lajtova
12.03.25, 14:44
W amerykańskiej administracji publicznej, po ogromnej fali zwolnień pracowników i cięciach budżetowych, nastąpił swoisty i nieoczekiwany efekt. Ekonomiści nazywają to co się dzieje "Efektem Muska"... jeśli zaproponuje się możliwość odejścia z pracy wszystkim, bez wyjątku, oferując w zamian dodatkowe korzyści, to kto odejdzie pierwszy? Oczywiście ci, którzy najmniej będą się obawiać poszukiwań nowego zajęcia. W ten sposób amerykański sektor publiczny pozbył się najlepiej wykwalifikowanych kadr.