Jak tam u Was na osiedlach- ludzie mają porządek na balkonach czy raczej traktują balkony jak składowisko gratów? Wydawało mi się, że te składowiska i wystawki to domena starszych ludzi i starszych bloków, ale chyba nie...Ja sama mam niezagospodarowany ciągle balkon, ale też nie piętrzą się na nim bez ładu i składu rzeczy.
Wiadomo, że każdy może mieć jak chce na swoim balkonie i ja się nie będę wtrącać, ale szczerze mówiąc troche razi w oczy wygląd bloku z takimi balkonami, nie ukrywam, że przeszkadza. Nie mam też nić przeciwko trzymaniu przedmiotów- jakieś rowery, skrzynki na narzędzia itp. Wszystko spoko, jak jest jakoś uporządkowane, ale często nie jest. Jakie macie zdanie?
Niestety mam też sąsiadów, którzy trzymają jakieś swoje rzeczy przed drzwiami- buty, szafki.
Wkurza mnie w mieszkaniu w bloku brak jakiegos porządku i estetyki we wspólnej przestrzeni. Co z tego, że kupisz mieszkanie na nowym osiedlu, jak zaraz i tak jest syf. Plamy na kostce po oleju, obite ściany bleee
Miało być tylko o balkonie, a wyszło o wszystkim

Jestem ciekawa, jakie jest Wasze doświadczenie, szczególnie na nowych osiedlach.
A i jeszcze jedno- graty śmietnikowe, tzw. gabaryty. Macie na to jakąś altankę śmietnikową, czy leżą tak na wierzchu, aż zostaną zabrane? U nas leżą na widoku i też mnie to wpienia.