Dodaj do ulubionych

Elektrykiem być!

13.09.24, 19:44
Czy fachowcy śpią na kasie?
Dlaczego olewają klienta, który chce im dać parę tysiączków?

Robię remont, jak już pisałam i przy okazji chcę wymienić starą, aluminiową instalację elektryczną w domu.
Umawiam się z fachowcem, przychodzi ogląda, robi zdjęcia, tłumaczę, że mi na czasie zależy. Jest u mnie w poniedziałek. Tak, tak zacznę w przyszłym tygodniu w środę zadzwonię i powiem czy w poniedziałek, czy we wtorek. Środa mija, nie dzwoni. W czwartek po południu dzwonię ja. Tak, zadzwonię jutro, bo dzisiaj jeszcze nie wiem. Mija piątek, sobota, niedziela, poniedziałek, wtorek, nie dzwoni. W środę umawiam się z innym fachowcem, ma przyjść w czwartek zobaczyć, co trzeba zrobić. Nie przychodzi. Dzwonię do następnego, umawiam się. Ten wreszcie zjawia się na czas, za dwa dni zaczyna robotę.
Dzisiaj, po prawie trzech tygodniach dzwoni ten pierwszy, że w poniedziałek do mnie przyjedzie i zacznie.
Mówię, żeby się nie trudził, bo teraz to robota u mnie prawie skończona.
No i pretensjami do mnie, że jak to, że on już materiały kupił i że mam mu zwrócić kasę, skoro się rozmyśliłam.
Słuszne te pretensje? Jak ematka by postąpiła?
Obserwuj wątek
    • anilorak174 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 19:47
      Powiedziała panu, żeby się bujał ze swoimi pretensjami i na przyszłość wywiązywal z umów.
    • alpepe Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 19:51
      Niestety to powszechne.
      • krwawy.lolo Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:20
        Fakt.
        Aczkolwiek mnie kilkukrotnie już spotkał rodzaj szczęścia.
        Balkon, dach i ocieplenie elewacji i łazienkę zrobili mi dobrzy fachowcy.
        Niemniej za każdym razem były poślizgi, czekanie aż przyjdą, albo nie przyjdą.
        Na ich usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że nie zdawali sobie sprawy z trudności wynikających ze specyfiki domu, budowanego na pół amatorsko u schyłku peerelu. Gdzie wszystko było krzywe i wymagało poprawek i kreatywności.
        Fachowców od dachu znalazłem w internecie, byli jedną z trzech raptem ofert, a pana od elewacji załatwiła pani spotkana na szosie.
    • lisciasty_pl Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:00
      Skoro większość ludzi woli czystą i spokojną robotę klikacza w kąkuter, to wszyscy fachmani od brudnej roboty mają eldorado. Tego osobnika bym spuścił na drzewo z jego żądaniami, a w wolnym czasie zalecam podszkolić się z elektryki i hydrauliki bo lepiej nie będzie wink
      • anilorak174 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:03
        O to to. Drobne naprawy domowe już robimy sami, wieksze prace- mamy dobrą relacje z konserwatorem pracujacym dla wspolnoty.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:21
        Nie muszę się szkolić. Gdyby chodziło tylko o kable, to mogłabym sama, ale najpierw trzeba zrobić bruzdy i wykuć otwory na puszki. To ponad setka metrów kucia w betonowych ścianach. Na to się nie piszę. Fachowiec ma maszynę do bruzdowania, ale maszyna nie wszędzie daje radę i ręcznie dużo podkuwa.

        Hydraulik też jeszcze przede mną.
        Po wymianie elektryki przyjdzie czas na gaz i wodę. Wodę na szczęście tylko w jednej łazience i kuchni, a gaz wyrzucam z kuchni, w łazience będzie przebudowa i nowe rury w piwnicy do pieca.
    • koronka2012 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:08
      Patrząc na to jak się cenią lokalni fachowcy to wszystko wskazuje na to że zarabiają dużo więcej niż niejeden dyrektor w korporacji…
      Nie zwracałabym za materiały tym bardziej że to są akurat rzeczy które wykorzysta w każdej następnej robocie
      • bistian Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:30
        koronka2012 napisała:

        > Nie zwracałabym za materiały tym bardziej że to są akurat rzeczy które wykorzys
        > ta w każdej następnej robocie

        Materiały, o ile zostały faktycznie zamówione, zostały wzięte na WZ'tkę i w każdym momencie mogą być oddane. Wszyscy tak robią, bo nigdy nie wiadomo do końca, co będzie potrzebne, a co jeszcze trzeba zamówić.
        Ja bez problemu też mogę wziąć towaru na 10 tysięcy zł na wuzetkę, a robię tylko prace dla siebie, ale mnie znają i jestem wiarygodny i to wystarczy.
        • kk345 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:47
          Nawet, jeśli nie weźmie na WZ, to w większości budowlanych może bez łaski oddać wszystko, czego nie wykorzystał
      • lisciasty_pl Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 21:30
        Prawo popytu i podaży. Nikt nie zabrania być lokalnym fachowcem i zarabiać jak dyrektor. Próg wejścia jest niski, 10 tys. na narzędzia, jakiś dupowóz (może być ten który posiadamy), stare ubrania i już można kosić piniądz :]
    • bywalec.hoteli Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:19
      Niestety mam podobne przygody z elektrykiem. Jeden miał wykonać mi pewną rzecz i wykonał to chyba po 3 miesiącach od pierwotnego terminu 🙂 dwa czy trzy tygodnie to nie jest duża obsuwa.

      Natomiast jeśli umówiliście sie z elektrykiem numer jeden że te prace zamawiasz, ale nie udało się ustalić kiedy on rozpocznie pracę, to może on mieć istotnie pretensje o zakupione przewody gniazdka itp. Może ewentualnie próbować zwrocic je w hurtowni
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:23
        Nie, on miał zadzwonić, jak zrobi plan i wyceni robotę, ale nie zadzwonił.
        • bywalec.hoteli Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:30
          „Tak, tak zacznę w przyszłym tygodniu” - to rozumiem oznacza że umówiliście się na rozpoczęcie pracy tylko termin był do ustalenia a fachowiec przesuwał przekazanie ci tego ustalenia.

          Poza tym tak jak mówisz roboty jest dużo, to są przewody i urządzenia, gdzie musi być dobre zabezpieczenie przeciwpożarowe i przeciw porażeniu, trzeba 100 metrów wybruzdowac, przy majstrze który był gotowy do roboty za dwa dni miałbym obawy co do jakości jego pracy i czy wykona to rzeczywiście bezpiecznie.

          Inna sprawa że moim zdaniem hydraulicy są jeszcze gorsi niż elektrycy…
          • bistian Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:35
            bywalec.hoteli napisał:

            > Inna sprawa że moim zdaniem hydraulicy są jeszcze gorsi niż elektrycy…

            Hydraulik ma większe problemy od elektryka, bo choćby w starym budownictwie, instalacja jest nieprzewidywalna, trzeba łączyć stare z nowym, wszędzie muszą być odpowiednie spadki i musi się wszystko zmieścić w stropach, ścianach i zabudowach.
            Elektryk ma prościej, gdy coś nie pasuje, tnie kabel i kładzie nową instalację w tej części.
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:37
            Weź ty mnie nie strasz.
            • bywalec.hoteli Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 20:55
              Tu Bistian ma akurat rację. Natomiast ja bym zrobił wcześniej instalację wod/kan/co/gaz niż elektryczną.

              Czy były jakieś przesłanki że najpierw elektryka wezwaliście?

              No i pamiętaj ze po obu remontach będzie trzeba pozaklejać ściany, wygładziowac i pomalować. Pytanie czy zrobi to któryś z fachowców od instalacji czy też trzeci.
              • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 21:35
                Tak, mam kabel idący od słupa skręcony na słowo honoru z kablem rozprowadzającym prąd po domu, bez żadnego bezpiecznika, bo inaczej bym w ogóle prądu nie miała, a bezpieczniki wewnętrzne nie dają, bo wszystko jest stare, przerdzewiałe i ponadpalane, więc prąd ciągle wysiada.
                Co i kanalizacja oraz gaz są w porządku, ale będą przerabiane, bo w łazience będzie inny rozkład i gaz z kuchni chcę całkiem wyrzucić.
                • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 21:36
                  nie dają rady
                • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 21:39
                  Co nie będzie przerabiane, tylko woda i gaz.
                  • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 21:40
                    I kanalizacja.
                    • bywalec.hoteli Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 22:08
                      A kto zrobi doprowadzenie domu do ładu po fachowcach którzy będą ryć i bruzdować?
                      • mamtrzykotyidwato5 Re: Elektrykiem być! 13.09.24, 22:55
                        Ja.
                        Zalepiać dziury lubię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka