Dodaj do ulubionych

Ilosc partnerow to problem?

14.10.24, 13:40
Kolega po rozwodzie, z dwojka dzieci, 40+, celujacy w kobiety 30+ powiedzial mi, ze dla niego przeszlosci potencjalnej partnerki ma bardzo duze znaczenie. Nie chodzi o dokladna liczbe, ale mniej wiecej w jakies wchodzila relacje I jak czesto.
Uwazajcie, ze to jest istotne? Wyobrazacie sobie zwiazek z facetem, ktory oprocz stalych zwiazkow zaliczyl tez dziesiatki przygod jednonocnych czy ukladow FWB? Czy 20partnerow u 40 letniej kobiety to duzo czy malo? Wolicie facetow z nawykami z wieloletnich malzenstw czy relacji czy takich, ktorzy czesto zmieniali partnerki?
Obserwuj wątek
    • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 13:49
      A czy ktoś na takie pytanie odpowiada szczerze? Jak Pan zapyta Panią o coś takiego, znaczy jest to dla niego istotne. Więc odpowiedź Pani możemy mnożyć razy trzy. Ja osobiście nie wiem ile lasek zaliczyłem w czasach przed dzieciowych. Dużo. Nie policzę.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:41
        Jak się nie chce być szczerym to nie ma sensu się wiązać,bo i tak się zaraz rozleci.
        • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:35
          mamtrzykotyidwato5 napisała:

          > Jak się nie chce być szczerym to nie ma sensu się wiązać,bo i tak się zaraz roz
          > leci.

          Że zacytuję: "szczerość jest przereklamowana"
          Chciałabyś żeby mąż był z Tobą absolutnie szczery?
    • sueellen Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 13:57
      Wiesz, ze to niezdrowo sie interesowac cudzym zyciem seksualnym? Gdyby mnie moj facet zapytal o to z iloma spalam i jak czesto zmienialam partnerow, nie bylby moim partnerem bo to sygnal ze ma nierowno pod kopula. Nie jego sprawa. Takich pytan sie nie zadaje i juz. Nie opowiada sie tez o eksach, zwlaszcza takich na jedna noc bo PO CO?
      • zapomnialosiehehe1 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:16
        Na prawde, uwazasz, ze to nie ma znaczenia? Nie obeszlo by Cie, gdyby Twoj partner bral udzial w orgiach, zmienial partnerki tygodniowo, korzystal z uslug tutek, mial lekkie podejscie do zawierania relacji seksualnych?
        • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:25
          zapomnialosiehehe1 napisała:

          > Na prawde, uwazasz, ze to nie ma znaczenia? Nie obeszlo by Cie, gdyby Twoj part
          > ner bral udzial w orgiach, zmienial partnerki tygodniowo, korzystal z uslug tut
          > ek, mial lekkie podejscie do zawierania relacji seksualnych?

          Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Myślisz że Pani się przyzna do autentycznego body countu????
          Nie obeszło by mnie. Nigdy nie zadałem takiego pytania. Nie chcę być pierwszy-a ostatni. Nie mam kompleksu exów bo znam swoją wartość. To że mając 16-30 lat się nabzykałem ile wlezie i tutki też były, nie robi że mnie alfonsa. Jestem wierny babie 20 lat bo wysłałem się za młodu.
          • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:26
            Wyszalałem miało być.
            • zapomnialosiehehe1 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:35
              No coz, nie chcesz wiedziec, bo pewnie sam niechetnie bys sie przyznal partnerce do tego co wyprawiales
              • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:39
                zapomnialosiehehe1 napisała:

                > No coz, nie chcesz wiedziec, bo pewnie sam niechetnie bys sie przyznal partnerc
                > e do tego co wyprawiales

                Ale ona wie 😆 byliśmy w tym samym towarzystwie. Ona też sobie nie żałowała za młodu. Nie mam z tym problemu.
                • mamtrzykotyidwato5 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:42
                  Każda potwora znajdzie swego amatora.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:37
              Alfonsa z pewnością nie robi, ale totalne zero już tak.
              • clintcenterwood [...] 14.10.24, 14:41
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • mamtrzykotyidwato5 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:44
                  Nie, nie uważam.
                  Dla swojej pani, o podobnych zachowaniach, możesz być super, dla mnie byłbyś zerem, gdybym cię znała.
            • kachaa17 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 21:22
              Jakby mi się facet przyznał, że był u prostytutki to nie byłby moim facetem. Oczywiście nie każdy się przyzna. Tak się jednak złożyło, że jeden mi się przyznał. Prawdę mówiąc najpierw mi zaserwował informację, że dziewictwo stracił z prostytutką bo jechał gdzieś na misję jako młody chłopak i chciał spróbować jak to jest być z kobietą zanim zginie. To jakoś przełknęłam. Ale po jakimś czasie okazało się, że chyba przez 2 lata chodził regularnie (dużo później, po rozstaniu z żoną) to mnie to obrzydziło.
        • sueellen Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 17:33
          zapomnialosiehehe1 napisała:

          > Na prawde, uwazasz, ze to nie ma znaczenia? Nie obeszlo by Cie, gdyby Twoj part
          > ner bral udzial w orgiach, zmienial partnerki tygodniowo, korzystal z uslug tut
          > ek, mial lekkie podejscie do zawierania relacji seksualnych?

          Naprawdę by mnie to nie interesowało. Interesowałoby mnie wyłącznie to czy jest zdrowy a nie jego życie seksualne przed znajomością ze mną.
    • demono2004 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 13:58
      Facet ma rację. Tez bym nie chciala wchodzic w relacje z kimś, kto ma na koncie full jednonocnych przygód. Takie osoby nie są rokujące. On ma dzieci więc nie moze wejsc w związek z pierwsza lepszą, ktora nawinie mu sie pod ręką i przede wszystkim musi zaakceptowac fakt, ze te dzieci są, będa go odwiedzac itd...
      • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:01
        No wiesz co... Za młodu ludzie się bawią. Ja swoich przygód nie policzę. Od dwudziestu lat z jedną babą jestem bez skoków w bok.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:15

          Seks dla zabawy z byle kim to domena prymitywnych jednostek.
          • nenia1 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:53
            mamtrzykotyidwato5 napisała:

            >
            > Seks dla zabawy z byle kim to domena prymitywnych jednostek.

            albo dużego temperamentu i takich potrzeb.
            • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:04
              nenia1 napisała:

              > mamtrzykotyidwato5 napisała:
              >
              > >
              > > Seks dla zabawy z byle kim to domena prymitywnych jednostek.
              >
              > albo dużego temperamentu i takich potrzeb.
              Ototo. Czyli libido. Jeśli ludzie dobiorą się w tym względzie, związek jest udany.
              • riki_i Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:06
                clintcenterwood napisał:

                > nenia1 napisała:
                >
                > > mamtrzykotyidwato5 napisała:
                > >
                > > >
                > > > Seks dla zabawy z byle kim to domena prymitywnych jednostek.
                > >
                > > albo dużego temperamentu i takich potrzeb.
                > Ototo. Czyli libido. Jeśli ludzie dobiorą się w tym względzie, związek jest uda
                > ny.

                Dopóki nie musisz leczyć syfa astrachańskiego, HPV i kolekcji grzybów (również w jamie ustnej).
                • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:12
                  riki_i napisał:

                  > clintcenterwood napisał:
                  >
                  > > nenia1 napisała:
                  > >
                  > > > mamtrzykotyidwato5 napisała:
                  > > >
                  > > > >
                  > > > > Seks dla zabawy z byle kim to domena prymitywnych jednostek.
                  > > >
                  > > > albo dużego temperamentu i takich potrzeb.
                  > > Ototo. Czyli libido. Jeśli ludzie dobiorą się w tym względzie, związek je
                  > st uda
                  > > ny.
                  >
                  > Dopóki nie musisz leczyć syfa astrachańskiego, HPV i kolekcji grzybów (również
                  > w jamie ustnej).

                  Jest coś takiego jak gumki. Biorąc pod uwagę że okres młodości przypadał na lata 90te gdzie HIV i HPV szalało. Raz na pół roku się badałem i zawsze zabezpieczałem. Udało mi się przykrości uniknąć. Za to Ty riki musisz uważać,bo te całe siłownie razem z recepcją i sprzątaczkami to wiesz..wink
                  • homohominilupus Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:43
                    Seks oralny w gumce? To ja podziękuję.
                    • riki_i Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:46
                      Ja w ogóle podziękuję w gumce. Jak to forumowe panie wielokrotnie wywodziły "ogumiony facet 50+ równa się miękkosum fajosum" wink
                      • homohominilupus Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:50
                        I tak bezgumkowo szalejac na prawo i lew ouchowales się bez HPV czy opryszczki chociaż?
                        • riki_i Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:55
                          Przecież piszę o stanie obecnym, pana w wieku 50+, a nie o przeszłości. Dziś na propozycję jakiejś pani seksu w gumce po prostu wzruszyłbym ramionami (no chyba, że po półrocznym poście).


                          • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:35
                            riki_i napisał:

                            > Przecież piszę o stanie obecnym, pana w wieku 50+, a nie o przeszłości. Dziś na
                            > propozycję jakiejś pani seksu w gumce po prostu wzruszyłbym ramionami (no chyb
                            > a, że po półrocznym poście).

                            A zdajesz sobie sprawę że HIV największe żniwo zbiera u kobiet 50+ ? Przez takie myślenie właśnie.
                            >
                      • alicia033 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 18:03
                        riki_i napisał:

                        > Jak to forumowe panie wielokrotnie wywodziły "og
                        > umiony facet 50+ równa się miękkosum fajosum" wink

                        Oczywiście potrafisz podlinkować przynajmniej jedną taką wypowiedź?
                      • grruu2.0 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 18:47
                        Czekaj, to znaczy że poznajesz panią, nie masz pojęcia czy jest zdrowa, czy się zabezpiecza i radośnie idziesz na żywioł??? I Ty mówisz że ja jestem nierozsądna 🙄
                • eagle.eagle Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 21:40
                  > Dopóki nie musisz leczyć syfa astrachańskiego, HPV i kolekcji grzybów (również w jamie ustnej).>

                  Jeżu, gdzie ty chodziłeś?!
                  • alicia033 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 09:41
                    eagle.eagle napisała:

                    > Jeżu, gdzie ty chodziłeś?!

                    i, jak widać, dalej nic go to nie nauczyło, prezerwatyw nie używa.
          • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:55
            mamtrzykotyidwato5 napisała:

            >
            > Seks dla zabawy z byle kim to domena prymitywnych jednostek.

            Jestem pod tym względem prymitywną jednostką. A raczej byłem. Znalazłem natomiast partnerkę która odpowiada mi pod względem libido i upodobań. Jestem wiernym mężem z odchowanymi już dziećmi. Co za problem ile lasek zbałamuciłem za młodu?
      • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:22
        Dlatego ludzie powinni mieć jakiś dokument z wbijanym przebiegiem jak samochody. Teraz elektronika jest na tyle zaawansowana, że na pewno to możliwe. Jak się umawiasz na randkę to prosisz o odczyt z urządzenia i wiesz ze Krzysztof w ciągu ostatniego roku spotykał się z 10 różnymi paniami a Wojtek tylko z dwiema.
        • borsuczyca.klusek Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:26
          Zaraz by zhakowali i cały misterny plan poszedłby w....
          • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:28
            Niby kto? Obok jest wątek z którego wynika, że ludzie w naszym wieku nie potrafią zainstalować drukarki ani kupić biletu w aplikacji
          • hanusinamama Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:02
            Przekręcaliby licznik smile
            • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 18:09
              No w sumie, może macie racje sad
        • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:02
          karyna-z-radzymina napisała:

          > Dlatego ludzie powinni mieć jakiś dokument z wbijanym przebiegiem jak samochody
          > . Teraz elektronika jest na tyle zaawansowana, że na pewno to możliwe. Jak się
          > umawiasz na randkę to prosisz o odczyt z urządzenia i wiesz ze Krzysztof w ciąg
          > u ostatniego roku spotykał się z 10 różnymi paniami a Wojtek tylko z dwiema.

          No to Krzysztof zwycięży 😁 Ogólnie kobiety wolą bedbojów i bawi damków zdecydowanie bardziej niż tych miłych grzecznych chłopców, z czego bardzo korzystałem.
          • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:05
            Kim jest Krzysztof?
            • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:14
              karyna-z-radzymina napisała:

              > Kim jest Krzysztof?
              Nie wiem,Ty o nim pisałaś, ten co zaliczył więcej 😉
              • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:21
                A faktycznie, już o tym jebaku zapomnialam
                • borsuczyca.klusek Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:23
                  karyna-z-radzymina napisała:

                  > A faktycznie, już o tym jebaku zapomnialam

                  Widocznie nie było wcale warto pamiętać 🙄
                  • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:28
                    Takich to od zawsze błyskawicznie kasowałam z pamieci
                    • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:30
                      karyna-z-radzymina napisała:

                      > Takich to od zawsze błyskawicznie kasowałam z pamieci

                      He,he, znaczy byli też tacy 😉
                      • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:35
                        Na dyskotekach pełno takich, czasami wystarczyło tylko rzucić okiem żeby swoje wiedzieć, czasami taki Krzysztof uznawał że warto się pochwalić podbojami dla zdobycia uznania no ale niestety odnosił odwrotny skutek
                        • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:39
                          karyna-z-radzymina napisała:

                          > Na dyskotekach pełno takich, czasami wystarczyło tylko rzucić okiem żeby swoje
                          > wiedzieć, czasami taki Krzysztof uznawał że warto się pochwalić podbojami dla
                          > zdobycia uznania no ale niestety odnosił odwrotny skutek

                          Ale po rzucie okiem to chyba nie zostaje w pamięci. Myślałem że żeby kogoś wyrzucić z pamięci to coś powinno mnie z nim łączyć. Randomowych ludzi nie rejestruje.
                          • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:48
                            Może masz jakieś spektrum, teraz co drugi ma
                            • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:39
                              karyna-z-radzymina napisała:

                              > Może masz jakieś spektrum, teraz co drugi ma

                              Yyyyy... Mam za mały mózg. Nie rozumiem...Mam spektrum że niby..? Nic nie mam, badałem się, żadnego spektrum nie złapałem. Może i co drugi to ma,ale ja ten pierwszy jestem. Nie mam. 😉
                              • borsuczyca.klusek Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:41
                                A w ogóle kto ty jesteś i skąd przyszedłeś? Dla koleżanki pytam 🙄
                                • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:54
                                  Nie będzie pamiętał, ma jakieś zaburzenia
                                • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 07:16
                                  borsuczyca.klusek napisała:

                                  > A w ogóle kto ty jesteś i skąd przyszedłeś? Dla koleżanki pytam 🙄
                                  >
                                  Jestem cieniem. Od lat na forach,, dużo czytam,rzadko piszę. Czasem mam napady extrawertyzmu, wtedy coś napiszę.
                                • clintcenterwood Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 09:28
                                  Czemu koleżanka sama nie zapyta..?
                                  • borsuczyca.klusek Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 09:32
                                    clintcenterwood napisał:

                                    > Czemu koleżanka sama nie zapyta..?

                                    Może nieśmiała 😉
      • sueellen Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:47
        demono2004 napisała:

        > Facet ma rację. Tez bym nie chciala wchodzic w relacje z kimś, kto ma na koncie
        > full jednonocnych przygód.

        Ja bym nie chciała być z kimś kto chwali się swoim życiem seksualnym i opowiada o byłych partnerkach.

        > Takie osoby nie są rokujące.


        No takie, jak opisałam, faktycznie nie sa.

    • nellamari Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:00
      Kolega niepewny.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:12
      Tak, to jest istotne.
      Sęk w tym, że jak często zmieniali partnerów w przeszłości, to i w przyszłości też będą to robić.
      Twój kolega ma rację, że na to patrzy. Na co mu latawiec, który śpi z każdym, kto się nadarzy?
      • chocolate_dog123 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:16
        👍
      • hanusinamama Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:02
        Latawiec?
    • leosia-wspaniala Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:15
      Ilość? Tak.
      • martishia7 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:51
        big_grin
    • dekoderka Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:23
      a ty ilu miałeś?
    • eagle.eagle Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:34
      Partnerzy to Ci na dłużej , rok, dwa przynajmniej. Też bym wolała aby mój facet miał takie związki 1-3 w ostatnich 20 latach, niż 5-10 .
    • pffpffpff Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:45
      Jest mi dokładnie wszystko jedno.
      Gdybym teraz miała randkować, wszelkie pytania o ilość partnerów ucinałabym szybko, krótko i zwięźle.
    • obrus_w_paski Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:55
      Miałabym to zupełnie gdzieś, a jeśli już to raczej na korzyść jeśli chodzi o ew. Umiejętności.

      Ale też ostatnio zastanawialam się, jaka wariatka chciała mojego znajomego po bardzo trudnym rozstaniu (z jego winy rozstanie i z jego winy trudne), z trójką dzieci- to byłby dla mnie o wiele większy problem niż coś czego nie widzę nie słyszę ani nie czuję (zakładając że pan zdrowy)
    • beataj1 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:57
      Prawdopodobnie bym o to nie zapytała. Ale, jeżeli bym wiedziała że jakiś facet się wycierał po różnych sytuacjach to byłby dla mnie fuj. W sensie do użycia konsumpcyjnego czemu nie, ale do związku to niespecjalnie.
      Chyba, że (tak mi teraz do głowy przyszło) gość by się bawił za młodu a potem jednak zbudował jakiś związek trwający dłużej niż do wytrysku.
      Jakby mu już jakaś kobieta zniszczyła ego w związku to można by takiego wstępnie przygotowanego brać do dalszej obróbki.
      Natomiast piszę teoretycznie, bo jestem sparowana od czasów kamienia łupanego i nie mam pojęcia co bym czuła i jak się zachowywała jakbym wypłynęła w odmęty rynku seksualno-związkowego.
      • figa_z_makiem99 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 18:49
        Byłby dla ciebie fuj do związku, ale konsumpcyjnie już nie ? A to nie jest właśnie wycieranie się? I hipokryzja?
        • figa_z_makiem99 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 18:52
          Nie poszłabym jednorazowo z kimś kto mnie brzydzi.
          • figa_z_makiem99 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 18:53
            Panowie brzydzą się prostytutek, ale chodzą biedaczki konsumpcyjnie.
    • riki_i Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 14:59
      Wszystko ma jakieś znaczenie. Dla człowieka rozważnego istotny jest przede wszystkim sposób wchodzenia w te przeszłe relacje seksualne. Pani, która latami preferowała model ostrego nayebania się alko w domu, po czym udawania się do klubów celem wyhaczenia gościa na seks (a bywało ich też i dwóch naraz), ta sama pani która również łowiła forsiastych gości na portalach randkowych, po czym wchodziła z nimi w ryzykowne relacje seksualne (typu - wprost z bankietu, na który typ ją zabrał, późnym wieczorem jadę z nim w nieznane w jakieś daleko podwarszawskie rejony), owa pani, która nagle zamienia się po złapaniu międzynarodowego finansisty w "żonę ze Steppford" powinna budzić w tym mężczyźnie najwyższe zaniepokojenie. Albowiem ponieważ jest głęboko utajoną psycholką z bulimią i przy pierwszej okazji, gdy coś w jej mniemaniu pójdzie nje pa płanu wykręci mu taki numer, że się gość nakryje nogami. Opisuję oczywiście autentyczny przypadek, a pan już kilka lat nieświadomy, bo większość tygodnia podróżuje biznesowo po świecie, a jak zjeżdża do domu w jednym z najbogatszych krajów świata, to mu pani odstawia teatrzyk rodem z ww. kultowego filmu.

      Reasumując - tak, warto na to zwracać uwagę i wyciągać wnioski. Ps. Oczywiście, piszę ze spaczonej własnej perspektywy natrafienia w przeszłości na psycholkę.
    • kaki11 Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:29
      Gdyby to był 40 letni facet który całe życie zaliczał tylko przelotne romanse i ONSy to owszem przypuszczam, że to byłby dla mnie jakiś problem (chociaż jakby mnie trafiło, to pewnie bym na niego nie zważała), no bo jak założyć, że ten ktoś teraz chce związku i się do tego nadaje. Natomiast gdyby to była sytuacja, w której ktoś po rozpadzie długoletniego związku, miał kilka miesięcy w których wpadł w wir przygodnego seksu to pewnie nie. Albo po prostu ktoś kto w młodości między związkami sobie trochę poromansował bez zobowiązań to też zero problemu, tym bardziej, ze sama miałam podobne przygody. Nie uważam, że każdy seks musi być związany z związkiem i być na poważnie, czasem może to być zabawa.
      Inna kwestia, ja tego trochę nie traktuję jako jakiś specjalny temat do rozmów, wypytywania i rozważań czy mało czy dużo. Z obecnym mężem nam to wyszło trochę spontanicznie przy jakiejś tam pogawędce, kto ile miał, ale nie wracaliśmy do tego później, a i na rozważanie czy to jest okej czy nie to nie był już czas. Przecież to nie jest pytanie zadawane na 2 randce.
    • semihora Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 15:57
      Oczywiście, że ma znaczenie! Kobieta powinna być doświadczona, facet ma być prawiczkiem - żadnych rozciągniętych fiflaków, wyjeżdżonych przez inne baby, liczy się tylko niedotykany jędrniutki penis, który dozna swego pierwszego razu.
      • hanusinamama Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:03
        40letni prawiczek bez związku na koncie?
        • borsuczyca.klusek Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:33
          Tanebo wołają cię 📣
    • cegehana Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:58
      Jest to jeden z tych obszarów, których nie możemy kontrolować, więc dla własnego zdrowia psychicznego lepiej tę kontrolę odpuścić.
    • kadfael Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 16:58
      Jak są niepoliczalni, to faktycznie może być problem...
      • karyna-z-radzymina Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 17:02
        Najgorzej jak są nieobliczalni
    • katriel Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 18:37
      > Wyobrazacie sobie zwiazek z facetem, ktory oprocz stalych zwiazkow zaliczyl tez
      > dziesiatki przygod jednonocnych czy ukladow FWB?

      Z tego wszystkiego najbardziej zaniepokoiłby mnie facet twierdzący, że ma relacje przyjacielskie z dziesiątkami kobiet. Już tam pal sześć czy with benefits czy without, ale przecież to się nie da. Ludzki mózg tak nie działa, zaprzyjaźnić to się można z kilkoma osobami max.
      • waleria_bb Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 07:05
        Hm, mnie odrzuca od takich w typie 'przyjaciel kobiet'. W sensie, że miał sporo bab do łóżka, utrzymuje z nimi kontakt i nazywa koleżankami. Rzyg dosłownie i to nie chodzi o zazdrość, dla mnie facet staje się z automatu mało męski. Wolę skupionych na sobie niż lataniu za spódniczkami.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Ilosc partnerow to problem? 14.10.24, 20:52
      ILOŚĆ partnerów byłaby dla mnie problemem, owszem...
    • waleria_bb Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 07:11
      To ma znaczenie. Nie chodzi o rozliczanie z przeszłości i obsesyjne pilnowanie, czy było tych partnerów więcej niż X. Ważniejsze jest to, jak ktoś podchodzi do seksu, związków. Nie dogadam się z kimś, kto ma podejście sportowe i latał z kwiatka na kwiatek, bo dla mnie większą wartością jest stały związek i umiejętność utrzymania go. 100x bardziej wolałabym 40-letniego rozwodnika niż kogoś, kto bujał się od romansu do romansu i nie stworzył relacji dłuższej niż te 5-10 lat. W pewnym wieku to jest bardziej alarmujące niż zachęcające.
    • figa_z_makiem99 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 10:06
      Nie obchodzi mnie ilość partnerek mężczyzny, a jego podejście do sfery seksualnej, czy traktuje seks I kobiety przedmiotowo. Korzystanie regularnie z płatnego seksu, czy układziki FwB, zdrady dyskwalifikują pana. Ktoś kto podchodzi do seksu jak do dyscypliny sportu i nie czuje drugiego człowieka, nigdy nie będzie dobrym kochankiem.
      • figa_z_makiem99 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 10:21
        Nie jesteśmy robotami i popełniamy błędy, próbujemy różnych rzeczy, ale nagminne, przedmiotowe traktowanie seksu i ludzi świadczy o zdemoralizowaniu.
        • nelamela Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 10:59
          Ciekawe czy trzydziestoletnia kobieta będzie zainteresowana panem 40 plus,rozwodnikiem dodatkowo z dziećmi.Mając do wyboru równolatka z czystą kartą.Wiec niech ten pan pomyśli że sam jakimś złotem nie jest.A odpowiadając na pytanie ,nie nie interesuje mnie ilość byłych partnerów u drugiej strony,no chyba że bym wiedziała że pan to pospolity je…a Ale takim bym się nie zainteresowała.
    • twinkletwinkle Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 18:37
      Kolega, jemu coś ewidentnie dolega i niech rozpędzi się i rozbije łeb o ścianę parch- iarchatu.
      Celować może sobie nurtem bursztynu wprost pod klapę albo w uszy innych konnych konfabulantów.
      O jakiej przeszłości ten komik opowiada, jeśli żadna szanująca się dziewczyna nie przymusi się do związku życzeniowego i to ze starszym o aż 10 lat.
      Istotne jest tu to, by kupił urządzenie do utrzymania świeżości warzyw naciowych i wcelował tam sobie mózg.
      30latkę stać na rówieśnika bądź młodszego.
      A na pewno nie ma rozwodnika z 2 dzieci.
      • twinkletwinkle Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 18:39
        Na*
        Tak to czytam i uważam, że w naszych czasach to albo drama XX-wieczna albo niezły kabaret.
        Ewentualnie spluwka z pobytu plemiennego.
    • nick_z_desperacji2 Re: Ilosc partnerow to problem? 15.10.24, 19:02
      Czy ilość partnerów to problem? Nie, dopóki się w drzwiach nie zderzają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka