freja08
13.01.25, 16:53
Moim guilty pleasure jest oglądanie filmików ze studniówek na fb, lubię popatrzeć jakie sukienki i fryzury są teraz w modzie. Co zauważyłam, to pod niemal każdym takim postem pojawiają się komentarze krytykujące brak wyczucia rytmu u młodzieży, toporne ruchy, sztywny chód i ogólnie że nie potrafią tańczyć i że brakuje w szkołach nauki tańca. Czytam i zastanawiam się, czy rzeczywiście jest to aż tak istotna umiejętność, że wstyd wejść w dorosłość nieumiejąc tańczyć? Szczerze to ja nie umiem, nie czuję rytmu i mam to w nosie, dla mnie to jak śpiewanie, jeden ma dryg, drugi nie i ostatnie na co miałabym ochotę to kurs śpiewu czy kurs tańca, bo komuś się wydaje, że muszę umieć. Imprezy taneczne nie są obowiązkowe, taniec na nich tym bardziej. Jakie jest wasze zdanie, uczycie swoją młodzież tańczyć lub wysyłacie na kursy? Nie pytam tu o dzieciaki, które lubią i chcą tańczyć.