szmytka1
13.03.25, 15:31
Od tygodnia bol w okolicy pachwiny, podbrzusze jedna strona. Już myślałam, że mam raka jajnika albo przynajmniej torbiel. Dziś u ginekologa macica ok, jajniki w porządku. Nic w tym boku nie widać na usg, za to nerka ze złogami. Ginekolog mowi, że być może mam kamień już nisko w moczowodzie i nie może go uchwycić na swoim sprzęcie. Obejrzala mi nerke, pokazala zlogi, sprawdzila jeszcze, ze na razie zastojow moczu nie mam. Odeslala do rodzinnego. U rodzinnego nie ma szans się dostać, próbowałam tłumacząc przez telefon o co chodzi. Mam próbować dopiero po niedzieli, bo jest nawał przeziebieniowcow. Co do tego czasu, może podpowiecie? Jak sobie pomóc? Nie chce wyczytywać googli tylko posłuchać porad ludzi, co mieli z tym doświadczenie.
Czuję się chora, boli mnie w tym boku, zimno mi, mocz czesto ale w minimalnych ilościach. Mam w domu kalipoz moczopędny, ale nie wiem czy mogę w tej sytuacji, nie chcę sobie zaszkodzić.