Dodaj do ulubionych

Znowu potrącenie rowerzystów

09.07.24, 20:32
Znowu potrącenie rowerzystów. Tym razem kierowca trzeźwy, ale w takim razie gdzie on patrzył? Przecież miał przed sobą inne pojazdy.

wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/kierowca-wjechal-w-grupe-rowerzystow-z-dziecmi-dwie-osoby-w-szpitalu/zycdl5c?utm_source=livebar&utm_campaign=newsy_sg
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 20:42
      Najprawdopodobniej próbował ich wyprzedzić mając zbyt mało miejsca.
    • engine8t Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 20:53
      Kierowcy to tez ludzi i jak kazdy z nas nie jestesmy w stanie zawsze miec 100% uwagi dookola i czsami cos nas rozproszy albo robimy bledy.
      A ci co wybieraj do jazdy na rowerze ruchliwa droge po ktorej poruszaja sie samochody a kieruja nimi ludzi rozni ktory jadac robia rozne rzeczy i jest duza szansa na kolizje w ktorej nie maj szans nie rozwazaja ryzyka jakie biora na siebie? A do tego jeszcze dzieci 6 letnie?
      To ze im cos wolno robic nie znaczy ze sie powinno ignorowac ryzyko.
      Ja np w okolicy mam ruchliwa ulice ktora jest na tyle szeroka ze jest ok 1m pas oddzieljacy jezdnie od pasa dla rowerow.
      Ale obserwuje ze niektorym sie zdarz wjechac na ten pas odzielajacy wiec podejrzewam ze s ai tacy co go przekraczja.
      Co wiec robie? Jak nie musze to ta sciezka nie jade poniewaz to nie jest kniecznosc potrzebna do przezycia a ryzyko utraty tego jest jakies tam.
      A jak juz "musze" jechac ta droga to jade chodnikiem - nielegalnie wprawdzie ale bezpiecznie.

      Moje osobiste obserwacje jak odwiedzam Polske to to ze Polacy nie wartosciuja swojego zycia za wyskoko poniewaz
      - Wyprzedzaja samochodami na waskich drogach "na zyletke" gdzie pomylka o ulamek sekundy czetso to kwestia zycia i smierci oraz jezdza po sciezkach rowerowych z dzeicmi i poboczu jakby nikt inny tam nie jezdzil - i w wiekoszosci wogole nie zwracaja uwagi na to co sie dzieje dookola poniewaz maja tam prawo i pierwszenstwo.
      Przechodzac przez przejscia to tak samo - maj prawo i wlaza nie liczac sie z tym ze czesto odpuszcznie auto to uniknici ewypadku..
      Ale obsesja "mienia" prawa oraz bezmyslnego egzekwowania tego prawa jest szokujaca.
      • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:01
        Mieli fruwać?
        • engine8t Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:25
          profes79 napisał:

          > Mieli fruwać?
          >

          Moga fruwac jechac autem albo jezdzic nie po drogach publicznych
          Nie jezdzic tam gdzie nie jest bezpiecznie? Takie trudne do ogarniecia?
          A jak jada to musza wiedziec co ryzykuja i na kim opieraja swoie bezpieczenstwo i dzieci?
          • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:40
            W POlsce wyjście z domu jest niebezpieczne bo pan i władca na czterech kółkach może cię zabić.
            • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:49
              Lubisz ryzyko twoja sprawa, można też chodzić nocą po ciemnych, niebezoiecznych, uliczkach i chojrakować, że pan i władca zwyrol może napaść, co kto lubi. Engine ma rację, człowiek w starciu z samochodem nie ma szans.
              • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:00
                Niedawno jechałam i znajdowałam się na rondzie, wjechała mi przed maskę młoda dziewczyna, może dopiero zrobiła prawo jazdy, najwyraźniej myślała, że wjeżdżający mają pierwszeństwo. Miałam jej wjechać w bok bo miałam pierwszeństwo? Trzeba także uważać na innych kierujących, bo mogą popełnić błąd, zasłabnąć, albo być nietrzeźwi, człowiek na rowerze nie ma szans i niektórzy pędzą jak oszalali nie zważając na nic.
              • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:40
                Dlaczego człowiek ma się "ścierać z samochodem"? W małym samochodzie nie masz szans z ciężarówka, w samolocie twoje życie zależy od obcego człowieka. Ludzie wymyślili regulacje prawne i system kar, żeby ograniczyć ryzyko. Są kraje, gdzie to ryzyko jest bardzo małe i Polska, gdzie jest wielokrotnie większe. Ale nikt nie będzie ulanowi (lub ulanicy) mówił, jak ma jechać. Za to Engine ryzykuje życiem swojego dziecka, posyłając je na uniwersytet, bo tam strzelają.
                • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:52
                  Taa, ciekawe ilu rowerzystów i pieszych wychodzi cało ze zderzenia z samochodem, sprawdź statystyki. A chojrakują ludzie, którzy nigdy nie prowadzili i co mu tam pan i władca za kółkiem będzie podskakiwal. Nigdy w życiu tak nie myślałam, przed zrobieniem prawa jazdy też i dziwi mnie takie podejście, własny tyłek jest mi drogi.
                  • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 05:11
                    Jeszcze raz zapytam: dlaczego mają zderzac się z samochodem? Czyżby jedni i drudzy zataczali się po jezdni, nie kontrolowali pojazdów? Boisz się wszystkich większych od siebie, spotkanych na ulicy, osiedlu, klatce schodowej? Może czas skończyć z bandytami za kierownicą, tak jak skończone w UK, Danii Finlandii?
                  • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:54
                    >Taa, ciekawe ilu rowerzystów i pieszych wychodzi cało ze zderzenia z samochodem, sprawdź statystyki.

                    Zależy od prędkości samochodu, do 20 km/h prawie wszyscy, do 30 km/h większość.
                    Bardzo ładnie tworzysz argumenty za ograniczeniem prędkości w miastach do 30 km/h.
                    • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:58
                      O, proszę bardzo, dla mnie może być 30 w mieście, wtedy niech rowerzyści jadą choćby i środkiem drogi.
                      Dopóki jest ile jest, to pomysł żeby mogli jeździć drogami na równi z samochodami kończy się tak jak się kończy - korkami, poganianiem, trąbieniem i wypadkami. Przy cichej zgodzie policji, która to wszystko ma gdzieś.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:53
                        Rower nie powinien znajdować się na tym samym kawałku infrastruktury drogowej co samochody ani piesi, z powodu różnicy masy i prędkości. W pierwszym przypadku na niekorzyść roweru, w drugim na jego korzyść.
              • 1matka-polka Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:01
                A jakie szanse ma osobówka w starciu z tirem? 🤭
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:28
                  Obecnie samochody robi się tak, że owszem, samochód zapewne pójdzie na złom, ale białko w środku wyjdzie z tego.
              • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:48
                A było gdzieś info, że rodzina jechała po ciemku i ruchliwą ekspresówką…? Czy tak sobie z dziadziem E. spijacie nawzajem farmazony z dzióbków…? Gdzie niby masz jeździć rowerem - w jadalni wokół stołu…? Wypadek był na spokojnej drodze wojewódzkiej w pipidówie, obok jest jezioro i kąpielisko.
            • engine8t Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:19
              profes79 napisał:

              > W POlsce wyjście z domu jest niebezpieczne bo pan i władca na czterech kółkach
              > może cię zabić.
              >
              Wszedzie tak jest . Nalezy po prostu zaakceptwacv fakt ze w kolizji z samochodem rowerzysta nie ma szans i nie probowac sie przekonywac ze jest inaczej.
              • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 06:12
                Czyli nie należy wychodzić z domu. Jak widać dla morderców za kółkiem rozwiązanie jest banalnie proste.
                • engine8t Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:18
                  profes79 napisał:

                  > Czyli nie należy wychodzić z domu. Jak widać dla morderców za kółkiem rozwiązan
                  > ie jest banalnie proste.
                  >
                  A dlaczego od razu z jednej skrajnosci w druga?

                  Dom sie moze zapalic, ruska rakieta moze w niego walnac a wiec tez ryzyko
              • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:50
                To może zakazać samochodów, skoro to takie mordercze narzędzia, a kierowcy nie umieją ich kontrolować..?🤔
                • engine8t Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:17
                  memphis90 napisała:

                  > To może zakazać samochodów, skoro to takie mordercze narzędzia, a kierowcy nie
                  > umieją ich kontrolować..?🤔
                  >
                  Tak by chcialo lewactwo tzn ci co zawsze winia tych drugich
                  • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:20
                    ZNaczy kierowca wjeżdża w rowerzystów i to rowerzystów wina bo w ogóle śmieli z domu wyjść. Panie, na drogę publiczną wyjechać.
                    • engine8t Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 00:25
                      profes79 napisał:

                      > ZNaczy kierowca wjeżdża w rowerzystów i to rowerzystów wina bo w ogóle śmieli z
                      > domu wyjść. Panie, na drogę publiczną wyjechać.
                      >

                      Tu jest chyba pies pogrzebany - Polskie myslenie i logika.
                      Uwazasz ze tu najwazniejsze jest czyja wina czy kto z tego wyszedl calo?
                      Jaka jest roznica jak zginiesz ze swojej czy czyjejs winy?

                      • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 06:28
                        Pies pogrzebany jest w myśleniu polskich kierowców - siedzę w metalowej puszce to mogę więcej. A piesi i rowerzysci niech zostają w domach.
                      • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 06:29
                        Wychodzisz czasem z domu? U ciebie to też niebezpieczne, śmierci na drogach macie więcej niż w Polsce, a jeszcze te strzelaniny. Myślisz, że nie należy ścigać sprawców, bo to zabitym i tak nie pomoze a przecież mogli dbać o siebie.
      • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:45
        Pytanie która strona się poruszali, mając dziecko bez kr, plus kolejne w foteliku to jednak wybór drogi wojewódzkiej na rodzinną wycieczkę jest co najmniej dziwny.

        • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:54
          Skoro kierowca najechał od tylu, to prawą.

          Rodzina pewnie jechała od kąpieliska, które jest niedaleko.
        • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 22:15
          skad wiesz, że to była wycieczka?
          • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 09:27
            Niedaleko jest kąpielisko.
      • is-laura Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:51
        Po raz pierwszy w życiu zgadzam się z engine
        • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:58
          Zgadzasz się, że jeśli poruszasz sie rowerem po drodze, na której mogą byc też pojazdy, to sama jesteś sobie winna, jeśli zostaniesz rozjechana od tyłu , bo kierowca „może się rozproszyć” …? Czy zgadzasz się, że w istocie dziadzio E ma obok domu ruchliwą ulicę…?

          Ja już nawet nie mowie, że kierowca „ma mieć uwagę dookoła” co wg engina jest zwyczajnie niemożliwe - ale może chociaż niech zwraca uwagę co ma tuż przed maską…? Za dużo wymagam…?
      • feniks_z_popiolu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 09:58
        100 % racji Engine 8t. Głupota rowerzystów Nieuwaga kierowcy
        Oby zdrowotnie dla kobiety 6 - latki skończyło się dobrze. Bo dla kierowcy to raczej się dobrze nie skończy.


        • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 10:27
          Tak. Rowerzyści powinni samochód sobie kupić, ot co.
          • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 10:50
            Rowerzyści powinni samochód sobie kupić, ot co.

            Kupić, ale nim nie jeździć, żeby nie blokować jazdy "prawdziwym kierowcom".
            • vivi86 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 11:33
              No i planetka płacze. Na pie hotę niech wszyscy idą.
    • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:45
      Jeździ tylu popaprańców kierowców, że w życiu nie jeździłabym rowerem po ulicy, tym bardziej z dzieckiem. Dziś też wyprzedzałam rowerzystę, ruchliwa wąska ulica i facet koło 50tki dyga na rowerku tamując ruch, z boku chodnik pusty. Dziwię się ludziom, bo kierowcy są różni.
      • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:49
        Dziwisz się, że są ludzie przestrzegający przepisów?
        • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:02
          Jestem kierowcą z doświadczeniem i mam wyobraźnię, dlatego nigdy nie jeździłabym rowerem ulicą. Można sobie zakładać w idealnym świecie, że wszyscy są trzeźwi i przestrzegają przepisów, ale tak nie jest.
          • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:56
            Bo żaden pijany kierowca nie wjechał na chodnik. Zwłaszcza jak „chodnik” to wydzielony farbą pas, jak u mnie na wsi big_grin
          • mizantropka_20 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 06:14
            Fakt, najlepiej kozakować na chodniku. Ten kto zdejmie rowerową hołotę z chodników, będzie miał moją wdzięczność do końca życia. Ale co może o tym ematka, która bez auta stu metrów nie pokona.
          • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 07:19
            Za jazdę po chodniku jest mandat.
            • mizantropka_20 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 07:32
              A kto go wymierzy? Nasza policja? Oni wolą obstawiać willę żoliborskiego guru lub pałować kobiety
              • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:00
                Ależ policja uwielbia takie akcje jak mandat dla kobiety czy dzieciaka na chodniku. U nas w swoim czasie jeździli po polnych drogach i łapali tych, co między polami kukurydzy maseczki nie mieli…
        • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:13
          I zawsze, kiedy jestem pieszym, zanim wystawię nogę na przejście dla pieszych, czekam aż samochód zacznie zwalniać, bo wiem jak jeżdżą i co może się zdarzyć, bo na przykład zasłabnie, albo mnie nie widzi, bo słońce świeci mu w przednią szybę.
          • engine8t Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:30
            figa_z_makiem99 napisała:

            > I zawsze, kiedy jestem pieszym, zanim wystawię nogę na przejście dla pieszych,
            > czekam aż samochód zacznie zwalniać, bo wiem jak jeżdżą i co może się zdarzyć,
            > bo na przykład zasłabnie, albo mnie nie widzi, bo słońce świeci mu w przednią s
            > zybę.

            Widac przykladasz duza wartosc do swojego zycia i nie liczysz ze inni to zrobia za ciebie?
            • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:38
              Tak i przewiduję co może się zdarzyć, podobnie uczą na kursach prawa jazdy, to że mamy pierwszeństwo, nie zwalnia z obowiązku obserwacji otoczenia i odpowiedniego reagowania. Wystarczy, że rowerzyście zakręci się w głowie, jest teraz upalnie i nietrudno o wypadek.
              • 152kk Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:14
                No czekasz, on zwalnia, ty wchodzisz, a on nagle przyspiesza (bo się zagapił, zasłabł, noga mu się obsunęła itp). Nie przewidziałaś tego, lubisz ryzykować własne zycie?
        • lauren6 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:07
          berdebul napisała:

          > Dziwisz się, że są ludzie przestrzegający przepisów?

          Sama nie znasz przepisów. Rodzic z dzieckiem poniżej 10 rż są traktowani jako piesi i powinni jechać chodnikiem.
          • little_fish Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:48
            W tym konkretnym przypadku to chyba chodnika nie było...
      • jkl13 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:50
        Ale wiesz, że ten facet na rowerku nie miał prawa jechać chodnikiem, nawet pustym? Jeśli nie ma ścieżki rowerowej, rowerzysta ma obowiązek poruszać się po jezdni, a nie chodniku.
        • is-laura Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:53
          Prawo prawem, ale wolałabym zapłacić mandat niż narazić życie dzieci
          • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:57
            Akurat z 6 latkiem masz prawo jechać chodnikiem!
            • is-laura Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:05
              Ale ja piszę o sobie. Jeździłam chodnikiem z nastolatkiem i nadal go namawiam, żeby tak robił tam gdzie jest duży ruch na drodze a nie ma ścieżki rowerowej. Policja przejeżdża obok i się tym nie interesuje
              • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:57
                Bo w pewnych miejscach legalnie można się poruszać chodnikiem. I nie zależy to od ruchu, tylko dopuszczalnej prędkości.
                • is-laura Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 23:02
                  Owszem, ale ten przepis nie dotyczy to drogi, którą jeżdżę
                • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:03
                  U mnie jest 50 w całym obszarze zabudowanym i sam fakt, że wszyscy prują 80 nie upoważnia do jazdy chodnikiem…
              • mizantropka_20 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 06:16
                Brawo ty
          • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:03
            Dokładnie.
          • brenya78 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:09
            '"Prawo prawem, ale wolałabym zapłacić mandat"

            I tak bys płaciła ten mandat codziennie jadą i wracając z/do pracy?
          • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:12
            Z dzieckiem masz prawo jechać chodnikiem
            • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 07:14
              Z nastolatkiem to nie bardzo.
            • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 08:56
              grruu2.0 napisała:

              > Z dzieckiem masz prawo jechać chodnikiem

              z dzieckiem do 10 rż
              Potem wypad na ulice
              osobiście-łamię przepisy i gdy kończy się ścieżka rowerowa ( a takie cuda w naszym kraju są częste) wjeżdzam chętniej na chodnik niz na ulicę
              Boję się jeździć też drogami i unikam jak mogę - co niestety ma swoje minusy bo ogranicza możliwości
              • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:29
                Ja jeżdżę chodnikami z dziećmi oczywiście i co jakiś czas trafia się matoł wysyłający mnie na ścieżkę rowerową. A jacy oburzeni jak im sugeruję zapoznanie się z przepisami.
                A najlepszy był typ czepiajacy się mnie, że dzieci jadą za mną a nie przede mną
                • laura.palmer Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:37
                  Mam identyczne doświadczenia. Jeżdżę z dzieckiem chodnikiem i za każdym razem musi się trafić jakiś cap próbujący wyrzucić nas na drogę dla rowerów. Staram się olewać, ale jest to irytujące.
                • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:37
                  grruu2.0 napisała:

                  > Ja jeżdżę chodnikami z dziećmi oczywiście i co jakiś czas trafia się matoł wysy
                  > łający mnie na ścieżkę rowerową. A jacy oburzeni jak im sugeruję zapoznanie się
                  > z przepisami.

                  z jednej strony im się nie dziwię - 4 rowery na chodniku blisko siebie w tym maluchy-to może wkurzyć wink

                  problemu takiego by nie było gdybysmy mieli dobrze rozwiniętą sieć rowerową, która pozwalałaby na sprawną komunikację - a mamy tymczasem pourywane w środku miasta ścieżki, konczące się dosłownie : z dupy wink


                  > A najlepszy był typ czepiajacy się mnie, że dzieci jadą za mną a nie przede mną
                  >
                  no tak, chętnych do pouczania i wychowywania jak zwykle wielu

                  btw
                  różne dzieci-różne sytuacje-różne zachowania
                  z małym jesli jechałam sama-to jechał za mną/obok - gdy był już starszy od ok 10rż-już przede mną
                  • laura.palmer Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:45
                    Drogą dla rowerów na mojej ulicy wygląda tak. Musiałabym upaść na głowę, by jeździć po niej z dzieckiem. Ruch samochodowy jest zwykle dużo większy niż na tym zdjęciu.

                  • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:45
                    Nie cztery tylko trzy, bo najmłodsza w foteliku. Jedziemy gęsiego. Poza tym nie chodzi o wkurzenie tylko o brak świadomości prawnej. Mnie wiele legalnych rzeczy irytuje i muszę z tym żyć. A ci ludzie ewidentnie nie znają przepisów. Ja nie wiem, oni mają wszyscy prawo jazdy z bazaru?

                    W Warszawie ścieżki rowerowe są świetne i jak jadę sama to oczywiście korzystam. Natomiast nie będę tam wjeżdżać z dziećmi
                    • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:26
                      grruu2.0 napisała:

                      > Nie cztery tylko trzy, bo najmłodsza w foteliku. Jedziemy gęsiego. Poza tym nie
                      > chodzi o wkurzenie tylko o brak świadomości prawnej. Mnie wiele legalnych rzec
                      > zy irytuje i muszę z tym żyć. A ci ludzie ewidentnie nie znają przepisów. Ja ni
                      > e wiem, oni mają wszyscy prawo jazdy z bazaru?

                      nie znają przepisów , które ich nie dotyczą- mnie to akurat nie dziwi
                      >
                      > W Warszawie ścieżki rowerowe są świetne i jak jadę sama to oczywiście korzystam
                      zazdro

                      > . Natomiast nie będę tam wjeżdżać z dziećmi
                      W końcu będziesz musiała ( przepisy)
                • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:58
                  A najlepszy był typ czepiajacy się mnie, że dzieci jadą za mną a nie przede mną

                  Ja akurat jestem z frakcji, że jeśli dziecko już ogarnia jazdę, to powinno jechać przed opiekunem.
                  Ale nie upieram się, że to jedyne słuszne rozwiązanie.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 11:48
                  Dzieci powinny jechać przed rodzicem. Bardzo słusznie Ci zwrócono uwagę, bo zapewne w rozpaczliwych próbach jednocześnie śledzenia drogi przed sobą i tego, co robią dzieci, odwalałaś jakiś taniec świętego Wita.
                  • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:16
                    Nie muszę śledzić, co robią dzieci, bo jadą po prostu za mną - nie jest to szczególnie trudne zadanie dla niech. I z dzieckiem w foteliku nie wykonuję żadnych gwałtownych manewrów, bo byłoby to niebezpieczne.

                    Za to jadąc przede mną próbują się odwracać, czy ja jadę. Poza tym to ja kontroluję drogę i nadaję tempo, odpowiadam za to, czy gdzieś można bezpiecznie wjechać, jestem przewodnikiem tego stada.
                    • kobieta-leniwa Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:30
                      co ty gadasz gruu? dzieci zawsze jadą przed tobą, to one nadają tempo, oczywiście powinne znać drogę czy wiedzieć po prostu gdzie jechać o ile są już w odpowiednim do tego wieku, a jeżeli są za małe to na początku powinien jechać inny dorosły lub wystarczająco dorosły
                      dzieci jadące z tyłu narażone są na bardzo duże niebezpieczeństwo
                      • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:36
                        Na jakie konkretnie?
                        • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:47
                          Na żadne, jesteś ponad to i przepisy cię nie dotyczą, rób jak ci wygodniej, jasna sprawa.
                          Ten sam typ myślenia co "inni niech uważają, ja umiem szybko ale bezpiecznie", albo niedawno tu wygłoszone "mój organizm jest inny i mogę prowadzić po 2 dniach bez snu"
                          • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:51
                            Oczywiście, że dotyczą mnie przepisy i zawsze ich przestrzegam. Jeśli jest jakoś przepis regulujący poruszanie się pieszych w szyku na chodniku to podaj, bardzo chętnie będę się do niego stosować.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:37
                        Większym zagrożeniem jest rodzic, który gibie się na rowerze jak gibon, równocześnie próbując mieć oczy z przodu i z tyłu.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:36
                      I nigdy, przenigdy nie oglądasz się przez ramię, żeby sprawdzić, czy żadne się nie wywaliło, czy któreś nie zostaje w tyle?

                      Jaaaasne.
                      • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:38
                        Gwarantuję Ci, że jak się któreś wywalili to jest nie do przeoczenia, nie muszę się oglądać
                        • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:43
                          Bo co, od razu ryczy, krzyczy czy co?
                          Jak widzę takie akcje, a wcale to nie jest rzadkość - opiekun z przodu, dzieci z tyłu i któreś z problemem bo się zatrzymało i ruszyć nie umie, najechało na coś i teraz stoi i na to patrzy itd. to, jak normalnie nie jestem agresywna, mam ochotę wysiąść i ręcznie wyjaśnić idiocie w czym rzecz. Opiekunowi, dziecko niewinne że mu się tak trafiło.
                          • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:08
                            To chyba jednak masz problemy z agresją 🙄 Tak, od razu jest wrzask jak coś się dzieje
                            • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:12
                              Tak, od razu jest wrzask jak coś się dzieje

                              No to rewelacja, spotykam mniej wrzaskliwe, za to bardziej upierdliwe bo niezauważane przez wybitnych opiekunów.
                              • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:38
                                No to pewnie z takim, co w milczeniu wali o chodnik jeździ się inaczej
                                • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:16
                                  Nikt nie pisał o waleniu w chodnik.
                          • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:30
                            >opiekun z przodu, dzieci z tyłu i któreś z problemem bo się zatrzymało i ruszyć nie umie, najechało na coś i teraz stoi i na to patrzy itd. to, jak normalnie nie jestem agresywna, mam ochotę wysiąść i ręcznie wyjaśnić idiocie w czym rzecz. Opiekunowi, dziecko niewinne że mu się tak trafiło.

                            A tak konkretnie to w czym rzecz? Jak nie uda mu się ruszyć w ogóle, to zawoła. Albo poczeka aż rodzic zawróci.

                            Moim zdaniem nie ma dobrego rozwiązania tego problemu, wszystkie mają wady i zalety. Dziecko z przodu za to nie przewidzi, że mu pieszy wyjdzie przed kółka, bo nie patrzy aż tak daleko i w tego pieszego wjedzie. Nie jest też widoczne, jak wyjeżdża zza przeszkody, więc jest większe ryzyko najechania (miałam taki żywopłot przy przedszkolu, uch, ja widziałam i byłam widziana, przedszkolak nie). Zabezpieczanie przejazdu przez ulicę przy dziecku jadącym przed Tobą wymaga wyprzedzenia go tuż przed ulicą. A jak się zagapi i wjedzie na jezdnię (co czteralotkom się zdarza), to nie masz żadnej szansy go zatrzymać, możesz tylko patrzeć i się modlić, żeby nic go nie najechało. Do tego nie raz i nie dwa zdarzyło mi się, że dziecko szkolne z bardzo dużym doświadczeniem w jeździe na rowerze, które idealnie przestrzega zasad i zawsze zatrzymuje się przed ulicami, nie rozpoznało jakiegoś dziwacznego rozwiązania komunikacyjnego i wjechało na jezdnię bez zatrzymania i rozglądania się. Bo np. jezdnia była zaznaczona innym kształtem kostki brukowej, a cały plac wyłożony dekoracyjnie we wzorki.
                            • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 14:19
                              Dokładnie o to chodzi - kilkulatek nie przewodzi, że jak jest brama to trzeba wziąć pod uwagę, że coś może wyjechać, nie zawsze dostosuje prędkość do okoliczności, w dodatku moja średnia córka jeszcze się próbuję odwracać i sprawdzać czy jadę albo o coś zapytać. Ponieważ przepisy tego nie regulują to dostosowuję sposób poruszania się do naszej sytuacji i doświadczeń
                              • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 14:42
                                >Ponieważ przepisy tego nie regulują to dostosowuję sposób poruszania się do naszej sytuacji i doświadczeń.

                                A miałaś już przedszkolaka, który wpadał w histerię, jak się musiał zatrzymać? Poza tym złote dziecko, zaiwaniał pod stromą górkę tak, że trudno mi było nadążyć, robił bez problemu 10 km dziennie, ale konieczność zatrzymania się powodowała klasyczny napad wściekłości z pełnymi fajerwerkami. Ile ja się wtedy nakombinowałam, żeby trasa była możliwie bez konieczności zatrzymywania się! Albo żeby było to zatrzymanie przed światłami, bo przy światłach słyszałam komentarz, że to bardzo ważne, żeby zatrzymać się na czerwonym. Jakieś trzy miesiące to trwało i nagle przeszło jak nożem uciął.
                            • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:45

                              A tak konkretnie to w czym rzecz? Jak nie uda mu się ruszyć w ogóle, to zawoła. Albo poczeka aż rodzic zawróci.


                              W tym że w praktyce to tak nie wygląda i jest zajebiście niebezpieczne.
                              • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 19:33
                                >W tym że w praktyce to tak nie wygląda i jest zajebiście niebezpieczne.

                                Dlaczego dziecko stojące z rowerem na chodniku znajduje się w niebezpieczeństwie?

                                Ja zupełnie bez ironii pytam. Przejazd przez jezdnię rozsądny rodzic zabezpiecza, wjeżdżając na jezdnię przed dzieckiem, tocząc się powoli lub stojąc, gdy dziecko jest na jezdni, a potem doganiając dziecko, więc nie mówimy o sytuacji, w której dziecko może zostać przejechane przez samochód, tylko o sytuacji w której jest na chodniku. Jakie niebezpieczeństwo grozi dziecku, które utknęło na chodniku, a rodzic odjechał od niego 50 metrów.
                                • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:09
                                  A ja ci już bez ironii odpowiedziałam że to w praktyce tak nie wygląda, a "utknięcie na chodniku" to pobożne życzenie. Jak widzę rowerzystów z dziećmi na chodniku to z automatu zwalniam i nieraz miałam nosa. Raz dziecko zeskoczylo z roweru przy krawężniku połowicznie na jezdnię, nie wiem czy w coś wjechało czy o co chodziło, jakby ktoś tam jechał szybciej to nieszczęście gotowe, dorosły z przodu oczywiście na wy*ebce, nic nie wie, nic nie widzi, ma to gdzieś.
                                  • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:44
                                    A co zrobiłby dorosły z tyłu na taki nagły manewr dziecka, gdyby ktoś jechał po jezdni szybciej?
                                    • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 22:43
                                      Nie wiem co inni, ja bym pilnowała żeby nie jechał przy samej krawędzi więc gdyby w coś wjechal i zeskoczył to nie na drogę.
                                      A tu nie dość że wpadł na drogę to jeszcze nie ogarniał co ma dalej zrobić z odrzuconym rowerem i samym sobą. Jasne, gdyby go coś zmiotło w tym momencie to nikt by nic nie zrobił, ale gdyby rodzic od razu widzial co się stało to zapewne by się zatrzymał i pomógł mu się ogarnąć. No jakoś tak mam dziwnie że uważam że lepiej jak dziecko jest na drodze krócej niż dłużej.
                                  • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 22:32
                                    >Raz dziecko zeskoczylo z roweru przy krawężniku połowicznie na jezdnię, nie wiem czy w coś wjechało czy o co chodziło, jakby ktoś tam jechał szybciej to nieszczęście gotowe,

                                    To teraz mi proszę rozrysuj, jak dorosły na rowerze za dzieckiem może powstrzymać taki manewr nagłego zeskoczenia? Czy chodzi o to, że jak matka ogląda wypadek to siłą wzroku może zatrzymać szybko jadący samochód?


                                    >A ja ci już bez ironii odpowiedziałam że to w praktyce tak nie wygląda, a "utknięcie na chodniku" to pobożne życzenie.

                                    Możesz zalinkować? Bo ja widzę tylko wypowiedzi: "opiekun z przodu, dzieci z tyłu i któreś z problemem bo się zatrzymało i ruszyć nie umie, najechało na coś i teraz stoi i na to patrzy itd. to" oraz ">A tak konkretnie to w czym rzecz? Jak nie uda mu się ruszyć w ogóle, to zawoła. Albo poczeka aż rodzic zawróci.
                                    W tym że w praktyce to tak nie wygląda i jest zajebiście niebezpieczne." Żadne z tego nie jest realistycznym opisem scenariusza, w którym jechanie za dzieckiem zmienia cokolwiek w stosunku do jechania przed dzieckiem.


                                    >Jak widzę rowerzystów z dziećmi na chodniku to z automatu zwalniam i nieraz miałam nosa.

                                    A to ogólnie dobra strategia. Tak samo jak hamowanie gdy się zobaczy piłkę wylatującą na jezdnię.
                      • maslova Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:46
                        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                        > I nigdy, przenigdy nie oglądasz się przez ramię, żeby sprawdzić, czy żadne się
                        > nie wywaliło, czy któreś nie zostaje w tyle?
                        >
                        > Jaaaasne.
                        >
                        Oświecę Cię. Istnieją rowerowe lusterka.
                        Podczas kierowania samochodem, kiedy chcesz zobaczyć, co dzieje się za Tobą, też oglądasz się za siebie?
                        • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:48
                          Oświecę Cię.

                          Ja Ciebie też. Mamy tu drzewko, a wypowiedź od której się zaczęło brzmiała : "Nie muszę śledzić, co robią dzieci, bo jadą po prostu za mną"
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:47
                          Nikt prowadzący samochód nie patrzy non-stop w lusterko wsteczne, bo nie ma takiej potrzeby. Dzieci jadących na rowerze właściwie nie należałoby spuszczać z oka.
                          • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 14:16
                            Dlaczego? Jadą rowerami, chodnikiem, za rodzicem, w spokojnym tempie, naprawdę nie grozi im nagłe porwanie przez kosmitów.
                            • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:33
                              grruu2.0 napisała:

                              > Dlaczego? Jadą rowerami, chodnikiem, za rodzicem, w spokojnym tempie, naprawdę
                              > nie grozi im nagłe porwanie przez kosmitów.

                              to ja jednak osbraniec jestem-bo sama nigdy z dzieckiem z tyłu nie jeździłam- w dodatku mając kolejne w foteliku
                              nofukinpomoimtrupiełej
                              to nie tyle kwestia przepisów co wyobraźni ( u mnie widać działająca zbyt mocno)
                              • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:09
                                Jak wiadomo są dwa style dowodzenia: naprzód i za mnąwink ja preferuję ten drugi
                                • ib_k Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:11
                                  Zabawne, ha ha ale ( oczywiście wg mnie) bardzo nierozsądne w kontekście jazdy rowerem z dziećmi
                                  • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:34
                                    Ja uważam za nierozsądne puszczanie dziecka przodem, w odniesieniu do moich dzieci oczywiście
                                • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:25
                                  grruu2.0 napisała:

                                  > Jak wiadomo są dwa style dowodzenia: naprzód i za mnąwink ja preferuję ten drugi

                                  ja preferuję bezpieczeństwo- dlatego nie jeździłam sama z dzieckiem na przejazdzki rowerowe gdy było małe-było zbyt małe by jechać przodem, obserwować otoczenie,podejmować decyzje i zbyt małe bym narażała je na niebezpieczeństwo nie widząc co robi/chce zrobic ( mając je z tyłu , nie widząc go nie sprawuje należycie opieki ale tez narazam przez to na niebezpieczeństwo za co mogę odpowiadać prawnie ( pomijam aspekt emocjonalny gdyby coś sie wydarzyło ))
                                  • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:36
                                    Nie każdy ma opcję jeżdżenia z kimś.
                                    Najwyżej będę pierwszą osobą skazaną w Polsce za to, że naraziłam dziecko na niebezpieczeństwo, bo na chodniku znajdowało się za moimi plecami
                                    • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:38
                                      grruu2.0 napisała:

                                      > Nie każdy ma opcję jeżdżenia z kimś.

                                      to fakt

                                      > Najwyżej będę pierwszą osobą skazaną w Polsce za to, że naraziłam dziecko na ni
                                      > ebezpieczeństwo, bo na chodniku znajdowało się za moimi plecami
                                      to nie jest śmieszne ..
                                      • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 18:18
                                        Trochę jest, jak weźmiemy pod uwagę, że mówimy o kilkuletnim dziecku blisko rodzica tylko za jego plecami, w mieście, na chodniku.

                                        Nadal nie wiem, co konkretnie miałoby się wydarzyć. A jestem w stanie wskazać, z jakim niebezpieczeństwem wiąże się puszczenie (moich) dzieci przodem.

                                        Ale rozumiem że każdy ma jakieś swoje rodzicielskie obsesje. Moją są imprezy masowe, zawsze mam stres, że dziecko się zgubi, zawsze każdej piszę na ręce mój numer telefonu i przypominam, jakie są zasady w razie zgubienia się.

                                        A z różnych sytuacji najbardziej niebezpieczna była, jak moja trzyletnia córka jadąca na rowerku biegowym, zamiast się zatrzymać przed zjazdem z górki jak zawsze, nagle przyspieszyła i pomknęła w dół, ja z gondolą z niemowlakiem bez szans na dogonienie, a zjazd kończył się skrętem do stadniny gdzie nieraz wyjeżdżają samochody. Na szczęście jakoś facet zobaczył, że ona tak pędzi i ja złapał, ale aż się zachwiał, tak w niego wpadła. A dziecko było tuż koło mnie, widziałam ją cały czas
                                        • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 19:27
                                          >Ale rozumiem że każdy ma jakieś swoje rodzicielskie obsesje. Moją są imprezy masowe, zawsze mam stres, że dziecko się zgubi, zawsze każdej piszę na ręce mój numer telefonu i przypominam, jakie są zasady w razie zgubienia się.

                                          Moją jest panika tłumu. A cholernie trudno dzieciom wpoić zasady właściwego zachowania w takiej sytuacji w sposób wyważony.
                                          Najbardziej nie lubię przedstawień teatralnych w namiocie, kiedy dzieci siedzą w pierwszych rzędach, a rodzice na ławkach w dalszej części.
                                  • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 19:48
                                    >ja preferuję bezpieczeństwo- dlatego nie jeździłam sama z dzieckiem na przejazdzki rowerowe gdy było małe-

                                    I to jest chyba clou problemu - jeśli mówimy o przejażdżkach rowerowych, to mówimy o jeździe dla przyjemności. Tymczasem część dyskutantek (Gruuu, Kura, ja) jeździ(ła) z dziećmi w ramach obowiązków codziennych i rozważa bezpieczeństwo dziecka na trasie "dom-przedszkole" czy "przedszkole-biedronka", "biedronka-plac zabaw".

                                    I nie pamiętam, czy dziecko Kury miało to samo zalecenie, ale u nas w przypadku jednego z dzieci to było bardzo stanowcze zalecenie lekarskie. Mieliśmy do wyboru albo regularną wieloaspektową rehabilitację albo tzw. rehabilitację stylem życia czyli między innymi zmuszenie dziecka do poruszania się na rowerze. I serio, jak wspominam te powroty z przedszkola, które trwały wieki i wymagały spokoju ducha z hartowanej stali, to nadal mi się wszystko wywraca na lewą stronę. Fakt, że długoterminowo opłaciło się to całej rodzinie, ale tamten okres to był koszmar.
                                    • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 09:47
                                      turzyca napisała:


                                      >
                                      > I to jest chyba clou problemu - jeśli mówimy o przejażdżkach rowerowych, to mów
                                      > imy o jeździe dla przyjemności. Tymczasem część dyskutantek (Gruuu, Kura, ja) j
                                      > eździ(ła) z dziećmi w ramach obowiązków codziennych i rozważa bezpieczeństwo dz
                                      > iecka na trasie "dom-przedszkole" czy "przedszkole-biedronka", "biedronka-plac
                                      > zabaw".
                                      >
                                      może masz rację z tym "przyjemność" i "obowiązek"
                                      jednakże co oznacza obowiązek dojazdu rowerem do przedszkola/szkoły ? Że szkoła/przedszkole jest tak daleko że nie da się dojść na piechotę ? że nie można podjechac autobusem ? ( bo rozumiem że nie każdy może/chce jechac autem)
                                      wiadomo, że każdy ma swój styl zycia i każdy pisze/myśli o swoich sytuacjach- jednakże dla mnie nie ma takiej sytuacji konieczności/obowiązku zdarzającej się regularnie, która wymuszałaby na mnie naginanie zasad bezpieczeństwa. A za takie uważam ( w moim przypadku) jeżdzenie stadem rowerami po chodniku bez obserwowania dzieci

                                      > I nie pamiętam, czy dziecko Kury miało to samo zalecenie, ale u nas w przypadku
                                      > jednego z dzieci to było bardzo stanowcze zalecenie lekarskie. Mieliśmy do wyb
                                      > oru albo regularną wieloaspektową rehabilitację albo tzw. rehabilitację stylem
                                      > życia czyli między innymi zmuszenie dziecka do poruszania się na rowerze. I se
                                      > rio, jak wspominam te powroty z przedszkola, które trwały wieki i wymagały spok
                                      > oju ducha z hartowanej stali, to nadal mi się wszystko wywraca na lewą stronę.
                                      > Fakt, że długoterminowo opłaciło się to całej rodzinie, ale tamten okres to by
                                      > ł koszmar.
                                      >
                                      rozumiem ból
                                      ja po prostu rozwiązuję pewne problemy inaczej
                                      ten nieszczęsny rower gdy staje się obowiązkiem i sprawia, że cieniem się kładzie i koszmarem jest pójście/powrót z przedszkola oznacza - że coś nalezy zmienić i obowiązek zmienić w zabawę. ja ( celowo to podkreslam) w momencie w którym taka jazda poza jakimiś niebezpieczeństwami ( jazda przed dzieckiem) wiązałaby sie jeszcze zpoczuciem dyskomortu i niechęcią - zaprzestałabym tego, by nie zniechęcac do aktywności. więcej pozytku byłoby z jazdy dla przyjemności ( w czasie wolnym, po lesie, w przyjemnym celu-lody/nabijanie kilometrów/rysowanie mapy itd).
                                      btw rehabilitacja stylem zycia to nie tylko rower - który w świetle tego co napisałas ( tak odbieram) jest jedynym narzędziem rehabilitacyjnym- to cała masa codziennych wyborów , aktywności neat +ukierunkowanie na pewne ruchu czyli np. na placu zabaw zachecanie do zwisania/poruszania się na rękach na drabince, chodzenia na czworaka na drabince na wysokości/podłożu ( ruchu naprzemienne, mała motoryka, reakcja oko-mózg), wszelkie gry/zabawy z użyciem rysowania patykami -skoków-zadań-zagadek itd, tudzież inne odbiegające od RUTYNY jak np. wchodzenie na schody na czworaka/tyłem/podskokami/po dwa schody itp

                                      • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 10:01
                                        Nie ma żadnego obowiązku jeżdżenia na rowerze. Co więcej, w ogóle nie ma obowiązku chodzenia do przedszkola. Ani nawet wychodzenia z domu. Natomiast ja nie widzę niczego niebezpiecznego w poruszaniu się chodnikiem z dziećmi za moimi plecami. Za to widzę w puszczaniu ich przodem i tego nie robię. Natomiast generalnie pozwalam dzieciom na dużo, mają sporo wolności, pozwalam im ryzykować. Mam swoją filozofię wychowania i niespecjalnie potrzebuję do niej poklasku otoczenia. Czy się sprawdzi? Tak samo jak wszyscy inni rodzice - nie wiem. Na razie się sprawdza bardzo dobrze. Mam dzieci odważne, ale rozsądne, zachowujące się odpowiedzialnie (biorąc pod uwagę wiek oczywiście), samodzielne i zdyscyplinowane. I decyzję podejmuję w oparciu o znajomość własnych dzieci, zupełnie nie pretenduję do tego, żeby to było podejście uniwersalne dla każdego dziecka. Po prostu moje dzieci jadą za mną na rowerach w ustalonym szyku i nigdzie nie wyjeżdżają na boki, a jak chcą się zatrzymać to komunikują to (mamoooo, stoooop). Co więcej, na osiedlu to w ogóle kręcą sobie pętle po alejkach w sporej odległości ode mnie całą ekipą.
                              • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 19:12
                                >to nie tyle kwestia przepisów co wyobraźni ( u mnie widać działająca zbyt mocno)

                                To ja jednak poproszę o rozpisanie wad jazdy dziecka z tyłu.
                                • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 19:29
                                  turzyca napisała:

                                  > >to nie tyle kwestia przepisów co wyobraźni ( u mnie widać działająca zbyt
                                  > mocno)
                                  >
                                  > To ja jednak poproszę o rozpisanie wad jazdy dziecka z tyłu.
                                  >
                                  -nie widzę cały czas dziecka -tracę je z oka i wielokrotnie z ucha
                                  - nie mam wpływu i możliwości natychmiastowego zareagowania gdy dziecko skręci/zatrzyma się/wywróci/ktos w nie wjedzie /wjedzie mu pod koła/złapie za kierownicę/przestraszy /pomyśli że dziecko jedzie samo bez opieki
                                  -nie mam wpływu na odległość między nami -łatwiej jest mi dotrzymać tempa dziecku Gdy jest przede mną niz za mną-przez co lepiej kontroluje dystans między nami-unikając ryzykownych sytuacji jak np
                                  -dziecko zagapią się i najeżdża na mnie bo jechało na moim kole -co stwarza zagrożenie dla nas i dla innych pieszych

                      • chatgris01 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:59
                        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                        > I nigdy, przenigdy nie oglądasz się przez ramię, żeby sprawdzić, czy żadne się
                        > nie wywaliło, czy któreś nie zostaje w tyle?
                        >
                        > Jaaaasne.
                        >

                        Zabroniono lusterek na rowerach? Bo jak jeździłam, to miałam i nie musiałam się oglądać przez ramię ani gibać, ale to było trochę lat temu (stąd pytanie).
                        • wapaha Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 09:49
                          chatgris01 napisała:


                          >
                          > Zabroniono lusterek na rowerach? Bo jak jeździłam, to miałam i nie musiałam się
                          > oglądać przez ramię ani gibać, ale to było trochę lat temu (stąd pytanie).
                          >
                          >
                          > gruu - masz lusterka ?
                          • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 09:51
                            Nie mam i nie odwracam się.

                            Muszę tutaj napisać jak prawdziwa ematka - moje dzieci się pilnują, jadą za mną a problemy sygnalizują paszczowo smile
        • heca7 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:56
          U nas na szczęście walą ten przepis bo mielibyśmy więcej trupów. Nie ma ścieżki i cholera wie kiedy będzie. Miejsce jest bo sąsiednie miasto ścieżkę zrobiło, wystarczyło ją pociągnąć dalej. I ludzie po prostu jadą tą ścieżką a potem płynnie, wjeżdżając do Warszawy jadą ... chodnikiem. Jak żyję nie widziałam policji, która by się o to przyczepiła. Musiałaby zamknąć połowę osiedla. Bo ludziom życie miłe. Chodnik zwykle pusty bo trochę za daleko do wszystkiego żeby tędy chodzić piechotą. Ale raz widziałam ojca z synem. Sobota, u nas jak w ulu bo jest bazar. I ten sunął asfaltem z m/w sześcioletnim dzieckiem rowerami! Tatuś pierwszy a za nim dzieciak. Ojciec nie widział co się z tyłu dzieje. A jakby się ten dzieciak przewrócił?!? Swobodnie mógł z nim jechać chodnikiem. No kto tak jeździ z dziećmi?!
          • black.emma Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:43
            U nas są kilometry ścieżek a i tak rowerzyści blokują ulice, również z dziećmi. Ścieżki są naprawdę przyzwoite, sama dużo korzystam. Ale jeden z drugim ma „road bike i nie będzie jeździł po ścieżce…”
            • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:58
              Ścieżki za to blokują ludzie z dziećmi które powinny być na chodnikach
              • heca7 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:08
                A to też jest dobre. Jadę sobie ścieżką rowerową (tą, która się zaczyna za Warszawą tongue_out ) i doganiam człowieka z dzieckiem. Człowiek idzie pchając wózek (po części dla pieszych), obok na laufradzie jedzie dziecko. Ponieważ jedzie na rowerku biegowym to po ścieżce rowerowej. Rodzic z telefonem i wózkiem a ja muszę tą karawanę wyminąć. Szczególnie dwulatka, którego nie wiadomo z której strony wyprzedzić bo kiwa się jak wańka- wstańka tongue_out Rodzic nie reaguje bo ma nos w telefonie. Fajnie, że dzieciak ma rowerek ale to trochę za mało żeby m/w dwulatek poruszał się po części dla rowerów bo ktoś z rowerem dorosłym może go zwyczajnie potrącić.
                • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 14:35
                  > Ponieważ jedzie na rowerku biegowym to po ścieżce rowerowej.

                  Przydałaby się jakaś kampania informacyjna, bo ludzie kompletnie nie mają pojęcia, kto ma używać ścieżek rowerowych, a kto nie.

                  Przypadkiem, który we mnie nadal wzbudza mdłości, był niepełnosprawny na wózku, który po zmroku jechał wzdłuż al. KEN koło metra Natolin po ścieżce rowerowej. Ona tam akurat jest oddzielona od chodnika zielenią, więc rowerzyści zwiększają prędkość, bo nic im nagle pod koła nie wlezie, za to jest źle oświetlona, a on nie miał na sobie żadnych odblasków ani niczego, ubrany na ciemno, wózek też ciemny. Jakby się w niego wrąbał rowerzysta, to by były dwa trupy.
                  Tam jest dobry chodnik, gładki, spacerówkę prowadziłam, więc to nie kwestia, że albo ścieżka albo wertepy. Po prostu ludziom się wydaje, że jak coś ma kółka, a nie jest samochodem, to powinno być na ścieżce rowerowej.
                  • claudel6 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:04
                    no mnie wpieniają rodzice pozwalający jechać po ścieżce swoim milusińskim w wieku 2-7 lat na tych małych rowerkach. i dokładnie tak jest - nie wiesz jak to dziecko wyminąć, bo ono się chwieje we wszystkie strony, robi różne nieprzewidziane gwałtowne manewry, bo jest na jazdę po ścieżce jeszcze za małe. przepisy to dokładnie regulują, ale wystarczyłby zdrowy rozsądek.
                    • nangaparbat3 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 22:45
                      Pozostaje zejść z roweru i wyprzedzić takie dziecko pieszo. Można przy okazji wyjaśnic rodzicowi, że źle robi.
                      • berdebul Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 09:28
                        Należy zakupić odpowiednią głośny dzwonek. Rodzica odrywa od smartfona i zaczyna ogarniać bombelka i otoczenie.
        • arwena_111 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 08:52
          No chyba niezupełnie - są wyjątki kiedy można jechac po chodniku.
      • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 21:55
        Możesz wyjaśnić, co miałaś na myśli pisząc „z boku chodnik pusty”?
      • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:11
        Jak wjedzie na chodnik to będzie że jak zwykle rowerzyści nie przestrzegają przepisów i nie dają żyć pieszym
        • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:38
          Ale jaśniepaństwo kierowcy będą mogli wtedy jechać swoje dynamiczne, ale bezpieczne 80 km/h.
          • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 23:35
            Też masz stosunek emocjonalny do kierowców ? Jaśniepanieństwo, pan i władca na 4 kółkach? Co powoduje ludźmi, że tak myślą i jeszcze wloką małe dzieci ? Pal sześć z tym kierowcą, jest cały i zdrowy, a kobieta i dziecko?
            • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 23:56
              W tym wypadku jaśniepani, która uważa, że dla jej komfortu rowerzysta ma jeździć chodnikiem, świadomie łamiąc przepisy ruchu drogowego i narażając pieszych na niebezpieczeństwo.
              Ja akurat jestem za selektywnymi testami psychologicznymi przed wydaniem PJ.
              • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 00:09
                Ktoś komu skacze gul na drodze i ma obsesyjne odpały, pokazuje jaki jest twardy, zamiast zachowywać się rozsądnie powinien jeździć wyłącznie komunikacją. Tobie powinni zrobić testy.
          • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 23:58
            Kiedyś jechałam późnym wieczorem 90km/h poza miastem gdzie jest ograniczenie do 100, jechał za mną tir i za wolno mu jechałam, zaczął mnie oślepiać długimi, nie przyspieszyłam, wyprzedził mnie a potem zaczął zwalniać, ciemno jak w d....pie. Wszędzie są szaleńcy, ci którzy wjeżdżają z dziećmi na rowerach na trasę szybkiego ruchu, czy którzy wybierają się lekko ubrani w góry i których ściąga TOPR też są dla mnie szaleńcami.
      • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:42
        On nie tamuje ruchu, on tworzy ruch, tak jak ty. Obowiązuje go jazda po jezdni.
    • geez_louise Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:30
      To jest jedna z dróg, która kiedyś jeździłam codziennie, w ramach pracy zasuwając do 500 kilometrów na dobę. W życiu nie wsiadłabym tam na rower w ramach rodzinnej rozrywki.

      Cały rejon to jest żart, w miejscach, gdzie te kaszubskie serpentyny trochę się prostują było za dużo przekroczeń prędkości i wypadków, więc wstawiono tam zakazy wyprzedzania, namalowano podwójną ciągłą i wstawiono wysepki, teraz wolno wyprzedzać tylko w miejscach ledwo się do tego nadających.

      Większość tras tam to głównie zakręty śmierci bez pobocza, mimo tego, że znałam te drogi jak własną kieszeń i umiem dobrze jeździć, to czułam ulgę za każdym razem jak bezpiecznie wróciłam do domu.

      Rowery z dziećmi na trasach 221, 224, 226, 214, 222? Musiałby mnie buk opuścić.
      • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 22:45
        Zdajesz sobie sprawę, że dla niektórych rower służy do komunikacji a nie rekreacji?
        • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 09.07.24, 23:24
          Tak, oni do pracy zapewne z dwojgiem dzieci jechali.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 05:56
          Jasne, rodzina z dwójką małych dzieci na pewno jechała do pracy.
    • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 00:20
      Masz zaniki pamięci, i nie pamiętasz, co sama napisałaś? Gdzie tu jest mowa o dzieciach?

      Dziś też wyprzedzałam rowerzystę, ruchliwa wąska ulica i facet koło 50tki dyga na rowerku tamując ruch, z boku chodnik pusty.

      A ubliżanie na forum może świadczyć, że masz gigantyczne problemem z kontrolą emocji. Zdaj PJ, zanim kogoś zabijesz.
      • figa_z_makiem99 [...] 10.07.24, 00:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 00:41
          Umiesz odpowiedzieć na proste pytanie, czy już je zapomniałaś, cyt. "Gdzie tu jest mowa o dzieciach?"

          Sugestia, że rowerzysta ma jechać chodnikiem, bo jaśniepani musi jechać dynamicznie, ale bezpiecznie oznacza, że nigdy nie powinnaś mieć PJ. Proste i logiczne.
          A może przejdziemy w ruchu drogowym na inny system - pierwszeństwo zawsze ma cięższy pojazd. Czy rower < motocykl < samochód osobowy < bus < ciężarówka itd.?
          Ale wtedy podniósłby się oburz...
          • figa_z_makiem99 [...] 10.07.24, 00:47
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 00:52
              Twoje słowa czy nie? Kontaktujesz w ogóle?

              Dziś też wyprzedzałam rowerzystę, ruchliwa wąska ulica i facet koło 50tki dyga na rowerku tamując ruch, z boku chodnik pusty.

              Ale pisz TAK/ NIE, a nie jak Morawiecki, bo na mnie tanie uniki nie działają.
              I potem zdaj PJ.
              • figa_z_makiem99 [...] 10.07.24, 00:59
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 01:10
                  No ale napisałaś to czy nie? Przecież wiesz, że napisałaś, odwagi brakuje do przyznania się?

                  I PJ - do zdania.
            • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 08:59
              Przecież to zwykle kierowcy nie szanują cudzego zdrowia i życia, rozjeżdżają i rowerzystów i pieszych, nawet na drogach dla rowerów i chodnikach. Pomyliłaś szanowanie życia z bandytyzmem. Porównaj swoje wpisy z "sukienka była za krótka".
      • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 00:44
        Na tej drodze jest dużo ostrych zakrętów i 99% rowerzystów jedzie chodnikiem, a jeden oszołom ulicą, to taki sam typ człowieka, który za kierownicą wali długimi z tyłu, albo spycha drugie auto, bo mu niewygodnie i wolno mu, co mu tam będą podskakiwali, on jest "klólem szos".
        • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 00:55
          Na tej drodze jest dużo ostrych zakrętów i 99% rowerzystów jedzie chodnikiem(...)

          Na 99% kłamiesz albo źle oceniasz sytuację. Type dla jaśniepanienek za kierownicą, które nie mają predyspozycji do kierowania pojazdami mechanicznymi, ale za to mają ciężką nogę.
          Dla twojej informacji: wąska kręta droga = noga z gazu.

          I zdaj PJ.
          • figa_z_makiem99 [...] 10.07.24, 01:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 01:16
              Z debilkami/debilami trollami nie dyskutuję(...)

              No to nie patrz w lustro, gdy tutaj piszesz, w czym problem?
          • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 01:08
            Masz obsesję na tle kobiet, które mają lepsze samochody niż ty i szybciej jeżdżą, ale to ty masz predyspozycje i ból d...py, to twój problem, ale wypadałoby najpierw przeczytać post startowy i dopiero potem dyskutować.
            • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 01:14
              Nie, po prostu nie mam tolerancji dla osób, które nie powinny kierować. Wyrzucać z drogi na chodnik prawidłowo jadącego rowerzystę może tylko potencjalny bandyta za kółkiem. Wiele wody upłynie w Wiśle, zanim zmieni się mentalność jaśniekawalerów i jaśnuepanienek, którym inni uczestnicy ruchu drogowego "tarasują" przejazd.
              Płeć kierowcy nie ma tutaj najmniejszego znaczenia.

              Zdaj PJ i po problemie.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 05:59
      Przelotowa ruchliwa droga bez żadnych walorów krajobrazowych. Trzeba nie mieć mózgu, żeby na czymś takim urządzać sobie przejażdżki z małymi dziećmi.
      • arthwen Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 19:11
        Przecież tam jest kąpielisko obok - pewnie jechali tam z dziećmi, ewentualnie wracali.
        I kurczę, ale co to za obwinianie ofiar?
        Jechali zgodnie z przepisami, publiczną drogą. To ten debil, który w nich wjechał chyba nie miał mózgu, bo jak można nie zauważyć jadącej PRZED tobą czwórki rowerzystów - nikt mu nie wyskoczył znienacka z boku.
    • 18lipcowa3 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 06:13
      Naprawdę z dziećmi ktoś się wybrał jeździć po drodze????????
      • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 06:22
        Może po prostu potrzebowali się przemieścić z punktu A do punktu B a nie pojechali na wycieczkę krajoznawczą krajówką...Swego czasu jeżdżąc po Mazurach też musiałem wyskoczyć na krajówkę albo wojewódzką bo innej możliwości nie było.
        • simply_z Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:44
          Czyli miales wiecej szczescia, niz rozumu.
          • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 10:34
            Znaczy miałem fruwać żeby się przemieścić z punktu a do punktu b czy kupić sobie samochód specjalnie na to okazję?
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 11:30
              Wynająć samochód, pojechać zbiorkomem? Ze wszystkich zajebiaszczych alternatyw dla posiadania własnego samochodu akurat żadna nie była dostępna? Smuteczek.
              • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 22:52
                Słyszałaś o wykluczeni komunikacyjny? To jedna z zasług zmiany priorytetów społecznych.
    • profes79 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 07:01
      Piękny temat. Czekam aż w temacie o gwałtach pojawi się kwestia zbyt krótkiej spódniczki bo figi, enginki i im podobne stosują właśnie taką retorykę.
      • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:04
        Tak jak nie zgadzam się nigdy z Engine, w tym wątku ma rację, to że do czegoś masz prawo, nie oznacza, że musisz to robić, że zawsze jest to bezpieczne i nie używać zdrowego rozsądku. Po podejrzanych dzielnicach nocą też można paradować w mini i sprawdzać czy wszyscy przestrzegają prawo. Zidiociałe społeczeństwo wychowane na grach komputerowych i myślące, że ma 10 żywotów jak w grze. I jak mam prawo, to się ładuję bezmyślnie, bo inni się dostosują.
        • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:43
          Piszesz o kierowcach? Jak mam chęć zapierd... po drodze to inni mają się dostosować ?
          • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 10:39
            A ten kierowca zepierd...ł czy jechał zgodnie z przepisami?
            • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:17
              Jak nie wyrobił w czasie manewru to zapewne nie dostosował prędkości do sytuacji czyli nie jechał zgodnie z przepisami. Część ludzi chyba nie wie, że znali pokazują prędkość maksymalną jedynie
              • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:28
                Pytam, ponieważ w zalinkowanym tekście w ogóle nie ma wyjaśnienia, jak to się stało. Nie ma mowy o żadnym "manewrze" (wyprzedzał ich?), tylko jest napisane, że "najechał". A był trzeźwy, zdarzenie miało chyba miejsce za dnia. Zupełnie tak, jakby ich nie zauważył. Trochę to dziwne, dlatego czekam na wyniki dochodzenia.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:30
                  No, dokładnie, w ogóle nie wiadomo, jak to się stało. Jak ich wyprzedzał, to jakim cudem na nich najechał?!
                • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:13
                  Jechał pan z fotelikiem, 6 latek w środku, na końcu kobieta. Najechana została kobieta i ją musiało zabierać lotnicze, dziecko już zwykłą karetką na badania pojechało. Czyli pan najechał konwój od tyłu, dlatego najsilniej poturbował kobietę, lekko 6 latka, wytracil impet przed 1 rowerem.
    • jakijaki16 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 08:18
      Tak dla przypomnienia wyjątki wklejam dla tych którzy piszą, że po chodniku jechać nie wolno

      Kiedy można jeździć rowerem po chodniku?
      Miejscem roweru oraz każdego innego pojazdu, jest ulica. Niestety wiele rowerzystów poruszających się po chodniku utrudnia ruch pieszym, ale również nie stosuje się do ważnych zasad ruchu drogowego. Mimo, że jazda po drodze dla pieszych jest zabroniona pojawia się kilka wyjątków, które przyzwalają każdemu na jazdę po chodniku:

      Korzystanie przez rowerzystę z chodnika jest dozwolone kiedy opiekuje się dzieckiem do lat 10, które samodzielnie kieruje rowerem. Oznacza to, że przepis ten nie odnosi się do przewożenia dziecka w przyczepce rowerowej lub foteliku.
      Korzystanie z chodnika jest dozwolone, gdy warunki pogodowe, takie jak śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź lub mgła są to warunki które utrudniają jazdę po ulicy oraz zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty.
      Korzystanie przez rowerzystę z chodnika jest dozwolone gdy szerokość chodnika znajdującego się wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością powyżej 50 km/h, wynosi co najmniej 2 metry. I jednocześnie brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów.
      Rowerzysta ma również możliwość jazdy rowerem po chodniku wśród pieszych kiedy przed chodnikiem umieszczono znak "droga dla pieszych" (C16) z tabliczką "nie dotyczy rowerów" (T22).
      • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 08:49
        Nawet na głównej ulicy Trójmiasta dwupasmowej, dwujezdniowej, gdzie jest chodnik i ścieżka czasem samobójca jedzie rowerem ulicą, a samochody zapieprzają koło 70 km/h, dla mnie są samobójcami i stwarzają zagrożenie.
        • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:30
          Zagrożenie stwarzają zabójcy którzy nie dostosowują prędkości do warunków. Choć oczywiście rowerzysta jak jest ddr nie powinien jechać jezdnią
    • lauren6 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:14
      Wyprzedzał na podwójnej ciągłej tuż przed zakrętem. Nie wiem jak można bronić tego kierowcę.
      • pursuedbyabear Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:43
        Wiesz, tu niektórzy bronili i słynnego krakowskiego Patryczka, więc nie dziwi nic.
      • heca7 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:47
        Właśnie w obawie, że może mnie taki debil zabić nie pojechałabym tą trasą o ile nie przymusiłaby mnie do tego absolutna konieczność życiowa (tym bardziej z dziećmi). Bo jak mówi stare powiedzenie- ci co mieli pierwszeństwo leżą na cmentarzu tongue_out
      • figa_z_makiem99 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:47
        Nikt nie broni zwyrola za kółkiem, tacy też jeżdżą, jest cały i zdrowy, a dziecko w szpitalu, bo w zderzeniu z samochodem rowerzysta nie ma szans.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:34
        "najechał na tył grupy rowerzystów jadących w tym samym kierunku". Jakim cudem zrobił coś takiego wyprzedzając? Rozrysujesz to? Bo jak się wyprzedza, to się oddala od wyprzedzanego obiektu, nie wjeżdża w niego.

        Nikt go nie broni. Facet jest winien. Tylko jak dotąd nic nie wiadomo na temat tego, czy złamał jakiekolwiek przepisy, równie dobrze mógł się zagapić, nie zauważyć grupy rowerzystów np. za zakrętem i wjechać w nią.
        • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:39
          Wjeżdżanie w ludzi chyba jest złamaniem przepisów
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:44
            Których konkretnie? Bo niezachowanie ostrożności albo niedostosowanie prędkości to można podpiąć pod absolutnie każdy wypadek.
            • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:20
              Wywołanie kolizji jest złamaniem przepisów samo w sobie 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

              Natomiast może Ty rozrysuj jakim cudem kierowca może „nie zauważyc” pojazdu/pojazdow będących przed nim na tym samym pasie…?
              • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 18:59
                Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to to, że on sądził, że będzie mógł tę grupę wyprzedzić, więc nie zwalniał. I może coś nadjechało z naprzeciwka więc wyprzedzić/ominąć nie mógł, a już nie zdążył wyhamować. Ale to jest moje gdybanie.
            • kokosowy15 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 22:03
              Konkretnie to przepis, według którego należy zachować odleglość 1 m od rowerzysty (art 24 ust 2).
    • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 09:55
      Zagłosuję na każdą partię, która zdejmie rowery z dróg, tam gdzie jest to mozliwe, albo chociaż będzie miała na to jakiś sensowny pomysł. Oraz na każdą, która wpadnie na to żeby zrobić coś ku likwidacji sytuacji "miał orzeczony dziewięciokrotny zakaz prowadzenia pojazdów" i "szybko ale bezpiecznie i ABSOLUTNIE NIC nie można mu zrobić bo to znajomy wójta".
      Zamiast rozwijać drogi dla rowerów i egzekwować przestrzeganie przepisów wpada się na durnowate pomysły prowadzące do niczego i nieustannie załamuje ręce nad tym że jest jak jest.
      • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 10:03
        Zagłosuję na każdą partię, która zdejmie rowery z dróg, tam gdzie jest to mozliwe, albo chociaż będzie miała na to jakiś sensowny pomysł

        Za dużo wymagasz. Typowa DDR to taka, że na odcinku 2 km 4 razy zmienia stronę jezdni, wzdłuż której jest poprowadzona, a odcinkami jeszcze zamienia się w CPR (zapraszam na ul. Osobowicką we Wrocławiu).
        Niestety, to nie jest sensowna infrastruktura rowerowa.
        • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 10:05
          Niestety, to nie jest sensowna infrastruktura rowerowa.

          A napisałam ze jest?
          • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 10:16
            A napisałam ze jest?

            Nie, ale wciąż masz marzenia...
      • 1matka-polka Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 10:22
        35wcieniu napisał(a):

        > Oraz na każdą, która
        > wpadnie na to żeby zrobić coś ku likwidacji sytuacji "miał orzeczony dziewięci
        > okrotny zakaz prowadzenia pojazdów"

        Po trzecim powinien siedzieć.
        • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 10:41
          Dlaczego dopiero po trzecim? Pierwszego zakazu nie rozumie?
          • 1matka-polka Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 11:33
            Bo tak to zazwyczaj działa w prawie.
            • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:16
              Pierwsze słyszę, żeby w przepisach było coś w rodzaju "do trzech razy sztuka".
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 11:44
        Rozwijanie infrastruktury dla niewygodnych, mało wydajnych, o małym zasięgu pojazdów stanowiących 2% ruchu, z których większość jeździ może przez 5 miesięcy w roku, to kompletny absurd.
        • 35wcieniu Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:00
          Właśnie dlatego trzeba to rozwijać.
          Mam niedaleko drogę, jest długa, prowadzi między firmami produkcyjnymi a drogą wylotową, po obu stronach chodnik, chociaż jak żyję nie widziałam tam człowieka bo nie ma po co i dokąd tamtędy iść. Z jakiegoś powodu podwójna ciągła i co chwilę przejścia. big_grin
          Aż się prosi żeby chodnik z jednej ze stron przerobić na ddr, bo teraz sytuacja jest taka że jeden rowerzysta potrafi zablokować to miejsce i zrobić korek na pół okolicy. I albo tak właśnie się dzieje, albo samochody wyprzedają na ciągłej i przejściach, albo - za to bym też chłostała swoją drogą - jedni jadą w tym korku, a drudzy na nich trąbią i ponaglają do wyprzedzania.

          Krótko mówiąc te rowery są i będa i albo dostosowujemy do nich przepisy i infrastrukturę, albo uznajemy że jest ich tak mało, że nic nie trzeba robić- tylko jakby praktyka pokazuje że jak na tak marginalną liczbę to jednak powodują od groma problemów.
        • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:02
          Rozwijanie infrastruktury dla niewygodnych(...) to kompletny absurd.

          No to będziesz dostawać szału jadąc w peletonie...

          BTW, co jest niewygodnego w rowerze elektrycznym?
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:18
            Że ma takie same możliwości przewożenia pasażera czy bagażu jak normalny, czyli prawie żadne?
            • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:26
              Nie każdego dnia mam potrzebę przewożenia worka cementu czy zawiezienia chorej cioci do szpitala.
              Natomiast w dni, w których korzystam z roweru, nie mam żadnych problemów z parkowaniem ani zakorkowanym miastem.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:40
                Ach, jeden z tych facetów w lajkrze, co to zapewne żona ogarnia dzieci, zakupy, zwierzęta do weta i odebranie garnituru z pralni, a oni majo tylko chodzić do pracy, więc mogą sobie pozwolić na udawanie turdefransów po mieście. Zazdraszczam.
                • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:44
                  Zazdraszczam szklanej kuli smile
                  Ja też spróbuję - wiecznie sfrustrowana dama, której wszystko w życiu przeszkadza, a żółć wylewa się uszami...
                • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:50
                  >żona ogarnia dzieci,

                  Jeśli dzieci nie są niepełnosprawne, to tatuś w lajkrze może im, zanim ruszy do pracy, potowarzyszyć w pedałowaniu do szkoły. Dzieciom dojazdy do szkoły rowerem (albo hulajnogą albo marsz na piechotę) dobrze robią na odporność i koncentrację, bo się dotleniają i zażywają ruchu. Potwierdzone licznymi badaniami.

                  >zakupy,

                  Ludzie z sakwami rowerowymi robią dwutygodniowe wycieczki, ale jakoby sakwy mają nie wystarczać na zakupy dla rodziny. Hmmm. Przyczepki też są rzekomo za małe. Ja nie ogarniam, ile ludzie kupują/

                  >zwierzęta do weta

                  Bo jak wiadomo każdy codziennie zawozi do weterynarza doga argentyńskiego.

                  >odebranie garnituru z pralni,

                  Kolejna codzienna czynność. Tak samo jak wożenie cementu, chorych ciotek i nart biegowych.
                  • memphis90 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 17:25
                    >Bo jak wiadomo każdy codziennie >zawozi do weterynarza doga >argentyńskiego.

                    Na doga argentyńskiego to moznaby założyć siodło… Pytanie tylko czy jak w siodle po jezdni czy po chodniku…?
                    • arthwen Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 20:15
                      memphis90 napisała:

                      > >Bo jak wiadomo każdy codziennie >zawozi do weterynarza doga >argen
                      > tyńskiego.
                      >
                      > Na doga argentyńskiego to moznaby założyć siodło… Pytanie tylko czy jak w siodl
                      > e po jezdni czy po chodniku…?
                      >

                      One mają bardzo słabe kręgosłupy, wiec sorry, ale z siodła nici tongue_out
                      • droch Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 21:02
                        One mają bardzo słabe kręgosłupy, wiec sorry, ale z siodła nici

                        Ale może chociaż mógłby pociągnąć wózek bagażowy? wink
                • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:54
                  Ja jestem wielodzietną matką ogarniającą zakupy i dzieci, bez roweru nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Ale fakt, w lajkrach nie jeżdżę
        • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:19
          Mieszkam w okolicy z dobrze rozwiniętą infrastrukturą rowerową i jest ona stale wykorzystywana. Może dlatego, że jest sensowna i rozbudowana
        • pursuedbyabear Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:39
          Istotnie, lepiej rozwijać infrastrukturę dla samochodów. I tylko dla nich. Prawda?
        • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 12:42
          >Rozwijanie infrastruktury dla niewygodnych, mało wydajnych, o małym zasięgu pojazdów stanowiących 2% ruchu, z których większość jeździ może przez 5 miesięcy w roku, to kompletny absurd.

          Większość podróży to podróże krótkie, w zasięgu kilku kilometrów - dojazd do szkoły czy pracy, lokalne zakupy, wizyta u lekarza, obiad w knajpie. Większość do 7 km, z czego większość do 3,5. Idealny dystans na rower. Niemcy robią takie badania w małej skali od lat, a od 10 lat robią je w ujęciu porównawczym dla kilkudziesięciu miast: tu-dresden.de/bu/verkehr/ivs/srv/srv-2018


          A wprowadzenie rowerów zamiast samochodów przynosi od groma korzyści, miasta są cichsze, powietrze czystsze, jest znacznie mniej wypadków, znacznie mniej poważnych obrażeń i śmierci, mniej problemów sercowych i cukrzycowych, ogólnie ludzie są zdrowsi.
          Wydatki na infrastrukturę rowerową zwracają się wielokrotnie.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:39
            Tak, są zdrowsi, zwłaszcza jak sobie coś łamią średnio raz na dwa lata.
            • kura17 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:50
              > Tak, są zdrowsi, zwłaszcza jak sobie coś łamią średnio raz na dwa lata.

              mozesz pokazac cos na potwierdzenie tej tezy?
              my z mezem od 25 lat codziennie dojezdzamy do pracy rowerem - zlaman zero.
              nasze dzieci od ponad 7 lat tez codziennie do szkoly - zlaman zero.
              po okolicy tez rowerem sie poruszamy.
              zaden z moich znajomych w pracy (25 lat) nie mial nic zlamanego, tak z polowa dojezdza rowerem.

              tak, wiem, wiem, dowod anegdotyczny - wiec poprosze o jakies statystyki tych zlaman co 2 lata (u ludzi rekreacyjnie jezdzacych na rowerach).
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:54
                Tak, własne doświadczenia w roli menedżera zespołu z licznymi rowerzystami. Co chwilę ktoś był na zwolnieniu, bo se coś złamał albo rozbił.
                • kura17 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:55
                  czyli tez dowod anegdotyczny.
                  to kto ma racje, ja czy Ty? ...
                • pursuedbyabear Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 14:03
                  To chyba osteoporozę mieli.
              • turzyca Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 14:21
                >> Tak, są zdrowsi, zwłaszcza jak sobie coś łamią średnio raz na dwa lata.

                >mozesz pokazac cos na potwierdzenie tej tezy? [...]
                >zaden z moich znajomych w pracy (25 lat) nie mial nic zlamanego, tak z polowa dojezdza rowerem.

                Tajemnica tkwi w tym, że oni nie dojeżdżają rowerem w takim sensie jak Wy. Jest taka specyficzna grupa rowerzystów na obszarach mało zbicyklizowanych, która jeździ intensywnie i ryzykownie i faktycznie uszkadza się regularnie. I tak, dojeżdżają też do pracy, to właśnie ci "w lajkrach, którym żona ogarnia zaplecze". Ale przyczyną łamania nie jest rower jako taki tylko sposób realizacji swojej wizji męskości (czy czegoś tam), ta grupa, jak nie jeździ na rowerze, to jeździ na nartach, motocyklach, deskorolkach, surfuje, kitesurfuje, czy co tam akurat w okolicy jest modne, i uszkadza się w trakcie tych aktywności.
                Jak się na podstawie takiej grupy snuje wnioski na populacje Hamburga czy Berlina, gdzie rowerem do pracy jedzie się w tempie spacerowym, zdejmując u drzwi biura obejmę z nogawki garnituru, gdzie normalnie po pracy wpada się do lokalnego lidla, żeby kupić składniki na kolację i wiezie się je w sakwie do domu, gdzie w trakcie pracy wychodzi się do dermatologa i przejeżdża te 4 kilometry rowerem, bo trzeba by rozum stracić, żeby na tym dystansie używać samochodu, to się uzyskuje absurdalne wyniki, jakie prezentuje forumka-menedżerka rowerzystów.
                • claudel6 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:39
                  chyba masz rację turzyca. Ja się nie przebieram w żadne lajkry, jeżdżę na rowerze w normalnych ciuchach (była nawet kiedyś odnoga ciuchowego wątku - "co na szerokie nogawki oraz spódnice, by dało się jeździć rowerem"). Po Warszawie nie da się jeździć rowerem szybko, szczególnie po centrum. to znaczy "da się", ale taki rowerzysta stwarza zagrożenie dla pieszych i innych rowerzystów. I niestety za kazdym razem, gdy wjeżdżam do centrum zdarza mi się wyprzedzajacy mnie rowerzysta, gdy staję przed przejściem dla pieszych na ścieżce rowerowej, by przepuścić pieszych. Przepis o bezwzględnym pierwszeństwie pieszych dotyczy wszystkich, kierowców i rowerzystów, ale panowie w lajkrach sobie tego nie przyswoili (panowie, bo babki tego nie robią). Potem dojeżdżam do nich na następnym skrzyżowaniu (bo wiadomo, ze i tak kolejne światła go zatrzymają) i zastanawiam się co taki gość ma w głowie.
                  • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 18:56
                    "zastanawiam się co taki gość ma w głowie". To akurat jest proste - nic nie ma w głowie. Inna sprawa, że kierowcy samochodów robią podobnie: wyprzedza taki na podwójnej ciągłej, na obszarze wyłączonym z ruchu, na zakręcie. Po czym stoi na tych kolejnych czerwonych światłach, tych samych co wyprzedzony 5 minut wcześniej samochód.
            • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 13:55
              Kto sobie coś łamie co dwa lata??? Albo jakaś choroba kości albo ofiarą przemocy
            • claudel6 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 16:30
              ja jeżdżę wszędzie rowerem. samochodem jeździmy tylko rodzinnie. jeżdżę od kilkudziesięciu lat po największym mieście Polski. nigdy sobie nic nie zrobiłam, co nie znaczy, że samochody nie stawiały mnie w niebezpiecznej sytuacji. np. normą jest zajeżdżanie drogi przez samochód skręcający w ddr.
    • vivi86 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 19:57
      Ty uważaj bo zaraz wątek poleci 😀 o takich faktach niexeoono pisaćsuspicious
      • grruu2.0 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 20:00
        O jakich faktach?
        • vivi86 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 10.07.24, 23:29
          O tym, że ktoś kogoś potrącił. W wątku o Stuhrze, który miał na koncie taką sytuację poleciało.
          • balladyna Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 00:13
            Poleciało nie dlatego, że nie wolno o tym pisać, tylko dlatego, że autorka wpisu (czyli ty) popisała się kompletnym brakiem klasy.
            • vivi86 Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 06:12
              Napisałam nieprawdę?
    • escott Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 09:18
      Przy takich wątkach ma się ochotę po prostu zakazać jazdy samochodem w Polsce, w ogóle. Wszystkim. Skoro jest to takie zagrożenie życia dla wszystkich wokół, nawet na poboczach i drogach dla rowerów, to znaczy, że należy to ograniczać znacznie bardziej niż narkotyki i alkohol.
      • 1matka-polka Re: Znowu potrącenie rowerzystów 11.07.24, 15:27
        escott napisała:

        > Przy takich wątkach ma się ochotę po prostu zakazać jazdy samochodem w Polsce,
        > w ogóle. Wszystkim. Skoro jest to takie zagrożenie życia dla wszystkich wokół,
        > nawet na poboczach i drogach dla rowerów, to znaczy, że należy to ograniczać zn
        > acznie bardziej niż narkotyki i alkohol.
        >

        Otóz to. Samochodoza to cięzka choroba umysłowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka