Dodaj do ulubionych

Corka i telefon

21.07.24, 20:30
Córka ma 15 lat, od zawsze czas ekranowy był limitowany + regularne rozmowy na ten temat. Ostatnio córka nad przekonała abyśmy jej zaufali i pozwolili używać telefon bez ograniczeń czasowych.
Od tego momentu zaczęło się granie i telefony z koleżankami godzinami. Córka spędza praktycznie cały dzień na telefonie. Je strasznie mało, jest wycofana, wiecznie zmęczona, chodzi spać o 4 rano, bo gra. Córka nie ma żadnego hobby, najchętniej byłaby cały dzień na telefonie. Kiedyś jak, jeszcze miała ograniczone użytkowanie ekranów to przychodziła do nas i coś razem robiliśmy. Teraz nie przychodzi w ogóle. Rozmowy nic nie dają. Na terapię z nami czy osobno iść nie chce. Czuję, że ja tracę. Czy ktoś miał podobny problem z dzieckiem?
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Corka i telefon 21.07.24, 20:40
      Wróćcie do ograniczeń jeżeli łamie zaufanie. Granie do świtu to słaby objaw.
      • lucerka Re: Corka i telefon 21.07.24, 20:48
        Tylko ile możemy ją ograniczać? Do jakiego wieku? Czuje się bezradna.
        • slonko1335 Re: Corka i telefon 21.07.24, 21:32
          Wyłącz przynajmniej na noc. Musi się wysypiać, to jest bardzo ważne. Ma jakieś obowiązki?
        • engine8t Re: Corka i telefon 22.07.24, 02:11
          lucerka napisała:

          > Tylko ile możemy ją ograniczać? Do jakiego wieku? Czuje się bezradna.
          >

          Mozecie tylko do momentu kiedy bedzie w stanie sama na siebie i teleforn zarobic.

          15 letni wnuczka kiedy nas odwiedza i spedza prawie caly dzien w ogole nie ma ze soba telefonu - ten zostawia w samochodzie. I wcale ni ewidac by to ja szczegolnie stresowalo. Jej matkamowi ze mnial godzine jazdy w nasza storne i bedzie miec godzine z powrotem - to powinno wystarczyc.
        • bi_scotti Re: Corka i telefon 22.07.24, 02:56
          lucerka napisała:

          > Tylko ile możemy ją ograniczać? Do jakiego wieku?

          Do wieku, w ktorym sama zarobi na swoj telefon & bedzie sama decydowac kiedy/jak go uzywa. Poki co, skoro Ty placisz za telefon, data, Internet w domu etc., Ty podejmujesz decisions odnosnie uzywania tego sprzetu. Nie boj sie byc rodzicem! Good luck. Cheers.
          • night_and_day Re: Corka i telefon 22.07.24, 08:14
            Ale co to za argument, czy siedzi godzinę czy dziesięć, płacisz tyle samo, czy nie?
          • droch Re: Corka i telefon 22.07.24, 17:27
            Do wieku, w ktorym sama zarobi na swoj telefon & bedzie sama decydowac kiedy/jak go uzywa.

            Rozszerzamy tę zasadę na związki, w których jeden z partnerów nie pracuje?
            • bi_scotti Re: Corka i telefon 23.07.24, 02:35
              droch napisał:

              > Rozszerzamy tę zasadę na związki, w których jeden z partnerów nie pracuje?

              Postulujesz wchodzenie w partnerskie zwiazki z minors? surprised Marzy Ci sie 15latka jako partnerka (niepracujaca)? Hard to comment, eh ...uncertain Life.
              • droch Re: Corka i telefon 23.07.24, 11:32
                Chyba tobie się marzy.

                Ja cytuję, chyba dość jednoznacznie "Do wieku, w ktorym sama zarobi na swoj telefon & bedzie sama decydowac kiedy/jak go uzywa."
        • berdebul Re: Corka i telefon 22.07.24, 11:09
          Mądre wprowadzanie elektroniki to powinni się odbyć wieki temu. Albo gra do świtu bo spuszczono ją z łańcucha i za jakiś czas się ogarnie, bo zobaczy ile czasu przepieprza na tym, albo wrócą ograniczenia i to samo odbędzie się jak sama na telefon zarobi.
        • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:02
          Można podejść do tego inaczej i nieco inaczej ugryźć. Ograniczenia wzbudzą bunt, mogą się zacząć problemy, a wtedy na cito będzie potrzebna pomoc. Możecie zamiast dawać ograniczenia, ustalić zasady. Niby to samo, ale inaczej się nazywa i daje córce jakąś sprawczość nad własnym problemem. Zaproponujcie na przykład, że ma dwie godziny dziennie, niech sama wybierze godziny, kiedy korzysta, ale nie nocne. Niech sama ustali, gdzie poza swoim pokojem odkłada na noc telefon. I takie tam.
          • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:03
            I że np. ma te dwie, trzy godziny, ale pod warunkiem, że nie ma telefonów przy posiłkach i na wspólnych wyjściach.
    • sattwaguna Re: Corka i telefon 21.07.24, 20:49
      Koniecznie zabierz jej telefon. Ogranicz. I jeszcze ja na sport zapisz, najlepiej taki którego nie lubi.

      Ma 15 lat. Albo będzie miec hobby albo nie. Gadać z wami będzie mniej bo jest nastolatka.
      W telefonie ma wszystkich znajomych i cały świat.

      Są wakacje. Odpuść jej i ustalcie jakieś zasady (ale nie za ostre) na rok szkolny. I daj jej żyć. Nawet jak zyje inaczej niż Ty w jej wieku.
    • bei Re: Corka i telefon 21.07.24, 20:50
      Nie wiem, jako to się stało, że córka do tej pory nie znalazła żadnej pasji, nie miała żadnej formy spędzania przyjemnie czasu? Nie spotyka się z koleżankami na żywo? Są wakacje- może zachęć ją do jakiegoś kursu (ceramika, szycie, eko-kosmetyki, fotografia, lub do zajęć sportowych, albo karta do kina)
      Książek pewnie nie lubi czytać, a audiobooki? Czy już na żadną aktywność razem nie możesz jej namówić? Nie czekaj, aż sama przyjdzie, Ty idź do niej. Tobie też przyda się jakaś forma ruchu. Może razem na siłownię?, na dotnę, lub na spacer czy basen.
      • bei Re: Corka i telefon 21.07.24, 20:51
        Na fitnes, nie dotnę
        • night_and_day Re: Corka i telefon 22.07.24, 08:20
          Pasji….hm, moja na przykład udzielala się w kółku teatralnym - w wakacje kółko zawieszone, podobnie jak wszystkie inne zajęcia.
    • marianna211272 Re: Corka i telefon 21.07.24, 21:21
      zabierz najwyzej bedziecie mieli foche trudno.U mnie telefono ruszylu pozno bo moje dzieci dlugo ich nie mialy do ok 14 roku zycia .Wiem ,ze trudno i sie przydaja ale jakos nam sie udalo.Byl oczywiscie komputer playstaton x box i inne ale telefonow nie.Widze ,ze to pomoglo bo jak juz maja to nie sa az tacy przyspawani.Starszy wogole o tel nie mysli zapomina gdzies mu sie tam rozladowuje wiecznie z wylaczonym dzwiekiem( 21 lat) a mlodszy troche gorzej 19 lat ale tez sobie radzi.Wiem ,ze w Twojej sytuacji to juz pozno bo czasu nie odwrocisz ale moze ktos zastosuje
    • little_fish Re: Corka i telefon 22.07.24, 07:30
      Ostatnio czyli kiedy? Może po prostu ma syndrom "zerwania z łańcucha", skoro cały czas była ograniczana i pilnowana?
      Trochę słabo, że nic poza tym jej nie interesuje - ale co robiła do tej pory, jak czas na telefonie był ograniczony?
      Wróciłabym do ograniczeń, choćby na noc. No i próbowała podsunąć alternatywę, choć z tym może być ciężko.
      • stasi1 Re: Corka i telefon 22.07.24, 07:50
        Mając telefon co może z nim konkurować?
        Ze dwa lata temu znajomych 12 latka uczestniczyła w naszych dorosłych rozmowach jak tam trafiliśmy. Teraz jej ojciec mówi że tylko telefon.
        Znajomy mając trochę młodsze dzieci nie pozwalał im korzystać zbyt wiele z takich urządzeń. Przestał zabraniać kiedy stwierdził że jego dzieci odstają od rówieśników
        • little_fish Re: Corka i telefon 22.07.24, 08:27
          Wiele rzeczy może konkurować z telefonem. Moje dzieci mają telefony, a nie wiszą na nich non stop. Są dni, kiedy praktycznie nie biorą ich do ręki. Wiadomo, są też i takie, kiedy telefon jest sporo w użyciu.
          • stasi1 Re: Corka i telefon 26.07.24, 18:27
            Może twoje dzieci są wyjątkowe? Nie twierdzę że takich nie ma. Z ciotką jej wnuczka na różne pielgrzymki jeździ, sama z siebie
            • little_fish Re: Corka i telefon 26.07.24, 22:52
              Ja wiem, czy aż takie wyjątkowe...
        • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 11:29
          No nie wiem moze trzeba spedzić czas z własnym dzieckiem. Uwielbiam hasło "zabrać telefon". NO ok zabrać i co? Masa dzieciaków jest zostawiona sama sobie. Co mają robić? Tak część sama sobie znajdzie hobby, innym trzeba pomóc. Sport, hobby są fajne jak sie je uprawia z kimś. Jak nie ma rówieśników to moze trzeba odłożyć samemu telefon i iść na rower, na basen, na badmintona z dzieciakiem. Zapisąć się wspólnie na rysunek, na ceramikę, nie wiem kupić zestaw do haftowania krzyżykowego i razem to robić...
          • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:33
            Ojp, skąd mieć na to wszystko czas jak się pracuje, prowadzi dom, zakupy, gorowanie, pranie, wyprowadzenie psa i jeszcze o relację z mężem wypadałoby zadbać.. Nasi rodzice nie haftowali z nami i nie grali w piłkę, robiliśmy to z rówieśnikami.
          • waleria_bb Re: Corka i telefon 23.07.24, 01:31
            Piszemy o 15-latce. Ona w tym wieku sama musi znaleźć sobie zajęcie; przecież to nie 5-latka, którą trzeba animować.
            • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:47
              A czemu musi? NO pewnie można zostawić niech szuka (lub nie) a można pomóc. Nikt nie mowi, ze bedzie haftować do 90...Ja mam wrażenie, ze 15latka to ogólnie już sama wszystko powinna. Dostaje wikt i opierunek niech uczy się pilnie i dupy nie zawraca swoją osobą.
            • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:06
              I być może by umiała, gdyby jej pokazano opcje. Może tego zabrakło.
            • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:08
              I absolutnie nie musi sobie znajdować zajęcia, mogą to za nią zrobić rodzice, bo... 15 lat to już wiek, w którym normą zajęć dziecka powinny być jakieś obowiązki domowe. Odpowiedzialność, sprawczość dobrze robi.
          • slonko1335 Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:02
            Ty na pewno piszesz o 15 latkach a nie przedszkolakach?. Moje dzieci by mnie chyba zabiły śmiechem gdybym im zaproponowała wspólne rysowanie....naprawdę 15 latek sam sobie może ogarnąc rozrywki, tyle, ze często dopóki ma telefon zwyczajnie ich nie potrzebuje a jak sie go odetnie to nagle się okazuje, ze jednak nie wszyscy znajomi siedzą cały czas na kompie....
            • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:49
              NO jak 15latek sam sobie ogarnia to super. A jak nie to co?
              Co jak nie ma hobby, nie ma sportu żadnego, nie ma latem koleżanek?
              • slonko1335 Re: Corka i telefon 23.07.24, 10:47
                Zawsze może poczytać lub popatrzeć w sufit. Jak się ich odetnie od elektroniki to włącza się kreatywność.
              • leosia-wspaniala Re: Corka i telefon 23.07.24, 16:26
                Nic nie ma, tylko telefon? I jaj mamusia nie zabierze na wspólne rysowanie, to nie weźmie roweru, książki, farb, nie zadzwoni do koleżanki, żeby ją wyciągnąć do parku?
          • leosia-wspaniala Re: Corka i telefon 23.07.24, 16:24
            >Masa dzieciaków jest zostawiona sama sobie. Co mają robić?

            Ja też nie wiem, co może robić 15 latka, pewnie siedzieć i patrzeć w ścianę. No chyba, że mama się z nią zapisze na ceramikę!
            • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 16:41
              Ironizujesz i to dość nierozsądnie. Jeżeli tej 15latce dotychczas nie pokazano jakichś opcji, a znalazła telefon, to tak, ciężko jej coś znaleźć samej. Jeśli jest uzależniona - nie znajdzie. Uzależnienie zagarnia całe życie. W terapii uzależnienia szuka się właśnie aktywności, które kiedyś cieszyły albo mogą zacząć cieszyć. Nad znalezieniem tego u dorosłych się głowi wielu dorosłych przez co najmniej 6, 8 tygodni, a czasem pół roku, rok, a co dopiero u 15latki.
              • leosia-wspaniala Re: Corka i telefon 23.07.24, 17:46
                >Jeżeli tej 15latce dotychczas nie pokazano jakichś opcji

                Tak, pewnie trzymali ją w piwnicy i nigdy nie widziała ksiazki, roweru, basenu, farb, rolek, kina, innych nastolatków. Null, jak Eleven że Stranger Things wychowywana w tajnym laboratorium. Halo, mowa o PIĘTNASTOLATCE! Do tej pory miala dawkowany telefon, coś chyba robila?

                Aż dziw, że niektóre dzieciaki popadają w uzależnienia, jeśli rodzice im nie pokazali narkotyków.
                • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 17:50
                  A wiesz, że rodzice kiedyś zabierali na basen, do kina, na rower? Wiesz, że dziewczyna ma rolki? No sorry, sorry, ale autorka wątku pisała o tym - albo night - że w jej bańce nastolatki nic innego nie robią tylko siedzą w telefonach. Zakładam więc na przykład, że niekoniecznie jest to miasto, w którym dzieciak może piechotą albo komunikacja pojechać na basen i do kina wyskoczyć. I nawet jeśli coś wcześniej robiła, to uświadom sobie, już robić nie będzie, jeśli nie będzie mieć pomocy opartej właśnie na tym, żeby zechciała się zająć tym czymś.
                • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 17:54
                  Prostą analogię Ci na to podam. Wiesz dlaczego alkoholik pije, mimo że doskonale wie, że codzienny kac miły nie jest? Bo to, że pójdzie na rower, nie da mu tego co daje alkohol, a zresztą kaca można wyleczyć... alkoholem.
    • skumbrie Re: Corka i telefon 22.07.24, 07:45
      I jeśli nawet całe forum miało podobny problem, to pomoże to twojej córce?

      Rozmowy, propozycje terapii? A zwyczajne ograniczenie nie przyszło ci do głowy? Urzekła mnie twoja historia 🤦‍♀️
    • night_and_day Re: Corka i telefon 22.07.24, 08:11
      U nas to samo, córka rok młodsza. Masz tu skrajnie różne opinie. Ja czas przed ekranem limituję, mimo ogromnych protestów. Córka podnosi argument, że żadna z koleżanek nie ma limitów i ich rodzice oprócz nas tego nie kontrolują, ani nawet ich to nie obchodzi. Z tego co widzę, tak faktycznie jest. Jej koleżanki siedzą non -stop i potrafią grać do trzeciej nad ranem. Myślę, że trzeba tu znaleźć złoty środek. Mojej córce nie mogę zlikwidować limitu, bo nie wychodziłaby z pokoju. Dopóki widzę, że jest na etapie, że nie kontroluje tego sama i powoli zmienia się w zombie, będę ograniczać elektronikę. Umawiamy się na kilka godzin dziennie i koniec. Do kiedy tak będzie - nie wiem, pewnie do momentu kiedy będę widziała, że jest taka potrzeba. Dodam, że mam syna dwa lata młodszego i z nim nie mam takiego problemu. Może grać albo nie, sam się odłącza, biega cały dzień po podwórku, przed ekranem spędza może godzinę dziennie.
      • skumbrie Re: Corka i telefon 22.07.24, 10:07
        >Umawiamy się na kilka godzin dziennie i koniec.
        Dwie czy pięć?
        • night_and_day Re: Corka i telefon 22.07.24, 11:43
          Pięć
          • skumbrie Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:05
            Równie uzależniona jak kolezanki.
            • night_and_day Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:51
              Co ty nie powiesz? Wedłu definicji - nie jest. Bo nie zawala szkoły, uczy się bardzo dobrze, ma koleżanki z którymi spędza czas. Mimo to, według mnie siedzi dużo za dużo i dlatego limituję.
              • skumbrie Re: Corka i telefon 22.07.24, 18:53
                Jeszcze nie zawala. jeszcze się uczy, jeszcze ma i spędza z nimi czas. Limitujesz - przestań, wsiąknie jak koleżanki i zacznie zawalać.
                Przykro mi, JEST uzależniona.
                • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 18:59
                  Też mam taką myśl, że wysokofunkcjonująca. Bo 5 to naprawdę bardzo dużo.
                  • night_and_day Re: Corka i telefon 22.07.24, 19:12
                    Chętnie poczytam jak wasze dzieci w wieku 15 lat spędzają wolne dni w wakacje, może godzinami strugają patyki ? Jeśli mam dziecko, które chcialoby caly wolny czas spędzać w sieci, to cieszę się, jeśli mogę ograniczyć ten czas do pięciu godzin.
                    • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 19:22
                      Moje dzieciorki inne pokolenie, więc nie ma co porównywać, ale pasierbica, teraz lat 18. Pewnie, że dużo siedziała w telefonie, bo kto teraz długo nie siedzi, ale pięć godzin? W jaki sposób ktoś w roku szkolnym może przesiedzieć na telefonie pięć godzin, jeśli do 15 siedzi w szkole, są jakieś korki, czasem jakieś zajęcia, czasem obowiązki domowe i szkolne? W wakacje to jasne, że jej się zdarzy i 5 godzin, ale też nie codziennie.
                      • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 19:27
                        Widuję jeszcze 13 latka, ale niekoniecznie w jego naturalnych, codziennych warunkach. Jak się wkręci, to wkręci i czasem trzeba przypomnieć o istnieniu reala, ale ojciec go goni i jest w stanie się przestawić, zapomnieć, od czego go oderwano i wkręcić się w inne aktywności. Tak mi się wydaje, że w ogóle dobry wpływ na to ma zwierzę w domu.
                    • slonko1335 Re: Corka i telefon 22.07.24, 21:54
                      Wychodzą z kolezanjami/kolegami i .....siedzą w telefonach. Wystarczy popatrzeć na grupki mlodziezy, no ale zawsze można się pocieszać, że robi to na podwórku zamiast w domu...w weekend umówiłam się z przyjaciółkami na śniadanie przy stoliku obok siedziała para jakichś 30 latków, w ogole ze soba nie gadali, każde gapilo się w telefon. Straszę to jest ....
                    • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 08:52
                      >Chętnie poczytam jak wasze dzieci w wieku 15 lat spędzają wolne dni w wakacje, może godzinami strugają patyki ?

                      Albo pięć godzin z telefonem, albo struganie patyka. Rzeczywiście, nie ma nic pomiędzy.

                      >Jeśli mam dziecko, które chcialoby caly wolny czas spędzać w sieci, to cieszę się, jeśli mogę ograniczyć ten czas do pięciu godzin.

                      Świetnie się opisałaś jako współuzależniona. Zamień na: "Jeśli mam dziecko, które chcialoby caly wolny czas spędzać na piciu piwa, to cieszę się, jeśli mogę ograniczyć ten czas do pięciu butelek" i szukaj pomocy dla SIEBIE i córki, zanim obudzisz się z ręką w nocniku, a cyfrowej ćpunki nie da się już ograniczyć.
                      • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:39
                        Tylko, że moja córka nie jest jakimś szczególnym przypadkiem, a raczej typowym, statystycznie średnio nastolatki w jej wieku spędzają 7,5 h z elektroniką.

                        dataprot.net/statistics/what-is-the-average-screen-time-for-a-teenager/

                        Teraz powiedz ile dzieci w tym wieku nadużywa alkoholu?
                        • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:51
                          Do14 roku życia nawet 9 h, spod jakiego kamienia wylazłaś, że 5 h przed ekranem cię szokuje? Czy masz dzieci w tym wieku, w ogóle?
                          • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:56
                            NO moze szokuje tych, którzy to regulują. Jak pozwalasz 14 latce na tyle to tyle siedzi...Ale w sumie łątwiej. Dajemy telefony aby dzieci "się odczepiły i zajeły sobą"...
                          • little_fish Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:57
                            No mnie szokuje 7 godzin przed ekranem. 🫤
                          • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 10:14
                            >Do14 roku życia nawet 9 h, spod jakiego kamienia wylazłaś, że 5 h przed ekranem cię szokuje? Czy masz dzieci w tym wieku, w ogóle?

                            Nie, nie mam dzieci tongue_out Jesteś typowo współuzależnionym rodzicem. Siedź dalej na słoneczku uzależnienia.
                            • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 10:28
                              Nie masz dzieci - to wiele tłumaczy.
                              • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 11:51
                                OJP, ironię rozpoznajesz dopiero wtedy, kiedy ugryzie cię w d...?
                                • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:41
                                  Pytałam jak Wasze dzieci spędzają 12 hodzin dziennie w wakacje, - nie chciałaś się podzielić. Może też nie masz się czym pochwalić? W mojej bańce, w wielkim mieście tak żyje większość dzieci. Niektóre z nich coś sobie organizują, ale większość nie, a nawet jeśli, nie ma takiej siły, żeby jakiekolwiek zajęcia wypełniły cały wolny czas. Rodzice mają na to wywalone, albo nie mają siły nic z tym zrobić. Ja akurat dostrzegam problem u swojego dziecka, i coś z tym robię.
                                  • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:43
                                    To do skumbrie, oczywiście.
                                  • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:51
                                    Możesz uznać, że nie mam się czym pochwalić, zwisa mi to zwiędłym kalafiorem.

                                    >W mojej bańce, w wielkim mieście tak żyje większość dzieci.
                                    Współczuję tej bańki pełnej cyfrowych ćpunów.

                                    >Niektóre z nich coś sobie organizują, ale większość nie, a nawet jeśli, nie ma takiej siły, żeby jakiekolwiek zajęcia wypełniły cały wolny czas.
                                    Nie da się, nie da się... wink

                                    >Ja akurat dostrzegam problem u swojego dziecka, i coś z tym robię.
                                    Rzeczywiście, dawanie uzależnionemu dostępu do telefonu przez pięć godzin dziennie można uznać za "coś robię".
                                    Twoje podejście jest zrozumiałe - jako współuzależniona nie postąpisz inaczej.

                                    Wróć tu za kilka lat i opisz, co się dzieje z twoją córką.
                                    • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:14
                                      No, mi też zwisa opinia jakiegoś anonimowego bytu internetowego, zwłaszcza, że o nią nie prosiłam.
                                      • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:39
                                        >No, mi też zwisa opinia jakiegoś anonimowego bytu internetowego, zwłaszcza, że o nią nie prosiłam.

                                        Spoko loko, to twoje dziecko jest cyfrową ćpunką. Ty się będziesz mierzyć z jej uzależnieniem, nie ematki.
                                        • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:13
                                          Jesteś bardzo agresywna …i taki ktoś chce źeby się go słuchało.
                                          • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:26
                                            >Jesteś bardzo agresywna …i taki ktoś chce źeby się go słuchało.

                                            Mylisz się, jest mi zupełnie obojętne, czy posłuchasz tego, co napisałam (zresztą inne osoby tez), czy dalej będziesz wmawiać sobie, że z córką wszystko w porządku.
                                            Ty jesteś matką, jesteś dorosła, to twoje dziecko, które ma problem.
                                            • night_and_day Re: Corka i telefon 24.07.24, 08:54
                                              skumbrie napisała:
                                              >
                                              > Mylisz się, jest mi zupełnie obojętne, czy posłuchasz tego, co napisałam (zresz
                                              > tą inne osoby tez), czy dalej będziesz wmawiać sobie, że z córką wszystko w por
                                              > ządku.
                                              > Ty jesteś matką, jesteś dorosła, to twoje dziecko, które ma problem.

                                              Wiem, że jest ci obojętne, produkujesz się tu tylko po to, żeby spuścić parę! Powiedziałaś co wiedziałaś i wystarczy. Wracaj do swoich bombelków, może zorganizuj jakąś wycieczkę albo podziergajcie na drutach, podobno uspokaja.
                                              • skumbrie Re: Corka i telefon 24.07.24, 09:02
                                                >Wracaj do swoich bombelków, może zorganizuj jakąś wycieczkę albo podziergajcie na drutach, podobno uspokaja.

                                                Lekarzu, ulecz się sam tongue_out
                                  • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:53
                                    Ale to jest kwestia chwalenia się?
                                  • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:02
                                    To ja Ci opowiem, choć mam obok siebie dzieci w nieco innym wieku, ale 13latek jest teraz ze swoim ojcem na wakacjach kamperowych i to są w zasadzie wakacje prawie unplugged, do tego z mocnym naciskiem na sport i łażenie, łażenie i jeszcze raz łażenie. Lubi. Bo ojciec go tym po prostu zaraził, zaraził też swoje młodsze dzieciaki. I tak, pewnie czasem woleliby na telefonach, ale ojciec ich zwyczajnie goni. Pasierbica na wakacjach z ojcem z kolei, tu głównie zwiedzanie i jest w tym telefon - relacje, story, komunikatory itd., no ale jednak zwiedzają, dużo. Wrócą, to pewnie będzie dużo multimediów, pasierbica ma cały stosik wstydu gier. Ale, no właśnie, jakieś wyjazdy są, jakieś zarażanie pasjami. Wiadomo, to kosztowne, ale te dzieciaki czasem trzeba ruszyć z kanapy. Młodzi, jak wrócą, to psy maja na głowie przez resztę wakacji - takie ustalenie. Na pewno też będą śmigać na rowerach, bo lubią. Pasierbica jeździ konno. Ona też sporo czyta i ha, najczęściej na telefonie, więc podkreślam - istotne jest też to, co się w tym telefonie robi. Ma w planach jeszcze wyjazd na Mazury, a o przyszłym roku mówi, że chce patent żeglarski sobie zrobić. Ja się zgadzam, że 15latka powinna sama sobie umieć zorganizować czas, ale oni się czasem gubią, nie widzą też opcji, jeśli im ich wcześniej nie pokazano. Więc pokazywać, zachęcać bardzo warto. Niestety też kasa mu tu duży wpływ. sad Nikt święty nie jest, już za czasów moich dzieci (najmłodszego), przykleiliśmy na jego drzwiach znak informacyjny "praca na słuchawkach" i dowołać nie mogliśmy, smsy do niego pisaliśmy, żeby zszedł łaskawie na jedzenie. Niemniej pięć godzin dziennie i to przy ograniczeniu to bardzo dużo.
                                    • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:46
                                      Tak, tak, wakacje to my też organizujemy. Poza tym, córka też ma ciekawe zainteresowanie, ale związane są z działalnością w sieci, do tego dochodzi kontakt z koleżankami na komunikatorach, scrolling i gry też na pewno są. W ciągu roku miała bardzo mało czasu wolnego, bo uczyła się do egzaminów i robiła wolontariat.
                                    • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 14:19
                                      Jeszcze dodam, bo to może mieć znaczenie. Nie wiem, jakie ustalenia wnuk ma z mamą, ale tata mu nie nakłada żadnych ograniczeń. On go po prostu odrywa - idziemy, lodówka sama się nie zapełni, naczynia w zmywarce już się kurzyć zaczynają itp.
                                  • little_fish Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:59
                                    Moje dziecko spotyka się ze znajomymi (rower, hulajnoga, basen, czasem spotykają się u kogoś w domu), zajmuje się swoimi zainteresowaniami, do tego ma stałe i zlecane wakacyjnie obowiązki w domu oraz prace dodatkowe. Trochę czasu spędzamy razem (gadamy, gotujemy, robimy zakupy). W międzyczasie dłuższe i krótsze wyjazdy różnego rodzaju. No wiadomo - trochę czasu przed ekranem spędza, ale nie 12 godzin na dobę, nie całe noce...
                          • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:02
                            5 godzin i to jako ograniczenie dla mnie jest bardzo szokujące, nie wyobrażam sobie, jak to byłoby możliwe w wakacje, a co dopiero w roku szkolnym. I mówisz, że to jest czas po ograniczeniu.
                            • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:30
                              A ty ile siedzisz dziennie? Założę się, że sporo, sądząc choćby po twoich licznych wpisach w tym wątku.
                              • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:34
                                Dużo, bardzo dużo, ale nie na telefonie, ja to sobie robię na komputerze, pracując jednocześnie, choć tej pracy teraz już nie mam dużo, bo tylko dokańczam pewne rzeczy, które zaczęłam i emerytura. Pamiętaj jednak, że co innego umysł 15latki, co innego umysł 59latki. wink
                        • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 10:13
                          > a raczej typowym, statystycznie średnio nastolatki w jej wieku spędzają 7,5 h z elektroniką.

                          To są typowo uzależnione nastolatki, ale pocieszaj się dalej...
                        • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 10:16
                          >Teraz powiedz ile dzieci w tym wieku nadużywa alkoholu?

                          I już masz tak zryty beret, że prostej analogii nie rozumiesz. Współczesne nastolatki mają smartfony i dzięki nim wystrzał dopaminy. Poczekaj jeszcze kilka lat i broń dalej cyfrowego ćpania.
                          • night_and_day Re: Corka i telefon 23.07.24, 10:26
                            Skala jest zupełnie inna, i to też świadczy o tym, że nie do końca powinnaś te zjawiska porównywać, wyślij połowę dziecii i trzy czwarte dorosłych na terapię, koniecznie.
                            • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 11:53
                              >Skala jest zupełnie inna, i to też świadczy o tym, że nie do końca powinnaś te zjawiska porównywać, wyślij połowę dziecii i trzy czwarte dorosłych na terapię, koniecznie.

                              Dorośli odpowiadają za siebie i swoje dzieci.
                              Pasuje ci uzależnienie córki od smartfona, twoja sprawa, ale nie tłumacz uzależnienia tym, że połowa dzieci i trzy czwarte dorosłych, bo to śmieszne.

                              Macie w rodzinie problem, co z tym zrobisz jako jedno z dorosłych w tej rodzinie, to już twoja sprawa.
                • night_and_day Re: Corka i telefon 22.07.24, 19:24
                  To w sumie ciekawe, koleżanki też nic nie zawalają, wszyscy podostawali się do dobrych liceów, może to pokolenie właśnie TAK będzie fukcjonować, a ktoś tu niepotrzebnie zrzędzi…
                  • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 19:28
                    Pytanie, czy koleżanki też realnie tyle siedzą. A i nad czym - to też ma znaczenie.
                  • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 08:53
                    >To w sumie ciekawe, koleżanki też nic nie zawalają, wszyscy podostawali się do dobrych liceów, może to pokolenie właśnie TAK będzie fukcjonować, a ktoś tu niepotrzebnie zrzędzi…

                    Współużależnienie.
                    • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 11:58
                      Plus to, że ktoś jeszcze niczego nie zawalił nie oznacza, że nie zacznie za rok, dwa. Zupełnie nie wiem, gdzie night wyczytała, że uzależnienie od telefonu jest wtedy, gdy się szkołę nawala.
                      • slonko1335 Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:06
                        Wiesz ja sama mam problem z określeniem granicy. widzę w pracy tyle uzależnionych dzieci, że mnie to przeraża a jednocześnie w którym momencie jest to już uzależnienie, jak to wychwycić? Opis autorki wątku jest dla mnie bardzo niepokojący-nie je, nie śpi, z nikim się nie spotyka, wygląda jak zombie bo nocami ślęczy przed telefonem ale jednak jak dzieciak wywiązuje się ze swoich obowiązków, uczy, spotyka ze znajomymi czy czymkolwiek innym niż elektronika potrafi zająć to jest już uzależniony?
                        • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:14
                          Może być uzależniony. Uzależnienia nie mierzy się ilością konsekwencji, ale mechanizmami działania mózgu wobec substancji albo czynności. Niezależnie czy ktoś obstawia 5 zł czy 500 tys. złotych może mieć ten sam mechanizm nagradzania się i usprawiedliwiania, choć konsekwencje i zagrożenia zupełnie inne.
                          • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:15
                            Zresztą te 5 zł to preludium, to po prostu wczesny etap, ale to tak nie zostanie, że to zawsze będzie ta kwota.
                          • slonko1335 Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:07
                            No może ale jak to stwierdzić. Kiedy rodzic powinien zacząć się niepokoić?
                            • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:16
                              Nie wiem, strasznie trudno mi powiedzieć w przypadku telefonów, bo jak mówię, z tym mam marne doświadczenia, mocno multimedialny był jedynie mój najmłodszy syn, ale też nie było to na pewno na taką skalę, bo też multimedia nie oferowały tego co teraz. Na zupełnie chłopski rozum, patrząc po 13letnim wnuku... Widzę, że kiedy ojciec go wyciąga na spacer z psami, to przewraca oczami i wcale nie chce odejść od telefonu czy PS. Ale wiem i widzę, że jak już się go wyciągnie, to okazuje się, że nie potrzebuje do dobrej zabawy, potrafi się wciągnąć w inną aktywność i nie pamięta wtedy o telefonie czy konsoli. A z wiedzy o uzależnieniach, jaką w drobnym stopniu dysponuję, to myślę, że problem może być właśnie wtedy, kiedy nie ma już żadnych pozytywnych rzeczy, które by się z telefonem nie wiązały. Na przykład mój uzależniony syn mówi, że on nie ma żadnej historii bez używek, on nie istnieje bez używek, nie żyje, wszystkie dobre momenty, te, które pamięta, które były dla niego ważne i fajne, były na prochach i alko.
                          • droch Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:15
                            Niezależnie czy ktoś obstawia 5 zł czy 500 tys. złotych może mieć ten sam mechanizm nagradzania się i usprawiedliwiania, choć konsekwencje i zagrożenia zupełnie inne.

                            Ale może wcale nie mieć tego mechanizmu. Mam znajomego, który od 20 lat regularnie obstawia wynik finału w MŚ i ME w piłce nożne,, kwotą rzędu 100 złotych. Żadnych innych związku z hazardem nie ma, ale ta regularność... wiadomo, totalnie uzależniony 😆
                            • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:17
                              Pewnie, że może nie mieć. Są ludzie odporni na mechanizm. I są tacy, którzy go bardzo szybko w głowie wytworzą, nie ma reguły.
                  • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:56
                    night_and_day napisała:

                    > To w sumie ciekawe, koleżanki też nic nie zawalają, wszyscy podostawali się do
                    > dobrych liceów, może to pokolenie właśnie TAK będzie fukcjonować, a ktoś tu nie
                    > potrzebnie zrzędzi…

                    Całkiem jak wysoko funkcjonujący alkoholicy. Nic nie zawalają, piją alkohole z najwyższych półek w zaciszu swojego super mieszkanka, ale powiedz takiemu, że od jutra zero alkoholu.
                    Ale może to pokolenie właśnie tak funkcjonuje. Oh wait, nie to po prostu alkoholicy.
                    • taki-sobie-nick Re: Corka i telefon 23.07.24, 21:18
                      Napisałam to pół doby wcześniej, ergo mamy te same wrażenia:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,177907544,177907544,Corka_i_telefon.html?p=177912480
                      • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 24.07.24, 07:40
                        Bo to jest bardzoe proste skojarzenie. Nic nie zawala to znaczy, że nie jest uzależniony. To niech pani powie córce, że dziś telefoniku i internetu nie będzie, zobaczymy jaka córka nie jest uzaleźniona.
              • taki-sobie-nick Re: Corka i telefon 23.07.24, 01:03
                night_and_day napisała:

                > Co ty nie powiesz? Wedłu definicji - nie jest. Bo nie zawala szkoły, uczy się b
                > ardzo dobrze, ma koleżanki z którymi spędza czas.

                Tak, tak, oczywiście.

                Podobnie jak wysokofunkcjonujący alkoholik.
              • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 11:59
                Ale to nie jest definicja uzależnienia. Ja może skażona jestem deczko tematem, ale wiesz, mam w domu podwójnie uzależnionego i on swoją pracę wykonywał z najwyższą sumiennością.
          • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 18:36
            Codziennie? Nawet w roku szkolnym? surprised
    • sueellen Re: Corka i telefon 22.07.24, 08:22
      U mnie dzieci nie mają ograniczeń poza jednym: na noc telefony zostają w kuchni i się tam lądują a nie w sypialniach. Właśnie po to by nie zaistniała taka sytuacja że grają do 4 nad ranem i są potem nieprzytomne. Do 4 nad ranem to ja grałam w młodości na komputerze stacjonarnym którego nie dało się po prostu wynieść z pokoju.
    • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 10:10
      Niezależnie od telefonu...poszukać dziecku hobby. I jakiś sport do upraniwania. Nie "zamiast telefonu" bo to nie zadziała. Tak zwyczajnie. Hobby można wspólnie poszukać. Znajoma chodzi ze swoją córką na ceramikę. Sport też mozna razem uprawiać.
      • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:37
        Tylko ceramika to pewnie zajęcia max dwa razy w tygodniu po godzinie, kropla w morzu wolnego czasu. Trudno nastolatkowi cały wolny czas animować, szczególnie kiedy on ma wakacje a ty pracujesz. Pod tym względem kiedyś były jednak inne czasy, biegaliśmy po podwórku z rówieśnikami....
    • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 22.07.24, 10:12
      Telefonowa dopamina bardzo uzależnia, polecam taką książkę Wyloguj swój mózg i nie słuchaj tych co krytykują twoją córkę za brak innych zainteresowań, bo uzależnienie od dopaminy jest tak silne że inne rzeczy przestają interesować i sprawiać przyjemność, chce się tylko telefonu. Musisz jej ten telefon zabrać jak narkomanowi na odwyku narkotyki. I to jest niezależne od niej, to tak mozg działa po prostu.
      • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:38
        Ja przez pewien czas chodziłam z tym problemem do psychologa i twierdziła kobieta, że nastolatkowi nie można zabierać już telefonu.
        • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:42
          95% psychologow to ludzie ktorzy poszli na psychologie bo sami maja problemy z glowa.
          • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:53
            Ale jednak na tym forum rady terapii na wszelkie problemy mają się dobrze.
            • taki-sobie-nick Re: Corka i telefon 23.07.24, 01:07
              To z braku alternatywy. No i jest szansa, że trafi się na owe niezaburzone 5%.
          • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:58
            Źródło tej informacji podasz?
            • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:09
              Też to slyszalam wiele razy. Znajomej córka studiująca psychologię tez to potwierdzila, sama ma wiele problemów ze sobą od dawna.
            • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:26
              Podałabym, ale moderacja mi nie chce przepuścić postu. Pomyliłam sie o 14 procent. Wpisz sobie w google tytuł artykułu "Therapists Need Therapy, Too" i tam jest mowa o doktoracie w którym było, że 81 psychologów wykazało zaburzenia psychiczne.
              • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:26
                www.vice.com/en/article/gywy7x/therapists-need-therapy-too
                • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:27
                  O, teraz się udało.
                  • taki-sobie-nick Re: Corka i telefon 23.07.24, 21:16
                    A nie napisali tam, co im diagnozowano?
          • taki-sobie-nick Re: Corka i telefon 23.07.24, 01:06
            Dodatkowo minimum 50% to tępi rutyniarze.
        • skumbrie Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:07
          Więcej pacjentów w przyszłości wink
      • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:12
        Pamiętajmy o jednym. Gdy narkoman ma zabrane narkotyki podczas odwyku, jest pod opieką terapeutyczną. I to jest bardzo istotne. Bo takie zabranie bez odpowiedniego przygotowania planu działania, bez pomocy w razie czego w tle, może być groźne.
    • bywalec.hoteli Re: Corka i telefon 22.07.24, 10:29
      Znany temat, to problem całej społeczności.
    • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 11:31
      Ten brak hobby - jak to możliwe w sumie?
      • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:39
        Ja też nie mam hobby. Znam sporo osób które nie mają, normalnie żyją.
        • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:32
          Nie masz hobby... A jak siedzisz na emamie to za karę? wink Hobby to jeszcze nie pasja. Hobby to zajęcia, które się lubi. I jak córka autorki siedzi w telefonie, to tam na pewno jest ukryte hobby - np. ogląda rolki w danym temacie.
          • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:42
            No jeżeli tak zdefiniujemy, że hobby to to co się lubi... to mam hobby picie kawy codziennie po śniadaniu i czytanie w łóżku przed snem 🙂
            • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:05
              Moim zdaniem to zdecydowanie można nazwać hobbym.
    • panirobak82 Re: Corka i telefon 22.07.24, 11:36
      Czy wyście powariowali?? Nie rozumiecie świata w jakim żyją teraz dzieciaki?? Córka ma iść z Wami na terapię bo ma 15 lat i nie chce spędzać czasu z mamusią i tatusiem woli rozmawiać przez telefon z koleżankami? Przecież zamiast tych rozmów mogłaby z mamusią i tatusiem iść na spacer a może wspólne malowanie? Albo może na koniki ją zapiszcie. Współczuję dziewczynie nawet w wakacje nie może robić tego na co ma ochotę… coś okropnego.
      • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:40
        Mogla by sie na przyklad spotkac z tymi kolezankami na zywo, ale wtedy i tak beda siedziec kazda z nosem w telefonie i ogladac tik toka big_grin
        • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:06
          terapia to standardowe rozwiazanie na ematce, na cokolwiek dobra
          • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:11
            Ja osobiście jestem rozczarowana terapiami. To jest moje prywatne zdanie oparte na doświadczeniu. Myślę tak, wierzę, że dobry terapeuta może pomóc, ale mega ciężko go znaleźć i to jest szkopuł. A na niektóre problemy sami terapeuci nie mają pomysłów.
            • marciaja Re: Corka i telefon 22.07.24, 16:23
              smile Z ust mi to wyjęłaś, nie ujmując nikomu. Nasz lekarz (ten sam od urodzenia) mówi zawsze, ile spotkań było, jak było 12 i nie działa to już nie zadziała, efekt jakikolwiek widoczny być musi. A przerób mieliśmy niezły. Dlatego ostatnio na hasło "może byś mi na terapię dała" bardzo dobitnie odpowiedziałam ENOUGH. Duży jesteś, mądry jesteś, wiele rozumiesz, teraz mamusi się przyda terapia smilesmilesmile Oczywiście, gdyby był w depresji to bym tak nie powiedziała, ale nie jest, więc niech trochę popracuje nad sobą.
      • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:56
        NO faktycznie lepiej siedzieć cały dzien w wirtuanym świecie niż na tych "konikach" spedzić czas z realnym zwierzęciem i realnymi ludźmi.
        • panirobak82 Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:01
          No faktycznie bo to ematka tutaj na wakacje nastolatki wstaja o 7 chodza spac o 22 na sniadanie jedzą jagielnik, gardzą tiktokiem i każdy dzien spedzaja na rozwijaniu pasji i swojego hobby.
          Standardy ematki to zabrac ta dziewczyne na terapię do psychiatry i zapisać na koniki.
          • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:14
            A czemu nagle porojektujesz na wstawianie o 7, kładzenie się o 22
            Faktycznie moja nastolatka tiktoka nie ma ( bo ja nie pozwoliłam, szajs jakich mało), nie idzie spać o 22 ale czas ekranowy ma włąsnie miedzy 7-22, w wakacje tego czasu ma więcej ale nie nieograniczoną ilość.
            Nic nie pisałam o terapii, hobby czy zaintersowanie zdrowo mieć zarówno w wieku 15 jak i 55 lat.
          • skumbrie Re: Corka i telefon 22.07.24, 19:11
            Psychiatra rzadko kiedy jest terapeutą wink
        • berdebul Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:16
          Ona też gada przez telefon. Jak są w różnych miejscach to wciąż mogą rozmawiać, mimo że dzieli je pierdyliard kilometrów.
          Imho niepokojące jest siedzenie do rana z grami.
          • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:50
            Szczerze mówiąc to gry do rana (jak wczesniej miałą limit i nie mogła) mnie mniej niepokoją niż np. skrolowanie godzinami.
      • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:15
        Zdrowa piętnastolatka pewnie by rzeczywiście nadal siedziała długo na telefonie, ale raczej nie tylko.
    • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 11:43
      uwazam, ze powinnas wprowdzic stare zasady, lmit czasowy, zanim odjedzie zupełnie
      jzeli nie ma hobby to pomoz jej cos znaleźć, argument ze jej sie nie chce nie powinien cię zajmować
      • panirobak82 Re: Corka i telefon 22.07.24, 11:49
        O tak to mityczne hobby, które powinien posiadać absolutnie każdysmile i najlepiej później przełożyć to hobby na pracę bo robiąc to co się kocha nie pracuje się nigdy!!! Po prostu życie bez hobby w wieku lat 15 to taka tragedia, że nic tylko patrzeć jak dziewczę się stoczy i nie będzie co ratować. Hobby rządzi
        • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:40
          Ja mam 51 lat i nigdy hobby nie miałam.
          • panirobak82 Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:48
            O tym właśnie mówię. Większość tu przyszła popisać matce mądre oklepane rady, zabierz telefon niech znajdzie hobby i nic z tego nie wynika.
          • konsta-is-me Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:52
            Ja mam hobby ale ciężko je uprawiać bez internetu 😁
            Wychodzi że jedyne dozwolone hobby to sport albo rękodzieło...
            • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:55
              Nie lubię ani jednego ani drugiego.
          • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:04
            wspolczuje
            • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:12
              Nie ma czego. Nałogowo książki czytam za to.
              • anka_one_and_only Re: Corka i telefon 22.07.24, 16:52
                nutella_fan napisała:

                > Nie ma czego. Nałogowo książki czytam za to.

                Tylko sie nie przyznawaj do tego nalogowego czytania, bo jeszcze ktos gotow pomyslec, ze czytanie to twoje hobby i juz nie bedziesz taka zbuntowana big_grin
        • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:06
          tragedią jest to, ze sie nie iteresuje niczym poza klikaniem w telefon
          masz sporo opcji dla 15- sport, ksiazki, kino, zwierzatka, wszelkie rzemiosła, tańce itp itd
          nie musi leżeć przylepiona do ekranu
          • beataj1 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:34
            Ale wiesz o tym ze w internecie są wszelkie informacje? Że ona nie siedzi i nie stuka wyłączony ekran.
            Może się tam doświadczyć całych wszechświatów rzeczy, może prowadzić bardzo bogate życie towarzyskie, może poznawać ludzi, uczyć się rzeczy, rozwijać swoje zainteresowania.
            Może też oglądać tiktoczki - to oczywiście jest prawda.
            Jakie to smutne, że rodzice zupełnie nie nadążają za rozwojem techniki i tego jak dziś żyją dzieciaki. i chcieliby by było tak jak "za moich czasów.

            Już widzę jak 15 latka, której wszyscy znajmi sa online ze zrozumieniem przyjmuje odcięcie od kontaktu z jej światem, bo mamusia sobie wyobraża że spacer albo inny fitnes jest ważniejszy.,
            • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:48
              ona nie ma się odcinać od znajomych, ona ma żyć

              nikt jej nie broni mieć znajomości, spotykać się w realu, natomiast ograniczanie się do online, ślęczenie z wirtualnymi znajomymi jest szkodliwe, to prowadzi do sytuacji że masz znajomych tylko na insta, ale na codzień nikogo nie spotykasz. nigdy bym swoim dzieciom nie pozwoliła na życie tylko wirtualne

              opowiesci o tym, ze dziecko ma tony super znajomych w wirtualu to bzdury, prowadzące że dzieciaki nie wchodzą w normalne realacje i tracą pewność siebie
              • panirobak82 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:56
                Co za głupota i znowu stereotypy. Twoim zdaniem jeśli rozmawia z kimś przez telefon lub „pisze” to tylko z kimś kogo nie zna w realu? Może jednak rozmawia ze swoimi koleżankami z klasy, które zna w realu ale aktualnie nie mogą się spotkać? To, że ty piszesz sms i innych komunikatorach z jakimiś obcymi osobami nie znaczy, że ta 15 też tak robi. Ona po prostu utrzymuje kontakty ze swoimi znajomymi. Ja wiem, że za Twoich czasów to na bank dzieciaki całymi dniami siedziały na podworku i do szkoly szlo sie kilometrami przez zaspy ale teraz dzieci mają inne możliwosci.
                • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:00
                  Jak się skroluje godzinami youtube, FB czy tiktok to się nie ma żadneego kontaktu z rzeczywistością. To mozna łatwo sprawdzić na czym siedzi dzieciak. Bo jednak czym innym jest 3 godzinne gadanie na messengerze ze znajomymi a czym innym 3 godziny skrolowania...
                • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:04
                  jezeli dziecko woli znajomych online, zamiast w realu, szczegolnie w tym wieku /burza hormonow to jest to nienormalne
                  osobiście wole dzieci pijące I piwko w parku, niż przywiązane do ifona
                  • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:15
                    Normalna jestes? 15latki pijące piwko?
                    • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:24
                      wyobraź sobie ze to sie zdarza wśród młodziezy szkolnej, takie to są czasy buntu, ze mlódzi to jedno zdobyczne piwo w koncu muszę wypić na przekór starym
                      • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:51
                        Dobrze wiem ze sie zdarza. W kraju w którym alkoholizm i naduzywanie jest tak powaznym problemem ty piszesz, ze lepiej zeby 15latek piwko pił?
                        Czemu 15latek musi wypić piwko? Alkohol jest dla osób pełnoletnich. To jest narkotyk i silny depresant.
                    • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:35
                      15 latka z piwem to patologia
                      • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 16:02
                        nie moja droga, to się zdarza, nawet w zacnych domach, ze 15 latki ukradkiem wychylą piwko na nielegalu, na spółe z paczką, niecodziennie, ale po to zeby w koncu sprobować
                        tak jak to się dzieje od zarania dziejów
                        i pokolenia rosną
                        • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 16:10
                          Zdarza się, a nie jest normą rozwojową. I tak, uważam to za patologię. Co innego w wieku 17 lat.
                          • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 16:33
                            a ty kiedy 1 piwko wychylilas?
                            patola to regularne chlanie, picie bez skrepowania, a to szczeniackie wygłupy
                            • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 16:52
                              Właśnie gdzieś tak 2-3 klasa liceum. 15 lat to podstawówka, litości.
                              • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 17:25
                                no litości, pierwzy papieros i pierwszy łyk piwa przypada na podstawowke najczesciej
                                • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 23:24
                                  Patologia, w moich czasach w podstawówce nie było tego. No ale ja jestem 1973
                        • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:54
                          NO i od dawna w Polsce problem alkoholowy kwitnie....
                  • nutella_fan Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:35
                    Wolisz dziecko pijące alkohol niż nadużywające telefonu????
                    • droch Re: Corka i telefon 22.07.24, 17:34
                      Wolisz dziecko pijące alkohol niż nadużywające telefonu????

                      1 piwo na miesiąc vs 12 godzin dziennie z telefonem? Moim zdaniem, wybór wcale nieoczywisty.
                      • cranberries1983 Re: Corka i telefon 22.07.24, 17:39
                        moim zdaniem piwko, na czterech żeby się popisać przed kumplami, to mniejsze ryzyko niż cyfrowe zombie
                      • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:54
                        Mówimy o 15latku!!!
                        • cranberries1983 Re: Corka i telefon 23.07.24, 18:24
                          no i? dzieci robią takie głupoty - tak niestety jest, grunt zeby zrozumialy, ze to shit i nie muszą nikomu imponować..
                          chyba ze je trzymasz w klatce
            • no_name33 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:51
              beataj1 napisała:

              > Ale wiesz o tym ze w internecie są wszelkie informacje? Że ona nie siedzi i nie
              > stuka wyłączony ekran.
              > Może się tam doświadczyć całych wszechświatów rzeczy, może prowadzić bardzo bog
              > ate życie towarzyskie,

              Niech prowadzi i doświadcza, ale nie do 4.00 rano 🙄

              Ps. Czekam na wysyp genialnych dzieci - naukowców, analityków i programistów… a nie, czekaj…
              • beataj1 Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:06
                A to musi być genialna? Niech sobie będzie całkowicie przeciętna.

                Dzisiaj właśnie tak dzieciaki spędzają czas. Online.
                Co niby my teraz robimy? Hasamy na koniczkach?
                Mamy inny świat niż za naszej młodości. Czas sobie to uświadomić i przestać zawracać cyfrową rzekę kijem.
                No i oczywiście dziewczyna, której siłą odebrano dostęp do jej świata będzie kojarzyła sport i koniki jako coś fajnego a nie dopust boży by się matka odjaniepawliła od niej.
                • no_name33 Re: Corka i telefon 22.07.24, 14:30
                  beataj1 napisała:

                  > A to musi być genialna? Niech sobie będzie całkowicie przeciętna.

                  Nie musi, odniosłam się do wpisu o tym, jak to dziecko eksploruje świat przez internet 🙄
                  >
                  > Dzisiaj właśnie tak dzieciaki spędzają czas. Online.
                  > Co niby my teraz robimy? Hasamy na koniczkach?

                  Nie widzisz różnicy? 15 latka z wątku nie robi nic, poza siedzeniem w telefonie. Ja też teraz siedzę, pomiędzy różnymi aktywnościami. Byłam dziś w pracy, gdzie zajmowałam się różnymi rzeczami i nie patrzyłam tępo w tik toka. Musiałam wykazać się wyobraźnią, kreatywnością, a przede wszystkim komunikacją z klientami i współpracownikami. Owszem, komunikujemy się również online, ale głównie w realu.

                  > Mamy inny świat niż za naszej młodości. Czas sobie to uświadomić i przestać zaw
                  > racać cyfrową rzekę kijem.

                  Pracuje w cyfrowej rzece. Ale nie uważam, że mam tam utknąć na tyle, żeby zatracić poczucie czasu, nie spać, nie jeść itp.

                  Moje pokolenie wychowało się bez powszechnego netu i uważam że tylko zyskaliśmy. Dziś potrafimy korzystać z netu i nawet na tym zarabiać.
                  Dzieciaki ktore wiecznie siedzą od małego w telefonie, nie potrafią zrobić nic sensownego w sieci.
                  Mają ograniczoną wiedzeni wyobraźnię, ubogie słownictwo i npisownie. A na rozmowę kwalifikacyjną przychodzą z matką. Takie to korzyści. 🙄
                  No lajfy rosną
                  • beataj1 Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:34
                    NO to zastanówmy się. Nie jestem geniuszem, użytkuje Internet całkiem sprawnie ale np w fandomy są poza moją umiejętnością poruszania się. Booktoka dopiero odkrywam.
                    I uważam że wynoszę z neta bardzo dużo.
                    Podasty, dokumenty na youtube, wspomniany już booktok, możliwość dostępu do ciekawej muzyki, wiedzy której normalnie nie mogłabym znaleźć.
                    Ludzi którzy interesują się tym co ja, ścieranie sie z innymi opiniami etc.
                    Moje dziecko jest w necie, ma go praktycznie nielimitowanego w wakacje. Nauczyła się technik malarskich których by nigdy nie poznała. Utrzymuje relacje i znajomości z ludźmi z klasy i z poza niej. Przenosi to potem na kontakty osobiste.
                    Ciągle podpowiada mi jakieś nowości książkowe - choć muzycznie nam zupełnie nie po drodze.
                    Zainteresowała się (ale to po mamusi) aktywnościami związanymi z działaniami pomocowymi - matka ma serce po lewej stronie i rośnie mała feministka ekolożka.

                    Owszem ogłada głupoty na internecie ale kto nie ogładał nigdy bzdurnych MTV czy innych VIVA albo Bravo GIrl niech pierwszy rzuci kamieniem (znaczy sie ja wiem że ematka to nigdy).

                    Owszem, Internet może być bardzo niebezpieczny dlatego ona w tym intrenecie jest przeze mnie pilnowana. Ale dostępu nie ograniczam.
                    Może jakby była chłopcem - wiadomo ze oni mają bardziej upośledzone kwestie społeczne -bym bardziej naciskała. Ale nie widzę powodu by zmuszać ją by spędzała wolny czas tak jak JA uważam za wartościowe.
                • little_fish Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:09
                  "Co niby my teraz robimy? Hasamy na koniczkach?" - siedzisz tutaj kilkanaście godzin na dobę, do 4 nad ranem i nie robisz zasadniczo nic innego?
        • ikonieckropka Re: Corka i telefon 22.07.24, 16:28
          Hobby to akurat rzeczywiście właściwie każdy ma, nie każdy ma pasję, to dwie różne rzeczy. Pokrewne, ale nie tożsame.
        • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:18
          Zdecydowana większość ludzi ma hobby, bo hobby to coś, co się lubi. Pasja to coś, w co się angażuje i pasja jest czymś rzadszym. Ale hobbym może być właśnie scrollowanie lub oglądanie Familiady.
        • leosia-wspaniala Re: Corka i telefon 23.07.24, 17:48
          Ty nie posiadasz hobby i jęczysz w innym wątku, że nie masz żadnych znajomych.
    • nena20 Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:03
      mój syn na noc telefon zostawia na korytarzu. Nie ma opcji aby pozostał w jego pokoju, inaczej będzie siedział do rana. Widzę czasem jak jego koledzy wysyłają jakieś wiadomości jest 2-3 w nocy, opcja po moim trupie.
    • kropkacom Re: Corka i telefon 22.07.24, 12:56
      Nigdy nie ograniczałam. Zwłaszcza w wakacje. Z czego młodzież długo korzystała z domowego internetu. Nie miała mobilnego a my wyłączaliśmy ruter na noc. Już nie wyłączamy big_grin Zrób rachunek sumienia ile sama spędzasz czasu na internecie. Jak zacznie się życie towarzyskie to będziesz się modlić aby siedziała w domu z telefonem. Bywa i tak.
      • hanusinamama Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:59
        Albo i nie...znam 18-19latki, które nie mają nadal życia towarzyskiego.
    • no_name33 Re: Corka i telefon 22.07.24, 13:13
      Ostatnio widziałam wywiad z psychiatrą, który mówił o tym jakie skutki ma zaburzenie rytmu dobowego u takich młodych osób. Łączył to z zaburzeniami nastroju i depresja. Nie wiem na ile jest to wiarygodna „teoria”, Ale taki tryb życia na pewno zdrowy nie jest.
      Wróciłabym do ograniczeń poprzednich.
      • srubokretka Re: Corka i telefon 22.07.24, 18:36
        >Nie wiem na ile jest to wiarygodna „teoria”,

        Latwo to zeryfikowac. Wystarczy swiecic sobie latarka w oczy tyle czasu ile swieci sobie dziecko telefonem i wyciagnac wnioski.
    • lucerka Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:01
      Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, żeby wprowadzić znów stare zasady. To bedzie bardzo nieprzyjemna konfrontacja, i dla niej i dla nas. Ale widzę, że jednak jeszcze nie dorosła do nieograniczonego czasu na ekranach.
      • wapaha Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:56
        lucerka napisała:


        . Ale widzę, że jednak jeszcze nie dorosła do nieograniczonego czasu na
        > ekranach.
        >

        ja tylko spytam
        a jak ona ma dorosnąć i nauczyć się korzystać z tego narzędzia, skoro nie ma na to szansy ?
        ja sama pamiętam swoje pierwsze kroki w sieci -i mimo że byłam dorosła wsiąkałam na maksa, z czasem się nasyciłam, nauczyłam jak korzystać z tego narzędzia
        Nie ma innej drogi nauczenia dziecka niż droga przez własne doświadczanie, zarządzanie czasem, mulenie az się zrobi nudno i będzie boleć głowa i wpadnie pomysł żeby wyjśc na dwór itp. Kiedy ona ma się tego nauczyć ?
        Zwróć uwagę, że dla młodego pokolenia internet nie jest tym samym co dla nas -bo dla nich jest to część życia, oczywista oczywistość, a odbieranie tego -to obciach, ostracyzm i zacofanie

        może zamiast tak drastycznych kroków wobec nastolatki warto do sytuacji podejść racjonalnie a nie radykalnie ?
        moze ona nie potrafi korzystac z tego narzedzia ?nie widzi potencjału innego niż gry ( btw , gry nie są złe tongue_out)
        • srubokretka Re: Corka i telefon 22.07.24, 18:34
          o czym ty pitolisz wapaha? Jestes w kazdym watku na emama. Gdybym miala dziecko uzalezione i przeczytala twoja rade to wzielabym mlotek i rozwalila komorke w drobny mak.
        • lucerka Re: Corka i telefon 22.07.24, 19:18
          Ona przestała jeść, je jak wróbelek, mówi że nie jest głodna i gra godzinami. Schudła, jest blada i wygląda na chorą. Boję sie, że wpędzi się w jakieś gorsze zaburzenia.
          • taki-sobie-nick Re: Corka i telefon 23.07.24, 01:05
            Źle jest.
        • skumbrie Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:06
          >ja sama pamiętam swoje pierwsze kroki w sieci
          Kiedy to było? Trzydzieści lat temu?

          >Nie ma innej drogi nauczenia dziecka niż droga przez własne doświadczanie, zarządzanie czasem, mulenie az się zrobi nudno i będzie boleć głowa i wpadnie pomysł żeby wyjśc na dwór itp.

          The Social Dilemma oglądałaś? To obejrzyj i nie pierd...
        • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:27
          Jest to prawdą, o ile nie zachodzi za daleko, a tu już chyba zaszło.
          Zobacz, Ty się nasyciłaś internetem, część ludzi poimprezowała na studiach i to mocno, dzisiaj już tego nie robią, ale część z nich wcale nie nauczyła się z alko korzystać. To wcale nie jest regułą.
      • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:25
        Taka propozycja - spiszcie te zasady i niech każde z Was podpisze. Jeszcze jedno - nie tworzy się umów jednostronnych, powinno tam też być coś, co Wy zmienicie w sobie/w relacjach.
    • marciaja Re: Corka i telefon 22.07.24, 15:05
      Jest mi bardzo przykro to czytać. Bardzo. Dziękuję Bogu, że moje dziecko jakkolwiek funkcjonuje inaczej.

      Pisałam o tym kilka dni temu. Zostałam prawie ukrzyżowana online. Wyrodna matka śmie dziecku ograniczać media w wakacje, w dodatku jakaś taka niezadowolona z dziecka się wydaje, bo w domu dziecko chce siedzieć.

      Więcej mediów, więcej. Dopamina, ta która daje tyle przyjemności. Nie mam szans dostarczyć w chwili obecnej dziecku bodźców, które wyzwolą porównywalną z mediami dawkę dopaminy, do tego dodać jeszcze hormony, trochę endorfin na przykład dla rozluźnienia.

      lucerka to się może w depresję przerodzić. Musicie pogadać z lekarzem. Nie wiem jak ją tam zaciągniesz, ale musiecie.
      • hanusinamama Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:53
        NO byłaś niezadowolona z dziecka. Tak żeś syna opisała ze aż ciary przeszły. No niby sie stara, niby fajny ale nadal jakiś nie taki...
        • yannefer Re: Corka i telefon 26.07.24, 22:10
          Podlinkujesz ten wątek?
    • akn82 Re: Corka i telefon 22.07.24, 17:22
      Wrócicie do limitów. Macie egzemplarz który sobie nie radzi i tyle. To się zdarza. Jak długo te limity ? Do czasu aż będziesz sprawować władzę rodzicielską i dopóki będziesz sponsorowała takie sprzęty. Ja kiedyś przytomnie zakomunikowałam dzieciom że telefon komórkowy jest moją własnością która oddaje im w użytkowanie. Więc u nas nie ma zbytni dyskusji na temat ich telefonów. Tak samo jak auto jest moje i im oddaję w użytkowanie wożąc ich to tu to tam. I laptop jest mój ( akurat mamy jeden) i raz im daje jak potrzebują. Ale na to może być u was z późno. Wychowuj dziecko według własnych zasad i wartości. Możesz i masz do tego pełne prawo.
      • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 15:30
        Zabrzmiało pracodawczo. smile
    • srubokretka Re: Corka i telefon 22.07.24, 18:29
      Jest cybernarkomanem i tak do niej podchodz. Walcz jak z uzaleznieniem i to jak najszybciej.
    • lauren6 Re: Corka i telefon 23.07.24, 09:59
      Zapomniał wół jak cielęciem był. Doskonale pamiętam gdy jako nastolatka wisiałam godzinami na telefonie ze znajomymi. Taki etap w życiu, przejdzie.

      Są wakacje, wyluzuj. Gdy będzie rok szkolny i czas rozmów się nie skróci możesz interweniować.
      • fogito Re: Corka i telefon 23.07.24, 10:11
        I potem te dzieciaki idą do szkoły i patrzą nieprzytomnym wzrokiem na nauczyciela. Blade zmęczone, z zerowym zainteresowaniem czymkolwiek.
        • droch Re: Corka i telefon 23.07.24, 11:35
          Proste odebranie telefonu wcale nie sprawi, że dziecię wróci do szkoły rumiane, wypoczęte i z entuzjazmem.
          To tylko pobożne życzenia rodziców.
          • fogito Re: Corka i telefon 23.07.24, 12:41
            Od czegoś trzeba zacząć. Może od tego, żeby wyspać się bez telefonu.
            • droch Re: Corka i telefon 23.07.24, 13:11
              Niby racja, ale w praktyce na tym zaczyna się i często kończy pomysł na wychowanie.
              Żeby to działało, to nastolatka musi chcieć ograniczyć elektronikę. Tak to osiągnąć - nie mam pojęcia.
    • konsternacjax Re: Corka i telefon 23.07.24, 18:19
      Nie mam dzieci, ale swój pierwszy telefon dostałam w wieku 14 lat i mimo, że to nie był smartfon (rocznik 85) to pamiętam jak na grupe tysiące rodzicom rachunki nabijałam. Normalne, jestem dorosła a w telefonie siedzę po 7h dziennie, otwarcie przyznaję, że telefon to trochę moja trzecia ręka, według mnie ograniczenia są bez sensu, jeszcze 3 lata i córka będzie mogła w ogóle nie spać i siedzieć w telefonie jeśli będzie miała na to ochotę, po co te nerwy, spięcia? Jest młoda, nic się nie stanie, jak się nie wyśpi (przewracam oczami, jak przypomnę sobie Matkę narzekającą, że nie śpię bo 1-2, mi się naprawdę nie chciało, młodość ludzie, młodość!). Ja bym po prostu obserwowała, może po jakimś czasie trochę sama przystopuje, bo teraz jest na haju nieograniczenia, też bym nie poszła na terapię i też bym się tylko od Was wycofała, taki wiek.
      • ikonieckropka Re: Corka i telefon 23.07.24, 18:30
        Ja to kiedyś mówiłam: wszyscy w tym wieku imprezują, wszyscy w tym wieku eksperymentują, pić trzeba się nauczyć, normalne, że się w wieku studenckim czasem zawiśnie nad muszlą i rano pije sok z kiszonej kapusty, trawa to nie narkotyk, wszystkie starsze przeszły przez to i jest w porządku, a branie lsd na imprezach to nic takiego, sprawdziłam, przecież nie uzależnia. Mam dzieci, dziś boli mnie, że za bardzo pozwoliłam na "młodość, ludzie, młodość!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka