Dodaj do ulubionych

Sweet Bobby

28.10.24, 07:15
Czy stwierdzenie, że bohaterka sama sobie winna i jak można było...to nie victomblaming?

Owszem, ŵ życiu bym tak nie postępowała. Ale to nie ona oszukała.
Obserwuj wątek
    • vivi86 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 07:45
      Victimblaming
    • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 08:29
      Mój wątek na ten temat:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,178236512,178236512,Sweet_Bobby_na_Netflixie.html

      Nie, nie uważam że to victim blaming. Nikt normalny nie zaręcza się z kimś przez internet nigdy go wczesniej nie spotykajac, ani nawet nie rozmawiając z nim. I nikt normalny nie ciągnie takiej znajomości przez 10 lat.
      • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 09:11
        A najbardziej mnie wpienilo, ze Netflix zamiast zrobic dobry dokument o tym jak sie nie dac wkrecic w cos takiego, jak rozpoznac czerwone flagi i czego pani nie powinna byla robic itp. to zrobil niemal laurke tej pani, wprowadzajac postac Bobbiego i jego zony w ostatnich 10minutach. Tymczasem jak na dloni widac, ze pani normalna nie jest, ze popadla w jakas obsesje i ze powinna od dawien dawna siedziec na kozetce u psychoterapeuty jakiegos. I w dodatku sprawia wrazenie jakby nadal nie dotarlo do niej, ze ona z zadnym bobbim nigdy nie gadala, i nie jest i nigdy nie byla z nim w zadnym zwiazku.
        A to co najbardziej mnie wpienilo, to to, ze pani robi z siebie ofiare, korespondujac z zonatym mezczyzna, potem powtornie zonatym i dzieciatym. I pieprzy teksty o tym jaki to ona zwiazek czuje z ich synem - psycholka, ktora niestety trafila na inna psycholke. Ale ofiara nie jest.
        • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 09:24
          Netflix jest od oglądalności. Kobieta jest bohaterką tego dokumentu, a nie ten Bobby.
          Faktycznie, ona psychicznie odpłynęła w tej relacji, jednak to ta Samira nakręciła ją do granic niemożliwości.
          • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 09:32
            afro.ninja napisała:

            > Netflix jest od oglądalności. Kobieta jest bohaterką tego dokumentu, a nie ten
            > Bobby.
            > Faktycznie, ona psychicznie odpłynęła w tej relacji, jednak to ta Samira nakrę
            > ciła ją do granic niemożliwości.


            Czy na pewno? Jak komus napisze, ze jestem czarodziejka z ksiezyca to moja wina, ze ktos w to uwierzyl i kupuje rakiete, albo czeka az wroce z ksiezyca? No chyba nie bardzo. Nie trzeba wierzyc w kazda bzdure w internecie. A to przeciez byly bzdury. A juz jej uwagi, ze walczy o zmiane prawa. Jaka zmiane? Jaka ilosc przepisow zabroni idiotce zareczyc sie z kims na FB nie widzac go nigdy na oczy?
            Gosciowa sie wkrecila, ale niestety prawda jest taka, ze jest niestabilna psychicznie i dlatego padlo na podatny grunt.
            • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 09:44
              Ona była doszczętnie zmanipulowana przez te samire. I jakbyś nie zauważyła wygrała z nią w procesie cywilnym! Dostała odszkodowanie i przeprosiny.
              • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 09:54
                "Ona była doszczętnie zmanipulowana przez te samire."

                Ale jak? Zmanipulowac kogos to jedno, a utrzymywac z kims znajomosc przez 10 lat i zareczyc sie z kims nie widzac tego kogos na oczy ani nie rozmawiajac z nim ani razu, to jest zupelnie cos innego.
                • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:02
                  Skoro była w długoletnim związku na odległość, to nir było moc trudnego. Poza tym, ta Samira pisalaa do niej non stop i stworzyła grupę przyjaciół, którzy dzielnie wspierali te niby parę w niby związku. Wciąż zaznaczam, że piszemy tu o skrajnie zamkniętej społeczności, bardzo radykalnej i konserwatywnej. Tam lepiej mieć niby narzeczonego niż go nie mieć.
                  • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:12
                    "Skoro była w długoletnim związku na odległość, to nir było moc trudnego. "

                    O jakim zwiazku piszesz? Przeciez tam nie bylo zadnego zwiazku. Ona tego bobbiego nigdy nie widziala ani z nim nie rozmawiala, to jak mogla byc z nim w zwiazku? Jak mogla byc w zwiazku z zonatym i dzieciatym facetem?
                    Co do grupy przyjaciol - czy Kirat w ogole rozmawiala z ktoryms z nich w realu, kiedykolwiek? Czy ktos jej w ogole na zywo potwierdzil istnienie tego goscia? No nie. Nikt nigdy goscia nie widzial, a ona nigdzie go nie zweryfikowala, nie zrobila jakiegos google search ani jego, ani jego zony. Nic.
                    • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:22
                      Nieuważnie oglądałaś. Ona była w związku przez wiele lat z jakimś kolesiem, ale on cały czas nie mógł zdecydować się na małżeństwo.
                      • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:23
                        afro.ninja napisała:

                        > Nieuważnie oglądałaś. Ona była w związku przez wiele lat z jakimś kolesiem, ale
                        > on cały czas nie mógł zdecydować się na małżeństwo.

                        No ale tego wczesniejszego kolesia to chyba jednak widziala na oczy choc raz w zyciu, czy nie?
                        • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:30
                          Widziała, ale była przyzwyczajona do samotności w związku. Ze partnera widzi tylko raz na jakiś czas. Może dlatego tak łatwo uległa "Bobbemu".
                          • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:35
                            "Ze partnera widzi tylko raz na jakiś czas. "

                            Tyle tylko, ze tego nie widziala NIGDY. Przez 10 lat. I nigdy z nim nie rozmawiala...
                            • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:44
                              A ty dalej swoje... Dokument pokazuje jak samotna kobieta zatraca się w iluzji by nie czuć tego że nie spełnila oczekiwań rodziny, klanu. A osoba, która wpędza ją w szaleństwo robi wszystko by zatracała się jeszcze bardziej. Tak z punktu widzenia normalnej osoby postrzegamy ją jako idiotkę. Ale nie jesteśmy w jrj położeniu.
                    • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:26
                      Rozmawiala z tą Samirą. I kuzynka cały czas ja utwierdzała, że Bobby ją kocha. Co tam kuzynka robiła z tą Kirat jest czymś ogólnie obrzydliwym. Tak każdy wątpi jak.przez 10 lat można było dać się fak podejść. One codziennie że sobą rozmawiały! Trzeba mieć coś z psychiką żeby tak oszukiwać ludzi. Ale przykłady długoletniego kłamstwa były tu tez na forum. I zostało ono przez wiele forumem wybaczone. Ot kobita ma fantazje, to kłamała przez lata na emamie. No nie, to nie jest normalne.
                      • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:33
                        "Rozmawiala z tą Samirą. I kuzynka cały czas ja utwierdzała, że Bobby ją kocha."

                        No i? Nadal go w zyciu nie widziala. Skad niby Samira mialaby wiedziec czy on Kirat kocha czy nie? Serio uwierzylabys KUZYNCE, ktora Ci mowi, ze facet, z ktorym niby TY jestes w zwiazku przez 10 lat ale go nigdy nie widzialas i nie slyszalas, ze on Cie kocha? Przeciez to smieszne.

                        " One codziennie że sobą rozmawiały! "

                        Czy majac 34 lata rozmawiasz ze swoimi 16letnimi kuzynkami o facecie poznanym w sieci i wierzysz temu co mowia?

                        "Trzeba mieć coś z psychiką żeby tak oszukiwać ludzi. "

                        Trzeba, zapewne. Ale to nie zdejmuje odpowiedzialnosci z Kirat.
                        • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:38
                          No jakoś sąd uznał inaczej, bo dostala odszkodowanie i przeprosiny. Czyli tam musieli być powołani biegli.

                          Nadal nie rozumiesz, ona żyła w małej, radykał ej społeczności. Tam się wszyscy znają! Rodziny są bardxo bliskie sobie. Tak, nie dziwi mnie, że niezamężna babka gada z kuzynka lat 16 o facecie poznanym przez internet, który pochodzi z ich społeczności.
                          • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:58
                            "Tam się wszyscy znają! "

                            Ale tego Bobbiego NIKT z jej rodziny/spolecznosci nie znal... Z wyjatkiem kuzynki i wymyslonych internetowych bytow nikt nie potwierdzal, ze on w ogole jest, ze mowil o niej, zareczyl sie z nia. Nikt.

                            "że niezamężna babka gada z kuzynka lat 16 o facecie poznanym przez internet, "

                            Serio? 34 latka z 16latka? No jakos nie wydaje mi sie...

                            "No jakoś sąd uznał inaczej, bo dostala odszkodowanie i przeprosiny. "

                            Mogla dostac za watki seksualne, ale nie za to, ze dala sie wkrecic w istnienie tego faceta. Trzeba by bylo przeczytac akta sprawy.
                            • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 11:04
                              Na szybko znalazlam to:

                              Mostrous said Assi then sent a letter threatening legal action against Boghal, accusing her of harassment, misusing Assi's private information, and breaching data protection laws.

                              No wlasnie. Takie rzeczy moze, ale nie za jakiekolwiek deception, bo w ta historie tylko naprawde glupi by uwierzyl. Nawet obrona twierdzila, ze Kirat zawsze wiedziala, ze to jej kuzynka i nawet chcieli ja oskarzyc o grooming (czyli byly watki seksualne). Wg mnie Kirat musiala wiedziec od poczatku ze cos grubo nie gra, ale brnela w to dla wlasnej satysfakcji z tej fantazji.
                              Jakos Bobby w 5 minut sie pokapowal, ze to wszystko kuzynka wymyslila. 5 minut, nie 10 lat...
                  • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:22
                    A tak w ogole, to oczywiscie nie atakuje Cie. Obejrzalam to wczoraj i mnie nosi po prostu, jak mozna robic z siebie ofiare i wmawiac ludziom, ze "kazdemu moze sie to przydazyc". No nie sadze. Mi sie wydaje, z Kirat albo miala chorobe psychiczna, albo celowo pomijala wszystkie sygnaly i czerwone flagi, byle tylko tkwic w iluzji - z obu stron wychodzi choroba psychiczna.
                    Przeciez nawet juz stojac w drzwiach prawdziwego bobbiego (zdrowego, krzepkiego i bynajmniej nie po udarze) to nadal w to brnela. Mimo, ze internetowy bobby dzwonil wtedy na jej telefon. Nadal brnela. Mowila, ze czuje sie stepmother ich dziecka - wtf! I nadal nie wierzyla, ze bobby to nie ten bobby. Przeciez najbardziej oszukana czy wkrecona osoba w tym momencie musi zdawac sobie sprawe ze padla ofiara oszustwa. Tylko nie ona...
                    • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:28
                      Ona pod koniec była już w dołku psychicznym, może i chorobie. Coś jak osoba bita, dalej zostaję przy swoim oprawcy.
                      • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:34
                        afro.ninja napisała:

                        > Ona pod koniec była już w dołku psychicznym, może i chorobie. Coś jak osoba bit
                        > a, dalej zostaję przy swoim oprawcy.

                        I dopiero po 10 latach dotarlo do niej, ze cos jest nie tak. A i tak jak stanela facetowi w drzwiach to nadal do niej nie dotarlo, ze to oszustwo...
                        Zignorowala wszystkie czerwone flagi jakie byly. Daj spokoj, moja 5 letnia corka wiedzialaby, ze cos jest nie tak, a tu mamy do czyniania z 34 osoba.
                        • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:41
                          Czas mija bardzo szybko. Wszystko już wyjaśniłam, co sądzę na ten temat.
                          • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:58
                            "Czas mija bardzo szybko. "

                            10 lat mija szybko i przez ten czas nie przejdzie ci przez mysl, ze jeszcze nie widzialas swojego narzeczonego na oczy i nigdy z nim nie rozmawialas? No daj spokoj.
                            • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 11:07
                              No w końcu zaczęła go szukać. Ludzie chcą żyć w ułudzie. Na pewno miała przebłyski, ze moze byc coś nie halo, ale na potrzeby procesu i filmu to nie chciała o tym mówić.
                              • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 11:09
                                afro.ninja napisała:

                                > No w końcu zaczęła go szukać. Ludzie chcą żyć w ułudzie. Na pewno miała przebły
                                > ski, ze moze byc coś nie halo, ale na potrzeby procesu i filmu to nie chciała
                                > o tym mówić.

                                Powinna zaczac go szukac po max miesiacu. Ludzie chcą żyć w ułudzie. 10 lat uludy i wiary w jakies niestworzone historie - to jest choroba psychiczna a nie uluda.
        • evening.vibes Re: Sweet Bobby 28.10.24, 10:20
          brenya78 napisała:
          > Tymczasem jak na dloni widac, ze
          > pani normalna nie jest, ze popadla w jakas obsesje i ze powinna od dawien dawn
          > a siedziec na kozetce u psychoterapeuty jakiegos.


          Czyli jak ktoś jest wg. Dośki 'nienormalny' to już go można oszukiwać? Ołkej...
          • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 11:09
            Kojarzę niezamężną i bezdzietną dosię, to teraz jest Brenya?!
            • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 11:20
              afro.ninja napisała:

              > Kojarzę niezamężną i bezdzietną dosię, to teraz jest Brenya?!

              ?
            • evening.vibes Re: Sweet Bobby 28.10.24, 11:23
              afro.ninja napisała:
              > Kojarzę niezamężną i bezdzietną dosię, to teraz jest Brenya?!


              Yep - ten sam styl z pamiętnego wątaska o kanapce halal wink
              • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 11:29
                Okej ukej
            • pursuedbyabear Re: Sweet Bobby 28.10.24, 17:03
              No przecież, że tak 😀
    • afro.ninja Re: Sweet Bobby 28.10.24, 09:15
      Moim zdaniem tak długoletnie oczarowanie partnerem wynikało z sytuacji rodzinnej, związkiem na odległość, no i zwykłą niedojrzałością. Niby kobieta była samowystarczalna, ale presja rodziny, niezdecydowany narzeczony, spowodowały, że uległa iluzji, bo jej rzeczywiste życie, było za trudne do przyjęcia. Ona w wieku 32 lat powinna mieć już męża i dzieci. Także można ją zrozumieć, choć i tak trudno uwierzyć w taka głupotę. Zwłaszcza że prawdziwy Bobby od razu odkrył winowajczynię.
      • dni_minione Re: Sweet Bobby 28.10.24, 13:14
        No i pamiętajmy, że to Hindusi, u nich małżeństwa aranżowane i "zaręczyny" bez choćby przelotnego zobaczenia narzeczonego twarzą w twarz nadal są popularne w niektórych kręgach. Ematka ma zakodowane, żeby sprawdzić internetowego absztyfikanta na żywo, a tam dopuszczalne jest narzeczeństwo "w chmurze", z poznaniem się dopiero przed ołtarzem. Kirat najmłodsza nie jest, to jeszcze stara szkoła randkowania. Tylko swatki zamieniły się w internet.
        • brenya78 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 15:04
          "No i pamiętajmy, że to Hindusi, u nich małżeństwa aranżowane i "zaręczyny" bez choćby przelotnego zobaczenia narzeczonego twarzą w twarz nadal są popularne w niektórych kręgach."

          Malzenstwa aranzowane przez rodzicow lub ciotki/babcie itp. A nie przez 16letnia kuzynke online.
        • vivi86 Re: Sweet Bobby 28.10.24, 18:57
          This.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka