mizantropka_20
16.04.25, 17:39
Jestem na siebie mega wkurzona. Zaczynam remont mieszkania w związku z czym kupuje jakieś tam panele, baterie i inne stiuki weneckie. I.... wpada mi coś w oko, dość szybko się decyduje, pan/pani zapisuje zamówienie, a mnie się w tej sekundzie odpodobywuje☹️☹️☹️. Oczywiście nie mam odwagi odzamówić. W rezultacie jeszcze remont nie zaczęty, a mnie już się nie podoba efekt końcowy. Ma ktoś tak, czy tylko ja jestem "wyjątkowa" w tym względzie?