zapomnialosiehehe1
28.03.25, 17:15
Wylatuję niebawem na wakacje do jednego z państw bliskiego wschodu i tak mnie trochę wzięło na refleksję.
Mój mąż zawsze miał słabość do kobiet z południową uroda. Bardzo ciemne gęste włosy, ciemne oczy i oprawa, opalona, duże usta, szeroki uśmiech i nawet orli nosek. Szczupłe z ładną figurą.
Ja jestem typem typowo północnym, ludzie biorą mnie za Skandynawke. Podobam się mężowi , czuje to i zawsze wiedzialam, ale nie powiem zdarzało się, że wzrok leciał mu za jakąś kobieta w tym typie albo bywał bardzo koleżeński i przyjazny dla kobiet o takiej urodzie.
Trochę mi to psuje humor, bo tam będzie pełno takich kobiet.
Macie tak albo miałyście z partnerami? Przeszkadzałaby wam taka słabość?