Dodaj do ulubionych

pamiątka z USA - pestki z owoców

22.08.24, 17:01
ktoś pyta co bym chciała,

nie chce nic, wszystko mam w nadmiarze, czego nie mam to nie potrzebuję

elektronika, buty, ciuchy, słodycze, kosmetyki - nic mnie nie kręci, teraz po pakowaniu i przeprowadzce jeszcze bardziej

ale taka pierdoła jak pestka z brzoskwini, z całkiem innej puli genetycznej by mnie ucieszyła
nasiona pomidorów na papierku z ojczyzny pomidorów - też

kukurydza, może migdały w skorupce ....

ale czytam w necie o zakazie sprowadzania nasion, paszporcie dla roślin - i się z siebie śmieję, że nie wolno

w normalnym markecie da się kupić paczkę nasion i przywież do PL?





Obserwuj wątek
    • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:06
      Kupić się oczywiście da. Wwieźć do UE nie wolno. Zrobisz jak zdecydujesz🤷🏻‍♀️
    • bi_scotti Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:20
      W zadnym wypadku nie chce ani Ciebie, ani tego kto ma Cie obdarowac namawiac do przestepstwa, moge tylko powiedziec, ze gdybys mnie poprosila o whatever seeds, to tak dlugo jak moglabym je kupic w regular plant store w jakichs malych/latwych do zabrania opakowaniach, bym je dla Ciebie kupila & Ci je przywiozla. Co zrobi osoba, ktora Ty poprosisz to juz zalezy od tej osoby. Cheers.
      • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:27
        a, jak masz taki gest że będziesz ryzykować dla kogoś wysoką grzywnę to why not.
    • fogito Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:29
      Jak wracam ze Stanów to nigdy mnie nie sprawdzają. I tyle w temacie.
      • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:37
        Aż do tego razu, kiedy pierwszy raz to zrobią...
        • princesswhitewolf Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:53
          Zabiora jej i tyle. Regularnie szukaja polskiej kielbasy u Polakow na granicy US. Nawet w kanapkach
        • fogito Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 21:34
          25 lat lat latam i w Polsce nigdy nic. Natomiast na granicy US piesek mi zapomnianego banana wywąchał.
          • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 23:43
            No to nie sprawdzają, czy jednak pies wywąchał, zdecyduj się.
            • fogito Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 00:25
              W Polsce nie sprawdzają, a tu chodzi o sprowadzenie do Polski czyż nie?
              • princesswhitewolf Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 00:28
                kk345 niestety czycha by sie przyczepic a sama myli sie bo niedoczyta.
                • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 18:10
                  O, jest moja niezbyt mądra wielbicielka! big_grin
    • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:38
      No i mamy sposób, biszkopcik i fogito ci przywiozą.
      • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:45
        moja najstarsza latorośl poleciała,
        już się cieszyłam, że wymyśliłam coś małego i bezproblemowego
      • fogito Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 21:37
        Ja przemyciłam kiedyś do Stanów 3 makowce na święta smile jak mnie zapytał celnik stanandardowo, czy mam jedzenie to ja z uśmiechem, że nie. Mąż na mnie przerażony patrzył. No, ale jak święta bez polskiego makowca miałyby się odbyć.
      • lillyinchains Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 19:57
        Można zjeść, a później oddać. Takie nadtrawione enzymami lepiej i szybciej rosną- tak to jest urządzone w przyrodzie.
        A najlepiej najpierw trzeba zjeść ryż, duuuzo ryżu, takiego trochę suchego, al dente, żeby dobrze zabarykadował przewód pokarmowy, później arbuziki, wisienki, migdaleczki w skorupeczkach, jagódki, nasiona czijaa, pestki i pesteczki. Trzeba mało pić przez te godziny. I mało sikać, mało oddychać.
        Wytrzymywać te 10 godzin, akurat tyle ile lszczęśliwie idzie kęsik od startu do finiszu.
        Może się uda.
        Powodzenia


        kk345 napisała:

        > No i mamy sposób, biszkopcik i fogito ci przywiozą.
    • 1maja1 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:39
      W kazdym markecie tutaj da się kupić nasiona. Do Polski, Londynu, Paryża czy Frankfurtu też się da przywieźć, nikt nie sprawdza Ci walizki.
      To raczej w ta stronę bym miała obawy, jak lądujesz z Polski w Newark przychodzi facet z psem i węszy po walizkach. O dziwo, na Jfk nigdy tego nie widziałam, może dlatego, że nie przylatywałam bezpośrednio z Polskiwink
      • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:49
        Na większości lotnisk psy są także puszczane poza wzrokiem pasażerów, przy za- i wyładunku bagaży. Te widoczne kontrolują podręczny.
        • 1maja1 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:32
          Rzeczywiście pies obwąchiwał bagaż podręczny też. Jednej babce coś znaleźli, biedna tak się zestresowała, od razu wyrzuciłam swoje bułki z podróży :p Wiedzą, że Polacy lubią przywozić jedzenie. No ale na Jfk takich sytuacji nie widziałam jak do tej pory.
    • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:43
      do dziś o tym nie wiedziałam,

      dzisiaj wymyślałam, ze gdybym ja wyjeżdżała to w bagażu byłby kmicic, ożarowski, bohun...
      bym się wkopała
      • chatgris01 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:47
        Ja wiedziałam z programu o celnikach w Australii.
        • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:52
          O to to, przy okazji daje to świadomość, ze takie działanie to nie jest tylko kaprys pt. oj tam, co się stanie jak sobie nasionka baobabu posadzę na podwórku w Katowicach, przecież Halinka przewiozła sadzonkę kokosa i nikt je za to nie zamknął, tylko istotne działanie, by chronić rodzime gatunki.
          Teraz jest np ważna kampania uświadamiająca, że śliczna żółciutka nawłoć, przywleczona z UK, niszczy nasze łąki i zagraża pszczołom.
          • berdebul Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:22
            Przecież pomidorów umrze, bo w Polsce jest jednoroczny. Nie stanowi żadnego zagrożenia kolonizacji rodzimych łąk.
            • szmytka1 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:32
              Haha widać malonwiesz o pomidorach. Posadź raz, daj dojrzeć, a latami się nie pozbędziesz. O pomidorach np na Wiśle nie słyszałaś? Są też np pola arbuzowo pomidorowe w miejscach, gdzie handlarze wywalają niesprzedany towar, na f mona pooglądać
              • babcia47 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 14:56
                Dokladnie. U mnie wylądowały w kompoście jakies zepsute, dojrzałe pomidory i następnego roku m8alam wszędzie siewki. Jqkies dwa lata temu byla sensacja bo Legnicy w szkolce leśnej czy na porębie znaleźli dojrzewającego arbuza. Widac poprzedniego roku jakis pracownik lesny wyrzucił resztki po śniadaniu. W moim ogrodzie od lat rosna rosliny australijski tyle ze jak dotychczas nie zawiązały nasion i nie sa inwazyjne gdy chodzi o rozrastanie sie
              • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 27.08.24, 17:09
                CHyba mylisz chwasty z pomidorami. To że się łatwo rozsiewa nie znaczy że jest inwazyjny, inwazyjny to jak stanowi zagrożenie dla rodzimych gatunków, bo skuteczniej z nimi konkuruje o zasoby. Pomidor to może się i łatwo rozsiewa, ale ma mnóstwo wrogów naturalnych, od zakwitnięcia do wyprodukowania nasion mija sporo czasu i w międzyczasie jest wielce prawdopodobne że coś go zeżre, sezon nie jest jakiś nie wiadomo jak długi, kwiaty delikatne, nasiona nie z tych co "wejdź do ogrodu w skarpetkach a potem podlej skarpetki", kłączy takich że wyrwiesz tu to dwa metry dalej łeb wychyli też nie ma.
            • palczak.madagaskarski Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:34
              Nie wchodząc w kwestie zagrożenia inwazyjnoscią ze strony pomidora (są też inne zagrożenia, piszę o nich niżej), to bycie rośliną jednoroczną nie oznacza, że po roku ona znika ze środowiska smile tylko ze dorosła roślina obumiera, ale jak wcześniej wyda nasiona, to za rok kiełkuje kolejna, również zakwita i ma nasiona, i tak dalej. Inwazyjne niecierpki (gruczołowaty, drobnokwiatowy) też są jednoroczne.
              • berdebul Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:44
                O ile wyda nasiona.
                • wapaha Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 07:04
                  do głowy mi nie przyszło sprawdzac przepisy w tym względzie..- przywiozłam 2 lata temu nasionka pomidorów z rumunii..
                  • chatgris01 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 09:33
                    Rumunia jest w UE i nie jest na innym kontynencie.
                    • wapaha Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 10:28
                      chatgris01 napisała:

                      > Rumunia jest w UE i nie jest na innym kontynencie.
                      >
                      czyli to dotyczy tylko krajów spoza UE /kontynentów ?
                      • chatgris01 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 10:33
                        Raczej tak.
    • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:47
      torebeczke nasion, kupiona w markecie, niech ci wysle poczta, zwyklym listem, zapakowane w folie alu, pomiedzy np pocztowki, dojdzie na 99% a jak zatrzymaja to trudno

      nie ma bardziej upierdliwych sluzb fitosanitarnych niz nasz SAG, z nasionami szczegolnie, ale ' kontrabanda' listowa jeszcze nie zawiodla
      • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:55
        >
        > nie ma bardziej upierdliwych sluzb fitosanitarnych niz nasz SAG, z nasionami sz
        > czegolnie, ale ' kontrabanda' listowa jeszcze nie zawiodla
        >
        Hurra, to cudownie, ze ich przechytrzyłaś... sad
        • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:06
          Hurra, to cudownie, ze ich przechytrzyłaś i masz o to bol tylnej czesci ciala? wszak ciebie to nie dotyczy

          akurat nasion zadnych nie potrzebuje, ale np suszony koperek jako przyprawa, lokalnie nie wystepuje, albo pieprz ziolowy, albo liofilizowane bakterie do sera, teoretycznie dozwolone w ilosciach do uzytku domowego bez pozwolen (produkt przetworzony ) ale bywaja upierdliwi urzednicy, ktorym sie wydaje, ze przepis jednak jest glupi i wtedy list sprawe ulatwia
          • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 23:46
            Totalnie widzę cię teraz jako nadętą pańcię w kapelutku, z miną "po mnie choćby potop" rozpoczynającą rozsianie w Chile czegoś inwazyjnego, pod hasłem #nicsieniestanie i #potrzebujekoperkuczegonierozumiecie.
            Już nie wspomnę, że suszony koperek to akurat nadaje się wyłącznie do wyrzucenia w głuszy, bo smakuje suchą trawą i niczym więcej.
            • babcia47 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 14:59
              Koperek roztarty w dłoniach tak jak majeranek czy tymianek wydziela aromat i nadaje się jak najbardziej jako przyprawa ;P
              • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 18:09
                No można nim coś posypać, ale smak i zapach ma suchej trawy, koperek staje się po wysuszeniu nieobecny.
                W odróżnieniu od majeranku i tymianku, które po wysuszeniu są bardziej aromatyczne, niż świeże zioła.
                • babcia47 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 05:50
                  Rzecz w tym ze trzeba je rozetrzeć, w zagłębieniu dloni, fakt ze słabiej pachnie niz pozostałe po roztarciu jednak zapach jest wyraźnie wyczuwalny
                  • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 27.08.24, 15:21
                    Rzeczywiście, po roztarciu zapach siana jest bardziej intensywny big_grin
    • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:49
      ojczyzna pomidorow to raczej am pld 😉
      • princesswhitewolf Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 00:29
        I baklazanow.
    • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 17:53
      a po co ci migdaly w skorupce ? to sie upierdliwie obiera 😋 zreszta mozesz takie kupic PL

      www.mocsokow.pl/pl/products/migdaly-w-skorupce-498
      • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:13
        migdałka można wsadzić do ziemi i wyrośnie drzewko,
        z amerykańskiego jest większa frajda

        tak jak daktyle ze Splitu i palma potem


        • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:32
          i do tego potrzebujesz w skorupce? nie znam sie smile
          • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:42
            podobno te bez skorupek były traktowane gorącą parą i nie kiełkują
            • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:50
              jak by byly parowane, to skorka schodzila, predzej gorace powietrze

              kilka lat wczesniej, to bym ci wyslala takie ekosrekoorganic tongue_out w skorupce prosto z drzewka, mielismy 14 drzewek migdalowych mieszkajac w santiago
              • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:01
                ja chcę jakieś nic,
                bo się z mężem umawiają na coś poważniejszego co jest mi zbędne
                • wapaha Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 07:07
                  raczek-nieboraczek-2 napisała:

                  > ja chcę jakieś nic,
                  > bo się z mężem umawiają na coś poważniejszego co jest mi zbędne

                  wiesz co, jak 1,5 roku temu adoptowałam pszczołę w greenpeace wink
                  może coś takiego ?-jesli potrzebujesz bardziej wymiernie -to zwierzątko lub dzieciaczka z afryki
                  a jeśli z kolei nie potrzebujesz dosłownie nic materialnie to zamiast chcieć COŚaleNIC idź w stronę by dac coś od siebie ? wolontariusz w schronisku ?pomoc niepełnosprawnym?akcje społeczne?-takie działanie jest fajne bo otzymujesz masę tego COŚ choć jest to NIC ( bo niematerialne i niewidzialne)
                  • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 28.08.24, 19:03
                    nie chcę żadnej pamiateczki typu stateczek, kubeczek, czapeczka, koszulka, jeansy z wyprzedaży, jakieś słodycze, prawdziwe amerykańskie masło orzechowe itp. co chyba nawet tu były kiedyś proponowane
      • berdebul Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:25
        Chodzi o surowy migdał z drzewka, a nie o te tłuste skorupki do jedzenia z przypraw.
        • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:31
          ale te linkowane sa w swojej skorupce, tak jak np pistacje, tylko raczej wysuszone przemyslowo, migdal zebrany z drzewka, w odpowiednim czasie tez jest 'przesuszony'
          • berdebul Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:47
            Takie też można próbować, tak jak da się posadzić palme z kokosa z marketu, ale wymaga to trochę determinacji.
            • babcia47 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 15:03
              Ale datylową z pestki wydlubanej z suszonego daktula da się wyprowadzić bezbproblemu. Ja skorupkę nieco nadpilowywalam by ułatwić kiełkowanie ale 8 takie bez tego zabiegu , wciśnięte do regularnie związanej doniczki po jakimś czasie się puszczały
              • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 00:58
                Kokosa też, przecie to samo rośnie.
    • nick_z_desperacji2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:07
      Oficjalnie nie można.
      Nieoficjalnie: ludzie próbują, większości nikt nie sprawdza, dla mniejszości, którą sprawdzą są to bardzo drogie i kłopotliwe nasiona. Dlatego sama bym nie ryzykowała, a kogoś, zwłaszcza nieświadomego, bym nie prosiła.
      • lillyinchains Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 20:11
        Pewnie, można wszystkiego próbować, niektórym się udało nawet to, niestety sad

        www.zooplus.pl/magazyn/wp-content/uploads/2023/02/Serwal-na-sawannie.jpg
        https://www.zooplus.pl/magazyn/wp-content/uploads/2023/02/Serwal-na-sawannie.jpg
        Tekst linku


        nick_z_desperacji2 napisała:

        > Oficjalnie nie można.
        > Nieoficjalnie: ludzie próbują, większości nikt nie sprawdza, dla mniejszości, k
        > tórą sprawdzą są to bardzo drogie i kłopotliwe nasiona. Dlatego sama bym nie ry
        > zykowała, a kogoś, zwłaszcza nieświadomego, bym nie prosiła.
    • palczak.madagaskarski Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:47
      Pliss, nie rób tego smile Sprowadzanie roślin z innego kontynentu i hodowanie ich potem może mieć dość poważne konsekwencje. Jasne, że ludzie obchodzą przepisy i zazwyczaj nic się nie dzieje... ale atrakcje, które mogą się wydarzyć, to na przykład: przywiezienie razem z pestkami/nasionami/sadzonkami jakiegoś choróbska, które przejdzie na nasze rośliny i zacznie je atakować (choroby mogą się przenosić w obrębie tego samego gatunku, ale też pomiędzy gatunkami); zaplątanie się nasion rośliny, która w Polsce/Europie nie występuje i która stanie się tutaj obcym gatunkiem inwazyjnym, trudnym do wyplenienia chwastem wypierającym rodzime rośliny (mamy już spora kolekcje takich roślin, jak nawłoć kanadyjska, rdestowiec czy niecierpek gruczołowaty); jeśli to odmiana gatunku hodowanego u nas, bądź coś bardzo pokrewnego, to może zacząć się krzyżować, co może zagrozić lokalnym odmianom (bo będzie coraz mniej "czystych" przedstawicieli danej odmiany), a w gorszym przypadku może doprowadzić do negatywnych skutków w populacji, bo krzyżowanie ze "świeżą krwią", zwłaszcza tak daleką, wcale nie musi dawać pozytywnych efektów.
      • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:54
        O widzisz, właśnie napisałam o tej nawłoci.
        • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:08
          i w tej jednej torebce nasion, kupionych w markecie (przebadanych lokalnie, wyselekcjonowanych) beda napewno kg nasion inwazyjnych gatunkow, napewno
          • palczak.madagaskarski Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:19
            Nie muszą być kilogramy, żeby zacząć inwazje smile A czy coś jest inwazyjne, czy nie, to się niestety trudno dowiedzieć, zanim się nie sprowadzi i nie zaczną się problemy. Zwykły tamtejszy kwiatek ogrodowy może u nas stać się inwazyjny - zresztą w USA mają na przykład problem z tojeścią czy krwawnicą, roślinami, które u nas są rodzime, rosną dziko, a czasem ludzie mają w ogródkach. Też można by pomyśleć - no cóż się może złego stać...
            dnr.wisconsin.gov/topic/Invasives/fact/GardenYellowLoosestrife
            • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:28
              ale nadal, w tym konkretnym przypadku raczka, jest mowa o torebce nasion pomidorow, z legalnej, czystej uprawy, tam nie prawa byc nawet sladu nasion innych roslin

              pamietasz akcje, gdy w przesylkach (chyba z aliexpres) byly torebeczki z kilkoma nasionkami niewiadomoczego? tak, to juz moze rodzic problemy
          • nick_z_desperacji2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:38
            Te nasiona są przebadane dla miejsca X i nieinwazyjne w miejscu X. Tysiące kilometrów dalej mogą już jak najbardziej być inwazyjne i szkodliwe, czego nie rozumiesz?
            • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:44
              nasiona pomidora? inwazyjne? bo tym chyba jest watek, o torebce nasion pomidorow, ktore pewnie bez problemu raczek dostanie w PL

              serio, histeryzujecie po ematkowemu
              • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:45
                same nasiona nie, ale już jakiś grzyb na nich - owszem.
                • majenkirr Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 21:02
                  Grzyba to prędzej pod paznokciami wwieziesz, a ludzie latają w te i we wte.
              • berdebul Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:50
                Technicznie rzecz biorąc, to pomidor jest bardzo inwazyjny, natomiast w naszym klimacie jest bez szans. Jak ten bidulek co wyrosł na tyciej, wulkanicznej wysepce koło Islandii bo naukowiec zrobił 💩.
                Problemem są choroby i szkodniki, bo można trafić w coś co się zadomowi. Pomidor czy jego nasiona to idealny nośnik bo są podatne na różne choroby grzybowe.
                • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:59
                  ale to dotyczy chyba tez nasion kupionych w PL zupelnie legalnie
                  • berdebul Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:05
                    Nasze nasiona mają nasze zarazy, obca pleśń może np spustoszyć sady, albo przywleczemy szkodnika, którego nic nie żre (jak ta ćma co zjada bukszpany).
                    • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:17
                      i to w tej jednej torebce nasion pomidora?

                      rozumiem zagrozenia, rozumiem system, ograniczenia ale jednak nadal nie rozumiem jak to sie ma do 10 nasion w torebce, ktore to sprowadzone hurtem, ze swiadectwami fito, oplatami i innymi formalnosciami sa juz zupelnie bezpieczne, te same nasiona, w tej samej torebce tylko w innej skali

                      skala Berdebul, skala i o to mi chodzi

                      przyklad z mojego podworka

                      bez zadnych formalnosci moze dojsc do mnie 2kg kocich przysmakow, przetworzonych przypraw, herbaty, spozywki przetworzonej ale jesli juz tego jest np 2,10 kg to juz nie jest prawilne i musze przejsc pelna procedure z certyfikatami fito
                      • berdebul Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:47
                        Szkodników wystarczy parka. Grzybow nie wiem. Natomiast na nasionach pomidora można sobie przywlec syf, choćby grzyb powodujący zgorzel siewek. Pewnie dla spokoju sumienia namoczyłabym w środku grzybobójczym.
                      • nick_z_desperacji2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:50
                        Jak potrafi się mnożyć grzyb czy bakteria naprawdę nie wiesz? Na Islandię nie wwieziesz nie tylko konia, ale nawet okołokoniowego sprzętu jeśli był używany i zaklinanie, że koń był zdrowy i to tylko jedna uzda nic nie da. A przecież, komu by ta jedna uzda tu, jedna uzda tam przeszkadzała?
                • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 23:10
                  berdebul napisała:

                  > Technicznie rzecz biorąc, to pomidor jest bardzo inwazyjny, natomiast w naszym
                  > klimacie jest bez szans.

                  O? Inwazyjny? A w którym to klimacie lub regionie pomidor rozpanoszył się tak, że zagroził rodzimym gatunkom? Bo samo to, ze sam się rozsiewa w sprzyjających warunkach nie wystarczy. Właśnie pomidor jest podatny na mnóstwo chorób, wirusy, bakterie, ślimaki, gąsienice, inne insekty, kwiaty są dość wrażliwe i są dość krótko, przez kłącza się nie rozmnaża, no nie ma za bardzo szans na inwazyjności. Ale na przywleczone zarazy, również przez nasiona, jak najbardziej. hgic.clemson.edu/factsheet/tomato-diseases-disorders/
                  www.gurneys.com/10-types-of-tomato-pests
              • 35wcieniu Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:59
                Uwielbiam jak tych, którzy widzą sens w nielamaniu prawa, zwłaszcza takiego które jest logiczne i potrzebne, nazywa się histerykami.
                Jak nie szybko ale bezpiecznie, to pies z pseudohodowli bo nic w tym złego, albo "akurat moje nasiona są prawilne i na pewno nie zaszkodzą".
                A reszta wiadomo, histeryzuje!! Jesteście ponad to, to wielki sukces.
                • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:07
                  jeszcze raz, bo chyba umknelo

                  histeria, bo mowa wylacznie o jednej torebce nasion, pomidora, legalnie kupionych w sklepie, legalnie wprowadzonych do obrotu a nie o nasionach niewiadomego pochodzenia i roslin zabronionych

                  system ma to do siebie, ze dziala z automatu i dobrze bo eliminuje sie a przynajmniej stara sie, zeby nic nie bylo na wielka skale

                  ale jak zwykle, ematka nie zawodzi i w torebce owych, legalnych, nasion widzi juz inwazje, grzyby i siedem plag egipskich
                  • 35wcieniu Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:11
                    No i co niby umknęło? Niczym się to nie różni. Co to jest 20 km więcej, wszyscy tak jeżdżą. Co to jest jeden pies z pseudohodowli więcej, ludzie kupują i jakoś nic się nie dzieje. Co to jest przemyt jednej torebki nasion, nic takiego.
                    • 35wcieniu Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:13
                      A już pomijając logiczne argumenty, trzeba chyba naprawdę mieć mało atrakcji w zyciu żeby dla paczki nasion ryzykować grube nieprzyjemności i konsekwencje.
                      • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:20
                        jesli to bedzie paczka nasion maryski to i owszem beda nieprzyjemnosci
                        • 35wcieniu Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:32
                          Nie wiem na jakim świecie żyjesz że myślisz że nikt tego nie kontroluje. Też z frakcji "a mi nie sprawdzili więc to się nie zdarza"?
                          Chcecie ryzykować, nie mój problem, ale jaka to jest głupota, ja pierdziele. Dla nasion pomidorow, no idiotyzm.
                  • palczak.madagaskarski Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:40
                    mysiulek08 napisała:

                    > jeszcze raz, bo chyba umknelo
                    >
                    > histeria, bo mowa wylacznie o jednej torebce nasion, pomidora, legalnie kupiony
                    > ch w sklepie, legalnie wprowadzonych do obrotu a nie o nasionach niewiadomego
                    > pochodzenia i roslin zabronionych
                    >

                    Powiedziało tysiąc osób.

                    Poza tym problem może się zrobić nawet od tej jednej torebki, naprawdę. Po prostu im więcej się przywozi, tym większa szansa, że w końcu coś się przywiezie w gratisie. I nigdy nie wiadomo, która torebka będzie tą, której lepiej było jednak nie zabierać ze sobą wink
                    • nick_z_desperacji2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:52
                      palczak.madagaskarski napisała:


                      > Powiedziało tysiąc osób.
                      Bo to taka #zupelniewyjatkowasytuacja
                  • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 23.08.24, 17:33
                    wstępnie to ja myślałam o nasionach z kanapkowego pomidora
              • palczak.madagaskarski Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 20:36
                mysiulek08 napisała:

                > nasiona pomidora? inwazyjne? bo tym chyba jest watek, o torebce nasion pomidoro
                > w, ktore pewnie bez problemu raczek dostanie w PL
                >

                Mnie się wydaje, że wątek jest o przywożeniu z zagranicy nasion roślin, których u nas nie ma. Nawet w samym poście startowym jest tych gatunków wymienionych więcej niż sam pomidor.
              • elinborg Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 10:12
                Palczak akurat wie , co pisze, naprawdę. W startowym był też pomysł na pestkę brzoskwini i inne.
                • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 28.08.24, 19:09
                  no były,
                  kiedyś chciałam kupić jakąś soczewicę czy ciecierzyce i weprzeć lokalne rolnictwo co się nie udało bo na każdej paczce było usa
                  potem gdzieś zalęgły się robaki i z braku pomysłu na utylizację wysiałam na poplon,
                  ślimaki zjadły

          • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 00:50
            mysiulek08 napisała:

            > i w tej jednej torebce nasion, kupionych w markecie (przebadanych lokalnie, wys
            > elekcjonowanych) beda napewno kg nasion inwazyjnych gatunkow, napewno

            W skrócie: Jak powiedzieć, że nigdy nie przeżyłaś zarazy zabijającej miliony drzew bez mówienia, że nie przeżyłaś zarazy zabijającej miliony drzew.
      • raczek-nieboraczek-2 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 18:58
        ale i tak krzyżujesz gdy wysiewasz coś tam ze spożywczego:

        fasolka, brzoskwinia, cieciorka, amarantus, pomidory, gryka
        • kk345 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:02
          Ale to coś ze spożywczego ma przede wszystkim świadectwo fitosanitarne.
          • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:09
            ktore to swiadectwo polega na wypelnieniu formularzy i wniesieniu oplaty
            • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:45
              aha, aha. www.gov.pl/web/gov/zloz-wniosek-o-wydanie-swiadectwa-fitosanitarnego
              • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:49
                przechodzilam procedure kilka razy przy imporcie z EU
                • mysiulek08 Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 22.08.24, 19:56
                  akurat nie nasion a produktow przetworzonych i palet z surowego drewna, upierdliwe i kosztowne ale do przejscia
                  • tania.dorada Re: pamiątka z USA - pestki z owoców 24.08.24, 00:44
                    ale to jednak co innego, przetworzonego jedzenia i palet nikt nie wsadza do ziemi i nie podlewa żeby zobaczyć czy mu wyrosną nowe. I palety są albo pryskane albo traktowane wysoką temperaturą, przecież inaczej to by rozwlekły po statkach wszelkie robactwo a i pewnie pleśń.
      • al_sahra Palczaku 23.08.24, 00:56
        Dziękuję za głos rozsądku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka