Dodaj do ulubionych

Córka i ja

    • aqua48 Re: Córka i ja 13.10.24, 12:16
      Córka, paradoksalnie, mieszkając z Tobą nie nauczy się jak być kobietą. Tego jak na jej zachowania, słowa i reakcje reagują mężczyźni bezpiecznie może ją nauczyć ojciec, a ponieważ ona właśnie tą kobietą się staje, to naturalnie lgnie do niego. Nie obrażaj się nie bierz jej zachowań do siebie, ciesz się, że ma z ojcem dobry kontakt, a wolny czas zyskany dzięki ich relacji przeznacz na swoje potrzeby i zainteresowania zamiast się zamartwiać.

      > Zapowiedziała że mogę jechać z nią na lotnisko jak się ładnie ubiorę. Powiedziałam że w takim razie nie pojadę. Zrobiło mi się przykro.

      Szkoda że nie wykorzystałaś tej sytuacji na rozmowę z córką. Ja bym poprosiła żeby mi powiedziała w czym jej zdaniem wyglądam ładnie i dlaczego tak uważa. Oraz ruszyła na wspólny przegląd szafy. Na koniec wytłumaczyła dlaczego w ten sposób zrobiona uwaga może być raniąca i pogadała o osądzaniu ludzi wg. wyglądu.

    • memphis90 Re: Córka i ja 13.10.24, 14:54
      Jeśli chce, żebyś „ładnie się ubrała” - to może eks sączy jakieś jady na Twój temat… 🤔 Wiadomo, że dziecko chce być lojalne wobec obydwojga rodziców, więc może o tym nie mówić, a jednocześnie czuć się źle, że eks mówi coś o Twoim wyglądzie na przykład.
      • eagle.eagle Re: Córka i ja 13.10.24, 15:02
        Albo córa myślała że może jak się mama ładnie ubierze to tata znowu zwróci na nią uwagę.
        • memphis90 Re: Córka i ja 13.10.24, 15:31
          16 latka…?
      • nellamari Re: Córka i ja 13.10.24, 15:05
        Może po prostu sprawdza na ile matka da się zajeździć. Jednak jest różnica między nastoletnim dramatycznym „ ty nic nie rozumiesz !!!” I trzaśnięcie drzwiami, a wypędzonym na zimno „mogę Ci pozwolić mi potowarzyszyć, ale pod warunkiem ze się ładnie ubierzesz (= zasłużysz sobie)”
        • aqua48 Re: Córka i ja 13.10.24, 15:09
          To może być też lustro wypowiedzi matki z dialogów domowych - mamo, mogę iść gdzieś tam? Tak " tylko ładnie się ubierz". Znam dzieci które przy pożegnaniu z matką wołały za nią - "bądź grzeczna i noś ciepłe majtki". smilesmile
          • nellamari Re: Córka i ja 13.10.24, 15:16
            Może oczywiście, mamy za mało informacji…

            Moja siostrzenica ma dokładnie 15 lat i tez pojawiły się takie próby heheszkowania z matki przy stole ( że ma duży nos, ze ma niemodne spodnie, że się nie zna, bo czyta nie to co trzeba etc) zostało to szybko i brutalnie ukrócone przez jej ojca i teraz młoda chodzi jak szwajcarski zegarek - może się kłócić, może pyskować, może oponowac , może argumentować i walczyć o własne zdanie przeciw starym-dinozaurom, ale do matki zawsze z szacunkiem.
            • memphis90 Re: Córka i ja 13.10.24, 15:37
              Albo „chodzi jak szwajcarski zegarek”*
              albo „może pyskować, może oponowac , może argumentować i walczyć” - nie możesz mieć obydwu 🤷‍♀️

              *juz samo to określenie wobec człowieka, a już w szczególności podległego, świadczy o obrzydliwym przedmiotowym jego postrzeganiu 🤮

              Może się teraz mylę, ale wydaje mi się, że nie jest to pierwszy raz, kiedy uparcie próbujesz przedstawić nastolatki jako osoby, które trzeba ustawić, pokonać, wytresować, poskromić… 🤔
              • nellamari Re: Córka i ja 13.10.24, 15:43
                Oczywiście, ze możesz. W zdrowych relacjach szanowane są granice wszystkich członków rodziny i nie ma zgody na ich przekraczanie. Zabiegająca o dobre relacje matka nie jest do boksowania, bo tak.

                Jutro rano wyjeżdża za granicę. Zapowiedziała że mogę jechać z nią na lotnisko jak się ładnie ubiorę. Powiedziałam że w takim razie nie pojadę. Zrobiło mi się przykro, że córka wymaga specjalnego stroju ode mnie a od ojca nie. Jestem na codzień normalnie ubrana, mam biurową prace. Nie śmierdzę i nie chodzę z potarganym włosami. Jestem w miarę zadbana. Myślałam że to wystarczy.

                Nie jestem odpowiedzialna za Twoje skojarzenia.




                • memphis90 Re: Córka i ja 13.10.24, 22:02
                  Ustawianie członka rodziny żeby chodził jak szwajcarski zegarek świadczy akurat o kompletnym nierespektowaniu granic, a nie o szacunku 🤷‍♀️
                  • nellamari Re: Córka i ja 14.10.24, 07:00
                    Uczepilaś się określenia i stawiasz sobie chochoła. Ktoś Ci kiedyś za mocno przykręcił śrubkę ?
            • asia_i_p Re: Córka i ja 13.10.24, 15:40
              Niekoniecznie trzeba szybko i brutalnie ukrócać, żeby minęło.

              Nasza miała teksty może nie takie, ale jednak mocno sarkastyczne, zdedycowanie dawała odczuć, żeśmy dinozauray a nasz świat odjeżdża w przeszłość unoszony przez fale żenady, potrwało to trzy lata bez szczególnego ukrócania z naszej strony.

              Jako osiemnastolatka już zauważyła, że kurcze, jednak fajni z nas rodzice, ostatnio (19 skończy za moment) znienacka robimy za autorytety w kwestii zarządzania finansami, nasze dziwne hobby są cool i w ogóle to ona żadnych innych rodziców by nie chciała. Trochę wzruszeni i trochę zaniepokojeni czekamy na dalszy rozwój wypadków big_grin

              Wszystko zależy, jakie dziecko jest w ogóle. Jeżeli ogólnie jest dobre dla ludzi, a chwilowe niedostatki w empatii obejmują tylko rodziców, no to znaczy, że się szarpie, żeby się uwolnić i odlecieć. Jeżeli ten sam brak taktu rozciąga się na rówieśników, zwłaszcza słabszych, to już jest powód do niepokoju.
              • nellamari Re: Córka i ja 13.10.24, 15:49
                Uznawanie starych za dinozaury jest rozwojowe. Celowe nabijanie się z matki, warunkowanie (!) jej prawa do obecności na lotnisku ładnym (!) ubraniem się - nie. Autorka pisze, że było jej przykro i wcale się nie dziwię.

                Zauważ, że dodatkowo w odniesieniu do Twojej sytuacji - tutaj na celowniku jest tylko jedna osoba.

                Co do ostatniego akapitu, zgoda. Co do całokształtu sytuacji brakuje nam więcej info, może jest ogólnie lepiej niż w poście startowym, a watkodajkę się tylko chwilowo ulało ?
              • is-laura Re: Córka i ja 13.10.24, 15:57
                To taki wiek, że dzieciaki są przewrażliwione na punkcie wygladu. Mój syn czasem mi zwraca uwagę, że ubieram się niemodnie, bo noszę ciuchy sprzed 10 lat. Ja się wtedy śmieję, że lubię te ciuchy, bo mają intensywne kolory i do mnie pasują. Wg niego żeby wyglądać dobrze ( i drogo🙂) trzeba nosić beże, szarości i brązy.
                Na miejscu autorki zamiast się obrażać zapytałbym w co wg niej powinnam się ubrać i przegadała z nią swoje preferencje
        • memphis90 Re: Córka i ja 13.10.24, 15:33
          >wypędzonym na zimno „mogę Ci pozwolić mi >potowarzyszyć, ale pod warunkiem ze się >ładnie ubierzesz (= zasłużysz sobie)”
          IMO takie zachowanie nastolatka świadczyłoby o głębokich patologicznych układach w rodzinie już lata wcześniej i to z winy rodzica, któremu ten nastolatek właśnie próbuje postawić granice…
          • nellamari Re: Córka i ja 13.10.24, 15:50
            Niekoniecznie. Z tego co pisze watkodajka wcześniej relacje były ciepłe i bliskie. To może być zwykłe testowanie granic i sprawdzanie na ile może sobie pozwolić.
            • memphis90 Re: Córka i ja 13.10.24, 22:06
              Czyli potwierdzasz dokładnie to, co napisałam powyżej 😂😂😂 „na zimno” i „musisz sobie zasłużyć” świadczyłoby o wieloletniej głębokiej patologii na linii rodzic-dziecko. Ergo - dziecko, które przez lata miało ciepłe i bliskie relacje nie próbuje znienacka rodzica „zajeździć”, nie cedzi „na zimno” ani nie w kontekscie „masz sobie zasłużyć”.
              • nellamari Re: Córka i ja 14.10.24, 07:04
                Dziecko trenuje w domu na sucho, w bezpiecznych warunkach. Może jak najbardziej trenować „zaslugiwanie” i „warunkowanie” rozmówcy na matce.

                Jeśli relacja była pokopana już wcześniej, to dziecko nie będzie się czuło na tyle bezpieczne, żeby na tej matce trenować. Może być wiec całkiem odwrotnie. Twoja absolutna pewność sytuacji nie przekłada się na rzeczywistość.

    • nenia1 Re: Córka i ja 13.10.24, 15:28
      lucerka napisała:

      > Już pisałam tutaj i się żaliłam że córka (15l)preferuje ojca. Na mnie jest ciąg
      > le zła, nie przytuli się, nic. Jak ojciec przychodzi (jest dochodzący) to rzuca
      > się mu w ramiona. Jutro rano wyjeżdża za granicę. Zapowiedziała że mogę jechać
      > z nią na lotnisko jak się ładnie ubiorę. Powiedziałam że w takim razie nie po
      > jadę. Zrobiło mi się przykro (...)
      > Ojciec z nią porozmawiał i powiedział, że ona raczej nie jest zainteresowana m
      > oją obecnością na lotnisku.

      no nie wiem, sporo osób tu pisze, że takie są nastolatki. Najwyraźniej zatem niektóre takie są, ja nic z takiego zachowania u siebie w domu nie kojarzę. Niemniej mam takie odczucie jakby córka cię lekceważyła, uważała za słabą, za osobę, którą może bezkarnie może wręcz i poniża i której co najwyżej zrobi się przykro. Dlaczego ojciec z nią porozmawiał a nie ty? Reakcja powinna być stanowcza i nie powinnaś pokazywać że jest ci przykro. Co najwyżej stanowczo to zakomunikować dodając, że nie życzysz sobie takich tekstów. Mieliście dość standardowy podział w domu, że ty jesteś od spraw "miękkich" a mąż to twardy facet? Może córka lgnie do niego bo czuje, że to tata jest silny a u mamy można to przekraczać granice a jej wtedy robi się tylko przykro i się obraża. Czyli córka rządzi twoimi nastrojami i decyzjami.
      • rita_s Re: Córka i ja 14.10.24, 18:53
        Zgadzam się.
    • terazkasia Re: Córka i ja 13.10.24, 19:18
      Jasne, że szklanej kuli nie mam, ale obstawiam, że to jej przejdzie smile
      Spróbuj trochę mniej się tym przejmować, a przede wszystkim mniej to jej pokazywać. Czy to nie jest tak, że Ty za bardzo się starasz? To może zniechęcać/ wzmagać jej dystans.
      Niezależna samodzielna mama, nie wisząca na dziecku - może to jakiś sposób?
    • dwa_kubki_herbaty Re: Córka i ja 13.10.24, 20:58
      Ma lekko nie zdrowe relacje, chce być w roli kobiety ojca?
      Jest lepsza od mamy bo ją tato kocha.
      Na przyszłość = pojeb.... relacje z facetami.
    • paskap Re: Córka i ja 14.10.24, 00:16
      Ja mam chłopaka nastolatka i często mu pisze w sms że go kocham i staram się wyszukać w zachowaniu jego pozytywnych rzeczy i mu o tym pisze smile jak mnie wkurzy to też mu powiem że jego zachowanie mi się nie podoba . Tłumaczę krótko. Marudzeniem jego sie nie przejmujesz
    • turbinkamalinka Re: Córka i ja 14.10.24, 05:28
      Z czymś mi się ten post skojarzył i mam wrażenie że przez te 7 lat nic się nie zmieniło. forum.gazeta.pl/forum/w,567,163260952,163260952,Corka_nie_wiem_co_o_tym_m_myslec.html
      Co poradzić nie wiem ale wydaje mi się że będzie ci bardzo ciężko zmienić podejście 15 latki skoro nic nie zrobiliście przez tyle lat
      • 18lipcowa3 Re: Córka i ja 14.10.24, 09:22
        Może to dziecko na jakieś zaburzenia psychiczne?
        No ciężko mi sobie wyobrazić takie zachowania i u 8 latki i u 15 latki wobec matki
        A mam w domu dwie nastolatki obecnie i bywa różnie wcale nie kolorowo.
        • turbinkamalinka Re: Córka i ja 14.10.24, 13:57
          18lipcowa3 napisała:

          > Może to dziecko na jakieś zaburzenia psychiczne?
          > No ciężko mi sobie wyobrazić takie zachowania i u 8 latki i u 15 latki wobec ma
          > tki
          > A mam w domu dwie nastolatki obecnie i bywa różnie wcale nie kolorowo.
          >

          Nie wnikam. Tamtem wątek zapadł mi w pamięć i chciałam tylko zrócić uwagę że nie jest to kwestia dojrzewania, powolnego wylatywania z gniazda, bunt czy idealizowanie tatusia. Dziewczyna od dawna krytykuje matkę, nie jest to sytucja nowa.
          • 18lipcowa3 Re: Córka i ja 14.10.24, 14:02
            No o ile 15 latkę jestem w stanie zrozumieć jeszcze to 8 letniej dziewczynki mówiącej takie rzeczy to mamy to nie . Dla mnie to jakieś zaburzenia psychiczne albo czarna robota innego dorosłego.
    • sasha_m Re: Córka i ja 14.10.24, 18:11
      lucerka napisała:

      > Ojciec z nią porozmawiał i powiedział, że ona raczej nie jest zainteresowana m
      > oją obecnością na lotnisku.

      A zapytał, dlaczego? To pytanie nasuwa się samo podczas takiej rozmowy, zadał je? Czy macie z eks dobre układy? Jesteś pewna, że nie robi kreciej roboty?

      > A może nie walczyć? Dać jej przestrzeń?

      Ja bym tak zrobiła. Ona chyba testuje Cię, łacznie z okrucieństwem. Tupnij nogą i powiedz, że nie życzysz sobie złośliwości i wiecznej krytyki, nie jesteś workiem treningowym. Jak będzie miała problem i będzie chciała pogadać, może walić jak w dym, to się nie zmieniło, ale masz dość takiego traktowania.


      • lucerka Re: Córka i ja 14.10.24, 18:40
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Mój ex a ich ojciec jest moim przyjacielem już od lat. On wręcz zabiega o dobre stosunki.
    • lucerka Re: Córka i ja 14.10.24, 18:38
      Odpowiem zbiorczo: dziękuję bardzo za mądre slowa. Na ematke zawsze można liczyć. Jak wiele z Was mówi, powinnam się zająć własnym życiem, postawić granice i nie obrażać się. Z tym ostatnim to będzie trudne, bo mam taki chcarakter, że człowiek mi bliski potrafi mnie zranić a ja nie umiem tego obrócić w żart. Brak mi tego luzu może.
      • konstancja16 Re: Córka i ja 14.10.24, 18:53
        Jest taki psycholog i psychiatra dziecięcy hiszpański, Antonio Ríos. Ma genialna serie podcastów o nastolatkach. Nazywa się to ‘5 lat w okopach’. Opisuje procesy jakie zachodzą w glowie, wpływ kolegow, przezabawnie imituje typowe zachowania nastolatkow, którym nagle ciagle cos nie w kolorek i sami nie wiedza dlaczego. Ale najważniejszy przekaz jest taki: to trwa około pieciu lat i MIJA!!!! Trzeba przetrwać 😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka