czerwony guzik na pilocie czy ktoś cię zmusił do oglądania?
          Trudno nie robić wrażenia osoby bardzo chorej, będąc bardzo chorą. Przykro (nie), że twoje uczucie estetyczne zostały urażone, bo nie dostałaś słodkiej bajki o księżniczce, tylko dokument o kobiecie, która ośmiela się podzielić z publiką swoim cierpieniem i - mimo posiadania wszystkiego - nieidealnym życiem.
        • pffpffpff Re: I am Celine Dion 27.06.24, 19:56
          Celine słynie z takiego poczucia humoru i braku kija w tyłku. Żart o butach bardzo w jej stylu.
          Suellen, mam przykre wrażenie od dłuższego czasu, że się starzejesz w niefajny, zrzędliwo marudzący sposób.
          Zczirapuj.
    • dracaria Re: I am Celine Dion 25.06.24, 22:55
      Moim zdaniem wcale nie ma aż takiego dobrego głosu, aby mogła sobie pozwolić na bezkarne farmazony. Duża skala, ale tak jak u Mariah Carey - głos płaski i wymuszony, w porównaniu do murzynek.
    • majenkirr Re: I am Celine Dion 26.06.24, 01:58
      A ja przez przypadek obejrzałam ostatnio kawałek tego. Dziwaczne i depresyjne.
      • szarmszejk123 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 17:58
        Bardzo to dziwne! Hmm, nie wiem co o tym myśleć..
    • afro.ninja Re: I am Celine Dion 26.06.24, 15:03
      Obejrzałam ten dokument i postrzegam Celine Dion zupełnie inaczej. Wyłania się bardzo ambitna, pracowita artystka, która swoje życie podporządkowała scenie. I teraz nie może robić tego co kocha, a nie choruje od kilku lat, ona zaczęła mieć objawy 17 lat temu! Śpiew wywołuje w jej ciele silne reakcje, ciało przekazuje jej sygnał, żeby tego nie robiła. A ona walczy, nie może (nie chce) zrozumieć, że może powinna zamknąć ten etap. Moim zdaniem ona się maksymalnie przeciążyła i organizm nie wytrzymał.
      I tak jest bardzo dzielna, ale tez niepogodzona z tym co ją spotkało.
      • bi_scotti Re: I am Celine Dion 26.06.24, 15:36
        afro.ninja napisała:

        > I tak jest bardzo dzielna, ale tez niepogodzona z tym co ją spotkało.

        Dokumentu nie ogladalam (i chyba nie obejrze) ale jak wspomnialam, wysluchalam kilku interviews zapodanych w ostatnich dniach/tygodniach here & there. I mam bardzo podobne reflections. Ona chce spiewac & nothing else nie wydaje sie byc az tak wazne jak to zeby znow/jeszcze raz wyjsc na scene & dac concert. To be honest, chwilami mialam ochote pokrzyczec na radio/TV "c'mon, Celine, jest tyle zycia poza spiewaniem - find some other cause/passion!" no ale rozumiem, ze ona juz tak ma, ze jedyne, co daje jej szczescie/sile/sense of being to to spiewanie. W tym kontekscie bardzo, bardzo jej wspolczuje, ze procz przezywania okropnej choroby nie potrafi spelnic sie somehow differently ... Too bad.
        Ale choc mnie zmeczyl nadmiar CD w media w ostatnich tygodniach, to przyjmuje to tez jako pewna lekcje w temacie "not all eggs in one basket" wink Zawsze warto miec choc pare (not just one!) spraw/rzeczy/tematow/interests dajacych "szczescie" ... no matter czy jest sie CD, czy just a regular person smile Life.
      • elinborg Re: I am Celine Dion 26.06.24, 15:46
        Ale to, że tak ważna dla niej czynność, ukochana, dająca spełnienie i satysfakcję, powołanie nawet, choć to może zbyt górnolotne, wywołuje u niej objawy choroby i jest zakazana- to wyjątkowe okrucieństwo losu. Bywa tak, wiadomo, ale bardzo jej wspolczuję. A skali cierpienia nawet sobie nie wyobrażam
        • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 17:27
          Rozumiem że dla kogoś odebranie głosu może być tragedia życiową. Nie tego się czepiam. Cała g**burza i Napier**a na mnie wynika z tego że nie śledzę perypetii życiowych CD i nie zrobiłam reasercha na temat jej mediów społecznościowych. No nie zrobiłam. Opisuje wrażenia własne dotyczące tego jednego dokumentu. Nadal uważam że emocjonalny ekshibicjonizm nie powinien byc promowany a pokazywanie ludzi znanych czy nieznanych kiedy wyraźnie nie są stabilni psychicznie jest głęboko niemoralne. Celine może sobie wrzucać na Instagrama co tylko sobie życzy. Reżyser i producent nie powinien jednak filmować i upubliczniać jej emocjonalnych zwierzeń które nadają się do gabinetu psychologa a nie przed milionową publikę. Reasumujac, dokument uważam za niesmaczny i nic nie wnoszący ani do świata muzyki ani w niczym nie pomagający innych. A już na pewno nikogo na duchu nie podniesie.
          • szarmszejk123 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 17:31
            Cała masa ludzi- znanych i nieznanych - opowiada o swoich tragediach przed kamerami.
            Może idź się czepiać tego, który był pierwszy i zapoczątkował ta obrzydliwa lawinę smutku która z nagła na ciebie zeszła.
          • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 26.06.24, 17:47
            A może podniesie cierpiących na podobne schorzenia, wpadło do małej główki?
            Naprawdę nie musiałaś tego oglądać, puść sobie "Rekiny w Sekwanie" lub inny shit, to bardziej w twoim stylu.
            • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 18:50
              pursuedbyabear napisała:

              > A może podniesie cierpiących na podobne schorzenia, wpadło do małej główki?

              W JAKI sposób?

              Wytłumacz mi Wielkoglowa, jak cierpiąca plącząca do kamery schorowana kobieta jest w stanie kogokolwiek podnieść na duchu? JAK?
              • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 26.06.24, 19:01
                Pokazując, że ona też ma zdupcone życie. Że nie ja, nie ty, ale ona też choruje, boli ją, chce jej się wyć i spędzić dzień w łóżku.

                Jak na rzekomo ciężko chorą, masz poziom empatii -1.
                • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 19:26
                  pursuedbyabear napisała:

                  > Pokazując, że ona też ma zdupcone życie. Że nie ja, nie ty, ale ona też choruje
                  > , boli ją, chce jej się wyć i spędzić dzień w łóżku.
                  >
                  > Jak na rzekomo ciężko chorą, masz poziom empatii -1.


                  A kto NIE choruje? W jakiejs bance żyjesz, ze nie znasz zadnych chorych? Napatrzyłam się przez lata na pacjentów onkologicznych i nie wiem jak wybebeszanie sie i pokazywanie sie w stanie niestabilnym emocjonalnie miałoby komukolwiek pomoc. Jak sama chorowalam to sie nie pokazywalam ludziom na oczy w kiepskim stanie, zwlaszcza dzieciom. Bo po co? Na co by im to bylo potrzebne? Na forum tez nic nie pisałam gdy czułam sie zle. Bo po co? Ematka i tak by mi w niczym nie pomogla, najwyzej skopala, bo to tylko potrafi robić najlepiej. I jeszcze raz, nie mam nic do Celine, lubię jej piosenki. Nie podoba mi się jednak ten dokument, uważam go za niepotrzebny, a wręcz szkodliwy i niewart oglądania.
                  • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 26.06.24, 19:32
                    To po wuja założyłaś o tym dokumencie wątek?...
                    • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 20:15
                      pursuedbyabear napisała:

                      > To po wuja założyłaś o tym dokumencie wątek?...


                      A to już nie można założyć wątku o czymś co mi się nie podoba??
                      • asia.sthm Re: I am Celine Dion 26.06.24, 20:24
                        sueellen napisała:

                        > pursuedbyabear napisała:
                        >
                        > > To po wuja założyłaś o tym dokumencie wątek?...
                        >
                        >
                        > A to już nie można założyć wątku o czymś co mi się nie podoba??


                        Można, nie ma zakazu, ale fatalnie wypadłaś tak maniacko upierajàc się przy swojej opinii.
                        Aż się prosi powiedzieć ci *odczepnosie rzepie
                        • sueellen Re: I am Celine Dion 26.06.24, 23:50
                          asia.sthm napisała:


                          > Można, nie ma zakazu, ale fatalnie wypadłaś tak maniacko upierajàc się przy swo
                          > jej opinii.
                          >

                          Jak bardzo mi nie przykro, że mam czelność mieć swoją , odmienna od wszystkich opinię na temat ekshibicjonizmu emocjonalnego gwiazd i się jej trzymać.
                          • annaboleyn Re: I am Celine Dion 26.06.24, 23:57
                            Znów nie załapałaś. Nie rób z siebie męczennicy za wolność myślenia i umysłową demokrację.
                            Ty epatujesz swoją opinią, forum ci daje feedback w kwestii tego, co myśli o twoim myśleniu.
                            Jak nie jesteś w stanie z tym dilować, to pisz do szuflady smile
                          • memphis90 Re: I am Celine Dion 27.06.24, 21:06
                            Sama uprawiasz ekshibicjonizm, więc tego…
                  • elinborg Re: I am Celine Dion 26.06.24, 20:18
                    Ty chorowałaś, ale miałaś nadzieję, że z tego wyjdziesz, że będzie dobrze. I w imię tego mogłaś sobie być silna, trzymać się i nie pokazywać nikomu w złej formie. Celine cierpi na rzadką, nieuleczalną chorobę, jej stan się pogarsza, ataki sztywnienia i bólu nasilają. Choroba ją zabije, nie ma nadziei. Nie będzie śpiewać, siada jej psychika, ale chce pokazać fanom, że po prostu nie daje rady. I że jeśli oni też nie dają, to to jest w porządku, bo nie trzeba być silnym ani udawać. Nie ona jedna nakreciła taki dokument, Selma Blair na przykład też. A inna aktorka chora na stwardnienie rozsiane, Christina Applegate, mówi o tym, ze musi nosić pieluchę.Po co? Żeby inni wiedzieli, ze nie są sami w cierpieniu. Że nie muszą udawać, nie muszą się chować po katach, izolować, bo chorują.
                    Jeśli ciebie to zniesmacza, bo uważasz, że należy sobie radzić samemu- też możesz, proszę bardzo. tylko nie mów innym, co maja robić i czuć. A sama nie oglądaj, nie oceniaj, nikt cię nie zmusza do oglądania, jak Celine płacze co 5 minut.
                    • afro.ninja Re: I am Celine Dion 27.06.24, 09:23
                      Sama Celine Dion mówi, moja choroba jest niewidzialna. I mówi o wstydzie. To bardzo przykre jak człowiek, sam postrzega siebie poprzez pryzmat choroby, ale tak się dzieje gdy wokół nas jest kult młodości i sukcesu! Lubimy patrzeć na młodych, ładnych, uśmiechniętych ludzi. Takich co im w życiu wyszło, a jeśli mają problemy, to lepiej o tym nie wspominać. To nie jest normalne.
                      • sueellen Re: I am Celine Dion 27.06.24, 12:32
                        afro.ninja napisała:

                        ta
                        > k się dzieje gdy wokół nas jest kult młodości i sukcesu! Lubimy patrzeć na młod
                        > ych, ładnych, uśmiechniętych ludzi. Takich co im w życiu wyszło, a jeśli mają p
                        > roblemy, to lepiej o tym nie wspominać. To nie jest normalne.

                        O wiele fajniej być młodym silnym i pieknym. Zawsze był kult piękna ludzkiego ciała i młodości (patrz mity, legendy, greckie rzeźby, olimpiady itd itp) . Co w tym złego? Fajnie się patrzy na młode i piękne.

                        Nie chodzi o to że "teraz jest kult młodości" tylko przestano postrzegać starszych jako "tych mądrych". Dawniej starszyzna ze swoimi doświadczeniami życiowymi i wiedzą była na wagę złota. Taki starzec potrafił przewidywać pogodę i dla chlopa i jego rodziny był wyrocznia. Od niego i jego wiedzy zależało być albo nie być całej rodziny.

                        Dziś? Do czego są potrzebni starzy i schorowani? Do niczego. Współcześni starzy ludzie mają przerąbane. Dorastali w czasach gdy jeszcze patrzyło się na starszych z szacunkiem z uwagi na ich wiedzę i doświadczenie a starzeją się gdy wiedzę i doświadczenie wyparła technologia.
                  • annaboleyn Re: I am Celine Dion 26.06.24, 22:53
                    Ale nie epatuj swoim bywszym cierpieniem, bo nas to niesmaczy i nie chcemy o tym czytać.

                    Dostajesz bęcki nie dlatego, że ematka cośtam (chyba że piszesz o sobie, o tym jak postrzegasz cudze cierpienie i jakim kolcem w tyłku jesteś dla nieopatrznie cierpiących w twojej obecności), tylko dlatego, że piszesz nielogiczne, prostackie, obrażające zdrowy rozsądek bzdury, a może ematka nie chce być epatowana twoją mielizną umysłową?

                    Nie ma za co.
              • memphis90 Re: I am Celine Dion 27.06.24, 19:38
                Jeśli z całego dokumentu zapamiętałaś wyłącznie sceny, w których Celine płakała, a nie zapamiętałaś absolutnie żadnych innych - to masz poważny problem i serio powinnaś pomyśleć o terapii, bo Twoja percepcja mówi sama za siebie…
                • sueellen Re: I am Celine Dion 27.06.24, 20:06
                  memphis90 napisała:

                  > Jeśli z całego dokumentu zapamiętałaś wyłącznie sceny, w których Celine płakała


                  Po butach i migawce z magazynu wcisnęłam magiczny czerwony guziczek. Tak jak mi tu dobrze doradzono.
                  • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 27.06.24, 20:10
                    Czyli nie widziałaś całego dokumentu i sceny, w której Celine ma nagły rzut choroby.

                    Dobrze, że się wypowiadasz na ten temat zatem.
                  • memphis90 Re: I am Celine Dion 27.06.24, 21:03
                    Ale że jak…? Dopiero co zapierałas sie, że za późno na takie rady, bo już obejrzałaś cały dokument… A teraz opowiadasz, że widziałaś zajawkę, przewidując zawczasu porady forum…?
                    • sueellen Re: I am Celine Dion 27.06.24, 21:51
                      Obejrzałam ponad 45 minut ale od 30min (magazyn) już jednym okiem bo już wiedziałam ze to nie dla mnie. Ponad pol godziny dokumentu to nie jest zajawka tylko całkiem spory kawałek który powiedział wystarczająco dużo.
                  • asia.sthm Re: I am Celine Dion 27.06.24, 21:15
                    sueellen napisała:
                    >
                    > Po butach i migawce z magazynu wcisnęłam magiczny czerwony guziczek. Tak jak mi
                    > tu dobrze doradzono.

                    A nie lepiej było od razu się przyznać, że pojęcia nie masz o czym się wypowiadasz, ale chce ci się napowymàdrzać na tematy zupełnie ci obce.
                    Pierwsze wrażenie odniosłaś i jazda, wàtek sklecić z samych zarzutów. Owoc żywota twojego znaczy, czy cuś.
          • afro.ninja Re: I am Celine Dion 26.06.24, 19:36
            Nigdy nie słuchałam Celine Dion, czasami nucę piosenki jak w radiu lecą. Po prostu obejrzałam dokument i uważam, że ona tak naprawdę niewiele pokazała swojego życia. Wydaje się być sama, a ma 14 rodzeństwa... o mężu,.dzieciach nic. Tylko wspomniała matkę. Także dokument nie wywleka żadnych osobistych historii, Celine Dion sama dawkuję nam swoją historię. I moim zdaniem, bardzo trudno było jej mowiv o tym, jak musiała odwoływać koncerty, jak na scenie nie mogła śpiewać. I ukrywała prawdę o chorobie. Także moim zdaniem, ona kontrolowała sytuację, pokazywała się że strony divy, ale i chorej osoby. Silnie związana że swoimi fanami, bo ona mówi, że tyle ludzi czeka, nie można ich zawieść.
            • bi_scotti Re: I am Celine Dion 26.06.24, 22:49
              afro.ninja napisała:

              > Nigdy nie słuchałam Celine Dion, czasami nucę piosenki jak w radiu lecą.

              A to tez jest, swoja droga, ciekawa sprawa smile Przy okazji tego recent skupienia w media na CD zaczelo sie wypowiadac wielu jej dotad "ukrywajacych sie" fans wink Do radia dzwonili rozni mlodzi (!!!) a czasem bardzo mlodzi ludzie przyznajac, ze sluchanie CD nie jest "cool" ale oni owszem & jak najbardziej. Ze ona jest ogolnie postrzegana jako singer dla 50+ ze szczegolnym uwzglednieniem 50+ z Quebec ale oni teraz chca dac (publically!) swiadectwo, ze nawet majac niewiele ponad 20 czy 30 lat tez mozna byc super fan CD & ze "she rocks" choc spiewa pop big_grin Jest w tym "ruchu" cos bardzo rozczulajacego - mam nadzieje, ze ona jest swiadoma takich glosow - wszak o fans jej chodzi smile Cheers.
          • pade Re: I am Celine Dion 27.06.24, 00:11
            sueellen napisała:

            > Rozumiem że dla kogoś odebranie głosu może być tragedia życiową. Nie tego się c
            > zepiam. Cała g**burza i Napier**a na mnie wynika z tego że nie śledzę perypetii
            > życiowych CD i nie zrobiłam reasercha na temat jej mediów społecznościowych. N
            > o nie zrobiłam. Opisuje wrażenia własne dotyczące tego jednego dokumentu. Nadal
            > uważam że emocjonalny ekshibicjonizm nie powinien byc promowany a pokazywanie
            > ludzi znanych czy nieznanych kiedy wyraźnie nie są stabilni psychicznie jest gł
            > ęboko niemoralne. Celine może sobie wrzucać na Instagrama co tylko sobie życzy.
            > Reżyser i producent nie powinien jednak filmować i upubliczniać jej emocjonaln
            > ych zwierzeń które nadają się do gabinetu psychologa a nie przed milionową publ
            > ikę. Reasumujac, dokument uważam za niesmaczny i nic nie wnoszący ani do świata
            > muzyki ani w niczym nie pomagający innych. A już na pewno nikogo na duchu nie
            > podniesie.

            A kim Ty jesteś, żeby decydować co powinien a czego nie powinien kręcić reżyser, co powinna emitować tv, czego nie powinna pokazywać CD.
            Kazał Ci ktoś oglądać ten dokument? Siłą zostałaś zmuszona?
            Raczej nie, mogłaś wyłączyć po 2 minutach, zamiast oglądać do końca i teraz narzekać.
            • sueellen Re: I am Celine Dion 27.06.24, 00:52
              pade napisała:

              >
              > A kim Ty jesteś, żeby decydować co powinien a czego nie powinien kręcić reżyser


              A kim ty jesteś by mi mówić jakie mam zdanie o tego typu dokumentach??


              > Kazał Ci ktoś oglądać ten dokument? Siłą zostałaś zmuszona?

              Kazał ci ktoś czytać moje posty? Zostałaś zmuszona?


              > Raczej nie, mogłaś wyłączyć po 2 minutach,

              Raczej nie, mogłaś przestać czytać po pierwszym poscie.

              zamiast oglądać do końca i teraz nar
              > zekać.
              >
              >
              Ale nie, musiałaś czytać i czytać i teraz narzekasz...

              • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 27.06.24, 12:47
                Nie dziwię się, że plujesz ludziom do kawy.
                • sueellen Re: I am Celine Dion 27.06.24, 12:58
                  Argumenty się skończyły, wchodzimy na personalne przepychanki i wywlekanie starych wątków. Nie zapomnij linków wkleić. Spokojnie, na ciebie akurat pozalowalabym śliny.
                  • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 27.06.24, 15:37
                    Ale jakie argumenty? Naskakujesz na ludzi, którzy odebrali ten dokument inaczej, jakoby twoje zdanie było jedynie słuszne. W twoich wątkach od dawna nie ma mowy o jakiejkolwiek dyskusji, a że jesteś na forum znana z tego, z czego jesteś znana - no cóż, nie moja wina.
                    • sueellen Re: I am Celine Dion 27.06.24, 16:22
                      pursuedbyabear napisała:

                      > Ale jakie argumenty? Naskakujesz na ludzi, którzy odebrali ten dokument inaczej
                      > , jakoby twoje zdanie było jedynie słuszne. W twoich wątkach od dawna nie ma mo
                      > wy o jakiejkolwiek dyskusji, a że jesteś na forum znana z tego, z czego jesteś
                      > znana - no cóż, nie moja wina.


                      Przeczytaj jeszcze raz i zobacz kto na kogo naskakuje...
                      Napisałam, ze dokument mi się nie podoba i uzasadniłam dlaczego. Napisałam jak go odbieram i dlaczego uważam za szkodliwy i niepotrzebny, a nawet moralnie naganny. Mam prawo wyrazić taka opinie czy nie mam takiego prawa?

                      odpowiedzi, które tu padły:

                      - to nie oglądaj
                      - Nie tobie o tym decydować.
                      - Nie musi pytać emigrantek z Polski co byłoby lepsze, robi to, co sama uznaje za stosowne
                      - And that's your problem, not Celine's.
                      - przecież to sue, ona nigdy nic nie wie i wiecznie zdziwiona
                      - To straszne, naprawdę. Masz taki czerwony guzik na pilocie czy ktoś cię zmusił do oglądania?
                      - wpadło do małej główki, ze
                      - To po wuja założyłaś o tym dokumencie wątek?...
                      -fatalnie wypadłaś tak maniacko upierajàc się przy swojej opinii. Aż się prosi powiedzieć ci *odczepnosie rzepie-

                      i na koniec standardowe:
                      - Nie dziwię się, że plujesz ludziom do kawy.

                      To nie jest merytoryczna dyskusja tylko zwykła próba zdyskredytowania poprzez prostackie obrażanie, obelgi, szyderstwa, sarkazm, etykietowanie, ataki personalne, wyciąganie dawnych wątków, inne formy werbalnej agresji mające na celu poniżenie lub obrażenie rozmówcy. Do tego dochodzi celowe przeinaczenie lub uproszczenie argumentu rozmówcy, aby łatwiej go było zanegować oraz odwracanie uwagi od tematu poprzez wskazywanie na rzekome błędy lub hipokryzję drugiej strony w innych kwestiach.

                      Ja rozumiem, ze niektórzy ludzie po prostu nie potrafią argumentować swoich racji w sposób merytoryczny i logiczny, są sfrustrowani i chcą odreagować, maja niskie poczucie własnej wartości wiec podbudowują się dyskredytując innych, a anonimowe forum internetowe jest do tego idealnym medium. Ja to rozumiem. Life is not easy, nie tylko dla Celine Dion. Tylko, ze żaden z tych powodów nie usprawiedliwia dyskredytowania rozmówcy w sposób niemerytoryczny. Takie zachowanie jest zawsze szkodliwe i destrukcyjne, i nigdy nie prowadzi do konstruktywnej dyskusji.
                      • pursuedbyabear Re: I am Celine Dion 27.06.24, 16:33
                        sueellen napisała:

                        > To nie jest merytoryczna dyskusja tylko zwykła próba zdyskredytowania poprzez p
                        > rostackie obrażanie, obelgi, szyderstwa, sarkazm, etykietowanie, ataki personal
                        > ne, wyciąganie dawnych wątków, inne formy werbalnej agresji mające na celu poni
                        > żenie lub obrażenie rozmówcy. Do tego dochodzi celowe przeinaczenie lub uproszc
                        > zenie argumentu rozmówcy, aby łatwiej go było zanegować oraz odwracanie uwagi o
                        > d tematu poprzez wskazywanie na rzekome błędy lub hipokryzję drugiej strony w i
                        > nnych kwestiach.
                        >
                        > Ja rozumiem, ze niektórzy ludzie po prostu nie potrafią argumentować swoich rac
                        > ji w sposób merytoryczny i logiczny, są sfrustrowani i chcą odreagować, maja ni
                        > skie poczucie własnej wartości wiec podbudowują się dyskredytując innych, a ano
                        > nimowe forum internetowe jest do tego idealnym medium. Ja to rozumiem.

                        Jest taka piękna polska riposta. Zaczyna się na "nie", a kończy na "się".
                        • sueellen Re: I am Celine Dion 27.06.24, 16:58
                          pursuedbyabear napisała:

                          > Jest taka piękna polska riposta. Zaczyna się na "nie", a kończy na "się".

                          Również dziękuje za merytoryczna rozmowę oparta na wzajemnym szacunku. Pozdrawiam serdecznie smile
                      • asia.sthm Re: I am Celine Dion 27.06.24, 17:33
                        No paczaj jakaś ty wrażliwa na swoim punkcie, a tak ordynarnie zdyskredytowałaś kobietę tylko dlatego że ośmieliła się ci nie dogodzić.
                        Strasne, ach strasne 😫
              • pade Re: I am Celine Dion 27.06.24, 16:20
                sueellen napisała:



                Koło logiki te twoje argumenty nawet nie stałybig_grin
                Miała być chyba analogia, ale coś jak zwykle nie pykło.
              • memphis90 Re: I am Celine Dion 27.06.24, 19:42
                >A kim ty jesteś by mi mówić jakie mam >zdanie o tego typu dokumentach??
                Zdanie możesz mieć jakie chcesz. Ale za wszelką cenę próbujesz narzucać innym jak mają postępować z ich własnym życiem - Celine, reżyserce dokumentu, dzieciom Celine. Na tym polega różnica. Ale widać, że nie rozumiesz…
    • kozica111 Re: I am Celine Dion 26.06.24, 15:06
      To jest osoba z gigantycznym problemem, miała udawać?
    • bi_scotti Re: I am Celine Dion 26.06.24, 17:33
      Looks like staff Gazety czyta ematke big_grin tongue_out kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,31093930,12-minut-a-juz-plakalam-razem-z-nia-dokument-o-celine-dion.html#s=BoxOpImg1
      Cheers.
    • bazia_morska Re: I am Celine Dion 26.06.24, 22:33
      Nie znałam wielu szczegółów jej życia, ten dokument jest bardzo wzruszający, bolesny. Nie spodziewałam się, że zacznę ją tak pozytywnie postrzegać. Wczesniej wydawała mi się sztywna, wręcz odpychająca, mało empatyczna.
      Niezwykła kobieta i niezwykły film, bardzo mnie poruszył.
    • wena-suela Re: I am Celine Dion 27.06.24, 11:46
      Biedna, chora kobieta. Przedwcześnie zestarzała. Ona już od wielu lat wygląda jak żyjący trup. Zastanawiam się, czy ten dokument nie jest próbą odzyskania kontroli nad własnym życiem. Nawet nie odzyskania tylko sprawowania jej choćby u schyłku. Jako dziecko z wielodzietnej rodziny (którego indywidualne potrzeby nie mogły siłą rzeczy być zaspokajane) związała się ze starym mężczyzna który przejął kontrolę nad jej ciałem i karierą. Nie wierzą w zdrową więź i miłość miedzy nimi. Jeszcze jako zupełnie młoda osoba musiała całymi latami opiekować się nim starym i chorym i jednocześnie dziećmi. Jej stan wydaje mi się psychosomatyczną odpowiedzią na to co przeszła.
      • mabel_mora Re: I am Celine Dion 27.06.24, 17:48
        zywy trup?? 56 latka, bez ust-pontonów, mininoska, i piłek w policzkach, i litrów botoksu i wypełniaczy, do tego z poważną chorobą neurologiczną, ale nadal wygląda dobrze, naturalnie!!
        to w twojej chorej głowie jest za duzo insta i filtrów, tak wygląda wiele 56 letnich kobiet !!zdrowych!!
      • memphis90 Re: I am Celine Dion 27.06.24, 19:46
        >stan wydaje mi się psychosomatyczną >odpowiedzią na to co przeszła.

        Nie, niunia, choroby neurologiczne nie są „psychosomatyczną odpowiedzią” 🤦‍♀️ A Twoja opinia nt jakości związku Celine i jej męża zwisa Celine kalafiorem.
    • mabel_mora Re: I am Celine Dion 27.06.24, 18:14
      jedyny zakaz (auto)promowania, to powinien dotyczyc tępych głów, takich jak twoja, tak ograniczonych, wiecznie zdziwionych i bez grama emapatii i zrozumienia
      CD to wielka diva, której całym zyciem była muzyka, koncerty, nie tylko to była praca ale i wielka pasja, nie mówiąc już o talencie (nie jestem jej fanką, znam tylko kilka utworów) wiec MA PRAWO czuć złość, smutek i mówić o tym gołośno.
      film nie jest o użalaniu sie ( a nawet gdyby był, to tez było by dobrze) tylko o walce z przeciwnościami, nadziejach, takiej normalności (pomimo ogromnych pieniędzy)

      podejrzewam, ze jestes trollem, specjalnie tak piszesz, zeby podkręcać ... zamiast pluć do herbat koleżanek, pluj do swojej, potraktuj to jako leczenie homeopatyczne smile


      dokument był piekny, wzruszający i nie wiem czy ktoś zauważył na koncu - w hołdzie Bear'owi, labrador ktorego widać na filmie, a zmarł pomiedzy kręceniem a premierą sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka