Dodaj do ulubionych

Zabójstwo w środę...

15.01.25, 10:14
Noż zabiję... Jadę tramwajem, długo, prawie całą "linię". No i chyba dwa przystanki później niż ja wsiadł palant. Pierw grał na full playlistę. Zwrócono mu uwagę, że to nie ok. Wywracając oczami wyłączył i... Odpalił gierkę. Z tym upiornym "pipczeniem"!!! Aaaa... Znów ktoś panicza poprosił o wyłączenie dźwięku. Pierw się oburzył, ale wyłączył i od kilku minut obdzwania wszystkich swoich znajomych na cały regulator się żaląc, że "jakieś stare pierdacze mają za złe"... Mogę go zabić?
Obserwuj wątek
    • marta.graca Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:16
      Zacznij obdzwaniać swoich znajomych, żaląc się na hałaśliwego debila.
      • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:18
        Kuszące... big_grin
        • memphis90 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 16:45
          Ja bym się włączyła do rozmowy z kolegami….
      • bluea.nna1 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 21:39
        😁👌
    • gr.uu Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:17
      Nie, ale możesz zacząć śpiewać. Im gorzej Ci to idzie, tym lepiej. Na przykład baby shark. Albo zacznij cyztać głośno forum
      • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:20
        Nie mogę. Sama bym siebie zabiła, gdybym zaczęła śpiewać, bo wiesz, głos mam idealny do baletu, a nogi w sam raz do chóru... wink Za to słuch pasujący do tartaku albo sztuczek z piłą mechaniczną.
        • hanusinamama Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:30
          Śpiewaj!! Głos masz w sam raz na tę sytuację
        • gr.uu Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:37
          To zupełnie jak ja, dlatego to jest tak skuteczne. Można też recytować albo czytać na głos. Zadziwiające, że miłośnicy głośnych dźwięków w komunikacji strasznie nie lubią, kiedy te dźwięki generuje ktoś inny
          • moni_485 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 11:06
            Pewnie w dzieciństwie rodzice mu powiedzieli, że może zachowywać się głośno. A jak wiadomo, czym skorupka za młodu itd.
    • alpepe Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:19
      Nie potrzeba, pokazał, że jest pokonany.
      • ewka.n Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:23
        Autorka wątku jakoś nie brzmi jak wygrana smile
        • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:27
          Bo się nie czuję! Coraz bliższa jest mi wizja przynajmniej więzów i knebla, choć gilotyna i garota walczą o pierwszeństwo... suspicious
    • szafireczek Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:20
      Nie - bądź, jak kwiat lotosu.
    • ichi51e Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:24
      Kiedyś siedzę na plaży i gość puszcza jakieś arabskie disco. Jak zadzwonił mu tel i wyłączył to ja disco Polo na ful reg. Ale miał obrazona minę 😆
      • hanusinamama Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:34
        Jeżdzę na wakacje nad morze w dosć spokojne miejsce. Ale w zesżłym roku wieczorami jakaś radosna grupa puszczała bardzogłosno Majteczki w kropeczki i inne takie. 2 wieczory głosnej muzyki i głosnych śpiewów. 3 nocy ktoś się zlitował (młodzież z domków po drugiej stronie ulicy) i....puścił też jakiś heavy metal. Ekipa od majteczek w kropeczki głosniej, heavy metal głośniej...ekipa od majteczek zaczeła śpiwać ( chyba sprzęt mieli słabszy) ale i tak nie dali rady. Młodzież miała lepszy sprzęt. Majteczki ucichły, metalowcy swoją muzykę też ściszyli....i był spokój do końca urlopu. Sąsiadka z domku obok rano stwierdziła, że bardzo uczynna wink młodzież po drugiej stronie ulicy przyjechała na wakacje smile
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:25
      Jak mawiał Jeremy Clarkson, "Get a car".
    • princy-mincy Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:28
      Mozesz. POmoge ukryc zwloki i dam alibi.
    • aga_sama Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:31
      Stajesz nad głośnogadaczem i zaczynasz po cichutku, a potem co raz głośniej od Bogurodzicy, potem dajesz Boże coś Polskę, trzecia w kolejce jest Rota. Ale nigdy do roty nie doszłam, zazwyczaj na Bogurodzicy kończę. Nie umiem śpiewać, może dlatego ten sposób jest tak skuteczny, sprawdzony wielokrotnie w pendolino...
      • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:33
        Niestety z Bogurodzicy znam tylko cztery pierwsze wersy...
        • hanusinamama Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:35
          Kolędy znasz? Szła dzieweczka do laseczka?
        • little_fish Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:36
          Odpal sobie na komórce 😉
        • aga_sama Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:37
          Ale to nie ma żadnego znaczenia. Możesz się zapętlić.
        • runny.babbit Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:50
          kocynder napisała:

          > Niestety z Bogurodzicy znam tylko cztery pierwsze wersy...
          >
          To po prostu odmawiaj różaniec. A może i Maryja zainterweniuje 😏
        • ichi51e Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:52
          Spoko zanim odśpiewasz te 4 minie 15 min jak dobrze pociagniesz
        • la_felicja Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 21:55
          kocynder napisała:

          > Niestety z Bogurodzicy znam tylko cztery pierwsze wersy...
          >
          To jeszcze lepiej, śpiewaj te cztery wersy w kółko
          • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 21:58
            Niestety, najdalej przy drugiej "nawrotce" sama bym siebie zabiła...
      • husky_cat Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 16:42
        Można też włączyć radio Maryja, słyszałam od znajomych o mietkach, którzy RM i piesniami religijnymi wykurzyli z wynajmowanegi mieszkania nieplacacych najemców
    • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 10:45
      Wysiadłam! Panicz przeżył, acz tramwaj ma jeszcze z 10 minut do pętli a współpasażerowie wyglądali tak, że mniemam iż nie ja jedna sprawdzałam na Allegro ceny gilotyny... suspicious
      • is-laura Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 11:01
        Następnym razem włącz jakieś modlitwy albo czytanie żywotów świętych. Ja tak robię, gdy dzieciarnia poniżej hałasuje na balkonie. 5 minut i balkon pusty
        • mava12 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 15:37
          >Ja tak robię, gdy dzieciarnia poniżej hałasuje na balkonie. 5 minut i balkon pusty

          ciekawa propozycja. Niemniej moja "dzieciarnia z balkonu poniżej" mocno kościółkowa, po rodzicach więc nie wiem, czy skutek nie byłby odwrotny.
          Ja rozkręcam albo tv (nie po linii), albo radio z muzyka, też nie po linii. Albo własna paszczę, jak dzieciary przekroczą próg mojej wytrzymałości, też mocno nie po linii.
          Ale ostatnio przyleciała sąsiadka z balkonu obok, z awanturą, że ona nie chce słuchac tvn24.
          I żesz...co teraz?
    • bei Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 11:06
      Za zabójstwo konsekwencje kary więzienia, weź go kopnij w d… , albo zabij go wzrokiem!
      • bei Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 11:07
        Oj, za późno przeczytałam (i napisałam). Jak go jeszcze raz zobaczysz uciekaj na drugi koniec wagonu.
      • ewa_2009 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 21:36
        Daniela ją wybroni smile
    • novembre Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 11:13
      Stanelabym obok niego z muzyka na full.
    • novembre Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 11:14
      Oraz tak, mozesz, kazdy sad Cie uniewinni! (bedziemy obroncami posilkowymi big_grin)
      • miurielamirsa Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 15:08
        Myślę, że Daniela stanie na wysokości zadania bo to będzie zabójstwo w afekcie
        • daniela34 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 16:54
          Nawet pro bono. Też nie znoszę tramwajowych dwunożnymi generatorów hałasu.
          • daniela34 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 16:54
            *dwunożnych
    • danaide2.0 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 16:51
      Zabójstwo w środę, zabójstwo w sobotę. Bo przecież w sobotę wpadniesz na kolejnego delikwenta.

      Jest coraz gorzej, ale jeśli ludzie się skrzykną i będą reagować może jednak ustali się świecka tradycja, że w miejscach publicznych obowiązują co najmniej słuchawki.
      • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 17:21
        W sobotę nie wpadnę. W sobotę jadę własnym autkiem. big_grin Może w przyszłym tygodniu...?
    • arwena_111 Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 21:26
      To jakaś durna moda czy brak kasy na słuchawki? W wakacje w Tajlandii spotkałam się z tym chyba pierwszy raz. Noż q... w metrze - połowa gówniarzerii słucha muzyki/youtooba czy gada bez słuchawek.
      Na wycieczce w busie - pan włączył w telefonie jakieś muslimskie zawodzenia. Najpierw przełknęłam przekleństwo, potem miałam ochotę znaleźć jakąś audycję z naszą mszą i też włączyć na full - w końcu zaciskając zęby kazałam panu wyłączyć - bo nie jest sam. I o cudzie - wyłączył, ale chyba dlatego że był mocno zaskoczony, że kobieta mu uwagę zwraca. Moje dzieci się prawie ze śmiechu podusiły na widok jego miny.
      Mimo wszystko myślałam, że takie coś to tylko w Azji, a u nas jakaś cywilizacja.
      • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 21:56
        Dobra, ja tez gadam bez słuchawek - ale nie na głośniku, tylko "tradycyjnie": słuchawka przy uchu. I w zbiorkomie - na zasadzie "tak. Nie. Zadzwonię." - koniec rozmowy. Sama też gram. I to w zbiorkomie. Ale, na Zeusa, bez tego plumkania ultrawnerwiającego! Puszczanie muzy to dla mnie w ogóle jakiś kosmos.
        Za porady powyżej dziękuję z serca, jeśli trafie na palanta "następną razą" - to mu puszczę Litanię Loretańską... suspicious
      • la_felicja Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 22:01
        O, to jest myśl - zadzwonić do koleżanki i na cały regulator jej powiedzieć: Kasia, nie mogę długo rozmawiać, bo tu jakiś biedak, co go na słuchawki nie stać, puszcza muzykę...Słucham? No tak, wiem, słuchawki nie są teraz takie drogie, no ale jego widocznie nie stać...Jak wygląda? A tak jakoś...to ja już kończę kochana
    • tt-tka Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 22:50
      Myslalam, ze jakis kryminal reklamujesz, gdzie morderca zabija tylko w okreslone dni tygodnia...

      n/t - moje przyzwolenie masz. I pomoc.
      • kocynder Re: Zabójstwo w środę... 15.01.25, 23:02
        No nie... A książki cztery dołożyłam do hałdy wstydu:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka