Dodaj do ulubionych

Demony przeszłości

    • mamtrzykotyidwato5 Re: Demony przeszłości 07.12.24, 16:34
      Skoro się boi, to widocznie są tego przyczyny.
      A jeśli są tego przyczyny, to bardzo dobrze, że się boi.
      Lepiej by wprawdzie było, gdyby dręczyły ją wyrzuty sumienia, że była tak wredna, ale widocznie na wyrzuty sumienia jest zbyt wredna, więc dobrze, że chociaż się boi oskarżeń. Przynajmniej tyle ją kara dosięgła.
    • kadfael Re: Demony przeszłości 07.12.24, 16:44
      Powiedz tej wymyślonej nauczycielce, że się przedawniło
      • mizantropka_20 Re: Demony przeszłości 08.12.24, 09:00
        Jedyna rozsądna w tym wątku. Reszta bezrefleksyjnie łyka podprogowy hejt (Kotula) pisowskiego, płatnego trola. I te rozkminy, turlam się ze śmiechu. Tak się dać zmanipulować😂😂😂 i to komu?
    • angazetka Re: Demony przeszłości 07.12.24, 17:19
      Trzeba było nie być mendą, zylaby bez lęku.
      BTW moja mama miała w liceum taką milusią nauczycielkę. Były uczeń zarąbał ją siekierą.
      • zyciemniekocha2000 Re: Demony przeszłości 07.12.24, 18:07
        🤣🤣🤣 no to przebilas wszystkich swoja odpowiedzial
        • angazetka Re: Demony przeszłości 07.12.24, 18:46
          No tak było, co ci poradzę.
      • 1matka-polka Re: Demony przeszłości 07.12.24, 20:09
        angazetka napisała:

        > Trzeba było nie być mendą, zylaby bez lęku.
        > BTW moja mama miała w liceum taką milusią nauczycielkę. Były uczeń zarąbał ją s
        > iekierą.
        >

        Niektórych karma jednak dopada🤗
      • asia_i_p Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:14
        Ja nie jestem mendą, a nie do końca żyję bez lęku, zwłaszcza w weekendowe wieczory.

        Zaliczyłam już obściskiwanie na ulicy przez byłego ucznia, zawiango w trzy d.....y, podczas gdy jego trzeźwiejsze koleżanki pokładały się ze śmiechu. Uczeń wykrzykiwał radośnie, że szkoły nie cierpiał, ale mnie bardzo lubił i bardzo chciałby coś dla mnie zrobić i chyba miał nadzieję, że pójdziemy dalej razem pić. W związku z tym wydarzeniem, ilekroć w weekendowy wieczór słyszę gorący okrzyk powitalny o charakterystycznie rozwleczonych samogłoskach, automatycznie przyspieszam kroku.
        • po_godzinach_1 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:17
          asia_i_p napisała:


          > Zaliczyłam już obściskiwanie na ulicy przez byłego ucznia, zawiango w trzy d...
          > ..y, podczas gdy jego trzeźwiejsze koleżanki pokładały się ze śmiechu. Uczeń wy
          > krzykiwał radośnie, że szkoły nie cierpiał, ale mnie bardzo lubił i bardzo chci
          > ałby coś dla mnie zrobić

          I serio masz z tego powodu lęk przed wychodzeniem wieczorem z domu?
          • asia_i_p Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:21
            Przed wychodzeniem nie, ale jak z mijającej mnie grupy nietrzeźwych pada radosne "O, pani Asia, dzień dobry" to zaczynam automatycznie przyspieszać. smile
            • po_godzinach_1 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:24
              asia_i_p napisała:

              > Przed wychodzeniem nie, ale jak z mijającej mnie grupy nietrzeźwych pada radosn
              > e "O, pani Asia, dzień dobry" to zaczynam automatycznie przyspieszać. smile
              >

              Może gdybyś swego czasu była choć trochę surowsza to dziś byli uczniowie nie wołaliby cię po imieniu na ulicy i miałabyś spokój smile
              • asia_i_p Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:32
                Wolają po nazwisku, którego z przyczyn oczywistych ujawniać nie chcę big_grin
    • triismegistos Re: Demony przeszłości 07.12.24, 18:16
      Nie czekac aż bomba wybuchnie tylko odnaleźć i przeprosić tych, których się prześladowało.
      • nick_z_desperacji2 Re: Demony przeszłości 07.12.24, 18:50
        Pomnóż 30 osób w klasie, razy kilka klas, razy 20 lat. To najlepiej byłoby w TV w prime time te przeprosiny big_grin A założę się, że pani profesor z tych, co w kontaktach z podgatunkiem "uczeń" zawsze miała rację.
      • zyciemniekocha2000 Re: Demony przeszłości 07.12.24, 18:52
        Przeciez ona nie ma wyrzutow sumienia tylko marwi sie o swoja opinie.Swoja droga niezle musiala sie znecac chyba ,ze to jakas forma demencji ,ze sie zaczyna bac wlasnego cienia.
    • qrka Re: Demony przeszłości 07.12.24, 18:33
      A po co ma się tym zadręczać w życiu doczesnym?
      I tak po śmierci smażyć się w piekle będzie.
    • taje Re: Demony przeszłości 07.12.24, 18:58
      3/10
    • laluna82 Re: Demony przeszłości 07.12.24, 19:29
      Jeśli była sroga i nielubiana to ona i tak nie ma dobrej opinii. Już dawno ma zszarganą.
      Po drugie , serio uważacie że ona boi się pozwów, tylko dlatego że była sroga, nielubiana i się nie uśmiechała ? No bez jaj, musiała być wredną su.ką dla dzieciaków, jeśli teraz się boi.

      Pamiętam swoją małpę od biologii. Psychopatka albo nasilona, nieleczona menopauza. Darła się przez 60% lekcji. Rzucała ciężkimi kluczami w uczniów. Bóle brzucha to najmniejszy objaw lęków u jej uczniów. Uspokoiła się jak dostała od kogoś dorosłego anonim, że zmasakruje jej twarz żyletką, jak nie przestanie. Sprawa była zgłoszona policji, nic nie wykryto. Przepytywano uczniów. Oczywiście nikt się nie zainteresował jak traktowała uczniów big_grin co tam wystraszone dzieci! big_grin Zniknęła na długo wtedy. Nie wiem czy były już urlopy zdrowotne dla nauczycieli?

      Uważam że takie baby jak najbardziej powinny się bać ! dobrze im tak, mam nadzieję że do wielu z nich karma wróciła. i siedzą samotne i odrzucone.
      No i o jakim dobrym imieniu tu mowa? serio myślą że mają dobrą opinię ? big_grin
      • nick_z_desperacji2 Re: Demony przeszłości 07.12.24, 19:42
        Są nauczyciele wymagający, którzy tej opinii nie mają zszarganej. Dwa domu za mną mieszka taka emerytowana polonistka. Uczyła moją mamę, rodzicielka orłem z polskiego nie była, zazwyczaj 3 na koniec roku. Tę samą polonistkę nie raz po latach na kawę zapraszała. Bo ona owszem wymagała, ale jednocześnie dobrze uczyła i szanowała uczniów,, nawet tych słabszych.
    • 1matka-polka Re: Demony przeszłości 07.12.24, 20:08
      Terapia.
      • taje Re: Demony przeszłości 07.12.24, 20:11
        Dla uczniów czy nauczycielki?
        • 1matka-polka Re: Demony przeszłości 07.12.24, 20:16
          Nauczycielki, zeby jej przeszły lęki. O uczniow nikt nie pyta.
          • taje Re: Demony przeszłości 07.12.24, 20:33
            No właśnie sad
    • nellamari Re: Demony przeszłości 08.12.24, 06:41
      Bliską osobę powinny dręczyć wyrzuty sumienia, a nie lęki.

      Ematka dobrze wie, co się kryło pod płaszczykiem „surowa i wymagająca” 30 lat temu w polskiej szkole.
    • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 08.12.24, 09:17
      Relacja uczeń - nauczyciel jest relacja władzy. Nie wierzę, żeby istniał nauczyciel, który nigdy jej nie nadużył, nie skrzywdził nigdy nikogo. Kiedyś napisała do mnie była uczennicą, że parę wypowiedzianych przeze mnie słów, w VI SP, wpłynęło na całe jej życie - według niej zadecydowało o wyborze zawodu i to jest dobry wybór. Było mi bardzo miło, ale jednocześnie przestraszyłam się - jeśli moje słowa mają aż taka moc, to mają też moc czynienia zła. A o tym nikt mi raczej nie powie, co nie znaczy, że nigdy się nie stało.
      Nauczyciel, ksiądz, lekarz, pielęgniarka, terapeuta - wszyscy mamy wpływ na życie ludzi, z którymi się stykamy, ale te zawody mają wpływ zdecydowanie większy, bo to zawody, które dają władze.
      Pani się boi? Za późno zaczęła się bać, już nie ma czasu ani na autorefleksję, ani na zmianę.
    • abria Re: Demony przeszłości 08.12.24, 10:27
      1) niech idzie do psychiatry po leki jak jej uczniowie kiedys
      2) i czeka na pozew
      3) albo liczy na to, ze nikomu sie nie zechce isc do sadu
    • jadwiga1350 Re: Demony przeszłości 08.12.24, 17:18
      demodee napisała:

      > Bliską osobę dręczą lęki.
      >
      > Była kiedyś nauczycielką, wymagającą i srogą, nielubianą przez uczniów, chociaż
      > lubianą przez rodziców.
      >
      > I teraz boi się, że po latach może zostać oskarżona o prześladowanie uczniów. P
      > o prostu, że jakiś uczeń ją oskarży o niecne postępki i dawna nauczycielka będz
      > ie miała zszarganą opinię.
      >
      > Co radzi ematka w takiej sytuacji?


      A o przedawnieniu ta nauczycielka słyszała??
























      • demodee Re: Demony przeszłości 08.12.24, 18:35
        > A o przedawnieniu ta nauczycielka słyszała??

        Słyszała, ale przedawnienie nie powstrzyma prokuratury przed śledztwem. Jeśli uczeń złoży doniesienie do prokuratury, bo uważa, że przed laty był dręczony, chociaż ani jako uczeń, ani jako dorosły człowiek nikomu nic nie zgłaszał, to prokuratura zajmie się sprawą. Jeśli były uczeń przekona prokuraturę, że do dręczenie miało miejsce, to prokuratura stwierdzi, ze nauczycielka była winna, ale ukarać jej nie można, bo sprawa przedawniona.
        • fogito Re: Demony przeszłości 08.12.24, 22:19
          Kryminał dla ubogich piszesz?
          • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 08.12.24, 23:52
            Kryminały się zderzają w realu.
            Kiedy byłam w I klasie LO, dziewczynka z równoległej klasy, nazwijmy ją Czesią, zabiła się. Po wielu latach moja przyjaciółka, która chodziła o klasę wyżej i była najlepszą uczennicą w szkole, opowiedziała mi, że wciąż żyje z poczuciem winy z powodu Czesi. Nauczyciele kazali jej porozmawiać z mającą problemy pierwszoklasistką i poinstruować, jak ma się uczyć. No to ją poinstruowała i Czesia się zabiła. Przyjaciółka uważała, że rozmawiała z nią niewłasciwie i przyczyniła się do tego.
            Minęło jeszcze kilkanaście lat i na zjeździe absolwentów rozmawiałam z panią z klasy Czesi. Powiedziała mi, że w dniu kiedy to się stało, dziewczynka została zwyzywana i poniżona przez dwie nauczycielki. Jedną widziałam i słyszałam w akcji, wiem, co potrafiła, o drugiej krążyły ponure legendy, uczniowie bali się jej ja ognia. Czy to co zrobiły było przyczyną samobójstwa? Nie sądzę. Czy było kroplą, która przepełniła czarę? Mylę, że było. Czy gdyby zamiast publicznie ją wyzywać, poprosiły, żeby została po lekcji i zyczliwie z nią porozmawiały, nie zrobiłaby tego? Nie ma pewności, ale jest to bardzo prawdopodobne.
            Obie te panie, już po śmierci Czesi, traktowały uczniów najgorzej jak mozna, ciesząc się opinią wybitnych pedagożek w topowym liceum. Jako emerytki przychodziły na wszelkie imprezy z okazji dnia nauczyciela, opłatki, jubileusze. Nic nie wskazuje, by chociaż zadawały sobie pytanie, czy ich postawa miała jakiś związek z decyzją Czesi.
            • nellamari Re: Demony przeszłości 09.12.24, 05:58
              No, ale przecież nie ma w tym nic dziwnego. Psychikę małego dziecka jest bardzo łatwo złamać.
              • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 07:12
                W LO małego dziecka? Te opowieści o wyzywających uczniów nauczycielach to z mchu i paproci sa.
                • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 07:42
                  fogito napisała:

                  > W LO małego dziecka?

                  Pisze "dziewczynka" o pietnastolatce. Dobrze ją pamietam, była niska, drobniutka, z mojej dzisiejszej perspektywy - dziecko.
                  Te opowieści o wyzywających uczniów nauczycielach to z mch
                  > u i paproci sa.
                  Niestety nie. Prawdziwa jest Czesia, prawdziwa jest moja przyjaciółka wmanipulowana w "pomaganie", prawdziwa pani, która chodziła z Czesia do tej samej klasy, i powiedziała, co się wydarzyło, prawdziwe bluzgajace, upokarzające uczniów profesorki.
                  • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 08:07
                    15 lat to panna a nie dziecko. A bluzgi to niby jakie…
                    • pffpffpff Re: Demony przeszłości 09.12.24, 08:15
                      A co…? Sumienie ruszyło…?
                    • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 08:43
                      Choćby "ty kretynem jesteś", wywrzeszczane wśród innych obelg na forum klasy, słyszałam na własne uszy, bo przez tydzień chodziłam z klasą, w której uczyła (nie pojechałam na wycieczkę). Mój młodszy brat - Czesi od 6 lat nie było na świecie - słyszał i pamięta "Kowalski, ty debilu".
                      • zyciemniekocha2000 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:13
                        Czasami to nie sa nawet bluzgi Pamietam w 5 klasie podstawowki 11 lat Mialam wlosy z przedzialkiem po srodku dluga grzywka .Zazwyczaj sie trzymaly zakladalam je za ucho ( taki krotki bob) Wtedy czesto dziewczyni spibaly wsuwkami ja tego dnia nie mialam Bylam odpytywana przy tablicy ,bardzo wtedy niesmiala ,rece juz mi sie trzesly od samego wyjscia przed tablice.Musialam cos napisac, wlosy mi sie rozsypaly i sobie druga reka te wlosy pidtrzymywalam.Babsztyl syczal: gliwa Cie boli czy tak reke trzymasz bo ci pomaga w mysleniu,probujesz wycisnac wiedze w ten sposob itp .Cala klasa rechotala a ja myslalam ,ze sie zapadne pod ziemie Teraz z persoektywy doroslej kobiety ,nie moge pojac jak ta nauczycieka mogla tak kpic z 11 letniej dziewczynki ,po co do glowy by mi nie przyszlo tak kogos zawstydzac .Musiala przeciez widziec moja niesmialas
                        • zyciemniekocha2000 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:19
                          W tej sytuacji co dziecko ma zrobic. Jak sformulowac skarge przeciez nauczyciela mogla powiedziec ,ze to byl zart .To jest bardzo ulotne chodzilo o ton glosu, ilosc tych
                          tekstow rzuconych w ciagu kilku minut, jak sue bronic przed czym takim .A takich sytuacjiczy gorszych bylo wiele w moim zyciu szkolnym ( skierowanych do mnie albo albo do innych)
                          • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:33
                            No właśnie. To się dzieje bez przerwy. "Przecież ja nie krzyczę" - mówi nauczycielka. No nie. Wystarczy że spojrzy.
                          • pffpffpff Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:33
                            Nie musisz tłumaczyć sad
                          • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:39
                            Rozumiem, ze rodziców nie miałyście, żeby zareagowali.
                            • iwles Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:50
                              fogito napisała:

                              > Rozumiem, ze rodziców nie miałyście, żeby zareagowali.



                              Rodzice twoich uczniów też reagują na Twoje zachowanie, a ty ich zlewasz, bo uważasz, że zawsze masz rację.

                              • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 11:06
                                Muszę cię rozczarować ale ja nie stosuje przemocy wobec uczniów ani słownej ani fizycznej. Jeśli rodzice reagują to tylko wtedy jak ocena według nich jest za niska na koniec roku.
                                • iwles Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:22

                                  Stosujesz mobbing komentując m.in. ubiór (o czym niejednokrotnie tu pisalaś).
                                  • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 20:37
                                    Stwierdzenie faktu, ze wpisuje uwagę za nieregulaminowy strój to nie jest mobbing.
                                    • iwles Re: Demony przeszłości 09.12.24, 20:51

                                      Znając ciebie nie mam wątpliwości, że okraszasz te uwagę odpowiednio chamskim ustnym komentarzem.
                                      • pffpffpff Re: Demony przeszłości 09.12.24, 20:58
                                        Albo głupim uśmiechem czy pogardliwa mina.
                                      • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 21:01
                                        Chyba mierzysz swoją miarą. Ja nigdy w pracy nie jestem chamska. To nieprofesjonalne. Chamska to mogę być na forum wobec takich hejterek jak ty.
                            • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 10:28
                              fogito napisała:

                              > Rozumiem, ze rodziców nie miałyście, żeby zareagowali.


                              Nie odbijają piłeczki.
                              • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 11:07
                                Czyli nie reagowali.
                            • pffpffpff Re: Demony przeszłości 09.12.24, 10:43
                              Moi nie reagowali. Byłam cicha i starałam się nie wychylać, a standardy były inne niestety niż dzisiaj.
                              Sama jako rodzic reaguje. Do tej pory miałam 3 takie sytuacje, w których rozmawiałam z nauczycielami, których zachowanie wobec uczniów było nieodpowiednie.
                              Natomiast, żeby nie było - nie podoba mi się odchył w drugą stronę, kiedy rodzice dzieci notorycznie przeszkadzających na lekcjach, albo generalnie sprawiających problemy wychowawcze, całą winę zrzucają na szkołę i nauczycieli.
                              Nauczyciel nie jest świętą krową, ale uważam że szacunek należy się w obie strony.
                        • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:22
                          Zdarzają nauczyciele, którzy właśnie widząc nieśmiałość albo lękliwość ucznia, ruszają do boju.
                          Publiczne zawstydzanie to jedna z najgorszych rzeczy, jakie można zrobić dziecku, wszystko jedno - własnemu czy szkolnemu. A to jest jedna z dość powszechnie stosowanych metod.
                          Serce mi się ściska, jak czytam, co Cię spotkało.
                          Sama chciałam iść do mojej pierwszej nauczycielki i powiedzieć jej, co o niej myślę, przypomnieć, co nam robiła. Ale szkoda mi się jej zrobiło, uważałam, że już jest na to za stara. Teraz jestem starsza niż ona wówczas i tylko żałuję, że umarła i nie mogę jej tego rzucić w twarz.
                          • zyciemniekocha2000 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 20:05
                            Ja nawet nie pamietam nauczycielki , pamietam to upokorzenie .No i fakt , ze pamietam to wydarzenie po 40 latach tez duzo mowi. Dziekuje, ze napisalas.
                          • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 20:38
                            Co ty za głupoty wypisujesz 🫣
                            • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 20:45
                              fogito napisała:

                              > Co ty za głupoty wypisujesz 🫣


                              Jeśli to do mnie, to przypominam, że od trzydziestu lat wysłuchuje, co nauczyciel/ka powiedział/a, zrobił/a.
                              Czasem zreszta nauczyciele sami się chwalą, jak sobie "poradzili" z uczniem.
                              • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 21:01
                                Wieczne dramy.
                                • zyciemniekocha2000 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 21:10
                                  fogito napisała:

                                  > Wieczne dramy.

                                  Zadne przemyslenie, zastanowienie, glebsza refleksja nic zero?
                                  • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 22:32
                                    Nie po forumowych opowieściach z mchu i paproci.
                      • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:38
                        Do jakiejś patologicznej szkoły chodziłaś.
                        • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 10:54
                          fogito napisała:

                          > Do jakiejś patologicznej szkoły chodziłaś.


                          To do mnie? Wtedy była to jedna z dwóch/trzech najlepszych w mieście.
                          • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 11:07
                            W grupie patologicznych?
                            • zyciemniekocha2000 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 11:30
                              fogito napisała:

                              > W grupie patologicznych?
                              O wlasnie tak i nie mow mi ,ze skoro potrafisz byc taka na forum jestes inna dla uczniow ktorzy sa od ciebie zalezni
                              • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 11:43
                                Na forum są dorosłe kobiety najczęściej skaczące sobie do gardła bez powodu. Dzieciaki w porównaniu emadkami to bajka.
                    • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 08:46
                      fogito napisała:

                      > 15 lat to panna a nie dziecko.

                      Czasem panna, a czasem dziecko.
                      Czasem ta sama teraz dziecko, za godzinę panna, a za dwie znowu dziecko. Ale jak stoi na środku klasy, a nauczyciel wrzeszczy, praktycznie zawsze dziecko.
                      • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:40
                        Taaa punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie wiem do jakich szkół chodzilycie, ale w moim liceum nikt na nikogo nie wrzeszczał.
                        • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 10:54
                          Na Pffpffpff też nie wrzeszczano
                          • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 11:08
                            Nie wiem. Mam ją wyciszoną bo to hejterka jest.
                            • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 18:23
                              Wiesz. Bo się pomyliłam - chodziło mi o wspomnienie Życiemniekocha2000.
                • szare_kolory Re: Demony przeszłości 09.12.24, 20:48
                  fogito napisała:

                  > W LO małego dziecka? Te opowieści o wyzywających uczniów nauczycielach to z mchu i paproci sa.

                  A Ty to właśnie wiesz, prawda? Zweryfikowałaś każdą opowieść i każdą szkołę. Bagatelizowanie czyjejś historii nie świadczy o tej historii. Świadczy o Tobie. I nie świadczy dobrze.
                  • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 21:02
                    Oh please. Zdarzają się chamscy nauczyciele, tak jak chamscy ludzie. Ale szybko ich rodzice pacyfikują. Wtedy i teraz. Nie znoszę tych babskich dram,
                    • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 22:15
                      fogito napisała:

                      > Oh please. Zdarzają się chamscy nauczyciele, tak jak chamscy ludzie. Ale szybko
                      > ich rodzice pacyfikują. Wtedy i teraz. Nie znoszę tych babskich dram,

                      Coraz bardziej mnie niepokoi to, co piszesz.
                      I nie są to tylko "babskie" dramy. To są też dramaty upokarzanych chłopców.
                      • fogito Re: Demony przeszłości 09.12.24, 22:33
                        O waszych opowieściach tutaj myślę pisząc dramy. Nie macie dystansu do niczego. Zupełnie jak współcześni dziennikarze. Wszystko piszą pod klikanie a treści w tym żadnej.
                        • nangaparbat3 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 22:45
                          fogito napisała:

                          > O waszych opowieściach tutaj myślę pisząc dramy. Nie macie dystansu do niczego.
                          > Zupełnie jak współcześni dziennikarze. Wszystko piszą pod klikanie a treści w
                          > tym żadnej.

                          Dystans to trzeba mieć do siebie samej, zwłaszcza jak się pracuje z ludźmi, więc i w szkole.
                    • szare_kolory Re: Demony przeszłości 09.12.24, 22:41
                      fogito napisała:

                      > Oh please. Zdarzają się chamscy nauczyciele, tak jak chamscy ludzie. Ale szybko
                      > ich rodzice pacyfikują. Wtedy i teraz. Nie znoszę tych babskich dram,

                      Fogito, Twoje wpisy są wyjątkowo agresywne i chamskie. Oraz defensywne. Zachowujesz się jak zagonione w róg zwierzę. Gryzie, drapie i pluje. Masz bardzo emocjonalny stosunek do tego wątku i jeśli jesteś nauczycielką, to mam nadzieję, że często i skutecznie pacyfikowaną. Ale większą nadzieję mam, że jednak nie jesteś.
                      • fogito Re: Demony przeszłości 10.12.24, 05:37
                        Kolejna drama. Co ty wymyślasz. Jaki emocjonalny stosunek do wątku. Ja po prostu nie znoszę takiego bicia piany, które się tu uprawia. Masz ze mną problem to nie czytaj.
    • anorektycznazdzira Re: Demony przeszłości 08.12.24, 20:41
      albo była wymagająca i sroga, ale sprawiedliwa i dawała z siebie wszystko jako nauczycielka - wtedy uczniowie po latach będą jej dziękować,
      albo zamiast uczyć i tłumaczyć zastraszała i poniżała co dawało "efekty" zadowalające dyrekcję i może jakichś rodziców - wtedy słusznie się obawia, bo była zwyczajnie wredna, i niestety ale sprawiedliwie ma te lęki bo na nie zapracowała
    • pyza-wedrowniczka Re: Demony przeszłości 09.12.24, 09:56
      Nie wiem, co musiałby nauczyciel zrobić, żeby po 20 latach ktoś chciał go oskarżać, wyciągać sprawę itp. Jeśli nie molestowała nikogo, nie bila to raczej nikt o niej nie pamięta po latach już... Naprawdę ona myśli, że jej uczniowie mają ochotę bawić się w oskarżenia "surowej i wymagającej" nauczycielki. Powiedz jej, że ludzie mają ciekawsze rzeczy w życiu niż przypominanie sobie, który nauczyciel w szkole im postawił jedynkę.
    • heca007 Re: Demony przeszłości 09.12.24, 11:20
      Teoretyzując bo wątek jest fejkowy. To trzeba było tak żyć z ludźmi żeby się teraz nie bać wyjść do sklepu tongue_out
      A moją wychowawczynię z podstawówki wywalili by dziś ze szkoły gdyby robiła takie numery co 35 lat temu. Już nie żyje ale jakby żyła to bym wielokrotnie opisywała gdzie się da jej zachowanie. Ona właśnie mogłaby się bać chodzić po ulicy tongue_out
    • asia_i_p Re: Demony przeszłości 09.12.24, 17:54
      Neurologa i psychiatrę.

      To są jakieś lękowe obsesje. Być może forma zaburzeń kompulsywno-obsesyjnych. Albo początki którejś z chorób demencyjnych - u niektórych osób zaczynają się właśnie od takich paranoicznych jazd, a nie od zapominania drobiazgów.
    • lampasufitowa Re: Demony przeszłości 09.12.24, 19:21
      I słusznie. Moja”sroga” nauczycielka 1-3 targała zeszyty, ciągnęła za uszy łącznie z ich nadrywaniem, krzyczała, faworyzowała…Co mówili rodzice? „Ale j są za to dzieci słuchają „ Moje dzieciństwo to czas kiedy hołdowano zasadzie „dzieci i ryby głosu nie mają „
      SP 1-3 to najgorszy etap mojej edukacji..
      Odbiegając lekko od tematu a zaczepiając o patologie w szkołach lat 80tych… mieliśmy w klasie „słabego” ucznia. Dzisiaj mówiono by o nim dyslektyk. Szkoła skierowała go do szkoły specjalnej….
      Natomiast srogiego, wymagającego nauczyciela historii w tej samej szkole wspominam bez cienia lęku.
      Zszargana opinia? Hmmm pewnie już i tak jest wśród jej bylych uczniów….
    • demono2004 Re: Demony przeszłości 10.12.24, 11:26
      Ja bym powiedziala, ze jest sama sobie winna i trzeba było sie zastanowić nad tym, co robi. Skoro sie boi po tylu latach, niezłe musiała cyrki odstawiać z uczniami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka