No cholera!
Mam trochę zły czas, trochę kłopotów, troszkę obniżone samopoczucie etc.
Uczepiła mi się osoba mojego własnego mózgu, nie chce o tej osobie myśleć, ale taka jakaś obsesja z ruminacjami mi się zrobiła- bo ze wszystkim ta osoba mi się kojarzy, non stop pojawia w myślach i bardzo pogarsza mi nastrój.
Jak to przetrwać? Jak to przerwać?
Znacie jakieś sposoby na take ruminacje?
Tak, myślę o spotkaniu z terapeutą, ale nie mam już żadnego na podorędziu, jak się pogorszy nie polepszy to wdrożę.
Ale może macie jakieś domowe sposoby na ruminacje i obsesje?