Dodaj do ulubionych

Sama po 80

02.01.25, 23:37
Wiem, że było, ale temat życiowy i wraca.
Dziewczyny, które nie macie i nie planujecie mieć dzieci: jak wyobrażacie sobie swoją późną starość? Chodzi o czas, kiedy człowiek traci samodzielność i potrzebuje pomocy. Ma lat 80+ i powiedzmy, że jest w dobrej sytuacji finansowej.
Oglądam w rodzinie taką sytuację i wszystko to jest trudne, pomimo posiadanych środków. Z dziećmi chyba łatwiej (wiem, że różnie bywa i z dziećmi).
Czy myślicie, że w przyszłości osób pojedynczych będzie na tyle dużo, że rozwiną się mocno usługi opiekuńcze, na skalę dziś nieznaną?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Sama po 80 02.01.25, 23:41
      Ja jestem optymistką i zakładam, że nie dożyję.
      • milva24 Re: Sama po 80 02.01.25, 23:45
        Nawet dziś o tym w robocie rozmawialiśmy i wszyscy chcieliby się przekręcić kiedy jeszcze będą na chodzie.
      • heca007 Re: Sama po 80 02.01.25, 23:45
        big_grin
      • wakacje_50 Re: Sama po 80 02.01.25, 23:45
        Ty danielo jeszcze młoda jesteś, to nie myślisz o takich sprawach. A poza tym to z Twoim urokiem osobistym i licznymi talentami, na pewno będziesz miała wielu chętnych to bezinteresownej pomocy, więc temat niejako Cię tylko pozornie dotyczy.
        • daniela34 Re: Sama po 80 02.01.25, 23:48
          Będę zatem osiemdziesieciolatką z urokiem wink
      • sueellen Re: Sama po 80 03.01.25, 14:58
        daniela34 napisała:

        > Ja jestem optymistką i zakładam, że nie dożyję.
        No to trzeba optować za eutanazją. Ile przeciętna ematka ma na to czasu? 20-30 lat na zmianę prawa?
        • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 15:09
          No ja jestem za rozmaitymi formami pomocy w samobójstwie/eutanazji i może tego doczekam. W wielu krajach już jakieś rozwiązania wprowadzono.
          • mayolijka Re: Sama po 80 03.01.25, 15:19
            ZUS lubi to.

            daniela34 napisała:

            > No ja jestem za rozmaitymi formami pomocy w samobójstwie/eutanazji i może tego
            > doczekam. W wielu krajach już jakieś rozwiązania wprowadzono.
            • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 15:55
              Mnie jest kompletnie obojętne stanowisko ZUS na ten temat. Ja na żadne świadczenia z ZUS nie liczyłam i nie liczę. Płacę skladki, bo muszę. Bo system i blablabla.
              • mayolijka Re: Sama po 80 03.01.25, 19:40
                Oczywiście zgadzam się z Tobą co do liczenia na ZUS. Chciałam powiedzieć jedynie, że kłopoty jakie stoją przed europejskimi systemami emerytalnymi/służbą zdrowia sprawią, że pokusa powszechnej legalizacji eutanazji będzie nie do odparcia. A ludzie - jak widać - będą się cieszyć, że to dla ich dobra.

                daniela34 napisała:

                > Mnie jest kompletnie obojętne stanowisko ZUS na ten temat. Ja na żadne świadcz
                > enia z ZUS nie liczyłam i nie liczę. Płacę skladki, bo muszę. Bo system i blabl
                > abla.
                • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 19:45
                  No dla dobra. Nie ma nic fajnego w długim umieraniu w cierpieniu.
                  • mayolijka Re: Sama po 80 03.01.25, 19:54
                    Kwestia perspektywy. Tak jakoś przywyliśmy, że w życiu ma być przyjemnie i nie boleć.

                    Osobnym problemem będzie presja wywierana na starców przez młodych nie mogących pogodzić się z tym, jak seniorzy przepalają spadek. A staruszkowie cichutko, z miłości do dzieci i wnuków będą decydować się na śmierć. Dla mnie to antycywilizacja.

                    daniela34 napisała:

                    > No dla dobra. Nie ma nic fajnego w długim umieraniu w cierpieniu.
                    • nellamari Re: Sama po 80 03.01.25, 19:58
                      No, ale przecież nikt Ci nie broni zwijać się w cierpieniu robiąc pod siebie przez X czasu i próbując podpalić sąsiadów. Eutanazja jest na życzenie.
                      • 3-mamuska Re: Sama po 80 04.01.25, 01:08
                        nellamari napisała:

                        > No, ale przecież nikt Ci nie broni zwijać się w cierpieniu robiąc pod siebie pr
                        > zez X czasu i próbując podpalić sąsiadów. Eutanazja jest na życzenie.



                        Tak ,tak na zyczenie, jak kolezanke chlopak zmusil do aborcji , a tez w uk jest na zyczenie.
                        Szantaz emocjonalny ,zastraszanie, przemoc psychinczna fizyczna i ekonomiczona.
                        Zwłaszcza na osobach chorych starych. Wystrczy sie po ciuchu poznęcać , aby staruchy same zapragneły umrzeć...

                        Ematki takie tego pewne ,jakby zapomniały ze w zyciu nic nie jest idealne.
                        • nellamari Re: Sama po 80 04.01.25, 08:22
                          Przecież o tym decydujesz wcześniej. Ja mam już odręcznie napisany liścik z instrukcjami w razie W - nie tylko na starość. Really - jakość życia i długość życia nie zawsze idą w parze. Ja tam wolę krócej i lepiej.

                          Reszta to bzdety - ludzie musza być w pełni świadomi, żeby się wpisać w kolejkę do euta. Ewentualnie mieć pełnomocnika - w postaci żony / męża / dzieci.
                          • 3-mamuska Re: Sama po 80 04.01.25, 21:22
                            nellamari napisała:

                            > Przecież o tym decydujesz wcześniej. Ja mam już odręcznie napisany liścik z ins
                            > trukcjami w razie W - nie tylko na starość. Really - jakość życia i długość życ
                            > ia nie zawsze idą w parze. Ja tam wolę krócej i lepiej.

                            Tak ty juz napisałaś nie kazdy teraz ma takie przemyślenia. Ja nie chce umierac szyboej niz to mozliwe, ale kto wie czy mi sie nie odmieni w razie w.
                            Ale tego nie moge byc pewna.
                            >
                            > Reszta to bzdety - ludzie musza być w pełni świadomi, żeby się wpisać w kolejkę
                            > do euta. Ewentualnie mieć pełnomocnika - w postaci żony / męża / dzieci.

                            Tak tak a na straosc to ktos sie opiekuje ze ten pełnomocnik to taki zawsze uczciwy.

                            Wroc do watkow o karze śmierci i na argumety jakie ematki podaja. Zawsze kazdy mowi o naduzyciach a przy eutanazji nagle wszystko jest idelanie cacy i brz naduzyc.

                            Ostatnio kobieta pisala : ze facet wiek 60 lat dostał diagnoze raka prostaty, w tydzień pozniej poddał sie eutanazji ,bo lekarz mu powiedził o leczniu skutkach itp. . Nie bylo to terminalne stadium raka mial sznase na zycie jakis czas. I cyk system zaoszczedził kasę na jego leczeniu i rencie.
                            Dla mnie to chore. Bo serio uwazacie ze ktokowiek mysli o ludziach , najważniejsze ze kasa w systemie zostaje.
                            • mayolijka Re: Sama po 80 04.01.25, 21:40
                              I dlatego właśnie eutanazji ematki doczekają się szybko, jeśli nic na świecie się nie zmieni. Myślę, że szpitale będą nawet miały personel, który będzie do tego namawiał.


                              > Dla mnie to chore. Bo serio uwazacie ze ktokowiek mysli o ludziach , najważniej
                              > sze ze kasa w systemie zostaje.
                              >
                              >
                              >
                              >
                            • nellamari Re: Sama po 80 05.01.25, 07:58
                              Jeśli jeździsz samochodem, jeśli jak w nicku masz trójkę dzieci, a nie jesteś wolnym elektronem, to lepiej już o tym teraz pomyśleć / porozmawiać / spisać.

                              Dla mnie obciążenie moich dzieci / męża, inne niż finansowe, jest nie do przyjęcia, a jestem ledwo 40+.

                              Poza tym jestem z frakcji, że cierpienie nie uszlachetnia, czasem wręcz przeciwnie.

                              Euta nie jest obowiązkowa, ale powinna być dostępna pod ściśle określonymi kryteriami i łączona decyzją pacjent - rodzina - lekarz.

                              I tak istnieje ryzyko, ze kilka osób odejdzie za wcześnie, tak jak i teraz - trochę osób odchodzi za późno, sztucznie podtrzymywane przy „życiu” uporczywą terapią.

                    • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 19:58
                      Tak. Ja uprzejmie informuję, że chcę, żeby w moim życiu było przyjemnie i nie bolało. W cierpienie, które uszpetnia, ale uszlachetnia, to ja już dawno przestałam wierzyć. Na szczęście jako bezdzietnej nikt mi nie powie, że decyduję się na śmierć z miłości do dzieci czy wnuków. Jeden problem mniej.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 03.01.25, 20:21
                        O tak, tak!
                        Ja też nie chcę cierpieć!
                        Widziałam jak strasznie umierał mój ojciec i ja nie chcę tak odchodzić. I nie chcę by moje dziecko przy każdych odwiedzinach myślało jak by mnie tu z litości zabić poduszką.
                        • ponis1990 Re: Sama po 80 04.01.25, 09:56
                          No ja też nie dowierzam w to co tu czytam. S*ranie pod siebie przez x lat, dla idei, bo w życiu nie może być tylko przyjemnie. Aha.
                          • mayolijka Re: Sama po 80 04.01.25, 19:47
                            To nie dowierzaj, Twoja sprawa. Nie każdy ma ochotę popełnić samobójstwo.

                            ponis1990 napisała:

                            > No ja też nie dowierzam w to co tu czytam. S*ranie pod siebie przez x lat, dla
                            > idei, bo w życiu nie może być tylko przyjemnie. Aha.
                            >
                            • daniela34 Re: Sama po 80 04.01.25, 19:54
                              No to przecież niech nie popełnia. Jak ktoś woli cierpieć latami to niechże cierpi. Z tym że jednak jak ktoś nie woli a nie ma możliwości samodzielnie odejść to fajnie by było gdyby mógł uzyskać pomoc ze świadomością, że za tymi, którzy mu pomogli nie będzie biegał prokurator.

                              • mayolijka Re: Sama po 80 04.01.25, 20:11
                                Zanim dobijemy 80 będzie mógł, bez obaw.

                                • daniela34 Re: Sama po 80 04.01.25, 20:15
                                  From your lips to God's ears!
                              • 3-mamuska Re: Sama po 80 04.01.25, 21:27
                                daniela34 napisała:

                                > No to przecież niech nie popełnia. Jak ktoś woli cierpieć latami to niechże cie
                                > rpi. Z tym że jednak jak ktoś nie woli a nie ma możliwości samodzielnie odejść
                                > to fajnie by było gdyby mógł uzyskać pomoc ze świadomością, że za tymi, którzy
                                > mu pomogli nie będzie biegał prokurator.
                                >

                                Daniela prawda taka ze po prostu ludzie nie wierza ze to bedzie calkiem uczciwe.
                                Przypomniaj sobie watek o karze śmierci i wpis triss ze jest przeciw, bo beda nadużycia.
                                I będą, zwłaszcza w kraju gdzie opieka nad osobami starszymi jest obarczona w najwiekszym stopniu rodzina.
                                • daniela34 Re: Sama po 80 04.01.25, 21:37
                                  No to jak się boją to przecież można pozostawić oświadczenia u notariusza, że nigdy przenigdy, choćbym błagał i wyłącznie z bólu o smierć, to to na pewno będzie wymuszone, bo ja teraz świadomie oświadczam, że chcę cierpieć, gdyż cierpienie jest super.
                                  • daniela34 Re: Sama po 80 04.01.25, 21:38
                                    *i wył
                                  • 3-mamuska Re: Sama po 80 05.01.25, 02:32
                                    daniela34 napisała:

                                    > No to jak się boją to przecież można pozostawić oświadczenia u notariusza, że n
                                    > igdy przenigdy, choćbym błagał i wyłącznie z bólu o smierć, to to na pewno będz
                                    > ie wymuszone, bo ja teraz świadomie oświadczam, że chcę cierpieć, gdyż cierpien
                                    > ie jest super.


                                    I kto ma tych oświadczeń pilnować?
                                    kto i jak ma sprawdzać czy ktoś kogoś nie "przekonuje"do wspomaganego samobojstwa? A jak kotś w wieku lat 30 nie jest w stanie określic czy chce umrzec i jak sie bedzie czuł gdy zachoruje?

                                    Niby jak chcesz określić ktore cierpienie jest już albo jeszcze nie? I ile to lat jak bedziesz miec 80+1 dzień podeślą ci zestaw tylko ze przy tym musi ktoś być aby potwierdzić czy znajda cie jak zaczniesz śmiedzieć?
                                    I co jak zmienisz zdanie ,bo będziesz całkiem na chodzie?
                                    Dla mnie jest za dużo albo albo. I niewiadomo.
                                    Napewno nie jest to na tyle bezpieczne aby bylo powrzechne. I uczciwe.
                                    • pani_tau Re: Sama po 80 05.01.25, 08:07
                                      Centralna baza aktów notarialnych.
                                    • daniela34 Re: Sama po 80 05.01.25, 10:09
                                      No to jak nie może określić w wieku 30 lat to składa takie oświadczenie na wszelki wypadek i nie będzie mógł skorzystać z eutanazji. Teraz też nie może. I giiiit. W jego sytuacji zatem nic się nie zmieni.

                                      Ale dzięki temu rozwiązaniu inni, co w wieku 30 lat już wiedzą nie będą musieli latami cierpieć.

                • black.imak Re: Sama po 80 04.01.25, 20:46
                  mayolijka napisała:

                  > Oczywiście zgadzam się z Tobą co do liczenia na ZUS. Chciałam powiedzieć jedyni
                  > e, że kłopoty jakie stoją przed europejskimi systemami emerytalnymi/służbą zdro
                  > wia sprawią, że pokusa powszechnej legalizacji eutanazji będzie nie do odparcia
                  > . A ludzie - jak widać - będą się cieszyć, że to dla ich dobra.
                  >
                  Widzę zupełnie odwrotne trend. Mnóstwo osób chciałoby legalizacji eutanazji, żeby nie umierać latami w cierpieniu, itp. itd., ale w naszym krześcijańskim kraju, i w wielu innych, nie ma i nie może być nawet dyskusji na ten temat, bo nikt nie będzie odbierał życia, które bozia dała, lub dlatego, że państwo wie lepiej co dla kogo dobre. Marzę aby doczekać czasów gdy będzie można odejść na własnych warunkach.
        • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 15:41
          Juz widze jak lstarzy niedolezni ludzie ustawiaja sie w kolejce do eutanazji...
          • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 15:42
            I nie mam tu na mysli kobinacji slow "niedolezni" i "stawiaja"
      • mag-la-swag Re: Sama po 80 05.01.25, 01:37
        To tak jak ja 😂
      • ichi51e Re: Sama po 80 05.01.25, 11:55
        No właśnie też mnie zaskoczyło że to aż taki problem.
        Podobno w finansach jest taka zasada że ludzie nigdy nie planują swojej śmierci.
    • milva24 Re: Sama po 80 02.01.25, 23:44
      Ja dzieci mam ale jakoś tak mam nadzieję, że obejdzie się bez ich angażowania w opiekę nade mną.
      • wakacje_50 Re: Sama po 80 02.01.25, 23:48
        Niby tak, bo nikt nie chce być ciężarem. A z drugiej strony przecież teraz same powoli wchodzimy w wiek, gdzie pomaga się swoim rodzicom, z czasem pewnie coraz więcej, i czyni to z miłością. To normalna kolej rzeczy.
        Ale nie o tym miał być wątek....
      • freja08 Re: Sama po 80 03.01.25, 08:33
        Opieka nie musi być osobista, jednak dobrze jest mieć kogoś, kto zatrudni ci opiekunkę, zadba o rachunki, zakupy lub załatwi dobry dom opieki.
        • 00zxc00 Re: Sama po 80 03.01.25, 14:19
          Co wy z tymi zakupami? Nie robicie zakupów online? Ja mam co tydzień dostawę do domu i nie muszę sama ich dźwigać. Po 80-ce będę robić tak samo. Gdzie tu problem?
          • marta.graca Re: Sama po 80 03.01.25, 14:24
            Nie wszędzie dowożą zakupy. Do mnie tak, ale już do moich rodziców i teściowej nie.
          • freja08 Re: Sama po 80 03.01.25, 14:29
            Będziesz albo nie będziesz. Moja babcia po 80-ce była już w takim stanie, że odpadały ulubione krzyżówki, czytanie czasopism, czy książek, wzrok nie pozwalał, a i umysł się zrobił niestety niesprawny. Założenie że w wieku 80 lat będziesz sprawnie ogarniać aplikacje do robienia zakupów których będzie się używać w 2060 roku jest dość optymistyczne.
          • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 15:43
            Moze bedziesz zamawiac onllne, a moze nie -szczegolnie jak cie demencja dopadnie.
    • konsta-is-me Re: Sama po 80 02.01.25, 23:55
      Podejrzewam że granica wieku się będzie przesuwać, już się przesuwa , dożycie 100+ lat już nie jest aż takim wyczynem.
      Będzie więcej rzeczy zautomatyzowanych - samochody które za nas jeżdża, jakieś roboty które przywiozą leki z apteki itp.
      Będzie zdecydowanie więcej ułatwień ale też, być może , bardziej promowana "eutanazja " - co się będziesz męczył, już stary jesteś itd.i ludzie będą z tego korzystać.
      • awf-33 Re: Sama po 80 03.01.25, 09:58
        konsta-is-me napisała:

        > Podejrzewam że granica wieku się będzie przesuwać, już się przesuwa , dożycie 1
        > 00+ lat już nie jest aż takim wyczynem.


        Które roczniki masz na myśli? Chyba w pokoleniu 1925-1948 są szanse na dożycie 100 lat. Wejdź w statystyki i zobacz jak ludzie 50+ padają .
        A jakie są prognozy nowotworowe? Przecież to jest przerażające. Obecni stulatkowie mieli zupełnie inny start, inne środowisko. Inne jedzenie. Przede wszystkim proste, a nie z chemicznymi ulepszaczami.
        • furiatka_wariatka Re: Sama po 80 03.01.25, 12:15
          W Polsce obecnie stulatkowie to pokolenie, które będąc nastolatkami przeżyło wojnę, a w dorosłość wchodziło w powojennej nędzy. Więc pisanie z zazdrością o tym jaki mieli start jest trochę nie na miejscu. Ja im tam nie zazdroszczę młodości.
          • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 15:46
            Ja im nie zazdroszcze ale Fakt ze zyli w zdrowym srodowisku, nie zasyfiona zywnosc itd. U mnie w rodzinie wszyscy dziadkowie dozyli w fenomenalnym zdrowiu ponad 90tki.
            A teraz spojrz, jak ktos wyżej wspomnial, na Prognozy nowotworow. Obecne statistik mowia o 1 na 3 osob ktora w swoim zyciu zachoruje. Podejrzewam ze za te 10 lat bedzie to juz 1.na 2 osoby
            • heca007 Re: Sama po 80 03.01.25, 15:54
              Tylko weź pod uwagę, że kiedy twoi dziadkowie się rodzili to nadal panowała w pewnym sensie selekcja naturalna tongue_out Nie było powszechnych szczepień, można było umrzeć na polio lub zostać kaleką nie było antybiotyków a o bezpieczeństwie można było zapomnieć. Ci co dożyli do 90 to jest elita, której się udało.
            • paszczakowna1 Re: Sama po 80 03.01.25, 21:05
              Ale ty rozumiesz, że im dłużej ludzie żyją, im większy procent z nich choruje na nowotwory? Jesteśmy tak skonstruowani, że jeśli będziemy żyć dostatecznie długo, każdy z nas zachowuje na nowotwór.
              • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 22:25
                Nie, wzrost dotyczy coraz mlodszych grup wiekowych. Nie jest to tylko wplyw rosnacej dlugosci zycia.
                • paszczakowna1 Re: Sama po 80 04.01.25, 01:27
                  Pokaż dane. Wzrost czego i w stosunku do czego?
                  • infinitypool Re: Sama po 80 04.01.25, 07:35
                    W grupie wiekowej ponizej 50 odnotowuje Sie wzrost nowotworow w porownaniu do wczesniejszych lat
                  • nenia1 Re: Sama po 80 04.01.25, 19:45
                    paszczakowna1 napisała:

                    > Pokaż dane. Wzrost czego i w stosunku do czego?

                    ona ma rację, od lat 90 zwiększa się zachorowalność na różnego typu nowotwory wśród ludzi młodych.
                    • bananananas Re: Sama po 80 04.01.25, 20:11
                      nenia1 napisała:

                      > paszczakowna1 napisała:
                      >
                      > > Pokaż dane. Wzrost czego i w stosunku do czego?
                      >
                      > ona ma rację, od lat 90 zwiększa się zachorowalność na różnego typu nowotwory w
                      > śród ludzi młodych.
                      I nie tylko na nowotwory. Trafiłam na zdanie amerykańskiego lekarza, chyba to był kardiochirurg, że obecnie dzieci chorują na (związane do niedawna ze starzeniem) choroby dziadków i to wcześniej niż ich rodzice.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sama po 80 03.01.25, 15:53
            Ale to prawda, w dodatku to były silne jednostki, które przeżyły selekcje naturalną, bo urodziły się w czasach, gdy choroby zakaźne zbierały wciąż ogromne żniwo wśród dzieci. Jednocześnie w czasach ich dorosłości przypadł gwałtowny rozwój medycyny, dzięki czemu, jeśli zachorowali na coś co doprowadziłoby do zgonu ludzi z pokolenia ich dziadków, oni mieli szanse na pomoc lekarzy i powrót do zdrowia.
        • sueellen Re: Sama po 80 03.01.25, 15:03
          awf-33 napisała:

          > konsta-is-me napisała:
          >
          > > Podejrzewam że granica wieku się będzie przesuwać, już się przesuwa , doż
          > ycie 1
          > > 00+ lat już nie jest aż takim wyczynem.
          >
          >
          > Które roczniki masz na myśli? Chyba w pokoleniu 1925-1948 są szanse na dożycie
          > 100 lat. Wejdź w statystyki i zobacz jak ludzie 50+ padają .

          2 wojna światowa i ciężka komuna. Potem stan wojenny, transformacja, i dziki kapitalizm z 20% bezrobociem lat 90tych.. No fakt, życie jak w Madrycie 😅
        • konsta-is-me Re: Sama po 80 03.01.25, 16:23
          Skoro są już robale i bakterie trawiące plastik, to i my się dostosujemy 😂
          Ludzie żyją coraz dłużej , taka prawda ,mimo syfiastego jedzenia it'd.
          Zobacz jak staro wyglądali nasi rodzice w naszym wieku , już o dziadkach nie wspomnę.
          Jak byłam mała, śmierć w wieku 70+ była uznawana za normalną śmierć ZE STAROŚCI...
          Teraz ludzie z reguły umierają 80+ albo i bliżej 90.
          Stulatków jest coraz więcej, kiedyś to bylo wręcz nieralne (sto lat niech żyje nam) dziscti już nie jest aż taka sensacja.
          • snakelilith Re: Sama po 80 03.01.25, 16:40
            konsta-is-me napisała:

            >
            > Stulatków jest coraz więcej, kiedyś to bylo wręcz nieralne (sto lat niech żyje
            > nam) dziscti już nie jest aż taka sensacja.

            I tak i nie. Owszem, starsze pokolenia żyją dziś dłużej, bo polepszyła się opieka medyczna i wiele chorób cywilizacyjnych da się lepiej kontrolować, co przedłuża życie o dobrych kilka lat. Dziś nie każdy zawał jest wyrokiem śmierci.
            Ale starsze pokolenia mają też bonus w postaci dzieciństwa i młodości w warunkach opóźniających wiele chorób cywilizacyjnych. Oni byli wtedy szczuplejsi i więcej się ruszali. Dziś coraz więcej dzieci i młodych ludzi walczy z nadwagą i ich bilans ruchowy jest raczej niekorzystny, co przyśpiesza np. pojawienia się chorób krążenia/serca, cukrzycy oraz demencji, która jest też często wynikiem zdrowotnych zaniedbań i powiązana z powyższymi schorzeniami. Kiedyś cukrzyca typ 2 była fenomenem ludzi starych, dziś chorują na nią ludzie 50 letni a nawet młodsi. To nie zapowiada wydłużenia statystycznego życia, choć na pewno będą ludzie, którzy przy odrobinie szczęścia i kontroli stylu życia będą mogli pozwolić sobie na długowieczność i to przy całkiem dobrym zdrowiu.
            • nellamari Re: Sama po 80 03.01.25, 20:00
              Dziś coraz więcej dzieci i młodych ludzi walczy z nadwagą i ich bilans ruchowy jest raczej niekorzystny, co przyśpiesza np. pojawienia się chorób krążenia/serca, cukrzycy oraz demencji, która jest też często wynikiem zdrowotnych zaniedbań i powiązana z powyższymi schorzeniami.

              Zależy od środowiska, ale raczej to nie jest większość.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sama po 80 03.01.25, 23:27
                Jeszcze może nie, ale póki co nie widać, żeby trend wyhamowywał. Wręcz przeciwnie póki co Polska jest w czołówce krajó, w którym liczba dzieci i młodzieży z nadwagą lub już otyłością rośnie najszybciej w Europie.
                • nellamari Re: Sama po 80 04.01.25, 07:16
                  Pisałam raczej o Europie.

                  W Polsce może rośnie ze względów geo-polit-kulturowych, choć w mojej polskiej bańce dzieci są raczej KP, chowane na szpinak jest ble i rowerkach biegowych od najmłodszych lat.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sama po 80 03.01.25, 15:46
        A ja się nie zgadzam. Uważam, że długość życia będzie się skracać.
        • miaumia Re: Sama po 80 03.01.25, 16:37
          Biorą średnią tylko z okołowojennego pokolenia.
          Obecne żyją coraz krócej i obserwuję to, bo często jestem na cmentarzu. Ciągle przybywa świeżych grobów, i to ludzi relatywnie młodych - roczniki z lat 80 i 90- tych.
          Im młodsze pokolenie, tym krócej żyje, a kolejne wygląda starzej od poprzedniego - np. Zet przy millenialsach.
          Wiele osób umiera daleko przed emeryturą i systemowi jest to na rękę.
          W wielu dziedzinach, w tym odtwórczej dzisiaj sztuce widać zapaść i regres.

          • asiairma Re: Sama po 80 03.01.25, 20:55
            > Wiele osób umiera daleko przed emeryturą i systemowi jest to na rękę.

            Systemowi jest na rękę umieranie chwilę przed emerytura lub chwile po.
            • miaumia Re: Sama po 80 04.01.25, 00:53
              To również.
              Ale mam na myśli chorych wymagających wiele doinwestowania ze strony państwa, a będących w wieku produkcyjnym.
              I ogólną depopulację, szczególnie w dobie AI, i automatyzacji działań, kiedyś zarezerwowanych dla 'wąskich specjalistów'.

          • konsta-is-me Re: Sama po 80 04.01.25, 00:52
            Zet przy Millenialsach wcale nie wyglądają starzej, chyba że masz na myśli 20- latków z brodami - to rzeczywiście wizualnie dodaje powagi.

            Ta, kiedyś cmentarze były puste ( pewnie dlatego że po nich nie chodziłaś )
            • miaumia Re: Sama po 80 04.01.25, 01:07
              Starzejemy się według badaczy szybciej, niż Millenialsi, tzn. my Alfy i Zetki, i to komórkowo.
              Nie mam na myśli bród, a szybsze 'zużycie materiału' pośród 20-30+.
              Dlatego też od najmłodszych lat dbamy o cerę.
              To ogólne info i tak, bo wszystko zależy od puli genów.
              Sporo M wygląda także młodziej od niejednej Z ale to często kwestia retrostylizacji Zetek.
              Interesującej dla mnie jako część kultury, a niekoniecznie do kopiowania obecnie.
              Obecna babcina moda ( bez obrazy dla babć )nie porywa mnie ani trochę.
              W pokoleniu M było więcej świeżości, unikalności i radości, choć więcej nastarania i konwencji przy okazji.
              • junebug Re: Sama po 80 04.01.25, 22:01
                Zetki się już zestarzeją? Oni mają maksymalnie 15 lat... 😀
                • junebug Re: Sama po 80 04.01.25, 22:02
                  Korekta, miałam na myśli alfy.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sama po 80 04.01.25, 11:44
              Wydaje mi się, że jednak jest coś na rzeczy. W internecie masz masę filmików o tym i próby wyjasnienia dlaczego tak się dzieje.
    • minerallna Re: Sama po 80 03.01.25, 00:02
      Myślę że mając 80+ i kasę to będzie ok. Tak, myślę że usługi opiekuńcze bardzo się rozwiną, już teraz to widać. Tylko trzeba mieć pieniądze. A jak ich nie będzie, osoba będzie samotna to nikt jej tej opieki nie wyczaruje i nie zapłaci.
    • agnes_gray Re: Sama po 80 03.01.25, 00:03
      Cóż, niby wiem że martwienie się o przyszłość nie ma sensu, bo ona może nigdy nie nadejść, mimo to często mnie trapi mnie myśl o własnej starości.

      Przede wszystkim wynika to faktu, że moi rodzice wymagają wsparcia i wiem, że bez nas - swoich dzieci - by sobie nie poradzili. I tak wspierając ich, zastanawiam się kto mi - bezdzietnej - zrobi zakupy, ugotuje obiad, zawiezie do lekarza, ogarnie leki itp.
      Może będzie można za to komuś zapłacić, ale jakoś inaczej jak ktoś to robi z dobrej woli i z miłości, niż jak tylko wyświadcza usługę...

      A jeszcze oczywiście w tym wszystkim wiem też, że nawet posiadanie dzieci niczego nie gwarantuje i też nie można takich oczekiwań wobec dzieci mieć, bo mają prawo żyć własnym życiem i robić z tym życiem, co im pasuje.
      • wakacje_50 Re: Sama po 80 03.01.25, 00:08
        Dokładnie...
      • laurielle Re: Sama po 80 03.01.25, 13:12
        Za usługi mozna zapłacić, ale jeszcze trzeba mieć komu. Ktoś fizycznie musi urodzić dzieci i wychować je tak, by były w stanie podjąć się pracy opiekuńczej. Przy średnio 1 dziecku na kobietę jakoś powątpiewam w szeroką podaż usług opiekuńczych. Powątpiewam, by imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu walili drzwiami i oknami do Europy zmieniać 80-latkom pieluchy.
        • ib_k Re: Sama po 80 03.01.25, 16:42
          Kiedyś czytałam opowiadanie s- f w którym rozwiązano ten problem w taki sposób że osoby mające problem z pracą ( dostęp był reglamentowany a co za tym idzie wynagrodzenia niskie) podróżowały w przyszlość i opiekowały się zarobkowo, za b.dobre wynagrodzenia, sobą w starości, oczywiście nie wiedząc o tym.
          Po kilku latach takiej pracy wracały do swoich czasów zadowoleni że zarobili na dożycie
          • tanebo0001 Re: Sama po 80 03.01.25, 16:47
            OK. Wynalazłeś już wehikuł czasu?
          • laurielle Re: Sama po 80 03.01.25, 18:10
            Podróże w czasie wymagają po pierwsze ilości energii niedostępnej dla naszej cywilizacji, a po drugie stwarzają paradoks dziadka. Zejdźmy na ziemię. Samotni seniorzy, którzy nie będą dość bogaci, żeby przelicytować innych seniorów i wygrać konkurencję o ograniczoną podaż usług opiekuńczych, będą w tragicznej sytuacji. System może zapewni miejsce w przytułku, żeby ludzie z demencją nie wałęsali po ulicach, ale standardy opieki polecą na pysk. Wystarczy popatrzeć, co się dzieje na SORach: będzie tak samo, tylko na szerszą skalę, bo deficytowym zasobem będą nie tylko lekarze, ale opiekunowie i to nie tylko zawodowi opiekunowie medyczni. W świecie bez młodych nie będzie komu kupować mieszkań, akcji, złota, obligacji, więc zgromadzony majątek jest iluzoryczny; bogactwem będą dobre relacje z młodymi. Kto nie ma dzieci, niech zadba, aby ktoś młodszy o pokolenie naprawdę mocno go kochał.
            • marta.graca Re: Sama po 80 03.01.25, 18:13
              Tyle, że miłością domu opieki nie zapłacisz.
              • nellamari Re: Sama po 80 03.01.25, 19:09
                Jasne, tylko lepiej mieć niż nie mieć młodego reprezentanta, a najlepiej kilku.
            • mayolijka Re: Sama po 80 03.01.25, 19:46
              Przykra perspektywa, ale niestety bardzo prawdziwa.

              laurielle napisał(a):

              > Podróże w czasie wymagają po pierwsze ilości energii niedostępnej dla naszej cy
              > wilizacji, a po drugie stwarzają paradoks dziadka. Zejdźmy na ziemię. Samotni s
              > eniorzy, którzy nie będą dość bogaci, żeby przelicytować innych seniorów i wygr
              > ać konkurencję o ograniczoną podaż usług opiekuńczych, będą w tragicznej sytuac
              > ji. System może zapewni miejsce w przytułku, żeby ludzie z demencją nie wałęsal
              > i po ulicach, ale standardy opieki polecą na pysk. Wystarczy popatrzeć, co się
              > dzieje na SORach: będzie tak samo, tylko na szerszą skalę, bo deficytowym zasob
              > em będą nie tylko lekarze, ale opiekunowie i to nie tylko zawodowi opiekunowie
              > medyczni. W świecie bez młodych nie będzie komu kupować mieszkań, akcji, złota,
              > obligacji, więc zgromadzony majątek jest iluzoryczny; bogactwem będą dobre rel
              > acje z młodymi. Kto nie ma dzieci, niech zadba, aby ktoś młodszy o pokolenie na
              > prawdę mocno go kochał.
    • engine8t Re: Sama po 80 03.01.25, 00:05
      Toc przecie sa super ekskluzywne osrodki z full service dla emerytow?
      Potencjalny spadek dla dzieci wykorzystuje sie samemu.
      Jedyne co potrzebne to planowanie i przygotowanie

      grandsenior.pl/pobyty/staly-pobyt/
      rezydencjapark.com/dom-opieki-cennik/
      • wakacje_50 Re: Sama po 80 03.01.25, 00:07
        A czy myślisz, że każdy lubi brać udział w nieustających koloniach dla seniorów? Bo tak odbieram takie ośrodki i jestem sobie w stanie wyobrazić, że nie każdy dobrze się tam czuje.
        • engine8t Re: Sama po 80 03.01.25, 21:04
          wakacje_50 napisała:

          > A czy myślisz, że każdy lubi brać udział w nieustających koloniach dla seniorów
          > ? Bo tak odbieram takie ośrodki i jestem sobie w stanie wyobrazić, że nie każdy
          > dobrze się tam czuje.

          No osrodki sa rozne. Nie mowi od dochdzacych ale takich co si emieszk na satale.
          Mozna w takim gdzie sie ma wlasne mieszkanie, pelna swobode i prywatna atmosfere kiedy sie chce oraz pomoc i opiek kiedy potrzeba. Mozna mic wlasne auto czy korzystac z transportu osrodka. Masa ludzi jest z takich zadowolona.
          A jak ktos woli mieszkac we wlasnym domu to moze sobie wynajac 24/7 pomoc i opieke?
          Kiedys to starsi mogli liczyc na pomoc dzieci ale obecnie to nie ma roznicy czy sie dzieci ma czy nie - bo te co sie ma tez zwykle maja starych rodzicow w nosie.
    • tanebo0001 Re: Sama po 80 03.01.25, 00:11
      Ja nie dożyję.
      • engine8t Re: Sama po 80 03.01.25, 21:05
        tanebo0001 napisał:

        > Ja nie dożyję.

        A zycie potrafi psocic figle.

    • marta.graca Re: Sama po 80 03.01.25, 08:30
      Społeczeństwo będzie się starzeć, więc usługi pewnie się rozwiną, pytanie ile będą kosztować. Nie zastanawiam się nad tym, odkładam jak najwięcej kasy, by w razie czego mieć na opiekę.
      • zerlinda Re: Sama po 80 03.01.25, 09:01
        Dokładnie tak, osoba, która będzie stać, będzie miała zapewnioną opiekę, jeżeli będzie jej potrzebować. Posiadanie dzieci niczego nie gwarantuje w tym temacie.
        • engine8t Re: Sama po 80 03.01.25, 21:07
          zerlinda napisała:

          > Dokładnie tak, osoba, która będzie stać, będzie miała zapewnioną opiekę, jeżel
          > i będzie jej potrzebować. Posiadanie dzieci niczego nie gwarantuje w tym temaci
          > e.

          Niczego nie gwarantuje ale daj opcje aby dzieciom pokazac kupke kasy i zadac pytanie czy preferuja nami sie opiekowac i to zarobic czy tez wola aby inni to dostali?
          Nie wszyscy sibie zdaja sprawe jak roznice robi kupka pieniedzy na stole. smile
          • wakacje_50 Re: Sama po 80 03.01.25, 22:22
            Matko, engine, co za prostackie myślenie! Nie wierzę, że ktoś tak myśli i jeszcze nie wstydzi się o tym pisać publicznie. Relacje z dziećmi nie polegają na handlu ani przekupywaniu (no chyba, że próbujesz skłonić czterolatka do włożenia czapki wink
            • engine8t Re: Sama po 80 03.01.25, 23:17
              wakacje_50 napisała:

              > Matko, engine, co za prostackie myślenie! Nie wierzę, że ktoś tak myśli i jeszc
              > ze nie wstydzi się o tym pisać publicznie. Relacje z dziećmi nie polegają na ha
              > ndlu ani przekupywaniu (no chyba, że próbujesz skłonić czterolatka do włożenia
              > czapki wink

              Nie czarujmy sie
              A obecnie to niby na czym polega relacja z dziecmi?
              Znasz powiedzenie " Kochajmy sie jak bracia a liczmy jak zydzi"?
            • 3-mamuska Re: Sama po 80 04.01.25, 21:31
              wakacje_50 napisała:

              > Matko, engine, co za prostackie myślenie! Nie wierzę, że ktoś tak myśli i jeszc
              > ze nie wstydzi się o tym pisać publicznie. Relacje z dziećmi nie polegają na ha
              > ndlu ani przekupywaniu (no chyba, że próbujesz skłonić czterolatka do włożenia
              > czapki wink


              Nie? , poczytaj ematki co pisaly o opiece nad chorym rodzenstwem w zamian za dom/mieszkanie/kase od
              Rodziców pomoch śmierci.
              Przeciez światem rzadzi pieniądz.
      • pierwszykot Re: Sama po 80 04.01.25, 00:44
        A ja inwestuje w dziecko. Po co w starcze życie 80+ które zaraz się skończy a przeżyło co miało przeżyć i żadne cuda nic więcej nie wykrzeszasmile
        • marta.graca Re: Sama po 80 05.01.25, 08:30
          A kto pisze o cudach? Ja mam na myśli zwykłe koszty utrzymania. Chyba nie liczysz, że dziecko cię będzie utrzymywać?
    • malaperspektywa Re: Sama po 80 03.01.25, 08:37
      Koleżanka ma dzieciatego brata w mniejszym mieście. Sama mieszka w Warszawie. Planuje zapisać mieszkanie w zamian za opiekę któremuś z bratanków. Ma z nimi dobry i bliski kontakt.
      • moni_485 Re: Sama po 80 03.01.25, 09:09
        malaperspektywa napisała:

        > Koleżanka ma dzieciatego brata w mniejszym mieście. Sama mieszka w Warszawie. P
        > lanuje zapisać mieszkanie w zamian za opiekę któremuś z bratanków. Ma z nimi do
        > bry i bliski kontakt.

        Jak będzie miała dużo szczęścia to bratanek zadzwoni i zapyta czy zrobić jej zakupy. Jak na mój gust to słabe rozwiązanie i coraz częściej się nie sprawdza.
        • malaperspektywa Re: Sama po 80 03.01.25, 11:41
          Nie wiem, nie oceniam jej planów, ale osobiste dzieci też gwarancji nie dają. Koleżanka planuje tak jak i my możemy sobie cokolwiek zaplanować, czyli coś tam się nam wydaje, a życie i tak samo napisze nam scenariusz.
          • moni_485 Re: Sama po 80 03.01.25, 12:22
            No rozumiem. Tylko lepiej mieszkanie zostawić sobie a nie przepisywać na kogoś i jak coś pójdzie nie tak to wylądować na ulicy albo w najgorszym domu starców na koszt podatnika.
            • malaperspektywa Re: Sama po 80 03.01.25, 14:33
              Myślę, że byłaby to umowa dożywocia albo zapis w testanencie.
        • waleria_bb Re: Sama po 80 04.01.25, 01:43
          Dla mnie to też słabe rozwiązanie, bo życie jednak pokazuje, że bliscy czasem nie udźwigną (szczególnie psychicznie) opieki. Fajnie, gdy senior wymaga tylko zakupów, posprzątania w domu, a jeszcze sam ogarnia higienę, ugotuje coś prostego. Myślę z drugiej, że dziś już mało kto z młodego pokolenia pójdzie na układ mieszkanie za opiekę.
    • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 08:37
      Ponoc statystycznie najdluzej w dobrym zdrowiu zyja bezdzietne kobietysmile
      • nellamari Re: Sama po 80 03.01.25, 19:10
        Najdłużej tak, ale chyba nie w dobrym zdrowiu.
    • mia_mia Re: Sama po 80 03.01.25, 08:55
      Problem mnie nie dotyczy, ale też nigdy nie chciałabym obarczyć syna i jego przyszłej rodziny opieką nad schorowaną staruszką. Mam nadzieję, że kiedyś w Polsce eutanazja będzie legalna. Inna sprawa, że teraz wielu ludzi 80+ jest całkiem sprawnych i samodzielnych, mój ojciec prawie 80 lat ma już w tym roku zaplanowanych więcej podróży niż ja i to nie do sanatorium, a codziennie przechodzi wiele kilometrówsmile
      • pierwszykot Re: Sama po 80 04.01.25, 00:46
        Mój 72 lata mi pomaga w opiece nad dzieckiem i nianczy moją 32 siostrę- gotowanie, wożenie itp więc różnie to jest
    • ekstereso Re: Sama po 80 03.01.25, 09:03
      Osoby z dalszej rodziny wyznaczyły spadkobierców za opiekę. Nie ma co ukrywać, że jest to opieka zupełnie inna niż my świadczymy rodzicom. Jednak my jesteśmy w łatwej sytuacji, jest nas dwoje, dobrze się dogadujemy, brat jest b bardzo fajny i mogę na niego liczyć, mamy dobry kontakt z rodzicami a oni umysłowo bardzo dobrze funkcjonują. W pełni też finansowo zabezpieczyli swoją starość, kolejny plus.A wiem, że bywa inaczej. Myślę że będzie łatwiej, będzie więcej usług opiekuńczych.
    • madame_edith Re: Sama po 80 03.01.25, 09:27
      Ja to się bardziej obawiam, że będę mieć 80+ i brak środków na dobrej jakości opiekę. Mam dzieci, ale mogą przecież mieszkać na innym kontynencie, mogą umrzeć przede mną nie daj boże. Boję się chorób, boję się samotności, umierania przyjaciół i bliskich i coraz większego wyobcowania. Pozostaje tylko mieć nadzieję jak Daniela, że się nie dożyje.
    • cegehana Re: Sama po 80 03.01.25, 10:01
      Ciągle pokutuje mit o szklance wody. Jest to przerażające, ale prawdziwe, że nie wiemy co nas czeka a kiedy będziemy zdani "na łaskę" innych to więcej zależy od tych innych niż od naszych wieloletnich przygotowań i inwestycji, także w dzieci.
    • szmytka1 Re: Sama po 80 03.01.25, 10:57
      Ja nie dożyje do 80 więc luzz, abym 68 pożyła, to będzie ok.
      • gryzelda71 Re: Sama po 80 03.01.25, 11:36
        Moja ciotka juz 30 lat niedozywa. Owszem schorowana, ale daje radę.
        • bi_scotti Re: Sama po 80 03.01.25, 21:01
          gryzelda71 napisała:

          > Moja ciotka juz 30 lat niedozywa. Owszem schorowana, ale daje radę.

          big_grin Moja babcia umarla po skonczeniu 92 lat; wedlug wspomnien pewnego wujka byla "umierajaca" odkad skonczyla 40tke wink A to stomach, a to kidneys, a to serce, migreny etc. etc. etc. Przy czym przetrwala kilka lat Gulagu, wedrowki w te i nazad po sowieckiej Rosji, jakies koszmarne warunki lokalowe & pracowe gdy wrocila na polska strone Bugu ... Wciaz "umierajac", bo taka byla z niej "ksiezniczka na ziarnku grochu" wink Przezyla sporo jej peers, ktorzy (teoretycznie) byli in much better condition big_grin Cheers.
    • gryzelda71 Re: Sama po 80 03.01.25, 11:30
      Oj drogie ematki, toz wy będziecie ciągle aktywne zawodowo. Może tochę wiecej wolnego, bo podroze.
      Co będzie się okaże. Dzieci wystawiają rodziców, a co dopiero obce osoby. Jednak państwo będzie musiało jakoś zaradzić. Pewnie krewnych będzie ścigać.
      • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 11:43
        Eee, to luz. Jak będę miała 80 lat to jedyni żyjący krewni to będą jakieś dzieci kuzyna, o ile się rozmnoży (dotąd jednak tego nie uczynił). Nie będzie kogo ścigać.
        • bi_scotti Re: Sama po 80 03.01.25, 21:04
          Daniela, just for you: www.lawtimesnews.com/news/general/age-no-barrier-to-the-legal-profession/259149

          wink Cheers.
          • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 22:53
            I dobrze 😀
            U nas w izbie najdłużej wykonujący zawód adwokat był po 90-tce. W tym roku zamknął kancelarię, ale ponoć już tego żałuje 😀
            • bi_scotti Re: Sama po 80 03.01.25, 23:14
              Mnie kiedys bardzo wzruszyl/poruszyl news o panu gdzies z Afryki, ktory skonczyl elementary school w wieku 82 lat & zachwycal sie tym, ze wreszcie moze czytac smile Beautiful, eh. Life.
              • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 23:28
                Tak. To są bardzo piękne historie. Te wszystkie szkoly/studia/matury zrobione po wielu wielu latach, bo wcześniej życie nie pozwoliło.
                • marta.graca Re: Sama po 80 05.01.25, 08:31
                  U mnie na aplikacji był taki siwy pan, podobno poszedł na studia po śmierci żony.
      • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 12:16
        Nawet w przypadku opieki instytucjonalnej zawsze jest jednak lepiej jak ktos z rodziny/ dzieci sprawuja troche nad tym piecze (i w razie czego podejmie dzialania). Czesc dopadnie demencja/alzheimer.
        W momencie gdy zostaje sie calkiem samym na swiecie i zdanym tylko na obcych - slabouncertain
        • ophelia78 Re: Sama po 80 03.01.25, 15:36
          I wtedy właśnie powinna być legalna i dostępna eutanazja na życzenie.
          Zeby nie trzeba było iść po chrust do lasu ani wsiadać na krę....
          • engine8t Re: Sama po 80 03.01.25, 23:19
            ophelia78 napisała:

            > I wtedy właśnie powinna być legalna i dostępna eutanazja na życzenie.
            > Zeby nie trzeba było iść po chrust do lasu ani wsiadać na krę....

            A to u was nie wolno skoczyc z most albo wiaduktu ? Madat dadza jak pozbieraja?
            • nunia01 Re: Sama po 80 04.01.25, 09:58
              Można komuś krzywdę zrobić. I fizyczną i psychiczną. A raczej nie o to w euranazji chodzi.
              • engine8t Re: Sama po 80 05.01.25, 00:30
                nunia01 napisała:

                > Można komuś krzywdę zrobić. I fizyczną i psychiczną. A raczej nie o to w eurana
                > zji chodzi.

                A o co? Chodzi aby sie usmiercic?
                Mozna polknac smiertelna dawke fentalnylu czy tam innego opioida. Mozna sobie strzelic w leb....
                Opcji nie brakuje wiec nie rozumiem w czym problem z ta eutanazja?
    • mayolijka Re: Sama po 80 03.01.25, 12:41
      Bardzo jesteście pesymistyczne, szczególnie te mające dzieci. Wiadomo, bywa różnie, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie w kochającej rodzinie sytuacji, że dzieci się całkiem na rodziców wypną. Pewnie, lepiej jak jest ich kilkoro, bo mogą się opieką nad rodzicami podzielić. Ale i jedynacy bardzo często stają na wysokości zadania. Ja swoich rodziców bardzo kocham i sama psychicznie nie dałabym rady wyprzeć ich potrzeb i samotności. Trudne tematy😒
      • waleria_bb Re: Sama po 80 04.01.25, 01:47
        To nie chodzi o wyprzeć, ale nie pogodzisz osobistej opieki z pracą zawodową zwykle. Czasem zdrowie nie pozwoli, bo przecież opieka nad schorowanymi rodzicami dotyczy ludzi koło 50-60, którzy już też potrafią mieć pełno swoich schorzeń.
        • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 04.01.25, 08:35
          Jak doświadczy to zrozumie 🙄
          Uwielbiam to gdybanie ludzi, którzy z tematem nie mieli nigdy do czynienia...
          • mayolijka Re: Sama po 80 04.01.25, 19:54
            A skąd wiesz, że nie miałam? Moi rodzice jeszcze sprawni, ale wiem jak opiekowano i opiekuje się seniorami w mojej rodzinie.

            rampki-w-kwiatki napisała:

            > Jak doświadczy to zrozumie 🙄
            > Uwielbiam to gdybanie ludzi, którzy z tematem nie mieli nigdy do czynienia...
            • marta.graca Re: Sama po 80 04.01.25, 20:30
              Tyle, że senior, seniorowi nierówny. Jedna 80-latka będzie całkowicie na chodzie, a inna z demencją albo sparaliżowana, więc i sposób opieki może znacząco się różnić.
        • nenia1 Re: Sama po 80 04.01.25, 19:55
          waleria_bb napisał(a):

          > To nie chodzi o wyprzeć, ale nie pogodzisz osobistej opieki z pracą zawodową zw
          > ykle.

          Ale przecież opieka nad rodzicem, to nie zawsze 24 na dobę. Mój tata jest już sporo po 80 ale nie ma demencji, chodzi, ma sprawny umysł, niemniej siły już nie te. Mając dzieci i już dorosłą wnuczkę ma mu kto zakupy zrobić, jakieś pranie od czasu do czasu, jakiś obiadek, do lekarza zawieść, załatwić coś w spółdzielni, skosić trawę w ogródku, czy podjechać z jego kotem do weterynarza itp. Jest nas w sumie 6 dorosłych osób (licząc dzieci, wnuczkę i małżonków) więc nie jest to jakieś szczególnie uciążliwe. Naprawdę jak czytam ematkę to same święte niemal. Nic od tych dzieci nie chcą, wolą eutanazję. Zobaczymy te zbiorowe eutanazje jak starość przyjdzie. Nie mówiąc już o tym jakie to wychowawcze w stosunku do dzieci - wypnij się na własną matkę, byleby ci w życiu cały czas wygodnie było. Życie nie polega na tym, że jest cały czas cudownie. A w pomaganiu innym, o ile nie jest to nadmierne pomaganie, kryje się wiele wartości również dla tego kto pomaga.
          • mayolijka Re: Sama po 80 04.01.25, 20:28
            Dobrze napisane.

            W kontekście opieki nad schorowanym rodzicem, zawsze przypominają mi się słowa Piotra Fronczewskiego o opiece nad własną matką:

            Codzienne poranne przytulenie, podanie śniadania, wspieranie w prostych czynnościach stawały się dla niego nie tylko gestem miłości, ale i spłatą długu wdzięczności za lata opieki, jaką matka mu poświęciła. To doświadczenie, które dla wielu może wydawać się obowiązkiem czy nawet ciężarem, aktor postrzegał jako błogosławieństwo.

            "Staję przed nią jako stary człowiek wobec drugiego starego człowieka"
            "Stają mi przed oczyma sceny, gdy to ona opiekowała się mną jako berbeciem. Dzisiaj staję przed nią jako stary człowiek wobec drugiego starego człowieka. Ja tę naszą wspólną podróż przez życie rozpatruję w kategoriach cudu. Dziś spłacam dług za jej dobroć, poświęcenie, za te wszystkie lata, gdy była dla mnie oparciem"

            nenia1

            A w pomaganiu innym, o
            > ile nie jest to nadmierne pomaganie, kryje się wiele wartości również dla tego
            > kto pomaga.
            • marta.graca Re: Sama po 80 04.01.25, 20:32
              Przytulenie czy podanie śniadania to jednak nie to samo, co zmiana pampersów, czy kąpiel kilkudziesieciokilogramowej niechodzącej osoby.
              • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 20:37
                Dokładnie Marta. To.samo myślałam.czytajac wtedy ten wpis. Urocza staruszka ktora uśmiecha się do.syna a on czule całuję jej siwa głowę
                Jego.i jej ogromne szczęście...ten tekst by.nie powstał gdyby mama była unieruchomiona w łóżku.zacewnikowana demencyjna panią...na czułość reagowałaby agresja a do syna.mowila :niech Pan mnie zostawi ja pana.nie znam lub zaawansowana onkologicznie pacjentka paliatywna..
              • chicarica Re: Sama po 80 04.01.25, 21:43
                Przede wszystkim zmienianie pieluszek dziecku, noszenie i kładzenie do łóżeczka trwa te max 2 lata i odbywa się na delikwencie kilkukilogramowym, nieagresywnym i coraz więcej rozumiejącym i współpracującym. W przypadku osoby starszej może trwać latami, dotyczy człowieka o wadze minimum kilkadziesiąt kg, nierzadko nie współpracującego i/lub agresywnego, oraz jest coraz gorzej.
                Opieka nad starszą osobą nie polega tylko na podaniu śniadania i głaskaniu siwiejącej głowy. Fronczewski raczej miał kogoś, kto to ogarniał fizycznie, nie sądzę żeby sam zmieniał matce pampersy.
                • marta.graca Re: Sama po 80 05.01.25, 08:33
                  Możliwe, że po prostu była na chodzie i umiała sama się myć i załatwić, wystarczyło przytulanie.
    • demono2004 Re: Sama po 80 03.01.25, 13:27
      Nasze pokolenie nie bedzie z tych długowiecznych, wiec ja sie na starosc 80+ nie mam zamiaru nastawiać.
      • bebe_s Re: Sama po 80 03.01.25, 19:48
        demono2004 napisała:

        > Nasze pokolenie nie bedzie z tych długowiecznych, wiec ja sie na starosc 80+ ni
        > e mam zamiaru nastawiać.

        Dlaczego nie będzie z tych długowiecznych?!
        • demono2004 Re: Sama po 80 03.01.25, 22:21
          bebe_s napisała:

          > demono2004 napisała:
          >
          > > Nasze pokolenie nie bedzie z tych długowiecznych, wiec ja sie na starosc
          > 80+ ni
          > > e mam zamiaru nastawiać.
          >
          > Dlaczego nie będzie z tych długowiecznych?!



          Długowieczne to było pokolenia naszych dziadków. Ludzi, którzy przeżyli wojnę, byli zahartowani. Tymczasem z nie zyje juz 1/3 osób z mojej klasy , ze szkoły Podstawowej (74 rocznik)
          • pupu111 Re: Sama po 80 04.01.25, 06:56
            Czyli macie po 50 lat i jedna trzecia nie żyje? Jakim cudem??
            • demono2004 Re: Sama po 80 04.01.25, 22:41
              pupu111 napisał(a):

              > Czyli macie po 50 lat i jedna trzecia nie żyje? Jakim cudem??



              Udary, zawały, wylewy.
              To sa tylko ludzie, którzy uczyli sie ze mna w podstawówce. Nie będe pisac o pozostałych z mojego otoczenia/rocznika.
              Dlatego uwazam, ze nie ma sensu nastawiac sie na wiek 80+.

              • pupu111 Re: Sama po 80 04.01.25, 22:49
                To może wasza klasa była dosc mała i taki zbieg okolicznosci? Ja mam 47 lat i nie mam kontaktu z większoscia osób, wiec nie wiem jak w mojej klasie. Z podstawówki jedna dziewczyna zmarła tragicznie w wieku 16 lat na raka, a z liceum bylo tragiczne zartrucie czadem, ale od wielu lat juz nie wiem co sie dzieje u ludzi.
                • heca007 Re: Sama po 80 05.01.25, 00:21
                  Ja mam 50. Z podstawówki wszyscy żyją, z liceum dwoje nie żyje (rak i wada serca).
                  • marooska Re: Sama po 80 05.01.25, 09:28
                    Rocznik 78, podstawówkę kończyło u nas 28 osób, nie żyje 4
                    -kolega: wypadek samochodowy
                    -kolega: nowotwór
                    -koleżanka: tętniak
                    -kolega: niewydolność oddechową podczas covid.

                    2 dziewczyny po nowotworze piersi, jedna nie wróciła do pełnej sprawności, jest na rencie

                    kolejna renta dla kolegi po ciężkim wypadku
                    w pracy, masywnym urazie glowy

                    kolezanka na rencie po z powodów kardiologicznych

                    koleżanka po białaczce, ma się dobrze.
                    .
                    Spotykamy się co najmniej raz do roku, wiadomo, że nie w pełnym gronie, wiemy co u kogo (w takim pozytywnym sensie)
                    O kolegach z liceum nie wiem nic.
                    Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jacy schorowani jesteśmy...
    • makurokurosek Re: Sama po 80 03.01.25, 14:31
      Nie sądzę.
      Od dawna widać coraz większe tendencje do prywatyzacji służby zdrowia, coraz bardziej ogłupiałe społeczeństwo wyraża coraz większe poparcie ku temu.
      Za prywatyzacją służba zdrowia idzie skrócenie średniej długości życia, ot po prostu większość ludzi nie będzie stać na prywatne leczenie nowotworów czy chorób przewlekłych, tak więc średnie długość życia bardzo mocno się obniży.
      Tak więc raczej nie będzie problemu z samotnymi osobami starszymi, bo bez dostępu do leczenia to dobrze będzie jak ktoś 70 dożyje
    • sueellen Re: Sama po 80 03.01.25, 14:56
      Pytanie co ta osoba robiła przez ostatnich 60 lat że teraz jest w złej sytuacji finansowej? Gdybym nie miała dzieci, choćby z nudów trzepalabym kasiore non stop.
      • zerlinda Re: Sama po 80 03.01.25, 15:12
        Mogła nie mieć wykształcenia, zdrowia, mogla być zwyczajnie leniwa, mogla trzepac ta kasę, ale od razu wydawać na podróże, albo alkohol..No serio, jest wiele możliwości, żeby być ubogim, szczególnie na starość.
      • daniela34 Re: Sama po 80 03.01.25, 15:13
        Osoba o której mowa w starterze ma kasę-. Cytacik:
        "Oglądam w rodzinie taką sytuację i wszystko to jest trudne, pomimo posiadanych środków."

        "Pomimo posiadanych środków." A zatem środki ma.
        • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 03.01.25, 16:13
          Mój ojciec został zaniedbany w ośrodku za 18 k/mies., mimo, że byliśmy tam codziennie.
          Serio, żadna kasa nie gwarantuje, że człowiek nie dozna krzywdy na starość.
          • asia.sthm Re: Sama po 80 03.01.25, 19:31
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Mój ojciec został zaniedbany w ośrodku za 18 k/mies., mimo, że byliśmy tam codz
            > iennie.
            > Serio, żadna kasa nie gwarantuje, że człowiek nie dozna krzywdy na starość.


            Mozesz troche rozwinac? Czy to osrodek zol czy prywatne hospicjum? Na czym polegalo zaniedbanie.
            Jestem prawie od dwoch lat w niepokoju o moja seniorke.
            • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 03.01.25, 20:12
              Raz wylała mu się woda na klatkę piersiową i nikt przez kilka godzin nie zauważył, ojciec zmarzł i dostał zapalenia płuc. To znaczy jedna opiekunka zauważyła ale uznała, że o 18 będą pemajonariusze i tak przebierani, więc tylko obłożyła go ręcznikami papierowymi i sobie poszła. A za drugim razem załatwili go po całości bo nie zauważyli, że cewnik jest zatkany. Myślały, że po prostu worek świeżo został wymieniony. I ojciec na drugi dzień zmarł na sepsę.
            • infinitypool Re: Sama po 80 03.01.25, 22:35
              Jezeli twoja seniorka jest w osrodku to bym zagladala jednak jak najczesciej, w miare mozliwosci

              > Jestem prawie od dwoch lat w niepokoju o moja seniorke.
              >
              • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 03.01.25, 22:50
                Póki człowiek jest w kontakcie to z nim jeszcze rozmawiają i jako tako się zajmują, bo może się poskarżyć. Ale jak już przestaje kontaktować to nikogo nie obchodzi...
                • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 09:25
                  Trampki przykro mi 😒
                  Problem z takimi ośrodkami w pl polega na tym,że NIE MUSI w nich być non-stop lekarz ani pielęgniarka. Przepisy stanowią o: dostępne opieki pielęgniarskiej i lekarskiej. Co w praktyce oznacza np.wizyte pielęgniarki raz w tyg i lekarza w razie potrzeby...
                  Jest to o tyle istotne że zatrudniany jest personel opiekuńczy która ma(nie zawsze)skończony kurs opiekuna medycznego ,który NIE DAJE pewnych uprawnień (pielegniarskich)ale przede wszystkim WIEDZY. Na to nakładają się kiepskie zarobki vs bardzo ciężka praca i zbyt mała liczba personelu . Absolutnie nie usprawiedliwiam!-to karygodne co vie spotkało a zarazem tak często występujące....Nie ma szans na indywidualne podejście do podopiecznego gdy np jest 5 opiekunek /opiekunów na 30 seniorów (a w tym np 10 leżących.. )

                  Asia -j/w jak najczęstsze wizyty. ,pytanie, sprawdzanie, kontrolowanie (poza sprawdzaniem stanu fizycznego bliskiej VI osoby sprawdzaj zużycie i stan środków higienicznych) I.. bądź miła dla opiekunek 🫣,brzmi strasznie ale ich zadowolenie jest jakimś tam gwarantem dobrego traktowania...(drobny upominek w podziękowaniu nie zaszkodzi)
                  Dobrym pomysłem.jest też zapłacenie pielęgniarce za usługę- np 1x w tyg będzie odwiedzać bliska ci osobę i osobiście sprawdzać stan zdrowia/ciala/ducha
        • engine8t Re: Sama po 80 05.01.25, 00:33
          daniela34 napisała:

          > Osoba o której mowa w starterze ma kasę-. Cytacik:
          > "Oglądam w rodzinie taką sytuację i wszystko to jest trudne, pomimo posiadanych
          > środków."
          >
          > "Pomimo posiadanych środków." A zatem środki ma.

          Nie wiemy wszak ile.
      • marta.graca Re: Sama po 80 03.01.25, 17:30
        Mogła chorować, mieć słabo płatną pracę, kredyt do spłacenia, mnóstwo przyczyn.
        • engine8t Re: Sama po 80 05.01.25, 00:34
          marta.graca napisała:

          > Mogła chorować, mieć słabo płatną pracę, kredyt do spłacenia, mnóstwo przyczyn.
          >
          >

          Albo starosc ja po prostu zaskoczyla?
      • engine8t Re: Sama po 80 05.01.25, 00:32
        sueellen napisała:

        > Pytanie co ta osoba robiła przez ostatnich 60 lat że teraz jest w złej sytuacji
        > finansowej? Gdybym nie miała dzieci, choćby z nudów trzepalabym kasiore non st
        > op.

        Nic nie robila - jak zwykle liczyla ze panstwo i rzad sie nia zajmie.
        A czy mozn akogos karac za to ze czegos nie zrobil?
        • zerlinda Re: Sama po 80 05.01.25, 11:53
          No państwo zajmuje się głównie niepracujacymi, z dużą ilością dzieci. Chyba można się zorientować, skoro ktoś dozyl starości? A może to taka właśnie osoba, która liczyła, że te dzieci się nią zajmą, ale się przeliczyła? Opcji jest dużo.
      • bezmiesny_jez Re: Sama po 80 05.01.25, 12:29
        >Gdybym nie miała dzieci, choćby z nudów trzepalabym kasiore non stop.

        A w czym ci dzieci przeszkadzają, duże już masz. Nie zasłaniaj się dziećmi tylko trzep! Musk ma coś sześcioro albo więcej.
    • asia_i_p Re: Sama po 80 03.01.25, 15:30
      Różnie może być. Moja babcia dosyć długo była leżąca i wymagająca pomocy swoich córek (2-3 lata), ale jej siostra była dosyć sprawna do samego końca, jeszcze jako 80-latka plus mieszkała sama, tylko że po złamaniu ręki musiała obciąć włosy, bo już jej trudno było czesać i drewno do pieca rąbała jej sąsiadka. Miała około podejrzewam 90 lat, kiedy umarła na wylew - upadła, straciła przytomność i kiedy córki przyjechały na weekend, już jej nie odratowały. Podobnie szwagierka babci, zmarła w wieku 100 lat i do końca mieszkała sama, sprawność straciła - dosyć gwałtownie - kilka tygodni przed śmiercią i wtedy syn oddał jej dom opieki (chyba przestała jeść i się wystraszył). Ogólnie jak porównuję z nimi moją babcię, to wychodzi, że lepiej nie mieć za dużo opieki - moje ciotki były trochę nadopiekuńcze i za wcześnie moim zdaniem odradziły jej wychodzenie z domu (bały się, że się przewróci i zrobi sobie krzywdę), a potem doradziły położenie się do łóżka, bardzo szybko zaczęła jej wtedy spadać sprawność umysłowa.
    • laluga Re: Sama po 80 03.01.25, 16:57
      Dziś emerytka odbierała pieniądze z socjalnego na święta. Była miła i pożartowała sobie ze mną. Na koniec życzyłyśmy sobie wszystkiego najlepszego w nowym roku. No i oczywiście dużo zdrowia, a ona powiedziała, że chciałaby już umrzeć bo nikogo nie ma i jest sama jak palec na tym świecie. Ma 85 lat.
      • laluga Re: Sama po 80 03.01.25, 17:17
        Dodam jeszcze, że masz słuszne obawy. Moim zdaniem problem samotności, a nie opieki, to największy problem. Świetnie to już widać na przykład w Japonii gdzie jest specjalne ministerstwo do spraw samotności. W Wielkiej Brytanii też powołano takie ministerstwo. Problem dotyczy nie tylko ludzi starszych ale silnie dotyka osób młodych.

        Nie wiem gdzie mieszkasz ale patrząc w mojej wiejskiej bańce starsi ludzie mają opiekę i towarzystwo na starość.
      • marta.graca Re: Sama po 80 03.01.25, 17:28
        Moja babcia ma 88 lat i już od kilku lat powtarza, że nie wie co jeszcze tu robi na świecie i że już też jej się nie chce, a ma rodzinę przy sobie.
        • bebe_s Re: Sama po 80 03.01.25, 19:48
          Polska? To nie jest kraj dla starych ludzi.
          • marta.graca Re: Sama po 80 04.01.25, 20:33
            A jaki jest? Nie ma cudów, jak ci zdrowie nie dopisuje, to chyba żaden kraj nie pomoże.
        • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 03.01.25, 20:19
          No babcia mojego partnera też tak mówi. I ja ją rozumiem 😔
        • 3-mamuska Re: Sama po 80 04.01.25, 19:09
          marta.graca napisała:

          > Moja babcia ma 88 lat i już od kilku lat powtarza, że nie wie co jeszcze tu rob
          > i na świecie i że już też jej się nie chce, a ma rodzinę przy sobie.
          >

          I co i myślisz ze dokonałaby eutanazji, gdyby była możliwa?

          Nie sądzę. Wbrew pozorom to nie takie proste wystarczyłoby wziać leki ,a tych u staruszków nie brakuje. Lub przestać brać przepisywane.
          • marta.graca Re: Sama po 80 04.01.25, 20:35
            Tyle, że moja babcia nie cierpi bardzo, po prostu ma swoje lata. Babcia mojej koleżanki leżała 25 lat sparaliżowana, wtedy pewnie łatwiej pomyśleć o eutanazji.
    • pierwszykot Re: Sama po 80 04.01.25, 00:33
      Ciekawe kto będzie chciał z młodych pracować za grosze w usługach opiekuńczych... już teraz jest z tym problem ( nawet do szkoły nie chcą przyjść choć lżejsza praca ) a przecież młodych będzie jeszcze mniej niż teraz
      • chatgris01 Re: Sama po 80 04.01.25, 19:43
        Za 30-40 lat masę zajęć opiekuńczych przejmą roboty, już teraz jest o tym mowa (oraz trwają prace w tym kierunku).
        • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 19:47
          chatgris01 napisała:

          > Za 30-40 lat masę zajęć opiekuńczych przejmą roboty, już teraz jest o tym mowa
          > (oraz trwają prace w tym kierunku).
          >
          Człowiek potrzebuje człowieka 😒
          Rozmowy dotyku zainteresowania emocji..
          • chatgris01 Re: Sama po 80 04.01.25, 19:53
            No to przecież nie wyklucza człowieka, w dodatku gdy najcięższe prace (z dźwiganiem, monitorowaniem) przejmą roboty, to może nawet będzie więcej chętnych, bo ten zawód będzie lżejszy i mniej wyniszczający dla zdrowia (kręgosłupa zwłaszcza).
            • chatgris01 Re: Sama po 80 04.01.25, 19:56
              Już nie mówiąc o tym, że już obecnie istnieją roboty z IA do dotrzymywania towarzystwa, rozmów i emocji, jak androidy, i to się też rozwija.
              • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 20:19
                chatgris01 napisała:

                > Już nie mówiąc o tym, że już obecnie istnieją roboty z IA do dotrzymywania towa
                > rzystwa, rozmów i emocji, jak androidy, i to się też rozwija.
                >
                Ciężko.mi to sobie wyobrazić i nie uważam tego za dobre (ale to.juz moja ułomność i "zabetonowanie")
                • mayolijka Re: Sama po 80 05.01.25, 10:27
                  Jak to sobie nie wyobrażasz?😉 Widziałaś Kerfusia w Carrefourze? To teraz sobie wyobraź, że stawiasz takiego seniorowi koło łóżka🤣

                  wapaha napisała:

                  > chatgris01 napisała:
                  >
                  > > Już nie mówiąc o tym, że już obecnie istnieją roboty z IA do dotrzymywani
                  > a towa
                  > > rzystwa, rozmów i emocji, jak androidy, i to się też rozwija.
                  > >
                  > Ciężko.mi to sobie wyobrazić i nie uważam tego za dobre (ale to.juz moja ułomno
                  > ść i "zabetonowanie")
                  • marta.graca Re: Sama po 80 05.01.25, 10:32
                    Kobiety zakochują się w facetach poznanych przez neta, to czemu nie może im robot dotrzymać towarzystwa? wink
                    • chatgris01 Re: Sama po 80 05.01.25, 13:57
                      Prorok jestem czy co ( tongue_out ), właśnie był w tivi reportaż o samotności (nie tylko seniorów) i androidach przyjaciołach z AI, którym się można wyżalić i wygadać, a one wysłuchają i ojojają. To już istnieje.
                      • nellamari Re: Sama po 80 05.01.25, 14:56
                        Wybacz, ale włączają mi się dość wulgarne skojarzenia z incelami+dmuchanymi lalami+AI.
                        • chatgris01 Re: Sama po 80 05.01.25, 22:25
                          To też (te skojarzenia, też miałam), ale te lale to ponoć tylko odnoga głównego nurtu (a chodzi głównie o prace/obsługę domowe oraz pomoc w domu chorym i niepełnosprawnym).
                          • nellamari Re: Sama po 80 06.01.25, 07:12
                            W sumie robot-farmaceuta w domu wyliczający leki byłby niezły. Robot do przyrządzania posiłków tez. Gorzej z tym do pogadania czy przytulenia…
            • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 20:18
              chatgris01 napisała:

              > No to przecież nie wyklucza człowieka, w dodatku gdy najcięższe prace (z dźwiga
              > niem, monitorowaniem) przejmą roboty, to może nawet będzie więcej chętnych, bo
              > ten zawód będzie lżejszy i mniej wyniszczający dla zdrowia (kręgosłupa zwłaszcz
              > a).
              >
              Teoretycznie ok-bo.juz teraz można korzystać ze sprzętów ułatwiających podnoszenie/dźwiganie/przemieszczanie -tak naprawdę to kwestia zasobów finansowych. Praktycznie -Jest mi ciężko sobie na dzień dzisiejszy wyobrazić, że dojdzie do takiego przełomu i powszechności podczas gdy wciąż są szpitale (w pl )gdzie nie ma np.toalety w każdym pokoju/sali dobrego jedzenia (!!l)I są braki sprzętowe (np stare łóżka a nie nowoczesne na pilota ,limitowany sprzęt itp )

    • pupu111 Re: Sama po 80 04.01.25, 01:05
      Mnie pózna starosc absolutnie przeraża i mam nadzieję ze nie dozyje. Nie chce sobie nawet tego wyobrazac, jak juz po 40 czuję się nienajlepiej. Jedyne wyjscie na godną starosc, jesli nie ma się naprawdę wyjątkowej rodziny skłonnej do powięceń, to odkładanie pieniędzy i chyba posiadanie dobrego prawnika, bo jak czytam chocby tematy na róznych forach w stylu, jak ubezwłasnowolnic rodzica zanim cos mu strzeli i nie zapisze swoim pociechom całego majątku, to mnie az trzęsie. Niedawno z ciekawosci czytałam opinie o domach starosci w moim miescie, i nawet te najładniejsze i zdawałoby się oferujące godne warunki, miały komentarze w stylu "okazalo się że nasza babcia była przypinana pasami do łóżka jak chciała wyjsc na spacer", albo "normą w tym domu było wożenie staruszków z gołymi pupami korytarzem w obecnosci odwiedzających". itp
      Na pewno bedzie wieksze zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze, bo społeczeństwa sie starzeją, ale jeszcze pytanie, skąd pieniędze na emerytury i na tą cała opieke.
      Jak autorko nie masz dzieci, to nie musisz ubolewac, bo teraz jest taki model zycia, ze rodziców sie oddaje, żeby się żyło wygodniej. A i swoje dobra materialne czy mieszkanie, mozesz spienięzyc i przeznaczyc na godną opiekę, jelsi gdzieś takową znajdziesz co łatwe nie będzie.
      • nellamari Re: Sama po 80 04.01.25, 07:25
        Od domów starości w wielu rozwiniętych krajach się już od dawna odchodzi tak jak od dużych żłobków motłochów, czy potężnych DD. Takie rozbudowane instytucje zawsze powodują patologie i złe traktowanie zależnych „klientów”.

        Obecnie we Francji, która ma bardzo rozbudowany system różnych domów seniora, bo i kulturowo to jest przyjęte i społeczeństwo jest starsze stawia się na:

        - senior we własnym domu ile się da z dochodzącymi pielęgniarkami / pomocami,
        -senior w mieszkaniu dzielonym z innymi seniorami, opiekun mieszka „pośrodku”,
        - senior w przyszpitalnym domu seniora, kiedy już trzeba medykalizowac i codzienna obecność lekarzy+fizjo jest niezbędna
        • black.imak Re: Sama po 80 05.01.25, 22:13
          nellamari napisała:

          > Od domów starości w wielu rozwiniętych krajach się już od dawna odchodzi tak ja
          > k od dużych żłobków motłochów, czy potężnych DD. Takie rozbudowane instytucje z
          > awsze powodują patologie i złe traktowanie zależnych „klientów”.
          >
          > Obecnie we Francji, która ma bardzo rozbudowany system różnych domów seniora, b
          > o i kulturowo to jest przyjęte i społeczeństwo jest starsze stawia się na:
          >
          > - senior we własnym domu ile się da z dochodzącymi pielęgniarkami / pomocami,
          > -senior w mieszkaniu dzielonym z innymi seniorami, opiekun mieszka „pośrodku”,
          > - senior w przyszpitalnym domu seniora, kiedy już trzeba medykalizowac i codzie
          > nna obecność lekarzy+fizjo jest niezbędna
          A kto będzie za to płacił? Obecnie koszt pobytu jednego rodzica w DPS molochu to grubo powyżej 5 tys, płacą dzieci tyle żeby im zostało minimum na życie. Ile będą płacić dzieci gdy każdy rodzic będzie miał swoją dochodzącą pielęgniarkę czy kameralne mieszkanko z kilkoma seniorami i opiekunką.
          Kto to finansuje we Francji?
          • ichi51e Re: Sama po 80 05.01.25, 22:26
            Sęk w tym że koszty w zbiorowych domach sa sztucznie nadmuchane i często pieniądze się rozchodzą na obsługę instytucji a nie faktycznie na ludzi. Co te miejsca oferują za te pieniądze?
          • nellamari Re: Sama po 80 06.01.25, 07:16
            We Francji : emerytura + prywatne ubezpieczenie + podatki + dzieci. Przy czym obłożenie podatkowe przeciętnego Francuza jest wyższe niż Polaka ( np podatek katastralny ).

            Oczywiście nie każdego na takie rozwiązania stać, ale system opieki domowej jest już rozbudowany - dochodzące opiekunki i opiekunowie - i robi się coraz bardziej. Generalnie państwo sobie wyliczyło, ze utrzymanie domowe seniora jest tańsze niż instytucjonalne. I mniej problematyczne pod względem nadużyć.
      • anvalley Re: Sama po 80 04.01.25, 08:10
        pupu111 napisał(a):


        > Jak autorko nie masz dzieci, to nie musisz ubolewac, bo teraz jest taki model z
        > ycia, ze rodziców sie oddaje, żeby się żyło wygodniej.

        Kur... jak mnie wkurzają takie stwierdzenia. Proponuję pozajmować się, że przez parę miesięcy chorym na Alzheimera albo z zaawansowaną demencją a jednocześnie chodzić do pracy i zajmować się własnymi problemami i rodziną - potem tutaj znowu napisz.
        • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 04.01.25, 08:39
          No Otóż. Przypominam, że przy chorym na Alzheimera rzadko przesypia się też noce, jak przy niemowlaku, tylko kręgosłup boli do tego bardziej. Mój chory wujek odchodził 15 lat w ten sposób. Jaka szkoda, że rodzina nie poświęciła się w tym czasie, nie porzuciła własnych dzieci, pracy, małżonków, żeby się nim zająć całodobowo!
          • marta.graca Re: Sama po 80 04.01.25, 08:43
            Babcia mojego męża też miała demencję, miała dwie córki po 60-tce, jedna samotna, każda z mieszkaniem na wysokim piętrze. Trudno ją było zostawić nawet, by po zakupy wyjść. Takie brednie o wygodzie może pisać tylko ktoś, kto nie ma zupełnie pojęcia o tym.
            • trampki-w-kwiatki Re: Sama po 80 04.01.25, 09:50
              Dokładnie. Ja mam już w tyłku takie głosy, bo wiem, że dla naszych zmarłych seniorów zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy. Na szczęście nikt ani przez chwilę nie rozważał porzucenia pracy zawodowej lub rodziny, żeby opiekować się osobiście leżącym seniorem. Dlaczego na szczęście? Bo życie jest tak skonstruowane, że 10 lat po śmierci tegoż seniora w identycznej sytuacji był ów opiekun. I tak naprawdę jego ubezpieczenie i dobra emerytura ratowały nam wszystkim tyłki, bo umożliwiały załatwienie opieki kolejnemu pokoleniu.

              Dodam jeszcze, że dobrze wiem jak to jest być opiekunem, bo w czasie studiów mieszkałam z moją babcią, ogarniając jej leki, zakupy, sprzątanie i codzienny masaż. Babcia była samodzielna, korzystała z toalety i potrafiła zjeść sama posiłek, więc to było naprawdę wygodne. Ale miała demencję i po tym okresie opieki leczyłam się z depresji, tak mi dała do wiwatu.
              • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 10:00
                Pupu niefortunnie napisała. Wygodne jest przecież jest wybieranie dla siebie dobrych rozwiazan - tyle że jest to obowiązek każdego człowieka-być dobrym przede wszystkim dla siebie ,dbać przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo

                Trampki.-dopadła cie depresja bo prawem wieku młodzieńczego jest rozwój,dojrzewanie, radość życia, zabawa a nie czas spędzony pośród starości i choroby
                Współczuję
            • pupu111 Re: Sama po 80 04.01.25, 21:57
              Ja całe zycie sie zajmuje osobami z duża niepełnosrpawnoscią.Było ich kilka w naszym domu, bo taka duza wielopokoleniowa rodzina. To wy chyba znacie te sytuacje tylko skądś, jak piszecie o dalszej rodzinie.
      • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 09:37
        pupu111 napisał(a):

        > Niedawno z ciekawosci czytałam opinie o domach starosci w moim miescie, i
        > nawet te najładniejsze i zdawałoby się oferujące godne warunki, miały komentarz
        > e w stylu


        Nie wierz we wszystko co czytasz,zwlaszcza gdy jest to nielogiczne


        okazalo się że nasza babcia była przypinana pasami do łóżka jak chci
        > ała wyjsc na spacer"
        - zdarza sie -zwlaszcza jezeli demencyjny senior ma problemy z rownowaga ,nie ma sil fizycznych (ale chce! ),jest agresywny rozbiera się, bawi się odchodami ,ucieka itp -zauwaz ,ze komentujacy nie przedstawil calej sytuacji ,

        albo "normą w tym domu było wożenie staruszków z gołymi p
        > upami korytarzem w obecnosci odwiedzających"
        Nielogiczne. Skoro.na wozku czyli czlowiek unieruchomiony. Skoro wozony -nie do konca samodzielny ,na 99% zatem ma pieluchomajtki . Nikt nie wozilby kogos kto nie zalatwia sie samodzielnie bez pieluchomajtek choćby dlatego by nie ryzykować "incydentu "który przysporzy dodatkowej roboty i związanej z nią straty czasu


        Warto pomyśleć i najlepiej sprawdzić samemu
        Hiltona nie ma -to niemożliwe (za dużo seniorów do opieki za mało personelu który jest slabooplacany )-ale można być pewnym że personel ten (z powodów podanych wyżej) pracę będzie sobie maksymalnie ułatwiał a nie utrudnial



        >odnośnie do godnej opieki -to najbliżej takiej jest opieka 1:1 a nie np. 1:12
      • zerlinda Re: Sama po 80 04.01.25, 18:45
        Koleżanka pracująca na oddziale długoterminowym opowiadała mi, jak musieli uruchomić pasami pensjonariusza, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Przyszła córka z wizytą i była oburzona, że tatuś unieruchomiony. Personel uwolnił pacjenta z pasów. Córka po 5 minutach wróciła z prośbą, żeby jednak tatusia przypiąć z powrotem, bo ona sobie nie radzi. A pielegniarla z opiekunka na 20 osób miały sobie poradzić..
        • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 19:06
          zerlinda napisała:

          > Koleżanka pracująca na oddziale długoterminowym opowiadała mi, jak musieli uruc
          > homić pasami pensjonariusza, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Przyszła córka z wi
          > zytą i była oburzona, że tatuś unieruchomiony. Personel uwolnił pacjenta z pasó
          > w. Córka po 5 minutach wróciła z prośbą, żeby jednak tatusia przypiąć z powrote
          > m, bo ona sobie nie radzi. A pielegniarla z opiekunka na 20 osób miały sobie po
          > radzić..

          Dokładnie...tacy pacjenci ,w wielu przypadkach mocno demencyjni nie wiedzą gdzie są, chcą wyjść, wyrywaja sobie cewnik,wenflony, smaruja wszystko w zasiegu reki kałem, padają bo nie mają Sił, co skończyć się może tragicznie ..
          • pupu111 Re: Sama po 80 04.01.25, 21:46
            Na pewno są takie przypadki, ale nietrudno zgadnąc, że bardzo łatwo to może byc naduzywane. Bo jak staruszek co ma problemy z pamięcią dowiedzie, ze chciał tylko się przejsc. Powinien byc stały monitoring w takich miejscach. Na pewno kazdy sie smaruje kupą. W takich miejscach jest prawie zawsze za mało personelu i nie dają rady się zajmowac tymi osobami, dlatego je przywiązują, bo tak najprościej. A jak staruszek bedzie przywiązany pół dnia, to potem się powie, ze mu się zdawało, bo to było 20 minut i wszystko przez demecję.
            • wapaha Re: Sama po 80 04.01.25, 22:56
              pupu111 napisał(a):

              > Na pewno są takie przypadki, ale nietrudno zgadnąc, że bardzo łatwo to może byc
              > naduzywane. Bo jak staruszek co ma problemy z pamięcią dowiedzie, ze chciał ty
              > lko się przejsc. Powinien byc stały monitoring w takich miejscach. Na pewno kaz
              > dy sie smaruje kupą. W takich miejscach jest prawie zawsze za mało personelu i
              > nie dają rady się zajmowac tymi osobami, dlatego je przywiązują, bo tak najproś
              > ciej. A jak staruszek bedzie przywiązany pół dnia, to potem się powie, ze mu si
              > ę zdawało, bo to było 20 minut i wszystko przez demecję.
              Napisze tak jak ty : na pewno są takie przypadki
              I zgadzam się że powinien być monitoring

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka