marzec2022
30.07.24, 15:32
Dziewczyny, mam dylemat finansowo-edukacyjny. Ematka wie wszystko, moze i tu wypowiedzą się mądre kobiety.
Syn dostal sie na studia- kierunek lelarski niestacjonarny w naszym miescie. Wydzial/ uczelnia o dosc duzym prestiżu. Koszt studiow wysoki, ok 50 000 zl rocznie. Na stacjonarne na tym wydziale, przy posiadanej przez syna punktacji raczej nie ma szans.
Dostał sie rownież na lekarski stacjonarny, studia bezplatne, ale w miescie oddalonym od nas o ok 400 km. Miasto byłe wojewódzkie, zdecydowanie mniejszy prestiż uczelni.
Mamy teraz cięzki czas decyzji co robic dalej.
Syn najchetniej wybralby uczelnię na miejscu. Mowi, ze nie chce wyprowadzac sie z domu, ze tu, z nami bedzie mial najlepsze warunki do nauki. Syn jest introwertykiem, trudno nawiazuje nowe znajomosci i wiem, ze psychicznie latwiej bedzie mu mieszkac z nami, tym bardziej, ze czeka go ogrom nauki.
Zaczynam sie zastanawiać czy finansowo tez nie wyjdzie podobnie. Oplacenie stancji, przejazdy, jedzenie i inne składajace sie na utrzymanie studenta tez beda troche kosztować.
Syn, aby nas przekonać zaczął rozqażać wziecie kredytu na studia lekarskie, z mozliwoscią ymirzenia pod warunkiem pracy w polskim sys opieki zdriwotnej, to chyba tzw lojalka.
Dziewczyny, prośba ogromna o doradzenie co byście wybrały i co doradziły dziecku.