Dodaj do ulubionych

Umieranie/zdychanie

19.07.24, 09:18
Jak nie od dziś wiadomo, ematka jest bardzo przywiązana do poprawności językowej.
Jak ktoś popełnia przy niej błąd językowy, ematka odczuwa dyskomfort, pała głęboką chęcią poprawienia sprawcy oraz potrzebuje czasu by d siebie dojść.
Nie ma miękkiej gry.

No i prof. Bralczyk wypowiedział się, że z punktu widzenia językowego zwierzęta zdychają a nie umierają.
I jest aferka. Bo jakże tak, ulubiony Azorek przecież umarł.

Stosujecie się w tej sytuacji do wytycznych językowych? Czy uznajecie, że zasady zasadami ale jak się bardzo chce, to sytuacja jest wyjątkowa.

Ja osobiście do zasad poprawności języka mam stosunek swobodny. Staram się mówić poprawienie, ale jak ktoś popełni przy mnie jakiś błąd, to albo w ogóle nie zauważam, albo mam to gdzieś i nie poświęcam temu uwagi.

Ale czasem czytam tu jak niektóre z was telepie i trzącha od najdrobniejszych błędów.
To co, wasze zwierzęta zdychają czy umierają?


Obserwuj wątek
    • grruu2.0 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:22
      Ale to nie jest kwestia blefu językowego. To jest świadome użycie pewnego słowa żeby wyrazić pewną treść. Dokładnie tak samo nie jest błędem językowym napisanie o człowieku, że zdechł.
      • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:30
        No, ale Bralczyk tak się wypowiedział, że zwierzęta nie umierają, a zdychają i jeszcze się wziął za etymologię.
        • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:46
          Ech niestety lingwiści mają tendencję do teoretyzowania i rozbijania włosa na czworo.
          Ale potem jak przychodzi co do czego to umieją się przeważnie zachować a ci co nie umieją i jeszcze udzielą właścicielowi wykladu nad grobem o tym dlaczego tak a nie siak wiadomo od dawna bo sława wśród znajomych ich poprzedza
        • grruu2.0 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:52
          Ale on ma rację z językowego punktu widzenia. I właśnie biorąc pod uwagę ten językowy punkt widzenia, można świadome powiedzieć, że sarna umarła i można świadomie powiedzieć, że człowiek zdechł. Bo dzięki temu przekazuje się informacje nie tylko o zakończeniu życia danego osobnika, ale dodatkowy komunikat o własnym stosunku emocjonalnym do tego faktu
          • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:08
            " Nie pasuje mi, tak samo jak nie pasuje mi adoptowanie zwierząt. Jednak co ludzkie, to ludzkie. Jestem starym człowiekiem i preferuję te tradycyjne formuły i sposób myślenia. Nawet mówienie, że choćby najulubieńszy pies umarł, będzie dla mnie obce. Nie, pies niestety zdechł - zaznaczył językoznawca, dodając przy tym, że "bardzo lubi zwierzęta". 
            Czytaj więcej na wydarzenia.interia.pl/kraj/news-burza-po-slowach-prof-jerzego-bralczyka-jestem-juz-tym-zmecz,nId,7677990#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox"
            Jeśli człowiek, który jest autorytetem w sprawach normatywnych języka polskiego się tak wypowiada, to nie musi on wcale powiedzieć: to jest BUONT, żeby wszyscy to tak zrozumieli. Co ludzkie to ludzkie, powiedział. Tymczasem w SJP PWN masz, że to warstwa mowy potocznej: zdychać, a nie normalne określenie. Bo normalne określenie zakończenia życia to UMRZEĆ. Tak, rośliny umierają, zwierzęta umierają, ludzie umierają. A jeśli nienawidzę np. Kaczyńskiego, to życzę mu, by zdechł, głodzę psa, by wreszcie przestał szczekać i zdechł, wypalam chwasty, by wreszcie mi tam wszystko zdechło.
            • bieda_tubka Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:20
              "Jestem starym człowiekiem i preferuję te tradycyjne formuły i sposób myślenia." argument godny autorytetu, doprawdy.
          • kiddy Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:57
            Nie ma tak, że "miał rację z językowego punktu widzenia". Tych racji w tzw. środowisku jest wiele. Np. Bańko jest innego zdania. A Markowski, gdyby ktoś jeszcze pytał go o zdanie, pewnie miałby trzecią prawdę. Kosińska zapewne manewrowalaby między wszystkimi tymi "prawdami". Języka nie da się całkowicie zamknąć w jakichś ramach regulacyjnych, kontekst, interpretacja i emocje są zbyt istotne, by oddawać pole wyłącznie sztywnej regule. Dlatego reguły są stosunkowo ogólne, a jeśli nie sa wystarczająco elastyczne, to się je zmienia, (tak jak to było ostatnio, co wzbudziło ogromne, całkowicie dla mnie niezrozumiałe kontrowersje).
        • kocynder Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:12
          A Miodek powiedział odwrotnie i też to uzasadnił. I co?
        • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:18
          Mówił nie tylko to. Jak go lubię tak chyba tutaj Pan troche popłynął.
          Poza tym język się mienia...co sam BRalczyk powinien dobrze wiedzieć
          • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:36
            Wielką Pan?
            • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:34
              To teraz jeszcze odpowiedz mi w temacie...chyba ze argumenty wzięły i wyschły.
              • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 18:28
                Ja mam ci coś odpowiedzieć, skoro ty się wpisałaś pode mną potwierdzając moje słowa?
                Aha.
    • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:29
      Bralczyk to powinien odświeżyć swoją wiedzę językoznawczą. Takie pojęcia jak korpus, uzus, diachroniczny na ten przykład, bo o tym zapomniał.
      W skrócie: nie zgadzam się z nim. Język kształtują użytkownicy i im bardziej się oddalamy od społeczeństwa, gdzie zwierzę było rzeczą ("czyńcie sobie ziemię poddaną"), tym bardziej nasz język się zmienia.
      • pitu-pitu-pitu Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:34
        alpepe napisała:
        > Język kształtują użytkownicy i im bardziej si
        > ę oddalamy od społeczeństwa, gdzie zwierzę było rzeczą ("czyńcie sobie ziemię p
        > oddaną"), tym bardziej nasz język się zmienia.


        Zwierzę jest już osobą?
        umarły II «osoba zmarła»
        sjp.pwn.pl/szukaj/umrze%C4%87.html
        • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:38
          Ano właśnie, pitu pitu pitu. Masz naści, przyswój:
          UZUS
          KORPUS
          Diachroniczny opis języka.
        • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:49
          Ale mało kto postuluje żeby o zmarłym (bo przecież nie zdechnietym) Azorze pisać zmarły.
          Umrzeć wg definicji słownika to “skończyć życie” i jak najbardziej może to również zrobić pies.
          Słowa precyzyjne wabi się zdechnąć żre - mają ten niuans ze w odniesieniu do człowieka są obelgami i oczywiste jest że właściciel który niejako uczłowiecza swojego zwierzaka czuję niechęć do ich użycia.
          • pitu-pitu-pitu Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:54
            ichi51e napisała:
            > Umrzeć wg definicji słownika to “skończyć życie” i jak najbardziej może to równ
            > ież zrobić pies.


            Trzeba by się przejść na psie cmentarze i sprawdzić czy na psich nagrobkach są napisy "umarł".
            • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:58
              Az spojrzałam co teraz na nagrobkach big_grin
              Gwiazdka i krzyż - pewnie dla oszczędności bo płaci się od znaku
            • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:09
              Przejdź się na ludzkie cmentarze, ciekawe, na ilu nagrobkach zobaczysz: umarł/a.
        • amast Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:30
          > Zwierzę jest już osobą?

          Już od jakiegoś czasu. "Osobą nieludzką".
          Dla mnie to obraźliwe jest, bo osobą nieludzką to co najwyżej Hitler z Putinem mogą być, ale takie są teraz trendy.
          • pitu-pitu-pitu Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:36
            amast napisała:
            > Już od jakiegoś czasu. "Osobą nieludzką".
            > Dla mnie to obraźliwe jest, bo osobą nieludzką to co najwyżej Hitler z Putinem
            > mogą być, ale takie są teraz trendy.

            To musi być jakaś nieudolna kalka z innego języka.
            Wystarczy sprawdzić w słowniku.
            sjp.pwn.pl/sjp/szukaj/osoba
          • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:41
            amast napisała:

            > > Zwierzę jest już osobą?
            >
            > Już od jakiegoś czasu. "Osobą nieludzką".
            > Dla mnie to obraźliwe jest, bo osobą nieludzką to co najwyżej Hitler z Putinem
            > mogą być, ale takie są teraz trendy.

            Obraźliwe może być dla kogoś, kto uważa że człowiek jest istotą lepszą niż zwierzę. Ostatnio pojawia się wiele głosów, które podważają to założenie. Polecam dyskusję z prof. Bogdanem Pawłowskim w Radiu Naukowym o moralności zwierząt.
            • amast Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:47
              "Osoba nieludzka" moim zdaniem jest obraźliwa dla "zwierzęcia". Uzasadnienie podałam.
              • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:54
                A ja się do niego odniosłam smile
              • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:41
                Bo się mówi "osoba niebędącą człowiekiem".
          • lauren6 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:59
            Ciekawe kiedy pojawi się postulat legalizacji zoofilii. W końcu prawo jest przestarzałe i nie powinno ograniczać miłości do osoby nieludzkiej.
            • la_mujer75 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:39
              Pedofilia też jest zakazana, a w koncu mamy do czynienia z dziećmi, jak najbardziej istotami ludzkimi.
              No, chyba, że prawacy zaczną postulować . prędzej oni nz lewacy.
            • abria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 15:12
              są kraje gdzie nikt jeszcze nie wpadł na to, by zoofilia była karana i tak jest od wieków

              a w niekórych krajach jest nielegalna dopiero od niedawna - "zoofilia jest ustawowo zakazana w Niemczech od 2013 roku"
          • landora Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:15
            Ja czytam o "osobach zwierzęcych". Taka egzaltacja.
            A zwierzętom jest naprawdę wszystko jedno, jak kto je nazywa. Ważne jest, jak je traktuje, a to nie ma żadnego związku.
            • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:42
              Właśnie w tym rzecz,że ma bezpośredni związek.
              • kocynder Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:47
                Czyli jeśli mówiłam mojemu psu, że go oddam do Vifona na chińską zupkę to go krzywdziłam? Nie nazywając go synkiem znęcałam się nad nim? Psu jest serio, kompletnie obojętne, że mu obiecuję oddanie do Vifona, o ile równocześnie ma michę, kocyk, swoje miejsce, spacery i ile chcąc karesów. smile
                • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:50
                  kocynder napisała:

                  > Psu jest serio, kompl
                  > etnie obojętne

                  A nie nie nie. Jeśli nie zadeklarujesz w necie, że nazywasz psa synkiem/córeczką, a Bralczyk to psychopata, to widocznie przerabiasz psy na smalec. To absolutnie oczywiste.
                  • amast Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 15:20
                    Weź, moja matka miała taką fazę, że oświadczyła, całkiem na poważnie, że jej suczka jest moją siostrą a ciocią moich dzieci. Przy czym dzieci były małe i gdybym przy nich nie opieprzyła matki z góry na dół i z powrotem, to były gotowe uwierzyć...
                • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:06
                  No nie do końca. Dla niego ma znaczenie, jakim tonem o tym oddaniu na zupkę mówisz, jakie przy tym robisz miny, jakie wykonujesz gesty..
                  • kocynder Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:20
                    Ale nie słowa. I mogę przysiąc, że żaden z moich psów (a wszystkim tym groziłam!) nie wyglądał na przejętego... Mimo, że słowa brzmiały groźnie. wink Ale serio, psu jest najdoskonalej obojętne czy nazywasz go kochanym synusiem czy piekielnym diabłem. Bo łapie ton, emocje, gesty, mimikę, a nie stricte słowa.
                    Więc słowa nie mają znaczenia - dla psa. Liczy się traktowanie, a jak widać na moim przykładzie to co się mówi wcale nie zawsze ma związek z traktowaniem. smile
                    • pitu-pitu-pitu Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:35
                      kocynder napisała:
                      > Ale serio,
                      > psu jest najdoskonalej obojętne czy nazywasz go kochanym synusiem czy piekieln
                      > ym diabłem. Bo łapie ton, emocje, gesty, mimikę, a nie stricte słowa.

                      Potwierdzam.
                      Moim pieskom nieraz mówiłem z czułością, głaszcząc i tuląc: ażesz ty sierćiuchu zaraz cię wsadzę do piekarnika a potem zjem.
                      I pieski się bardzo cieszyły a nie uciekały w panice pod łóżko.
                      • wapaha Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 09:19
                        pitu-pitu-pitu napisał(a):


                        >
                        > Potwierdzam.
                        > Moim pieskom nieraz mówiłem z czułością, głaszcząc i tuląc: ażesz ty sierćiuchu
                        > zaraz cię wsadzę do piekarnika a potem zjem.
                        > I pieski się bardzo cieszyły a nie uciekały w panice pod łóżko.

                        ba, dzieciom mówiłam i czule szeptałam podobne obietnice suspicious

                        zgadzam się : nie słowa a czyny..

                        przy czym jeśli KOMUŚ tzn osobie ludzkiej tongue_out przyjemniej jest mówić, że zwierzę zmarło - to czemu nie, nie mam nic przeciw

                        osobiście wolę uzywać ( i do zwierząt i do ludzi ) okreslenia : odeszła/odszedł
                        • kocynder Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 12:12
                          100/100
                          Jak napisałam: MI nie pasuje syneczkowanie/córeczkowanie psom. Ale nie nazywając mojej dobermanki córeczką, ba, obiecując jej oddanie do Vifona, równocześnie dbałam, troszczyłam się w miarę możliwości najlepiej.
                          Te wolę słowo "odeszła/odszedł".
                          • wapaha Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 19:28
                            kocynder napisała:

                            > 100/100
                            > Jak napisałam: MI nie pasuje syneczkowanie/córeczkowanie psom.

                            mnie też, ..zawstydza mnie to wręcz wink

                            Ale nie nazywają
                            > c mojej dobermanki córeczką, ba, obiecując jej oddanie do Vifona, równocześnie
                            > dbałam, troszczyłam się w miarę możliwości najlepiej.

                            ja w ogóle kradnę ten zwrot big_grin jest boski


                            > Te wolę słowo "odeszła/odszedł".
                            >
                            smile
                    • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 20:55
                      Pies rozumie mowę na poziomie 2-3 letniego dziecka. I doskonale odróżnia słowa, a co bystrzejsze rozumieją też zależności typu jeśli a to b.
                      • nenia1 Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:00
                        berdebul napisała:

                        > Pies rozumie mowę na poziomie 2-3 letniego dziecka. I doskonale odróżnia słowa,
                        > a co bystrzejsze rozumieją też zależności typu jeśli a to b.


                        o zwierzętach jeszcze bardzo wielu rzeczy nie wiemy. To raz. A dwa - słowa nie biorą się znikąd, stoją za nimi określone przekonania. Dlatego mamy powiedzenie "chłop z jajami" versus "płaczesz jak baba". Nie ma znaczenia czy pies rozumie, nie rozumie, czy jest mu wszystko jedno. To spłycanie problemu bo tu nie chodzi o to czy pies rozumie ludzką mowę i jej niuanse. Chodzi o określone podejście do zwierząt, o upodmiotowienie ich, dewaluowanie innych niż ludzkie gatunków, traktowanie jak kogoś gorszego bo przecież nie jest obelgą "ty człowieku" ale "ty świnio" nie "twarz" obraża a "morda", nie "kobieta" a "suka" itd. Dlatego zwierzę nie umiera - ono zdycha. Bo umierać może wyłącznie CZŁOWIEK. Czy ten sam proces różni się aż tak bardzo, że trzeba to rozgraniczyć w mowie? Litości - mowa nie tylko obrazuje nasze przekonania i jest ich odbiciem, ale też zafałszowuje rzeczywistość pod nasze interesy. Dlatego jemy mięso - nie ciała, dlatego myśliwi mówią farba nie krew, dlatego mamy ubój a nie zabijanie. Więc proszę nie spłycać tematu i nie pleść że to wcale nie ma znaczenia bo piesek/kotek nie rozumie co mówię.
                        • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:09
                          Jak ktoś pisze o niezrozumieniu mowy to zawsze polecam obejrzeć Bunny gadającego psa na instagramie. Bardzo szybko prostuje to ludzi, którzy uważają psy za bezmyślne.
                        • elinborg Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:19
                          Tak właśnie jest. Słowa są ważne i niosą emocje. Widać to również w poście zalozycielskim- pogarda aż bije po oczach.
                        • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:21
                          nenia1 napisała:

                          > Bo umierać może wyłącznie CZŁOWIEK. Czy ten sam
                          > proces różni się aż tak bardzo, że trzeba to rozgraniczyć w mowie?

                          Tak, trzeba to rozgraniczać. Z tego samego powodu nie porównujemy Murzynów do małp.
                          • maslova Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:57
                            dracaria napisała:

                            > nenia1 napisała:
                            >
                            > > Bo umierać może wyłącznie CZŁOWIEK. Czy ten sam
                            > > proces różni się aż tak bardzo, że trzeba to rozgraniczyć w mowie?
                            >
                            > Tak, trzeba to rozgraniczać. Z tego samego powodu nie porównujemy Murzynów do m
                            > ałp.

                            Nie porównujemy, bo oni po prostu NIE SĄ małpami
                            • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 12:02
                              maslova napisała:


                              > Nie porównujemy, bo oni po prostu NIE SĄ małpami

                              Ojoj jak to się szybciutko zmieniło. Wczoraj "ludzie są zwierzętami", a dziś "ale nie wszyscy i nie małpami" 😁
                              • maslova Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 22:46
                                dracaria napisała:

                                > maslova napisała:
                                >
                                >
                                > > Nie porównujemy, bo oni po prostu NIE SĄ małpami
                                >
                                > Ojoj jak to się szybciutko zmieniło. Wczoraj "ludzie są zwierzętami", a dziś "a
                                > le nie wszyscy i nie małpami" 😁

                                No tak. Tak, jak zebra nie jest malpą, jaszczurka nie jest malpą i bocian nie jest malpą. A jednak zarówno małpa, jaszczurka, zebra i bocian są zwierzętami.
                          • nenia1 Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 12:31
                            dracaria napisała:

                            >
                            > Tak, trzeba to rozgraniczać. Z tego samego powodu nie porównujemy Murzynów do m
                            > ałp.


                            Przecież to wyrasta z tego samego pnia. Nie rozumiesz - to dość proste. Podziały, rozgraniczenia. Właśnie dlatego nie porównujemy Murzynów do zwierząt bo rozgraniczyliśmy białych i czarnych i tych drugich traktowaliśmy z taką samą pogardą jak zwierzęta. Gdybyśmy nie rozgraniczali nie byłoby "tych gorszych".
                            • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 12:40
                              Zwierzę też zwierzęciu nierówne.
                              Nie porównujemy Murzynow do małp właśnie dlatego że fizyczne podobieństwo jest zbyt bliskie i byłoby to obraźliwe.
                              Jak powiem że Luther King jak lew walczył o prawa człowieka to brzmi normalnie, jak powiem że Jain Kim jest zręczna jak małpa to też spoko. Jak powiem że Mansa Musa był sprytny jak Lis tez nikogo to nie ruszy.
                              Gorzej jak powiem że Samuel L Jackson wygląda jak szympans. W sumie co to wnosi poza chamowaty obserwacja?
                              • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 13:13
                                ichi51e napisała:


                                > Gorzej jak powiem że Samuel L Jackson wygląda jak szympans. W sumie co to wnosi
                                > poza chamowaty obserwacja?

                                A co wnosi, poza poprawianiem sobie samopoczucia, hejtowanie Bralczyka za "psy zdychają", skoro wszyscy jak się okazuje rozumiemy, że zwierzęta to nie ludzie, a ludzie to nie zwierzęta oraz że zrównywanie ludzi ze zwierzętami jest co najmniej "chamowate"?
                                • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 23:10
                                  W którym poście ja hejtuje Bralczyka? 🙄
                            • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 13:09
                              nenia1 napisała:

                              > nie porównujemy Murzynów do zwierząt bo rozg
                              > raniczyliśmy białych i czarnych i tych drugich traktowaliśmy z taką samą pogard
                              > ą jak zwierzęta.

                              No ale podobno nie ma się co brać zrównywania ludzi ze zwierzętami, więc co za różnica, czy jednych będziemy zrównywać, a innych nie?
                              • nenia1 Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 14:24
                                dracaria napisała:

                                >
                                > No ale podobno nie ma się co brać zrównywania ludzi ze zwierzętami, więc co za
                                > różnica, czy jednych będziemy zrównywać, a innych nie?

                                ale jakich jednych i drugich? I jedni i drudzy to ludzie. To raz. Dwa - porównywanie ludzi do świń, krów, małp, osłów, baranów, mułów itd. używane jest w kontekście obraźliwym, dlatego tego nie robimy. Zwłaszcza gdy dodatkowo stoi za tym cała historia niewolnictwa i rasizmu.
                                • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 16:16
                                  nenia1 napisała:

                                  > Zwłaszcza gdy dodatkowo stoi za tym
                                  > cała historia niewolnictwa i rasizmu.

                                  Całkowicie się zgadzam - ze względu na to, że wiemy, czym kończy się dehumanizowanie ludzi, należy tego unikać, również unikając zrównywania zwierząt i ludzi. Zaczyna się zawsze od małych kroczków, czyli na przykład twierdzenia, że człowiek to tylko łysa małpa, albo że piesek umiera tak samo jak człowiek, a na końcu jest mierzenie ludziom czaszek.
                                  • nenia1 Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 17:04
                                    dracaria napisała:


                                    > Całkowicie się zgadzam - ze względu na to, że wiemy, czym kończy się dehumanizo
                                    > wanie ludzi, należy tego unikać, również unikając zrównywania zwierząt i ludzi.
                                    > Zaczyna się zawsze od małych kroczków, czyli na przykład twierdzenia, że człow
                                    > iek to tylko łysa małpa, albo że piesek umiera tak samo jak człowiek, a na końc
                                    > u jest mierzenie ludziom czaszek.

                                    Tylko wtedy gdy uważamy zwierzęta za kogoś gorszego od ludzi.
                                    • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 22:29
                                      nenia1 napisała:


                                      > Tylko wtedy gdy uważamy zwierzęta za kogoś gorszego od ludzi.

                                      No chyba uważamy za coś gorszego, skoro porównanie Murzyna do małpy, a kobiety do suki jest złe.
          • buldog2 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:14
            "Hitler z Putinem".

            Wiesz co działo się w Chinach Mao i Kambodży Pol Pota?
            W czasie wojny Churchill jednym podpisem skazał na śmierć głodową w bagnach kilka milionów poddanych Korony. Nie wrogów. Poddanych.
      • engine8t Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 19:12
        alpepe napisała:

        > Bralczyk to powinien odświeżyć swoją wiedzę językoznawczą. Takie pojęcia jak ko
        > rpus, uzus, diachroniczny na ten przykład, bo o tym zapomniał.
        > W skrócie: nie zgadzam się z nim. Język kształtują użytkownicy i im bardziej si
        > ę oddalamy od społeczeństwa, gdzie zwierzę było rzeczą ("czyńcie sobie ziemię p
        > oddaną"), tym bardziej nasz język się zmienia.
        >
        >
        Lewactow ma to do siebie ze paragnie zniszczyc wszelkie zasady wspolzycia, tradycje i nie tylko - nawet historie i nauke i ustalic swoje lewackie no bo przeciez wszyko sie zmienia.
    • lajtova [...] 19.07.24, 09:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • fogito Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:41
        Jessssuuuu 😖
    • pavia Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:38
      Dla mnie nawet najukochańsze zwierzę zdychało. Zwierzęta bezdomne się przygarniało, a nie adoptowało. Może to kwestia mojego wieku, może kwestia wychowywania się z dużą ilością zwierząt.
      • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:38
        Wieku i mentalności.
      • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:22
        Chyba nie wieku. MOj teść ma 73 lata. Na wsi mieszka całe życie. I pies im umarł. Sam powiedział, że nikt mu nie będzie mówił, że Tarzan zdechł bo on umarł.
        Poza tym nie tylko to się mówi inaczej. Jak był dzieckiem inaczej się mówiło, język się zmienia. Ciekawe, że wie to rolnik a nie wie Pan Bralczyk
        • buldog2 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:16
          Pełna zgoda. Właściwie nie mam słów szacunku, uznania.
        • wapaha Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 09:20
          hanusinamama napisała:

          Ciekawe, że wie to rolnik a nie wie Pan Bralczyk
          >
          ale słuchałaś wywiadu ?
          ( czy tylko w wątku uczestniczysz?)
    • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:38
      Mnie uczono na studiach że język jest narzędziem komunikacji. Przekazujemy nim więcej niż jedną tylko informacje. Jeżeli ktoś by emocjonalnie związany ze swoim Azorem(a można założyć że był) to należy to szanować a nie upierać się jak osioł.
      Przypomina to bardzo dyskusje w temacie Murzyna. Jak obraza jak nie obraża?! A jednak język ewoluuje i się rozwija właśnie dlatego że odkrywamy nowe niuanse nowe konteksty. Język który leci wyłącznie wg skostabilych zasad jest już językiem martwym.
      • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:44
        Tak mnie uczono na angielskim, że generalnie zwierzę to jest to, ale ludzie o zwierzętach domowych/z którymi mają bliską więź zawsze powiedzą on/a.
        • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:52
          W angielskim to w ogóle jest ciekawe - niektóre przedmioty również nie są to tylko mają osobowość.
          www.iwm.org.uk/history/why-do-ships-have-a-gender#:~:text=Another%20tradition%20is%20to%20consider,protecting%20a%20ship%20and%20crew.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 15:18
        ichi51e napisała:
        > Przypomina to bardzo dyskusje w temacie Murzyna. Jak obraza jak nie obraża?!

        Przypomniałaś mi przygody małego, czarnego kundelka przygarniętego ze wsi do dużego miasta. Koleżanka po śmierci swoich dziadków zabrała do siebie psiego staruszka i umilała mu życie, jak tylko mogła. Piesek na starość zakochał się absolutnie w psiej plaży. Bawił się z innymi pieskami, łapał w pysk fale, kopał dołki, no raj. Czasami tylko tak zapędził się w harcach, że koleżanka musiała go do siebie przywoływać. No i tu następowało zmieszanie, seria pogardliwych spojrzeń ze strony innych właścicieli psów i zakaz dalszej zabawy, bo kolezanka doniosłym głosem, przez pół plaży wołała "Murzyn, murzyn! Noga!"
    • fogito Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:43
      Ja się zgadzam z Bralczykiem. To mówienie do piesków baby i traktowanie ich jak dzieci itp niezmiernie mnie irytuje.
      • lajtova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:46
        To nie mów. Od innych się odwal.
        • fogito Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:48
          Może ty sie lepiej odwal to pożytek będzie większy.
          • lajtova [...] 19.07.24, 10:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • fogito Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:53
              Ale niziutki poziom reprezentujesz, oj niziutki.
      • myszova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:48
        Zgadzam się. Przy całym szacunku do zwierząt to tylko zwierzęta. Ludzie są im winni dobre traktowanie, poświęcanie czasu, uwagę, mogą je kochać i przytulać, ale to przecież nie ludzie. Ubieranie w ubranka, wożenie wózkiem i korzystanie ze zwierzęcego psychologa (znam osobę, która już na początku grudnia ubierała choinkę dla pieska) jest dla mnie nienormalne.
        • alexandra1984 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:53
          na szczescie zwierzeta to tylko zwierzeta. Patrzac na to do czego sa zdolni ludzie jak najbardziej mowienie o psie jak o czlowieku byloby upokarzajace, obrazliwe i niestosowne.
          • fogito Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:53
            Też prawda.
          • lauren6 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:00
            Świadczy o zaburzeniach. Nie ma czym się chwalić i epatować.
        • lajtova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:56
          Ludzie też są zwierzętami.
          • lauren6 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:19
            Widzę, że masz braki ze szkoły podstawowej.
            • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:42
              lauren6 napisała:

              > Widzę, że masz braki ze szkoły podstawowej.

              Zwierzęta (Animalia) – królestwo obejmujące wielokomórkowe organizmy cudzożywne o komórkach eukariotycznych, bez ściany komórkowej, w większości zdolne do aktywnego poruszania się. Są najbardziej zróżnicowanym gatunkowo królestwem organizmów. Tradycyjnie dzielone są sztuczne grupy bezkręgowców i kręgowców, wśród których wyróżnia się: ryby, płazy, gady, ptaki i ssaki, włącznie z człowiekiem.
              • lauren6 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 17:16
                Szkoda, że nie zacytowałaś dalej:
                "Poza terminologią fachową wyraz „zwierzę” określa każde żywe stworzenie z wyjątkiem człowieka"
                • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 18:05
                  lauren6 napisała:

                  > Szkoda, że nie zacytowałaś dalej:
                  > "Poza terminologią fachową wyraz „zwierzę” określa każde żywe stworzenie z wyją
                  > tkiem człowieka"

                  Jak słusznie zauważyłaś, poza terminologią fachową.
                  Ja w podstawówce uczyłam się głównie na podstawie terminologii fachowej. Nie mam pojęcia, jak to było w twoim przypadku.
            • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:47
              Ależ skąd, jest po prostu na bieżąco z biologia.
        • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:03
          Wózek przy starszym zwierzaku to ogromny komfort. Dla mojego psa to było mobilne posłanko w restauracji a jak była zmęczona spacerowaniem to wskakiwała do wózka i jechała. Najlepsza decyzja, również dla mojego kręgosłupa.
          Ubranka to kwestia komfortu często - starsze psy marzną, jak starsi ludzie.
          Zwierzęcy psycholog to ładniejsze określenie behawiorysty. Bardzo potrzebny zawód, biorąc pod uwagę jak wielu właścicieli nie rozumie co komunikują psy i jak wiele psów jest agresywnych.

          Też ubierałam, bo mój pies kochał światełka tongue_out
          • pitu-pitu-pitu Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:07
            berdebul napisała:
            > Wózek przy starszym zwierzaku to ogromny komfort. Dla mojego psa to było mobiln
            > e posłanko w restauracji

            I kelner pytał cię: co podać dla tego pana na posłanku?
            • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:22
              Zawsze pytano czy przynieść wodę, a jeśli stała nasza miska to np czy przynieść lodu (lato w Chorwacji).
            • bieda_tubka Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:23
              pewnie tak nie pytał, o ile nie była z pieskiem na Podlasiu
            • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 17:33
              A co dokładnie ci nie pasuje?
      • hanusinamama [...] 19.07.24, 11:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • la_mujer75 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:45
      Moje zwierzęta umierają/odchodzą, a niektórzy ludzie mogą sobie zdychać.
    • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:46
      Zgadzam się z wypowiedzią weterynarza. I jeżeli komuś przeszkadza emocjonalna więź ze zwierzakiem psynek/psórka, czy wózek dla starszego zwierzaka, to jest to problem tej osoby, nie ma nic złego w zapewnieniu najlepszej możliwej opieki.
      • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:31
        Bardzo ładnie napisane.
      • mamaafg Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:41
        Oh tak mi to troche zajechalo zranieniem uczuc religijnych. Pan doktor chyba z tych wrazliwszych... mialam zwierzeta, kochalam i dbalam. Nie przeszkadza mi slowo "zdechl", "umarl" tez mi nie przeszkadza. Nazywanie psa czy kota, synem czy corka tez mi nie przeszkadza, natomiast uwazam to za strasznie infantylne, i czuje ciary zazenowania, ale kazdemu jego porno. Ludzie to maja jednak problemy.
        • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:52
          Nie przeczytałaś uważnie, a może nawet w ogóle.
      • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:50
        Bardzo poruszający tekst.
    • alexandra1984 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:50
      moj pies umarl lub ewentualnie odszedl.
    • cranberries1983 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:54
      zależy, czy mowie o emocjonalnym czy biologicznym odejściu
      zdechł w stosunku do człowieka jest okrutne w stos do zwierzaka ma zupełenie inny wydźwiek
      • lajtova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:03
        Do większości ludzi słowo zdechł pasuje idealnie.
        Ludzie to najbardziej ohydne zwierze jakie wytworzyła ewolucja.
        • cranberries1983 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:23
          ale masz tez ludzi, ktorzy ratują chore zwierzęta, wiec nie ma co generlizować
    • ayelen40 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 09:57
      Słowo wyjątkowo nieeleganckie. Ale traktowanie zwierząt jak ludzi też chore. Synek, córeczka. Brr.
      • lajtova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:02
        Ale w czym jedno zwierze(czowiek) jest lepsze od innego zwierzęcia?
        • ayelen40 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:06
          Rodzisz zwierzę?
          • lajtova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:08
            Tak. Człowiek jest zwierzęciem. Więc zwierzę rodzi zwierze,
          • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:13
            A..., daruj sobie, nie wiem, jak możesz nie widzieć, że twoja świadomość jest ukształtowana przez pieprzenie kościelne. I że to jest złe.
            Tak samo oburze księży, że psy mają "ludzkie" imiona, bo to pochodna od świętych patronów.
            Pamiętam z liceum, jak ksiądz się z nami kłócił, że ryba nie jest zwierzęciem.
            • taje Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:42
              alpepe napisała:

              >
              > Pamiętam z liceum, jak ksiądz się z nami kłócił, że ryba nie jest zwierzęciem.
              >
              No kłócił się, bo inaczej w piątek musiałby być wege.
          • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:23
            ayelen40 napisała:

            > Rodzisz zwierzę?

            A krowa rodzi cielaka? Czy jak inaczej nazywasz ten proces?
            • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:35
              Bardzo dziękuję zastanawiałam się właśnie czy jest więcej odzwierzęcych czasowników. Więc mamy jeszcze
              Cielić się, zrebic, szczenić i kocić (również w wypadku owiec jak mam wrażenie) nie wiem co robią kozy za to. Ktoś wie?
              • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:36
                I czy świnie się świnia czy proszą…
                • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:13
                  A żyrafy? Słonie? Szczury?
                  • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:44
                    Po olali chyba rodzą bo w gazecie zawsze “w zoo urodził się miś panda”
                  • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:46
                    Szczury się mnożą/rozmnażają chociaż widzę że też ludzie piszą że się kocą (zabawne w sumie)
              • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:45
                Wykot u owiec.
                • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:06
                  I jeszcze wylec się jeśli z jajka
              • la_felicja Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:34
                ichi51e napisała:

                > Bardzo dziękuję zastanawiałam się właśnie czy jest więcej odzwierzęcych czasown
                > ików. Więc mamy jeszcze
                > Cielić się, zrebic, szczenić i kocić (również w wypadku owiec jak mam wrażenie)
                > nie wiem co robią kozy za to. Ktoś wie?

                To są dwa różne wyrażenia. Krowa się cieli, świnia się prosi, suka szczeni itd, ale nie mówimy, że krowa "ocieliła" cielaczka, tylko go urodziła. Cielaczek zaś się urodził. Ewentualnie przyszedł na świat.

                Dlaczego ludzie tak strasznie się boją użycia tych samych słów w okresleniu do zwierząt i do siebie?

              • taje Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:43
                Kozy się chyba kocą, choc to dziwnie brzmi. Owce też.
          • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:33
            A nie? Ludzie są zwierzętami z biologicznego punktu widzenia. Wiec jak najabardziej urodziłam 2 zwierzeta...
      • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:32
        Ale co ci do tego. Mam 2 dzieci i totalnie nie moja sprawa czy ktoś nazwie swojego psa córeczką.
        Zaglądanie obcym do domów, pod pierzynę i w macice to nasz sport narodowy.
      • la_felicja Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:05
        ayelen40 napisała:

        > Słowo wyjątkowo nieeleganckie. Ale traktowanie zwierząt jak ludzi też chore. Sy
        > nek, córeczka. Brr.

        W Anglii wszyscy właściciele mówią do swoich psów "come to mummy/daddy" - mnie trudno było się przestawić, bo po polsku mówiłam tylko i wyłącznie "chodź do pani"
        Tak samo nie powiedziałabym, że adpotowaliśmy kota - bo to jakieś sztuczne. Wzięliśmy kota ze schroniska. Za to jakoś nie mam problemu z mówieniem, że koleżance udało się wyadoptowac wszystkie kociaki. Bo to bardziej poręczne i krótsze wyrażenie niż np "znaleźć kociakom domy"

        A moja kotka nie jest moją "córeczką" tylko moją przyjaciółką
    • dni_minione Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:11
      Pies i kot muszą zdychać, ale stary dąb spokojnie sobie umiera, nie raniąc uczuć językoznawców.
      • livia.kalina Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:47
        Dokładnie tak, wszak „Drzewa umierają stojąc”.

        Bralczyk chce się posamozasowalać uwielbieniem prawackiej tłuszczy.
    • primula.alpicola Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:11
      To w ogóle nie jest kwestia błędu jezykowego, tylko ładunku emocjonalnego.
      • hrasier_2 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:00
        primula.alpicola napisała:

        > To w ogóle nie jest kwestia błędu jezykowego, tylko ładunku emocjonalnego.
        A pszczoły umierają.
        • la_felicja Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:35
          Albo padają
    • kasiaabing Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:12
      Wiedziałam, że będzie drama.
      Zgadzam się z Bralczykiem. Zdychać odnosi się do zwierząt i nie jest nacechowane pejoratywnie.
      Ale czego wymagać od ludzi którzy nazywają siebie psimi rodzicami a o swoich zwierzętach mowią pSYNEK 😅
      Ta poprawność polityczna kiedys nas zgubi.
      To forum akurat nie jest dobrym miejscem na tego typu dyskusje.
      • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:15
        Ta poprawność polityczna sprawiła, że w ogóle możesz tu pisać. Nie, wolność kobietom nie została dana w sposób naturalny i owszem, mogą być pewne dziwne odchyły, ale gdyby nie sufrażystki kiedyś, gdakałabyś pospołu z kurami w jakiejś ciemnej izbie.
      • kiddy Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:00
        Słowo "zdychać" JEST nacechowane pejoratywnie, nie ma co zaklinać rzeczywistości. Ono ma określać stosunek do stworzenia, które człowiek uważa za niżej stojące niż on sam, godne pogardy, nieistotne. To słowo użyte wobec drugiej osoby ma podkreślać lekceważący i pogardliwy stosunek mówiącego do tejże osoby.
        • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:04
          kiddy napisała:

          > Słowo "zdychać" JEST nacechowane pejoratywnie, nie ma co zaklinać rzeczywistośc
          > i. Ono ma określać stosunek do stworzenia, które człowiek uważa za niżej stojąc
          > e niż on sam, godne pogardy, nieistotne.

          Słowo "zdychać" nie dlatego jest pejoratywne, bo tak zdecydował Wielki Prawacki Językoznawca, tylko dlatego, że tak określamy śmierć zwierząt, które w świadomości społecznej stoją niżej niż ludzie. Jak wymyślisz jakiekolwiek inne określenie na smierć zwierzęcia, to ono z czasem też stanie się pejoratywne i wuja z tym zrobisz.
          • kiddy Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:07
            Nie, mówi się np. że zwierzę padło. Słyszałaa kiedyś, żeby ktoś tak powiedział o człowieku? "Ten drań wreszcie padł". No nie, drań zdechł.
            • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:10
              kiddy napisała:

              > Nie, mówi się np. że zwierzę padło.

              No to jak się nie mówi, że zwierzę zdechło, to o co ta imba?
              • kiddy Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:12
                Mówi się, a właściwie są tacy, którzy tak mówią (na przykład Bralczyk). Gdzie masz napisane, że się nie mówi? Wielu ludzi to określenie razi (z uwagi na pejoratywne nacechowanie), dlatego szukają innego, np. padło, umarło, odeszło.
                • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:14
                  kiddy napisała:

                  > Gdzie masz napisane, że się nie mówi?

                  No ty się kłócisz, że się mówi padło, a nie zdechło. Zdecyduj się, a najlepiej odnieś się do argumentów, zamiast zmieniać temat.
                  • kiddy Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:31
                    Przeczytaj dokładnie własny post i moje kolejne. Upierasz się, że każde słowo określające śmierć zwierząt nabierze negatywnego wydźwięku. Ja ci piszę, że nie, bo np. słowo "padło" takiego wydźwięku niebma, a ściśle wiąże się ze śmiercią zwierzęcia. Określenie "zdechł" od zawsze było nacechowane negatywnie, a ponieważ stosunek do zwierząt sie zmienił, to ludzie szukają słowa, które może je zastąpić. "Umarło" spełnia znakomicie te kryteria, a ma tę zaletę, że jest powszechnie znane i używane.
        • buka-123 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 18:42
          Zgadzam się. Dla osoby empatycznej i rozumnej jest obojętna nomenklatura. Problem w tym, że dla bezrozumnych to, że pies zdycha jest bardzo bliskie temu, że nie czuje. Można go zatem skatować i trzymać na łańcuchu.
      • figa_z_makiem99 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:31
        Słowo "zdychać" jest obelgą, dla mnie moje zwierzęta umierają albo odchodzą, są członkami rodziny. Traktowanie zwierząt jak dzieci trochę mnie śmieszy, ale jeśli ktoś tak lubi, potrzebuje, to jego sprawa. Lepiej tak, niż traktować je jak przedmioty bez uczuć. Ktoś kto żyje ze zwierzętami wie, że potrafią kochać, złościć się, zazdrościć, przeżywają żałobę, cierpią kiedy człowiek je krzywdzi.
      • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:35
        NO ale czemu masz czegokolwiek oczekiwać od obcych ludzi. Musisz mieć bardzo mało ciekawe życie albo wręcz odwrotnie...za dużó problemów, ze interesujesz się cudzymi psami, kotami czy córkami...
        I zdradzę ci tajemnicę, tych ludzi jajo obchodzi co o nich myślisz.
      • borsuczyca.klusek Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:22
        Jest właśnie jednym z lepszych możliwych miejsc na tego typu dyskusje
      • babcia47 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 16:29
        Kurcze, nie jestem juz najmlodszq ale dla mnie słowo zdechł jednak ma wydźwięk pejoratywny i dlatego go nie używam chyba ze w nerwach w stosunku do kogoś kogo nie szanuję. Przy tym nie określam swoich zwierzaków jako córki czy synkowie choc uwazam ze nalezq do rodziny a z wytworów ludzkich noszą na sobie tylko obroże lub szelki. Pożegnałam juz małe stadko tych ktore żyły razem ze mną i szczerze przyznam ze żałoba po ich odejściu w niczym się nie różniła od tej po śmierci człowieka.
        Żywy jezyk ma to do siebie ze zmienia się i neutralne pewnie kiedys słowo zdechł nabrało złego znaczenia i przykrego wydźwięku i tyle.
    • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:13
      Mariusz Szczygieł w kontekście słów Bralczyka wspomniał o budzącej duże kontrowersje wystawie Katarzyny Kozyry:
      www.facebook.com/share/f1hqeC379D7d3mJM/

      W jednym z komentarzy pod postem pokazano zdjęcie z innej części wystawy.
      I w sumie racja. Sama jestem hipokrytką.



    • black_magic_women Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:14
      Z ostatnich "nieudanych" wypowiedzi Bralczyka podrzucę tylko to, choroba postępuje...
      • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:36
        Tak. Ten Pan chyba powinien ze sceny zejśc jakiś czas temu. Tam był też mało wybredny komentarz do słowa Murzyn. Swiat się zmienia, jezyk się zmienia, Pan Bralczyk tkwi w minionej epoce...
        • black_magic_women Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 15:06
          Tak, "Murzyni to mieli problemy w Ameryce, a nie u nas" czy jakoś tak 🤔
          • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 17:36
            Dokładnie. Pojedyncz wypowiedz tego pana o śmierci zwierząt ni mnie ziemi ni parzy....jednak całość wygląda już inaczej i na tym tle wypowiedź o zdychaniu mnie razi.
    • anorektycznazdzira Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:14
      Nie oburza mnie używanie określenia, że zwierzę umarło. Rozumiem, że ktoś może chcieć tak mówić. Nie oburza mnie również, że osoby dbające o poprawność językową zwracają uwagę, że "umarł" dotyczy ludzi a "zdechł" zwierząt. Ok.
      Fqrvia mnie niemiłosiernie dopiero szitsztorm i krucjata w tej sprawie, awanturowanie się w artykułach i ujadanie na każdego, kto śmie mieć inną opinię.
      • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:17
        Opisałaś zjawisko, ale brak diagnozy. To dziaderstwo ręka w rękę z KK prowadzi krucjaty za zdychaniem zwierząt, nie odwrotnie.
      • bieda_tubka Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:26
        > Nie oburza mnie również, że osoby dbające o poprawność językową zwracają uwagę, że "umarł" dotyczy ludzi a "zdechł" zwierząt.

        ale to nie ma nic wspólnego z żadną poprawnością, bo umrzeć to znaczy przestać żyć i tyle. o roślinach też się mówi, że umarły (umarła mi ta piękna monstera) i co, jakoś nikt się nie czepia.
        • melikles Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:03
          O roślinach mówi się raczej "uschła mi ta monstera".
          • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:05
            Jeśli uschła. Rośliny przeważnie padają (?) od przelania grzybów robactwa uschnięcie może zgnić może zostać zjedzona może uschnąć może tez obumrzeć naturalnie - są rośliny o krótkim kilkuletnim cyklu zyciowym
            • melikles Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:19
              To się też mówi "padła, zgniła"...
              • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:15
                Dożyła swoich dni
          • midge_m Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 21:02
            melikles napisał(a):

            > O roślinach mówi się raczej "uschła mi ta monstera".
            >

            Ja mówię: kolejną zabiłam sad
      • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:38
        Ale wiesz tu jest jakby szersza perspektywa. Bo o ile ten językoznawca moze mieć takie zdanie...inni mają inne.
        Tak już jego teksty, że powinno się mówić Murzyn do osoby ciemnoskórej oraz, że jak kobieta mówi nie to zapewne mówi tak...oznacza, ze Panu się troszkę klepki zaczynają odklejać.
    • bieda_tubka Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:17
      >No i prof. Bralczyk wypowiedział się, że z punktu widzenia językowego zwierzęta zdychają a nie umierają.

      ja to prosta baba jestem, ale umrzeć to po polsku oznacza po prostu przestać żyć, a zdychać tak samo tylko obraźliwie, więc jak powiem, że pies umarł a profesor zdechł, to obie formy będą językowo poprawne.
      • melikles Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:22
        Ta zasuszona mucha na moim parapecie umarła czy zdechła?
        • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:24
          Nie rozumiesz postu, na który odpowiadasz? To zależy, jaki masz stosunek emocjonalny do tej muchy.
        • bieda_tubka Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:27
          z językowego punktu widzenia obie opcje są poprawne, a o językowy punkt widzenia się rozchodzi
          • nelamela Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:41
            Fragment z Pieśni Koheleta:
            Los bowiem synów ludzkich jest ten sam,co i los zwierząt,los ich jest jeden:jaka śmierć jednego,taka i drugiego, i oddech życia ten sam.W niczym więc człowiek nie przewyższa zwiarząt,bo wszytko jest marnością(Tłum.Biblii Tysiąclecia)
            Tyle w temacie .Dziękuję kolego Wojtku Borawski za doskonałe podsumowanie wypowiedzi Prof.Bralczyka.
            • melikles Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:51
              W tejże pieśni napisano także:

              "Dla wszystkich żyjących jest jeszcze nadzieja; gdyż nawet żywy pies jest lepszy niż zdechły lew" smile
              • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 15:04
                Ale to już jest kwestia przekładu - Kohelet raczej nie pisał po polsku.
              • celandine Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 16:09
                Użyty przy słowie lew rdzeń hebrajski znaczy po prostu umierać/zostać zabitym i jest stosowany i w kontekście ludzkiej śmierci i zwierzęcej. W hebraizmie tego okresu nie ma koncepcji duszy mogącej przeżyć ciało, a oddech życiowy jest taki sam u wszystkich istot, kiedy opuści ciało kończy się egzystencja a potem nie ma nic.
                • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:12
                  Pomyślałam, że dobrze by było poradzić się kogoś znającego hebrajski, i ot - marzenia się czasem spełniają. Dziękuję 😊
        • berdebul Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:31
          Gdyby to był mój parapet to na 100% byłoby to morderstwo z zimną krwią.
        • lajtova [...] 19.07.24, 10:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • la_felicja Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:37
          melikles napisał(a):

          > Ta zasuszona mucha na moim parapecie umarła czy zdechła?
          >
          Może uschła?
          • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 19:41
            Mucha to chyba padła.
            Padaja jak muchy
    • pffpffpff Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:41
      Moje odchodzą.
      Afera z Bralczykiem i rzucanie się na niego uważam, że świadczy nienajlepiej o rzucających się.
      W wypowiedzi profesora nie widzę cienia brutalności czy bezduszności.
      Myślę, że chodzi o fakt, że jest myśliwym.
      • lella_two Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:02
        Ja myślę, że chodzi głównie o to, jak wkurzający, nadęci i pryncypialni zrobili się ci, którzy uchodzili dotąd za autorytety, nie tylko językowe. Czas życia się wydłuża, sprawność także, podejrzewam, że będziemy mieli w przestrzeni publicznej coraz więcej skostniałych orłów odpornych na jakiekolwiek aktualizacje. Uważam, że należy tym Bralczykom i innym Matczakom odmawiać uwagi, niech bredzą na marginesie.
      • agatha.trixie Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:08
        Chodzi o to, że pan profesor jest mentalnym dziadersem. Nikt mu nie odbierze tego, że ma ogromną wiedzę i jest wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie. I do tej pory radośnie pławił się w zachwytach innych, podziwiających jego intelekt i błyskotliwość. Ale kiedy teraz spotkał się z krytyką, nie potrafi zachować się z pokorą i szacunkiem dla uczuć innych ludzi. Bo przecież to on jest mistrzem i on wie lepiej. Wylazło z niego jego drugie oblicze i w sumie może to i dobrze.
        Ktoś może naprawdę nie potrafić zrozumieć I empatyzować z innymi w jakiejś konkretnej sytuacji. Ale odbieranie tym innym prawa do ich emocji i postrzegania sytuacji, jest nieludzkie i okrutne. Agree to disagree.
        • pffpffpff Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:44
          Nie odebrałam tego w ten sposób. On sam pisze, że nie odmawia innym mówienia o umieraniu, przedstawia jedynie sprawę z punktu widzenia czysto językowego.
          To ludzie odmawiają jemu do mówienia jak faktycznie sprawa się przedstawia.
          To, że mówimy o umieraniu zamiast zdychania, wynika z ewolucji naszego stosunku do zwierząt. Ale słownikowo, czysto „naukowo” patrząc, język oficjalny / słownikowy nie zdążył za zmianami.
          Za jakiś czas pewnie będzie to już ogólnie przyjęte i tyle.
          • claudel6 Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 01:49
            nie ma czegoś takiego jak naukowy język. język zawsze jest żywy - odpowiada na zmiany społeczne i na to jak jest obecnie używany. pan profesor przegapił tę zmianę. powoływanie się na autorytet w tej dziedzinie jest bezsensowne, bo język ewoluuje każdego dnia. jego - Bralczyka - zadaniem jest zauważać te zmiany, a nie bronić szańców starej polszczyzny. a może powinniśmy mówić ciągle waćpanna, a nie proszę pani?
            • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 07:43
              Jezyk naukowy to istnieje tylko ze mało kto pisze te elaboraty o śmierci zwierzęcej.
              Swoją drogą ciężko sobie wyobrazić pracę naukową w temacie zwierząt gdzie notorycznie padało by słowo “zdychać”. Już bardziej “padać”
              • wapaha Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 08:32
                ichi51e napisała:

                > Jezyk naukowy to istnieje tylko ze mało kto pisze te elaboraty o śmierci zwierz
                > ęcej.
                > Swoją drogą ciężko sobie wyobrazić pracę naukową w temacie zwierząt gdzie notor
                > ycznie padało by słowo “zdychać”. Już bardziej “padać”
                >
                w pracy naukowej byłaby używana terminologia medyczna
                "ustały funkcje życiowe",
                • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 09:07
                  No właśnie bo zdychać mimo że jest precyzyjnym słowem odnośnie śmierci zwierzęcej nie jest jednocześnie terminem naukowym
      • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:40
        Ale wiesz, że nie tylko o zwierzętach mówił? O tym, że powinno sie mówić Murzyn oraz, że jak kobieta mówi nie, to zapewne oznacza tak...i to ostatnie niby żartem. Ale dzisiaj takie żarty to już jednak nie żarty. Pan Bralczyk nie ma chyba łącznności z aktualnym światem
        • pffpffpff Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:54
          Możliwe. Nie śledzę. Jednak wzmożenie w tym konkretnym przypadku jest dla mnie zwykłą gufnoburza.
          • alpepe Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:34
            Nie jest. Fronty po prostu przebiegają gdzie indziej.
          • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:37
            Bo nie widzisz całości. Jedna wypowiedź Bralczyka o zwierzętach mnie nie ruszyła. Ot ten JEDEN językoznawca ma takie zdanie, inni mają inne.
            Natomiast jak się połączy kropki (inne wypowiedzi tego pana) to wychodzi dziaders i tyle.
      • mlodyniedowziecia Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:05
        Wypowiedź Bralczyka nie najlepiej świadczy o nim samym. Jako o człowieku i językoznawcy. Wyjaśniam dlaczego.
        Jako językoznawca pominął zmiany języka i chce stosować sztywno reguły. No i nigdy takich nie było, że "umiera" tylko człowiek. Mamy od lat "Drzewa umierają stojąc" i nie spotkałem się z poglądem, że niepoprawnie. Plus wymieniona przez samego Bralczyka - pszczoła. To skoro pszczoła na tak, drzewo na tak (często mówi się też "obumiera"), dlaczego pies na nie, poza pewnym przyzwyczajeniem? W tym przypadku tradycyjno-myśliwskim.
        Stąd tez bezduszność, obcesowość, na którą zwrócił uwagę weterynarz. Ponieważ nie pisał tego w artykule naukowym, lecz ocenił ludzi, używających takiej formy. Dodał, że to przydawanie zwierzęciu cech ludzkich, z czym nie można się zgodzić. A niby dlaczego nie, przecież antropomorfizacja liczy sobie parę tysięcy lat.
        • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:08
          mlodyniedowziecia napisał:

          > To skoro pszczoła na tak, drzewo na tak (często mó
          > wi się też "obumiera"), dlaczego pies na nie, poza pewnym przyzwyczajeniem?

          Jeśli każę ci iść do budy z twoimi opiniami, to szybciutko zrozumiesz, dlaczego psy zdychają.
          • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:09
            No właśnie - jak tu człowiek kulturalny może dyskutować z takimi argumentami?
            • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:19
              ichi51e napisała:

              > No właśnie - jak tu człowiek kulturalny może dyskutować z takimi argumentami?

              Ale co ci się nie podoba? Psa można nazwać córeczką, ale dlaczego nie można nazwać kobiety suką? Czyżbyście nie tak bardzo kochały zwierzątka, jak deklarujecie?
              • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:23
                Bardzo polecam niedługo jesień www.ksiegarnia.warszawa.pl/ksiazka/92695,honoryfikatywnosc_gramatyka_pragmatyka_typologia
                • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:27
                  ichi51e napisała:

                  > Bardzo polecam niedługo jesień

                  Po co ty te książki czytasz, jak nie potrafisz sklecić jednego własnego zdania?
                  • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 17:39
                    Nie będę ci językoznawstwa wykładać. doucz się będziemy dyskutować dlaczego nazwanie kogoś suka jest poniazajace w przeciwieństwie do podniesienia statusu zwierzaka poprzez nazwanie go psynkiem - nie chce mi się tłumaczyć masz tu całą książkę.
                    • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 20:52
                      ichi51e napisała:

                      > Nie będę ci językoznawstwa wykładać. doucz się będziemy dyskutować dlaczego naz
                      > wanie kogoś suka jest poniazajace

                      To ja ci wyłożę, skoro nie potrafisz. Porównanie człowieka do psa jest poniżające, bo pies stoi niżej w hierarchii niż człowiek. Sprawdzenie, czy określenie "suka" jest obraźliwe, jest prawdziwym testem na to, co tak naprawdę sądzą wszystkie, których "zdychanie" psa uraża, mimo egzaltowanych deklaracji, podszytych fałszem.
                      • wapaha Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 08:35
                        dracaria napisała:

                        > To ja ci wyłożę, skoro nie potrafisz. Porównanie człowieka do psa jest poniżają
                        > ce, bo pies stoi niżej w hierarchii niż człowiek.

                        to, że stoi niżej w "hierarchiI" nie oznacza, że człowiek ( ach !) stojący wyżej powinien traktować je gorzej i z pogardą , upieranie się przy używaniu pejoratywnych określeń spowodowane poczuciem własnej wyższości tak naprawdę udowadnia coś przeciwnego
          • mlodyniedowziecia Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:15
            No tak, słynna riposta wujka Staszka.
    • kiddy Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:53
      Nie, Bralczyk powiedział, że Z JEGO punktu widzenia zwierzęta zdychają. Co świadczy o nim, nie o języku.
    • nenia1 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 10:54
      Umierają. Dla mnie to oczywiste. Czym się niby różni umieranie od zdychania? Podział wynika wyłącznie z tego kto umiera, a nie z samego umierania. Człowiek ma takie zaburzenie, duży stopień arogancji, że lubi się czuć lepszy od innych, to sobie powymyślał - on umiera, reszta zdycha. Co ciekawe rodzimy się tak samo i nikogo tu nazewnictwo nie boli.
      • melikles Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:00
        Rodzisz się jak kaczka?
        • nenia1 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:52
          melikles napisał(a):

          > Rodzisz się jak kaczka?
          >
          a podobno nie ma głupich pytań...
      • nangaparbat3 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 15:13
        A to bardzo ciekawe, teraz sobie uświadomiłam, że kotka się okocila, krowa ocieliła, kobyla oźrebila, ale kocie, ciele, źrebie - urodziły się. Ale nie są dziećmi, a ich matki raczej nie są matkami.
        Wydaje się , że to proste - łatwiej zabić i zjeść.
    • dracaria [...] 19.07.24, 10:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • figa_z_makiem99 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:07
        Masz kompleksy i porownujesz się ze zwierzęciem ? Właśnie inteligencja odróżnia nas od zwierząt i ktoś kto jest wiecznie urażony, bo inni występowali w 5-10-15 i odnieśli sukces, bo jeżdżą lepszymi samochodami szybciej od ciebie, bo uprawiają seks I dokonują aborcji i czuje się obrażony bo zwierzęta nie zdychają a umierają, wiecznie siedzi na kobiecym forum, jest nieudacznym głupkiem z kompleksami.
        • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:40
          figa_z_makiem99 napisała:

          > czuje się obrażony bo zwierzęta nie zdychają a
          > umierają

          Medialne schlebianie plebsowi mnie nie obraża, tylko obrzydza.
          • maslova Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:31
            dracaria napisała:

            > figa_z_makiem99 napisała:
            >
            > > czuje się obrażony bo zwierzęta nie zdychają a
            > > umierają
            >
            > Medialne schlebianie plebsowi mnie nie obraża, tylko obrzydza.

            Masz na myśli występ Bralczyka?
      • jakornelia12345 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:28
        O, niewiasta się odezwała. Napisz do swojej koleżanki Małgosi, żeby mi wreszcie wytłumaczyła brak związku między komórką jajową a człowiekiem. Podpisano Wiedźma
        • jakornelia12345 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:29
          Żeby było dokładnie, to do niewiasty Dracarii
      • la_mujer75 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 12:58
        Dla mnie zrównywanie psa do czlowieka jest przejawem wrazliwości, a nie szlachetności.
        A patrząc na niektórych ludzi, to mam problem z czym ich zrownać. Na pewno nie ze zwięrzętami. Byłaby to obraza dla tychże ostatnich.
        • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:05
          la_mujer75 napisała:

          > Dla mnie zrównywanie psa do czlowieka jest przejawem wrazliwości, a nie szlache
          > tności.

          Zwał jak zwał, lub - jeden pies, nomen omen.
          Mentalnie ubodzy poprawiają sobie samoocenę przez zrównywanie zwierząt z ludźmi, przez wymyślanie sobie jedynej i wyjątkowej płci i orientacji (lub ostentacyjną afirmację takich postaw), przez bycie "innym" na siłę, wbrew normom społecznym. Jeszcze u nastolatków to przejdzie w ramach buntu młodzieńczego, ale stare matrony są w tym po prostu śmieszne.
          • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:11
            O jeszcze jedno słowo mi się przypomniało jak to przeczytałam
            Uśpić - zwierząt domowych się nie zabija a usypia
            • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:13
              ichi51e napisała:


              > Uśpić - zwierząt domowych się nie zabija a usypia

              To ten sam mechanizm co w "przerywaniu ciąży".
              • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:21
                No dokładnie język kształtuje świadomość. Tak samo zwierzęta w rzeźni zauważmy są szlachtowane dla odmiany.
                • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:32
                  ichi51e napisała:

                  > No dokładnie język kształtuje świadomość.

                  Nie, to świadomość kształtuje język. "Zdychanie" jest pejoratywne, bo tak zwykle mówimy o śmierci psa. Neutralne określenie "niepełnosprawny" też miało zastąpić "kalekę", ale z czasem utraciło swoją neutralność i teraz ma być "osoba z niepełnosprawnością", która też niedługo stanie się określeniem nieprzyjaznym.
                  • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:40
                    Ale naprawdę są badania które mowia ze język kształtuje świadomość.
                    Słynny eksperyment z buba i kiki chociażby.
                    • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:42
                      Co się nie wyklucza - mam świadomość więc nazywam ale (i to jest ciekawe!) to jak nazywam będzie wpływało na postrzeganie.
                    • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:46
                      ichi51e napisała:

                      > Ale naprawdę są badania które mowia ze język kształtuje świadomość.

                      To jest teoria post - marksistowska.
                      Język współczesnej nowomowy co najwyżej zaspokaja potrzeby psychiczne i jest wtórny wobec świadomości. Nie dlatego uważasz, ze aborcja jest dobra, bo ktoś ją nazwał "przerywaniem ciąży", tylko ktoś ją nazwał "przerywaniem ciąży", żeby spełnić twoje potrzeby, które już posiadasz. Tutaj - potrzebę okłamania samej siebie wobec dysonansu poznawczego.
                      • mlodyniedowziecia Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:28
                        W tym przypadku jest akurat zupełnie odwrotnie. Doszło do zastąpienia słów "przerywanie ciąży" i starego "spędzenie płodu" zwrotem nacechowanym ideologicznie, a kompletnie głupim biologicznie "zabicie dziecka".Jednak żeby o tym wiedzieć i nie pleść bzdur o marksizmie, trzeba mniej czasu spędzać w kruchcie, a więcej np. na lekturze tekstów z czasów II RP i wcześniejszych.
                        Ostatnio słyszałem u Gozdyry jak jakiś poseł PiS mówił "zabicie dziecka dwunastotygodniowego" o płodzie, zarodku 12 tygodni od poczęcia.
                        • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 14:31
                          mlodyniedowziecia napisał:

                          > trzeba mniej czasu spędzać w kruchcie

                          Ty się zdecyduj, gdzie doszło do tego zastąpienia "spędzenia płodu" na "zabicie dziecka", bo jeśli w kruchcie, a nie na Onecie, to czego ujadasz?
              • paskudek1 Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 09:38
                dracaria napisała:

                > ichi51e napisała:
                >
                >
                > > Uśpić - zwierząt domowych się nie zabija a usypia
                >
                > To ten sam mechanizm co w "przerywaniu ciąży".

                Bo ciążę się przerywa. To że EFEKTRM przerwania ciąży jest śmierć zarodka lub płodu to EFEKT UBOCZNY tłuczku. Podmiotem zabiegu przeruwania ciąży jest KOBIETA a nie płód. To ty i tobie podobni zrobili z kobiety przedmiot
                • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 09:41
                  Najwyraźniej tak działa Polski że nadajemy różne słowa żeby gdzieś tam podświadomi zamaskować rzeczywistość. I nie jest to nic nowego ktoś już tu pisał o “spędzeniu płodu”
            • wapaha Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 08:38
              ichi51e napisała:

              > O jeszcze jedno słowo mi się przypomniało jak to przeczytałam
              > Uśpić - zwierząt domowych się nie zabija a usypia
              >
              nie do końca adekwatne -jeśli chodzi o czyn

              eutanazji nie nazywa się zabijaniem- ale ładnie byłoby uzyć określenia "uśpić"-tyle, że wtedy zbyt wielu osobom kojarzyłoby się to ze zwierzętami ( obraza !) i byłaby imba
              • ichi51e Re: Umieranie/zdychanie 21.07.24, 08:40
                Pewnie chodzi o taki aspekt że zwierzak nie ma nic do gadania - ma dysplazję masz go dosyć więc niech nie cierpi (sory ale to się przewinęło w jakimś wątku niedawno) a eutanazja to takie lepsze słowo samobojstwo
          • la_mujer75 Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 13:26
            Niektórym brak empatii i umiejętności nabywania wiedzy o zmieniającym się świecie.
            jak mamusia i ksiądz wmowili, że pies zdycha (bo jak może umrzeć skoro nie ma duszy), to tak juz będzie.
            Jak mamusia i ksiądz nie powiedzieli, że jest coś takiego jak dysleksja, to na bank jest to wymysł i moda wśród rozwydrzonych goofniarz, prawda? Za naszych czasów tego nie było. Goofniarz dostawał baty i sie miał uczyć. I leworęcznych też nie było....
            I takich przykładow można podawać wiele.
            "Mentalnie ubodzy"- kogo masz na myśłi??? Cóż to według ciebie znaczy?
            Pewno oznacza lewactwo, tak?
            Tego, co w Jezusika nie wierzy?
            • la_felicja Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:25
              To własnie mentalnie ubodzy panicznie się boją, że jeżeli zaczniemy używać tych samych określeń w odniesieniu do człowieka i do zwierząt, to nikt nie zauważy różnicy między nimi a np świniami
              • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 11:32
                la_felicja napisała:

                > To własnie mentalnie ubodzy panicznie się boją, że jeżeli zaczniemy używać tych
                > samych określeń w odniesieniu do człowieka i do zwierząt, to nikt nie zauważy
                > różnicy między nimi a np świniami

                Co ty nie powiesz. To dlaczego, mentalnie ubogacona, nie porównasz Murzyna do małpy? Czego się boisz?
                • la_felicja Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 12:24
                  Ale dlaczego miałabym kogoś porównywać do małpy? W jakim kontekście?
                  • dracaria Re: Umieranie/zdychanie 20.07.24, 13:02
                    la_felicja napisała:

                    > Ale dlaczego miałabym kogoś porównywać do małpy? W jakim kontekście?


                    Zrównanie człowieka z małpą jest konsekwencją używania tych samych określeń odnośnie człowieka i małpy i najwyraźniej to ty się zaczęłaś "panicznie bać" tej konsekwencji, gdy wspomniałam o Murzynach. Jesteś, według własnych słów, "mentalnie uboga", że się czegoś boisz?
    • ariathedevil Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:09
      Moja zwierzęta umierały, a do Bralczyka pasuje słowo dziaders. Bralczyk jest zwierzeciem- homo sapiens, zwierzeciem które wyewoluowało od małpy, tak więc śmiało można o nim pogardliwie powiedzieć, że zdechnie, jeżeli uważa, że w tym słowie nie ma nic pejoratywnego. Język się zmienia i ewoluuje, dopasowuje się wraz z postępem nauki, rozwojem kultury. Na szczęście takich typów jak seksitowski, patriachlany od czynienia sobie ziemi poddanej Bralczyk z kanału zero jest coraz mniej.
      • melikles Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:22
        Język się zmienia i ewoluuje, dopasowuje się wraz z postępem nauki, rozwojem kultury"

        I bardzo dobrze póki robi to samoistnie i naturalnie, a nie w myśl nakazów ideologicznych.

        Jednego Wielkiego Językoznawcę już mieliśmy. I wystarczy.
        • hanusinamama Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:41
          Przypominam ci, że Barlczyk też mowił niedawno, że jak kobieta mówi nie to zapewne myśli tak.
          Tak dziaders.
    • sueellen Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:12
      Zwierzęta dzikie i mi nie bliskie zdychają, bliskie odchodzą.
      • melikles Re: Umieranie/zdychanie 19.07.24, 11:22
        Ludzie nieznani i obcy zdychają, bliscy odchodzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka