Dodaj do ulubionych

Jak sobie pomóc kamień nerkowy

13.03.25, 15:31
Od tygodnia bol w okolicy pachwiny, podbrzusze jedna strona. Już myślałam, że mam raka jajnika albo przynajmniej torbiel. Dziś u ginekologa macica ok, jajniki w porządku. Nic w tym boku nie widać na usg, za to nerka ze złogami. Ginekolog mowi, że być może mam kamień już nisko w moczowodzie i nie może go uchwycić na swoim sprzęcie. Obejrzala mi nerke, pokazala zlogi, sprawdzila jeszcze, ze na razie zastojow moczu nie mam. Odeslala do rodzinnego. U rodzinnego nie ma szans się dostać, próbowałam tłumacząc przez telefon o co chodzi. Mam próbować dopiero po niedzieli, bo jest nawał przeziebieniowcow. Co do tego czasu, może podpowiecie? Jak sobie pomóc? Nie chce wyczytywać googli tylko posłuchać porad ludzi, co mieli z tym doświadczenie.
Czuję się chora, boli mnie w tym boku, zimno mi, mocz czesto ale w minimalnych ilościach. Mam w domu kalipoz moczopędny, ale nie wiem czy mogę w tej sytuacji, nie chcę sobie zaszkodzić.
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 15:32
      Aha, próbowałam od razu zaklepać termin u urologa, żeby donieść już tylko skierowanie... terminy za rok
      • bezmiesny_jez Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:35
        A prywatnie?
        • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:25
          Nie mam pojecia jak prywatnie wyglądają terminy.
    • yenna_m Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 15:33
      Poszłabym na SOR.
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 15:35
        Ale mój stan raczej nie zagraża życiu, nie goraczkuję, ja mam mały szpitalik bez urologii, z dyżurami stażystów, za wiele to mi nie pomogą, a nie wiem czy jestem na siłą pół nocy przesiedzieć na dużym sorze, gdzie musiałabym dojechać najpierw kilkadziesiąt km
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 15:36
        Ale nie wykluczam jakby mi się bolowo pogorszyło bardzo, poleżę chociażby po zastrzyk jakiś. Chciałabym posłuchać co w warunkach domowych i co z tym kalipozem, czy zacząć brać.
    • malaperspektywa Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 15:40
      Jedź na sor. Nie znam się ale chyba lepiej nie czekać aż będziesz zwijać się z bólu do nieprzytomności i zażegnać komplikacje. Może da się to rozgonić lekami. Czekanie i ostry stan to chyba tylko operacja, a narki poważna strawa. Współczuję ci bardzoi radzę jechać na SOR.
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:04
        Dzięki za wyrazy współczucia, jak mi się pogorszy, to pójdę, może podaxza zastrzyk.rozkurczoqy, przecinolowy, czy antybiotyk gdyby do zapalenia doszło. Jutro może zbadam mocz. Ja pierniczę, w jednej nodze mam zapalenie rozsciegna, a z drugiej strony ten nol podbrzusza i całkiem kulawą jestem. I stara i nad grobem chyba stoję
        • malaperspektywa Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:01
          Ale jeszcze stoisz smile. Gorzej jakbyś leżała.
          • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:05
            Ja trochę dramtyzuje zawsze jak zachoruje, żeby ktoś się nade mną politowal i poużalal 😉 a moja wina to jest to, że nie idę od razu jak mam pierwsze problemy, tylko tak łażę aż mi się mocno pogorszy
      • bezmiesny_jez Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:33
        SOR to oddział ratunkowy, a nie oddział profilaktyczny. Potem się dziwić, że są kolejki i ktoś faktycznie z kolką nerkową będzie czekał.

        Szmytko - dużo pić, ciepłe kąpiele i nospa, może zejdzie. W razie kolki na SOR.
        • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:45
          U mnie nie ma osobnego sor. Idziesz do szpitala i tam mówisz co chcesz, że do lekarza i jest 1 lekarz, który siedzi gdzieś na górze na oddziale. Jak przyjodzi pacjent na nocna pomoc, to ten lekarz przyjdzie go obejrzeć, jak będzie wezwanie karetki do wypadku, to pojedzie karetką a jak ktoś se utnie rękę i przyjdzie an.sor, t9 dalej ten sam lekarz będzie opatrywał. Chora o oszczednosciowa sytuacja, 1 czlowiek opedza te wszystkie rzeczy na raz. Tak ansz powiat to rozwiązuje. Za to receptę xi na maila wyślą

        • malaperspektywa Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:07
          No to nie wiem jak przy akcji kamień nerkowy rozpoznać kiedy należy jechać a kiedy jeszcze nie. Jak by tak czekać to można nie mieć siły na SOR się doczołgać i wtedy to już tylko karetkę trzeba wzywać. Moim zdaniem czekanie może być niebezpieczne.
          • z_lasu Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:18
            > No to nie wiem jak przy akcji kamień nerkowy rozpoznać kiedy należy jechać a kiedy jeszcze nie.

            No nie wiem, jakoś nigdy nie miałam wątpliwości. Ani we własnym przypadku, ani męża. Tak, należy leczyć u specjalisty, a nie czekać, aż się problem sam rozwiąże. Szukać złogów na USG, rozbijać ultradźwiękami itp. Ale jeśli ból jest do wytrzymania, to na SORze i tak człowiekowi nie pomogą. Nie ma zagrożenia życia - nie ma tematu.
            • lauren6 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 09:37
              > Nie ma zagrożenia życia - nie ma tematu.

              Jeżeli ma zatkane drogi moczowe to zaraz wda jej się urosepsa i zagrożenie życia będzie.

              Lepiej zadziałać zanim do zagrożenia życia dojdzie, nie sądzisz?
              • bezmiesny_jez Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 12:28
                >Jeżeli ma zatkane drogi moczowe to zaraz wda jej się urosepsa i zagrożenie życia będzie.

                Ale nie ma, pisze o tym w 1 poście. Pi prostu ją boli. No to nie jest przypadek na SOR tylko do urologa.
                • lauren6 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 12:50
                  TK jej robiłaś, że wiesz?
                  W gabinecie urolog nie zrobi jej tomografii, ani nie założy cewnika DJ, a być może jest ku temu potrzeba, skoro ma ciągłe parcie na oddawanie moczu.

                  Z nerkami nie ma żartów. Nie słuchaj autorko głupot mądralińskich po szkole Google, tylko zadbaj o zdrowie.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 15:53
      Bardzo dużo pić i Nospę brać. Może go urodzisz.
      Ale mocz często i w małych ilościach to najprawdopodobniej zapalenie pęcherza, albo nerek, chyba że kamień zablokował przepływ.
      Przy kamieniu ból się przesuwa zwykle coraz niżej i sika się krwawym moczem.
      A na nocną pomoc nie możesz pójść?
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:02
        Właśnie dziwne, że mnie nie bolało wyżej a potem niżej. Ta nerka mnie boli, co odczuwam jako nol w plecah blisko kręgosłupa, ale od urodzenia drugiego dziecka to mnie już wszystko co jakiś czas boli, wiec bagatelizowałam. Teraz bolało mnie od razu niskoz bol taki sam jak odczuwalam zawsze podczas owulacji o byłam świecie przekonana, że to.problem z jajnikiem. Ten nol nie był wędrujący, od razu nisko. MocZ wydaje mi się, że ciemniejszy i o ostrzejszym zapachu. Zapalenie pęcherza nieraz miewałam, nawet z krwiomoczem i było bolesne, teraz (jeszcze) nie boli w ten sposób

        A może co innego boli, ale co tam może boleć, jeśli ginekologicznie jest ok?
    • hrasier_2 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 15:57
      RIRS .Ale cena. Na NFZ trochę taniej.
    • mama-ola Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:07
      Osoba z rodziny ma taki problem, tylko zabieg pomoże - trzeba usunąć kamień. Im szybciej zaczniesz to załatwiać, tym lepiej. Idź na SOR i powiedz, że boli.
    • 1.wetta.1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:22
      Mam teraz przykład bliskiej osoby. Opierał się, żeby jechać na sor, ból trwał dwa dni, na trzeci już zgłosił się do lekarza. Okazało się, że rozwinęła się infekcja, miał zabieg, jednak kamień nie został usunięty. Założono tylko obejście, które zminimalizowało objawy bólowe. Dalsze leczenie trwa, kamień dalej sobie tam leży. Zabieg usunięcia dopiero po wyleczeniu infekcji.
      Nie bagatelizuj tego bólu. Może niestety rozwinąć się sepsa. (Oby nie!).
    • edka12 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:24
      Z doświadczenia piszę: kup w aptece Rowatinex , urosept, sok z żurawiny, nospe max i zapas przeciwbólowych. Lekarz oczywiście, ale jeśli czekasz na wizytę to zrób prywatnie badanie moczu z osadem i z wynikiem idź na wizytę.
    • summerland Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:35
      Pij duzo wody i podobno skakanie pomaga, tak slyszalam od dwóch osób. Mój mąż niedawno sie zmagał z takim bólem z powodu kamienia (i) w nerce. Strasznie go bolało, że nie mógł nawet skakać. 2 razy był na pogotowiu, raz czekał 9 godzin (całą noc), na drugi dzień było ok a na trzeci znowu go rozbolało i czekał 10.5 godz na pogotowiu. Zrobili badania, dostał leki przeciwbólowe i rozkurczowe i na następny dzień było już lepiej (odpukac). A i jeszcze "urodzil" w międzyczasie malutki kamień (mniejszy od ziarnka piasku.
      On już miał w przeszłości taki problem i miał 2 zabiegi rozbijania kamieni laserem, po których było lepiej ale jakieś pozostałości zostały w nerkach i dlatego to się powtorzylo.
      • kira_03 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 23:03
        Powinien pić regularnie herbatę z pokrzywy.
    • karotka_plus Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 16:40
      Przede wszystkim dużo pić. Leki rozkurczające typu No-spa i przeciwbólowe, coś moczopędnego.
      Mój mąż co roku rodzi kamienie. Lekarze zawsze zalecają mu pić piwo (też działa moczopędnie).
      Ja miałam 2 razy ale piasek - ten sam schemat postępowania, dużo pić i rozkurczowe.
      Im niżej boli tym niżej jest ten kamień/piasek.

      Jeśli do rodzinnego tak ciężko się dostać to może wieczorynka?
    • joasia33 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:09
      A Kalipoz to nie jest na niski potas?
      Co do kamienia, to podane rady są okej, o ile kamień nie utknie w moczowodzie. Przydarzyło mi się to kilka lat temu. Ból był taki, jaki miałam przy sepsie, więc w środku nocy wylądowałam na SOR. W klinice aparat do ESWL miał awarię. Podano mi rozkurczowe, a potem zabrano na urologię celem cewnikowania. Ulga po cewnikowaniu to jedno z moich piękniejszych wspomnień, haha, bo ten ból naprawdę jest potworny. Zatem w razie takiego bólu polecam SOR.
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:23
        Taj, to na potas, miałam razem z moczopędnymi zapisany przez lekarza ko i tak się zastanawiam, jakbym teraz miała brać moczopędne, to czy ten kaliopoz też przyjmować, bo on ma w przeciwwskazaniach niewydilnosc nerek
        • joasia33 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:45
          Kalipoz ma w przeciwwskazaniach niewydolność nerek, gdy niewydolne nerki nie filtrują potasu, a hiperkaliemia jest bardzo niebezpieczna.
          • joasia33 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:46
            A tak w ogóle to polecam do picia (paskudną trochę, ale jednak skuteczną) wodę Jan. Po moim epizodzie piłam ją długi czas. Skutecznie, bo już nigdy nie miałam problemu.
            • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:50
              Co to, żeby już nie Googlac, ta woda Jan i czy to z apteki?
              • joasia33 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:54
                Woda Jan zawiera minerały, które dobrze działają na nerki i ewentualne złogi w nich. Kupowałam w Auchanie i w Selgrosie w kartonach takich z kranikiem.
                • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:56
                  Aaa czyli woda to naprawdę woda 😅 nie mam żadnego z tych sklepów, co mówisz, oze w internecie poszukam
          • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:49
            Ja miałam moczopędne w związku z obrzękiem limfatycznym kończyn jaki wystąpił mi po kowidzie i wtedy razem ten kaliopoz.
            • joasia33 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:56
              Pewnie dlatego, że po podaniu moczopędnych może nastąpić spore odwodnienie i spadek potasu. Sam w sobie potas nie jest moczopędny. Zaufaj mi, mam niewydolność nerek i mogłabym się już z ego doktoryzować. smile
              • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:06
                Wierzę, pamiętałam, że miałam to wtedy i mi się pomyliło po prostu, mam całe mnóstwo lekow, które nie pamiętam na co są, nie dojadlam jak miałam zapisane na coś tam.
    • eliszka25 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:29
      Oprócz podanych już tu rad polecam kupić fitolizynę. I jednak szukałabym lekarza, choćby orywatnie.
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:48
        Dużo specyfików napisałyście. Zobaczę co mąż przywiezie i jutro sama najwyżej uzupełnię. Fitolizyna aptekarka dala. Stary zapisał hasło kamień nerkowy w moczowodzie i zdaliśmy się na farmaceutkę
    • kamin Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:38
      Dużo lekow rozkurczowych - nospa, scopolan
      Dużo picia
      Ciepło.
      Jak dasz radę to dużo chodzić, najlepiej po schodach
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:45
        Zrobiłam termofor, wysłałam męża do apteki. Popijam ziółka. Mam na razie stan podgorączkowy, będę siebie obserwować.
        • z_lasu Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:46
          O tak, termofor się sprawdza w takiej sytuacji.
          • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:52
            Termofor to must have u nas w domu, pomaga na bolące uszy, na które cierpimy, na pokręcony kark jak zawieje i na wiele innych rodzinnych dolegliwości 😅
    • z_lasu Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:45
      Doraźnie: Fitolizyna + Rowatinex + rozkurczowe (Nospa, Buscopan) + przeciwbólowe. Nospę można łączyć z Ibuprofenem (dostałam pozwolenie w szpitalu), czy Buscopan można łączyć - nie wiem (ale łączę). U mnie taki zestaw sprawdza się od lat i zawsze jakoś się udaje "rozpędzić" problem. Ktoś tu polecał urosept - na kamicę nie pomaga mi w ogóle, za to jest super przy zapaleniu dróg moczowych. Na SOR moim zdaniem nie ma sensu jechać w tym stanie.
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:54
        No na sor będzie stażysta, który będzie mniej wiedział w temacie niż ematki. Oczywiście gdyby bol się rozwinął, gorączka no to po jakiś zastrzyk się doczłapie tam, ale na razie też mi się wydaje bez sensu. Zobaczę jaki zestaw lekow mąż przytarga, ustaliłam na razie że te fitolizyne pani mu dala.
        • joasia33 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 17:58
          Fitolizyna jest bardzo dobra. Znaczy, w smaku ohydna, ale działa. Pamiętam, że moja koleżanka mająca problemy ze złogami nie ruszała się bez niej z domu. Na SOR jedź dopiero wtedy, gdy naprawdę ból będzie nie do zniesienia. Może opędzisz sprawę innymi środkami. Trzymam kciuki.
          • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:09
            Dziękuję, oraz pozostalym ematkom, które mi poradziły i pożałowały. Od razu czuję się zaopiekowana 🤣 sprawdzę co on kupił i jutro przejadę się uzupelnie o inne polecajki z wątku i będę się zmuszała do picia.
          • z_lasu Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:11
            Teraz fitolizyna jest w kapsułkach, nie trzeba się męczyć z ohydnym smakiem.
            • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:15
              Oby to była taka wersja 😅
            • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:40
              Dupa, kupił gorszą wersję
              • eliszka25 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:49
                Znaczy będziesz pić kupę. Jest obrzydliwa, ale pomaga. W każdym razie mojemu mężowi zawsze pomagała.
                • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 18:58
                  Dobra, idę to testowac
                • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 19:17
                  Pieknie, to teraz wiem jeszcze, że jestem nienormalna, bo mnie ten smak pasuje. Pasta do zębów, ziolka do picia, coś jak olejki eteryczne z kamfory. Mój zapach, mój smak. Spodziewałam się czegoś gorszego. Miód z mlekiem i czosnkiem byłby rzyga, ziolowo eteryczne są szczęśliwie ok.
                  • buldog2 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 14:34
                    Tak i ja myślę, fitolizyna jest ok, ale oczywiście działa w dłuższym czasie. Z tym, że jeśli nie boli nerka, to kamień jest moczowodzie i to jest plus (kiedy przechodził z nerki do moczowodu, prawie traciłem przytomność z bólu. Trzeba zaakceptować, że dopóki człowiek z bólu się nie poci, to nie ból). Warto wiedzieć, jaki jest kamień, szczawianowy czy inny (nie pamiętam) ma ostre krawędzie i podobno jest coś co je rozpuszcza (nie pamiętam już co).
                    Końcowy etap wychodzenia kamienia jest stosunkowo bezbolesny.
                  • gryfna-frelka Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 15:46
                    Szmytko, wlasnie mialam Ci napisac ze w dobrej sprawie to i ohydne cos mozna wypic, ale Twoj ostatni wpis mnie tak rozsmieszyl ze pozostaje mi tylko zyczyc Ci zeby kamien sam zszedl (jezeli to kamien) i ogolnie zeby sie wszystko szybko ulozylo. smile Trzymam kciuki!
                    • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 17:19
                      Dziś mi znacznie lepiej, ale boję się teraz tego, co mam w nerce. Samo nie zniknie i może mi narobić większych kłopotów. Będę pić te pastę. Umówię się do.rodzinnej, zobaczę co powie
      • edka12 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 19:09
        Ja polecałam Urosept ponieważ przynajmniej u mnie kamień był powiązany z infekcją bakteryjną ale faktycznie na kamicę bezpośrednio to nie jest. W tym samym celu (przeciwbakteryjnie) piję sok z żurawiny (taki z apteki)
    • kitty4 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 21:43
      Jako weteranka kamicy nerkowej pozowlę sobie zauważyć :
      - jeżeli boli Cię nisko w pachwinie, nisko, to być może jest to zapalenie czegoś ponieważ :
      bólu schodzącego kamienia nie da się przeoczyć - jest taki że wyjesz na głos i błagasz wszystkich w okół o to aby CIę zabili. Czołgasz się, bo nie możesz wstać.
      Wymioty i ból, ból, ból - jedyne co pomoże to kroplówka w szpitalu i ew obejście przewodu moczowego ( nie pamiętam jak fachowo się to nazywa) i wtedy masz takie obejście do moczu, a kamień schodzi i w końcu go rodzisz.
      Potem udajesz się na wizytę , wyjmują Ci to coś.
      Następnie robisz rtg i w zależności co tam widać udajesz się, albo nie (oby) na robzbijanie kamienia.
      Nie wiem jak to jest prywatnie, bo robiłam państowo, i k....a m...ć - nigdy więcej - bolało tak, że nie wytrzymałam jednej całej sesji rozbijania kamienia. Myślę, że gdyby to był kamień i schodzilby Ci - na pewno nie pisalabyś , tylko wzywała karetkę lub jechała na SOR.
      Silnym środkiem przeciwbólowym dobrym na kamienie jest Nimesil
      • turzyca Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 21:59
        Mnie te objawy pasują do piasku. Też boli ale nie do błagania o dobicie.
        • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 06:59
          Tak, może piasek. Dzis mi jakby lepiej i więcej sikam 😅
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 06:58
        Niemesil mam. No ciekawe co mogło tam boleć, a czego nie widać na usg, ile ja tam jeszcze mogę mieć organów 😅 albo do jakiego lekarza iść, by to obadał. Na razie od rana mi lepiej, odbija mi się tylko ta ziołowa pasta.
        • kitty4 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 09:16
          To trzymam kciuki żeby było już zupełnie lepiej .
        • malaperspektywa Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 10:48
          Może to organy kościelne zamiast kiszek marsza grają.
    • turzyca Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 21:57
      Oprócz wszystkich rad powyżej - wanna z ciepłą wodą. Rozluźnia i zapewnia idealną pozycję.

      I pij! Pij nie dużo, ale mnóstwo, nawet pięć litrów w ciągu dnia.
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 07:00
        Aaaaaaa nie mam wanny! Była, ale nim się wprowadziliśmy, to kazałam wywalic i przerobić na prysznic.
    • elieka Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 13.03.25, 22:48
      Na ból nie wiem co pomoże, ale na szybsze urodzenie kamienia (jeśli już jest dość nisko) to wchodzenie po schodach. Znajomej brat pojechal na sor bo wił się z bólu, po czym czekając kilka godzin na przyjecie (!!!), łaził po schodach, żeby "zabić" ten ból jakoś. No i nagle przestało boleć, co w chwilę później lekarz na usg skomentował, że tym chodzenirm sam sobie pomógł.
    • arim28 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 09:28
      Fitolizyna masc do picia i kapiele w wannie smile
    • lauren6 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 09:48
      Powinnaś znaleźć się pod opieką szpitalną, mieć zrobioną TK z kontrastem. Jeżeli oddajesz mniej moczu może to oznaczać, że jeden moczowód jest zatkany. Złóg poniżej 0,5 cm wydalisz, większego nie. Tego nie wiesz, bo na USG dobrze nie oszacuje się wielkości kamieni. Tylko TK.

      W przypadku zatkanego moczowodu nie zaleca się dużo pić, bo nerka nie poradzi sobie z tymi płynami. Dlatego nie słuchaj dobrych forumowych tad o piciu pokrzywy i skakaniu, tylko jedź do szpitala, który ma oddział urologiczny i nie daj się spławić. Jeśli pojawi się gorączka to jedź na cito, bo może to być początek sepsy.
    • moni_485 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 11:47
      Googla ci zabrali nieogarze.
      • szmytka1 Re: Jak sobie pomóc kamień nerkowy 14.03.25, 12:14
        A tobie oprócz Googla rozum? Umiejętność czytania zanika, to może i niedługo pisać przestaniesz i będzie spokój. W starterze jest napisane, że nie chcę czytać porad z Googla, tylko wolę je dostać od osób, które miały już ten sam problem co ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka