Dodaj do ulubionych

graciarnia na balkonach

09.03.25, 10:36
Jak tam u Was na osiedlach- ludzie mają porządek na balkonach czy raczej traktują balkony jak składowisko gratów? Wydawało mi się, że te składowiska i wystawki to domena starszych ludzi i starszych bloków, ale chyba nie...Ja sama mam niezagospodarowany ciągle balkon, ale też nie piętrzą się na nim bez ładu i składu rzeczy.
Wiadomo, że każdy może mieć jak chce na swoim balkonie i ja się nie będę wtrącać, ale szczerze mówiąc troche razi w oczy wygląd bloku z takimi balkonami, nie ukrywam, że przeszkadza. Nie mam też nić przeciwko trzymaniu przedmiotów- jakieś rowery, skrzynki na narzędzia itp. Wszystko spoko, jak jest jakoś uporządkowane, ale często nie jest. Jakie macie zdanie?
Niestety mam też sąsiadów, którzy trzymają jakieś swoje rzeczy przed drzwiami- buty, szafki.
Wkurza mnie w mieszkaniu w bloku brak jakiegos porządku i estetyki we wspólnej przestrzeni. Co z tego, że kupisz mieszkanie na nowym osiedlu, jak zaraz i tak jest syf. Plamy na kostce po oleju, obite ściany bleee
Miało być tylko o balkonie, a wyszło o wszystkim big_grin Jestem ciekawa, jakie jest Wasze doświadczenie, szczególnie na nowych osiedlach.
A i jeszcze jedno- graty śmietnikowe, tzw. gabaryty. Macie na to jakąś altankę śmietnikową, czy leżą tak na wierzchu, aż zostaną zabrane? U nas leżą na widoku i też mnie to wpienia.

Obserwuj wątek
    • gymbeam Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 10:47
      "Najpiękniejsze" są te nowe osiedla z całkowicie przeszklonymi balustradami, szczególnie tam, gdzie okna (również balkonowe) są od ziemi do sufitu. Wtedy ten balkon lub loggia są traktowane jako po prostu szafa, piwnica, schowek na graty. I jest tam absolutnie wszystko - kanapa, meble, zabawki dzieci, garnki, pranie... Jedzie się obok takiego nowego budynku, a on z zewnątrz wygląda jak slums.
      • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:05
        Dokładnie, też mam skojarzenie ze slumsami
        • danaide2.0 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:15
          W sumie - wygląda z zewnątrz jak z wewnątrz. Czyli jak mieszkanie nie z żurnala, a w nim: zabawki dzieci, garnki, pranie...
          • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:45
            Nie musi być jak z żurnala, ale można jakoś bardziej ogarnąć
            • danaide2.0 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:10
              Na szczęście moje ściany nie przeszklone, nie ma pożywki dla komentarzy!
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:19
        Chyba chodzi Ci o całkowicie zabudowany balkon, a nie same balustrady. U mnie na osiedlu są szklane balustrady i na balkonach jest porządek - kwiatki, meble tarasowe albo nic.
        • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:46
          Nie, taki zwykły, gdzie są balustrady
      • katiemorag Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:22
        W takich blokach bardzo często nie ma piwnic. Więc balkon służy jako piwnica.
      • mikams75 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:24
        tak to wyglada i co gorzej, od srodka to tez wyglada zle. Niestety w nowych polskich blokach czasem nie ma piwnic, nie ma tez wspolnej i wystarczajaco duzej przestrzeni na wozki i rowery, na szczescie te graty zniknely z klatek schodowych, przepisy przeciwpozarowe zabraniaja zagracania klatek. I gdzies te graty ludzie musza trzymac, wiec pozostaje balkon.

        Ja nie mam przeszklonej balustrady ale okna od ziemi do sufitu i dla mnie balkon jest przedluzeniem pokoju i widok na graciarnie by mi bardzo przeszkadzal. To przedluzenie to dla mnie jest moim ogrodem i bardzo dbam o estetyke, jest zielono, kwieciscie i przytulnie. Mam tez drugi balkon, ten jest bardziej gospodarczy, ale nie robie graciarni, tylko sa pojemniki na jakies tam rzeczy, ale tez stol i inne meble ogrodowe.
        • katiemorag Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:27
          Ja też dbam o balkon ale mam też groźną piwnicę. Chowam tam zimowe buty, ubrania, meble, sportowe sprzęty. Ale te nowsze bloki nie mają piwnicy. Czasami mają takie małe pomieszczenia gospodarcze, które ludzie na garderobę przerabiają.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 07:12
        A najśmieszniejsze są te balustrady ze szkła i stali obłożone matą z wikliny.
    • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 10:48
      Wkurza mnie brak estetyki ale mieszkam w Hiszpanii gdzie oprócz graciarni na balkonach bloki ozdabia suszące się pranie. Więc nie mam wyboru, muszę się dostosować 🤷‍♀️ wiadomo, when in Rome...
      • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:08
        Gdzie powinni suszyc pranie?
        • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:14
          Założycielki wątku zapytaj
          • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:17
            Pytam ciebie bo ty o praniu wspomnialas. Ale daruj sobie odpowiedz.
            • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:23
              A ty gdzie suszysz ze takiego wzmożenia dostałaś?
          • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:48
            Założycielka wątku nie ma nic przeciwko praniu czy jakimś rzeczom na balkonie, ale to może bardzo różnie wyglądać. Ktoś ma poukładane te rzeczy, jakąś estetyczną skrzynie na graty itp., a inny składowisko gratów u jakieś suche badyle w donicach. Trzyma to zamiast wywalić
            • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:53
              Jakbyś zobaczyla to pranie powiewające z każdego praktycznie okna w bloku to pewnie bys zmienila zdanie. Wygląda to dość paskudnie, szpeci ale jest bardzo praktycznym rozwiązaniem biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne. Jak pisałam wyżej, dostosowuje się, pościel i ręczniki suszę tylko tak. Ale brzydotę dostrzegam.

              Myślę że jeszcze większy bajzel tu maja na balkonach. Tylko co można zrobić? Przecież nie narzucisz ludziom swojej wersji estetyki.
              • chatgris01 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:01
                No przecież to powiewające pranie to kwintesensja wyobrażeń malowniczości południa Europy... cool

                https://cdn.pixabay.com/photo/2020/02/03/19/10/naples-4816473_960_720.jpg
        • sylwiastka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:49
          Gdy mieszkalam w Barcelonie to prania nie mozna bylo wieszac na balkonach frontowych. Bylo za to specjalne miejsce na dachu i sie bardzo przyjemnie wieszalo posciele. Ubran nie wieszalam na sloncu, aby nie blakly suszylam w mieszkaniu.
          Wiekszosc mieszkan miala tez balkony od strony podworka (nie wychodzace na ulice) i tam mozna bylo suszyc pranie a na tych balkonach czesto byly pralki.
          • edka12 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 17:39
            Jak mieszkałam na południu Europy przez pewien czas to mnie uczono rozwieszać pranie. Ubrania wg wielkości i koloru, wszystko równiutko. To była mała miejscowość ale wszystkie sąsiadki miały idealnie rozwieszone. Przyznam, że czasem wyłamywałam się, szczególnie jak było chłodno i wiało i wieszałam jak popadnie byle szybciej.
    • awf-33 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 10:53
      Jest różnie. W większości jednak chyba syf.
      Osiedle nowe, ogrodzone, opinia taka, że fajni ludzie i w końcu porządek. Nic z tych rzeczy. Słoiki z niedopałkami przy klatkach, psie kupy na kostce, klatki schodowe poorane, ślady butów na białych ścianach 🫣
      Syfiarstwo nie ma statusu, ani wykształcenia.
      • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:07
        Czyli to powszechne...Tyle trzeba kasy teraz wydać na te mieszkania, a i tak nie można żyć w cywilizowanych warunkach
        • trampki-w-kwiatki Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 23:04
          Tez mam takie odczucia,🙄
    • krwawy.lolo Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 10:59
      Albo garaże. Magazyny rupieci a samochód stoi na zewnątrz i utrudnia ruch. Wpis jak najbardziej serio.
    • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:03
      mamy wspólnotę, tematy "okołoestetyczne" są omawiane na zebraniach, balkony - a właściwie loggie są duże, szkło matowe, więc na 100% nie wiem. Ale nie widzę nigdzie żadnych gratów, jedynie rośliny, albo komplety wypoczynkowe. Pranie nikt też nie suszy tak, żeby było widać. Każde mieszkanie ma również schowek i tzw. graty, jak już ktoś ma, trzymane są tam. Butów, szafek itd. na korytarzu nie widuję. Ale u mnie jest mało mieszkańców, budynek nowy, korytarze estetyczne, mamy też grupę na fb, więc jak coś komuś nie pasuje to tam się wrzuca. To bardzo fajne moim zdaniem rozwiązanie, bo ludzie się mniej krępują niż przy kontaktach osobistych i jak coś komuś nie pasuje to pisze o tym.
      • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:08
        To super trafiłaś, niestety, nie wszędzie estetyka ludzi interesuje, a jak się kupuje mieszkanie, to ciężko przewidzieć
        • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:49
          Czy ja wiem...w mieście coraz więcej nowych budynków, owszem po klatach nie chodzę. Ale na balkonach "syfu" nie widzę. Osobiście jestem bardzo zadowolona, że u nas są bardzo ładne, jasne ale matowe przeszklenia, mam sporawą jak na warunki "blokowe" loggię i mam na niej zapewnioną intymność. Natomiast nawet tam gdzie jest przeźroczyste szkło jak coś widać to rośliny i jakieś meble do siedzenia. Żeby graty ktoś trzymał nie widuję.
    • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:08
      Na moim balkonie obecnie stoją dwa rowery, kilka pustych skrzynek na kwiaty, pojemnik z butelkami do zwrotu, śmierdzący worek ze smieciami z pokoju nastolatka, bramka i kije do hokeja, wietrzą się rolki, skrzynka z napojami które powinny być schłodzone do picia i psie legowisko. Przykro mi ale nie mam gdzie indziej tego trzymać. Śmieci młody wywali jak wstanie.
      • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:14
        Bo mieszkania sa zaprojektowane bez pomieszczenia gospodarczego.
        • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:15
          Tzn, w pl tak sie te mieszkania projektuje.
          • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:22
            ritual2019 napisał(a):

            > Tzn, w pl tak sie te mieszkania projektuje.


            🤣
            • bezmiesny_jez Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:38
              Ale akurat tu Najma ma rację. W Polsce się upycha jak najwięcej mieszkań w budynku, bez pomyślunku o komforcie mieszkańców. A ludzie gdzieś mieszkać muszą, na domy czy wielkie mieszkania ludzi zwyczajnie nie stać, to sobie radzą jak mogą.
              • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:54
                Jak wyzej napisano, w nowych blokach nie ma piwnic itp a w mieszkaniach nie przewidziano nawet malego pomieszczenia gospodarczego i to w nowych wiec to jest problem.
                • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:58
                  Nie stac cie na mieszkanie z piwnicą, nie gromadzisz gratów. Nie stac cie na miejsce parkingowe - nie kupujesz samochodu. Takie zycue🤷🏼
                  • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:04
                    Nie ma u nas platnych miejsc parkingowych, więc nie mogę kupić nawet gdyby mnie było stać. Nie mam natomiast żadnych problemów z parkowaniem w okolicy chociaz owszem czesto nie ma miejsca pod samym wejsciem. Nie ma w bloku piwnicy, rowerowni,wozkowni ani pomieszczeń gospodarczych. Nie mam żadnej możliwości zakupu takowych
                    • danaide2.0 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:08
                      O, jeszcze można wykorzystać stary samochód do składowania gratów!
                      • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:10
                        Sasiedzi jak mieli małe dziecko wózek trzymali w bagażniku żeby go nie wnosić na 3 piętro. W naszym ciągle zalegały hulajnogi , rolki i rowerki bo etap wózkowy przechodziliśmy w innym miejscu.
                    • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 15:25
                      slonko1335 napisała:

                      > Nie ma w bloku piwnicy, rower
                      > owni,wozkowni ani pomieszczeń gospodarczych. Nie mam żadnej możliwości zakupu t
                      > akowych

                      Patodeweloperka.
                      • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 16:30
                        No ale co w związku z tym? Dalej nie mam jak kupić zatem moje rowery stoją na balkonie a samochód na bezpłatnym miejscu parkingowym aczkolwiek codziennie na innym.
                        • ichi51e Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 07:21
                          Czym rower gorszy od leżaka czy wypoczynku?
                  • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:14
                    1matka-polka napisała:

                    > Nie stac cie na mieszkanie z piwnicą, nie gromadzisz gratów. Nie stac cie na mi
                    > ejsce parkingowe - nie kupujesz samochodu. Takie zycue🤷🏼
                    >

                    Mieszkanie powinno miec pomieszczenie gospodarcze, nie w jakiejs przestrzeni wspolnej a w mieszkaniu. Parking dla mieszkancow plus kilka dla gosci tez nie powinno byc czyms extra plus drogim a standardem. Jak widac w pl to nie jest standard.
                    • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:27
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Mieszkanie powinno miec pomieszczenie gospodarcze, nie w jakiejs przestrzeni ws
                      > polnej a w mieszkaniu. Parking dla mieszkancow plus kilka dla gosci tez nie pow
                      > inno byc czyms extra plus drogim a standardem. Jak widac w pl to nie jest stand
                      > ard.


                      ojej, ojej, płaczemy z żalu nad naszym ciężkim polskim losem, zwłaszcza ten brak parkingu dla wielu gości dla każdego...marzymy o betonowych rozległych parkingach wokół domów zamiast zieleni....
                      • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 15:33
                        nenia1 napisała:

                        > marzymy o betonowych rozległych parkin
                        > gach wokół domów zamiast zieleni....


                        Oczywiście, każde mieszkanie powinno mieć po jednym miejscu parkingowym dla kazdego czlonka rodziny, i po 5 dla gosci. A miedzy blokami odstępy po parę hektarów, zeby te parkingi się zmiesciły, i zeby nawet do sąsiada i do osiedlowego sklepu trzeba było jechac samochodem. A instalacje między tymi blokam,
                        typu prąd, woda, gaz, będą się ciągnąć kilometrami... 🤗
                  • pyza-wedrowniczka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:09
                    Fajnie, jakby to zależao tylko od pieniędzy. Znajomi kupowali mieszkanie w bloku i okazało się, że nie ma już komórek ani miejsc parkingowych podziemnych. Bo komórek zrobili dla połowy mieszkań, a miejsc parkingowych możesz wykupić ile chcesz, więc ktoś kupił dwa. Pozostaje stanie na zewnątrz i trzymanie roweru na balkonie sad
                    • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 15:19
                      pyza-wedrowniczka napisała:

                      > Fajnie, jakby to zależao tylko od pieniędzy.

                      Zalezy, od pieniedzy dewelopera. Im mniej miejsca dla ludzi tym deweloper ma wiekszy zysk. Dlatego nalezy z tym walczyc. Ja, plus parę osób z mojej okolicy, zatrzymaliśmy 2 budowy patodeweloperskie, a wiec da się! Ale to sie trzeba orientować w tym co sie dzieje...
                • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:12
                  Jak zwykle wiesz najlepiej chociaż od latu tu cię nie ma. Buduje się różnie, w mieszkaniu fakt nie mam, choć mam garderobę, ale tam trzymam ubrania/walizki/torebki. Natomiast na klatce schodowej mam schowek, 6m2, można sobie go urządzić jak się chce, bo są zamykane, my np. zrobiliśmy sobie zabudowę do sufitu, więc jest sporo miejsca do przechowywania. Z mieszkania idę minutę. Rzeczy typu proszki, płyny, odkurzacz czy mop są schowane w mieszkaniu, w szafach. Owszem piwnic najczęściej nie ma, bo zastąpiły je garaże podziemne. Osobiście o wiele bardziej odpowiada mi schowek na piętrze, gdzie prócz mnie mają go tylko lokatorzy z mojego piętra (w sumie 3 osoby) niż zjeżdżanie/schodzenie na dół do ciemnej piwnicy pełnej korytarzy
              • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:55
                Ale myślisz że w UK patodeweloperka nie istnieje? Przecież ten problem nie dotyczy wyłącznie Polski.
                • bezmiesny_jez Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:13
                  Nie wiem, nie mieszkałam nigdy w UK. Mieszkam w Polsce, więc piszę o Polsce.
                  • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:15
                    piszesz, ale o jakimś fragmencie a uogólniasz na całość.
                  • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:17
                    Zanim przeczytalam pierwszy post neni w tym watku wiedzialam dokladnie co napisze, jak zwykle nie zawiodla. Nenia mieszka w bance gdzie wszystko jest idealne, mieszkania, okolica, przychodnie, jedzenie - targi ekologiczne itd. To dla niej typowe.
                    • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:22
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Zanim przeczytalam pierwszy post neni w tym watku wiedzialam dokladnie co napis
                      > ze, jak zwykle nie zawiodla. Nenia mieszka w bance gdzie wszystko jest idealne,
                      > mieszkania, okolica, przychodnie, jedzenie - targi ekologiczne itd. To dla nie
                      > j typowe.

                      Przychodnie są idealne? Nie pleć zazdrośnico, akurat o służbie zdrowia w Polsce dobrze nie piszę, nie jestem tobą to ty chwalisz i bronisz w UK nawet fatalny NHS. Na targi dojeżdżam - podać adres? Targi eko to takie dziwo w UK? Piszesz po prostu brednie, jak zwykle, więc wklejam ci zdjęcie bo wiadomo z góry że zarzucisz zmyślanie. Idealnie to może być wyłącznie w UK big_grin Wszyscy cię tu znają najma...od lat to samo.
                      • ritual2019 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:24
                        Ah, nenia sie rozradznila...🤣
                        • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:29
                          ritual2019 napisał(a):

                          > Ah, nenia sie rozrodziła🤣

                          już dawno się rozrodziłam.
    • danaide2.0 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:12
      Na jednym z balkonów luksusowych mieszkań koło Elektrowni Powiśle obok posądu Buddy stoi złoty manekin - naga kobieta. Ostatnio została przykryta czarną szmatą.
      Tak źle i tak niedobrze.
      W starych kamienicach balkonów nie za dużo, za to przy śmietnikach dramat narasta. Było już lepiej, czy tylko mi się wydawało?
      • mikams75 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:28
        bylo lepiej, bo kiedys wywozono te graty a teraz administracja uznala, ze niepotrzebny jest regularny wywoz gabarytow i niech mieszkancy sami gdzies tam wywoza. Mnostwo ludzi nie ma jak wywiezc i wystarczy, ze jedna osoba wystawi grata, reszta uznaje, ze mozna i dorzuca swoje.
        • danaide2.0 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:34
          Czasem zgłaszam do administracji, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli. Można też samemu zgłosić potrzebę wywozu gabarytów na nr tel miejskiego (W-wa). Nawet szybko przyjeżdżają.
          • mikams75 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:50
            Moze to zalezy od miejsca. W niektorych nie przyjezdzaja bez zgloszenia administracji. A administracja uwaza, ze nie przysluguje, nie jest przewidziane w planie na ten rok itp. Moze jakby mieszkancy byli lepiej wspolpracujacy, to by mieli wieksza sile, zeby wymusic dzialanie na administracji.
            • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:55
              mikams75 napisała:

              > Moze jakby mieszkancy byli lepiej wspolpracujacy, to by miel
              > i wieksza sile, zeby wymusic dzialanie na administracji.

              oczywiście, że tak. Bardzo dużo zależy od samych mieszkańców i tego kto zarządza
              danym budynkiem. My jako lokatorzy mamy wspólny czat i tam na bieżąco wrzuca się tematy.
              Wiadomo, że nie wszyscy tam są, ale na tyle dużo osób, że prężnie to działa. Poza tym pewnie nam łatwiej
              bo wspólnota dość mała, jest zarządca i jako lokatorzy mamy na niego większy wpływ niż na różne administracje.
              Niemniej zachęcam do działania, zebrań, spotkań, bo dużo ludzi nie ma poczucie sprawczości, w grupie lokatorów się ona rozprasza, nikt nie chce zaczynać, obawia się reakcji innych, ponarzeka się na forach albo w rodzinie i na tym się kończy. A może być inaczej, i może się okazać że wielu ludziom zależy na tym, by ładnie mieszkać.
              • mikams75 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:15
                duzo tez zalezy od sredniej wieku. Owszem, bywaja prezni aktywisci w wieku emerytalnym ale zazwyczaj maja inne priorytety. Do tego jesli wiekszosc mieszkancow to osoby starsze, to niestety ale za wiele sie nie zdziala.
                • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:21
                  Wywozy gabarytów są rzadko. Często mieszkania malutkie i żeby wstawić nowy tapczan lub nowe meble trzeba najpierw wynieść te stare a tu niespodzianka wywóz gabarytów za 3 tygodnie. No i tak sobie stoi i czeka. U mnie pod śmietnik ktoś wywalił kilka par drzwi no i teraz robi się kłopot bo gabaryty tego nie zabierają a za wywóz i utylizację ktoś musi zapłacić. No i te drzwi też tak sobie stoją...kiedyś fachowy robiący remont w sąsiednim bloku wywalili odpady budowlane, kibel, itp pod nasz śmietnik. Pech chciał, że trzymali je najpierw ma balkonie na który mam widok z okna więc zgłosiłam skąd to i administracja mogła zareagować ale najczesciej nie wiadomo kto takie kukułcze jajo podrzuca...
                  • mikams75 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:58
                    co 3 tygodnie to i tak luksus, sa miejsca, gdzie administracja/miasto w ogole nie przewiduje wywozu. Czasem po roku gromadzenia gratow (byc moze i kukulcze jaja w tym sa, bo wiadomo, ze takie miejsca az zapraszaja do dorzucenia) i wieloktornym zglaszaniu do administracji ktos sie tym zajmie.
                    • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 14:07
                      Konkretnie na moim osiedlu są raz w miesiącu ale to jest chyba regulowane przepisami, że taki wywóz musi być. Oczywiście nie dotyczy to niektórych odpadów ale mebli jak najbardziej.
                • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:25
                  mikams75 napisała:

                  > duzo tez zalezy od sredniej wieku. Owszem, bywaja prezni aktywisci w wieku emer
                  > ytalnym ale zazwyczaj maja inne priorytety.

                  tak, to też prawda. Poza tym starsi lokatorzy mieszkają często wiele lat w jednym miejscu
                  i po prostu przywykli, przestają zauważać.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:16
      Gabaryty - raz w miesiącu jest podstawiany kontener i tylko wtedy można wyrzucać gabaryty.
      Balkony - raczej uporządkowane. Jak na jednym był skład wszystkiego, kartonów, śmieci, to zajęła się tym straż pożarna.
      Wystawki przed drzwiami (rozszerzanie sobie mieszkania), wystawki na miejscach parkingowych (zamiast kupić komórkę) - są na bieżąco sprzątane przed administrację, więc ludzie tego nie robią.
    • aqua48 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:19
      U nas spółdzielnia stanowczo zakazuje robienia graciarni na balkonie i trzymania rzeczy nawet w szafkach na korytarzach, klatkach schodowych oraz w piwnicznych przejściach i pomieszczeniach wspólnych. Regularnie też maluje się ściany - nie ma plam.
      • majaa Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 11:03
        U nas to samo. I z tego, co widzę, to ludzie się stosują.
    • nick_z_desperacji2 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:23
      Rozumiem złość na syf i nieszanowanie przestrzeni wspólnej, ale balkon to nie jest przestrzeń wspólna, jeśli ktoś chce tam uszyć psie legowisko i trzymać stara szafkę, w której schował narzędzia, to jego sprawa.
      Buty i szafki na klatce utrudniają ewakuację, na to warto zwrócić uwagę zarządcy.
      • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:49
        Nie przeszkadza suszenie legowiska czy trzymanie czegoś na balkonie, nie chodzi mi o skrajność, ale czasami jest syf i tyle
        • nick_z_desperacji Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 17:25
          Widocznie wlasciciel ma potrzebę trzymania tego, co dla Cienie jest syfem.
    • bezmiesny_jez Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:31
      Mam porządek (krzesła, kwiatki), ale nie dziwię się ludziom, którzy robią składowiska, bo po prostu polska patodeweloperka nie przewiduje komórek lokatorskich (a jak przewiduje do za cenę m2 jak na Manhattanie), a w mieszkaniu 45 m ciężko wszystko upchnąć. Za komentarze typu "nikt nikogo nie zmusza do kupowania małych mieszkań" dziękuję.
      • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:51
        Masz rację z tą patodeweloperką i brakiem komórek, też mnie to wkurza, ale można te rzeczy też w różny sposób przechowywać na balkonie
        • bezmiesny_jez Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:14
          Myślałam, że ogólnie masz na myśli trzymanie rzeczy na balkonie. Tak, pierdolnik też mnie irytuje, ale szczerze, jakoś nie widuję za często. U mnie ludzie mają raczej ładne balkony ew. puste.
    • freja08 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:31
      U mnie większość balkonów jest czysta, ale mamy porządne, duże komórki lokatorskie w piwnicy, rowerownię oraz wózkownię. Graciarnie i składowiska rupieci obserwuję w blokach, w których lokatorzy mają piwnice wielkości szafy lub wcale ich nie ma, a same mieszkania niewielkie i źle zaprojektowane. Gdzieś ci ludzie muszą trzymać rzeczy, a jeśli deweloper nie przewidział miejsca, to z dwojga złego lepiej na balkonie, niż na klatce schodowej.
    • aankaa Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:36
      właśnie od 2 godzin walczę z klamotami, które niemal całą zimę wystawiałam na balkon big_grin
    • gru.u Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:36
      Mam totalną graciarnie na balkonie, planuję się za to zabrać w końcu
    • eva_evka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:37
      Uważam, że w takich miastach jak Warszawa powinien być odgórny zakaz trzymania takiego bałaganu na balkonach.
      • nick_z_desperacji2 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:42
        Jak zdefiniujesz bałagan? I na jakiej podstawie prawnej zabronisz komuś trzymania rzeczy na jego prywatnym balkonie? Równie dobrze możesz odgórnie zakazać pogniecionych ubrań i znoszonych butów.
        • jowita771 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:22
          To może niech trzymają do wysokości balustrady. Jeśli balustrada ze szkła, to nie trzymamy gratów. Gdyby był taki przepis, to balkony z nieprzezroczystą balustradą będą cieszyły się większym powodzeniem, więc deweloperzy będą takie budować. Albo jeszcze lepiej - przepis, że do każdego mieszkania musi być piwnica/ komórka nie mnieksza niż ileś tam metrów. I wtedy zakaz gratów na balkonach. Jak ktoś jest wyjątkowym zbieraczem i nie mieści się w komórce, to niech sobie wynajmie jakiś magazyn na graty m
          • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:25
            jowita771 napisał:

            > balkony z nieprzezroczystą balus
            > tradą będą cieszyły się większym powodzeniem, więc deweloperzy będą takie budow
            > ać. Albo jeszcze lepiej - przepis, że do każdego mieszkania musi być piwnica/ k
            > omórka nie mnieksza niż ileś tam metrów. I wtedy zakaz gratów na balkonach.

            Podoba mi się. Do tego obowiazkowa wozkownia i suszarnia, w każdej bramie. Dosyc patodeweloperki.
          • nick_z_desperacji Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 17:30
            A jak rower i wózek będą wystawać, to mandat. To jeszcze powiedz, gdzie to trzymać, kiedy nie ma rowerowni ani wózkowni.
            • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 17:35
              nick_z_desperacji napisała:

              > . To jeszcze powiedz, gdzie to trzy
              > mać, kiedy nie ma rowerowni ani wózkowni.

              Trzeba walczyć z patodeweloperką i panstwem z kartonu🤷🏼
      • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:47
        eva_evka napisał(a):

        > Uważam, że w takich miastach jak Warszawa powinien być odgórny zakaz trzymania
        > takiego bałaganu na balkonach.
        >

        Tez tak uważam. Jeszcze kwestia odpowiedniego ujecia tematu. Bo stolik, krzesla i kwiatki mogą być...
        • aankaa Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:05
          a jak ktoś zamiast stolika woli drewnianą skrzynkę po owocach, a krzesełka zastąpi pieńkiem?
          • eva_evka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 16:00
            Ale ja nie piszę o meblach wypoczynkowych, nawet z kawałka pieńka. Jak pisze o ttm co widzę: rowery, stare meble itp.
            • freja08 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 17:29
              Jak chcesz odgórnie określić, jaki mebel jest starym śmieciem, a jaki designerskim stolikiem z pieńka?
              • eva_evka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 22:33
                A widzisz różnicę pomiędzy balkonem na którym mieszkańcy mają meble na których wypoczywają a balkonem na którym stają rowery (widuje często podwieszone), stare szafy, drabiny i inne ciekawe przedmioty? W tym drugim przypadku balkonem służy jako dodatkowe miejsce do przechowywania i zgodnie z tytułem tego wątku - jako graciarnia.
                • freja08 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 22:42
                  Jeżeli nie ma rowerowni, to gdzie ludzie mają trzymać rowery? Szafa, nawet stara, jest nie do wybronienia, jeżeli innym wolno trzymać komplet wypoczynkowy. Jedyne czego można się tu czepić to drabina, ale znowu pytanie, czy są komórki lokatorskie do trzymania takich rzeczy.
                  • eva_evka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 23:13
                    Jeśli nie mam gdzie trzymać roweru to go nie kupuję. A nie, kupuję i trzymam na balkonie.
                    • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 05:52
                      To nie kupuj. Nie ma obowiązku. Zakazu też nie.
                    • freja08 Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 06:52
                      Nie ma zakazu trzymania roweru na balkonie.
                      To jest właśnie piękny przykład patodeweloperki - samochodu nie kupujcie, bo nie ma miejsc parkingowych, roweru nie, bo nie ma nawet rowerowni, zostaje komunikacja miejska, która z tych nowych osiedli już na starcie wyjeżdża zatłoczona jak puszka sardynek.
                      • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 07:10
                        Na nowe osiedla zwłaszcza pod miastem komunikacja nie zawsze dojeżdża. Ogolnie komunikacja w moim miescie to tragedia. Mój mąż do pracy codziennie jeździ rowerem bo tak jest mu najszybciej. Pozbyliśmy się jednego auta na rzecz tego roweru.
                    • nick_z_desperacji Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 10:48
                      eva_evka napisała:

                      > Jeśli nie mam gdzie trzymać roweru to go nie kupuję. A nie, kupuję i trzymam na
                      > balkonie.
                      A jak nie masz wozowni, to rezygnujesz z planów powiększania rodziny?
                  • nick_z_desperacji Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 10:51
                    freja08 napisała:

                    > . Je dyne czego można się tu czepić to drabina, ale znowu pytanie, czy są komórki lo
                    > katorskie do trzymania takich rzeczy.
                    Na drabinie stawiam dwa małe kwiatki i oznajmiam, że to dizajnerski kwietnik. Skoro można trzymać klasyczne, to można i dizajnerskie
                  • heca007 Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 11:41
                    Jeśli nie ma rowerowni ale mamy miejsce w garażu podziemnym możemy zamontować na filarze wieszak do rowerów. Na wielu osiedlach jest to powszechna praktyka.
                    • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 17:06
                      Myślę, że jak ludzie mają inne możliwości to zwyczajnie tych rowerów do chaty na balkon nie targają bo ani to wygodne ani przyjemne ani sensowne.
                      • eva_evka Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 17:10
                        Ani bezpieczne smile
      • danaide2.0 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:50
        Dokładnie, też uważam, że wszyscy ci, którzy przyjechali do Warszawy do pracy mogą swoje graty zostawić u rodziny na prowincji. Na balkonach powinny stać jedynie markowe rowery.
        Reszta ludzi właściwie zaśmieca stolicę na równi z gratami.
        • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:34
          U mnie stoją markowe rowery i uważam, że mimo to zagracają balkon. Tylko nie bardzo co mam z nimi zrobić.
      • bezmiesny_jez Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:51
        Uwielbiam takie pomysły z dudy big_grin Jak zdefiniujesz w akcie prawnym "taki bałagan"? Wyliczysz rzeczy, które można trzymać na własnym balkonie?
        • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:57
          bezmiesny_jez napisała:

          > Uwielbiam takie pomysły z dudy big_grin Jak zdefiniujesz w akcie prawnym "taki bałaga
          > n"? Wyliczysz rzeczy, które można trzymać na własnym balkonie?

          Tęgie głowy sa od tego, zeby to wymyslić. Jesli chodzi o prawo, to uwielbiam czytać zwłaszcza MPZP😆. Bełkot to malo powiedziane...
        • ichi51e Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 18:31
          Ja postawiłem zielony rower a pani brązowy… i jak to wygląda…?

          Jak g… w lesie…
    • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:46
      Wchodzisz na lokalną grupę fb. I zaczynasz akcję edukację. Zdjęcia, daty, godziny. Jeśli nie ma na coś przepisów, to zostaje śmiechbprzez łzy. Jesli są, to zgłaszac do odpowiednich organów. Robota na poł etatu. 🤷🏼 Ale z doswiadczen8a wiem, ze mozna odnieść niejeden sukces 🤗
    • daniela34 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:50
      Mamy altankę śmietnikową.
      Co do balkonów - jest różnie. Jedni mają urządzone, inni wystawkę.
      Nie zachwyca mnie to, ale nie mój balkon, nie moja sprawa. Mnie obchodzi wyłącznie mój kawałek ogrodu na balkonie 😀
      • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:00
        Może to dobre podejście, zdrowsze big_grin
        • daniela34 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:24
          Nie no. Ja Cię rozumiem. Jeśli chodzi o estetykę to niekiedy te balkony wyglądają strasznie (nie chodzi mi o to, żeby każdy miał kwiatuszki i swieczuszki, ale niektórzy mają faktycznie cmentarzysko połamanych mebli). No ale nie moje małpy, nie mój cyrk. Ktoś nie ma miejsca, ktoś nie ma czasu, ktoś nie ma siły, żeby to wywieźć itd.
          Z tymi wystawkami na zbiórkę odpadów wielkogabarytowych to to też wygląda paskudnie, no ale nie bardzo widzę rozwiązanie.
    • yennefer.00 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 11:55
      A gabaryty, gdzie u Was się składuje na osiedlu? Te wszystkie stare kanapy, drzwi itp. Są jakieś rozwiązania, żeby to nie stało luzem na widoku? U nas po prostu zostawia się te rzeczy w jednym miejscu na widoku. Irytujący widok. Jestem chyba jedyną wariatką, której to przeszkadza big_grin
      • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:05
        My z chłopem też czujemy się chyba jedynymi wariatami w bloku bo przeszkadzają nam gołębie które uparły się na skrzynkę z przewodami elektrycznymi przy wejściu. Obsraly wszystko wokół w ciągu paru dni i najwyraźniej chcą założyć tam gniazdo. Przepędzamy i odstraszamy żeby do tego nie dopuścić ale najwyraźniej tylko my.
        Już teraz 🤮 jak na to patrzę a jak będzie gniazdo to syf zrobią jeszcze większy.
        • ga-ti Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:13
          Jak się zagnieżdża to nie odpuszczą! One się lęgną kilka razy w ciągu roku!
          • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:33
            Wiem 😡
            Ja też nie odpuszczam 👹
      • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 14:12
        Meble wystawia się obok wiaty i zabierają je przy wywozie gabarytów. Drzwi to natomiast odpady budowlane i tych wystawiać nie wolno tylko trzeba odwieźć do pszok lub do utylizacji firmie która wstawia nowe.
      • majaa Re: graciarnia na balkonach 10.03.25, 11:07
        Mamy specjalny zamykany śmietnik na odpady wielkogabarytowe, nie walają się na widoku.
    • jowita771 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:03
      Uważam, że powinien być zakaz trzymania gratów w przestrzeni wspólnej oraz na balkonach. Chciałabym też, żeby było mniej bilboardów i różnych plandek z reklamami.
      • katiemorag Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:31
        U mnie jedni lokatorzy zaczęli trzymać buty na klatce schodowej. Szybko się to skończyło bo ktoś jak przechodził to kopał im te buty, nawet dwa piętra niżej. Potem ich szukali na klatce.
        • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:34
          No to już jest chamówa. Tzn wystawianie butów. Dobrze że im kopali
    • ophelia78 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 12:55
      Ludzie którzy trzymają rzeczy na balonie nie robią tego bo tak chcą tylko dlatego ze nie mają innego wyjścia.
      • nenia1 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:06
        ophelia78 napisała:

        > Ludzie którzy trzymają rzeczy na balonie nie robią tego bo tak chcą tylko dlate
        > go ze nie mają innego wyjścia.

        Ale wszystko można zrobić w taki sposób, żeby to było mimo wszystko estetyczne. Np. przesłonić tak samo balkony.
        To jest zmora starszego budownictwa. Jeden przesłania szczebelki wikliną, inny wkłada plastik, kolejny drewniane sklejki itd. i to wszystko w różnych kolorach a nie daj boże jeszcze każdy swój balkon sam maluje - jedne bordowo, inny pomarańczowo, trzeci niebiesko. No nigdy to nie będzie wyglądało dobrze. Obudować tak samo, każdy balkon w takim samym kolorze i jak ktoś napisał - jak trzymać to do wysokości barierek. Przecież sporo budynków odnowionych tak funkcjonuje i nawet nie widać czy ktoś ma coś na balkonie czy nie.
      • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 15:21
        ophelia78 napisała:

        > Ludzie którzy trzymają rzeczy na balonie nie robią tego bo tak chcą tylko dlate
        > go ze nie mają innego wyjścia.


        A najczesciej dlatego, ze są zbieraczami, którzy swoje emocje regulują przy pomocy kompulsywnych zakupów...
        • homohominilupus Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 15:55
          Zaleć im terapię
          • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 16:00
            homohominilupus napisała:

            > Zaleć im terapię
            >

            "Badanie wskazuje, że 22% pełnoletnich Polaków przyznaje, że korzystało kiedykolwiek z leczenia u psychiatry lub wsparcia psychologicznego."

            To duzo, chociaz część pewnie przymusowo.
      • eva_evka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 22:35
        ophelia78 napisała:

        > Ludzie którzy trzymają rzeczy na balonie nie robią tego bo tak chcą tylko dlate
        > go ze nie mają innego wyjścia.

        Można mniej kupować.
        Jeśli nie mam gdzie tego przechowywać, to nie kupuję.
    • kachaa17 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:12
      Nie zauważyłam u nas na balkonach jakichś grafów. Sama u siebie mam taką skrzynkę z.bialych desek, kilka brzozowych pieńków, które służą latem za podstawki pod kwiaty i brzozową gałąź - jako ozdobę. Wiosną i latem dochodzą jeszcze szynki z kwiatami oraz stolik i 2 krzesła. Moi sąsiedzi jeśli mają jakieś rzeczy to jest to drobnica i nie kole w oczy. Moje osiedle ma ok. 30 lat.
      Za to sąsiad z boku wystawia na klatkę pod swoje drzwi buty i czasami śmieci.
      Gabaryty zalegają pod altanką śmietnikową.
    • ga-ti Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 13:22
      Na moim balkonie nie jest pięknie. Suszę na nim pranie, wierzę pościel, zimą przechowuję gar z jedzeniem, puste skrzynki na kwiaty i zioła... Ale mam balkon od podwórka i nie gorszę przechodniów suszącymi się gaciami 😄
      Latem mam kwiatki, lampeczki, krzesełka, leżaczek.
      Natomiast nie dziwię się, ludzie mają ciasno, przy dzieciach robi się sporo gabarytów, wywrotka, parking, hulajnoga, pchacz, domek, wózeczek, namiot, bujawka, .... No gdzieś to trzymać trzeba. Można estetycznie balkon zasłonić, by tego rozgardiaszu nie było widać.

      Natomiast dziwią mnie problemy z wystawionymi meblami, sprzętami. Powinien być nakaz wywozu na pszok, czy inny punkt odbioru. Wynosisz, na przyczepkę, wywozisz. Czy Wy macie w umowie z firmą od śmieci, że wywożą w ramach comiesięcznej opłaty? U nas w domu jednorodzinnym nie ma takiej opcji. Mogę sobie składować, jeśli lubię, ale i tak wywieźć muszę sama.
      • madame_edith Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 14:10
        A u mnie w domu jednorodzinnym gmina wywozi we wskazanym przez siebie terminie (2x rok). Nie każdy ma samochód z przyczepką. Ba, nie każdy ma samochód w ogóle, żeby sobie wywieźć kanapę do pszok.
        • slonko1335 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 14:14
          Zgadza się. Wtedy wynajmuje się firmę która się tym zajmuje i płaci za to, że ktoś za nas to wykona.
        • ga-ti Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 14:54
          U mnie zbiórka gabarytów była zanim powstał pszok, ale chyba było wyznaczone miejsce zbiórki, nie odbierali spod domów.
          No cóż, jak się nie ma auta, przyczepki to trzeba wypożyczyć, wynająć i opłacić usługę.
        • 1matka-polka Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 15:13
          madame_edith napisała:

          >Nie każdy ma samochód z przyczepką. Ba, nie każdy ma samochód w ogóle
          > , żeby sobie wywieźć kanapę do pszok.

          To niech zapłaci za transport. Zamiast uspołeczniać swoje koszty🙄
    • turkusowozlota Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 14:17
      No to na moim osiedlu jest wręcz odwrotnie. Balkony są tak pięknie urządzone, że glowa mala. Osiedle nowe, jeszcze trochę balkonów stoi pustych ale na większości są nowe meble wypoczynkowe, rośliny, lampki, lampiony ze świecami w środku, ozdoby ze sznurków (jak to się nazywało, słowo mi uciekło), huśtawki różne w zależności od wielkości balkonu.
      Czasem wieczorami chodzę i podgladam jakie sąsiedzi mają donice, jakie rośliny ozdobne, czasem coś ściągnę, coś podpatrze. U mnie też jest na balkonie ładnie, gratów nie ma. W zeszłym roku kupiliśmy jeszcze fontanne i woda nam szemrze, ja pijemy kawkę wśród Kwiatów.
      Graciarni nie widuje, czasem w zimie stoją rowery, alę tylko na pojedynczych balkonach.
      W moim bloku chyba wszyscy mają komórkę lokatorską.
    • magdalena8606 Re: graciarnia na balkonach 09.03.25, 14:41
      Nienawidzę graciarni na balkonach oraz rozwieszonego na sznurkach prania. Kojarzy mi się to ze slamsami.
      Balkony powinne być estetyczne. Oczywiście pojęcie estetyki jest względne, ale należy pamiętać, że balkony stanowią część wspólną budynku więc na ich wygląd wspólnoty powinny mieć wpływ i wymagać co można, a czego nie można. Nie jest prawdą, że to głównie starsi ludzie traktują balkony jako składowisko wszelkich niepotrzebnych rzeczy. Ja to obserwuję także wśród dużo młodszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka