Dodaj do ulubionych

Poranne prysznice

19.08.24, 17:09
U mnie w sklepie, pod tymi regałami gdzie stoją zimne rzeczy, są w podłodze dziury z kanalizacja. Bo to takie jakby lodówki, woda z nich ścieka no i leci na dół, coś jak prysznic bez brodzika. Tam zlatują też rozmaite śmieci, np. jak klient wyleje jogurt to i on zacieknie więc wiadomo co tam jest. No i sklep stary, nazbierało się takich rzeczy już masa i podsmierduje, Pan Wiesiek mówił że nie ma na to rady tylko woda zalewać, więc codziennie laliśmy. No i ja dziś ja dziś przez przypadek wzięłam prysznic rano, bo w nocy upiornie gorąco było, soac nie mogłam, wstałam o 4 i się poszłam myć z nudów. No i dziś nie smierdzialo spod regałów. Nie wiem czy to przypadek ale może jednak coś w tym jest. Czy możecie się też na próbę umyć jutro rano i opisać czy coś się zmieniło?
Obserwuj wątek
    • azalee Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:14
      A jestes szczupla? Bo to podobno ma znaczenie...
      • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:22
        Tak, ale nie na tyle żeby pod te regały się wcisnąć. Tam jest bardzo mało miejsca, Wiesiek nawet żmijka ledwie co przetyka
    • iwles Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:29

      Musisz podać adres sklepu.
      • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:36
        Nie podam, zaraz będą wycieczki wariatek, jak do cyrku
        • stasi1 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:38
          Ale może coś kupią?
          • borsuczyca.klusek Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:39
            A to myślisz, że ona na prowizji jest? 🙄
            • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:55
              Nie mamy prowizji ale jest loteria i można wygrać różne rzeczy jak sklep się dobrze prowadzi
              • samawsnach Re: Poranne prysznice 19.08.24, 21:24
                karyna-z-radzymina napisała:

                > można wygrać różne rzeczy jak sklep się do
                > brze prowadzi

                A jak się będzie źle prowadził to jeszcze dostanie kuratora!
            • stasi1 Re: Poranne prysznice 22.08.24, 19:50
              Ale dla dobra sklepu?
        • iwles Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:39

          No to eksperyment się nie uda 🤷‍♀️
          • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:57
            Jaki znowu eksperyment?
            • iwles Re: Poranne prysznice 19.08.24, 19:53
              karyna-z-radzymina napisała:

              > Jaki znowu eksperyment?


              No mamy rano wziąć prysznic i iść pod regał w twoim sklepie zobaczyć, czy nie śmierdzi.
              Jak to zrobić, skoro nie wiemy, gdzie ten sklep?

              • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 20:50
                Nieeee, macie sprawdzić czy u was mniej śmierdzi niż zwykle. Jezu, ponoć same wykształcone tu som, a nic nie pojmują 🙄
                • iwles Re: Poranne prysznice 19.08.24, 21:32
                  Musiałabym najpierw iść nieumyta i zobaczyć, czy śmierdzi, a na drugi dzień wziąć prysznic i sprawdzić czy nie śmierdzi.
                  A TAK się nie da! Mam zasadę: nie wchodzę dwa razy pod te same regały!
                  • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 21:39
                    To faktycznie za dużo zachodu. Mój apel kierowałam do tych co zwyczajowo się rano nie myją.
    • daniela34 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:40
      Nie do końca rozumiem- czy ja mam wziąć ten prysznic w sklepie? W sumie mogłabym, Biedronkę mam po drugiej stronie ulicy, mogłabym przebiec w kapciach i szlafroczku. Byłoby nowocześnie. I mogłabym od razu śniadanie zjeść w tym stroju.
      • boogiecat Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:48
        Widze to, szlafroczek czepek papucie i pasteis de nata z essssspresso w Biedrze przed robota.
        • daniela34 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:01
          Nie mam wprawdzie takich ślicznych futrzaków jak Karyna i troszkę za ciepło na takie ciepłe papucie, ale czego się nie robi dla stylu. Poświęcę się!
          • boogiecat Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:07
            Te papucie pasuja do naszej historii😀
          • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:09
            daniela34 napisała:

            > Nie mam wprawdzie takich ślicznych futrzaków jak Karyna i troszkę za ciepło na
            > takie ciepłe papucie, ale czego się nie robi dla stylu. Poświęcę się!


            Bardzo ładne! Pasują do stylu skandynawskiego, idealne do uprawiania haggie, hugge, hygge <- jakoś tak!
            • boogiecat Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:12
              Karyna zlituj sie, biedronka jest insektem portugalskim. Gdzie skandynawia, a gdzie fado🙄
              • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:18
                To nie są papcie z biedronki
          • ga-ti Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:34
            W pepco są (były, może już wykupione) z futerkiem a gumowe, pod prysznic idealne, tylko podsuszyć futerko trzeba.

            I ten szlafroczek, hym, na śniadanie to się w wymiętej piżamie przychodzi.
            • daniela34 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:43
              A przepraszam! To miała być piżama. No i jeszcze czepek jedwabny muszę kupić i zakręcić włosy na noc.
              Z tego wszystkiego najmniej prawdopodobne jest to zakręcenie włosów na noc. Jak mnie się kiedyś będzie chciało robić cokolwiek z moimi włosami to będzie oznaczało, że jestem ciężko chora.
            • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:49
              ga-ti napisała:

              > W pepco są (były, może już wykupione) z futerkiem a gumowe, pod prysznic idealn
              > e, tylko podsuszyć futerko trzeba.


              Oooo, coś dla mnie. Nie wiesz czy są jeszcze? Chciałabym takie do podlewania ogródka
      • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 17:56
        Nie, nie, ja też nie brałam w sklepie. Masz się umyć rano i obserwować czy nie ma węchowej zmiany w otoczeniu. Chyba, że się zawsze myjesz rano, to nic nie sprawdzisz.
        • daniela34 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:04
          No to nie sprawdzę... sad
          • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:10
            daniela34 napisała:

            > No to nie sprawdzę... sad

            No chyba że w drugą stronę, jutro się nie myj i wąchaj czy jest różnica?
            • hanusinamama Re: Poranne prysznice 19.08.24, 21:09
              Czyli jak się nie myjesz rano to ci sklep śmierdzi...a jak się umyjesz to nie śmierdzi?
              • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 21:38
                Tak.mi wyszło z dzisiejszego doświadczenia a jutro powtórzę badanie i zobaczymy co wyjdzie. Was też zachęcam do eksperymentowania.
      • mizantropka_20 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 22:30
        Nie możesz zjeść śniadania w Biedronce, bo tam nie ma obsługi kelnerskiej, ryzykujesz samoniedowartościowanie się 😱😱😱
        • beneficia Re: Poranne prysznice 19.08.24, 23:04
          Tak, dowartościowanie się strojem kelnera było piękne 😀
          Która to tak błysnęła?
        • chococaffe Re: Poranne prysznice 20.08.24, 09:29
          big_grin
    • ga-ti Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:06
      Karynka, dziś to ja kuz w domu jestem. Woda droga, a jeszcze mi opłatę za śmieci od zurzyciavwody naliczają, więc wiesz, oszczędzać muszę.
      Ale, na wyjeździe myłam się jak głupia, rano, wieczorem, ba, nawet w środku dnia , a co, w końcu place tyle kasy za hotel to chociaż sobie wody zużyje.
      I wiesz co, skóra mi się wysuszyła. Teraz balsamować się muszę, a balsamu w hotelu nie było, więc przyszło mi kupić.
      Ot i takie oszczędności.

      Po początku Twego wpisu myślałam, żeś prysznic w pracy brała 😄
      • boogiecat Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:10
        Nigdy nie zapomne gdy Dunka od ktorej wynajmowalam w wakacje rzekla "Bugi pamietaj, prysznic jest do mycia, nie do przyjemnosci, wchodzisz moczysz cialo zakrecasz wode na czas mydlenia splukujesz wychodzisz". Oni sa dzieki temu tacy czysciutcy🤗
        • bi_scotti Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:39
          boogiecat napisała:

          > Nigdy nie zapomne gdy Dunka od ktorej wynajmowalam w wakacje rzekla "Bugi pamie
          > taj, prysznic jest do mycia, nie do przyjemnosci, wchodzisz moczysz cialo zakre
          > casz wode na czas mydlenia splukujesz wychodzisz". Oni sa dzieki temu tacy czys
          > ciutcy🤗

          Gdy szukalam pokoju do wynajecia w Krakowku, jedna urocza starsza pani z loczkami pokazujac nore na wynajem rzekla byla "panienka bedzie jezdzic do domu co tydzien i tam sie panienka bedzie szorowac i wszystko prac, tutaj to tylko na kocie mycie pozwalam i tu sie nie pierze" - wspomnien czar wink OMG, nawet zapach schodow na temtej klatce pamietam - almost jak PTSD, eh wink Cheers.
          • boogiecat Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:49
            bi_scotti napisała:

            > OMG, nawet za
            > pach schodow na temtej klatce pamietam - almost jak PTSD, eh wink

            🤣 to nowy, nasz krakoski smak proustowskiej magdalenki

            Karyna jest madra kobieta, choc prosta, wie jak zapachy sa wazne w zyciu

            i ja mam taki ni magdalenkowy, ni ptsd zapach w pamieci, ale sie wstydze napisac
            • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:51
              Najbardziej lubię zapach wyplaty
          • daniela34 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:58
            Duch krakowskiej oszczędnej gospodyni wiecznie żywy. W 2003 roku bardzo podobny tekst wygłosiła do mnie pewna Pani oferująca studentom pokoje na ulicy Straszewskiego. Wiałam aż się kurzyło.
            • chatgris01 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 19:24
              Ale za czasów studiów bi_scotti woda była w ryczałcie i kosztowała grosze, chyba że chodziło o gaz do podgrzania? (też zresztą kosztował grosze).
              • bi_scotti Re: Poranne prysznice 19.08.24, 19:43
                chatgris01 napisała:

                > Ale za czasów studiów bi_scotti woda była w ryczałcie i kosztowała grosze, chyb
                > a że chodziło o gaz do podgrzania? (też zresztą kosztował grosze).
                >

                It's not the (real) cost, it's the attitude wink Ja mysle, ze nawet gdyby tamta pani miala wode for free, to i tak zapodalaby tylko kocie mycie i zero prania - jak mawiaja na ematce "gena nie wydlubiesz" tongue_out Cheers.
              • tania.dorada Re: Poranne prysznice 20.08.24, 01:31
                chatgris01 napisała:

                > Ale za czasów studiów bi_scotti woda była w ryczałcie i kosztowała grosze, chyb
                > a że chodziło o gaz do podgrzania? (też zresztą kosztował grosze).

                Niekoniecznie. Biscotti to chyba bardziej pokolenie mojej mamy niż moje, no to mama mówiła że jak na samym początku samodzielnego życia (studenckiego, z dzieckiem) oszczędzała na czym się dało, to samo wyłączanie świeczki w piecyku łazienkowym na noc dawało zauważalne oszczędności.
            • bi_scotti Re: Poranne prysznice 19.08.24, 19:44
              daniela34 napisała:

              > Duch krakowskiej oszczędnej gospodyni wiecznie żywy. W 2003 roku bardzo podobny
              > tekst wygłosiła do mnie pewna Pani oferująca studentom pokoje na ulicy Strasze
              > wskiego. Wiałam aż się kurzyło.

              No popatrz, a rozni tacy mawiaja, ze teraz swiat jest gorszy! Co "oni" tam wiedza - jest ... taki sam big_grin The more things change, the more they stay the same wink Cheers.
              • daniela34 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 19:47
                bi_scotti napisała:

                The more things change, the more they stay the same ;


                No to samo zawsze powtarzam! 😀
              • aqua48 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 20:10
                Tłumaczę - w Krakowie zwłaszcza na wyższych piętrach (poniżej piątego) przez całe lata był koszmarny problem z ciśnieniem wody. W moim rodzinnym domu - na czwartym pietrze - woda "nałapana" w nocy (2.00-3.00) stała w wannie i korzystało się z niej przez cały dzień do płukania i mycia naczyń i siebie,. kąpać się w czasach studenckich chodziłam do koleżanki mieszkającej na parterze albo do... akademika. Od tego czasu umiem się umyć cała dokładnie w litrze wody..Z powodu tego niskiego ciśnienia na pierwszym piętrze u mojej przyjaciółki na przykład nie zapalał się piecyk gazowy. Pamiętam taką przedświąteczną radę wydziału na UJ gdzie głównym życzeniem składanym obecnym na niej było - i żeby była wreszcie ciepła woda w kranie.
                Nie przeczę że staruszki wynajmujące pokoje studentom często miały węża w kieszeni i rozmaite, najrozmaitsze dziwactwa, ale ich powód mógł być i taki - prozaiczny - okresowe braki wody.
            • the_accidental Re: Poranne prysznice 19.08.24, 20:56
              Początek lat 90., Azory, stancja u starszej pani, łazienka mniej więcej 1x1m. Wielka awantura po moim myciu - co ja tam wyprawiałam, że lustro jest całe zaparowane?? Potem, w zależności od grafiku zajęć, starałam się celować z kąpielą w momenty, kiedy gospodyni chwilowo nie było... Na szczęście po pierwszym półroczu przeniosłam się w inne, normalne miejsce smile
      • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:17
        U mnie też rachunki duże ale my do mycia wodę ze studni ciagniemy, więc luksus jest, myć się można rano, wieczorem i w południe, kosztuje tyle że to zagrzać trzeba. Mnie się tylko nigdy rano nie chce, bo najpierw leci lodowata i to jest jak morsowanie. Za chwilę odpali się piecyk i dostaje wrzątkiem. Z morsowania prosto w saunę. A teraz to już mowy nie ma żebym się mylą w tuch warunkach bo dziewczyny piszą, że od sauny ospa małpia przychodzi.
        • ga-ti Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:30
          Te piecyki to zło. Miałam taki kiedyś na stancji, jak już mi się wydawało, że rozgryzłam jego działanie (zimna, goraca) to nagle wariował i buchał wrzatkiem albo lodowatą.
          Ospa mówisz, dobrze że lato się kończy to i myć będzie się rzadziej.
          • daniela34 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:37
            Wszyscy mieli takie piecyki na stancjach. Ja też. Do wyboru była woda lodowata albo wrzątek. Najzabawniejsze było to, że przewód doprowadzający wodę do słuchawki prysznica był gumowy i pewnego pięknego dnia pod wpływem temperatury (wybralam jednak wrzątek) po prostu pękł i słuchawka odpadła.
    • kropkaa Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:17
      Ale jak ja wezmę prysznic, to nic nie da, bo na Tarchomin daleko.
      • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:18
        Przeprowadziłam się!
        • kropkaa Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:33
          Radzymin nie bliżej.
    • bywalec.hoteli Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:25
      Coraz durniejsze te miejscowe trolle 🧌 🤦‍♂️
      • dekoderka Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:42
        Równają i równają do forumowego pośmiewiska, ale wciąż im daleko.

        bywalec.hoteli napisał:

        > Coraz durniejsze te miejscowe trolle 🧌 🤦‍♂️
      • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:56
        Ja nie jestem miejscowa
        • bywalec.hoteli Re: Poranne prysznice 19.08.24, 20:58
          Coraz durniejsze te przyjezdne trole
    • halina-z-grabiszyna Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:39
      Ja nie wiem, ale dzisiaj właśnie zjadłam na obiad kopytka garmażeryjne, których ważność kończyła się dzisiaj. Możliwe, że też były prysznicowane. Kupiłam je na Piłsudskiego w Markach, tam pracujesz w Biedronce? Bo jak tak, to prysznic bdb.
      • halina-z-grabiszyna Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:40
        Aha, bo na wakacjach jestem w pobliży stolicy, stąd ta garmażerka, normalnie to kopytka sama robię.
      • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 18:56
        Kopytek się nie myje. Niczego nie myjemy, te plukania mięsa w płynie do naczyń to u producenta albo w hurcie muszą być. U nas nie ma gdzie, nie wezmę przecież palety kurczaka żeby w pojedynczym zlewiku w WC plukac. Cały dzień bym nic innego robic nie mogła.
        Tak naprawdę to nie mieszkam w Radzyminie, i nie pracuje w Markach, dałam sobie taki nick dla zmyłki, jakby mnie chciał ktoś dekodować.
        • ga-ti Re: Poranne prysznice 19.08.24, 19:43
          "Dałam sobie taki nick dla zmyłki..."

          Sprytnie! 🙂
        • aqua48 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 19:58
          karyna-z-radzymina napisała:

          > Kopytek się nie myje.

          Oczywiście, że się myje! po jeździe na oklep przez pola, łąki i błota kopytka musowo trzeba umyć.
          • karyna-z-radzymina Re: Poranne prysznice 19.08.24, 20:52
            To umyj kopytka, kuperek i pod skrzydełkami też. Tylko z rana to zrob koniecznie i zweryfikuj węchowo czy w otoczeniu będą zmiany na lepsze.
    • moni_485 Re: Poranne prysznice 19.08.24, 20:00
      😀
    • chicarica Re: Poranne prysznice 19.08.24, 22:56
      Masz rację mid.week, wiatr dziś z południa a od Bałtyku jakoś tak mniej rybą jechało niż zwykle. Tak trzymać, jutro też kąp się rano! O kopytkach nie zapomnij bo też czasem czuć aż tutaj.
    • fogito Re: Poranne prysznice 20.08.24, 00:57
      A mówiłam myć się rano!
    • anorektycznazdzira Re: Poranne prysznice 20.08.24, 02:14
      Nie mogę, bo mam wannę zajętą wodą złapaną po myciu naczyń, warzyw i od prania, bo jutro chce pomyć podłogi i wreszcie spuścić w kiblu. Wiesz, nie mam osobnego prysznica niestety. To może pojutrze się umyję, więc w naszym Lidlu będzie jeszcze dzisiaj słabo, nie przychodź. Czy już to poznasz po tym, czy jestem w piżamie czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka