Dodaj do ulubionych

Nic nie trafia

13.02.25, 23:01
do mojego 18-letniego syna w kwestii jego zlych nawyków odzywiania.

Od zawsze je BARDZO wybiorczo (prawie zadnych warzyw), ale ostatnio to juz jakis horror. Gdyby mogl, zywilby sie tylko mięchem, jajkami i słodyczami. W dodatku wszystko musi byc smażone i ostro odprawione. Oczywiście najwiekszy głód dopada go o 22-23 i wtedy zaczyna się urzedowanie w kuchni i smazenie nuggetsow, jajek oraz tortilli z szynką i setem.

Czuję się bezradna. Od lat walczę z nim, by zdrowo się odżywial, gotuję zupy, przemycam warzywa gdzie się da, jeżdżę po mieście w poszukiwaniu tej jednej jedynej surowki, którą raczy wziąć do ust. Wszystko na nic. Z biegiem czasu jest coraz gorzej, a ja mam coraz mniejszy wplyw na to, co syn je.

Wiem, ze sobie szkodzi. Podsuwam mu info o skutkach zlego odzywiania (nowotwoey, problemy z sercem, nerkami...), rozmawiają z nim inni czlonkowie rodziny, lekarze. Jak grochem o ścianę...

My idzywiamy się bardzo zdrowo. Warzyw i owoców jest w domu do wyboru do koloru. Co z tego, skoro zamiast pomidora czy ogorka syn wybiera do jajek sos bbq lub ketchup.

Niestety wiem, ze nic nie mogę zrobic. Syn jwst dorosły i mocno akcentuje, ze moze jesc, co chce i kiedy chce.

Poza tym uczy się teraz do matury i nie chcę robic ciaglych awantur, bo i tak jest nerwowo w domu, ale naprawdę serce mnie boli, gdy na to patrzę.
Na razie syn jest raczej szczupły (piszę raczej , bo ostro pakuje na silowni i, jak mowi, jest teraz w fazie masy), ale co bedzie z biegiem czasu?
Obserwuj wątek
    • arabelax Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:05
      Nice try trolu
      • primula.alpicola Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:07
        Grey_delphinum nie jest żadnym trollem!
      • alicia033 Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:10
        arabelax napisał:

        > Nice try trolu

        ciebie to już dokumentnie pogrzało, arabelax
      • borsuczyca.klusek Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:10
        Przecież to stała forumka!
        • dyzurny_troll_forum Re: Nic nie trafia 14.02.25, 12:48
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Przecież to stała forumka!

          Czy stała forumka nie może być trolem!?
          • chatgris01 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 15:51
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > borsuczyca.klusek napisała:
            >
            > > Przecież to stała forumka!
            >
            > Czy stała forumka nie może być trolem!?
            >


            Nie.
            Może czasem potrollować, ale to nie jest równoznaczne z byciem trollem.
            • konsta-is-me Re: Nic nie trafia 17.02.25, 02:11
              Oczywiście że jest, pod warunkiem że dodasz przedrostek "ruski"- wtedy się okazuje że prawie całe forum to trole !
    • arabelax Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:07
      pomyliły mi się nicki z tym delfinem trolem.

      pewnie przez fragment "Czuję się bezradna. Od lat walczę z nim, by zdrowo się odżywial, gotuję zupy, przemycam warzywa gdzie się da, jeżdżę po mieście w poszukiwaniu tej jednej jedynej surowki, którą raczy wziąć do ust."
      To dorosły facet!
    • andaba Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:08
      Kiedyś ktoś tu npisał, że buntowanie sie u nastolatka jest zdrowe. Może to właśnie ten bunt, skoro piszesz, że sie zdrowo odżywiacie? Mogło być gorzej smile

      Dobrze, że jest szczupły, gdyby nie był, to gorzej. może dlatego sobie pozwala? Choć wiem, że niekoniecznie to powstrzymuje. Teraz chyba zreszta młodzież jest dwubiegunowa - albo mają hopla i tego nie, tamtego nie, albo właśnie jedzą im gorszy syf tym lepiej (moje tez raczej z tej drugiej frakcji - odbijają sobie zapewne to, że nigdy nic śmieciowego nie jadły, tylko gotowane w domu, ze świeżych produktów - oże twój syn ma podobnie).
    • pepsi.only Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:11
      Z doświadczenia. Moze jak się zakocha, lub chociaż jakas dziewczyna mu zaimponuje, to trochę ogarnie się w temacie. ( niestety rodzicielski autorytet jest żaden, ale jak kolezanka, kolega powie, to wtedy jest odkrycie i wow)
    • alicia033 Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:14
      Ketchup akurat jest zdrowy, ma całą masę likopenu, więc dbałabym, żeby go synowi nie zabrakłowink.
      A poza tym wiesz, jedzenie zabija powoli. Bardzo powoli i nie każdego, więc poszukaj sobie innych problemów a syna kochaj, jak swojegosmile
      • runny.babbit Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:20
        alicia033 napisała:

        > Ketchup akurat jest zdrowy, ma całą masę likopenu, więc dbałabym, żeby go synow
        > i nie zabrakłowink.
        > A poza tym wiesz, jedzenie zabija powoli. Bardzo powoli i nie każdego,
        No nie wiem. Na niewłaściwej diecie tyje się migusiem, co zresztą widać po społeczeństwach zachodu, a skutki otyłości i niedoboru witamin ujawniają się całkiem szybko. I śmiem twierdzić, że każdego ze zbędnymi kilogramami dopadają złe przypadłości.
        • alicia033 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 07:50
          runny.babbit napisał(a):

          > Na niewłaściwej diecie tyje się migusiem, co zresztą widać po społeczeństwach zachodu,

          to widać dieta syna autorki wątka nie jest niewłaściwa, bo nie jest otyły. Zresztą, to jest ćwiczący osiemnastolatek nie ematka w wieku okołomenopauzalnym, która tyje już od jednego więcej liścia sałaty. Tymczasem zapotrzebowanie kaloryczne syna pewnie oscyluje w okolicach 2500-3000 kkcl i tego naprawdę nie da się nabić tymi zdrowymi, surowymi warzywami. No byłoby miło, żeby zjadł jakąś tam miskę sałaty "za zdrowie mamusi"wink ale to tylko dla atmosfery w domu i psychiki szukającej sobie problemów rodzicielki.

          > a skutki otyłości i niedoboru witamin ujawniają się całkiem szybko.

          Otyłość syna chłopaka nie dotyczy a o jakiekolwiek niedobory na jajkach i mięsie naprawdę trudno. Co najwyżej z witaminą C mógłby być problem ale jakoś tak podejrzewam, że jednak szkorbut mu nie zagraża.

          > I śmiem twierdzić, że każdego ze zbędnymi kilogramami dopadają złe przypadłości.

          a skąd.
    • runny.babbit Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:16
      Siostro. Mam to samo z nastoletnią córką. Od zawsze bardzo wybiórczo je. Nieważne, że od zawsze zdrowo się odżywiamy, na stole warzywa, owoce, nigdy nie jemy fast foodu, zawsze chciała tylko kilka wybranych składników ( bo to nawet nie są danie tylko np. sam ryż) oraz oczywiście słodycze ( też nie wszystkie). Można było próbować przemycać, tłumaczyć, wspólnie gotować, nic to nie dało. Z wiekiem jest tylko gorzej bo sama kupuje sobie przekąski, same niezdrowe. Oczyma wyobraźni już widzę co będzie gdy się kompletnie usamodzielni 😐
      • hanusinamama Re: Nic nie trafia 14.02.25, 12:07
        Serio nigdy nie zjedliscie fast foodu? Moze tu problem, moze zbyt restrycyjnie się odżywiacie.
        Zdecydowanie dla zdrowia jest ok jak 80% kalorii przyjmujesz ze zdrowym żarciem, te 20 mozna z czymś mniej zdrowym.
    • bi_scotti Re: Nic nie trafia 13.02.25, 23:17
      To mieso, jajka & slodycze kupuje za wlasne, samodzielnie zarobione pieniadzorki? If yes, nic nie zrobisz. If not, nie kupuj lub kupuj na tyle niewiele, ze bedziecie zjadac rodzinnie w czasie wspolnych posilkow - gdy nie bedzie w lodowce, zje co tam w niej bedzie chocby i o tej 10/11 pm. Chyba ze podejrzewasz, ze pojdzie krasc wink A jak nic nie zje dzien-dwa to na trzeci nawet te warzywa posmakuja. C'mon, facet ma 18 lat - ma racje, jest na tyle dorosly zeby sobie samodzielnie ukladac menu ... z tego, co jest dostepne! A jesli mu Twoje zakupy nie odpowiadaja, no to chyba jakas prace znajdzie zeby zarobic na swoje ulubione this or that. Cheers.
      • alicia033 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 07:51
        bi_scotti napisała:

        > A jak nic nie zje dzien-dwa to na trzeci nawet te warzywa posmakuja.

        polecę klasykiemcrying - dlaczego wy tych dzieci tak nienawidzicie???
        • nellamari Re: Nic nie trafia 14.02.25, 07:55
          Bo sami odebrali przemocowe wychowanie, wiec przekazują dalej, to chyba oczywiste.

      • memphis90 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 10:06
        To jest przecież przemoc ekonomiczna. Nie można członkowi rodziny zabierać źródła białka i zostawiać w lodówce trochę ogórków i sałaty i kazać się tym żywić, bo rodzice tak chcą. Zdaje sie ostatnia taka historia skończyła się hospitalizacją dziecka na OIOM, a rodzice mają sprawę w prokuraturze..?🤔

        Zalecenie głodzenia członka rodziny przez 2-3 dni to już ciężko skomentować…
        • bezmiesny_jez Re: Nic nie trafia 14.02.25, 15:27
          >Zdaje sie ostatnia taka historia skończyła się hospitalizacją dziecka na OIOM, a rodzice mają sprawę w prokuraturze..?🤔

          Serio, porównujesz zagłodzoną trzylatkę z dorosłym chłopem? Myślisz, że jakby autorka zaczęła kupować tylko sałatę, to biedak trafi na OIOM?
    • nellamari Re: Nic nie trafia 14.02.25, 07:58
      Na Twoim miejscu pilnowałabym tego, co jest w lodówce. Fajnie, żeby o 22 był tam jakiś duży gar chili con carne do podgrzania na szybko albo jakiś ciężkawy, ostro przyprawiony gulasz z mięchem ( np na sosie pomidorowo-paprykowym).
    • waleria_bb Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:11
      A Ty sama tak zdrowo jadłaś w szkole średniej i na początku studiów? Ja tam dobrze pamiętam, jak człowiek jadł pizzerki ze szkolnego sklepiku, batony, chodziło się często na pizzę i fast foody. Wyjazd na studia to już w ogóle, na początku pojęcie diety nie istniało. Do zdrowych nawyków się dojrzewa, do dbania o siebie się dojrzewa. Jak dużo ćwiczy i spala, widzę też raczej nikłe szanse na to, że zaraz dorobi się stłuszczenia narządów, nadwagi, insulinooporności i 100 innych schorzeń. To jest młody facet, który w dodatku chodzi na siłownię i fragment o tym strasznym smażeniu nuggetsów, jajek i tortilli brzmi jak mocny odpał, wybacz. Gotuje coś sam, a to już duży plus. Rozumiałabym strach, gdyby on codziennie jadł syf i to byłoby w zastępstwie normalnych posiłków.
    • is-laura Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:17
      Mięcho i jajka są zdrowe. Problem największy widzę ze słodyczami. Może on za mało je w ciągu dnia i potem uzupełnia zapotrzebowanie kaloryczne słodyczami?
      Przemyśl też czy twoja dieta rzeczywiście jest taka zdrowa (owoce)
      • marta.graca Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:52
        Co jest niezdrowego w owocach?
        • is-laura Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:53
          Fruktoza
          • marta.graca Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:59
            Co fruktoza?
            • nellamari Re: Nic nie trafia 14.02.25, 11:48
              Śmiercionośna fruktoza !
          • hanusinamama Re: Nic nie trafia 14.02.25, 12:08
            a co jest niezdrowego w fruktozie?
            • is-laura Re: Nic nie trafia 14.02.25, 12:23
              No to, że może powodować stłuszczenie wątroby i zespoł metaboliczny. Dziwię się, że ematki takie niedoinformowane
              • bezmiesny_jez Re: Nic nie trafia 14.02.25, 15:28
                Tak, szpitale podobno nie wyrabiają już z tymi ludźmi uzależnionymi od jabłek, bananów i śliwek sad
                • kiddy Re: Nic nie trafia 17.02.25, 11:29
                  Rany, dzięki, ale mi humor poprawiłaś 😆. A miałam paskudny poranek 😅
              • hanusinamama Re: Nic nie trafia 17.02.25, 19:41
                Jak się odzywiasz normalnie to ci fruktoza z owoców w odpowiedniej ilości ( czyli 5 porcji warzyw lub owoców) kuku nie zrobi,
                My jemy owoce bez obaw o śmiercionosną fruktoże, nie mam nic stłuszczonego, brak nadwagi....
    • galaxyhitchhiker Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:26
      Sorry, laska, ale Twój wpis ma mocny vibe zaburzeń odżywiania. Wy bardzo zdrowo, on beznadziejnie, Ciebie serce boli - strasznie to wszystko toksyczne. Takie trucie o jedzeniu jest bardziej szkodliwe niż jedzenie smażonego i słodyczy, dużo łatwiej zmienić dietę niż wyleczyć psychikę zniszczoną kwękaniem (nawet jeśli kwękający kwęka bo chce dobrze).

      Jedyne co by mnie zmartwiło, to rzucanie się na jedzenie o 22-23, bo jeśli go dopada o tej porze, to coś jest nie tak ze wcześniejszymi posiłkami. Tyle że to wcale nie musi być niedobór warzyw.
      • waleria_bb Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:47
        Może jedzenie domowe nie jest dostosowane do potrzeb ćwiczącego 18-latka. On zdrową zupkę na samych warzywach wciągnie i zapomni, a po 22 rzuci się na konkret. Może tu chodzi o to, że brakuje mu konkretnego obiadu, który potrzyma go dłużej i nie będzie napadu głodu.
      • marecky81 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 08:54
        Mocne co?
        • galaxyhitchhiker Re: Nic nie trafia 14.02.25, 09:49
          Naści: www.miejski.pl/slowo-Vibe

          I jeszcze na wszelki wypadek: pl.wiktionary.org/wiki/na%C5%9Bci
    • netlii Re: Nic nie trafia 14.02.25, 09:29
      Jako nastolatka byłam bliżej Waszego obozu a w kompletnie innym niż przykładowo moja matka, a już zwłaszcza dziadkowie. Pod kątem treningów technicznie rzecz ujmując jak to się mawia obsesyjnie trzymałam michę i jadłam średnio co 3-4h i średnio szło wytłumaczyć, że przedtreningowy posiłek w stylu pyzy z mięsem ze smażoną cebuleczką to nie jest dla mnie dobre rozwiązanie. Można rzecz, że pewna dychotomia, bo niby żywiłam się zdrowo, acz jednak mając kompletnie inne zapotrzebowanie żywieniowe również nie słuchałam rodzinki. On ma na celu budowę masy i nie zrobi tego na warzywach, bo jak wrzuci sałatkę to i tak załączy mu się ssanie i popyt np. na te słodycze. Trzeba więc szukać autorytetu zewnętrznego, bo jak widać nie macie nici porozumienia. Jesli to siłownia sieciowa a nie mordownia najpewniej jest tam trener personalny niech skonfrontuje z nim swoje nawyki żywieniowe. Nawet ci najbardziej zakochani w strzykawkach i jedzeniu 1kg wołowego dziennie podpowiedzą mu, że owsianka z rana jak śmietana a jak załącza się ssanie na słodkie to lepiej banan niż tworzyć nadpodaż kalorii przetworzonymi cukrami. Niejeden to również dietetyk więc skomponuje mu dietę centralnie pod jego aktywności życiowe.
      • myszova Re: Nic nie trafia 14.02.25, 10:10
        Mądrość przychodzi z wiekiem. Mam aktualnie na stanie trzeciego już nastolatka i obserwuję podobny trend: w wieku 17-20 głupieją żywieniowo, hedonistycznie jedzą to co niezdrowe, ale dobre: chipsy, fast foody itp. Na szczęście w moim przypadku panowie, teraz 30 i 26, z pewnością nie bez wpływu partnerek, jedzą zdrowo, przyjmują witaminki i uprawiają sporty.
        • netlii Re: Nic nie trafia 14.02.25, 15:36
          Mogę więc śmiało rzec, że z upływem czasu wspomnianej mądrości mi ubyło. We wspomnianym wieku 17-20 lat to ja już dawno ostro pilnowałam kcal i co jem pod kątem zawodów, a że moja postawa nie spotykała się w domu rodzinnym ze zrozumieniem to i samodzielnie gotowałam. Micha pilnowana jako tako mniej więcej do 30 rż, im dalej tym bardziej odetchnęłam, że już dawno nie muszę bo i natężenie treningów mniejsze i co za tym idzie nie ma parcia na sukces wink
          Natomiast znam takich, którzy się ogarnęli właśnie dopiero po 30 a i po 40 z istną gorliwością neofity. Zdziwieni, że mimo pozytywnego wpływu sportu np. na lipidogram wątroba po latach dalej otłuszczona, nadciśnienie męczy itp.
    • feniks_z_popiolu Re: Nic nie trafia 14.02.25, 10:00
      U nas podobny problem u ok. 20 latki okazał się być nadczynnością tarczycy, niestety.
      Nie musi to być ten przypadek ale może warto zrobić badania.
      • memphis90 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 10:09
        Nadczynność tarczycy nie objawia się niechęcią do warzyw…
        • feniks_z_popiolu Re: Nic nie trafia 14.02.25, 10:11
          O nadmierym apetycie wieczornym myślę bo brak warzyw to jeden z problemów autorki i jej syna
          • kiddy Re: Nic nie trafia 17.02.25, 11:47
            Biorąc pod uwagę to, że ludzie w tym wieku mają przesunięty rytm dobowy w kierunku nocy, wieczorne jedzenie w ogóle nie dziwi.
    • jkl13 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 10:45
      Z biegiem czasu zacznie jeść zdrowiej, albo nie zacznie.
      Jako.matka 20-latka mogę powiedzieć, że wbrew pozorom to nasze gadanie przez lata działa, tylko z opóźnieniem. Mój syn jadł podobnie do twojego, może nie wybiórczo, ale monotonnie i niezdrowo. I to mimo wspólnych posiłków, lodówki pełnej warzyw i owoców oraz dobrych wzorców żywieniowych. Po prostu sam sobie kupował fastfoody, chipsy i colę. Odpuściłam mu wtedy, zresztą i tak nie ma sposobu, ale na siłę wpakować prawie dorosłemu facetowi owoce czy warzywa do gęby.
      Syn wyprowadził się pół roku temu. Teraz, u siebie, to on gotuje (w domu garów nie tykał, a przynajmniej nigdy nie gotował obiadów), warzywa u niego to większość talerza, a na śniadanie robi sobie codziennie owsianke lub sałatkę. I do tego narzeka, że dziewczyna w ogóle nie je warzyw i musi jej w zupie-krem przemycać 🤣
    • malaperspektywa Re: Nic nie trafia 14.02.25, 10:45
      Szczególnie teraz przed maturą to nie ma co wojować. Rób swojetak jak do tej pory, trochę pobrzęcz nad uchem ale niech to nie będzie sprawa życia. Może domowe sosy z ziołami, tak żeby jak najmniej chemii było, a jak najwięcej wartości, skoro się w nich lubuje. Dobry ketchup jest ok i na jego bazie można na pewno zrobić jego zdrowe odmiany w smakach jakie lubi. Jeżeli badania ma ok to nie przekonasz.
    • rb_111222333 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 11:03
      Moim zdaniem takie szukanie tej jednej jedynej sałatki to wspieranie dziecka w wybiórczości. I w ogóle najlepiej jak cała rodzina je to samo na posiłek, bez wydziwiania. Sama mam wybiórczo jedzącą córkę, która uwielbia słodycze, i właśnie zastanawiałam się jak to zrobić, żeby z takiej kontroli rodzicielskiej przejść do modelu, że ona sama potrafi ograniczyć ilość niezdrowych przekąsek. W przypadku 18- latka to już chyba pozamiatane, Twoje narzekanie nie odnosi żadnego skutku właściwie służy tylko do tego, żebyś poczuła się lepiej, bo werbalizujesz swoje niepokoje i masz poczucie, że coś robisz. Chłopak jest przed maturą, nie dokładaj mu swoich nerwów.
    • feldmarszalek.duda Re: Nic nie trafia 14.02.25, 11:11
      W takiej sytuacji przygotowywałabym duże ilości niesmażonego i bezazotynowego mięsa (wszelkie gulasze, bigosy, chili con carne itp. z przemyconą częścią warzywną, nie mówiąc o pieczeniach). To jest dodatkowo bardzo sycące, więc jest jakaś-tam szansa, że nie będzie się dopychał słodyczami. Dużo słodyczy naprawdę słabo idzie w parze z wynikami na siłowni, może to do niego dotrze.
    • edka12 Re: Nic nie trafia 14.02.25, 11:41
      U nas to samo, syn 20 lat, z tym że nie je mięsa i fastfoodow ale leci głównie na mleku, jogurcie i jajkach. Z warzyw akceptuje ziemniaki oraz strączkowe. Zielonych natomiast nie bierze do ust, podobnie owoców. Słodyczy stosunkowo mało bo niewiele lubi. Ja już się nie odzywam, jest szczuply, uczy się i tyle
    • kanga_roo Re: Nic nie trafia 14.02.25, 12:40
      ja tu widzę dwa problemy. po pierwsze, zieleniną mięśni nie zbuduje, przerabiam to obecnie z moją rehabilitującą się córką (jak sałatka to makaronowa z warzywami i kurczakiem, jak obiad to też z mięskiem, plus oczywiście standardowo nabiał, warzywa itp). tego białka rehabilitant wyliczył jej naprawdę dużo, i co mam zrobić, jestem wege i non stop drób obrabiam...
      po drugie, z warzyw to najlepszym comfort food są frytki, potem rozmaite azjatyckie żarełka, ewentualnie hummus. jest zima a Twoje dziecko uczy się do matury, potrzebuje ciepłego, sycącego i pozytywnie nastrajającego jedzenia. w formie łatwej do przyrządzenia i zjedzenia.

      u nas (dwoje nastolatków, jeden wege) w lodówce zawsze mamy zapas hummusu, wege burgerów (go wege bodajże, maja niezły skład jak na gotowce), jajek plus oczywiście warzyw, a w zamrażarce frytki. no i piersi z kurczaka...zawsze są też w domu burgerowe bułki i tortille. i ja się cieszę, że w tym burgerze czy tortilli które sobie szykują są świeże warzywa, w sałatkach też.
      plus oczywiście gotuję obiady i robię jedzenie do szkoły i tu już mam kontrolę ile zieleniny podam.
      aha, przypomniało mi się, że z pół roku temu zaproponowałam koktail bananowy (mleko, banan, masło orzechowe, kakao) i to było dla młodzieży nieomal objawienie smile oni jednak śmieszni są, niby tacy dorośli a czasem jeszcze mama potrafi zaskoczyć.
      • grey_delphinum Re: Nic nie trafia 16.02.25, 11:28
        Dziewczyny, dziękuję za wszystkie wpisy. Daly mi sporo do myślenia.
    • kamin Re: Nic nie trafia 16.02.25, 18:46
      Normalnie się odżywia, jak większość młodych ludzi, którzy wreszcie mogą decydować o tym co jedzą. Jak się wyprowadziłam z domu, to też żywiłam się dość fanaberyjnie. Na śniadanie ciasto, na obiad jakaś kanapka w robocie, na kolację hotdog na stacji benzynowej. Żyję do dziś, mam się dobrze.
      • hanusinamama Re: Nic nie trafia 17.02.25, 19:42
        W zyciu się tak nie odżywiałam...
    • salatka_z_cynamonem Re: Nic nie trafia 17.02.25, 05:48
      Jak syn dorosły to olać. To on będzie ponosił konsekwencje swoich wyborów w sprawie zdrowia, nie ty. To on bedzie się źle czuć, to jego będzie bolało, to on będzie sie bujał po lekarzach, to on bedzie wydawał kasę na leki, które nic mu nie pomogą
    • kiddy Re: Nic nie trafia 17.02.25, 11:39
      Ja sie przychylam do opinii, żeby dać chłopakowi jeść to mięso i jajka. Bigosy, gulasze z warzywami i dobrym mięsem, chili con carne, burgery to jest świetny pomysł. Chlopak dojrzewa, trenuje, do tego może ma zwyczajnie inne preferencje kulinarne. Sama piszesz o wybiórczości. A może to nie była sama wybiórczość, tylko za dużo restrykcji żywieniowych w domu?
      Moja córka warzyw prawie nie jada. Od niemowlaka ich nie znosi. Za to je owoce i kasze. Syn warzywa je, owoców nie lubi, a kaszy nie tknie. Moja mama latami wciskała mi warzywa w zupie, w formie surówek, bo "dużo warzyw". No a ja po "dużo" mam galopujące biegunki i bóle brzucha, wszystko przeze mnie przelatuje w takiej formie, w jakiej to zjadłam - jelito drażliwe. Mam dwoje dzieci wybiórczych, córka bardziej. Jak zmuszałam, to był strajk i nie jadła, chociaż jej było słabo z głodu.
      • droch Re: Nic nie trafia 17.02.25, 12:32
        Po diecie syna autorki wątku przyszłe dolegliwości są również wręcz pewne. Ale w sumie to jego wybór.
        • grey_delphinum Re: Nic nie trafia 17.02.25, 20:50
          droch napisał:

          > Po diecie syna autorki wątku przyszłe dolegliwości są również wręcz pewne. Ale
          > w sumie to jego wybór.

          Niestety, mam takie przy puszczenie graniczace z pewnością.
          Najgorsza ta bezradność, bo przecież on nie jest glupi, na pewno wie, ze jego sposób odzywiania jest niezdrowy, a jednak mie potrafi się przełamać.

          Ma jeden argument - TO MI NIE SMAKUJE I NIE BĘDĘ SIĘ ZMUSZAŁ DO JEDZENIA.
    • geez_louise Re: Nic nie trafia 17.02.25, 14:27
      Jak ćwiczy i jest szczupły to bym się nie przejmowała. Mam dwóch młodszych braci i pamiętam co i w jakiej ilości jedli w okresie dojrzewania gdy mocno trenowali, to przechodzilo ludzkie pojęcie. Teraz to wysportowani 30+, jeden bardzo dobrze i zdrowo gotujący, drugi beznadziejny w kuchni, ale chodzi ciągle po najlepszych sklepach z „prawdziwym” jedzeniem, znosi siaty do domu i z tego zdrowo gotuje jego partnerka.

      Mój szesnastolatek też najchętniej żywiłby się samymi stekami z masłem czosnkowym, nawet bez frytek, ale zawsze da się skusić czekającym na niego w lodówce daniom obiadowym. Głównie składającym się z mięsa, ale pseudo chińskie smazeniny z dużą ilością warzyw, chili con carne, sushi, owoce morza z warzywami i oliwą w stylu śródziemnomorskim zawsze zostaną pożarte do końca. Mięsno-warzywne sałatki (ale muszą mieć dobry sos i być na bogato) pasta z twarogu i ryby, pasta jajeczna, szaszłyki z kurczaka i warzyw, śledzie w oleju i łosoś pieczony - sam by tego nie kupił ani nie przygotował, ale jak ma przed nosem to zeżre. Owoce myję, kroję na kawałki i przynoszę mu do komputera, też znikają.

      W ogóle bym nie porównywała tego co je trenujący chłopak i kobieta 40+. Żadne tabele zapotrzebowania energetycznego nie przedstawiają prawdy 🤣 Ty zjesz miseczkę surówki z kapusty kiszonej „po dziecku” i utyjesz, a dzieciątko po drodze zje u babci 6 patelni placków ziemniaczanych, w domu zagryzie 4 kotletami, chipsami i paczką oreo i dalej chude. Za to wydziela tyle energii że ogrzewa soba swój duży pokój i krzesła same mu się łamią.
      • grey_delphinum Re: Nic nie trafia 17.02.25, 20:39
        Głównie składającym się z mięsa, ale pseudo chińskie smazeniny z dużą ilością warzyw, chili con carne, sushi, owoce morza z warzywami i oliwą w stylu śródziemnomorskim zawsze zostaną pożarte do końca. Mięsno-warzywne sałatki (ale muszą mieć dobry sos i być na bogato) pasta z twarogu i ryby, pasta jajeczna, szaszłyki z kurczaka i warzyw, śledzie w oleju i łosoś pieczony

        Nic z tego moj syn nie weźmie do ust niestety. Ryby - TYLKO- dorsz w panierce, z jednogarkowych burritto, spaghetti, lasagne i gulasz (przemycam warzywa, ale wybiera cholernik.i wywala).
        Owoce morza??? Sushi??? Pasty z jajek lub twarogu??? Kapusta kiszona ??? W ustach nie mial nigdy ogorka, pomidora, sałaty zielonej czy lodowej, rzodkiewki czy cebulki. Je ogórka kiszonego (jeden plasterek na kanapkę).

        Dramat.

        Naprawdę je pięć potraw na krzyz, nie mam potrzeby kłamać...
        • grey_delphinum Re: Nic nie trafia 17.02.25, 20:42
          A przepraszam, skłamałam, 10 lat temu po jednym plasterku pomidora puścił pawia na pół kuchni i byloby na tyle.
    • night_and_day Re: Nic nie trafia 17.02.25, 19:34
      Ależ wiiększość młodych mężczyzn tak je, mięcho bez warzyw, mocno doprawione, fast foody. Pociesz się, moja córka nie je warzyw, mięsa, od czasu do czasu jajka i odrobina strączków i ma niestety niedobory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka