Dodaj do ulubionych

Włosy typu tafla

15.02.25, 09:39
Pytanie do posiadaczek- jak macie obcięte włosy? Zdjęcia mile widziane. Mnie każde cieniowanie robi schody na włosach albo efekt wygryzienia przez kozę. Czy fryzjerki w ogóle potrafią obcinać takie włosy - ciężkie, niepodatne?
Obserwuj wątek
    • gr.uu Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 10:02
      Długie i na prosto zawsze
    • alexis1121 Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 10:08
      Zaraz wstawię, bo właśnie czekam u fryzjera 🤪 Obcięte mam normalnie, na prosto, maszynką mi trochę obcina, a trochę nożyczkami. Z tym, że nie mam dużo tych włosów.
      • alexis1121 Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 16:18
        Ok, taką mam fryzurę po wyjściu od mojej fryzjerki.

        • iberka Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 22:27
          Fryzury nie widać, ciut włosów - tak a reszta, to instagramowa poza 🫣
          • alexis1121 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 11:43
            Pozy wymyślam akurat sama 🤪
        • 00zxc00 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 11:45
          A możesz dać zdjęcie z tyłu? Jak są obcięte?
          • alexis1121 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 13:51
            Wkleję jutro po fryzjerze, bo teraz to są wygniecione.
    • szarmszejk123 Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 10:23
      O, a ja mam wrażenie, że większość fryzjerów potrafi obcinać tylko takie włosy..
      Jak coś się gdzieś kręci albo wywija to problem.
      • snakelilith Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 15:13
        Ja zapuszczam właśnie moje falowane włosy i chciałam najpierw ściąć całe wyrośnięte jak miotła cieniowanie, by zastanowić się co dalej. Poszłam więc do najbliższego tureckiego salonu i tam fryzjerka ścięła mi włosy ciekawą techniką. Znaczy nie rozdzielała na warstwy jak zwykle (dolne, wierzchnie ), a przycięła mi wszystkie mocno ściągając na karku, przy maksymalnie pochylonej do przodu głowie.
        Zawsze przy prostym cięciu mam włosy jak telewizor czyli kwadratowa Kleopatra, ale przez to cięcie kocówki inaczej się układają. Górna warstwa jest jakby ciut krótsza i robią się ładne fale. Za jakieś 3-4 miesiące też tam pójdę, bo wtedy włosy będą miały już docelową długość i zobaczę co z tym mi zrobi. Tak sobie myślę, że Orientalki mają może doświadczenie z gęstymi, falującymi się włosami, więc bardzo polecam.
        • chatgris01 Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 15:23
          Właśnie mi uświadomiłaś, że ani w moim miasteczku, ani nawet w Lyonie nigdy nie widziałam tureckiego ani arabskiego salonu fryzjerskiego dla kobiet (u mnie w mieścinie jest tylko jeden barber-fryzjer dla facetów).
          • snakelilith Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 15:57
            Ha, ha, ha. Ja poszłam najpierw też do pierwszego z brzegu, bo na szybie było "damski/męski". Siedzi tam taki stary Mustafa, patrzy na mnie jak na UFO i mówi, że niestety, ale nie ma damskiego personelu. Poszłam więc ulicę dalej i tam był salon, gdzie widzę przez szyby baby, więc wchodzę. Orientalna muzyka, powietrze zakopcone papierochami, niektóre fryzjerki w chustach na głowie - Ankara. wink Chciałam termin, ale one kazały usiąść, zaraz mi zetną, płatne jednak tylko gotówką. Okidoki.
            U mnie w mieście przy 600 tys. mieszkańców około 35 tys to Turcy, ale Polaków jest też 28 tys. Turcy mają jednak sporo sklepów, fryzjerów, zakładów kosmetycznych, punktów usługowych, Polacy jakby nic, więc będę chodzić do Turków. Moje pierwsze doświadczenie nie było złe. Zapłaciłam też tylko 34 euro, moja niemiecka fryzjerka kasowała 45, a ostatnio cięła byle jak.
            • chatgris01 Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 16:39
              U mnie mieścina 15-tysięczna, Turków jest sporo, są 2-3 tureckie sklepy, 2 kebaby, barber, sklep odzieżowy, ale fryzjerki nie.
              Moja fryzjerka bierze za cięcie 37€, tnie znośnie, ale miałam lepszych fryzjerów (tyle, że- oprócz jednej-w Polsce).
            • eliszka25 Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 17:15
              U nas chyba za mało Turków, bo nigdy nie widziałam damskiego tureckiego fryzjera. Mąż i chłopaki chodzą do Turka, ale oni tylko facetów tną.
            • panna_lila Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 22:02
              Nabrałam ochoty na tureckie cięcie włosów, niestety nie widziałam nigdzie w stolicy, ale też nie szukałam specjalnie. Muszę się rozejrzeć
        • kocynder Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 16:19
          Poszłabym! Tylko gdzie w Polsce znaleźć arabski/turecki salon...?
    • mabel_mora Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 21:56
      Mam obcięte na prosto, wszystkie równe, wczoraj byłam podciąć, bo zwykle mam o 10 cm dłuższe, tu na zdjęciu mam umyte, szamponem rypacz, bez odżywki i samowyschnięte bez czesania.
      Są rozczochrane, ale wystarczy kropla olejku - uzywam takiego: Alfaparf Semi di Lino Smooth i mam gladkie, nieodstające, błyszczące.
      Kiedyś miałam cieniowane przy twarzy, ale od roku mam wszystkie równe, dla fryzjerów to bezproblemowe cięcie, czasem nawet proszę mamę o podcięcie 2-3 cm.
      • 00zxc00 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 11:46
        Mam wrażenie że to jest maksimum fryzjerskich umiejętności - obciąć wszystkie na równo.
    • iberka Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 22:25
      Cieniowanie i tafla? No nie. Zerknij na równo, nie rób zębów na włosach chyba, że masz je kręcone i owo cieniowanie im służy.
    • pepsi.only Re: Włosy typu tafla 15.02.25, 22:45
      Jeśli proszę o cieniowanie, to wtedy mi fryzjer cieniuje- wtedy mam lżejszą fryzurę. Aktualnie mam obcięte na prosto, i żeby podwijały się pod spód (jeśli wyciągnę je na szczotce). Teoretycznie mam fryzurę bez fryzury, jednak ja wiem, ze coś takiego najtrudniej osiągnąć.

      >Czy fryzjerki w ogóle potrafią obcinać takie włosy - ciężkie, niepodatne?

      Jedna fryzjerka- bywam u niej sporadycznie- tnie z godzinę, i czasem jej się uda, ale czasem jak jej nie idzie, to nie idzie... I już trudno, muszą odrosnąć. To tylko włosy.
      Inny fryzjer- no ma coś w rękach takiego, że cięcie zawsze w 100% udane. I zna moje włosy jak nikt. Od niego zawsze mam dobrze ostrzyżone włosy.
      • 00zxc00 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 11:50
        >Aktualnie mam obcięte na prosto, i żeby podwijały się pod spód (jeśli wyciągnę je na szczotce).
        Czyli pewnie masz spodnią warstwę obciętą krócej niż wierzchnią? A mnie fryzjerka ścięła odwrotnie - górną warstwę krócej. Co mam o niej sądzić? 🙄
        Widzę nieraz że kobiety z długimi prostymi włosami mają je cieniowane ale tak niewidocznie, że same okładają się w szpic i na dole mają “zdjęte z objętości”. Ja jednak nie trafiłam na fryzjerkę która potrafi tak obciąć.
    • mava12 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 00:15
      potrafią. Tylko im sie nie chce.
      Ja kiedys chodziłam do fryzjerki, która robiła to perfekcyjnie. Kiedy podcinała mi włosy z tyłu to stołeczek sobie stawiała, żeby usiąśc, bo tyle to trwało...
      Potem pani poszła na macierzyński a jak wróciła to już jej się nie chciało. Robiła "sznytem" choć kilka razy jej mówiłam, że nie tak oraz przynosiłam swoje zdjęcie, na którym widać moją wcześniejszą fryzurę z jej cięciem. No to przestałam do niej chodzic. Przy czym dodam, że ja zawsze zostawiam hojne napiwki bo wole dać więcej, niż mniej napiwku. Nie tylko fryzjerce zresztą. Tak że pod tym względem raczej nie powinna narzekać.
      Potem weszłam do najbliższej siebie fryzjerki. Ciecie przecietne (pt. może być). To był salon tej pani i przy każdej wizycie słyszałam, że ona woli ostrzyc kilku mężczyzn niz jedną kobietę, bo z facetami mało problemu, czyt. ciach ciach maszynką, nie trzeba się pieprzyć, więc zarobek lepszy. No to po kilku razach przestałam chodzić albowiem kobietą jestem.
      I teraz chodze różnie, zwykle pt. może być.
      • snakelilith Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 11:07
        mava12 napisała:

        > potrafią. Tylko im sie nie chce.
        > Ja kiedys chodziłam do fryzjerki, która robiła to perfekcyjnie. Kiedy podcinała
        > mi włosy z tyłu to stołeczek sobie stawiała, żeby usiąśc, bo tyle to trwało...

        Długość cięcia o niczym nie świadczy. Ja mam dużo włosów, więc fryzjerki też się pierniczą. Rozkładają te włosy na warstwy, tną tu, tam, trwa to wieki, a afekty są bardzo różne. Bywa, że przychodząc do domu wyciągam jakieś kosmyki, które umknęły fryzjerce i przy jeszcze dłuższym układaniu na szczotce sprytnie się podwinęły, błędu nie widać. Do pierwszego mycia. A teraz Turczynka cięła mi może 5 minut i włosy wyglądają o niebo lepiej. Nawet się nie spodziewałam takiego efektu, chciałam tylko tanio i bezboleśnie pozbyć się wyrośniętej miotły.
        Tak sobie jednak myślę, że to znowu efekt szczęśliwego przypadku, którego nie da się powtórzyć. Jeżeli chodzi o fryzjerki to jestem całkowicie pozbawiona złudzeń, nawet te najlepsze mają masę złych dni.
        • chatgris01 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 12:55
          Ja miałam jedną idealną, cięła perfekcyjnie, w dodatku dokładnie tak, jak sobie zażyczyłam (ze zdjęcia też), rozjaśniała mi pasemka na idealną platynę bez żółtych refleksów i nie niszcząc włosów, nie miała złych dni, i w dodatku nie była droga, to się wyprowadziła do innego regionu...
          Do dziś (minęło już prawie 15 lat) jej nie mogę odżałować (chlip chlip).
          • mysiulek08 Re: Włosy typu tafla 16.02.25, 15:03
            moja nieodzalowana pani Maria, to tez byl fryzjerski ideal, stara szkola, farba zawsze idealnie dobrana, moje ciezkie, dosc sztywne wlosy zawsze obciete tak, ze nie 'klaply' w 5 minut po myciu i suszeniu, zawsze pierwsze kroki po wyspaniu sie po locie, kierowalam do jej salonu, echhhh, ostatni raz bylam perfekcyjnie obcieta w 2018 sad

            lokalsi potrafia scinac i owszem ale tylko dlugie wlosy, nawet jak mialam juz w akcie desperacji krotkiego boba, prosto scinanego o albo sie udalo albo nie

            dwa razy! trafil mi sie swietny fryzjer, ktory wiedzial o co mi chodzi i potrafil poslugiwac sie nozyczkami, niestety wrocil do argentyny a drugi jako wolny strzelec (zamknal swoj salon w pandemii i juz nie otworzyl) trudny jest do zlokalizowania, ostatnio bywa w brazylii, to byl niemal idealem godnym pani Marii sad
            moze za jakis czas wroci, bo to co ostatnio wyczynil calkiem do rzeczy mlodzian, ktory mial potencjal i sluchal co chce tylko doswiadczenia mu brakowalo, to jest tragedia, dorwal sie do degazowek i efekt mam taki jakby mnie ciela malpa z brzytwa, brzytwy tez zreszta uzywal a tej moje wlosy nie znosza, robia sie matowe, sztywne, odstaja, dodatkowo cos mi odbilo i zgodzilam sie na farbe w stylu 'jasny 'piopiolowy' blond, co jeszcze dodatkowo ujawilo rozmiar dzialalnosci malpy
            w akcie desperacji poszlam niemal z placzem do apteki zeby poszukac czegos na 'porost', pani podeszla ze zrozumieniem polecila mi dercos z aminexilem, po dwoch tygodniach, moge chociaz bez wk..u przjechac dlonia po wlosach a i wrocilam do swojej ciemniejszej farby

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka