ikonieckropka
13.11.24, 12:14
Czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć chociaż mniej więcej, jak to teraz będzie wyglądać, przebiegać? Co go czeka?
Wiem, najpewniej lekarz, ale nie mam w tej chwili do niego dostępu i w ogóle niewiele nam na razie mówią. Ktoś przeszedł przez coś takiego?
Kompletnie się pozbierać nie mogę. Powiadomiliśmy pracę, na razie wygląda na to, że jeszcze jej nie stracił. Musimy z nim uzgodnić, co z wynajętym mieszkaniem. Musimy tam podjechać, posprzątać, zebrać potrzebne rzeczy i mu dowieźć. Musimy coś powiedzieć wnukowi. Muszę pogadać z jego dziewczyną, w ogóle nie wiem, co jej powiedzieć.
Jakiś stupor, sama miałam myśl po przebudzeniu, że wolałabym się dziś nie obudzić. Tyle rzeczy, a my w sumie siedzimy bezczynnie i się zabrać za nic nie możemy, snujemy się bez sensu.